Skocz do zawartości
stachuwus

Straty azotu w glebie - jak im zapobiec ?

Polecane posty

WHATEVER
Wybrane dla Ciebie
galeria
Straty

danield28    33
w jaki sposob moze osiagnac wyzsza temp niz osrodek z ktorego to cieplo pobiera? w nocy moze miec troche wyzsza temp, ale w dzien o jest duzo zimniejsza,

 

Gdyby nie było to możliwe to dlaczego asfalt latem jest cieplejszy niż powietrze które go otacza...? Idąc plażą latem nad morzem parzy cię otaczające powietrze czy piasek pod stopami...? @borzozak2 zakładasz, że gleba ogrzewa się tylko od powietrza a zapominasz o promieniach pochodzących od słońca... Ziemie są koloru ciemnego, oczywiście nie wszędzie koloru czarnego ale jak wiemy kolory ciemne pochłaniają promienie słoneczne przez co się nagrzewają... Wraz ze wzrostem roślin rośnie nam zacienienie gleby i nie ma takiego promieniowania ale taka ziemia się wtedy nie wychładza tak szybko jak bez roślinności... Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@danield28 ma rację. To wynika z bilansu cieplnego i bilansu radiacyjnego. wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

brzozak2    236

racja, ale jak w kwietniu czy maju wsadzisz termometr w glebe to ile ma stopni?

 

kopniesz piasek noga i jest zimny 5 cm ponizej wierzchniej warstwy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl


Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Piasek jest jasny i ma mało sub. organicznej przez co gorzej magazynuje ciepło. Do tego pochłania mało ciepła, a dużo odbjija, tym samym jest ciepły tylko na wierzchu.

 

Odnośnie temperatury w maju to zauważ, że jak rozmarza gleba, to najpierw puszcza górna warstwa, im głębiej tym później. Tym samym mimo promieniowania Słońca i atmosfery, zachodzi przewodzenie ciepła z gruntu(działa w dwie strony). Ciepło z góry spotyka się z zimnem z dołu i przez to w głębi nadal gleba nie jest tak ciepła jak jej wierzchnia warstwa.

 

Mamy na podwórku pas pod kostką wypełniony piaskiem, po wykopie. Śnieg na obszarze, którego podłoże stanowi normalna gleba, szybciej się rozpuszcza, bo piasek wolniej się nagrzewa, nie magazynuje ciepła i jest bardziej przepuszczalny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

brzozak2    236

no toc o tym samym od poczatku pisalem, tylko nie chodzilo mi o wierzchnia warstwe jak koledze, ale nieważne :) .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Wolałem wyjaśnić, żeby nie było die domówień. wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

danield28    33

Macie racje, co do piasku i jest to jasne chodziło mi o to, że każde otoczenie inaczej się nagrzewa (z punktu chemicznego składa się z różnych związków) tak jest z powietrzem, ziemią czy wodą... Kolega @pioter034 podał nazwę pewnej bakterii tylko żyję ona podobno w 25-30 stopnia Celsjusza... Nie jest to oczywiście ten jeden tylko gatunek bakterii, który prowadzi proces nitryfikacji czy denitryfikacji... Stwierdzam tylko fakt, że bakterie tego czy innego gatunku nie będą funkcjonować w chłodnych i zimnych porach roku... Wraz z ocieplaniem się gleby następuje wzrost aktywności bakterii, które swoim funkcjonowaniem sami wydzielają ciepło... Chyba nie ma ludzi, którzy stosują mocznik wczesną wiosną bo jaki byłby tego sens, na pewno nie do odżywiania roślin... Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Uwierz mi są tacy ludzie...cała szarańcza ludzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

piotr034    0

:lol: :lol:

Ja mam inne pytanie do forumowiczów czy ktoś stosował saletrę wapniową jak zaleca nasz uczony w piśmie kolega z forum czyli lipiec sierpień

 

a może ktoś inny zastosował saletrę z Kędzierzyna ona tez ma wapno

 

 

 

i bardzo dobra sugestia kolegę poparzył piasek z plaży czy ten co jest w wodzie ?

bo zapewne nie ten z wody :lol:

cyt

To wynika z bilansu cieplnego i bilansu radiacyjnego.

