Skocz do zawartości

Polecane posty

dysydent    18
Napisano (edytowany)

Basagran mi zniszczył w ub r. modelowo i to w dawce 1l/ha w fazie liścieni do drugiego liścia,rzepaku fasola faza pierwszego liścia  do pierwszych trójdzielnych a pojedyncze fasole w fazie wschodów, a command nie ma prawa niszczyć rzepaku bo nim się rzepak po siewie pryska od innych chwastów.

Zapytałem o skuteczność sencoru bo kiedyś w ziemniakach zastosowany nalistnie wyczyścił kożuch ze sporego już rzepaku i modelowo załatwił przetaczniki ale nalistnie i raczej przy wilgotnej pogodzie ,

czyli doglebowo bywa zawodny . Acha .dzięki.

Co do basagranu to po litrowej dawce fasola zdrowa ale pozostały bodziszki i poprawiłem tydzień po kolejne 1l/ha i już pojawiły się lekkie przyparzenia na pojedynczych fasolach. Plon i tak na tym polu miałem najlepszy bo silne stanowisko

 

Przed wschodami dane tam było Afalon 0,9l +pendigan ok. 3l /ha ale pole z grudą niewałowane po siewie no i afalon ub. r. nigdzie mi nie podziałał dobrze, on był firmy Adama i może taka partia bo w tym roku tej samej firmy nieźle na bobiku i ziemniakach marchwi. Tutaj też loteria bo można trafić pestycyd niepełnowartościowy i to renomowanych producentów a to trudne do udowodnienia czy nawet jednoznacznego zdiagnozowania.

 

Kolejnym powracającym problemem w plantacjach fasoli, buraków, warzyw jest skrzyp i zauważyłem dwukrotnie jego wrażliwość na jakieś dolistne nawozy lub ich kombinacje - ich efekt parzący. nie znajduję nigdzie środków docelowych w wymienionych plantacjach na tego "chwasta" a przecież biologicznie bardzo różni się od roślin które zachwaszcza i spotkałem się z opisami dolistnej wrażliwości na saletrę wapniową (u mnie nie potwierdzoną)  sam przypadkiem spaliłem go raz w burakach raz w fasoli ale nie pamiętam czym bo zabiegi nie planowe a raczej okazjonalne typu - płukanie opryskiwacza po basagranie w fasoli i przy okazji nawozy dolistne.

Podejrzewam jego wrażliwość na substancję lub mieszankę która w roślinach wyższych może być nawozem, adiuwantem a przynajmniej czynnikiem obojętnym.

Dobrze było by jednym przejazdem opryskiwacza , przynajmniej poparzyć części nadziemne w silnie "zaskrzypionej" plantacji z opcją poprawki na odrosty.

Przy glifosacie zamiast podorywki i przy uproszczonej uprawie roli gatunek ten staje się niejednokrotnie - jedynym jaki pozostaje niezwalczony.

Niczego nie chcę sugerować bo sam nie wiem ale przykład wycofanej substancji - alachlor - z alanexu lub lasso świadczy o nietypowej wrażliwości tego chwastu. Trochę inna biochemia w tkankach, inna budowa morfologiczna lub komórkowa może wystarczyć do wytestowania stuprocentowej skuteczności jakiegoś wynalazku i może ktoś się tym pochwali , a jeśli zechce to i niech zarobi na produkcji i dystrybucji czegoś podobnego. A może już ktoś oferuje jakiś interwencyjny specyfik na skrzyp we wszystkich roślinach dwuliściennych?

Potrzebny specyfik o odwrotnej selektywności do glifosatu!

 

Edytowano przez dysydent

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
waldii1    13

Skrzyp polny nie urośnie na ziemi o ph zbliżonym do obojętnego. Mam to sprawdzone w buraku gdzie ph było niskie był skrzyp, wapnowanie w ilości 4t wapna tlenkowego na ha całkowicie wyeliminowało skrzyp z pola.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ravoj    45

To prawda, wapnowanie pomaga i saletra wapniowa również pomaga w dawce bodajże 5l/ha - widziałem co miał sąsiad przed  i po saletrze. Nie zabiło go całkiem, ale zrobił się żółty, karłowaty, brzydki i przestał rosnąć.  Może do saletry siarczanu dodać i efekt byłby lepszy. 


