Skocz do zawartości
Piteros

czy opłać się gospodarzyć ma 20 ha

Polecane posty


Kamis2010    1

u mnie też mówią że się nie opłaca na 20ha bo 4,5,6 klasa ale ja im pokaże ( mam nadzieje że się uda ) że da się fajnie żyć :) ale z tego co ja myślę "im" po prostu nie chce się robić w polu bo robotę w polu trzeba lubić a nawet kochać :) ja tak uważam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Lesssiu007    155

A ja mam 13,5 ha w zdecydowanej wiekszości mam 2 klase ziemi ale znalazł bym tez troszke 1 i 3 klasy. Gospodarzy mi sie bardzo dobrze jest tylko jeden problem mam 30 km w jedna strone na skup świń :D i radze sobie przyczepka do auta i jazda :D Choduje świnie i bydło miesne. Świnie karmie na sucho a bydło Marchwią buraczkami i kapusta [moi sasiedzi to ogrodnicy] No i swoje buraki :) Maszyny wszystkie mam co potrzeba i od tego teraz dużo zalezy bo najmowac sie chyba juz nie opłaci no i tzrba mieć budynki ! A najwiecej ZAPAŁU I CHECI !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pabloooo    13

najlepiej powiedzieć na swoim przykładzie.Po skończeniu studiów zootechnicznych w 2006 roku,w 9 stycznia 2008 roku przejąłem gospodarstwo liczące 19,82 użytków rolnych(w tym działka siedliskowa 0,36 ha) w tym czasie dokupiłem 10 ha ziemi ,wydzierżawiłem 28ha na warunkach korzystnych dla mnie , zmieniłem prawie cały sprzęt do uprawy(Fendt 412 Vario,KUHN Integra GII, Multimaster 112 4NSH,Rauh MDS 750 ,Mandam gruber 3m ,Pilmet 1600XLL(wszystko nowe). Jak się chce to się potrafi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl



Rafi1    0

czy się opłaci to jest trudny temat koszty produkcji gigantyczne a zysk prawie żaden a gdzie środki na inwestycje remonty oraz życie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Lesssiu007    155

Kiedys tez inaczej było Mój dziadek jak przyjechał tu gdzie dzis mieszkamy to od zera zaczynał tylko jedna szopa była na siedlisku. W 10 lat zbudwoawał 2 duże stodoły wiate duża i cały sprzet 2 traktory tarpana poloneza no wszystko miał no tylko bizona brakowało ale ziemi za mało bo 12ha. Nie wazne że ten sprzet nie maiął cudów klimy itp. takie czasy były ale wszystko nowe miał i sasiedzi tak samo. A dzis to nie wiem czy od zera bym tak wszystko w 10 lat zrobił.

Edytowano przez Lesssiu007

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Marcelix    52

Miałem nic nie napisać, ale jak to czytam to mi węgiel w piwnicy zaczyna kiełkować ;[ Nienawidzę cwaniactwa!!!

Co niektórzy udzielający się w tym temacie uważają się za super gospodarzy, ba nawet za "najbardziej gospodarnych"

Jak ktoś przejął po rodzicach gospodarstwo 20 ha 2 kl. to się uważa za nie wiadomo kogo! Wku....wia mnie takie podejście do tematu.

Jak ktoś jest taki mądry i "gospodarny" to zapraszam do podlaskiego gdzie dominują ziemie 5 kl. zobaczymy jaki będzie kozak. Mógłbym się założyć, że szybko by jemu minął zapał do pracy i miłość do rolnictwa. Ja sam posiadam małe gospodarstwo 11 ha ziemie 5-6 kl. gospodaruję sam od 95r. po śmierci taty. Powiem szczerze, wolałbym mieć 5 ha 4 kl. niż to co mam obecnie.

Co mądrzejsi i bardziej wykształceni "powinni" zrozumieć o co mi chodzi, a pozostali, błagam niech się powstrzymają od wypisywania bzdur.

