Skocz do zawartości
pawel89

Dlaczego Rolnicy nie protestują???

Polecane posty

pawel89    2

Indiana jestem za tym co napisałeś i powiem więcej kolego Agrotron155 to co napisałeś czyli rosnące koszty produkcji są normalne napiszę Ci pewne równanie

Wyprodukowana ilość towaru - 1 rok-100 2rok-125 3rok-167

Zysk na każdej sztuce/kilogramie/litrze w latach itp. - 1 rok-5zł 2rok-4zł 3rok-3zł a więc

 

1 rok 100 X 5zł = 500

2 rok 125 X 4zł = 500

3 rok 167 X 3zł = 500 itd

jak widzisz mimo malejących zysków jednostkowych nasz ogólny zysk pozostaje taki sam. Mam nadzieję że zrozumiałeś moją podpowiedz i przestaniesz nażekać na drożejące paliwa nawozy opryski itp bo to jest nieunikniona przyszłość.

ja pier... gościu gdzie ty się chowałeś tyle lat... do RZĄDU GO I TO SZYBKO>>> :lol: z takich kalkulacji przy od szóstego roku nawet na lizaka byś nie miał :lol: i jak masz się rozwijać jak masz tylko więcej pracy a zysk ten sam... gdzie tu logika???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446

Myśląc tokiem kolegi @polek1919 to trzeba sąsiadom kłody pod nogi rzucać aby upadli i przejąć ich budynki/pola.

 

Tylko nikt się nie zastanawia że po takich gospodarstwach zostają właściciele dzieci którzy chcą gdzieś zarabiać ( nie mylić z tym że chcą tylko pracować).

 

Pozostaje tylko pomoc społeczna/kuroniówki i tym podobne zapomogi na które my musimy zapracować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafff24    26

logika jak logika, niektórym rośnie innym się nie znienia, jedni tracą, tak jest po prostu,kalkulacje bardzo ogólnie przedstawiają co się stało w naszym rolnictwie przez ostatnie lata, wiem po naszym gospodarstwie, ci którzy w okolicy zawalili sprawę i zostali przy tym samym, już ich nie ma, choć teraz jest to chyba najmniejsze gospodarstwo w okolicy które z tego żyje, bo jest trochę ponad średnią krajową

 

20 parę lat temu z 5 loch i 5 krówek można było jakoś wyżyć, teraz 20-30parę loch to jakieś minimum, przy sprzedaży prosiąt, żeby nie było poślizgu, jak się 2 tyg nie sprzedaje to w portfelu ubywa momentalnie, pracy naturalnie więcej, choć pracuje się inaczej, ale dłluzej, więcej

 

"wolny rynek" z natury rzeczy prowadzi do monopolizacji i jak ktoś mówi, że jest recepta na całe zło... to polityk;)

 

Myśląc tokiem kolegi @polek1919 to trzeba sąsiadom kłody pod nogi rzucać aby upadli i przejąć ich budynki/pola.

 

nie pochwalam tego, ale jak jest w wielkim biznesie? ile to zakładów kupuje/kupiło się po to żeby zlikwidować, nie bez powodu mówi się o "wyścigu szczurów" ile to konkurencja załatwiła donosami? itp

 

Tylko nikt się nie zastanawia że po takich gospodarstwach zostają właściciele dzieci którzy chcą gdzieś zarabiać ( nie mylić z tym że chcą tylko pracować).

 

Pozostaje tylko pomoc społeczna/kuroniówki i tym podobne zapomogi na które my musimy zapracować.

