Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
waldii1    13

Nie wiem jakie to redlice. Wyglądają za***iscie :) Mówił że kupił dłuższe pod fasole, nie wiedziałem, że pod buraka i qq są inne, nie wiem czym się różnią. Zapytam go, wiem że sial fasole tyczną w odstęp. 1mx0,8m, połtyczke i każde inne wielokwiatowe. Naprawdę siewnik pierwsza klasa, trzeba mi było od razu z nim gadać to już miałbym zasiane. Teraz prognozy mówią że będzie ciepło i bez opadów to fajnie by się popryskało.

Rafał daj zdjęcie jak wygląda pole po siewie tym kongskilde.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MateuszMK    0

Witam

 

Czym najlepiej zaprawic fasolke jas połtyczka?? myslalem nad zaprawa nasienna jak do zboza + nitragina + molibden tylko nie wiem ile dac tego molibdenu. prosze o pomoc:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18
Napisano (edytowany)

Witam

 

Czym najlepiej zaprawic fasolke jas połtyczka?? myslalem nad zaprawa nasienna jak do zboza + nitragina + molibden tylko nie wiem ile dac tego molibdenu. prosze o pomoc:)

 

ja w ub. r, dursban 60-120ml.. tebu (taki oprysk grzybobójczy m. in. w zbożach) ok. 15-20ml... Primus (dla koloru choć ma jakieś mikroelementy ale nawet nie czytałem - ładne czerwone to dałem bo pisało - "nawóz donasienny") w/g etykiety ../100kg nasion. Oczywiście trochę wody gdzieś ok 0,5l/ok. 50kg(betoniarka). Wszystko "na oko" tak że wzorem tu nie jestem. Molibden jeśli masz to ty mi możesz podać co pisze na opakowaniu bo na oczy tego nie widziałem a fasoli różnych w różnych latach zbierałem od 0,5 do 3,5t/ha i niekoniecznie to było zależne od zaprawienia czymś ponad insektycyd..

 Skoro o półtyczce, czy jej już nikt nie kupuje w hurcie? Wszyscy skup zakończyli, czyli to tylko ... (nie znajduję właściwego słowa) ...dla jednej może dwóch poważnych firm które decydują kiedy i po ile w temacie fasoli w regionie. W detalu idzie, wiem o tym bo sprzedaję i chyba zajmę się tym szerzej tyko pozasiewam.

edit

i ten Primus to trochę tandeta i trzeba mocno "wybełtać" bo osiada na dnie flaszki jak z pół godziny postoi.

Ilość wody przetestuj bo różna dla różnej fasoli o różnej wilgotności.

Edytowano przez dysydent

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

ravoj    45

Waldi zdjęcie wrzucę dzisiaj, bo siałem w nocy.  Miało być zasiane w poniedziałek, ale kolega operator jadąc 15 km po drodze zgubił zestaw zagarniający z jednej sekcji, czyli koło podporowe, ramka, łapki zagarniające i koło wyrównujące, a bez tego siać się nie da. Miał kupić nowy zestaw (cena 2000zł) ale dopiero na sobotę miał być, bo nigdzie w Lubeslkim nie było. Ale dobra duszka się trafiła i znalazła w rowie i do domu zabrała żeby nikt nie ukradł, rozpowiadała sąsiadom, my też wszystkim mówiliśmy w okolicy i po dwóch dniach wieść dotarła, telefon zadzwonił i  się znalazło, a chłopak  prawie "wyspawał" drugie na wzór oryginału. Ale bardzo się ucieszył, dał sporo znaleźnego i wczoraj zasiał. Happy end jakby.

Dziś już pada deszcz, więc fajnie podleje i wyrówna pole z grudek pod oprysk i po deszczach popryskam.

Niestety nie posiał koledze półtyczki. Nie zapychała się, ale zdarzało się, że nie przysysała się do tarczy, jakby za ciężka, za duża. Ale przyznam, że jeszcze nigdy nie widziałem takiej dużej fasoli, ziarno o wiele większe niż fasola tyczkowa, jedno ziarno jak kciuk, cału kciuk, z 3-4cm długości, jakiś mutant.

Czym Tomek siejesz półtyczke? bo kolega pewnie ręcznie posieje, to mu to cudo  przez żaden siewnik nie przejdzie.


