Skocz do zawartości
Glon

Jak wygląda u was funkcjonowanie Spółki Wodnej?

Polecane posty

bobytempelton    158

Mój ojciec jeszcze ze 3-4 lata temu jak był bardziej na chodzie należał do spółki wodnej, i pamiętam wieczne problemy z takimi jak wy, składek nie płaci bagno w polu, na pole nie pozwoli wjechać bo rozkopią, rowy zasypują zaorzą, do studzienek nawet zdechłe kozy wrzucali, kradli przepusty i zatyczki studzienek, ale wymagali i buczeli wiecznie...

Gminy i powiaty nie będą utrzymywać waszych pól!!! chcecie mieć porządek z melioracją było składki płacić!!! przez was spółki wodne padły, a było to bagatela 10-12zl od hektara rocznie. Gdyby spółki miały stały dochód co rok ze składek od właścicieli działek miały by podstawę do pomocy unijnej na czyszczenie itd. teraz pocałujcie się wiecie gdzie i paplajcie się w błocie :D

Wesołych świąt :D mądrzy polacy po szkodzie :D

 

Dopisze jeszcze, ani rowy melioracyjne, ani studzienki, tak samo jak drogi dzielące wasze pola jak i słupy stojące na nich do was nie należą, nie wiem z kim wy walczycie... Macie w aktach notarialnych że wasz jest rów melioracyjny? arimr odcina wam od niego dopłaty, ale wam jest wolno grzebać przy nim rozumiem i potem płakać że rozebrali...

Edytowano przez bobytempelton

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100

a nie orientujesz się czy można jakoś dopiec tym co biorą dopłaty z ARiMR a mają rowy zamulone i zarośnięte (zakrzaczone) ?

Tylko muszę mieć pewność bo teoretycznie to można pod CC podciągnąć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cichy1925    1

u mnie jest jakaś spółka wodna ale żadnych składek się nie opłaca wszystko odbywa się prywatnie chcesz aby kopali 5zł metr i jadą tylko co z tego że ja wykopie u siebie na polu rowy jak wszędzie wokół nie ma rowów i cała okoliczna woda będzie stała u mnie:( a jak mówię aby wszyscy po kolei wyczyścili u siebie to każdy a po co i czeka aż gmina zrobi tylko że gmina nie zrobi bo pola prywatne i taki to polski naród

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

bobytempelton    158

@nikita na mapkach rowy drogi itd. powinny być wydzielone czerwonymi kreskami czy liniami, to jest ten sam problem co np. z cieniem które rzucają drzewa na polach, nie pamiętam jakie oznaczenia dokładnie ale to wina niektórych jednostek agencji że mają złe mapki-niedokładne.

A resztę jeżeli się nie chce mieć bagna na polu trzeba załatwiać jak kolega wyżej, czyli zmówić sie w kilku i koparka pogłębić rów(na własne ryzyko), oczyścić itd. niestety spółki wodne padają a ożyją nie wiem kiedy. W sumie teraz ludzie biorą większe dopłaty z tytułu niekorzystnych warunków gospodarowania niż z jakiegoś bagna wyciągają, a dla naszych niewielkich zastoisk raczej tego nie zmienią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sebe1033    62

co do dopłat problemy to mogą być jak właściciel ma rowy niezaznaczone do 2 m mam takie ale to takie zbieracze dren idące do głównego . Drugi powód to mogą zabrać/uciąć dopłaty za złą kulturę rolną za zalewanie własnego pola wynikłe ze stanu rowu

 

A najlepiej iść donieśc na sąsiadów do ochrony środowiska. Mnie tak załatwili. Działkę nie dawno uzytkuję, a daaawno czyszczony rów (opału będzie) i 500 m wcześniej jeden wyczyścił rów i pokłócił się z sąsiadem ze mu woda stoi i pod... no i po kolei wszyscy mają czyścić od dołu czyli ode mnie.

 

Żeby nie było miałem czyścić z 1/3 rowu na początek (bez jego pomocy) a tak wyszedł on na ... bo jak to wygląda jak ktoś zwróci uwagę a jak jak przyjedzie ktoś z urzędu i muwi że sąsiadowi (który nawet nic nie wspominał) zabagniam pole

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446

Mój ojciec jeszcze ze 3-4 lata temu jak był bardziej na chodzie należał do spółki wodnej, i pamiętam wieczne problemy z takimi jak wy, składek nie płaci bagno w polu, na pole nie pozwoli wjechać bo rozkopią, rowy zasypują zaorzą, do studzienek nawet zdechłe kozy wrzucali, kradli przepusty i zatyczki studzienek, ale wymagali i buczeli wiecznie...

