Skocz do zawartości
rolnik22

PROW 2014-2020 Modernizacja Gospodarstw Rolnych

Polecane posty

Thor    0

maroon

To taki ktory faktycznie prowdzi gospodarstwo i zyje z tego. Bierze doplate i inwestuje w gospodarstwo. Dlatego przy obecnym fiansowaniu w postaci doplat nie ma to sensu. Jak to ktos wczesniej napisal jest to zapomoga dla tych ktorzy odziedziczyli pole po rodzicach badz dziadkach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    713

Sprecyzuj "inwestuje w gospodarstwo". A co z takim który tyra za 1500 i po godzinach obrabia grunty?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maroon    63

maroon

To taki ktory faktycznie prowdzi gospodarstwo i zyje z tego. Bierze doplate i inwestuje w gospodarstwo. Dlatego przy obecnym fiansowaniu w postaci doplat nie ma to sensu. Jak to ktos wczesniej napisal jest to zapomoga dla tych ktorzy odziedziczyli pole po rodzicach badz dziadkach.

Widzę że bierzesz pod uwagę tylko warunki polskie Czyli uważasz że taki Niemiec to też dostaje zapomogę czy też nie? A może zróbmy więc tak że w Polsce zrezygnujmy z dopłat a inne kraje UE niech sobie wypłacają te "zapomogi"? Dla mnie dopłaty stanowią istotny przychód w gospodarstwie i co ważne jest to przychód niezagrożony nieurodzajem czy innymi zdarzeniami losowymi W moich warunkach bez dopłat nie widzę żadnego sensu prowadzenia gospodarstwa bo przynosiłoby ono zbyt niskie dochody Oczywiście duży być może by to odczuł inaczej - tak jak sklepik osiedlowy nie przeżyje bez większej marży na towarze a hipermarket może sobie pozwolić na mikroskopijne marże bo nadrabia ilością sprzedanego towaru Poza tym każdy ma inne uwarunkowania - jeden ma obciążenia kredytowe bo wziął sprzęt, ziemię , pobudował budynki czy kupił zwierzęta i bez dopłat padnie Ten co nie musiał czynić takich inwestycji być może świetnie sobie poradzi i bez dopłat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Thor    0

Ale ja nie mowie o takich ludziach ktorzy pracuja i prowadza gospodarstwo. Tylko o tych ktorzy biora pieniadze za nic.

 

maroon

I wlasnie powinno byc tak ze przypuscmy starasz sie o doplate przypuscmy 50tys i zanosisz pozniej faktury/rachunki na materialy potrzebne do produkcji typu nawozy, czesci, paliwo itp. i soe rozliczasz z wydanej kasy. Albo odwrotnie. Oczywiscie objete jakimis granicami przyzwoitosci Moim zdaniem tak to powinno wygladac

Edytowano przez Thor

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pysa    0

a 1 byk = 100zł np. dopłata do produkci i po kłopocie ,produkujesz masz dopłaty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    713

No jak do inteligentnych inaczej... DOPŁATY do PRODUKCJI już były. Nie sprawdziło się to rozwiązanie. Produkowano za dużo. Były takie nadwyżki że UE nie wiedziała co z tym zrobić...

 

Thor - Twój pomysł jest do... D. Jeden będzie miał stary ciągnik, przyniesie faktur koszyk i dostanie... Inny ma nowy, nie wyda na naprawy i co? G... dostanie. Wyznacz te "granice przyzwoitości". Przy takich rozwiązaniach handel na lewo kwitnie aż miło...