 

tylko dlatego że bardziej opłaca się żeby małe gospodarstwa jakoś funkcjonowały,a nie ich właściciele ustawiali się w kolejce do GOPS-u jeszcze nie ożenili nas z ZUS-em, gospodarstwa socjalne jeszcze będą funkcjonować, szału nie będzie, wielkich dochodów również, ale jakoś to będzie

Edytowano przez rafff24

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Glon    0

Niektórych mentalnością mnie dobija,są okradani ze wszystkich stron i są jeszcze zadowoleni że w portfelu coraz mniej do swojego potencjału majątkowego gospodarstwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
STANK    10

poldek1919 ty urodziłeś się chyba po 1990 i nie masz pojęcia jakie wtedy były realia , kredytów preferencyjnych nie było oprocentowanie kredytu sięgało 40% o dopłatach to sny kolorowe i o premii dla młodego rolnika nie licząc dotacji na inwestycje i inne , sprzęt jaki był , mogłeś co najwyżej zdezelowaną c-360 nabyć z SKR-u , PGR-y padały jak muchy bo państwo odcięło dopływ gotówki i tylko prywatne gospodarstwa ten chaos przeżyły , a każdy jakieś inwestycje robił ale to gotówkę trzeba było mieć a najlepiej $ , indywidualnie u nas zawsze było mało sprzedających ziemię a teraz to w ogóle nie ma a chętnych kupić dużo , i nikt się nie porywał z motyką na słońce nawet gdybyś wydzierżawił ziemię od państwa to z czego było zainwestować , a jeszcze czasy w których nastał głód ziemi ,albo gorączka gleby

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gienio    1

Mógłbym w takim razie być jedynym blokującym :D -mam gdzieś te PROW-y.

To byloby nas dwoch tez mam takie samo zdanie o tych funduszach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
farmermf    78

A to szkoda, że was tylko 2, jakby było więcej to bym był wyżej na liście.

Edytowano przez milanreal1
cytowanie poprzedniego posta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
polek1919    5

Ci co zrozumieli moje posty chwała im za to, Tym którzy nazywają mnie heretykiem pozostaje blokować drogi i głosić hasła "Mało produkuje ale i tak musi mi się opłacić, ma mi to zapewnić rząd" - trochę zalatuje mi to komunizmem. Kolego STANK wiem jakie były realia w tych latach i ile powstało wtedy potężnych gospodarstw.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szczewko    31

Myśle ze reforma Krus ze skladka 800pln/miesiecznie moze w koncu doprowadzic do jakies protestów.Po drugie kto ma teraz prostestowac??Jak Samoobrona organizowala prostesty na mojej wiosce bylo z 20 gospodarstw malych a teraz zostaly 4 duze dysponujace tym samym arealem co 20 malych. Wg mnie nie jest dobrze,PROW,MGR,MR sa takim dodatkiem zeby ludzie mogli sie rozwijac przy czym ceny maszyn sa takie jak przed wprowadzeniem "zwrotów". Przed UE plug Ibis xxls kosztowal 20 tys zl a teraz kosztuje 36-38 wiec 40-50% wiecej,dokladnie tyle ile wynosi % zwrotu maszyn. Kosztu produkcji az tak nie wzrosły ani wynagrodzenia pracowników. Po drugie nawet jeśle krus bedzie kosztował 800pln miesiecznie to kto pojdzie prostestowac? Duze gospodarstwa dadza sobie rade i tylko beda czekac na przejecie tych mniejszych ktore nie dadza sobie rady bo 10 tys/rocznie na Krus to juz nie kazdy bedzie w stanie odlozyc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

A to szkoda, że was tylko 2, jakby było więcej to bym był wyżej na liście. :lol:

 

Mogę się założyć że więcej jest tych co nie "biorą" :D -widzisz jak branie uzależnia ?;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gienio    1

Niech tylko oficjalnie oglosza kryzys ktory juz do nas zawital to zobaczysz kto da sobie lepiej rade czy te male gospodarstwa ktore dalej sobie beda pracowac bo nie sa zadluzeni cz tez duze gospodarstwa ktore musza splacac kredyty ktore pozaciagali na zakup maszyn by sie pochwalic nowym sprzetem przed sasiadem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Glon    0

polek1919 -Jesteś naprawdę trochę nie myślący.Te twoje potężne gospodarstwa przejmowali byli dyrektorzy PGR albo kolesie z Warszawy, co niektórym rolnikom się udało.Jak [duży] jest wrogo nastawiony na [małego] i odwrotnie to daleko nasze rolnictwo nie zajedzie.A te programy trochę pomagają tylko trzeba kożystać z umiarkiem bo można na wyrost kupić maszynę a trzeba pewnie ładny kredyt spłacić.Przez te programy nasze rolnictwo się mocno zadłużyło co się robi niebezpieczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szczewko    31

