Mucha

Jak przerobić instalację 12v na 12/24v?

Polecane posty

Mucha    5

Panowie mam pytanie jak przerobić insstalację w MTZ-cie z 12voltowej na 24volt-rozruch. I co mi do tego będzie potrzebne? Wiadomo 2 aku x 12v ale jeszcze jakis transformator. Prosze o szybką pomoc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    825

Schemat instalacji elektryczne, pare kabli i przekażnik-przełacznik 12/24


BEDNARY 2017... w końcu zobaczyłem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grabarz    43

przetwornica 24 v / 12 v poszukaj na allegro i jeszcze odpowiedni przekaźnik

 

 

Kolego jak jeszcze raz będziesz wypisywał takie bzdury, to dostaniesz bana.

Edytowano przez Elektrotechnik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grabarz    43

można i tez przez przetwornice jeżeli do rozruchu bd miał 24v to by musiał cała instalacje przerobić a tak do rozruchu da 24v a na resztę instalacji przetwornica żeby nie spaliła się może i się mylę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

24 jest tylko do rozruchu, potem zmienia się połączenie z szeregowego na równoległe i jest 12 V. Przetwornice nie są potrzebne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    825

No właśnie. Po to są dwa aku. 12V żeby zmieniając sposób ich podłczenia zmieniać napięcie . A to własnie robi przełącznik 12/24. Trzeba go załozyć i kabelki do tyłu trzy pociągnąć. Na pewno stacyjka, rozrusznik i chyba alternator i po sprawie.


BEDNARY 2017... w końcu zobaczyłem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
S-Piotr    58

Aby przerobić rozruch na 24V to potrzebny taki stycznik http://allegro.pl/ifa-robur-star-stycznik-12-24v-ddr-pirma-i2072575325.html

rozrusznik 24V i dwa aku.po 12V,układ ładowania zostaje 12V (ale regulator napięcia powinien być ponownie wyregulowany na większą pojemność aku.tak słyszałem).Dla mnie to zbędny wydatek wystarczy szybko obrotowy rozrusznik i sprawne aku.


Wszystko należy robić w sposób tak prosty, jak to tylko możliwe,i ani trochę prościej.
.......... [Albert Einstein]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mrcase85    1

co do rozruch 12/24 to dobra sprawa bo mam i polecam ale co do rozrusznika szybkoobrotowego to bym nie polecał najlepszy jest orginalny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
roltech    11

Potrzebujesz rozrusznika 24V, dwa akumulatory 12V, przełącznik 12/24V np. taki http://allegro.pl/przelacznik-napiecia-12-24-v-c-385-bizon-i2042462148.html na jego przykładzie podam sposób podłączenia i trochę porządnego przewodu (o przekroju nie mniejszym jak główny od alternatora).

Przełącznik montujesz pomiędzy dwoma akumulatorami.

Połączenia:

31-klema ujemna akumulatora prawego lub do wyłącznika masy od strony akumulatora

30-klema dodatnia akumulatora prawego (gruby przewód)

30a-klema dodatnia akumulatora lewego

31a-klema ujemna akumulatora lewego (gruby przewód)

Wzdłuż grubego przewodu łączącego akumulator z rozrusznikiem ciągniesz 3 dodatkowe przewody. Od rozrusznika odłączasz przewód podający prąd ze stacyjki na elektromagnes w momencie rozruchu, łączysz go jednym z trzech dodatkowych przewodów z wyprowadzeniem 50a przełącznika 12/24V.

Wolne wyprowadzenie po odłączeniu w/w przewodu od rozrusznika łączysz kolejnym z trzech dodatkowych przewodów z wyprowadzeniem 50 przełącznika 12/24V. Od rozrusznika odłączasz też przewody połączone z głównym przewodem, łączącym rozrusznik z akumulatorem. Następnie te przewody łączysz z trzecim dodatkowym przewodem (bardzo ważne idealne połączenie) a jego drugi koniec z wyprowadzeniem 51 przełącznika 12/24V i gotowe. Pamiętaj o dobrym zabezpieczeniu dodatkowych przewodów przed uszkodzeniem ich izolacji.