"seks to jedna z najpiękniejszych, najbardziej naturalnych i najzdrowszych rzeczy, jakie można kupić za pieniądze"

Tom Clancy 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

dysydent    18
Napisano (edytowany)

Skrzyp polny nie urośnie na ziemi o ph zbliżonym do obojętnego........  , ...., wapnowanie w ilości 4t wapna tlenkowego na ha całkowicie wyeliminowało skrzyp z pola.

 

Co nie jest wystarczającym powodem do zaniechania poszukiwań metod walki interwencyjne,j bo nie odważył bym się na tak zwapnowanym polu posadzić ziemniaków, marchwi, buraków ćwikłowych na detaliczny rynek z obawy przed parchem, a nawet z fasolą nigdy nie przekraczałem 0,7t/ha bo menda nie lubi kwaśnego, ale wrażliwa na przewapnowanie.

Oczywiście planowy płodozmian itd. tylko kto planuje na trzy lata do przodu i później jeszcze tak zrobi? Wyjątki tylko potwierdzające regułę.

Równie dobrze można wycofać glifosat i zastąpić go innymi metodami walki z zachwaszczeniem.... a nawet takie pomysły już są i co z takimi pomysłodawcami robić jeśli nie rezygnujemy całkowicie z chemicznej ochrony w całej produkcji rolnej.

Zgadzam się, silne wapnowanie ogranicza zdolności regeneracyjne i rozrodcze skrzypu ale go nie zabija dopiero uprawa gleby go eliminuje, podobnie jak kilkakrotne kulywatorowanie na przemian z bronowaniem zakończone głęboką orką eliminuje perz. Tylko dla takiej walki z perzem jest alternatywa - dla silnego wapnowania na skrzyp - też bym chciał żeby była.

 

 

......to był przykład grafomanii bo wystarczyło by tylko pierwsze zdanie za komentarz ale szkoda mi kasować.

 

Zostało mi parę kilo kontry w siewniku zaprawionej ponad tydzień temu i wysieję ją dzisiaj na skrawku pola - zobaczymy czy się chloropiryfos nie ulotnił bo śmietka teraz króluje, właśnie zjadła mi wszystkie ogórki. (nigdy już nie kupię w żadnej papieropodobnej taśmie|)

Edytowano przez dysydent

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ravoj    45

he he  :rolleyes:


"seks to jedna z najpiękniejszych, najbardziej naturalnych i najzdrowszych rzeczy, jakie można kupić za pieniądze"

Tom Clancy 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
waldii1    13

A jak tam wchody fasoli u Was? Moja jeszcze pod ziemia, siałem w środę ale dopiero od poniedziałku zrobiło się ciepło, jeszcze z tydzień ciepła i powinna być na wierzchu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ravoj    45

Już jest, chlorofil działa, żywi się z korzenia, wschody zajęły jej 16 dni, 2 dni więcej jak ubiegłego roku. Nawet utopiona w zaprawie ma wschody rzędu 80%, pomógł przedwczorajszy obfity deszcz, bo skorupa twarda była, ale ma siłę bo po przejazdach kołem też się przebija, dłużej ale wychodzi. Niestety na kawałku blisko centrum miasta pieprzone wrony zaczynają mi łazić. Pieprzeni obrońcy praw zwierząt, nie wolno szkodnika ustrzelić, namnożyły się w parku i cmentarzu jak szarańcza.
A co do odżywek i nawozów dolistnych, to te dwa słowa to synonimy.
Osobiście stosuje tylko nawozy krystaliczne o dużej zawartości mikro i makroelementów. Żadnych cieczy. Dokarmiam przed i w czasie kwitnienia jak jest susza albo zimno, kiedy fasola ma utrudnione pobieranie składników z gleby. Mikro elementy można podać wcześniej kiedy roślina wykształci dość liści żeby gleby nie pryskać. Ale też bez przesady, po to ma korzeń żeby się żywić o wiele lepiej,efektywniej i taniej wychodzi nawoz tradycyjny.