Jesli rzad wprowadzi swoje plany w zycie to bedziemy w d*pie tylko od wielkosci gosp. bedzie zalezalo jak gleboko. Mowisz ze male gosp. dadza sobie rade tylko mi wytlumacz jak z 800pln krusem na miesiac??Proste pytanie i licze na prosta odpowiedz. Po drugie jesli zaczna karac za pobieranie dopłat bez uprawy ziemi plus powiekszony krus to ludzie zaczna błagac zeby ktos wziął ich ziemie bo koszta beda okrutne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wlamaj1    34

Nie jestem ekonomistą i jeśli napiszę źle to mnie poprawcie. Niektórzy wyżej piszący są za wprowadzeniem podatku dochodowego twierdząc, że jeśli rolnik nie ma dochodu to nie zapłaci podatku. Dochód jest zawsze (i od niego płaci się podatek) a zysk już niekoniecznie. Także pomyślcie sobie że prawie wszystko co wpłynie na nasze konta zostanie opodatkowane a ile z tego zostaje w naszej kieszeni to sami wiecie. Poza tym nie po to rządzący chcą wprowadzić podatek dochodowy by nam żyło się lepiej ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    483

Widać, że na wsi roboty zmą mniej. Następny wesoły temat o strajkach protestach itd. Tamtego roku wiosna tez to przerabialiśmy. Czytając niektóre wypowiedzi to normalnie śmiech ogarnia. Bo niby kto ma oficjalnie ogłosić kryzys, inne tezy ekonomiczne też czasami szokują. Kapitalizm polega na tym, że każdy odpowiada za siebie. Ktos napisał, że w latach 90 tych czy tam iles lat temu wystarczyło 10 ha. I co z tego jest twierdzenie stare jak świat kto sie nie rozwija ten się cofa. Jakoś niektórym te 10 ha i wtedy nie wystarczyło rozwijali się. A wielu teraz krzywo patrzy, że oni mają a ja nie. Tak na zakonńczenie kolejne przysłowie może trochę ordynarne ale prawdziwe. Puki gruby schudnie chudy zdechnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gienio    1

Jesli rzad wprowadzi swoje plany w zycie to bedziemy w d*pie tylko od wielkosci gosp. bedzie zalezalo jak gleboko. Mowisz ze male gosp. dadza sobie rade tylko mi wytlumacz jak z 800pln krusem na miesiac??Proste pytanie i licze na prosta odpowiedz. Po drugie jesli zaczna karac za pobieranie dopłat bez uprawy ziemi plus powiekszony krus to ludzie zaczna błagac zeby ktos wziął ich ziemie bo koszta beda okrutne.

A moze ty mi odpowiesz skad te zadluzone gospodarstwa wezma kase na splate kredytow kiedy nagle sie okaze ze produkcja zboza miesa mleka stanie sie nagle nieoplacalna a przy naszym RZADZIE wszystko mozliwe -pomysl [zajze tu kiedys zobacze twoja odpowiedz] hubertuss wiec ze chudy rzeke przeskoczy a gruby sie w niej utopi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pabloooo    13

Nie jestem ekonomistą i jeśli napiszę źle to mnie poprawcie. Niektórzy wyżej piszący są za wprowadzeniem podatku dochodowego twierdząc, że jeśli rolnik nie ma dochodu to nie zapłaci podatku. Dochód jest zawsze (i od niego płaci się podatek) a zysk już niekoniecznie. Także pomyślcie sobie że prawie wszystko co wpłynie na nasze konta zostanie opodatkowane a ile z tego zostaje w naszej kieszeni to sami wiecie. Poza tym nie po to rządzący chcą wprowadzić podatek dochodowy by nam żyło się lepiej ...