Gminy i powiaty nie będą utrzymywać waszych pól!!! chcecie mieć porządek z melioracją było składki płacić!!! przez was spółki wodne padły, a było to bagatela 10-12zl od hektara rocznie. Gdyby spółki miały stały dochód co rok ze składek od właścicieli działek miały by podstawę do pomocy unijnej na czyszczenie itd. teraz pocałujcie się wiecie gdzie i paplajcie się w błocie :D

Wesołych świąt :D mądrzy polacy po szkodzie :D

 

Dopisze jeszcze, ani rowy melioracyjne, ani studzienki, tak samo jak drogi dzielące wasze pola jak i słupy stojące na nich do was nie należą, nie wiem z kim wy walczycie... Macie w aktach notarialnych że wasz jest rów melioracyjny? arimr odcina wam od niego dopłaty, ale wam jest wolno grzebać przy nim rozumiem i potem płakać że rozebrali...

 

Święte słowa, my jak zgłaszamy usterkę to max 3 dni i są na polu jak zgłasza ten co nie płaci to się nie śpieszą a taki obywatel jest pierwszy do krzyku aby rozwiązać spółkę bo nic nie robią a pieniądze biorą tylko że nie od niego.

 

Rowy mamy co rok obcięte, zero zakrzaczeń a na swoim gruncie mamy ok. 1500 mb.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
st220    12

Umnie od kilku ładnych lat nikt nic nie robił więc wszyscy przestali płacić, a rowy na łąkach torfowych są czyszczone co 2 lata przez wynajętą koparkę.

 

Mój ojciec jeszcze ze 3-4 lata temu jak był bardziej na chodzie należał do spółki wodnej, i pamiętam wieczne problemy z takimi jak wy, składek nie płaci bagno w polu, na pole nie pozwoli wjechać bo rozkopią, rowy zasypują zaorzą, do studzienek nawet zdechłe kozy wrzucali, kradli przepusty i zatyczki studzienek, ale wymagali i buczeli wiecznie...

Gminy i powiaty nie będą utrzymywać waszych pól!!! chcecie mieć porządek z melioracją było składki płacić!!! przez was spółki wodne padły, a było to bagatela 10-12zl od hektara rocznie. Gdyby spółki miały stały dochód co rok ze składek od właścicieli działek miały by podstawę do pomocy unijnej na czyszczenie itd. teraz pocałujcie się wiecie gdzie i paplajcie się w błocie :D

Wesołych świąt :D mądrzy polacy po szkodzie :D

 

Dopisze jeszcze, ani rowy melioracyjne, ani studzienki, tak samo jak drogi dzielące wasze pola jak i słupy stojące na nich do was nie należą, nie wiem z kim wy walczycie... Macie w aktach notarialnych że wasz jest rów melioracyjny? arimr odcina wam od niego dopłaty, ale wam jest wolno grzebać przy nim rozumiem i potem płakać że rozebrali...

 

Brednie, nie wszędzie tak było, u mnie w wiosce wszyscy płacili, co z tego jak coś ktoś zgłosił to zawsze ta sama śpiewka "nie mamy pieniędzy" , ale na wypłaty dla kierowników to zawsze były pieniądze, u mnie w wiosce już chyba z 5-6 lat nikt nie płaci i bardzo dobrze :P . Co do odcinania dopłat od rowu to prosta sprawa, nic na mim nie rośnie więc i dopłaty się nike należą. Rów idzie przez środek mojej działkę to niby kogo on jest Twój?

 

Wszyscy w wiosce są za tym aby spółka istniała ale niech coś robi, przynajmniej raz do roku niech rowy zostaną wykoszone i raz na 2-3 lata wyczyszczone to ludzie będą płacić. Na każdym spotkaniu z burmistrzem czy przed wyborami temat ten jest poruszany, ale co z tego jak każdy ręce od tego umywa i ma to gdzieś.