A co do zaprawiania nasion, to pamiętajcie (i ja sobie zapisałem) że na 50 kg fasoli wystarczy maksymalnie 400 - 500ml mikstury (i to nawet za dużo). Nie wolno przesadzić z ilością  i po wlaniu  maksymalnie 10 obrotów betoniarki.

Sama mikstura to wolna amerykanka, kto czym chce, byle z głową.

Molibden jest tani, butelka Intermaga kosztuje 15zł ale to roztwór 3%, więc tyle co kot napłakał. Jednak ja dałem 200ml tego nawozu na 50 kg fasoli.  Czyli na 50 kg fasoli dałem 200ml saroxu, 50 ml pyrinexu czy dursbanu i 200ml molibdenu. Na drugi dzień jak fasola wyschła dałem pierwszy i ostatni raz Nitraginę.

Także zamiast wody poszedł molibden i było cacy. Może uda się znaleźć roztwór o większym stężeniu i kupię na przyszły rok.

 

A mam kolegę, który jest dobrym rolnikiem i chwalił Foliq Aminovigor i Ascovigor. Uratował tym usychającą plantację, która w dwa dni po zastosowaniu środków zakryła międzyrzędzia. Kolega nigdy bajek nie pisał, więc mu wierzę i sam pokuszę się o ten specyfik przed kwitnieniem. Czy ktoś z was próbował tym środkiem utrzymać kwiat na swoim miejscu i zwiększyć zdolność wiązania strąków w stresujących warunkach suszy? czy faktycznie jest różnica?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18
Napisano (edytowany)

Kontra (półtyczka) - siewnik zbożowy konny modyfikowany. Prymityw i tandetny efekt, celowo mieszam z połówkami ale w siewniku się frakcjonuje - no dziadostwo, ale i tak gdybym miał ręcznie to nie siał bym wcale. Na nasiennej plantacji zasieję gęsto i posno.

Może na drugi rok będzie drobniejsze nasienie. Teraz młóciliśmy lubelką na siew, to największe ziarna wytaczały się ze zgoninami. A i do tego siewnika kalibruję nieraz, ostatnio plastikową skrzynką z odpadów opakowań supermarketu. Na zwykłych lejach się zawiesza, rury plastikowe i nawet spoglądam na te bobowe sadzarki na przyszłość (yt sadzenie bobu)

No i czas najwyższy siewu ten i następny tydzień wszelkich jaśków.

 

w tym siewniku nasiona zwieszały się nawet już między wałkiem wysiewającym a wystającymi śrubkami mocującymi docisk górnych zastawek ale tu "gumówka" pomogła.

Edytowano przez dysydent

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18
Napisano (edytowany)

Mam takie pytanie w jakim rozstawie w rzędzie siejecie fasole: Jasia karłowego, igołomska i czerwoną? Pierwszy rok sieje i planuje te trzy odmiany, nawet siewnik pneumatyczny kupiłem i wszystkie tryby do zmiany rozstawu. Proszę o szczegółowe odpowiedzi.

 

Przy święcie - wykopki. Odkopałem stare pytanie bo zamierzałem sam podzielić się spostrzeżeniami.

Rozstaw dla jaśka karłowego podobny jak dla buraków (można rzadziej w rzędzie do 30cm przy mocnych stanowiskach) ale siejąc fasolę zwyczajną taki rozstaw tylko na bardzo dobrych stanowiskach - typowo warzywnych z "kalafiorowym" nawożeniem (najwyższym, moje prywatne określenie).

Bardziej optymalny dla Red Kidney, Igołomskiej, Aury, Bomby jest zbliżony do 30cm między rzędami w rzędzie 8-15cm zależnie od stanowiska.

Ravoj pisał o planach siewu w różnych terminach dla różnych terminów zbioru, wystarczy różne nawożenie NK i z tego samego terminu siewu można mieć różne zbioru. Nieprzydatne przy wielokwiatowej bo tu termin siewu musi zmieścić się aby wschody były przed 25maja bo późniejsze słabo kwitną (fotoperiod) zwłaszcza pół- i tyczkowe. a wegetacja u jaśków trwa dłużej i ledwie mieścimy się aby zakończyły wegetację w rozsądnym terminie im wcześniejsze wschody tym większy plon w wielokwiatowej na identycznym stanowisku no ale majowe przymrozki i ciasno się robi.

