Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
tomekkkkkk

6,5 ha ziemi ile krów mlecznych utrzymam ?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
krow
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

To może od razu przyjmij 12 albo 13 tys, jest to tak samo realne jak 10 tys ;) .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ppp    61

dziękuje wszystkim za odpowiedzi, na razie będziemy trzymać te krowy, skończę szkołę i wtedy się poważnie zastanowię co opłaca się zrobić z tą ziemią, przekalkuluje wszystko ale jak bym miał te 12 krów o wydajności 10 tyś litrów w laktacji to wychodziłoby 10 tyś miesięcznie przy cenie mleka 1 zł/litr połowę przeznaczyłbym na pasze treściwe itp a za drugą można całkiem nieźle wyżyć, nie rozrzutnie ale przynajmniej coś pewnego bo z pracą w Polsce to różnie bywa

 

Nie rozpędzaj się kolego za bardzo:D. 10tys od sztuki rocznie to już trochę wyższa szkoła jazdy (co nie znaczy, że nie osiągalne).Przy tej ilości sztuk poziom 7-7,5tys jako cel na najbliższe 2-3 lata, potem nabierzesz ochoty na więcej. Najważniejsze, to inwestować w to co jest absolutnie potrzebne- sieczkarnie np możesz sobie darować- w cenie trupa do którego będziesz dokładał części, paliwo i nerwy będziesz miał zbiór usługowy. To samo prasa zwijająca i inne. Ja przekonałem się, że gdyby rodzice nie siali w ogóle zboża a na to miejsce posiali kukurydzę lub trawę to można by hodować 2x tyle na tych hektarach (ostatnio było tak, że zboża były słabe a kukurydza i trawy rosły pięknie dając super plon).Usługi nie są za darmo, ale jak masz dobre bydło i niezłą cenę to możesz nie mieć prawie w ogóle maszyn i dasz radę. To samo z własnym zbożem- zboże możesz zawsze kupić (kwestia ceny) z DOBRYMI kiszonkami już jest gorzej a czasem praktycznie nie jest możliwy taki zakup. Lepiej zainwestować kasę w materiał hodowlany, dobrostan zwierząt czy np dobrą dojarkę niż w nowy ciągnik- który zysku Ci nie przyniesie. Co do ceny- 1zl to mało- 1,10-1,20 to minimum (koszty 1l trochę niższe- ale musisz coś zarabiać). Na Twoim miejscu poszukałbym najpierw wiedzy- FACHOWEJ- jak chcesz zająć się hf-ami to musisz wiedzieć co z nimi robić- inaczej daj sobie spokój. Wydajność 10tys nie jest już niczym nadzwyczajnym na zachodzie (w Polsce też), także do boju:)

 

Jak Ci się znudzi zawsze możesz sprzedać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaco512    39

Wydajność krów nie bierze się z sufitu, raz trzeba mieć dobry materiał hodowlany, dwa - wartościową paszę, skończyłem zootechnikę i 10 tyś to nie jest łatwy wynik do osiągnięcia w krótkim czasie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

ppp    61

ja na twoim miejscu bym sobie darował rozwój w kierunku krów mlecznych za duże nakłady pracy i pieniędzy przy niewielkich zyskach. ten rodzaj rolnictwa jest opłacalny ale jak się już w to weszło x lat temu i się w tym siedzi po uszy. przy twoich hektarach bym zrobił tak. ziemię bym dobrze uprawił i zasiał jakieś zborze na części a resztę bym obsiał trawą. zboże i słomę bym sprzedał bo przy dzisiejszej cenie słomy jest to naprawdę opłacalne ( w moich stronach 70zł belka). a trawę zebrał część na siano a część na sianokiszonkę i również sprzedał. zysk będzie z tego na pewno a pracy ile mniej. możesz wtedy sobie gdzieś dorobić a gospodarstwo traktować jako hobby. no i oczywiście nie jesteś uwiązany jak chcesz gdzieś wyjechać to zostawiasz wszystko i wyjeżdżasz a jak będziesz miał krowy to będą nici z wycieczek. nie licz na pomoc ojca. ojciec kiedy też zaniemoże i zostaniesz z tym wszystkim sam.