I proszę się nie obrażać, tylko najpierw pomyśleć zanim się udzieli odpowiedzi. B)

 

 

Pozdrawiam Marcelix

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No zawsze na gorszych ziemiach jest trudniej. Ale ciekawe czy chciałbyś mieć np. 4 ha gór i gliny. Tam w każdym miejscu inaczej wschodzi, inaczej się uprawa pozostają miejsca niedoprawione i za bardzo "zmielone".

A na słabszych ziemiach też można dobrze gospodarzyć.

Nie można na wszystko narzekać. ;D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

StasiekS    72

Ależ z rolników są hipokryci. W innych tematach narzekacie na niską opłacalność a nawet głodowe życie:

http://www.agrofoto.pl/forum/topic/47101-dlaczego-rolnicy-nie-protestuja/

http://www.agrofoto.pl/forum/topic/24859-splacanie-rodzenstwa/page__st__80

A tutaj piszecie, że jest tak fajnie i z 20 ha można żyć na fajnym poziomie. Zdecydujcie się wreszcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


DanielFarmer    108

 

Jak ktoś jest taki mądry i "gospodarny" to zapraszam do podlaskiego gdzie dominują ziemie 5 kl. zobaczymy jaki będzie kozak.

 

kolego ja jestem podlaskiego i mam podobne ziemie i jak widzisz nie narzekam, fakt przejałem po rodzicach duzo, fakt mam ok 20 ha własnych więc więcej ale to też nie jest niestety zbyt duzo, narzekać będziemy zawsze, kokosów tu nie ma, cięzka praca zeby zarobić ale da się godnie zyc i z 20 ha jak sie mądrze gospodaruje i cięzko pracuje przede wszystkim.

Pozdrawiam Daniel

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Glon    0

Nie chciałem pisać ale jak czytam co niektórych wypowiedzi to...................

StasiekS-w tym jest problem że większość rolników wcale nie liczy ,zachłysnąwszy się programami nabrali sprzętu ponad miarę i nie zazdroszczę im spłaty tych wielkich kredytów.To jest zguba Polskiego rolnika brak liczenia[ekonomia].Znam takich co to nie oni [prestiżowe gospodarstwo]a teraz już nic nie mają!!!!!-kapitalizm.-nie chcę nikogo urazić.A i jeszcze jedno to że nie jesteśmy zjednoczeni bo w naszym rolnictwie jest jakaś zazdrość,pokazanie się że jestem lepszy od drugiego.A jak ma pójść powalczyć o swoje to nie bo mu dobrze a niema już za co na chleb!!!!!

Edytowano przez Glon

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Marcelix    52

Ja nie napisałem, że się nie da żyć godie z 20ha słabszej ziemi. Chodziło mi o to, że niektórzy co mają ziemię 2 kl. piszą "przyjedź to zobaczysz jak się gospodarzy" jak dla mnie to żałosne. Ja prze tyle lat nie powiększyłem swojego gospodarstwa, bo nie miałem takiej sposobności. U nas nikt ziemi nie sprzedaje, tylko każdy by chciał kupić, a jeżeli już ktoś sprzedaje to znajdą się tacy, co mnie przebiją, bo niby skąd mam mieć kasę skoro mam małe gospodarstwo (11ha 5 i 6 kl.) Są tacy co mają dwoje rencistów w domu i dwie renty bądź emerytury co miesiąc pakują w gospodarstwo, ale jak z nim pogadasz to jaki on nie dochodowy gospodarz. Czy tu o to chodzi żeby do gospodarki dokładać ? Cyba nie! Moim skromnym zdaniem, to gospodarstwo powinno przynosić zyski, a nie być studnią bez dna. A są i tacy co maja rodziców w USA i co miesiąc 1000$ na drobne wydatki w gospodarstwie, z takimi to już wcale nie ma rozmowy o jakimkolwiek dołku w gospodarstwie. Ja też bym tak chciał, ale niestety los chciał inaczej i mam tak a nie inaczej.