Przy zwyczajnej termin zbioru można opóźnić do miesiąca nawet ponad standardowy i tak wyjdzie z Kontrą razem najwyżej, czy to opóźniając siew w okolice 25maja czy zwiększając ogólne nawożenie oraz N pogłównie gdy konieczne przed kwitnieniem do 30kgN/ha.

Bez wnikania w dawki co do zasady - lepsze pole - rzadszy siew i wcześniejszy, razem będzie zebrana z siewem późniejszym na posnym polu oraz z siewem późniejszym i gęstszym na takim samym i z tego posnego plon może być niewiele niższy przy zagęszczeniu siewu (przy czerwonej nie gęściej niż 25x8cm). Posne pole da drobniejsze nasiona ale ona przecież nazywa się - drobna. Powszechnym błędem jest siew odmian drobnych karłowych na ustawieniu siewnika dla karłowego jaśka, i jeżeli już masz tak posianą to daj jej jeść jeśli jeszcze nie posiana (bo następny tydzień otymalny) to zasiej gęściej rzędy i w rzędzie 8-15 do 20cm i też daj jej jeść jeśli zasiejesz do max 15-ego dla bomby 20-ego dla czerwonej lub igołomskiej a 30-ego dla Aury, Perły czy takiej żółtej okrągłej (też mi w detalu schodzi trochę). Oczywiście terminy ostateczne i przy dużym nawożeniu wyjdzie późny zbiór, na pośniejszych polach zbiór będzie wcześniejszy tylko plon niższy jeśli nie zagęścisz siewu.

Wniosek dla fasoli zwyczajnej, że zagęszczając siew na takim samym nawożeniu przyspieszy się termin zbioru z godziwym plonem drobniejszych nasion, bez zwiększania nawożenia termin zbioru i tak zależy od nawożenia bo część pola leży niejako odłogiem i konieczne jest zwiększenie obsady.

 

 ....pochodzi z najświeższej bo ubiegłorocznej obserwacji gdy czerwoną posiałem co 25-27cm m.rzędami a w rzędach co 5-15cm (siewnik zbożowy) plon na kartoflisku (fasola nie przepada za takim przedplonem już lepiej po sobie) bez ziarnka nawozu przekroczył 2t/ha na polu ph 6,1 na polu poniżej ph5,0  plon 1t/ha poniżej ph4,5 niezebrana do dziś - tam nawet ziemniaki największe wielkości sadzeniaka ale to z 5 arów w dolince w sam raz na eksperymenty i jeszcze dzierżawa.

 

Fajnie mi się pisze na świeżo złożonym laptopie tylko komu się to zechce czytać a wspominam o tym bo sprzedałem zdjęcia plantacji z poprzednim laptopem (kolega uparł się że chce tego na którym akurat siedziałem i podobno sformatował już dysk) i muszę kopać się przez stosy płyt bo kopie zapasowe robię tylko bez ładu,ale postaram się uporządkować zbiory zdjęć i wrzucić bodaj ne dysk google choćby dla samego siebie.

 

Informatyka, elektronika to moje hobby - podobnie jak uprawa warzyw w tym fasoli - te drugie nawet bardziej dochodowe

No i nie trzeba "latać po chałupach" żeby co ciekawego się dowiedzieć lub zebrać się w jednolitą ofertę towaru na szersze wody bo tu jeden może pracować dla wielu a nie każdy na własną rękę wypychać towar po przypadkowych cenach, eksperymentować każdy z osobna nad tym samym "kołem" opryskiem, odmianą, rozstawem .

Chciałbym poznać rynek fasoli bliżej bo widzę .że z wami ta uprawa nie zginie o ile godziwy dochód przyniesie i widzę że nie tylko technologią uprawy trzeba się zająć ale i marketingiem z poziomu producenta, bo jeśli nie mróz, robaki, susza to polityka kreowana przez przydupasów wielkich (nie naszych) koncernów wykończy i tę uprawę w Polsce tak jak sprawiła że jesteśmy importerem cukru na własny rynek, znieśli limity kiedy nie mamy już własnych cukrowni Durnie rządzą tym krajem i tak już... chyba zostać nie musi?