"seks to jedna z najpiękniejszych, najbardziej naturalnych i najzdrowszych rzeczy, jakie można kupić za pieniądze"

Tom Clancy 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
stempos1980    47

co do skrzypu i wapna to można już polemizować bo już rośnie na polach o wysokim ph.panowie a jak sobie radzicie ze szkodnikami typu przędziorek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18

Na wrony postaw kilka tyczek z przywiązanymi strzępami czarnej folii symulującej truchła wron na szubienicy, jak na ich ptasie móżdżki są  bardzo inteligentne i czasem wykombinują aluzję - co je może spotkać na tak udekorowanym polu.

Szkoda że mi na śmietkę w ogórkach nie podziałało bo wrony omijały grządkę.

 

Powoli odzyskuję zdjęcia z ub. r. i skoro temat o fasoli to i takie fasole też bywają:

oraz uzupełnienie siewu Kontry po dziadowsku jak i tematu skrzypów na ostatnim zdjęciu.

post-213329-0-27538100-1495139000_thumb.jpg

post-213329-0-84481800-1495139017_thumb.jpg

post-213329-0-16588900-1495139025_thumb.jpg

post-213329-0-31574400-1495139254_thumb.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ravoj    45

tyczna ładna, ale kontrę Tomku zapuściłeś chwastem hi hi. :ph34r:

Ale spokojnie wycinałem ludziom taką fasolę, że musiałem na stojąco ciąć quadem, bo głowa z trawy mi nie wystawała. Mówiłem wtedy że za koszenie łąki biorę ekstra.

Gdzieś na tym forum są zdjęcia mojej z ubiegłego roku,


tak wyglądała rok temu

http://www.agrofoto.pl/forum/topic/47878-fasola/page-171?do=findComment&comment=1827651

 


i tam niżej tez jest o zgniliznie twardzikowej mowa i fotki jak to wygląda.


"seks to jedna z najpiękniejszych, najbardziej naturalnych i najzdrowszych rzeczy, jakie można kupić za pieniądze"

Tom Clancy 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18
Napisano (edytowany)

O zgniliźnie później poczytam, trafiłem za linkiem w jakieś włochate gąsiennice. Weźcie mnie nie straszcie bo czegoś takiego nie widziałem w fasoli a wielu odbiorcom detalicznym gwarantuję fasolę wolną od zabiegów pestycydami jakimikolwiek po wschodach.

Co to za bydlę że nie szkodzi mu - bądź co bądź - trująca na surowo roślina dla większości zwierząt.

To kwestia czasu kiedy zawita i na podzamojskie plantacje. Wiecie może jak to się nazywa? Jakieś terminy wylęgu i może motylka bym gdzie zobaczył (na zdjęciu oczywiście i nigdzie więcej).

Trzeba dopisać kolejny problem do technologii uprawy fasoli.

 

Nie wiem czy odnajdę zdjęcia tej Kontry przed zbiorem ale nie znać było rzędów bo z okazji m. in. skrzypów pochodziliśmy glebogryzarka spalinową płytko bo płytko ale jak rhizobium dorwało się azotu to nie chciała przestać rosnąć. Handlarz płacił za półtyczkę, kalibrował i spory procent puszczał za tyczkową a z najpośniejszego kawałka pola nasiona widoczne w tym moim siewniku celowo wybrane najdrobniejsze na siew aby się nie zapychało.

Plon nie przekroczył 2t/ha bo rzadka i dużo odpadów ale to chyba szczyt możliwości na jakiś czas jeśli zestawić kalibraż z plonem. Gdzie rosła gęściej ziarno mniejsze.

Pole kwaśnawe i żadnych chorób nie odnotowałem. Teraz tam pszenica bo te skrzypy i na rok następny stanowisko raczej zdrowe pod fasolę.

 

edit -

zamiast porządkować dane z dysku, czytałem ubiegłoroczne wpisy forum i dotarłem do opisów gąsiennic - podobno rusałki pokrzywnika. W tym roku nie widziałem jeszcze bestii, ale dziwny to rok.

