Skocz do zawartości
Glon

Jak wygląda u was funkcjonowanie Spółki Wodnej?

Polecane posty

Glon    0

Interesuje mnie jak u Was działa spółka wodna czy spełnia swoje obowiązki i czy wy swoje spełniacie z konserwacją urządzeń melioracyjnych?

Edytowano przez Glon

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hodowca94    168

U mnie spełnia aż nadto ostatnio czyściło rowy dwóch panów z kosami szli jak burza :lol: żaden ró im nie był straszny :lol: :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4porucznik01    15

u mnie to porażka ;[ każdy płaci pieniądze do spółki wodnej a oni i tak nic nie robią . od kąt pamiętam żaden rów nie był czyszczony :( w tym roku nawet nie był koszony w wakacje .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Maciejo    33

U mnie spółka wodna jest tylko od ściągania kasy. Nic nie robią. Trzy razy zgłaszałem wybicie na polu, i nawet nie chce im się przyjechać obejrzeć. ;[ ;[

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2xandrzej360    63

widzę ze to każdy ma problem z spółką wodną.Ja ani ojciec nie pamiętamy kiedy ostatnio u nas były przez nich czyszczone rowy ale są dobrzy w jednym w ściąganiu kasy zawsze regularnie przychodzi od nich rachunek do płacenia a jak się do nich już zajedzie i powie żeby zainteresowali się rowami to mydlą oczy ze maja dużo roboty i ze za rok będą u nas czyścic i tak jest co roku!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Glon    0

Jak spółka nie będzie istnieć to powiat pobiera wtedy pieniądze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
soltys48    498

U nas we wsi spólka wodna nie istnieje!-kilka lat temu została rozwiązana i nikt żadnych pieniędzy od nas nie pobiera,a rowy każdy czyści we własnym zakresie(a właściwie to nie czyści w ogóle) :lol:


KOLOR POTĘGI JEST TYLKO JEDEN............................NIEBIESKI!!!!!!!!!!!!!!

 

3000 postów

mam nadzieję, że  chociaż w części z nich pomogłem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    101

u mnie podobnie, resztki spółki ponoć istnieją ale ja im płacić nie będę skoro i tak wszystkie studzienki, rowy czyszczę sam. Nie widzę też potrzeby aby takie coś istniało skoro tylko pobiera podatek a nic nie naprawia.


pzdrwm Nikita_Bennet
"Whether we are based on carbon or on silicon makes no fundamental
difference. We should all be treated with appropriate respect."
                                                              Sir A C. Clarke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtek1607    0

Umnie to raz do roku rowy są koszone i tak samo rzeka. Co parę lat to rzeka komparakmi czyszczona jest tylko problem jest z naprawami długo czeka się więc samemu naprawia się jeśli oczekiwanie jest długie. Ogólnie to spółka spełnia swoja rolę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czaro    14

U nas we wsi spółka nie ma za duzo roboty bo tylko ma około 2.5 km rowów do czyszczenia gdyż nie ma melioracji we wsi. Heh jednak nawet na taką małą ilość rowów nie maja czasu zeby je obczyścic.Rowy nie czyszczone były od 10 lat albo i więcej.... W tym roku była raz ekipa:polatali z kosami. Może z 800 metrów rowu zrobili.Na reszte a to czasu nie było,a to pogoda nie ta,albo pieniedzy za mało. We wsiach blizej leżących siedziby spółki wszystko robione jest na czas.Rowy czyściutkie,melioracja działa w jak najlepszym porządku.Niestety tam są więksi,bogatsi gospodarze a co za tym idzie praktycznie każdy płaci pokaźną sumkę na składke bo im zależy nad swoimi uprawami. A u nas co:niektórzy płacą a reszta uważa ze jak nic nie robią to po co płacić.Więc dlatego też jesteśmy troche olewani przez spółkę. Wszystko się kręci o kase ;)

Edytowano przez czaro

MTZ BELARUS 82+Stoll,ESCORT 450 to siła napędowa na moją gospodarke.Po c-330 zostały tylko wspomnienia:(
A mają co robić...
Moje filmy:http://www.youtube.com/user/ZippSalmoCzaro
Serdecznie zapraszam do oceniania i komentowania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
blacha    26