..może kiedyś dohodujemy się własnych przydupasów.

Edytowano przez dysydent

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18

po co powyższy post?

Aby za coś się wziąć trzeba podjąć decyzję.

Aby podjąć decyzję, trzeba się czasami wk****ć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Renault85-15TX    167

Czym w tym roku pryskacie na chwasty, macie moze koledzy jakieś sprawdzone mieszaniny?? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
waldii1    13

Desydent przeczytałem cały Twój post. Ja jednak będę siał igołomską w rozstawie rzędów 45cm bo jakoś nie uśmiecha mi się co chwilę przesuwać sekcji. Tylko rozstaw w rzędzie w okolicy 11-12cm. Tak samo jaśka tylko w rzędzie w okolicy 20-22cm.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18

Czym w tym roku pryskacie na chwasty, macie moze koledzy jakieś sprawdzone mieszaniny?? 

 

nie mam czasu na szczegóły ale polityka - ratuj się kto może.

Chlomazon, Pendimeetalina, linuron, metrybuzyna, trifluralina; przedwschodowo

Bentazon, graminicydy (dużo ich), niektórzy minimalne dawki MCPA, co najmnie jeden testował MCPB, Niemcy w soi - kilka wpisów wyżej link do mojego dysku.

ostatnich 12 stron tego forum daje pewien obraz, jeśli masz chwilę czasu, poczytaj bardzo dużo z tego to autentyczna prawda potwierdzona w praktyce niekoniecznie zgodna z aktualnymi zaleceniami (one bardzo się zmieniały na przestrzeni lat i - przyznam - rzadko już czytuję).

O w tym roku chyba w zaleceniach nie ma pendimetaliny a chlomazon wrócił. Tfu... po co ja to sprawdzam.

Na ra..

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18

Desydent przeczytałem cały Twój post. Ja jednak będę siał igołomską w rozstawie rzędów 45cm bo jakoś nie uśmiecha mi się co chwilę przesuwać sekcji. Tylko rozstaw w rzędzie w okolicy 11-12cm. Tak samo jaśka tylko w rzędzie w okolicy 20-22cm.

 

Ja w tej sytuacji zrobiłbym tak samo tylko dałbym dobre nawożenie... już mnie wołają. poszukam zdjęć później.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
waldii1    13

Mam troche lipne stanowiska bo po rzepaku co chodzi o samosiewy. Ale nawożenie w granicach 300kg polifoski i po rzepaku to myślę że nie jest źle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18

Po rzepaku miałem w ub r. najładniejszego jaśka karłowego, Afalon 0,8 pendigan 2,8 może troche mniej bo zostało trochę cieczy. Problemem większym od samosiewów rzepaku był bodziszek,. basagran w dawkach dzielonych 2 x 1l załatwił rzepak w fazie do 2 liści ale nieco bodziszka zostało. do drugiego zabiegu dodałem jakiegoś graminicydu z podróbek Targi 1l/ha i lekko przyparzyło pojedyncze egzemplarze fasoli ale naprawdę bez wpływu na plon. Graminicyd dałem za wcześnie i trawy trochę było do żniw, powschodziła po zabiegu włośnica.

Na nakładkach oprysku galera w rzepaku z przed roku zauważalne pokręcone liście fasoli i mniej strąków lub wcale ale to tylko na kilkunastu metrach kwadr.

Fasole zwyczajne mają krótszy okres wegetacji i trudniej przedawkować w nich nawozy a nawet na niektórych stanowiskach tylko jasiek daje dobry plon. Igołomskiej nigdy sobie nie siałem, doświadczenia u sąsiadów, jak znajdę zdjęcia to pojawią się gdzieś w fold, //do tematu fasola.

 

Na opisanej wyżej plantacji nic nie dawałem bo pole wziąłem pod ziemniaki i tylko na części była fasola a właściciel "niestabilny" bo już na jesień w tym roku chce tam znów rzepak mimo innych rok temu zapewnień, no to kolega tam posiał sobie jęczmień (też będzie bez nawozu. A co?  )
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Renault85-15TX    167

A jakie dawki koledzy stosujecie na ha Afalonu i Commandu? Dodam że ziemia III i IV klasa. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
waldii1    13
Napisano (edytowany)

Ja daję afalonu 0.3 i command 0.15. Do tego pendigan 3 i sencor 0.15.