Prawie 20 maj a na jabłoniach jeszcze kwiaty. Fenologicznie mamy początek maja bo i bez lilak dopiero w pąkach, nie wiem jak kasztany bo to maturzyści i powinny być już po kwitnieniu. Czereśnie wiśnie i "sralki" (mirabelki) w normie. Nie byłem jeszcze w lesie ale dużo gatunków opóźnione. Fasole wydają się być zbliżone do normy te z majowych siewów bo kwietniowe długo nie wschodziły i teraz wylazły osłabione, po raz pierwszy dopuszczam dolistne nawożenie fasoli zwłaszcza zwyczajnej jeśli utrzyma się względnie niska temperatura gleby a tu jeszcze pojawia się szczep owadów - koneserów liści fasolowych i to w czasie kwitnienia kiedy pszczoły.

Na forum dużo mniej piszących czyli spadek populacji "fasolarzy" czy co? Gąsiennice głodem? Tak tez można.

Dobranoc.

 

 

Edytowano przez dysydent

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ravoj    45

Chyba sporo plantatorów odpuściło sobie fasolę z uwagi na cenę, reszta poczytała, nauczyła się i pierdzieli tu zaglądać. Po cichu w domu sami eksperymentują i wiedzą dzielić się nie zamierzają. 

W ubiegłym roku aż wrzało na forum, a teraz dosłownie kilka osób nabija tu posty, głównie ja i Ty Tomku. Skończyła się dopłata i wielu zrezygnowało. 

Za to rzepaku u nas, że ho ho ho.... żółto wszędzie. 

 

A jeśli chodzi o tego motyla, to gąsienice potrafiły wyciąć ludziom koła o średnicy 20-30 m w pień, same łodygi jak ktoś nie dopilnował i w czas nie popryskał, niestety nie było wyjścia, ja też musiałem.  


"seks to jedna z najpiękniejszych, najbardziej naturalnych i najzdrowszych rzeczy, jakie można kupić za pieniądze"

Tom Clancy 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Janinka    0

Dzień dobry panowie :)  moze stosowaliscie Corum 502,4 SL w fasoli????ma rejestracje tylko w innych straczkowych a u mnie samosiewy rzepaku -_-  i to dużo. Z góry dziękuję za podpowiedzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ravoj    45

nie słyszałem o tym środku, pierwszy raz czytam o Imazamoksie, z grupy ALS

Jest odmiana rzepaku odporna na Imazamoks nazywa się Clearfield, ona jest odporna na wszelakie środki z grupy inhibitorów syntezy giberelin także samosiewy mogą być uciążliwe. 

Ciekawe co zrobi ten środek w fasoli. Napisz jak popryskasz, może zadziała lepiej od samego bentazonu. 


"seks to jedna z najpiękniejszych, najbardziej naturalnych i najzdrowszych rzeczy, jakie można kupić za pieniądze"

Tom Clancy 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18
Napisano (edytowany)

Corum to mieszanina Bentazonu ze środka Basagran oraz imazamoksu. Ten drugi składnik występuje w herbicydach do odchwaszczania niektórych odmian rzepaku....

czy mam pisać dalej?..

Czysty Basagran lepiej zwalczyć powinien rzepak oraz mniej poparzyć fasolę niż corum, no chyba że są inne chwasty oprócz rzepaku na basagran odpornawe np: komosa.

Pierwszy raz spotkałem się z tym środkiem i lepiej gdyby ktoś jeszcze się wypowiedział, kto zna praktyczne jego działanie w fasoli.

Dla soi ma zaostrzone rygory stosowania pod kątem potencjalnych poparzeń.

Formulacja Corum bardziej adresowana pod groch i bobik jako bardziej wrażliwe na basagran 480 w dawkach powyżej 2l/ha od fasoli i soi.

Stosowanie w fasoli tylko na rzepak jeśli nie ma innych chwastów zwalczanych przez imazamoks jest tylko czystym eksperymentem bo bentazon prawidłowo zastosowany radzi sobie z siewkami rzepaku jakiejkolwiek odmiany. Trzeba tylko załatwić sobie co najmniej 6-8 godzin bez deszczu po zabiegu a do rzepaku dobry jest dodatek zalecanego adiuwanta do basagranu bo - jak to z kapusty - może spłynąć z rzepaku jak po kaczce.