 

Bzdurą jest twierdzenie że przy zastosowaniu przełącznika 12/24V i zamianie akumulatorów na akumulatory o większej pojemności trzeba zmieniać ustawienie regulatora napięcia. Ta śrubka na regulatorze służy do podwyższenia napięcia ładowania w okresie zimowym.

 

Coś takiego jak przetwornica 12/24V oczywiście istnieje. Prawdopodobnie jest stosowana w importowanych ciągnikach Belarus. Nie miałem jeszcze do czynienia z ich instalacją, to szczegółów nie znam ale wspomnianą przetwornicę widziałem i sądząc po rozmiarze radiatora, jej zastosowanie wymaga alternatora większej mocy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    581

Co do rozrusznika to tylko oryginalny 12V. Na 24 ładnie chodzi i nic się nie dzieje. Założyć tylko przełącznik i po problemie. Żadnych nowych szybko obrotowych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    1130

Jeżeli rozrusznik pozostanie 12V też nic się nie będzie działo złego.


"Cogito ergo sum"
Pozostaję: otwarty, elastyczny, ciekawy.

 

GG 8872878

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mucha    5

ok właśnie o to mi chodziło i o taki dokładny opis jak zrobił kolega roltech ;) Dzięki panowie. a chce wiedzieć czy to dużo przeróbek bo troche mnie denerwuje to odpalanie ruska przy temp ok 0 ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
roltech    11

Przeróbki tak jak opisałem, a najlepszym sposobem na odpalanie ciągników w niskich temperaturach jest grzałka płynu. Nie wiem czy o tym słyszałeś ale w niskich temperaturach nawet w pełni naładowany akumulator nie jest w stanie oddać swojej mocy znamionowej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
S-Piotr    58

Nie przesadzaj z tym rozruchem na 24V,to nie jest jakieś cudo czy super środek na ciężkie uruchamianie silnika, zmień tylko rozrusznik na szybko obrotowy i + grzałka w bloku niem marozu aby rusek nie zajarał.


Wszystko należy robić w sposób tak prosty, jak to tylko możliwe,i ani trochę prościej.
.......... [Albert Einstein]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

24V dają 4 x większą moc rozrusznika, a to ma znaczenie. Co innego naciągane teorie o rozrusznikach z przekładnią(podobno mniej prądu pobierają, ale nikt nie wie dlaczego).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
S-Piotr    58

A ile dokładnie jest to 4 x więcej Twoim zdaniem z 12kW no może nawet 16kw ,skoro rozrusznik 12V ma tylko około 4kw,


Wszystko należy robić w sposób tak prosty, jak to tylko możliwe,i ani trochę prościej.
.......... [Albert Einstein]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    825

Rozrusznik z przekładnią ma większe obroty i przekładnie zwiększającom moment dla tego sam silnik nie mysi być taki mocny. Proste.

Według tego co znalazłem oba rozruszniki mają 3kW.

Edytowano przez seweryn20

BEDNARY 2017... w końcu zobaczyłem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
S-Piotr    58

Seweryn 20 a Ty cztaj dokładnie kolega Mariusz x napisał że to zwykłu rozrusznik o napięciu 24v jest taki mocny.X4

Co do rozrusznika szybkoobrotowego to mam taki i naprawdę jest duża rużnica w szybkości uruchomienia silnika.


Wszystko należy robić w sposób tak prosty, jak to tylko możliwe,i ani trochę prościej.
.......... [Albert Einstein]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    825

Dobrze przeczytałem. Stwierdził że rozrusznik z przekładnią niby mniej zużywa prądu ale nikt nie wie dla czego. Jeśli w rozruszniku z przekładnia jest słabszy silnik ale ma wieksze obroty kktóre są zmniejszane przekładnią na zębatke to musi mniej pobierać energi. Zgadza się? Kojarz fakty. A czy jest różnica przy tradycyjnym rozruszniku 12 a 24v nie wiem i nie napisałem o tym. Nie mam możliwości porównac.

Edytowano przez seweryn20

BEDNARY 2017... w końcu zobaczyłem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    1130

Osobiście przy ciągniku mam rozrisznik 12V mimo rozruchu 24V i nic niepokojącego się nie dzieje.

Ale może ktoś się wypowie z strony teoretycznej jak to wygląda.


