Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
przemek111447

Padniecia prosiat(chudniecie i zgon)

Polecane posty


Witam.Mam sasiada takiego starszego pana ktory utrzymuje chyba 2 maciory i od ktorych pozyskuje prosieta.Ostatnio skarzył sie pod odsadzeniu prosiat od maciory po ok 2-3 tyg zaczełu chudnac i padac.Pobierały pasze,chudły i padały.Ja nie zajmuje sie trzoda tylko produkcja roslinna oraz zwierzeca w kierunku opasów wiec nie interesowałem sie tym dlaczego tak sie dzieje ale teraz postanowiłem zaczerpnac informaci od niektorych agrofotowiczow ktorzy hoduja trzode chlewna i co nie co moze mi powiedza na ten temat dlaczego tak sie dzieje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Krzynio257    7

Kolego to może być PMWS, czyli Poodsadzeniowy, wielonarządowy zespół wyniszczający. Jest powodowany przez PCV2, czyli cirkowirusa świń. A czy te warchlaki miały jeszcze jakieś objawy? Takie nagłe chudnięcie nazywa się charłaczeniem, i to jest typowe dla PMWS, która to choroba ujawnia się już u świeżo urodzonych prosiąt, prosięta mają między innymi drżączkę. Zapytaj sąsiada, czy nic innego oprócz tego chudnięcia nie zauważył?

Edytowano przez Krzynio257

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl



Nikita_Bennet    100
Witam.Mam sasiada takiego starszego pana ktory utrzymuje chyba 2 maciory i od ktorych pozyskuje prosieta.Ostatnio skarzył sie pod odsadzeniu prosiat od maciory po ok 2-3 tyg zaczełu chudnac i padac.Pobierały pasze,chudły i padały.Ja nie zajmuje sie trzoda tylko produkcja roslinna oraz zwierzeca w kierunku opasów wiec nie interesowałem sie tym dlaczego tak sie dzieje ale teraz postanowiłem zaczerpnac informaci od niektorych agrofotowiczow ktorzy hoduja trzode chlewna i co nie co moze mi powiedza na ten temat dlaczego tak sie dzieje.
Chudna wszystkie z miotu czy tylko 1-2sztuki. Ile z nich zdycha? Na pewno jest to 2-3 tydzień czy 1-2?

Piszesz że pobierały paszę te prosięta - 2-3 tygodniowe? Toć to na mleku jeszcze się żywi i do prestartera się nie ciśnie jeszcze.

Krzynio257 może mieć rację - też to obstawiałem jak napisałeś swego posta bo trochę tego widziałem w UK tylko napisz trochę więcej szczegółów np czy po porodzie prosięta dostawały coś oprócz mleka matki.

A i czy w miotach od tych macior trafiały się tzw "mumie" - małe martwe niewykształcone prosięta

Edytowano przez Nikita_Bennet

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Z tego co wiem to w 2-3 tyg po odsadzeniu zaczeły chudnac. Z miatu liczacego 10 szt 5 schudło i padało dzien po dniu.One dostawały taki starter..granulat z tego co widziałem.Po za tym zadnych innych objawow nie miały.A czy były mumie to nie wiem...zapytam go jak zobacze dzis go.A jezeli by były mumie to co to by oznaczało?

Edytowano przez przemek111447

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

lukaczmarek    265

Te "mumie" to parwowiroza ale ona tu nie powinna mieć nic wspólnego. zapytaj sąsiada czy szczepi prosiaki lub maciory na cirkowiroze. I ważne pytanie czy miały biegunkę jeśli tak to jaki kolor??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie nie szczepił z tego co wiem a biegunki tez nie miały.Mozna teraz zaszczepic te sztuki ktore zyja?Kiedy jest najlepszy termin na szczepienie?tzn chodzi mi o to czy w pierwszym tygodniu zycia czy jak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Krzynio257    7