A jak Tomek myślisz siać już igołomska czy jeszcze poczekać. Dziwny jest ten rok i ta pogoda i nie chciałbym żeby mi w żniwa wyszła bo i tak mam wtedy w opór roboty.

Edytowano przez waldii1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolnik9518    0

a czy 1 litr afalonu + 0.2 commandu na hektar wystarczy czy dać więcej afalonu nie pamiętam ile dawałem w ubiegłym roku 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18
Napisano (edytowany)

taka dawka afalonu jeszcze u mnie nie testowana (co najmniej 0,5l ale bez sencoru testowałem i efekt na żółtlicy był, mniejsze, nie wiem) a i zjedź pendiganem do 2,5 może, to fasola zwyczajna i pendimetalina w niekorzystnych warunkach (zimno, deszcze) gorzej i dłużej mi wschodziła po 3l/ha, chyba że trafisz w wysokie temperatury i szybko powschodzi. Ja igołomskiej nie siałem ale czerwoną tak i to podobne raczej odmiany. Na czerwoną jeszcze nie orane pole mam  choć jednym dniem orka i siew mi nieraz wyjdzie ale jeszcze nie sieję, w ub r. siałem ok 12-ego. Drobne dobrze jest zasiać niekoniecznie w ciepło ale na dwa trzy dni przed - najlepiej - upałami. Ziarno namoknie nawet w zimno ale kiełek rośnie dopiero powyżej +8. Wody się napije ruszy kiełek i pójdzie głębiej gdy nie ma upału suszącego glebę a wschodzi gdy gorąco czasami ze - zdawać by się mogło - suchej ziemi bo kiełek jest już na dziesiątym centymetrze w mokrej glebie. Poobserwowałem prognozy i w/g mnie pierwszy godny uwagi termin to 7 do 10. Ma być chłodno i po deszczu a później temperatury pikują w górę tak że przed większymi ulewami z burz po tych upałach powinna być na wierzchu. Trzeba ją siać płycej ale i tak ulewa może sprawić że w czasie wschodów nie daje rady łba z pod ziemi wyciągnąć i się hypokotyl przełamuje.

Opóźnienie zbioru - w ub r dosiewałem czerwoną 7-10 czerwca i wyszła tydzień po jaśku sianym na początku maja (w nim dosiewałem ale na kwaśnym polu)

Igołomska jakby troszkę od czerwonej późniejsza, masz mocne stanowisko tak, że zakończ w maju siewy najpóźniej, bo mi się podoba 9-12maj na czerwoną w tym roku..(o ile nie poleje bo temperatury im się lepiej sprawdzają niż opady)

Fasola zwyczajna najszybciej rośnie w temp, 22-28stopni w dzień 14-20nocą jasiek przy niższych o 5-6stopni i poniżej +6 zwyczajna "stoi" a do +15 prawie przyrostów nie widać. to w zestawieniu z prognozami daje pojęcie kiedy planować siew chociaż i tak wyjdzie jak zwykle.


a czy 1 litr afalonu + 0.2 commandu na hektar wystarczy czy dać więcej afalonu nie pamiętam ile dawałem w ubiegłym roku 

 

nawet jeżeli sobie przypomnisz nie sugeruj się tym bo w ub. r. afalon działał słabiej nawet na chwasty i 1,5l by fasoli nie uszkodziło. były lata gdy 1l dał poważne straty. Ja 0,8 nie przekroczę nawet z adiuwantem, no może na kontrolnym skrawku pola command 480 0,2l=górna dawka.
 

EDIT;

i fasola zanim wyjdzie z ziemi musi oddychać tlenem bo podczas przebijania się przez glebę wytwarza nacisk do 8kg/cm2 (8atm) i ta energia skądś się musi brać. Skorupa glebowa jeśli sucho tylko ogranicza ilość powietrza glebowego ale zalanie wodą - wiadomo. Dotyczy to też ziemniaków oraz wszystkich białkowonasiennych roślin dlatego po ulewie mimo upałów jakby zatrzymuje wschody i dopiero gdy woda wsiąknie to w kilka godzin potrafi wszystka powschodzić.