 

Z 10ha nawet przy najlepszych zbiorach i super cenie ciężko przeżyć z produkcji zboża. Poza tym sprzedasz zboże, sprzedasz słomę i co dasz na pole pod kolejny plon? nawozy- średnio ekonomicznie to wychodzi. (można siać poplony, ale moim zdaniem albo obornik, albo słoma musi zostać na polu). W niewielkich gospodarstwach szansą na w miarę godne życie jest tylko ciężka praca- tzn albo jakieś warzywa, sadownictwo lub np bydło mleczne. Z 10-12 opasów się niewiele dorobi, natomiast 10-12 dobrych krów zapewnią już jakiś godziwy dochód. Na 10ha nie można udawać obszarnika- trzeba zaiwaniać ;)

 

Wydajność krów nie bierze się z sufitu, raz trzeba mieć dobry materiał hodowlany, dwa - wartościową paszę, skończyłem zootechnikę i 10 tyś to nie jest łatwy wynik do osiągnięcia w krótkim czasie.

Zgadzam się, nie jest łatwy ale też nie jest nie możliwy:) Jak w każdej branży trzeba wiedzieć co się robi. Wartościowa pasza nie rośnie za morzem- większość hodowców może taką zrobić (nie każdy do końca wie jak). Materiał hodowlany to też "tylko" kwestia kasy- kupujesz jałówki z hodowli i masz- oczywiście trzeba wiedzieć co z tym potencjałem zrobić- inaczej umarł w butach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaco512    39

Niech autor tematu zobaczy sobie dawkę pokarmową dla krowy o wyd. 10tys albo spróbuje samodzielnie ułożyć, bo na samej sianokiszonce i śrucie zbożowej ciekawe ile by wyciągnął?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomekkkkkk    0

No może te 10 tyś to trochę przesada ale 7 jest osiągalne, jestem teraz w 2 klasie technikum agrobiznesu więc trochę wiedzy z tej szkoły wyniosę. Mój najlepszy kolega też będzie rolnikiem nie wiem ile ma dokładnie teraz krów ale ma zetora proxime belrakę itp. i mówi że jak coś to pomoże:D szczerze mówiąc nie przekonam się jak sam nie sprawdzę czy przyniesie to jakieś zyski, część odradza mi trzymania tego ale jak ktoś wcześniej napisał mam do tego sentyment i fajnie by było zostać na swoim, nie myślę tu że dogonie czołówkę ale z czasem te 20 krów jak by dobrze poszło mój sąsiad zlikwidował gospodarstwo mógłbym wziąć w dzierżawe itp itd

dzieki za opd i sory za interpunkcję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marzencia    6

chłopak młody to i może pomarzyć. zwłaszcza jak rodzice obrabiają. jednak realia na gospodarstwie są mniej kolorowe. choć może to zależy od regionu??

ja mam jakieś 50ha, cholera wie ile dokładnie zbieram, sztuk nie mało.. jednak nie raz jest tak że trzeba nieźle kombinować aby wyjść na swoje. a o dniu wolnym (24h) to można zapomnieć.

i faktycznie jak zniosą kwoty mleczne to będzie zagładą dla mniejszych gospodarstw..

 

Mój najlepszy kolega też będzie rolnikiem nie wiem ile ma dokładnie teraz krów ale ma zetora proxime belrakę itp. i mówi że jak coś to pomoże:D

taaa wszyscy Ci pomogą, jak im dobrze zapłacisz ;) a w sezonie każdy ma czas na pomaganie ;) no chyba że zajmuje się tylko usługami, a i to nieraz się czeka w kolejce ;)

Edytowano przez marzencia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ludzie można pogodzić kolega ma 10 krów mlecznych i pare jałówek i do roboty chodzi. Ojciec mu trochę pomaga ale też nie daje za dużo rady bo jest schorowany. Wszystkie pasze ma ze swojego gospodarstwa i maszyny ma całkiem nie złe a jest na drugim miejscu z wielkością gospodarstwa w sąsiedniej wsi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jelcz    2

No coment :P Oni tylko robiom w szkole z was wariatów.Jak ja chodziłem do szkoły rolniczej to babka chciała mi wciś kita ,że bydła mięsne ni idzie paść na pastwiska i w ogóle nigdzie nie widać byków żeby się pasły :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jelcz    2