 

 

 

Ale myślę zaczekamy może ktoś juz posypuje obornik bądź to już w oborze albo na oborniku kredą to nam się wpisze i podzieli się spostrzeżeniami .Również zaczekamy na tych co stosują nawozy w szczególności saletrę wapniowa i saletrę z dodatkiem wapnia .Wtedy spróbujemy jakieś wnioski wyciągnąć :D :D :D pozdrawiam przyjaciół i kolegów :D

Edytowano przez piotr034

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

danield28    33

Drogi kolego trzymałem się tematu wymywania ty poruszyłeś procesy...

 

Co do saletry wapniowej nie napisałem kiedy należy ją stosować i nie uważam, że jest złym nawozem... Druga część postu nr #43 określa mój pogląd na ten temat... Dokładniej tłumacząc zastosowanie saletry wapniowej na jesieni:

 

-na puste pole tak naprawdę niczego nie czyni i nie ma sensu totalnego, bo azot zostanie wymyty

-zastosowanie pod zboża ozime oprócz żyta również jest to zbędne gdyż nie potrzebują one praktycznie azotu na ten okres a danie go spowoduje jego wymywanie,

-zastosowanie pod żyto będzie miało już sens, zboże się krzewi już jesienią i azot spokojnie wykorzysta,

-zastosowanie pod rzepak jest chyba najlepszym rozwiązaniem gdyż azot będzie wykorzystany a wraz z nim będzie pobrany potrzebny akurat wapń

 

Nawóz ten można stosować wczesna wiosną i później lepiej się rozpuszcza w wodzie niż saletra amonowa tylko co z tego jak ma zaledwie 15,5 % azotu więc nadaje się tylko do stosowania pogłównie... Na pewno nie będzie służył do podnoszenia pH...

 

Ale glebę się mierzy na głębokość siewu i tak dla kolegi wiadomości podam iz przy siewie kukurydzy koniec kwietnia początek maja na głębokości do 10 cm tem. rzadko ma pow 10 C To do potrzeb siewu a gdzie do potrzeb dla potrzeb rozkładu Azotu przecież roślina popiera z 25 centymetrów naj mniej .To co jak ma korzenie do 1 m (nie jest to rzadkość ) nie ma azotu dostępnego tak głęboko ?to po co roślina puszcza taki głęboki korzeń ?

 

Dlaczego niby rozkład azotu ( z resztą jakiego azotu) miałby być dopiero na 25 cm...? Co do korzeni długości 1 metra to trochę przesadziłeś no może burak w okresie suszy wyciągnie tak korzeń ale czy na pewno po azot ważna jest też woda przede wszystkim woda...

 

Ale myślę zaczekamy może ktoś juz posypuje obornik bądź to już w oborze albo na oborniku kredą to nam się wpisze i podzieli się spostrzeżeniami

 

Nie wiem dlaczego pijesz do tego obornika z kredą... Nikt nie będzie mieszał obornika z kredą po co... Zastosowanie wapna z obornikiem w krótkim okresie nic nie zmieni żaden z nich nie będzie na siebie oddziaływał, wiec jeśli ktoś chce powapnować na jesień pole może je również nawozić obornikiem... Pozdrawiam

Edytowano przez danield28

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

danield28    33
Tutej koledzy pisali o 2 a nawet 3 letnim działaniu wiec kolego odrobina pokory

 

Czytaj dokładnie wszystkie posty... W pierwszym przypadku z nawozem mineralnym została zapewne cześć amonowa a azotanowa była wymywana więc... Jeśli był pojemny kompleks sorpcyjny mógł ją zmagazynować i oddawać przez kolejne lata... Nie było wapnowania nie było strat z formy amonowej... Przypadek drugi był z obornikiem o ile dobrze pamiętam i tu chyba jest sprawa jasna jest to nawóz organiczny który długo się rozkłada bo są potrzebne do tego mikroorganizmy... Prosta reakcja działania wapnowania (tzn wysiania 1,5 tony CaO czy 3 ton CaCO3) na jon amonowy NH4+ + OH- ----> NH3 + H2O o tym, że powstaną straty tego amoniaku pisałem w wcześniejszych postach...