"Cogito ergo sum"
Pozostaję: otwarty, elastyczny, ciekawy.

 

GG 8872878

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Dobrze przeczytałem. Stwierdził że rozrusznik z przekładnią niby mniej zużywa prądu ale nikt nie wie dla czego. Jeśli w rozruszniku z przekładnia jest słabszy silnik ale ma wieksze obroty kktóre są zmniejszane przekładnią na zębatke to musi mniej pobierać energi. Zgadza się? Kojarz fakty. A czy jest różnica przy tradycyjnym rozruszniku 12 a 24v nie wiem i nie napisałem o tym. Nie mam możliwości porównac.

Mylisz się i nawet nie wiesz jak bardzo.Silnik w rozruszniku z przekładnią nie jest słabszy, ma taką samą moc jak zwykły.

 

Na 24V moc wzrośnie 4 krotne. Moc P=U2​/2. Problemem jest tylko nagrzewanie rozrusznika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    825

Gdyby sam silnik elektryczny w rozruszniku z przekładnią miał taka sama moc jak tradycyjny to na zębatce był by już przynajmniej dwa razy mocniejszy z racji przełożenia. A nie jest. Moc rozrusznika będzie podana nie samego silnika ale na zębatce. Więc odliczając przekładnie moc samego silnika elektrycznego będzie mniejsza. To całość, komplet. Nie wiem jak z tym grzaniem by to było bo u siebie mam magnetona który na naklejce ma napisane 12V a pracuje na 24. na razie nic mu nie dolega. Ciężka sprawa z tymi ruskami.

Edytowano przez seweryn20

BEDNARY 2017... w końcu zobaczyłem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez ilovemtz
      Prosze aby w tym temacie wypowiadali sie posiadacze mtz[nie pronarów].
      My mamy mtz-a z 1983r i ojciec nic złego na silnik nie moze powiedziec wał jeszcze nie byl robiony. Ciagnik zrobil okolo 15000mth nie wiem czy to duzo czy mało. Co prawda ceiknie ale one juz takie sa. Co do awaryjnosci to moge powiedziec ze wiekszosc czesc zaczynamy dopiero teraz wymieniac tj. po 24latach wczesnije nie było potzreby. Co do spalania to jest małe w orce okolo 14l/ha napewno mniej niz ursus czy zetor z tych rocznikow nie mowie o nowych forterrach. Jest mały problrm z czesciami bo nie mozna ich dostac musimy po nie jezdzc do oddalonego o 50km żmigrodu bo nigdzie w poblizu ich nie dostaniemy .Powiedzcie co na ich temat mowia wasi ojcowie czy wy sami. Sami wiecie ze nie taki rusek straszny jak go piszą.
    • Przez komsim
      Witajcie koledzy na wstępie od razu zaznaczam że przejrzałem praktycznie wszystkie tematy związane z „białoruśką” , MTZ-etm i innymi „ruskami” w tym dziale związanych z pompami , rozdzielaczami , zaworami czy ogólnie szeroko pojętą hydrauliką (oraz problemami z nią) i dopiero po tym rozebrałem białoruśkę ….
       
      Tak po krótce gdyby któryś z modów chciał mnie nagrodzić banem
       
      Przy okazji ukłony w stronę moderatorów
       
      Najpierw szukam w Google potem na AF później zakładam temat i przyznam że konkretnej odpowiedzi nie znalazłem a wiadomo problemy nie zawsze są takie same ale mogłem coś przeoczyć mógł dojść nowy temat itp.
       
      Jeżeli jednak istnieje taki temat który opisuje problem proszę usunąć mój wątek.
       
      Osobiście mam nadzieję że temat się rozwinie i będzie pomocą dla innych a wiem że tematy są bardzo podobne w większości zadawanych pytań które czytałem na forach.
       
      A i jeszcze jedno ten tekst pewnie będzie długi więc jeżeli już to ktoś czyta to na wstępie to zaznaczam …
       
      A więc problem ma swój początek w czerwcu tego roku kiedy to podczas ładowania (wiadomo czego J ) opadło ramię i przestały działać wszystkie siłowniki słowem nic nie działało powrót do domu ciągnąc za sobą łychę…
       
      Później nie było czasu ruszać „ruska” więc wertowałem w necie tematy zarówno z AF jak i popularne serwisy z koparkami gdzie tylko wyskakiwały mi tematy w googlu związane z” białoruśką” i problemami hydrauliki .
       