Edytowano przez dysydent

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
waldii1    13

Właśnie ta pogoda to trochę nie bardzo. Na poniedziałek w nocy nadają przymrozki do -3. Tak że nie wiem sam co robić. Myślałem żeby posiać w sobotę, bo później ma być troszkę cieplej to może coś by wyrosło. Na piątek nadają deszcz i po deszczu zasiać i popryskać to może przynajmniej oprysk dobrze podziała w wilgotnej glebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ravoj    45

Tomek, my siejemy jaśka w odstępie rzędów 50cm, bo takie mamy wycinarki, a w rzędzie co 20 cm, bo geściej to za duża konkurencja o składniki. Tak spraktykowane mamy. Osobiście wolałbym rzędy co 35-40 cm, ale sieje jak inni, nie wydział.
A powiedz mi, może masz doświadczenie i wiedzę jaki wpływ na fasolę Eurekę (typowy jasiek) może mieć opóźniony oprysk naszą miksturą. Moja jak wiesz posiana wczoraj w nocy, dziś deszcz, jutro burze, w piątek burze, najprawdopodobniej sobota albo niedziela na oprysk, po deszczu. Gleba zimna, noce zimne, spodziewam się min. 14 dni do ukazania siewek.
Wiem że oprysk 5 dni po siewie nie robi nic złego, ale to była inna mikstura, której składu nie pamiętam.
Czy oprysk wilgotnej gleby po 4 dniach pendimentaliną, linuronem i chlomazonem może mieć negatywny skutek? Może dawki zmniejsze o 10-15%? Jak myślisz, bo według mnie nie powinien zaszkodzić, chyba bardziej zaszkodziłoby jakbym popryskał przed tymi deszczami co myślisz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18
Napisano (edytowany)

To loteria i każdy swoje losy skreśla. Kilkanaście lat temu ogórki zmarzły mi 29-ego maja.


zmniejszenie dawek po ulewnych deszczach na jedno wyjdzie bo te deszcze by je rozcieńczyły. Pryskałem commandem 480 0,4l(!!) no + glifosat na suchą skorupę tuż przed wschodami a prawie w trakcie karłowego jaśka i jasiek był i chwasty też ale to był sam command.

Praktycznie co roku przekraczam zalecane terminy i na pewno lepiej nie pryskać wcale niż zrobić coś takiego jak na moim zdjęciu czerwonej w tym zastoisku a na pewno tuż przed deszczem pendimetaliną w zimno - warunek ostrzeżenia z etykiety spełniony. Gdy opóźniony zabieg pendimetaliną nie wszystkie chwasty zwalczy ale dodatek afalonu nawet 0,4l może i te 0,3 jeśli pójdzie na mokre liście spali wszystko co nań wrażliwe, dla jaśka opóźniony afalon w przypadku ulewy może uszkodzić wschodzące liście przy zwyczajnej - ona wschodzi opakowana w łupinę i na takie oparzenia odporniejsza.dawka afalonu 0,8-0,9  + Stomp 330 w 2015 (na zdjęciu) do 4 dni po siewie nie wyrządziła szkód widocznych do wschodów i dopiero ulewa po wschodach dała widok na nakładce czyli nie ciesz się gdy przedawkowałeś afalon nawet gdy masz pełne wschody.

 

Pendimetalina jawnie nie teraz jeśli ma być deszcz i zimno, afalon kiedy byś nie dał to jeśli przedawkowany i tak może cię dopaść a dawki poniżej 0,8l nigdy mi szkód w fasoli nie wyrządziły widocznych  commanda kiedyś 0,5l w fasoli zalecali (szybko im przeszło bo pszenicy później nie było a i fasola biała wschodziła) ale sprawdzałem - można opóźnić, metrybuzyny nie stosowałem a nawet nie znam mechanizmów jej działania bo myślałem że - jako triazynę - szybko go wycofają nie wiem może ktoś pryskał przed na moment przed wschodami kiedyś sencorem  ale nie ja.

 

zaraz ja kontrę w ub roku pryskałem pendigan 2,0 + afalon 1l (silna żółtlica i tylko 0,3ha,) tuż przed wschodami, ze trzy dni, fasola trochę pozółkła ale był przymrozek póżólkła i na innym - normalnie pryskanym polu. Było OK chociaż rdestów pełno ale pewnie za mało pendigana   nie zapisałem bo nie moja.