No bo tak jest z dzisiejszymi ludźmi:ocyganić,okraś i bele jak sprzedać :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ppp    61

ja z tą wiedzą szkolna nie żartuje ,mam 5 i6 klasę ziemi 32 ha niecałe 3 przeliczeniowe ,w prasie fachowej niema nic na temat jak z takiej słabej gleby wyżyć i jak jakiś oszołom do mnie przyjedzie i chce coś mi sprzedać nasiona jakiś albo inne żeczy do produkcji to jak mu powiem żeby doradził i na czym gospodarzę to wymięka i żegnam gościa

 

 

Nikt Cię nie zmusza aby taką glebę uprawiać. Też mamy podobne klasy ziemi, te które kompletnie się do niczego nie nadają poszły pod las. Reszta dostaje co 2 lata obornik i jak nie ma suszy to rośnie niezła kukurydza. Poza tym poplony zaczniemy uprawiać przede wszystkim na tych najsłabszych ziemiach (robiliśmy próby i to daje efekty)- bo brak im materii organicznej. To jest podstawa w uprawie takich gleb. Sam pisałeś o seradeli- to świetna roślina poplonowa na takie gleby. Poza tym nie musisz koniecznie uprawiać pszenicy czy rzepaku. Jabłonie czy inne porzeczki też powinny rosnąć na tych glebach. A ci co jeżdżą i wciskają swoje cud preparaty są największymi hipokrytami na ziemi. Nie mają często zielonego pojęcia z czym przyjeżdżają- brak podstawowej wiedzy (w sumie, żeby być przedstawicielem handlowym z reguły jedyne wymaganie to prawo jazdy kat B...co tu się dziwić)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
AWEJ    0

nikt mnie nie zmusza ale skoro taką glebę mam to jest dla mnie wyzwaniem jej uprawa .chodziło mi o to że łatwo być doradcą tam gdzie jest 3 klasa i wszystko urośnie ,często jeżdżę po wystawach rolniczych gdzie doradcy z tytułami dr. prof. mgr. szpanują wiedzą teoretyczną gdy przedstawiam im problem to oni zaczynają pytać .seradela pisałem ma jednak wadę morze być uprawiana z przerwami co najmiej 3 lata inaczej się nie udaje zginoł mi łubin antraknoza jak powiedział mi kiedyś pewien profesor "poplonem morze być każda roślina jeśli więcej zostawi w glebie niż pobrała "odstępstwem od tej reguły jest jeśli łamie monokulturę lub zmienia strukturę gleby .obornik był by świetny ale większość to uprawy na zielonkę bo chowam krowy na rusztach brak słomy ,a uprawa zboża więcej było słomy niż ziarna nie kalkuluje się piszę bo jak wspomniałem na poczatku taka gleba to wyzwanie morze ktoś ma podobną z chęcią wymienie się spostrzeżeniami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomekkkkkk    0
Napisano (edytowany)

Wiem jak jest w gospodarstwie nie musicie mi mówić ze jest zapiernicz, pomagam od najmłodszych lat, przy wydajności 6 tyś litrów w laktacji od 12 krów było by 6 tyś na miecha licząc że dostane po 1 zł za litr. kupie śrutę zbożową coś około 2,5tyś miesięcznie hmm wiadomo że w czasie howu wychodzą zawsze dodatkowe koszta np. lekarz itp paliwo to przy takim areale i korzystaniu z usług to około 500 zł miesiecznie tak sobie licze i wychodzi mi, że powinno na życie zostać 2000 zł bo jeszcze młodzież na sprzedanie itp.

Podsumowując, za te 2 tys chyba da się wyżyć niejeden za***rdala za 1500, szef stoi nad głową pogania, stres i te sprawy, na swoim to na swoim zawsze możesz odpocząć, z czasem howałbym te 15 dojnych a to około 3 tys zysku, a jeśli będzie mi się to nie opłacać sprzedam,a im później tym za więcej.