Też mieliśmy ostatnio sporo problemów z spółką wodną, a raczej ich związkiem, który zajmuje się konserwacją urządzeń melioracyjnych(w sumie to problemy były już od kilku lat, ale w tym roku to nawet na pole nie dało się wjechać, ziemniaki wymokły, a grunt przecież dobrze przepuszczalny bo to szczery "piach"). Problem zgłaszany też był co roku i do spółki i do związku spółek i nikt nigdy nic z tym nie robił, w tym roku pomogła za to skarga złożona do starosty(pełni nie jako nadzór nad spółką zezwalając jej na działalność itd.), który przekazał sprawę do marszałka województwa, bo stwierdził, że sprawa tyczy się związku, a nad nim pieczę ma marszałek. W ciągu miesiąca ze spółek wodnych przyjechali, zrobili i posprzątali po sobie, zresztą jak się okazało wina leżała po stronie spółki, bo główny zbieracz nie miał praktycznie spadu, a zrobione kilkanaście lat temu przez tę spółkę dodatkowe odprowadzanie od niego do rowu miało wylot 0,5 m wyżej niż leży zbieracz, ot tacy specjaliści. Koniec, końców zrobili, jeszcze rów mają pogłębić i wykosić(tu też woda obecnie ma pod górkę, a ostatnio kosili ok 8 lat temu), bo się Departament Ochrony Środowiska do związku przyczepił.

 

Tak, a propos te składki na spółki wodne, które my płacimy są, na konserwację urządzeń melioracji szczegółowej tj. drenów, zbieraczy wykonanych na działce i uchodzących do urządzeń melioracji głównej tj. rowów, jeśli zechcemy i jest taka możliwość spółka może odłączyć nasz system od rowu i wtedy nie trzeba płacić składki. Same zaś urządzenia melioracji głównej tj. rowy, kanały, rzeczki itd. mają najczęściej wyznaczane osobne numery ewidencyjne działek i należą do Skarbu Państwa(no chyba, że takowy wykopaliśmy sami we własnym zakresie), który przeznacza środki na ich konserwację.


Pomogę tyle co mogę - dalej się zobaczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szczewko    31

U nas społki wodnej nie ma i trzeba samemu rowy czyscic. W praktyce wyglada to tak ze nikt nie czysci tylko czeka az sasiad z drugiej strony rowu cos zrobi "bo na co po po h.j".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    531

To zależy gdzie. U mnie rowy nalezą do tego przy czyim polu są. Rów jest pocięty na działki szerokości pul. prawie nikt o to nie dba. Ostatnio na zebraniu wiejskim (wybory sołtysa) poruszyłem temat pogłębienia rowu. Wójt powiedział ze skoro rowy są działkami prywatnymi to nie ma możliwość z gminy na koparkę. Jedynie gdyby to było przy drodze gminnej to wtedy można by to podciągnąć jako utrzymanie drogi gminnej. Koniec końców rów jaki był taki jest i taki będzie...

 

PS: gdzieś jest temat o spółkach.


Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym.
ani każdym innym następującym po tym terminie.Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny :D

bullet_black.png

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szczewko    31

To samo uslyszelismy od swojego burmistrza. Nie czekaja az nas zaleje rok rocznie czyscimy rowy z wszelakich krzaków i drzew potem odkopujemy koparka na wlasny koszt.Zostalo nam jeszcze jakies 100m rowu do wyczyszczenia i bedzie koniec. Sasiedzi z reguły maja wyj.bane bo wiedza ze jak nam zalezy to i tak odkopiemy i nikt nawet nie przyszedł pomóc przez te wszystkie lata.A ze kogos tam zalewa co roku to uslyszalem ze sie przyzwyczaił ze mu 30 arow wymaka co roku. Rece opadaja jak sie slyszy cos takiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
blacha    26

No ok, jeśli nie ma spółki wodnej to pieczę nad melioracją główną sprawuje lokalny samorząd terytorialny i to od niego zależy jak rozwiąże problem(może być tak, że samorząd wynajmuje ekipę do czyszczenia, lub dogaduje się z rolnikami, na takiej zasadzie jak było kiedyś, czyli każdy ma odcinek rowu o który dba i jest go zobowiązany raz na x czasu wyczyścić, opcja trzecia założenie własnej spółki wodnej przez min 3 osoby fizyczne lub prawne w rejonie np. danej miejscowości, załatwia się to chyba w starostwie powiatowym). Jak lokalny samorząd nie wyraża chęci działania to powinno się raczej spróbować interwencji gdzieś wyżej(nie trzeba się zaraz skarżyć, można poprosić np. o mediację w celu rozwiązania problemu, ważne aby dokładnie naświetlić sytuację w miarę obiektywnie itd. i napisać mniej więcej czego oczekujemy ze swojej strony) - jeżeli chodzi o regulację stosunków wodnych wód istotnych dla potrzeb rolnictwa to prawa właścicielskie jako, że wody powierzchniowe należą do Skarbu Państwa ma marszałek województwa, choć osobiście uważam, że dobrze najpierw byłoby uderzyć do starosty powiatu.