 

jęczmień sie nie krzewi ? mało jest naukowców co zaleca siew ozimin bez

uzupełnienia azotu pobranego przez roślinę z przedplonu (polecam książkę szczegółowa uprawa roślin i roli prof zw Andrzeja Koteckiego i prof zw Zofii Jasińska

-zastosowanie pod żyto będzie miało już sens, zboże się krzewi już jesienią i azot spokojnie wykorzysta,

Własnie ta roślina po dobrym przedplonie np okopowe po oborniku może

być zasiana bez azotu jesienią ww autorzy tez to potwierdzą

-zastosowanie pod rzepak jest chyba najlepszym rozwiązaniem gdyż azot będzie wykorzystany a wraz z nim będzie pobrany potrzebny akurat wapń

 

Moim zdaniem kolega coś z tym wapniem namieszał o ile mnie pamięć nie myli to tlenek wapnia CaO działa najszybciej ale w glebie a to nie jest równoznaczne z dostępem dla roślin w uproszczeniu możemy przyjąć ze 180 dni starczy do jego działania na glebę

 

Co do pierwszego to z tego co mnie nauczono to krzewi się tylko żyto, ale nie mówię, że nie jest to możliwe odpowiednie warunki okey...

Co do drugiego to czepiasz się niemiłosiernie, oczywiście masz rację ale nie każdy musi mieć taki przedplon i nawozić musi azotem i jak chce może to być saletra wapniowa...

Co do trzeciego jakbyś czytał ze zrozumieniem co napisałem nie pisałbyś głupot... Po raz kolejny bronisz się ale źle ci to wychodzi... Pisałem przecież o wapniu z saletry wapniowej napisałem nawet tobie jaką ma to rozpuszczalność w wodzie... Więc w momencie kontaktu z ziemią ulega praktycznie całkowitemu rozpuszczeniu co się wiąże z pojawieniem jonów Ca2+ i NO3- więc jest to forma od razu dostępna dla roślin i to jest mocny plus tego nawozu... Oczywiście formy wapnia z CaO czy CaCO3 są oczywiście dostępne tak jak napisałeś w późniejszych okresach tylko zadanie ty związków nie polega na dostarczaniu wapnia tylko podwyższania pH gleby...

 

Burak z metrowym korzeniem to chyba jakiś GMO .Jaka maszyna by go całego wykopała to głębokość roboczą do 120 cm no ale to kolega plonu to ma chyba z 200 ton takich okazów z ha ?

 

No to w pełnij oddaje twoja wiedzę na temat rolnictwa... Jeśli myślisz że korzeń burak kończy się tylko na korzeniu spichrzowym czyli tym co jest wykopywane to przepraszam ale żal mi ciebie...

 

bo kolega pisze ze te bakterie dobrze działają przy tem pow 25 C to na 25 cm na pewno w Polsce nie ma takiej tem wiec nie ma azotu według tej teorii na takiej głębokości

 

Sprawa pierwsza to ty podałeś, że te bakterie opowiadają za proces denitryfikacji, ja tylko stwierdziłem, że potrzebują do funkcjonowania temperatury 25 stopni Celsjusza, więc ja uważam, ze nie są to główne bakterie, które uczestniczą w tym procesie...