Jestem pewny na 90%, że to PMWS. Normalnie się szczepi w 21dniu życia, ale nie ma problemu jeżeli je teraz zaszczepi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie tak na jakieś 500 sztuk trafia się 1 taki specyficzny przypadek. Ta sztuka w wadze 30-40kg zaczyna strasznie chudnąć, ma bardzo zapadnięte boki, przestaje rosnąć, ale ciągle je. Zaczyna dostawać wielki brzuch i tak jakby puchł, a nic nie przybiera na wadze. Co to może być?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


blacha    26

Krzynio zgodzę się może to być PMWS, ale, że osobiście nie jestem zwolennikiem zganiania wszystkiego na PCV2(co wg mnie w ostatnich latach stało się bardzo modne), to raczej zastanowiłbym się nad innymi przyczynami. Wyjść należało by od zastanowienia się czym może być spowodowane powiększanie obwodu brzucha, do takich przyczyna zaliczyć można:

1)problemy z wątrobą np. właśnie w PWMS,

2)niedrożnoć p. pokarmowego w dystalnym odcinku np. skręt jelita, zarośnięcie jelita np. po nieleczonej salmonnelozie

3)zwężenie odcinka p pokarmowego np. zwężenie prostnicy,

4)zapalenie otrzewnej - tu mogą być różne przyczyny, najczęściej jednak chodzi infekcje bakteryjne, szczególnie po zabiegach operacyjnych, perforacjach p. pokarmowego.

 

No, a tak idąc po kolei:

1) PCV2, całkiem możliwe, choć uważam, że w Polsce jeszcze raczej sporadyczne przypadki, szczególnie jeśli chodzi o tak ciężkie przypadki, których prawdopodobną przyczyną jest PCV2 jak PWMS, zespół skórno-nerkowy. Można by się wg mnie doszukiwać go gdy infekcje w chlewni mają nietypowy przebieg, np. enzootyczne zapalenie płuc u tuczników(z reguły jeśli już mykoplazmy dają objawy u młodszych zwierząt, tuczniki z reguły już dobrze dają sobie radę z infekcjami i nie powinnych chorować zbyt często). Dodatkowo problemy z wątrobą mogą objawiać się też żółtaczką(żółty na skórze, albo widoczna tylko na białkówce(twardówce) oka), a także z czasem otępieniem, apatią i całą serią objawów neurologicznych, prowadzi w końcu do śmierci, na samą przyczyną zrostu obwodu brzucha jest wodobrzusze, tj wypełnienie jamy brzucha nadmiarem płynu przesiękowego(jakby się nakłuło to taki biały/żółtawy przezroczysty raczej)

2)Niedrożność też całkiem możliwa, raczej bez objawów neuro, bez żółtaczki, ale za to mogą pojawić się problemy z oddychaniem z powodu bólu, ogólnie cały brzuch jest bolesny, no i świniak najczęściej nie je, niechętnie się rusza

3)Zwężenie odcinka p. pokarmowego tu właśnie chodzi mi o zwężenie prostnicy(końcowe kilka/kilkanaście cm jelita od odbytu), może zdarzyć się w każdym wieku, świnia raz na jakiś czas oddaje stolec, ale z dużym trudem, je normalnie lub mniej, brzuch nie jest aż tak bolesny, świniak chętniej się rusza niż ww przypadku. Ponoć może mieć związek ze stosowaniem tylozyny w chlewnii, ale sama choroba nie wiadomo dlaczego tak naprawdę występuje. Aby sprawdzić czy to to można spróbować wsadzić palec w odbyt(radziłbym w rękawiczce lateksowej), jeżeli nie będziemy mogli przejść to z dużym prawdopodobieństwem można podejrzewać te jednostkę(zwężenie lokalizuje się około 3 -5 cm od odbytu), sugerować to też może częste wypadanie odbytu w stadzie.