 

Andrzej, co do tych rowów to wynika raczej z tego tyle, że, albo kopali je rolnicy na własną rękę, sprawę zawaliła geodezja, ale ówcześni właściciele nie zgodzili się na zmiany, bo z rowami jest trochę tak jak z drogami, jeżeli jest ona publiczna to ma osobny numer, rów melioracyjny to też dobro publiczne, a myślę, nie mniej jednak dopóki rów nie ma osobnego numeru to właścicielem jest ta osoba w granicach działki której ten rów się znajduje i ona za nią odpowiada(u mnie przy jednej z działek jest np. taka sytuacja, że rów owszem jest osobną działką, ale jego powierzchnia nie została odliczona od powierzchni działki ewidencyjnej, wyszło to dopiero po kontroli z UE, że przez x lat płaciliśmy składkę na spółki za 7 arów rowu, którego nie jesteśmy właścicielami). Myślę jednak, że jeżeli ten rów przebiega koło/pod jakąś drogą publiczną to można też próbować pisać do urzędów jeśli nie można dogadać się z sąsiadami bo powiedzmy taki rów "stwarza zagrożenie powodziowe i zniszczenie tejże drogi", ale z drugiej strony to trochę już chamska zagrywka i raczej ostateczna możliwość działania, bo każdy z sąsiadem chce dobrze żyć.

 

Jakby co to treść ustawy o prawie wodnym jest dostępna tutaj.


Pomogę tyle co mogę - dalej się zobaczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jacus    107

cos pokreciles-dbanie o melioracje nalezy do wlascicieli dzialek przylegajacych do urzadzen melioracyjnych i to oni powinni ponosic wszelkie koszty napraw i konserwacji ,a gmina czy powiat nie ma nic do tego-chyba ze jest wlascicielem ww. gruntow. oczywiscie przy dobrej woli wojta i silnych naciskach mieszkancow mozna cos w gminie uzyskac. dodatkowo z funduszu soleckiego mozna uzyskac pieniadze na rozne drobne roboty melioracyjne-my przeznaczamy zawsze kilka tys na czyszczenie, do tego kilkaset ze spolki wodnej-niestety sciagalnosc skladki jest zalosna mimo tego ze mieszkamy na terenie zalewowym.

wykoszenie rowu kosztuje srednio 10 zl za metr-za moja skladke rowy ktore mam mozna by wykosic raz na 25 lat i to jest sedno problemu. utrzymanie spolki to koszt ok.6 tys-ksiegowa na pol etatu,koszty biurowe[lokal od gminy za darmo]wysylanie wezwan-co roku mniej placi a jakos nie mozemy sie zdecydowac na komornika-jestem w zarzadzie spolki wiec orientuje sie w tych sprawach na biezaco.

wszelkie cieki o szerokosci dna wiekszej niz 1 m naleza do skarbu panstwa- nasza rzeczke to 20 lat probowaliscy przekazac panstwu i w koncu sie udalo.


buk, humor ,seks ,rokendrol.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
blacha    26

Ok może trochę pokręciłem, ale wynika to z tego, że też się opieram a swoim przykładzie i problemie, oraz na tym co mi powiedzieli w Urz. Marszałkowskim w zw. z moim problemem, bo też chcieli mnie obciążyć kosztami za naprawę - jak się okazał w zw. z tym, że awaria powstała nie z mojej winy, a składka była opłacona nie mają praw do ściągania należności z tytułu naprawy, ale fakt sporo zależy jak kto zinterpretuje przepisy i jak brzmi wewnętrzny statut spółki). Opisywali zresztą to też jakiś czas temu w TR i tam też pisali, że składki są na urz. melioracji szczegółowej. Fakt też, że nie za dobrze wiem jak w praktyce wygląda to jak spółki nie ma.