Edytowano przez st220
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100

rów jest jego - on odpowiada za jego konserwację natomiast woda płynąca w rowie jest własnością państwa i jej biegu zmieniać nie można.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mirek37    31

u nas płacili wszyscy ,a ten odsetek który nie płacił na czas to wysyłali komornika i w sumie płacił każdy !!! gorzej było wyegzekwować od spółek potrzebne prace,więc ludzie się zebrali i już nie składamy się na czyjęś ciepłe posadki !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
politykier    0

Mam bardzo duży kłopot ze spółką wodną, która jako administrator uzurpuje sobie większe uprawnienia do rowu niż ja będący właścicielem.

Kilka lat temu podczas pogłębiania tegoż rowu rozebrali mi przepusty , pozbawiając dostępu do własności, którą row dzieli na pół.

Po kilku interwencjach w spółce - w końcu sam zrobiłem przepust , który muszę rozebrać.Prowadzone jest postępowanie przez urzędników starosty, do których nie docierają żadne argumenty logiczne,że gdyby nie działanie spółki - to nie miałbym problemu , a miał przepust.

Wiem , że spółka nie ma uprawnień,aby zniszczyć przepust ale wykpiła się ze mnie pisząc że te prace wykonała przed 2001r gdzie było inne prawo wodne.

Mam niezbity dowód , że spółka skłamała , bowiem dokonała tego w 2003r ,już za nowej ustawy, a ponad to uparcie twierdzą , że tego przepustu nie było - mimo moich świadków , którym zdanie nie jest brane pod uwagę.

Bardzo proszę o pomoc , bo zgodnie z prawem mnie zadepczą.

 

 

 

 

A u mnie spółka rozebrała przepusty ,które określasz "mostki" i nic nie mogę zrobić , bo oni są "pany".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
politykier    0

Prosiłem o poradę w sprawie spółki wodnej tzn. jak mam się im przeciwstawić aby zgodnie z prawem mnie nie zadeptali , ale do tej pory jej nie uzyskałem.

Bardzo proszę o poradę od kogoś ,kto ten temat przerabiał, bo jak nakażą mi rozebrać przepust to nie będę miał dostępu od własności po drugiej stronie rowu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

To zalezy czyji jest rów bo jak nalezy do pola to cię moga wiesz gdzie dobry adwokat i sprawę wygrasz, bo oni pewnie czekają aż przyniesiesz kopertę żeby mosek mógł tam być:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bobytempelton    158

Zrozumcie ludzie że rowy nie są wasze, to należy do spółek wodnych o ile jeszcze u was istnieją, nie należy do was, do burmistrza ani do mnie co sugerował @st220, budowanie stawianie przepustów nie na swoim należy do samowoli budowlanej i właściciel może rozebrać kiedy chce.

Jedyna rada pisz podania że działasz w dobrej wierze i dbasz o dojazd do własnej posesji jedynym najkrótszym przejazdem zbudowanym przez siebie, ale gdzie masz pisać nie wiem, bo nie wiem czy u ciebie istnieje jeszcze spółka wodna...

Najprościej udaj się do wydziału kartografi i geodezji i powiedzą ci kto jest teraźniejszym włodarzem rowów na twoich polach, tam pisz podania i tam się zgłaszaj.

Edytowano przez bobytempelton

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mirek37    31

jednostką nadzorującą i zwierzchnikiem spółek wodnych jest starostwo a dokładniej pełnej nazwy działu nie pamiętam ale związany z ochroną środowiska i rolnictwem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maniek183    8

To może i ja się wypowiem...

 

Odwieczna walka tak to wyglada! Ale no własnie nie zawsze tak było kilkanaście lat temu wykopaliśmy staw na magazyn wody z głębinówki jego częścią stał się rów melioracyjny troche było biegania ale dało się. Udało sie załatwić pozwolenie na powiększenie przepustu,który mam przed domem tyle że muszę zrobić to sam. Trzba stale do gminy łazić żeby coś załatić ale da się opłacamy regularnie więc wymagamy. Jest nawet zastawka na rowie do regulacji przepływu zrobiona przez mojego tate chyba w 76r i to z pozwoleniem więc dało sie i wtedy.

