Skocz do zawartości
stachuwus

Straty azotu w glebie - jak im zapobiec ?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Straty
rolstudent    94

O i to trafny temat Stachu, od tego jak bardzo staramy się zapobiegać jego starą zależy nasz bilans azotowy a raczej azotowo-nawozowy, wiec i po części opłacalność

 

mi na suwa się kilka pomysłów, i tak

 

Prawo minimum Liebiga – jedno z podstawowych praw ekologii klasycznej, mówiące, że czynnik, którego jest najmniej (jest w minimum) działa ograniczająco na organizm, bądź całą populację. Zasada została sformułowana w 1841 roku[1].

 

po drugie czynniki agrotechniczne, odmiana termin obsada, gatunek,

 

po trzecie wiązanie w formie organicznej, czyli poplony,

 

po czwarte zapobieganie wymywaniu czyli może zrezygnowanie z orki,

 

macie jeszcze jakieś pomysły

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

rolstudent bardzo fascynujące kazanie. Przyda mi się jakby co na lekcje.

Ale moim zdaniem może zaczepiać do beczkowozów aplikatory doglebowe.

Coś napewno pomoże ale też nie za dużo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

kris14    259

Ostatnio w prasie wyczytałem że stosowanie uprawy pasowej znacznie ogranicza straty azotu w glebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukaczmarek    265

Aplikatory doglebowe jak najbardziej. Ale często widze że obornik leży z tydzien nieprzyorany wiec jak tu sie dziwić ze straty azotu są...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ppp    61

Aplikatory doglebowe jak najbardziej, ale to nie zapobiega wypłukiwaniu azotu wgłąb gleby. Moim zdaniem- miesznaie nawozów (szczególnie organicznych) jak najszybcie po lub lepiej w trakcie rozwwożenia (gnojowica- strip injection- wtryskiwanie gnojowicy i spulchnianie rzędowe gleby- dostosowne do rozstawu rzędów np kukurydzy), poplony bo łapią uciekające składniki i dawkowanie w mniejszych ilościach, ale częściej.

 

Poza tym dobrze by było kompostować obornik i gnojowicę- mineralizuje azot i nie ma takich strat.

Edytowano przez ppp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

A co powiecie na temat wapna cukrowniczego zwane "defekacyjne"??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    186

Te wapno stosowałem dwa lata i nie chcę go więcej na polu widzieć. Dawałem po 8 ton i efekt mizerny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ppp    61

A jaki związek ma wapno ze startami azotu? Bo chyba czegoś nie wiem(mam prawo- szkoły rolniczej nie konczyłem)...;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolstudent    94

doktor Szulc dziś odpowiedział tak na to pytanie,

 

są tylko dwie możliwości

1 stosowanie form amonowej która jest zatrzymywana w KS ale przy takiej pogodzie jak teraz to i tak nie ma sensu bo bakterie powoli przerabiają ja na formę azotanową

2 roślinki- które w miarę swoich możliwości pobierają cały czas azot, ile zdążą go pobrać tyle nie zostanie wypłukane, wiec zalecane jest ograniczenie nawożenia azotem na jesieni i uprawa roślin ozimych oraz poplonów ozimych, zwłaszcza pod rośliny takie jak kukurydza.

 

 

aplikatory doglebowe pozwalają zmniejszyć straty w powietrzu, ale pod warunkiem ze rośliny szybko pobiorą zapikowany azot

Edytowano przez milanreal1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gwozd    101

Temat ważny biorąc pod uwagę koszty środków produkcji.