 

o i jeszcze afalonem wschodzącą szparagówkę tyczkową odm Gazela plecakiem (popaliło tylko te wzeszłe) tu dawek nie wymyślę bo "na pałę" ale bez pendigana i bez problemu, jeszcze mam z 10kg nasion bo ni przejeść ni sprzedać nie zdołałem wszystkiego.

.

...wrona zeżarła mi ogórki i przesianego jaśka też na pałę i też już wschodził bo plecakiem nie upilnowałem tu już afalon z pendiganem ale chyba za mało dałem tym plecakiem bo musiałem motyką poprawiać ale było już gorąco jak pryskałem, fasola zdrowa a jaki plon ziarno jak u kontry tylko dosuszałem w stodole bo siew w czerwcu, nawozy wszak pod ogórki i dużo azotu bo ok 80kg/ha

Edytowano przez dysydent

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
waldii1    13
Napisano (edytowany)

Mam takie może głupie pytanie ale jak robicie agregatem pod fasolę to od razu siejecie czy czekacie ze 2 dni lub dłużej żeby ziemia się troszkę zsiadła? Ja praktycznie od razu sieje żeby nie przesuszyć zbytnio ziemi. Jeden znajomy dziś mi mówił że on to sieje po 2 tygodniach od wyrobienia bo ziemia jest ciepła i zległa. Zastanawiam się jak w takich okolicznościach wygląda sytuacja z chwastami, pewnie sieje już w zielone pole.

Edytowano przez waldii1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    18

a co robi znajomy jeśli co najmniej co trzy dni poleje bo w tym roku na to się zanosi. W pogodny dzień rano wyrobisz wieczorem już siewnik się nie lepi, po agregacie z wałkiem ziemia ulegać się nie musi, po to ten wałek. W/g filozofii znajomego siew agregatem z siewnikiem np: zboża nie miałby sensu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
waldii1    13

To człowiek starszej daty i po oraniu sa brony po bronach 2 tygodnie przerwy a później agregat i siew. Ale przy tak suchych latach to skały po 2 tygodniach nie rozbije. Ja na fasole wyorałem na początku marca odrazu zrobiłem brona wahadłową z podwójnym wałem cambella i teraz jeszcze raz pojdzie ta brona i siew.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marks50    153

Są dwie szkoły jedni uprawiają wcześniej i sieją po czasie a po siewie za jakiś czas roundup ale to trzeba w pogodę trafić , zazwyczaj uprawia się , sieje i pryska tak jak jest na opryskach napisane (na świeżo uprawioną glebę , wilgotną i bez grud ) , wtedy środki doglebowe lepiej się rozprowadzą i zmniejsza się ryzyko przypaleń po zlewnych deszczach . Fasola lubi napowietrzoną glebę ale nie wysuszoną tak więc ciężko pogodzić jedno z drugim , to nie kukurydza której wystarczy tylko jeden przejazd . Warto pole wyrównać wcześniej a przed samym siewem dosłownie agregatem zrobić poprawkę na bardzo małej głębokości , w sumie to wałki mają tylko ubić glebę bo fasolka lubi ugniecioną glebę , lepsze wschody . W tym roku to raczej z wilgocią podczas wschodów problemu nie ma więc uprawa nie jest tak zależna od tego , bardziej loteria będzie z opryskami które przy intensywnych deszczach roboty mogą narobić .

Jaka obecnie jest cena i czy w ogóle jest obrót?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ravoj    45

To co Tomek pryskać teraz przed spodziewaną burzą i pewnymi opadami, czy poczekać aż się wypada te dwa dni. Na wschodzące chwasty dam glifosat do tej mieszanki w razie potrzeby, ale na razie jest zbędny, bo pole czyściutkie a kiełki zniszczy nasz mix.

Sam nie wiem, które mniejsze zło wybrać. Oprysk przed ulewami, który rozwodnią oprysk i przemieszczą głębiej czy po ulewach ale po 4 dniach od siewu. Chyba jednak odczekam.   


A Tu masz Waldi obiecane zdjęcia

post-186700-0-18147600-1493876955_thumb.jpg

post-186700-0-55164300-1493876967_thumb.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×