Edytowano przez pawelol111

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Thor    0

wiem ze do du... ale jakby sie ktos madrzejszy wzial to by cos wymyslil odpowiediego. Ale ten co bedzie mial stary ciagnik to sobie kupi nowy:D Wiem ze nie zniosa doplat ale jaoks powinni uregulowac kto powinien brac a kto nie. Ale jak rolnicy nie zmadrzeja to nic z tego nie bedzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    713

Dopłata do hektara w takiej formie jaką mamy teraz nie krzywdzi nikogo. Każdy miał możliwość sadzenia orzechów. Trzeba było korzystać. Pole samo się nie obrobi - zrezygnujcie z dzierżaw to "nieroby" ruszą do pracy albo sprzedadzą wam grunt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Thor    0

Ja akurat nie dzierzawie nic. Ale juz widze jakby ktos zrezygnowal z dzierzawy w mojej okolicy gdzie same warzywka i mlode ziemniaki. Ludzie to by sie pozabijali zeby tylka wziac dzierzawe. U nas grunty drogie i nie ma do kupienia to tak to wyglada. A ty sie tych orzechow przyczepiles. Wiadomo ze mozna obsiac wszystko peluszka jechac za granice i miec wszystko w D. Ale jak myslisz powaznie o rolnictwie to niestety trzeba inwestowac w powiekszanie i modernizowanie gospodarstwa bo nagle sie moze okazac ze jest sie nierentownym i nie konkurencyjnym. Np teraz mi starcza towaru zeby zaopatrzac 2 przetwornie a na 3 musialbym wylozyc ok 500tys na pole zeby wyrobic sie z towarem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    713

Wszystko z głową i nie na oślep. Wszędzie hasła: rozwijać się, modernizować, powiększać stada. Komu na tym zależy? A no tym co sprzęt produkują, bankom itp. Już nie jeden się tak rozwinął że komornik zapukał po 2 latach. Znam wiele gospodarstw już rozwiniętych i jakbyś im powiedział że powinni sprzęt zmieniać albo dokupować grunty to by Cię wyśmieli - człowiek ma określone możliwości, wytrzymałość, to nie traktor że jak za mały to kupisz większy albo remont zrobisz i dalej pojedziesz. Na zachodzie również funkcjonują małe gospodarstwa i mają się całkiem dobrze. Teraz pojawia się problem określenia małego gospodarstwa. Są tereny gdzie będzie to 3 ha a są takie miejsca gdzie 30ha nie ma się co chwalić.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Thor    0

No wlasnie trzeba bo jak unnia za 2 lata pie....nie to juz sie nie zmodernizujesz w szybkim tempie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    713

Unia będzie trwała - o to bądź spokojny. Każde z państw za dużo ma do stracenia żeby wyjść z UE - prócz Wielkiej Brytanii ale to wyjątek.

Co modernizować jeśli sprzęt został zakupiony, budynki wybudowane a ziemi nie ma gdzie kupić?

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rajtar1188    7

Jakby zabrali dopłaty to była by bieda na wsi. Dla niektórych to być albo nie być. Podobnie było z dopłatami niskotowarowymi, gdy się skończyły to nie jeden to odczuł. Mówię tu o realiach polskiej wsi, bo osoby wypowiadające się tutaj to przede wszystkim gospodarze z prawdziwego zdarzenia. Zwyczajny polski chłop nie wyrobi na obecne ceny nawozów, paliw gospodarząc na 5ha 5 klasy, dostając za produkty niskie ceny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    713

Dokładnie tak jest ale jak masz 10 ha to nie jeden uważa Cię za śmiecia, nieudacznika, kogoś kto powinien zdechnąć....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rajtar1188    7

Dokładnie. Po dziadku odziedziczyłem 5 ha. Porobiłem kilka miesięcy za granicą i zakupiłem kolejne 5 ha. W tym roku planuje wyjechać i zarobić na nowy ciągnik, może się uda wziąć coś dzierżaw i ubiegać się o modernizacje. Czas pokaże. Widzę tu na forum, że wielu to najchętniej park maszynowy wymieniali by co 5 lat. Takiemu co zaczyna to najlepiej nic nie dawać. Niech się najwięksi napasą. Po co takiemu z 10 ha dawać pieniądze? Dajcie nam, to go wykupimy. Pamiętajcie jednak że wy też od czegoś zaczynaliście. Ludzie troszkę pokory. Nie życzę tu nikomu źle, ale każdemu może się noga podwinąć i nie będzie już taki cwaniak.