Zazwyczaj rolnicy sypią poto żeby sypać, bo tak trzeba itd. Sąsiad np daje jesienią pod pszenice ozimą dość dużą dawkę mocznika ale na wiosnę nie śpieszy się z azotem. Podobnie robi w rzepaku. Inni nie dają nawozów bo to się nie opłaca bo są drogie itd. To oczywiście skrajne przypadki

Moim zdaniem należy dawać mniejsze dawki i strączkowe to jest to czego potrzeba.Trzeba zwiększyć udział strączkowych w zasiewach. Ważne są też polony ścierniskowe które wiążą wymywany azot i zwiększają KS gleby poprzez zwiększanie masy organicznej w glebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wajdek85    1

gwozd masz racje, tyle żo to tylko teoria. namów rolnika siejącego na zmiane rzepak-pszenica żeby zaczął uprawiać groch albo łubin. Pierwsza sprawa to kto mu to kupi a druga ile za to dostanie? To gospodarka i opłacalność spowodowała że rolnicy zrezygnowali ze strączkowych.

Co do założyciela tematu to bardzo ale to bardzo bym prosił o źródło skąd wzioł te dane bo jezeli rolnicy stosują 900 tyś ton a wymywane jest 800 tyś to znaczy że straty wynoszą 98% :D:D Żeby osiągnąć taki wysoki poziom strat nawozów azotowych to by trzeba było je prosto do rzeki wysiewać :D a te 10 procent to przypadkiem by na pole trafiło :D

Rolnik musi sie naprawdę dobrze "postarać" żeby straty azotu 50% wyniosły. Więc nie wierzę że uogólniając na cały kraj straty mogły 90% wynosić, to ewentualnie może być skrajny przypadek a nie średnia.

Patrząc na to inaczej, jeżeli w Polsce przy średniej dawce azotu około 100 kg na ha straty wynoszą 90% to ile wynoszą w Holandii gdzie stosuje się go około 350-400 kg? bo wychodzi że 270% :D bo przecież polskie i holenderskie rośliny potrzebują tyle samo azotu. A pogoda też sie aż tak znacznie nie różni a nawet w Holandii bardziej sprzyja wymywaniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
danield28    33

A jaki związek ma wapno ze startami azotu? Bo chyba czegoś nie wiem(mam prawo- szkoły rolniczej nie konczyłem)...

To widać ja też nie skończyłem ale wapno raczej dobrze wpływa na przeciwdziałaniu na wymywanie

 

Wapna się nie stosuje nigdy z nawozami azotowymi, wzrost pH powoduje straty azotu z formy amonowej gdyż zostaje on przetworzony na amoniak, który ulotni się do atmosfery ale to jest rzecz oczywista... Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
TOREZ    34

Bo aż mi sie nie chce wierzyc by azot z nawozów działał 2 lata :lol: :lol: . Takiego wyniku to pewnie nawet nie ma z formy z nawozu mineralnego :rolleyes: ale mogę się mylić jak każdy :unsure:

Do znawców tematu:

 

Z życia wziętą historię przytoczę.

 

Wczesna wiosna, wegetacja rusza na całego, rzepaki, zboża zasilone azotem, pozostało posiać na trawy (3-4 letnie ugory), praktycznie sama trawa bez kończyny, która z wiadomego powodu wyginęła. Dawka 250 kg/ha.

 

Meritum, ganiałem z rozsiewaczem, bo nowy nabytek, i bez plandeki - bo przedstawiciel przykimał i nie dowiózł na czas. No to rozsiewacz pełniutki saletry amonowej 34, i jadę po polu aż na raz wysypało się uw w jedno miejsce, placek z +- 20 kg. No za szybko może, wiecie jak to jest nowy sprzęt a już zbyt stary operator, trudno, każdemu się zdarzyć może. Wysiadłszy z traktora, rozgarnąłem rozsypany nawóz bo szkoda przecież żeby wypaliło trawę.

 

I co zauważyłem, owe miejsce przez okres 3 lat wyraźnie odznacza się (wzrokowo) od reszty łanu. Trawa jest bujniejsza, wyższa, ma ciemniejszy kolor i to przez okres 3 LAT.

CZARY?

Saletra amonowa "działa" 3 LATA????

Co Wy na to?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Ale z tego co wiem i mi tata mówił to wapno poprawia PH w glebie i dzięki temu jest większa przyswajalność azotu ?