4) Zapalenie otrzewnej - cały szereg przyczyn, brzuch bardzo bolesny, świnia się raczej nie rusza, nie je, rzadko podchodzi do picia, gorączkuje, ma problemy z oddychaniem, dość szybko prowadzi do zgonu.

 

Dużo pisania, ale w sumie niewiele z tego wynika bo leczenie z reguły jest nieskuteczne(w grę wchodzi i farmakologia i chirurgia), a nawet jeśli to problem może nawracać, lub na pomoc jest za późno(np. w zapaleniu otrzewnej lub gdy wątroba jest rozwalona w PWMS). W niedrożnościach, zwężeniach można próbować pomóc doraźnie lewatywą jeśli uda się ją przeprowadzić. Najskuteczniejsza metodą leczniczą jest jednak kasacja sztuki. Profilaktyka może coś zdziałać czyli szczepienie przeciwko PCV2, wczesne, skuteczne leczenie chorób p. pokarmowego, zapewnienie ruchu zwierzętom, ale jednocześnie ograniczenie wpływu czynników stresogennych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Już wypraktykowaliśmy, że tych sztuk nie leczy się tylko kasuje. Roznoszą tylko choróbska, a leczenie nie przynosi żadnych efektów. Zazwyczaj jak padną to powodem jest zamęczenie ich przez inne tuczniki. Ten chory by ciągle tylko leżał, a reszta ciągle go męczy i gryzie. Jedynymi objawami klinicznymi jest te chudnięcie, a później dostaje duży brzuch. Jak je kroiliśmy to żaden płyn nie wylatywał z jamy brzusznej. Niektóre sztuki miały powiększone nerki, ale nie wszystkie. Za to każda miała rozepchane jelita, a żołądek wydawał się normalny. Co do tylozyny to dany rzut dostaje max 1 serię rozpuszczoną w wodzie. Jeśli pojawi się kolejny taki przypadek postaram się systematycznie robić notatki i opiszę to dokładniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

slawek1234    18

a co mogli byście doradzić na to : prosiaki odsadzone od maciory w wieku 6 tygodni,po upływie 4 tyg.po odsadzeniu świniak zaczyna mniej jeść,delikatnie krztusić się i dostaje biegunkę.z braku pobierania karmy chudnie i pada.zero plam na ciele,opuchnięcia czy coś innego.dodam jeszcze że prosiaki w pierwszych dniach po urodzeniu dostały baycox , żelazo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


lukaczmarek    265

Mi się wydaję że to nie przebiałkowanie. To już sa prosięta 4 tyg po odsadzeniu więc dość duże i białka mogą dostawać duże ilości. Napisz czym żywisz bo na pierwszy rzut oka nasuwają mi się błędy żywieniowe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

slawek1234    18

50% jęczmień, 10%owies, 10%żyto, 10%pszenżyto, 20%pszenica+koncentrat.dziwi mnie tylko jedno że prędzej takich przypadków nie było,dodam jeszcze że prosiaki czy też warchlaki ładnie wyglądają,przybierają na masie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

blacha    26

Wg mnie zdecydowanie to nie obrzękówka - pomyślałbym tu nad wpływem mykotoksyn(może też jednak całkowicie odstawił owies i żyto), a raczej poszedł w kierunku chorób zakaźnych jak np. poodsadzeniowy wielonarządowy zespół wyniszczający(PWMS) - tu w grę wchodzi głównie profilaktyka - szczepienia na PCV 2 oraz dbanie o higienę, poczytasz o tym w temacie wyżej - nie mniej jednak pasuje mi tutaj wiek prosiąt, brak jednoznacznie specyficznych objawów, oraz to jak się domyślam, że choroba dotyka pojedynczych sztuk w dobrej kondycji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

slawek1234    18

dosłownie tak czyli pojedyncze sztuki,tylko patrze teraz na te procenty które wyżej napisałem i zapomniałem dodać o łubinie jako białko.Czy to może być przebiałkowanie. Z GÓRY DZIĘKI ZA POMOC.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


witam ja również mam problem z prosiętami w ciągu paru dni padło mi 7 prosiat dzień po dniu. objawami jakie zauważyłam było nagłe chudnięcie, czerwone, uszy, podbrzusze i łapy.

niewiem co to może być i jak to leczyć proszę o pomoc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Krzynio257    7

Koleżanko a w jakim wieku są te prosięta? Te zaczerwienienia uszu, kończyn i podbrzusza mogą świadczyć o zakażeniu App. Czy Twoje prosięta kaszlały ?