Edytowano przez rajtar1188
  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    713

Ludziom się wydaje że jak ma mało to najpewniej jest nierobem. Nikt nie bierze pod uwagę zaszłości historycznych, zdarzeń losowych, klas bonitacyjnych itp. Na zachodzie od dawna były większe gospodarstwa - jak u nich wchodziły bizony to u mnie ciągnęli wiejki z zachodu i to też marzenie było żeby mieć. Weźmy mój teren - ziemie klasy 3-6, pszenica daje ok 4t z ha, na 60% działek nie ma szans na jej uprawę, gospodarstwa zagęszczone, większość po 10-15ha. W latach 70 dziadek miał 6ha (2ha takiej nędzy że żyto ledwo rośnie) i 5 dzieci - na czym miał się rozwinąć? A weźmy tereny pod Sokołowem (kiedyś cukrownia była) - buraki uprawiano, dziś mają tam po 30-40ha i więcej ale ziemia lepsza. Wystarczy 20 km i jakie różnice w majętności...

Ten mniejszy też ma szansę rozwoju tylko nie można go wrzucić do jednego worka z tymi co mają gdzieś rolnictwo. Szanujmy się wzajemnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dezmond_    0

Ja nie rozumiem jak mozna obwiniac rolników 100 h czy 200 h o to że nie daja się rozwijac tym co mają około 10h. Jaką przyszłość ma gospodarstwo o powierzchni 10h w produkcji mlecznej czy mięsnej świń nie bedą też trzymać bo teraz trzeba mieć ponad 100 aby się utrzymać z nich. W mojej okolicy często żeby się utrzymać rolnicy z małymi gosodarstwami 1. Pracuja w Gospodarstwie 2. Biorą Dopłaty 3. Pracują Zawodowo 4. Biora Kredyty i jaki to ma sen ? U nas wieksi gospodarze od dawna już przejmowali rodzinne 3h czy nawe 6, 7 hektarowe gospodarstwa albo brali w dzierżawe i sutuacja się powoli wyklarowała. Ale na wschodzie Polski gdzie podobno w rolnictwie tradycją są mniejsze gospodarstwa nic się z tym nie da zrobić bo nawet jak jeden rolnik się wybjie to gruntu nie kupi ani nie przejmie bo jest wielu do tego chętnych. Powiedzmy sobie szczerze rolnik który ma mało ziemi i słabe zaplecze to nic nie nawojuje bo ani ziemi nie kupi ani maszyn a dopłaty mu pomogą np. ten młody rolnik ale ciekawe czy naprawde ma to sens.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maroon    63

dezmond - czy ty uważasz że za te 1500 złotych z pracy można się utrzymać? Weź mnie nie rozśmieszaj - u mnie w zakładzie znam kilka osób co mają po kilka ha i sobie z tego dorabiają - trzymają po kilka byków, jakieś kury do tego na jaja wiejskie i zawsze te kilka złotych dorobią Chyba lepiej to niż żeby mieli kraść albo nic nie robić i przepijać po pracy te mizerne wypłaty

Oczywiście pan dezmond nie uznaje takiego trybu gospodarowania bo po co - lepiej żeby to przejęła jedna osoba i miała na własność te kilkadziesiąt w tej chwili rozdrobnionych ha a tamci niech wegetują z tej wypłaty albo jeszcze lepiej niech u niego robią za jakieś kolejne marne grosze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100
Sprecyzuj "inwestuje w gospodarstwo". A co z takim który tyra za 1500 i po godzinach obrabia grunty?
Toczyłem tutaj taki bój. Dla ludzi z AF to nie rolnik. Szczegół że za***rdala często na większym areale niż spora część użytkowników AF, szczegół że pracodawca płaci za niego ZUS a więc nie odbiera on kasy z KRUSu. Niestety dla większości z AF.pl nie jest taka osoba rolnikiem.