      Tak więc w większości z czytanych tematów problemy zauważyłem w złej pracy rozdzielaczy lub zaworów które stanowiły problemy.
       
      Dążąc tą drogą zdemontowałem dekielek na zbiorniku z olejem wymontowałem filtr siatkowy który aż do połowy jego wysokości był wypełniony pozrywanymi gumkami wielkości a w zasadzie grubości czy średnicy powiedziałbym jakichś oringów tak więc po wielu przeczytanych tematach wybór padł na rozdzielacz.
       
      Ponieważ w sumie nie zdawałem sobie sprawy skąd aż tak wielka ilość poszarpanych gumek w filtrze siatkowym logicznie myśląc stwierdziłem że pewnie z rozdzielacza (w tym czasie nie miałem jeszcze katalogu do wglądu) ale i tak pomyślałem że po tylu latach pewnie jest tam syf i zapewne jakieś tam oringi go uszczelniają i się pewnie pozrywały …
       
      Rozdzielacze zdemontowałem ze szczególną uwagą posługując się jednocześnie katalogiem ilustrowanym (załatwiłem w między czasie) poszczególne części rozdzielacza i wnioskuję że nic raczej nie zgubiłem.
       
      Wszystko zostało wymyte wraz z samym rdzeniem rozdzielacza.
       
      Kupiłem zestaw uszczelniaczy z Alle czyli uszczelki pod dekle i kilka oringów w sumie i tak idąc za radą kogoś z AF kupiłem inne krajowe bo było za mało w paczce i spasowanie też były na „pałę” …
       
      Tak więc złożyłem każdy tak jak w katalogu i nic mi nie zostało J w sumie zdziwiony byłem jak po demontażu okazało się że w tych rozdzielaczach nie ma nic specjalnego jakieś tylko 3 dźwignie i bodajże 2 zawory na rozdzielacz zrodziło się zatem pytanie (jak to chol… działa no i skąd te gumki w sitku…)
       
      Co dalej a no dalej zostały założone oringi i „kapturki” na kule dźwigni no i oczywiście montaż na białoruśkę .
       
      Wlałem nowy olej hydrauliczny do zbiornika bo stary zmienił barwę na żółty był gęsty i zawierał mnóstwo gumek i innego syfu wyczyściłem zbiornik oczywiście mimo to z węży spłynął „stary ” olej i się trochę to zmieszało ale i tak już jest lepiej jak było choć w sumie teraz też przybrał kolor jasno żółty….
       
      Słowem usunąłem wszelkie wycieki nic nie kapie ale też mało co działa
       
      Pierwsze uruchomienie w początkowej fazie nie przyniosło skutku dopiero po chwili coś działało.
       
      Na chwilę obecna mam sprawy obrót w obie strony i działają obie podpory czyli opuszczę je i podniosę nawet całą koparkę na podporach da radę dźwignąć problem nadal tkwi w podnoszeniu ramienia głównego , wysięgnika oraz siłowników łyżek.
       
      Po ruszaniu obojętnie którą z dźwigni czy to od łyżki czy też ramion siłowniki wysuwają się max 5 – 7 cm w górę i dalej nie da rady tak jakby była za mała siła pchnąć olej bądź gdyby coś blokowało większy dopływ oleju do siłownika tak jakby tylko trochę szło na siłownik a reszta gdzieś bokiem jako nadmiar czy coś.
       
      Zdemontowałem przewody z siłownika ramienia skierowałem powrót do zbiornika a zasilanie do wiaderka po włączeniu pomp z przewodu zasilającego leciał dalej olej więc pompy pompują dalej jednak nie podnosi masztu ani łyżek.
       