Dobrze mówię czy nie ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
redek    47

Zgoda, panie Turbokierat,vel Stachuwu,Stachuwus,Opserwator, ja znalazłem artykuł, a Ty nie potrafiłeś go przeczytać.

Według artykułu rocznie w Polsce wnoszone jest 1879 tys.ton azotu (a nie 900 tys, jak napisałeś), wynoszone jest rzeczywiście 800tys.ton, co daje 50kgN wynoszonego z hektara użytków rolnych, a więc ilość, jaka wraca do gleby z opadami, czyli nie jest tak źle z tymi stratami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
danield28    33
Ale kolega czegoś nie doczytał w szkole rolniczej ale juz wszytko wie .Pewnie było w elementarzu napisane by nie łączyć azotu z nawozów organicznych z Wapnem .Ale i nawet tu są różne szkoły

 

Ale by było Ciekawiej to kolega twierdzi iż np saletra wapniowa z formy amonowej nic nie będzie dostępnego dla roślin a nawożenie ograniczy się do nawożenia wapniowego ? Juz nie wspomnę o polidapie 18 n 46 p gdzie wapnia jest kolo 25% i azot też jest. Ciekawe teorie i co z tym azotem z tych nawozów w straty ?W ogóle poleci w powietrze ?może by go jakoś łapać

 

Nie łączy się azotu z formy amonowej z wapniem o tej samej porze roku np. jesienią tzn. nie wysiewamy 3 ton kredy i wysiewamy nawóz azotowy... Co do łączenia wapna z obornikiem nie ma żadnych przeciwwskazań do takiego stosowania... To, że jest dodawany wapń do nawozów nic dziwnego ma on za zadanie neutralizować aniony kwasowe w tych nawozach lub jako dodatek... Po pierwsze jakbyś był na tyle mądry wiedziałbyś, że w postaci zworkowanej nawóz jest stały i stanowi cały związek np. azotan amonu (NH4NO3), aby doszło do reakcji czyli przejścia z formy amonowej do amoniaku jest potrzebny sam anion amonowy, który powstaje wyniku dysocjacji azotanu amonowego a jak wiemy dysocjacja zachodzi w wodzie, której nie ma w worku a bynajmniej nie powinno być... Po drugie wysianie tego nawozu na pole nie spowoduje gwałtownego wzrostu pH gleby przez co nie będzie warunków środowiskowych do przejścia z formy amonowej do amoniaku... Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

Co do wymywanie azotu to najwięcej azotu zostaje wymywane z nawozów organicznych. Z obornika 50-80% może max może być przyswojone, ok 50 dla zbóż, dla buraka 80% ale to w najlepszym wyjątku. Z gnojówka czy gnojowica podobnie cześć N nie jest przyswojona a wymyta bądź ulotniona.

Z nawozów mineralnych-sztucznych przyswajalność jest najwyższa. Ok rok temu pisałem o tym na forum. I tam było coś takiego że 5% wyparuje, 5-10% zostaje wymyte, jak ktoś nawozi w odpowiednim momencie nawozi to straty jeszcze są mniejsze. Ale nie myślcie że 90% z nawozów rośliny pobierają bo tak nie jest. Nawet 35% potrafią pobrać bakterie glebowe które go pobierają aby rozłożyć resztki roślinę, zmineralizować próchnice itd. Oczywiście autor tematu w to nie uwierzy :P On musi tak mówić i zareklamowac że tylko cudowne bakterie i baniak z 7tys jest najskuteczniejszym nawożeniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gwozd    101

Uprawiam pszenicę po łubinie i wiem ile mniej trzeba dać nawozu żeby plon nie spadł, a gleba lepsza jest niż po rzepaku.Na uprawę łubinu nakłady są znacznie mniejsze niż w uprawie pszenicy, a dochód niewiele mniejszy niż przy uprawie pszenicy paszowej bo dzięki tej roślinie strączkowej można uzyskać wyższe plony i znaczne oszczędności. Tak więc mniejszy dochód z łubinu rekompensuje większy z rośliny następczej