Sam jestem w podobnej sytuacji. Kilka lat temu zamieniłem zwierzaczki na pracę poza gospodarstwem. Na żniwa mam urlop, na wiosnę mam wolne na nawożenie, a też jest i czas naprawiać maszyny, coś tam remontować i załatwiać papierkologię (VAT, mat siewny, akcyza, męczenie UG i starostwa o drogi dojazdowe o drenacje i inne rzeczy).

Nie mając zwierząt produkuję zboże i rzepak tylko na rynek lub oddaje rolnikom trawę do zbioru.

Żyję z pensji z pracy, dopłaty i zysk z pola to inwestycja w nawozy i spłaty kredytów za ziemię, VAT to inwestycja w bieżące opłaty, drobne zakupy.

Z MGR w PROWie kupiłem trochę sprzętu (jako jedyny we wsi skorzystałem z tego naboru), 2 lata później kupiłem 10ha.

Obecnie mam prawie 30ha bez paru arów gdzie sąsiedzi mają po 20, może 25ha. Oni żyją z tego a ja myślę gdzie tu kupić jakieś 10 ha jeszcze.

Dla społeczności AF.pl nie jestem rolnikiem bo nie żyję tylko z rolnictwa. Przyznasz że chore?

Sam chciałbym aby te dopłaty zniknęły. Wtedy 99% cwaniaczków, nie tylko tych z wiejskiej, zostawi gospodarowanie. Po prostu wolę mieć wyższą cenę w skupie na płody rolne, obniżenie np podatku, dopłaty do mat siewnego, więcej kasy na działania MRG/PROW niż na bezpośrednie dopłacanie cwaniaczkom którzy kupili ziemię aby spłaciła się dopłatami bo niestety to jest dziś patologią.

 

Jak znam życie to z tych pieniędzy co są w budżecie na rolnictwo nie będzie działań mających na celu poprawę infrastruktury gospodarstw rolnych w kierunku wymiany budynków, dróg dojazdowych, melioracji itp.

Warszawiak z tego nie skorzysta, ktoś kto dostał ziemię po rodzicach czy dziadkach także bo mieszka przeważnie w mieście.

Natomiast ja bym chętnie wydzielił działkę z budynkami gospodarstwa, dokończył ogrodzenie (przerobił je), położył nowe sączki, pobudował w końcu budynek składający się z magazynu (latem zboże, zimą maszyny) garażu do remontów a nad garażem typowe pomieszczenie na biuro, prysznic i kibel. Łącznie nie wiem czy 150 tysia by starczyło przy budowie samemu.

Sami przyznacie że taka inwestycja jest inwestycją z której nie skorzystają cwaniaki bo wiąże z gruntem (VAT na 10 lat), wiąże też z gospodarstwem.

 

Jeżeli mi się uda to przejdę na wcześniejszą emkę, wtedy zajmę się tylko gospodarowaniem.

 

Niestety przy obecnych nastrojach i tym co czytam na AF nie jestem rolnikiem ale pocieszam się tym że Polska to kraj patologii.

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bartek72511    41

Ja nie ukrywam, też najchętniej bym chciał żeby te dotacje bezpośrednie znikneły. Sam żyje w rejonie , w którym jak ktoś ma 10 ha to już wielki rolnik. Ja mam 20 ha, i ciężko co kolwiek znaleźć chociażby w dzierżawę. O kupnie nawet nie myślę, bo rolnicy sprzedać nie chcą a jak chcą to przez te dotacje za ziemie by chcieli z 50 tysięcy. a klasy ziemi u nas to maksymalnie 3 klasa, którą jeszcze ciężko znaleźć. Jak dla mnie to niech zabiorą te dotacje, a wprowadzą systemy jak na zachodzie. W tamtym roku rolnicy w Francji kontraktowali już w marcu kukurydze suchą po 260€ netto. Niech u nas wejdą takie stawki i będzie dobrze. a tak to u nas rolnicy znają dwa nawozy, mocznik i saletrzak, kupią po tonie na 10 ha i zadowoleni. a jak usłyszą sól potasowa to nawet nie wiedzą co to. Nie to żebym był zachłanny, ale po prostu dla mnie to jest niewykorzystanie potencjału ziemi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dezmond_    0