 

 

to wszystko co wpłynie na twoje konto to przychód,odejmij od tego rozchody(to co zainwestowałeś kasę w produkcje ) i masz twój dochód

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
farmermf    78

Mogę się założyć że więcej jest tych co nie "biorą" :D -widzisz jak branie uzależnia ?;)

Dobra, dobra @jaro. Jakby co to blokuj wjazd do miasta wojewódzkiego ze swej strony, abym ja mógł spokojnie dojechać do ARiMR od swojej . :D Lepiej brać jak dają, niż prosić jak nie dają. :D Parę lat przerwy to się pójdzie do specjalisty, wyleczy. :D

@gienia ty się nie bój o dużych, oni mają kredyty ,ale i maja mln majątku. Mały może i nie ma kredytu, ale jego już tez w branży nie ma, tylko o tym jeszcze nie wie, a i kwestią jest co oznacza określenie ,, mały''?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100
...Poza tym nie po to rządzący chcą wprowadzić podatek dochodowy by nam żyło się lepiej ...
dokładnie ale od wielu lat próbuje się skłócić rolników między sobą oraz rolników z innymi grupami społecznymi.

P.dochodowy to zło konieczne jak i zmiany w KRUSie jak i to że PROW pewnie po 2020 się skończy (o ile do tego czasu UE się nie rozpadnie). Tylko trzeba mówić głośno czego my oczekujemu w zamian z opodatkowanie nas, jeżeli my (rolnicy) będziemy siedzieć cicho to dowalą nam podatek odbierając prawo np pójscia po kasę do GOPSu czy tym że dzieciak nie dostanie stypendium bo ma zbyt wysoki dochód na osobę.

Nieważne co będziemy robić i tak wprowadzony zostanie ten podatek, tylko co stracimy i czy coś zyskamy to zależy od nas - niestety na razie to nikt nie chce na ten temat rozmawiać poza politykami i cwaniaczkami małorolnymi co z gospodarstwem mają tyle wspólnego że szkoda gadać (ktoś obrabia ziemię za dopłaty a cwel opłaca krus+podatek rolny).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szczewko    31

A moze ty mi odpowiesz skad te zadluzone gospodarstwa wezma kase na splate kredytow kiedy nagle sie okaze ze produkcja zboza miesa mleka stanie sie nagle nieoplacalna a przy naszym RZADZIE wszystko mozliwe -pomysl [zajze tu kiedys zobacze twoja odpowiedz] hubertuss wiec ze chudy rzeke przeskoczy a gruby sie w niej utopi

Duze gospodarstwo jest jak firma i wszystko ma poukladane od a do z. Nie okaze sie nagle ze produkcja zywnosci sie nie opłaca gdyz ludzi mamy coraz wiecej i trzeba ich jaks wyzywic. Po drugie coraz wieksza czesc zboż idzie na etanol do produkcji komponentów BioDiesla wiec zapotrzebowanie rosnie. Jesli beda spadki to krótkotrwałe i wieksze gosp az tego tak nie odczuja.

Nie opowiedziales mi na pytanie ktore ci zadałem. Skad pan Kowalkie majacy 15ha wezmie 10 tys na Krus rocznie plus utrzyma rodzine z takiego gosp? Nie czepiam sie tutaj nikogo, broń boze mały gospodarstw ale tak to wyglada w przyszlosci ktora mam nadzieje nie nastapi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karolu    1

Dobra, dobra @jaro. Jakby co to blokuj wjazd do miasta wojewódzkiego ze swej strony, abym ja mógł spokojnie dojechać do ARiMR od swojej . :D Lepiej brać jak dają, niż prosić jak nie dają. :D Parę lat przerwy to się pójdzie do specjalisty, wyleczy. :D

@gienia ty się nie bój o dużych, oni mają kredyty ,ale i maja mln majątku. Mały może i nie ma kredytu, ale jego już tez w branży nie ma, tylko o tym jeszcze nie wie, a i kwestią jest co oznacza określenie ,, mały''?