Dla ścisłości powiem tak, ja cięzkiej pracy się nie boję i z nie jednego pieca chleb jadłem, od najmłodszych lat zapier....lam na gospodarstwie i jak pamięcią sięgam nigdy kokosów nie było, zawsze trzeba było liczyć karzdy grosz i na wszystkim oszczędzać. Mój dziadek na tym samym gospodarstwie chodował 2 krowy i 20 świń, wychował ośmioro dzieci. Mój tata też na tym samym gospodarstwie hodował 4 krowy, 2 byki i 50 świń, wychował nas pięcioro rodzeństwa. Teraz ja pracuję na tym samym gospodarstwie, hoduję 8 byków, oklo 80 tuczników rocznie i jak narzaie 3 tygodnie temu urodziło nam się pierwsze dziecko, jak Bóg da chcielibyśmy jeszcze jedno i wystarczy dwójka jak na te czasy. Powiedzcie mi teraz proszę jak to jest? Czy ziemia coraz mniej wydajna, czy nasz kochany rząd coraz brdziej pazerny? Mam jedynie to szczęście, że żona pracuje i zarabia w miarę dobrze (kokosów nie ma) ale przynajmniej starcza na opłaty, gdyby nie to, już dawno poszedłbym z torbami, albo wyjechał z tego kochanego kraju za chlebem i godnym życiem jak większość naszych rodaków.

Nie ma co sie oszukiwać, na słabszych ziemiach jest o wiele trudniej się utrzymać wśród konkurencji, zwłaszcza jeśli ma się niewiele ha. Tak więc niech się wsztrzymają od doradzania ci co mają ziemie 2, 3 kl. bo nie mają pojęcia o pracy na słabszych glebach.

 

pozdrawiam wszystkich "mniej gospodarnych" i "bardziej gospodarnych"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Piotrek1975    318

Zgadzam się z kolegom wyżej. w mojej wsi jest 19 gospodarstw i w każdym jest emerytura lub dwie i tacy mogą pocfaniakować. Tylko emeryturka kiedyś się skończy i wdedy bedzie bolało. Ja mieszkam sam oczywiście z żonoą i dziećmi ale nie daje sie biedzie i z tego jestem dumny że sam się dorobiłem maszyn i jakoś daje sobie rade. Pozdro dla wszystkich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nikita_Bennet    100
najlepiej powiedzieć na swoim przykładzie.Po skończeniu studiów zootechnicznych w 2006 roku,w 9 stycznia 2008 roku przejąłem gospodarstwo liczące 19,82 użytków rolnych(w tym działka siedliskowa 0,36 ha) w tym czasie dokupiłem 10 ha ziemi ,wydzierżawiłem 28ha na warunkach korzystnych dla mnie , zmieniłem prawie cały sprzęt do uprawy(Fendt 412 Vario,KUHN Integra GII, Multimaster 112 4NSH,Rauh MDS 750 ,Mandam gruber 3m ,Pilmet 1600XLL(wszystko nowe). Jak się chce to się potrafi

Jedno pytanie - ile jescze Ci zostało do spłaty kredytu?

Korzystne warunki dzierżawy - jeżleli to nie tajemnica to opisz je proszę.

 

 

 

Nie chciałem pisać ale jak czytam co niektórych wypowiedzi to...................

StasiekS-w tym jest problem że większość rolników wcale nie liczy ,zachłysnąwszy się programami nabrali sprzętu ponad miarę i nie zazdroszczę im spłaty tych wielkich kredytów.To jest zguba Polskiego rolnika brak liczenia[ekonomia].Znam takich co to nie oni ....

Też ich znamy - u mnie już 3 taki gospodarz pod młotek idzie, niestety ceny ziemi zaporowe.

 

 

Zgadzam się z kolegom wyżej. w mojej wsi jest 19 gospodarstw i w każdym jest emerytura lub dwie i tacy mogą pocfaniakować. Tylko emeryturka kiedyś się skończy i...

I wtedy będzie ziemia do kupienia ;)

A tak poważnie - u mnie było ponad 15 gospodarstw (no i paru takich działkowców po 1-3ha).