 

powie jakie zwiaski powstają wapna z azotem ,potasem ,fosforem .moze to nam rozjaśni sprawę

 

Nie ma tutaj nic do dodania dla mnie nie ma tutaj żadnej nieprawidłowości ale jak masz coś do powiedzenia chętnie wysłucham... Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

brzozak2    236

2 Rośliny nie pobierają Ca0 (przecież to nie zwierzęta by budować kości ) :blink:

a niby z czego buduja sciany komorkowe?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Lukasz1987    57
Czyli jak da sie 200kg mocznika doglebowo (czyli 38 kg bedzie przez korzenie wykorzystane efektywnie -19%z 200kg) to rownie dobrze taniej bedzie prysnac 20% roztworem mocznika.W ten sposob roslina rowniez pobierze 40kg.Wykorzystanie nawozu z opryku dolistnego prawie 100%,tak mnie uczyli.Np 20% stezenie w fazie krzewienia. I o ile bedzie taniej, 5 razy taniej.

Wykorzystuje w prawie 100% tego co trafi na roślinę i nie odparuje, także w tych obliczeniach dużo ważnych czynników pominąłeś ;)

Wystarczy popatrzeć ile % dawki oprysków p-chwastowych jest wykorzystywane :P

Jakiś dużych stężeń cie uczyli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

agrocomplex    2

Witam wszystkich bardzo serdecznie

 

"Czyli jak da sie 200kg mocznika doglebowo (czyli 38 kg bedzie przez korzenie wykorzystane efektywnie -19%z 200kg) to rownie dobrze taniej bedzie prysnac 20% roztworem mocznika.W ten sposob roslina rowniez pobierze 40kg.Wykorzystanie nawozu z opryku dolistnego prawie 100%,tak mnie uczyli.Np 20% stezenie w fazie krzewienia. I o ile bedzie taniej, 5 razy taniej.

 

Do tego mniejsze zakwaszanie gleby bo tylko niewielka ilosc mocznika dotrze do gleby,wiec rzadsze wapnowanie.

Do tego , to nawet co dotrze do gleby to skorzystaja na tym korzenie.

Do tego mniejsze skazenie wod gruntowych. "

Panie @wietrznystudent widać usilnie chce Pan wprowadzić ludzi w błąd tylko nie dokońca wiem w jakim celu. Roślina jest w stanie wchłonąć poprzez liście, łodygi i kwiat nie prawie 100% tylko od 85 do 95% to raz, po drugie w przypadku oprysków stopień pokrycia roślin następuje w zależności od wielkości kropel, ale patrząc na obecną tendencję przy wykorzystaniu 300l wody w oprysku mocznikiem roślina pokrywana jest w 5-25% w zależności od rośliny, dodatkowo w przypadku oprysku należy dodać straty wynoszące do 25% w skutek parowania. Także rzeczywiste wykorzystanie 200kg mocznika (46) czyli 92 kg N wynosi średnio:

wchłanianie 90%

pokrycie 15%

straty 10%

11,2 kg

W końcu nie bez powodu koncerny chemiczne zalecają stowanie oleju roślinnego do niektórych produktów oraz stosują już owy "olej " w swoich produktach w celu poprawy pokrycia.

Odnośnie tekstu o efektywności azotu to nie czytałem go jeszcze

Pozdrawiam

agrocomplex

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

brzozak2    236

rozpuszczales kiedys mocznik w wodzie? ciekawe ile w 150 l wody jestes w stanie rozpuscic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


redek    47

nawet gdyby się udało, już widzę efekt oprysku 60% roztworem :blink:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

piotr034    0

:lol:

pytanie brzmiało ile sie rozpuści( w przeliczeniu na kg na litr wody to 1,56kg)Badzmy dokładni :lol: i jeszcze dopytałem w jakiej tem bo juz sam podałem ze ogrzanie do 130 C powoduje rozpuszczanie bez uzycia wody :lol: a nie jakie jest dopuszczalne steżenie :lol: roztworu mocznika i wody .