Nikita_Bannet, ale chyba przyznasz mi racje że jest granica pomiędzy (powtórzę się) rolnikami z prawdziwymi gospodarstwami i porządnym zapleczem maszynowym a takimi co i pracują i biora dopłaty i gospodarują. Ja (możecie nie wierzyć) nigdy nie pracowałem zawodowo od skoniczenia szkoły prowadze ponad 300h gospodarstwo i moge z czystym sumieniem powiedziec, że jestem rolnikiem. Co nie wuklucza, że ci co mają kilkanascie kur, 3 świnki nimi nie są ! Sa rolnikami, ale innego rodzaju dla nich rolnictwo to dodatkowy zarobek tak samo dopłaty. Wiele osób poprostu miało pecha że przejeło słabo rozwinięte gospodarstwa o małej powierzchni i słabych perspektywach na szybki rozwój a dopłaty powiedzmy szczeze przez niektórych są wykorzystywane jak przez złodzieji (nie przez wszystkich). Osobiście zastanawiam się czy w Polsce po wejsciu dopłat i UE zmniejszyła się czy zwiekszyła liczba duzych gospodarstw ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    713

Nikita_Bennet:

Problem jest tej natury że ludziom którzy pracują w rolnictwie wydaje się że praca poza rolnictwem jest lekka, łatwa, przyjemna, dobrze płatna i co najważniejsze - jest jej do oporu. Non stop się słyszy o zwolnieniach w firmach, bezrobociu itp. Na AF uważają że jak ktoś nie ma pracy to jest zwykłym leniem. Kolejna sprawa: jak wyżyć z 1500zł? Ktoś powie: trzeba się kształcić w odpowiednim kierunku i będą pieniądze - wielu nie ma odpowiedniego intelektu aby skończyć np: Informatykę czy kierunki pokrewne (tylko tu jest pewna praca, prawników, geodetów, nauczycieli jest do oporu).

UE tworząc dopłaty nie określiła ich przeznaczenia - rolnik ma prawo kupić za te pieniądze co zechce. Skoro tak to dlaczego mieć do kogoś pretensje za to że zamiast nowego ciągnika zrobił remont w domu? Nie można non stop rozwijać hodowli - lepiej sprzedać mniej za dobrą cenę niż dużo za marną. Co lepsze: 2 ha ziemniaka =60ton x 0,3zł czy 1ha=30ton x 0,6zł? W drugim przypadku mniej wysiłku, pracy, dźwigania worków a kasa ta sama.

Bartek: sam bym chciał dokupić gruntu ale u mnie podobna sytuacja jak u Ciebie z tym że cieszę się jak sąsiad nie sieje nawozu tyle ile trzeba - mniej zboża na rynku, większe ceny.

dezmond - liczba gospodarstw dużych się zwiększa - porównaj średnią powierzchnię gospodarstwa w 2000 r i teraz - dane są.

Jak podzielisz wszystkich po 300ha na rodzinę to co z ludźmi spoza tej grupy zrobisz? Gdzie ich wyślesz do pracy?