 

Problemem była wiosna wiecznie mnie topiło (dosłownie zalana piwnica podtopione budynki) mimo że to nie rzeka. I to olewali ze nie ich wina i wogóle przeszedłem się zobaczyć o co chodzi 1,5km ode mnie ktos powiekszyl mostek na zakladając rur ;[ dzwonilismy jezdzilismy i nic cyklop i jazda ciezko bylo ale rozkopalem to dziadostwo! Sytuacja po roku taka sama więc znów cyklop bylo tak 3x

 

Spółka nie potrafiła ustawic do pionu właściciela mimo iz dostał nakaz rozebrania.

 

Wiosną 2012 właściciel sam rozebrał mostek i przyszedł przeprosić! Cyklopem zasypałem rów na równo na odcinku 2m kawałek od moich zabudowań w miejscu gdzie miał już wyższe burty węże pompa na wom ferdek wypalił 2 zbiorniki paliwa u mnie susza gospodarstwo łąki staw do zera u pan 4ha rzepaku pod wodą :rolleyes: ja nic o tym nie wiedziałem jak to sie stało.

 

Efekty

 

Latem 2012 przebudowali 3 przepusty wyczyścili rów na odcinku ok5km pan od koparki też był oporny dogadaliśmy się przy skrzynce browara po czym cały urobek zamiast wywalić mi na droge dojazdową na pole taki mieli plan ładowali mi na przyczepe i rozwoziłem po polu na koniec rozgarnęli ladowarką gratis :D

 

Prośba albo groźba niema innego wyjścia przynajmniej u mnie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

U mnie w ogóle nie ma spółki ani nie płaci się składek. Jak wyczyściłem sobie rów przy polach to jedyna korzyść to taka, że trochę spaliłem kalorii bo innym to zwisa i woda i tak nie odchodzi. Jak kiedyś powiedziałem, że trzeba wynająć koparkę, policzyć ile metrów wyczyści przez godzinę, obliczyć ile kosztuje wyczyszczenie metra rowu i niech każdy kto ma pole przy rowie zapłaci za swój odcinek to mnie chcieli zakrzyczeć że nie sprawiedliwie, że trzeba płacić od 1ha. I to krzyczeli ci co mają po 5 ha...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Luc826421    4

U nas się opłaca spółkę, a tak czyszczą, że szkoda gadać, jak się nie zapłaci to straszą komornikiem :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
benio1967    22

W mojej gminie spółkę rozwiazali,w rowach rośnie brzezina ,nic to nie da jak jeden wyczyści bo reszta to olewa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Duzy1    8

U nas nie ma spółki a 99% rowów wyczyszczonych i spora ilość nowych wykopanych. Koparka kopie wszystko pokolei i nikt się nie wyłamuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U nas prawie wszyscy spółkę wodną płacą ale z roku na rok coraz mniej osób dlatego że spółka się

nie wywiązuje z obowiązków, rowów nie czyszczą bo twierdzą że to nie należy do ich obowiązków a pól nie chcą meliorować bo mają za mało pieniędzy tylko kierownik tej spółki ma całe gospodarstwo zmeliorowane i ma co rok rowy czyszczone. Dodam jeszcze że spółka wodna dostaje z urzędu gminy co roku 60tys. złotych. I ja się pytam co robią z tymi pieniędzmi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukash3060    105

U nas nie ma spółki wodnej ale rok temu jak sąsiednia gmina przycisnęła to i nasi się wzieli :) Jak jest motywacja to każdy zrobi a ci co nie chcieli kopać mieli powiedziane że dopłaty mogą mieć zmniejszone i każdy kopał bez gadania :) Teraz minął rok i woda płynie aż miło a bobry które wcześniej urzędowały an rowie znikneły jak ręką odjął :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446

U nas nie ma spółki a 99% rowów wyczyszczonych i spora ilość nowych wykopanych. Koparka kopie wszystko pokolei i nikt się nie wyłamuje.

 

Gratuluje zmowy.

 

U nas mimo że spółka obcina rowy od kilku lat co rok to i tak każdy mówi że nic nie robią, rowy nie obcięte (a że mieszkam na pograniczu spadków to ok. 1,5 km jest na naszym gruncie i rowy co roku obcięte) ale dla nich najlepiej było by nie płacić i niech każdy porządek robi u siebie czytaj aby u mnie było sucho a sąsiad niech się martwi.

 

Jeżeli pojawia się problem i rolnik ma opłaconą składkę to pracownicy są na polu w ciągu 2-3 dni od zgłoszenia, ale jak ktoś ma zaległości to bardzo się nie śpieszą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×