Ale skoro pytacie o rzeczy nie dokładnie to co ja moge ;[ :lol:

a tak na marginesie jak macie inne tabele rozpuszczalnosci to wpisujcie :lol: Ja też umiem krytykować

a pytanie z innej bedzki czy podniecaja was dziewczyny z gospodarstwa-wiesniaczki?

 

 

Narson

Edytowano przez piotr034

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

danield28    33

Dla sprostowania rozpuszczalność mocznika w wodzie wynosi:

 

-108 g/100 ml w temp. 20 stopni Celsjusza

-167 g/100 ml w temp. 40 stopni Celsjusza

-251 g/100 ml w temp. 60 stopni Celsjusza

-400 g/100 ml w temp. 80 Stopni Celsjusza

 

Więc wodzie o temp 10 stopni Celsjusza będzie mało... Pozdrawiam

Edytowano przez danield28

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

brzozak2    236

skoro wam sie udaje wg tabel naszych profesow takie stezenia tworzyc, to moze w ogole lepiej rsm dolistnie podac, radze sprobowac na malym kawalku i opisac za tydzien co z tego wyszlo :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


warzywkopl    21

Chcialam AGROCOMPLEXOWI i forumowiczom wyjasnic ze w nowoczesnych systemach szklarniowych w zasadzie nie ma strat azotu podawanego dokorzeniowo. Tam nawozy nie przedostaja sie do gleby i nie sa tracone.Z tego wzgledu zakladanie dodatkowego systemu nawozenia - dolistnego - byloby przefajnowaniem i zbednym wydawaniem pieniedzy.

 

widziales kiedys nowoczesna szklarnie? nie pytam sie czy byles w srodku bo w to nie uwierze ale czy byles w srodku?

Od 10 lat mam uprawy na welnie i systemie kubelkowym obecnie przechodze na mate wodna i wiekszej glupoty w zyciu nie przeczytalem.

po pierwsze w nowoczesnych obiektach uprawowych caly system dozowania wody jak i srodkow odzywczych i zapobiegawczych oraz leczniczych sterowany jest przez komputer. obecnie jest 12 czolowych systemow sterowania uprawami na swiecie ktore opanowaly 95 procent rynku w 9 z nich straty srodkow sa podawana w standardowej wersji nawet przy najnizszym pakiecie wyposazenia w pozostalych 3 jest to za doplata, z czego siemens i schnaider w nowej wersji wg zapewnien ich handlowcow maja juz miec taka wlasciwosc. wiec gdybys byl w takowej szklari lub u osoby posiadajacej takowa szklarnie, wiem po sobie ze centrum sterowania to pierwsza rzecz jaka czlowiek sie chwali to zauwazylbyc ilosc star srodka w skutek parowania. sam poczatkowo w to nie wierzylem ze pk mg s ca odparuje ale jak zalalem basen woda ze skladnikami to po 6 dniach w temp 27 stopni w komorze widzialem ile tych skladnikow ubylo!!! takze pisanie Tam nawozy nie przedostaja sie do gleby i nie sa tracone to wierutne klamstwo, bo sraty skladnikow wynosza ponad 10 procent. poza tym nowoczesne techniki uprawy to nie tylko nawozy w formie plynnej ale rowniez granulaty ktore maja straty. venlo ma w ofercie system aplikacji srodkow granulowycg i w malych przydomowych szklarniach wykorzystujacych system kubelkowy sprawdza sie doskonale. tam tez sa straty.