Edytowano przez dysydent

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Janinka    0

DZIĘKI. Info mam od pana ktory pryskał i niby było ok w tamtym roku. Ja w tamtym roku pryskałam Basagran plus butoksone 0,2 setki i mały załatwiło duzo słabiej. teraz mam 9 ha po rzepaku i dlatego szukam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ravoj    45

Strażnik kwalifikatu

post-186700-0-01199400-1495214384_thumb.jpg


"seks to jedna z najpiękniejszych, najbardziej naturalnych i najzdrowszych rzeczy, jakie można kupić za pieniądze"

Tom Clancy 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18
Napisano (edytowany)

To butoxone nie pokręciło fasoli?

Oraz jaka dawka basagranu w mieszance była ?

Jednego jestem pewien Basagran musi mieć czas na pełne wchłonięcie przez liście bardzo istotne dla niektórych chwastów.

W ub. roku sam poradził sobie u mnie z rzepakiem w dawkach dzielonych 2x1l ale pierwsza poszła gdy rzepak był w fazie liścieni do pierwszej pary liści i po zabiegu deszczu nie było co najmniej dobę.

 

edit-

po namyśle muszę dodać że przedwschodowo był tam Pendigan + Afalon (ok. 3l+0,9l) i mimo to rzepak powschodził ale na pewno był słabszy niż by był bez tych środków.

Edytowano przez dysydent

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ravoj    45

rzepak to nie problem, Basagran sobie radzi, ale komosa, szarłat, psianka i powój to jest cholerstwo.


"seks to jedna z najpiękniejszych, najbardziej naturalnych i najzdrowszych rzeczy, jakie można kupić za pieniądze"

Tom Clancy 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bochniak    10

waldii1 wiedzę merytoryczną posiadasz oczywiście ale do praktyki daaaaleko Tobie jeszcze dopiero zaczynasz uprawę a już wszystko wiesz książki na studiach też czytałem ale co do czego całkiem to inaczej wychodzi ...... masz już kombajn na rotorze wycinarkę samobieżną nie rób z siebie takiego nie douczonego ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
waldii1    13

A czemu się mnie czepiasz z samego rana? Ja mam wiedze, praktykę ma tato tylko że przez 20 lat wiele się zmieniło. Tak że wole dopytać i uczyć się na błędach innych np. Twoich jak sam mam je popełniać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18
Napisano (edytowany)

Skoro o wiedzy czysto teoretycznej wykopałem w internecie coś takiego  i nigdy nie słyszałem żeby ktoś w fasoli stosował Dimetenamid lub flufenacet przedwschodowo (cokolwiek późno na ten eksperyment) oraz Tifensulfuron nalistnie - chociaż na szarłaty Oświadczam że to tylko wyczytałem i Dimetenamid lub flufenacet jestem w stanie uznać za prawdopodobne dla fasoli ale Tifensulfuron (środek Harmony lub Refine) wymaga rozważnych testów bo z sulfonoamidami nie ma żartów i na dzisiaj są najbardziej nowoczesną i wyrafinowaną linią hebicydów jakie znam ale ich stosowanie zmienia wrażliwości roślin na inne środki tak że testy małoobszarowe na początek.

Przy testowaniu sulfonamidów uwzględnić należy fakt stosowania doglebowego fosforoorganicznych na robaki bo są chemicznie reaktywne wzajemnie a ile jeszcze nie wiadomo. One powstały we francuskich laboratoriach i znać tu polot francuzów ale znamy też ich partactwo i mogą być "niedotestowane".

 

Z praktyki wiem że szarłatów nie zwalczy chlomazon bo sam kilka lat temu zalecałem znajomemu opryskanie przedwschodowe amaranthusa mieszaniną commanda i venzaru i w ub. r. widziałem plantacje z charakterystycznie pobielonymi miedzami lub uprawami sąsiadów, czyli przynajmniej command się przyjął.

 

Jeśli komuś nie powschodziła jeszcze fasola a rozpoznaje siewki komosy to minimalna dawka afalonu + zwilżacz lub na mokre rośliny przy wysokiej wigotności powietrza i bez zwilżacza.

można przetestować też i sencor na - tuż przed wschodami

tylko nie wiem co to jest ta "minimalna" 0,2-0,3l afalonu? 0,05-0,07sencoru? ??  oczywiście jeśli wcześniej dane tuż po siewie te środki to dawki się sumują raczej ryzykowne bo nawet za miesiąc ulewa może uszkodzić dużą już fasolę po przekroczeniu 1l afalonu lub 0,25sencoru (podobno mistral tańszy) . .