Składki owszem zgodzę się są może za niskie, ściągalność też jest kiepska, ale jak to stwierdziła księgowa w związku spółek do którego podlegamy ok 50 - 60 % z zalegających rolników nie płaci, bo nic się nie robi z awariami zgłaszanymi nieraz kilka lat z rzędu - ojciec sam zgłaszał regularnie od ok 8 lat ten sam problem, i przez te 8 lat na działce nikt ze związku się nie pojawił, bo to oni decydują co i kiedy robić(co ciekawe u członków zarządu związku spółek zawsze wszystko naprawiane jest poza jakąkolwiek kolejnością i na czas i nieraz rok w rok, drugi argument to to, że jest za mało sprzętu, bo gdzieś tam związek ma podpisany kontrakt na np. układanie kostki brukowej, czy kanalizacji - wiadomo dochód jakiś inny musi być, ale wg mnie większość ludzi i sprzętu, szczególnie w sezonie skupiona powinna być na wykonaniu zadań statutowych). Z drugiej strony też nikt raczej nie ma awarii co roku, ani też co roku nie trzeba czyścić/pogłębiać rowów, spokojnie wystarczy raz na 4 - 5 lat, głównie w takich miejscach trudnych jak zakola, czy przepusty, okolice wylotów drenarek i tak z reguły czyści każdy sam jak może. No a co do komornika, to u nas się nie bawią, ściągają aż miło razem z odsetkami.


Pomogę tyle co mogę - dalej się zobaczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arek    122

U mnie w gminie spółka funkcjonuje bardzo dobrze, w miarę na bieżąco wszystko konserwują i usuwają awarie. Aee w sąsiedniej gminie to porażka, tylko kasę biorą a o przyjazd do nie drożnej melioracji od roku nie można się doprosić, a rowy drzewami zarastają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Glon    0

U nas spółka wysyła do rolników komornika.My sami dbamy na własnych polach o urządzenia melioracyjne,spółka jest od głównych cieków melioracyjnych.Nikomu czapka nie spadnie z głowy jak się przejdzie i oczyści studzienki itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arek    122

Skoro biorą pieniądze za konserwację do dlaczego sami to czyścicie? Płacisz za usługę, której nie dostajesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukash3060    105

U nas to jako takiej to spółki nie ma ale wójt załatwił koparki i dopłacamy ze swoich w lesie po 3 zł/m bo trudne warunki ( błoto i bez wypychania się łyżką nie dało by rady ) a na łąkach po 2.40 zł/m . Na głównym rowie założą też mostki z rur 60.


Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ci, co płacą rozumiem, że podpisali członkostwo w spółce lub mają inną podstawę opłacania spółki wodnej?? Ja niczego nie podpisywałem, w Księgach Wieczystych też nie ma obciążeń z tego tytułu, a jak z podatkiem jestem u sołtysa to mi płacić karze (co też swoją drogą jest dziwne). A w tym roku dostałem nawet przypomnienie/ wezwanie od Prezesa. Czy to jest zgodne z prawem?? Przecież teraz wszystkie spółki działają według jednego prawa. No chyba, że to jest taki wyjątek, że zagina czasoprzestrzeń i zwyczaje z PRL-u mogą panować dalej!!??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
politykier    0

Mam bardzo duży kłopot ze spółką wodną, która jako administrator uzurpuje sobie większe uprawnienia do rowu niż ja będący właścicielem.

Kilka lat temu podczas pogłębiania tegoż rowu rozebrali mi przepusty , pozbawiając dostępu do własności, którą row dzieli na pół.

Po kilku interwencjach w spółce - w końcu sam zrobiłem przepust , który muszę rozebrać.Prowadzone jest postępowanie przez urzędników starosty, do których nie docierają żadne argumenty logiczne,że gdyby nie działanie spółki - to nie miałbym problemu , a miał przepust.

Wiem , że spółka nie ma uprawnień,aby zniszczyć przepust ale wykpiła się ze mnie pisząc że te prace wykonała przed 2001r gdzie było inne prawo wodne.

Mam niezbity dowód , że spółka skłamała , bowiem dokonała tego w 2003r ,już za nowej ustawy, a ponad to uparcie twierdzą , że tego przepustu nie było - mimo moich świadków , którym zdanie nie jest brane pod uwagę.

Bardzo proszę o pomoc , bo zgodnie z prawem mnie zadepczą.

 

U nas to jako takiej to spółki nie ma ale wójt załatwił koparki i dopłacamy ze swoich w lesie po 3 zł/m bo trudne warunki ( błoto i bez wypychania się łyżką nie dało by rady ) a na łąkach po 2.40 zł/m . Na głównym rowie założą też mostki z rur 60.