Edytowano przez Krzynio257

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

lew-aleks    0

Walczyłem z taką partią prosiąt pisze krótko ; lekarz antybiotyk 2 tygodnie przerwa 3tygodnie i tak do gdy waga 110kg i zgoda lekarza na sprzedaż, oprócz tego badanie na azot w oborze, który walczyłem słoma wapno słoma (do tuczu dołożyłem )

Edytowano przez lew-aleks

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

massey2645    0

Witam posiadam podobny problem, warchlaki 40-50 kg robią się cienkie i dostają sinych wybroczyn na uszach, zadzie i kończynach, wet stwierdził że to zespół skórno-nerkowy. Dodam posiadam je w dwóch oddzielnych budynkach w jednym była 1 szt i padła i tam jest spokój w drugim budynku w jednym kojcu było siedem podejrzanych z czego 3 już padło i dwa ma jeszcze kropki i dwa jest cienkie wszystkie podejrzane dostały po trzy zastrzyki ??? a i tak cztery wyjechały już do zakopanego. Moje pytanie jak z tym walczyć, jaka jest przyczyna tego stanu i oby dale nie poszło po sąsiednich kojcach. w budynkach jest ciepło w kojcach optymalne zagęszczenie ok 22-25szt/ 18M2. Proszę o podpowiedzi czym leczyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Krzynio257    7

Twój weterynarz zapewne ma rację, ja również myślę że to jest PDNS. Czynników wywołujących tę jednostkę chorobową jest wiele, ale za główny patogen jest uważany PCV2. Leczenie tej jednostki chorobowej jest bardzo ciężkie i większość przypadków kończy się niepowodzeniem. Wskazane jest podawanie niesterydowych środków przeciwzapalnych, oraz preparatów wapniowych. Częściowo można zapobiegać PDNS szczepiąc świnie przeciwko PCV2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

  • Podobna zawartość

    • Przez keeway
      Witam kupie male prosieta w rozsądnej cenie woj maloposkie
       
    • Przez karolcia06063
      Witam.Mam problem, kupiłam knura hodowlanego,ale nie "sprawuje się".Hodowca nie zamierza go wymienić,co mogę zrobić.Czy ktoś coś wie,albo miał taki problem.
    • Przez Edziu
      Panowie od jakiegoś już czasu występuje problem z lochami w postaci braku apetytu po oproszeniu,do czasu oproszenia wszystko jest ok,natomiast z chwilą oproszenia prawie każda locha traci apetyt i nie chce jeść,pytałem lek-weta to jeden odpowiedział mi że tego się nie leczy tylko locha won z chlewni.Podaję antybiotyk,ale to nie działa locha nie chce jeść tylko pije wodę.Nie mam pojęcia gdzie leży przyczyna proszę o podpowiedz.Z góry dziękuje dousłyszenia
    • Przez polo987
      Mam pytanie do wszystkich hodowców trzody chlewnej i wszystkich którzy się orientują w temacie.Jak najlepiej ogrzać chlewnie w zimie(czym najlepiej).
      Pozdrawiam
    • Przez karuś
      Na rynku jest kilka zakładów mięsnych co prowadzą taką formę współpracy. Według mnie jest to bardzo dobre. Ma się pewną dostawę warchlaków i pewny zbyt, a to dzisiaj przy dużej produkcji jest bardzo ważne.
×