 

Wiem że mogę się mylić nie uwzględnić jakichś kosztów, więc proszę na mnie nie najeżdzać

Edytowano przez tomekkkkkk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jelcz    2

No z tymi 1500zł to masz rację bo nie doć że rano na 7-8 do pracy i zap******sz przez 9 godzin i jeszcze za 10zł za godzinę to jest czysta głupota...Chyba żebyś jechał do pracy do niemiec za murarza i dostaniesz 15euro i to by ci się bardziej opłacało niż hować bydło...Ale jak masz sprzęt,oborę i chęci to się rozwijaj.Nigdy nie patrz na ludzi co ci ci będą mówili że ci się to nie będzie opłacać bo każdy ma prawo robić to co lubi i się z latami rozwijać.Co do kosztów będziesz musiał policzyć:*paliwo,koncentraty,weterynarza no i jeszcze musisz policzyć podatek,woda,prąd itp.Wiec jak masz to chowaj ile idzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomekkkkkk    0

właśnie tak myślę z jednej strony trochę dobudować obory powinno wejść 6-7 sztuk i wyszykować drugą część powinno wejść 5-6 więc będę miał miejsca na 17-19 sztuk. jak się nie uda wziąć w dzierżawę ziemi to kupił bym sianokiche w balotach po 80 zł za 500kg. QQ bym miał swoje do tego siano lub sianokicha z około 4 ha. kwotę mleczną posiadam zawsze można odkupić od rolników idzie znaleźć, a no i jak zniosą kwotę i mniejsi producenci mleka dostaną w d*pę to się sprzeda, a zawsze sprzedać15 sztuk to nie 5 :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jelcz    2

No i to mi się podoba :P bo jak widzę jak niektórzy piszą że się nie opłaca to mi się ich żal robi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Hodowla 5 krów opłaca się wtedy, gdy ma się w domu 2 emerytów i pracującą żonę. Uwzględniłeś w obliczeniach, ze co 3 lata musisz wymienić stado? Koszty produkcji pasz objętościowych? A jak uwolnią rynek, to szukaj nowej specjalizacji, bo na mleku nie zarobisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomekkkkkk    0

powiem tak teraz to jest 5 ale myślę o powiększeniu stada najpierw do 10 pozniej 15 z własnego odchowu, a czemu co 3 lata wymieniać stada ? wydaje mi się ze te 5-6 to bez problemu, liczyłem siałbym 2ha QQ na 3 klasie rosło by to na oborniku głownie a koszta tego to około 2 tyś, na internecie jest pełno ofert sprzedaży sianokichy w świetnej cenie 80 zł za 500kg więc zawsze można dokupić jak będzie brakło, w zime nie ma takich wydatków więc nie trzeba przepierdalać całej kasy tylko można odłożyć na sezon, ale najlepiej wszystko wychodzi w praktyce bo takie obliczenia na kartce są zawsze nie dokładne, u nas największy gospodarz nie ma więcej niż 30 dojnych i wiedzie mu się dobrze, ma tylko swoją 60-tkę do belowania korzysta z usług a takie usługi nie są tanie równie dobrze można kupić gotowe baloty

nie mówie że zeby się opłacało to musi zostawać 10 tysięcy poczciwe 3 wystarczą :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

No to żyć nie umierać, jeśli z 10 krów i kupionych pasz objętościowych wyciągniesz 3 tys miesięcznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomekkkkkk    0

myślę gdzieś o 17-19 sztukach, a ile według Ciebie by zostawało ? wszystkich pasz bym nie kupował z 5-10 balotow po 80 zł

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Nie wiem ile, ciężko powiedzieć. Popytaj hodowców jaki mają koszt wyprodukowania litra mleka, wtedy będziesz miał odniesienie. U Ciebie ten koszt będzie większy, bo chcesz kupować pasze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomekkkkkk    0
Napisano (edytowany)

za dobra belke u nas bioro po 50zł za usługe i musisz samemu kosic i ograbic a belke 500kg mozna kupic za 80 zł a na tym areale mozna w lato wypasać krowy, mi akurat pasuje i dokupujac byłbym w stanie utrzymać więcej krów na własnych paszach to do 15 gora jak bym siał nawozy po łąkach zeby zebrac 3 pokosy rocznie to wyjdzie prawie to samo za 2 tony nawozu około 2 tyś za 2 tyś 2000/80=25 balotow po 500 kg i nie licze juz paliwa koszta usług itp a dla mojego planowanego stada starcyło by to mniej wiecej na 2 miesiace wiadomo ile bym dał rade tyle bym miał swojego bo mam troche łąk zasiałbym 2 ha QQ troche siana i gitara, u nas maja po 20 krów i mowia ze im sie to opłaca i całkiem niezła kasa leci

Edytowano przez tomekkkkkk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

×