Obecnie zostało nas chyba 10 czy 11 z czego tylko w 3 gospodarstwach się cokolwiek inwestuje (jakaś nowa maszyna, jakas używana, jakis zakup ziemi). Co będzie z tymi gospodarstwami za 5-10lat? Sami obrabiamy ponad 25ha i się martwię jak powiększyć areał do chociaż 45ha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

robercikj100    11

Nikita_Bennet a ile ty masz kredytów do spłaceni ?? a jeżeli jeszcze nie masz to pewnie zechcesz je zaciągnąć bo nie wieże że z 25 ha bedziesz mógł sobie pozwolić na zakup 20 ha bez brania kredytu??? w dzisiejszych czasach kredyt jest konieczny aby sie rozwijać szczególnie dla tych któży mają niewielkie gospodarstwa (chociaż w dużych tez) najważniejsze aby brać je z głową i wiedzieć ze trzeba je bedzie spłacać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nikita_Bennet    100

ja mam dwa (MGR i autko bo ziemię i bizonka spłaciłem w zeszłym roku). Dobieram kilka ha aby mieć ponad 30 i oczywiście w kredycie. Przyznasz sam że byłbym głupcem aby nie wziąć kredytu bo po pierwsze ma niższe oprocentowanie a po drugie weź sie wytłumacz z takiej kasy jeżeli kupujesz za gotówkę ;)

Niestety ja muszę kupować w małych ilościach. Obecnie gdybym miał kasę na ręku to jest do kupienia jest kilka ha: 16+8+6+1+2, a biorę tylko te 8ha bo na resztę to trza mieć kasę na ręku (nie da się tego wziąć z nKZ/nGR).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Piotrek1975    318

Hmm. Będzie ziemia do kupienia w taki sposób nie kobinowałem ale to jest myśl. ..................No to kolego wyżej zaczynamy odkładać kasę bo od przybytku głowa nie bolli . Pozdro.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

DanielFarmer    108

Nikita_Bennet jesteś szczęsciarz że masz możliwość kupna ziemi...ja bym chciał a nie mam gdzie wydzierżawić nawet a nie mowa już o kupnie ;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nikita_Bennet    100

tylko że kasę trzeba mieć bo niektóre powierzchnie to jest przetarg (rozłożenie na raty lub kredyt odpada no chyba że komercyjny), mniejsze działki to jest odkup razem z jakąś częścią domu lub całym domem (jakieś ruiny za które krzyczą sobie ludzie niewiadomo ile), a część to po prostu komornik (i tych nie wezmę napewno choć coraz ich więcej).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pabloooo    13

Nikita_Bennet do spłaty zostało mi ok 100tys za sprzęt( w ciągu 3 lat) ,oraz ok 40tys za zakup ziemi( do spłaty w ciągu 6 lat )A ziemie wydzierżawiłem za 600 zł od ha+ podatek,dopłaty moje kawałek(25 ha)

Edytowano przez pabloooo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nikita_Bennet    100

to nie takie złe warunki jeżeli masz to na piśmie i na kilka lat jest ta dzierżawa. Dopłatami spłacasz gościa, podatek rolny i jak dobrze pomyślisz to jeszcze z dopłat Ci zostanie. No i jeden kawałek swoje robi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pabloooo    13

mam to na piśmie ,umowa na 10 lat pierwszy rok biegnie, ziemia w miarę dobra choć mozaika od III A do VI,hektarów przeliczeniowych 24,88,dodam jeszcze ze obok mam swojego pola 5 ha

Edytowano przez pabloooo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


StasiekS    72

 

w dzisiejszych czasach kredyt jest konieczny aby sie rozwijać szczególnie dla tych któży mają niewielkie gospodarstwa (chociaż w dużych tez) najważniejsze aby brać je z głową i wiedzieć ze trzeba je bedzie spłacać

Właśnie nie wszyscy biorą kredyty z głową. Ilu to jest młodych rolników którzy dostali od ojca 10-15 ha ziemi, dostali MR i wykorzystali do tego prawie cały limit z MGR bo będą się rozwijać ale pominęli to, że w najbliższej okolicy nikt nie kwapi się do sprzedaży ziemi a jak już się pojawi to zaraz znika po kosmicznej cenie. Ilu jest takich co nakupili sprzętu na wyrost bo będą się rozwijać a w ciągu 5 lat kupili może z 2 ha ziemi. I teraz mają problem bo zrezygnować tak łatwo nie mogą bo mają zobowiązania wobec banków czy ARIMR a jak by mogli to nie chcą bo zainwestowali dużo kasy i żyją ciągle nadzieją, że kiedyś się może poprawi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez Aries
      Na własnej posesji od dzisiaj czyli 01.01.2017 można wycinać drzewa bez zezwolenia jeżeli nie odbywa się ona na cele gospodarcze. Czyli u siebie prywatnie można już ciąć wszystko według uznania, pamiętając tylko, że wycina się łatwo a na urośnięcie trzeba długo czekać.
       