Irriga ma w swojej ofercie system nawozenia dolistnego dla szklarni oparty na lekkiej aluminiowej belce poruszajacej sie nad roslina uprawiana, system ten odpowiada nawozeniu dolistnemu roslin uprawnych, o dziwo system ten pomimo tego ze jest 3 razy tanszy niz maty wodne sie nie przyja ze wzgledu na duze straty srodkow odzywczych podczas oprysku. po co bozia dala roslinom korzen rzeby z niego korzystala i sie nim pozywiala a liscie sa od fotosyntezy a to co pobiora w skladnikach to znikomy procent

 

w calosci zgadzam sie z agrocomplexem na temat tego ze w szklarniach najlepiej widac roznice pomiedzy nawozeniem korzeniowym i dolistnym gdyz nowe szklarnie sa prawie jak laboratorium i mozna w nich zaobserwowac dokladnie ile skladnikow odzywczych dana roslina potrzebuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

brzozak2    236

dziekujemy ci kolego za podzielenie sie fachowa wiedza w zakresie produkcji szklarniowej i zdementowaniu glupot jakimi krzysiu nas karmi od dlugiego czasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

RSM32    0

Panowie.

Jest coś takiego jak inhibitor ureazy oraz nawóz moNolith46 Czyli mocznik z inhibitorem ureazy. Czy ktoś z was stosował ten nawóz lub nawozy azotowe z dodatkiem takiego inhibitora. Piszą że można ograniczyć straty azotu nawet do 30%.Proszę o wypowidzi tych co mają już doświadczenie. Oferty handlowców i ich prognozy znam.

Edytowano przez RSM32

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

"Jest coś takiego jak inhibitor ureazy " to coś kosztuje ok.30 zł na ha. nadaje się również do rsm ale działa z nim tylko 24 godz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez AGRObombula
      witam mam pytanie czy moge pozypać wapmag wiosną na oziminy a dokładnie na jęczmień czy mo powstań negatywne skutki jakię albo pomoże ktos już zwas takie coś na wiosne na oziminy zastosował
    • Przez wojtii
      Przydało by się dać wapno na pole, tylko jakie? Wiem tylko tyle, że muszę wapnować. Ale jakie dać, ile i gdzie je kupić w okolicy Wrocławia, bliższej lub dalszej?
    • Przez Rolnikix
      Witam
      Zamierzam w tym roku ściąć ok 5-10ha słomy u siebie, praktycznie pierwszy raz, i zastanawiam się co najlepiej zastosować na drobno pociętą słomę? I nie chodzi mi tutaj o uprawę pola, a nawóz/oprysk który pomoże szybkiemu rozkładowi słomy i przyswajaniu jak największej ilości składników w niej zawartych do gleby bez powstawania oczywiście pleśni i innych niekorzystnie wpływających na strukturę gleby czynników.
      Myślałem nad zastosowaniem mocznika w ilości 100kg/ha, jednak obiło mi się o uszy że są o wiele lepsze substancje/nawozy korzystniej wpływające na glebę.
      Proszę o swoje spostrzeżenia i porady na ten temat.
    • Przez ADAM10121997
      Witam moje gospodarstwo opiera sie na produkcji roślinnej(głownie zboże). 
      Posiadam pewien dylemat co do płodozmianu na swoim gospodarstwie. 
      No własnie, pszenica się najbardziej opłaca, ale myślę ze nie można jej siać rok w rok w jednym miejscu, słyszałem, że przez to niszczy się ziemia .Dlatego moje pytanie brzmi jaki stosować płodozmian aby jak najbardziej optymalnie wykorzystać areał, żeby mieć zyski przy czym nie niszczyć ziemi.? Od razu mówię, że nie sieje rzepaku ponieważ nie mam odpowiedniego kombajnu, ale może w przyszłości..
      Piszcie jak u was wygląda ta sprawa:)
    • Przez viking
      Witam,
      Z racji kiepskiej deszczowej pogody nie zdążyłem do tej pory wyrównać pole po orce i zwapnować.
      Gleby jest bardzo kwaśna i wymaga pilnego odkwaszenia.  
      Jakie byłoby najlepsze wyjście z tej sytuacji, rozrzucić teraz wapno granulowanie ręcznie na 1 h. czy poczekać na lepszą pogodę, ewentualnie jak przyjdą mrozy i wtedy rozrzucić rozsiewaczem ?
×