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dezmond_    0

Ale nie trzeba miec 300h żeby mieć super dochody z rolnictwa wystarczy mieć 30h, ale trzeba sie poświęcić i miec jakieś przygotowanie w postaci szkoły średniej czy ewentualnie studiów. Podam przykład dotyczacy dopłat: Jeden z rolników z mojej okolicy miał 10h pola z czego 2 czy 3h przy lesie i był to okropny piach. Posadził tam maliny nie zbierał nawet nie sprężynował co jakisz czas między nimi a dopłaty dostawał podobno całkie niezłe ! A teraz zostało to ukrucone żal tylko tych rolników którzy naprawde męczyli sie przy mlinach czy innych owocach sezonowych :( Kolejny przykład to rolnik który ma 14 krów a zarejestrowanych tylko 10 i dopłaty bierze ! Jaki to ma sen ? Oszustwo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maroon    63

No i co zazdrościsz mu tej ziemi z tym piachem czy co? Skoro znalazł w jaki sposób osiągnąć zysk z takiej ziemi to chwała mu za to Uwierz mi ze z tych 2-3 ha i dopłat za te maliny to się jakoś specjalnie nie wzbogacił O tych dopłatach co bierze za 10 krów to pewnie ci chodzi o te dopłaty do sztuki Uwierz mi że są w POlsce oszustwa na znacznie większą skalę ale ciebie to nie rusza - ciebie boli to jak ktoś biedniejszy usiłuje związać koniec z końcem i usiłuje jakoś obejść bzdurne przepisy i żeby się za bardzo nie wzbogacił Sam najpierw piszesz że nic nie masz do prawdziwych rolników a teraz wyskakujesz z tekstem potępiającym kogoś że ma krowy niezgłoszone Czyli według ciebie to już nie rolnik tylko cwaniaczek co doi UE i nas wszystkich na niespotykaną wręcz skalę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rajtar1188    7

dezmond

Nie jeden taki gospodarz z 10 ha, więcej zarobi od takiego 30 ha. Nie chce tu robić wyliczeń, ale jak myślisz który więcej zarobi, ten co ma 10ha i produkuje non stop warzywka pod tunelami, czy ten który sieje 30 ha zboża. Wielkość gospodarstwa nie musi iść w parze z zarobkami. Gospodarstwa są różnorodne. Jeden musi tyrać cały rok przy krowach mlecznych, drugi 6 miesięcy pomęczy się z 10 ha truskawek i weźmie jak w zeszłym roku kosmiczne pieniądze. Ja w tym roku miałem 5 ha ziemniaków pod agrowłókniną, a po nich jeszcze kawałek ogórków i powiem ci że musiałbym iść do naprawde dobrej pracy, żeby tyle zarobić co w gospodarstwie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez wojtek161
      mam pytanie czy trzeba podać cały sprzęt który się posiada czy też te maszyny co się chce kupić za młodego rolnika (56250zł) a za reszte chce kupić c360 i niewiem czy ją wpisać na wniosku że planuje kupić (napewno ją kupię) bo z własnych pieniędzy to ciężko chyba ze wziąśc kredyt i potem tymi pięniędzmi go spłacić co wybrac pomocy?
    • Przez 2jacks
      Proszę o wyjaśnienie paru rzeczy...z góry sry bo pewnie już sie mogły niektóre pytania pojawiać.
       
      1. działanie "Restrukturyzacja małych gospodarstw."
      Jest tam zapis, że to działanie jest przeznaczone dla gospodarstw o wielkości 2-15 tyś euro...i w ciągu realizacji planu ma nastąpić wzrost wielkości ekonomicznej do 15 tyś euro...Czyli gospodarstwo o wielkości ekonomicznej 6 tyś rocznie ma przedstawić biznesplan w którym będzie przedstawiony plan wzrostu wartości o 700%? ...a jeśli plan będzie wykazywał wzrost o 600% to już pomocy sie nie dostanie?
       