Tylko, że ten majątek ma bardzo zmienną wartość, ziemia w cenie będzie napewno dłuższy czas, ale maszyny, budynki traca na wartości, wszystko zależy od koniunktury w branży, kredyt natomiast trzeba spłacać bez względu na koniunkturę niestety - przekonali się o tym już ludzie którzy mają kredyty na mieszkania - spłacają kilka lat, a tu raptem się okazuje, że aby spłacić resztę kredytu nie starczy im domu który spłacają...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
farmermf    78

chłopie o czym ty mówisz. Kredyty na 2% przy inflacji 3.5% to zysk , a nie kredyt. Kto w rolnictwie bierze kredyt inny niż preferencyjny. A jak brał kredyt to nie na dom czy samochód tylko na ziemię lub maszyny które zarabiają na kredyt i nie tylko. Po za tym duże gospodarstwa muszą mieć kredyty, nie tylko dla tego że brakuje im kasy. :D

A kto tym na domy kazał olać rodzimą, pewną złotówkę i brać franka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Niech tylko oficjalnie oglosza kryzys ktory juz do nas zawital to zobaczysz kto da sobie lepiej rade czy te male gospodarstwa ktore dalej sobie beda pracowac bo nie sa zadluzeni cz tez duze gospodarstwa ktore musza splacac kredyty ktore pozaciagali na zakup maszyn by sie pochwalic nowym sprzetem przed sasiadem

 

Ja jako rolnik kryzysu nie widzę. Powiem nawet odwrotnie, jak jest Kryzys to rolnikowi lepiej się wiedzie.

 

Ceny zbóż wysokie

Ceny trzody wysokie

Nawozy i paliwo to teraz bolączka ale da się życ.

Dopłaty po takim kursie Euro jak przeliczali cud malina

Mleko też chyba ma dobra cene tak samo jak mieso wołowe?

 

Czego więcej chcieć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukaszjarm    4

jak ja czytam ten temat to nasowa mi sie taka mysl taka ze o kredyty nie martwia sie ci co je maja i musza splacac tylko ci ktorzy ich nie maja i mowia ze sie nie da ich splacic . ja w pelni zgadzam sie z hubertem wole miec takie ceny nawozu i paliwa ale i pszenice i rzepak oraz doplaty niz tanie nawozy i pszenice po 400 zł a rzepak po 900 zł

ojciec mowiil ze jego znajomi nie chieli kupic uzywanego kombajnu bo chcieli nowy i tak sobie zbierali kase na nowy bo kredytu tez nie chcieli wziacs bo im zawsze brakowala . jak juz uzbierali cala kase na kombajn okazywalo sie ze kombajny podrozaly i dalej musieli czekac zeby uzbierac kase i taka sytuacja trwala kilka lat i okazalo sie zeminelo ponad 20 lat i do dzis nie maja kombajnu :unsure: :blink: a wystarczylo wziasc tylko czesc kresytu na kombajn a nie musze mowic jakie kiedys bylo zapotrzebowanie na uslugi i kombajn by sie zwrocil kilkakrotnie sam a tak musza placic za koszenie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bob    439

Duży może więcej, i co z tego że mały "da sobie jakoś radę" jak wszystko co wyprodukuje to skonsumuje włącznie z dopłatami, co z tego że nie ma kredytów, jak i tak się nie rozwija? On wegetuje. Duże gospodarstwa (czyt. firmy) mają średnio tyle kapitału ile zadłużenia albo niewiele mniej więc Gieniu nie spinaj się tak i nie opowiadaj że mają sprzęt na pokaz przed wsią bo dla niego dobry i wydajny sprzęt to podstawa tak jak sprzęt w firmie transportowej, dobry i wydajny. Problem polega na tym że przy dzisiejszych kosztach które są wysokie i stałe trzeba ciąć gdzie się da. Nie wyobrażam sobie żeby mały ze starym parkiem maszynowym mógłby ciąć koszty np paliwa, "wykopci" go tyle ile w poprzedniej dekadzie (z tą małą różnicą ceny) i z taką samą wydajnością zrobi jak kiedyś a duży no cóż może i wykopci w dużym traktorze 30l na godz ale zrobi adekwatnie więcej tzw "masa robi kasa". Wiadome nie od dziś że koszt tym niższy im większa produkcja. Dla małego szansą jest zrzeszanie ale na to nie pozwala mu narodowa cecha - zawiść. Każdy musi patrzeć na koszty i je minimalizować- i mały i duży - i racjonalnie wydawać każdą złotówkę.

Edytowano przez Bob

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×