      Na cele gospodarcze zezwolenie obowiązuje na drzewa, których obwód pnia na wysokości 130 cm nie przekracza 100 cm w przypadku: topoli, wierzby, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej i platanu klonolistnego. W przypadkach pozostałych gatunków drzew – 50 cm czyli np. dąb, brzoza, sosna, świerk, grab, buk i inne nie wymienione w przedziale powyżej 100 obwodu.
       
      Warto ochłonąć po tym nagłym uchyleniu niesprawiedliwej blokady i najpierw przemyśleć co naprawdę trzeba wyciąć. Często człowiek rzuca się na możliwość kiedy tylko ona powstanie a potem żałuje.
       
      ====================================================
      4 stycznia - Dodaję praktyczną informację z gminy Gniezno
       
                                 *   *   *
      1 stycznia 2017r. weszła w życie ustawa o zmianie ustawy o ochronie przyrody oraz ustawy o lasach. Znosi ona wymóg uzyskania zezwolenia na wycinkę drzew i krzewów, które rosną na nieruchomościach stanowiących własność osób fizycznych i są usuwane w celach niezwiązanych z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz są usuwane w celu przywrócenia gruntów nieużytkowanych do użytkowania rolniczego.
      W pozostałych przypadkach (dotyczy to m.in. użytkowników działek na terenach Rodzinnych Ogrodów Działkowych, osób fizycznych i podmiotów prowadzących działalność gospodarczą, wspólnot mieszkaniowych, osób prawnych) wymagane jest uzyskanie zezwolenia na usunięcie drzewa, którego obwód pnia liczony na wysokości 130 cm przekracza: 100 cm – w przypadku topoli, wierzb, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej oraz platanu klonolistnego; 50 cm – w przypadku pozostałych gatunków drzew, oraz na usunięcie krzewów rosnących w skupisku o powierzchni powyżej 25 m2. Wszelkie informacje w tym zakresie można uzyskać w  Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego pokój numer: 46, 47 oraz pod numerami telefonów: 61 426 04 45, 61 426 04 46, 61 426 04 47. Wnioski w sprawie wydania zezwolenia na wycinkę drzew lub krzewów są dostępne w Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego ul. Lecha 6, 62- 200 Gniezno pokój nr 46, 47 oraz na stronie internetowej: www.gniezno.eu.
      http://www.informacj...ug-nowych-zasad
       
      Już nie ma wątpliwości - u siebie prywatnie tniemy jak chcemy a w "pozostałych przypadkach" (wymienione wyżej) jest ograniczenie między innymi w postaci podanych średnic mierzonych na wysokości 130 cm.
    • Przez coolman111
      Jakie są ceny ziemi w waszych rejonach?
       
      Wątek o cenach ziemi w 2013 i dyskusja z tym związana dostępna tu: http://www.agrofoto.pl/forum/topic/72441-ceny-ziemi-2013/
      Dyskusja o cenach we wcześniejszych latach do zobaczenia tu: http://www.agrofoto.pl/forum/topic/5089-ceny-ziemi/
       
      Statek a co ma powiedzieć "normalny" rolnik co ma z 20ha . Kupować działki o pow. nie więcej jak 1ha i bawić się na takich małych powierzchniach jeśli powiedzmy jest przyzwyczajony, że ma co najmniej z 10ha w jednym kawałku.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez Arni
      Czy musieliście zrobić plan i dostać pozwolenie od sąsiadów żeby zrobić dach na oborze?
      Jak to było u was?
       
       
      Pozdro Arni
×