Interwencyjne zabiegi tuż przed wschodami nawet i glifosatem są mniej ryzykowne w fasoli zwyczajnej na wypadek deszczu tuż po zabiegu z kolei mniej ryzykowna dla fasoli wielokwiatowej jest opóźniona pendimetalina tyle że gdy poznajesz jaki chwast powschodził na nią bywa już za późno (może wspomagacz na wzeszłe chwasty i dawki też minimalne) Pendimetalinę najlepiej wieczorem na sieki chwastów ale nie przed deszczem bo długo się wchłania a szybko rozpada na świetle)

Kilka lat temu zniszczyłem sobie całą plantację 3l glifosatu + pendimetalina 3l gdy tuż po zabiegu zaczęło lać przez tydzień do 40l wody na metr. fasola wielokwiatowa była do likwidacji przeżyła zwyczajna jedynie z objawami uszkodzeń przez pendimetalinę ale plon dała normalny tylko że było jej na polu może ze trzy ary dosiewki.

Nadają burze  i takie tuż przedwschodowe eksperymenty raczej na silnie zawalonych chwastem polach lub skrawkach. a harmony lub refine sam chciałbym się dowiedzieć co na niego fasola?

 

w tej tabelce na soję taki basagran 333g/l(???) nie podziała w takiej dawce dobrze bo mało czyli takie tabelki sceptycznie traktujmy.

 

 

 

Edytowano przez dysydent

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marks50    154

testowałem w Harmony ale Ukraiński w połowie dawki i 25 % ale tylko na małych poletkach  i niestety nie polecam . Fasola jaś karłowy może nie został spalony ale zatrzymał się w rozwoju , nie zakwitła więc plonu nie było i siedział taki aż do cięcia . Jeśli ktoś próbuje ten oprysk to może niech zaczyna poniżej  25 % dawki to jakiś efekt uzyska .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez przemo93pl
      witam posiadam oferte nasion z h.r smolice na sezon 2011
      blask,bosman,vitaras-160,65
      reduta,san,dumka-145,95
      bułat,buran,fido,glejt,niba,prosna,wiarus-135,45
      sorgo monori-210 na ha
      a teraz mam do was prośbe jak macie też oferty handlowe innych firm to prosze o podanie gdyż przyda się to nam wszystkim i porównamy sobie cene do jakości .
    • Przez kriss_222
      Witam wszystkich. Mam do Was pytanie. więc tak we wtorek czyli 18 września posiałem żyto ozime na glebach klasy IV jestem początkującym rolnikiem więc muszę zasięgnąć rady bardziej doświadczonych użytkowników. Pytanie dotyczy tego czy po siewie zabronować, ponieważ siewnik nie przykrył większości ziaren. Nie chce robić w ciemno aby sobie nie pogorszyć.
    • Przez MonkeyPL
      Jak uprawiacie jęczmień jary?
       
      - uprawa przedsiewna
      - ilość na hektar/odmiana
      - dożywianie
      - ochrona
       
      i jaki rezultat?
    • Przez crystal169
      Witam, zakupiłem , siewnik Kverneland Accord 3 m, pneumatyczny, który posiada komputer odpowiedzialny za włączanie ścieżek, i gdzie przy nowszym ciągniku działa super, ponieważ ciągnik ma gniazdo na wtyczke od komputera, to Ursus 1634 jej nie posiada, co w tej sytuacji mam zrobić?. Czy musze przerobić wtyczke od komputera na zapalniczkę, czy może są jakieś przejściówki, ?
      Proszę o pomoc.
       I z góry dziękuję.
    • Przez kolo19
      Witam, zastanawiam się nad kupnem siewnika do warzyw.
      Wypatrzyłem sobie Stanhaya i Monosema i teraz dylemat krórego wybrać...
      Służył by on do zasiania marchewki, pietruszki, buraczka
      Moje pytanie do Was, który według Was byłby lepszy pod względem jakosci wykonania, prezycji itp.
      Dodam jeszcze że zależy mi na tym aby siewnik miał regulacje, np. chce sobie zasiać marchew i ustawiam sianie na 3 rządki na 1 redlinie, a buraczka na 2 rządki.
      Z góry dzięki za odpowiedzi
×