 

 

A u mnie spółka rozebrała przepusty ,które określasz "mostki" i nic nie mogę zrobić , bo oni są "pany".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Być może sprawę przepóstów dało by radę załatwić w starostwie w wydziale budownictwa, tj. uzyskanie pozwolenia na budowę i budowę we własnym zarkesie; choć pewny nie jestem.

 

W mojej okolicy była taka akcja, że dwa latatemu prezes na polu swojego szwagra, na którym był rów (rów dość ważny) ułożyli róry małej średnicy i zasypali. Trudno mi jest wytłumaczyć zleżności terenowe, ale na wiosnę przed tymi rurami zrobiło się jezioro podtapiając sąsiadów- reakcja sąsiadów wiadoma i bezskuteczna, bo w papierach wszystko ładnie ułożył prezes. Ale jego radość była krótka, bo sprawa trafiła właśnie do wydziału budownictwa, który nakazał przywrócenie rowu. Mnie bezpośrednio sprawa nie dotyczyła, więc nie znam szczegułów; tylko tak pobierznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Arek84
      Witam, tak jak w temacie we czwartek dostałem zawiadomienie  z sądu zamiejscowego który zajmuje sie księgami wieczystymi o zmianie powierzchni działki z 1 ha 1984 m2 na 1 ha 1440 m2. Co w takiej sytuacji robić? dodam ze działka była mierzona przez arimr we wrześniu 2016 a w marcu 2017 miałem info że będzie mierzyła gmina i widać te 550m2 namierzyli mniej...Co w takiej sytuacji robić gdy się nie zgadzam z tym miał ktos. podobny przypadek??
    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez Prawo4i4Finanse
      witam za względy na brak odpowiedniej kategori w dziale Giełda zamieszczam to ogłoszenie w najbardziej (moim zdaniem) odpowiednim dziale
       
      Czy wiesz że możesz uzyskać odszkodowanie za słupy energetyczne i inne instalacje (linie telefoniczne, gazociągi, wodociągi, kanalizacje itd.) Wybudowane na twojej ziemi? -Każda osoba korzystająca bez podstawy prawnej z państwa nieruchomości winna zapłacić wynagrodzenie -od sierpnia 2008 istnieje możliwość zalegalizowania istniejącego stanu faktycznego np. linii energetycznej telefonicznej bądź światłowodowej biegnącej przez nieruchomość za odpowiednim wynagrodzeniem dla właścicieli -przedsiębiorstwa przesyłowe najczęściej wypłacają odszkodowania bez postępowania sądowego. Cała procedura trwa od 2 do maksymalnie 12 miesięcy -PRZYKŁAD linia przesyłowa biegnąca w ziemi na długości 15 metrów w Suchym Lesie (Powiat Poznański) na działce AG- właściciele otrzymali wynagrodzenie za ustanowienie prawa przemysłu w wysokości 30 000 zł. (trzydzieści tysięcy złotych) sprawy tego typu trwają u nas średnio około 5-6 miesięcy czyli wielokrotnie krócej niż u konkurencji zawdzięczamy to wysokiej pozycji na rynku oraz wielu tysiącom wygranych spraw w całej Polsce
      nasza Korporacja zajmuje się również kwestiami takimi jak:
      -Leasing
      -Dotacje unijne
      -REPRYWATYZACJA
      -Odszkodowania
      -Wypadki w rolnictwie
      -Pozwy zbiorowe
      -Wywiad gospodarczy
      -Usługi detektywistyczne
      -WINDYKACJA KRAJOWA I MIĘDZYNARODOWA
      -Zastępstwo procesowe
      Wszelkie informacje dostępne pod numerem telefonu 791-919-251

    • Przez Remek55
      Witam mam problem od 30 lat na  na odcinku pola pod słupami często mi się pali co mam zrobić by uzyskać za to odszkodowanie mam światków itd. bo ja już w lato nie mam siły gasić właściwie to pracuje poza domem, a mamy tylko zboża zgłaszane było bez przerwy przez te lata do centrali to oni kazali tylko pismo napisać itd. czy od razu do Jaworowicz bo naprawdę jestem poza domem cały czas, a mam starszych rodziców po prostu nie interweniują na moje prośby od wielu lat żeby założyli inne linie lub poprzeczki na liniach pozdrawiam.
    • Przez Luke16
      Da rade zarejestrować ciągnik teraz który był wyrejestrowany w 1989 roku??? Mam dowód rejestracyjny....
×