      2. działanie "Premia na rozpoczęcie działalności pozarolniczej"
       
      Czy to jest zastępstwo programu tworzenia mikroprzedsiębiorstw...tylko że maks można dostać 100 tyś, a nie 300 tyś?...Pomoc ma być wypłacana w formie premii. Co to znaczy? Jak tą premię rozumieć?...."w co najmniej 2 ratach, w okresie maksymalnie 5 lat"...czyli co? To ktos decyduje ile, w jakiej wielkości i kiedy dostanę pieniądze? To troche dziwne zapisy jeśli jest mowa o otwieraniu biznesu i planowaniu kosztów itd...Jak to wszystko rozumieć?
       
      3. Wsparcie małych gospodarstw rolnych w ramach systemu płatności bezpośrednich
       
      Co to w zasadzie jest? ...ma to działać działać w ramach oddzielnego systemu dotacji ""płatności dla małych gosp. rolnych". system ma zastąpić wszystkie inne płatności realizowane w ramach podstawowego programu dotacji...Czyli wszystko inne co byśmy mogli dostać dostaniemy, tylko nie jako kilka programów, tylko jako jeden? Chodzi tylko o zmniejszenie papierologi?....Płatności mają mieć formę ryczałtu "naliczone zostaną poprzez zsumowanie wszystkich płatności, które mają zostać przyznane rolnikowi w danym roku. Maks kwota może wynieść maks 1250 euro na gosp.....Ale przecież jeśli ktoś ma 5Ha, jeśli ma uprawę ekologiczną, jeśli spełnia wymogi jakiegos programu jakości...to dostanie więcej niż te 5 tyś zł...Ja nic z tego nie rozumiem...
       
      Prosiłbym o wyjaśnienie zwłaszcza pkt 3...bo tutaj to już nic nie rozumiem
    • Przez ReKoRd022
      Witam mam gospodastwo rolne o powierzchni 42 ha nastawione na produkcje mleczno 32 krowy mleczne no i tu się rodzi moje pytanie chcę zwiększać produkcje a nie ma gdzie dodatkowych sztuk adoptować
      no i właśnie potrzebny jest budynek planuje oborę na 60 sztuk,
      i tu mam pytanie do forumowiczów czy lepiej i taniej jest budować w własnym z zakresie i z własnych środków czy czekać i budować za pomocą unijnych funduszy (z tego co się orientuje ma być zwrot do 500 000 zł)
      też słyszałem że z środków unijnych nie idzie nic zrobić w własnym zakresie ani zaoszczędzić.
      , planowaną oborę bym chciał żeby była w systemie wolnostanowiskowym z halą udojową myślę że przy tej ilości sztuk już jest lepszym wygodniejszym i bardziej przyszłościowym rozwiązaniem od uwięziowej którą obecnie posiadam.
      Z budynkiem planuje już w przyszłym roku startować Oraz nie mam pojęcia jaki system podłoża byłby lepszy ściółkowy czy na rusztach, jak zapytać to ile ludzi tyle wersji.
      Byłbym wdzięczny za pomoc i podpowiedź ewentualne doradzenie forumowiczów co do obory czas leci szybko a jakieś kroki trzeba powoli podejmować w tym kierunku
      Pozdrawiam rekord022
    • Przez raul7031
      Nie złości was brak propozycji dopłat do produkcji trzody chlewnej, a przynajmniej do macior, gdy pozostałe główne gatunki zwierząt mają być objęte dotacjami?? Przecież to dyskryminacja producentów trzody chlewnej, którzy tak samo jak inni producenci czy to mleka czy mięsa wołowego poświecają mnóstwo czasu na produkcje tuczników. A podobno jest tak źle z trzodą w Polsce i dlatego jako jedyna gałąź produkcji zwierzęcej została pominięta...?
    • Przez gawinek
      Witam. Z racji, że zbliża się PROW chciałbym się Was poradzić jakiej firmy agregat uprawowo-siewny wybrać? Myślałem o agregacie talerzowym np Pottiger FOX i do niego przyczepić siewnik talerzowy Vitasem. 
       
      Co byście mi doradzili? Dodam, że uprawa głównie 4,5 klasa, piaski
×