      Następnie poprowadziłem zasilanie bezpośrednio z pompy do siłownika ramienia (ten największy siłownik) załączyłem napęd pomp i siłownik uniósł bez problemu cały bom ładowniczy na pewną wysokość po czym wyłączyłem szybko napędy by mi przewodów nie rozerwało i tak w ogóle dla bezpieczeństwa bo w tym wypadku całe ciśnienie szło od razu na tłok…
       
      W taki sposób sprawdziłem pompę lewą i prawą w obu przypadkach dały radę podnieść w górę cały bom z łyżkami nadmienię iż działo się to przy użyciu każdej z pomp osobno po podłączeniu pod siłownik.
       
      Etap drugi pompy sprawdziłem obrót działa , podpory też i same pompy też maja siłę więc dalszą drogę obrałem w kierunku górnego rozdzielacza odpowiadającego za niesprawne podzespoły oraz zaworów w nim zawartych jak i zaworu który wkręca się z prawej jego strony patrząc od tyłu ładowarki tuż koło błotnika prawego tylniego koła.
       
      Tegoż oto zaworu nie mogłem rozkręcić i tu pojawia się pytanie czy to czasem nie jest winne braku pracy bądź zawory w rozdzielaczu.
       
      Dodam iż oglądałem budowę tego zaworu w katalogu i są tam elementy które mogły się uszkodzić (chodzi mi o ten z prawej strony nad kołem)…
       
      Trochę próbowałem kręcić zaworem tym od góry patrząc na rozdzielacz z góry z kabiny operatora z kolei tego od strony kabiny między kabiną a ramą jeszcze nie ruszałem (ciężkie dojście) .
       
      Tak więc w gruncie rzeczy koledzy obstawiam na:
       
      - zawór ten którego nie rozebrałem
       
      - zaworki w rozdzielaczu
       
      - oby nie cały rozdzielacz….
       
      No i w końcu jeżeli ktoś to już przeczyta to może coś podpowie z własnego doświadczenia bo ja już Panowie nie wiem jak ta ruska technologia ma działać …
       
      Ponad 10 lat jak ją mamy chodziła byle jak czasem ale dawała radę i w chwili nic…
       
      Na chwilę obecną nurtuje mnie jeszcze parę kwestii które być może ktoś już poruszał więc może podpowie :
       
      - jak sprawdzić ten wkręcany zawór (nad błotnikiem)
       
      - czemu ramię się nie podnosi skoro pompy osobno dają radę
       
      - skąd te gumki w sitku
       
      - czy może warto spróbować zamienić rozdzielacze miejscami… ale jeżeli nie będzie efektu to co dalej ?
       
      - czy ma znaczenie jak były zakładane te jakby prowadnice (nie wiem jak to się fachowo nazywa) są tego 3 sztuki w rozdzielaczu w każdym po kilka dziurek pomiędzy żebrami czy istnieje jakaś poważna różnica jak się to montuje gdy się zmieni położenie o 180 stopni ?
       
      Dziękuję za uwagę tym którzy tu dotarli....
    • Przez Beniio369
      Dzień dobry mam pytanie MTZ 82 odnośnie działania opuszczania pływającego w podnośniku. Przerobiłem hydraulikę wyrzuciłem regulator pod siedzeniem i ten od siły podnoszenia pod kierownicą zostawiłem aby główny rozdzielacz i bezpośrednio puściłem przewody do siłownika, jednak pomimo wstawienia regulatora hydraulicznego na pokrętle do węża od opuszczania to jak dam podnośnik na pływający to cały ciężar maszyny opada od razu jakby regulator nic nie dawał,
      czy podczas dania podnośnika na pływający to olej wraca również przewodem od podnoszenia a nie tylko od opuszczania?
    • Przez michal0734
      witam mam problem z pronarem 82a kupilem 2 nowe aku i nie ma pradu w kabinie i świateł nic tylko jest prad na rozrusznik jak odpale to jest prad w kabinie ale tak jaby tylko z alternatora bo jak dam ale oborty to swiatla przygasaja radio gasnie ktos wie cos moze byc przyczyna?
    • Przez upadłymtz
      Witam. Czy mógłby ktoś zrobić i wrzucić zdjęcie całego mechanizmu załączania świateł STOP pod pedałem hamulca w mtz Pronar? Z góry dziękuję
×
×
  • Utwórz nowe...
Agrofoto.pl Google Play App

Zainstaluj aplikację
Agrofoto
na telefonie

Zainstaluj