Tak to jest teoria ale dla tych co uprawiają tylko zboża i narzekają na drogie nawozy i spadające plony

a rzepak? cóż jest zbyt stresujący i czasem można nieźle popłynąć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marekfarmer    4522

Sianie łubinu saradeli koniczyny która wzbogaca Ziemie w bardzo cenny azot trudno wypłukiwany z gleby. Zapobiegnie stratą azotu z gleby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Do znawców tematu:

 

Z życia wziętą historię przytoczę.

 

Wczesna wiosna, wegetacja rusza na całego, rzepaki, zboża zasilone azotem, pozostało posiać na trawy (3-4 letnie ugory), praktycznie sama trawa bez kończyny, która z wiadomego powodu wyginęła. Dawka 250 kg/ha.

 

Meritum, ganiałem z rozsiewaczem, bo nowy nabytek, i bez plandeki - bo przedstawiciel przykimał i nie dowiózł na czas. No to rozsiewacz pełniutki saletry amonowej 34, i jadę po polu aż na raz wysypało się uw w jedno miejsce, placek z +- 20 kg. No za szybko może, wiecie jak to jest nowy sprzęt a już zbyt stary operator, trudno, każdemu się zdarzyć może. Wysiadłszy z traktora, rozgarnąłem rozsypany nawóz bo szkoda przecież żeby wypaliło trawę.

 

I co zauważyłem, owe miejsce przez okres 3 lat wyraźnie odznacza się (wzrokowo) od reszty łanu. Trawa jest bujniejsza, wyższa, ma ciemniejszy kolor i to przez okres 3 LAT.

CZARY?

Saletra amonowa "działa" 3 LATA????

Co Wy na to?

 

 

Tylko w na 1m2 wysyp czapkę nawozu a wysyp kilka ziarenek i wtedy rób pomiar ile nawóz działa lat bo to chyba logiczne jak w jedno miejsce wysypiesz 20 kg to będzie długie działanie jak nie wypali w tym miejscu przez kilka lat

Edytowano przez Profil usunięty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Nu Żuławach to się jak nie mylę to traci znikomy procent najmniej w całej Polsce ponieważ mają najcięższe gleby a tak gdzie są piaszczyste gleby traci się więcej nawozu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
danield28    33

Drogi kolego @piotr034

 

@ danield28 kolego saletra wapniowa ma wzór o ile się nie mylę Ca(NO3)2

a azot z polidapu to lekko inna forma ale to szczegół

 

Po pierwsze ja nic nie wspominałem na temat saletry wapniowej a wzór się zgadza... Po drugie azot z polidapu jest w formie amonowej tylko w innej soli jak już...

 

 

Pojawiający się w środowisku amoniak - czy to w wyniku procesów geologiczno-atmosferycznych, czy też w wyniku procesów gnilnych i dostarczany przez azobakterie jest przekształcany w jony azotanowe przez bakterie nitryfikacyjne. Proces ten polega w wielkim uproszczeniu na utlenianiu amoniaku do jonów azotynowych i dalej do azotanów.

 

1 NH3 + O2 → NO2- + 3H+ + 2e

2 NO2- + H2O → NO3- + 2H+ + 2e

 

Oczywiście się z tobą zgadzam ten proces jest tylko zapomniałeś co pisałem jesień, później zima i wczesna wiosna powoduje niskie temperatury co powoduje zahamowanie funkcji tych bakterii a na pewno ich spowolnienie... Dodatkowo optymalne pH dla ich funkcjonowania to 7,5, oczywiście żyją w pH od 5,5 do 9 ale wiemy, że jak ktoś stosuje wapno tzn. ma kwaśne pole więc bakterie są w ograniczonym stanie zanim się odtworzą a szczególnie w coraz niższej temperaturze troche to potrwa zanim wezmą się za przemiany NH3, spora część pójdzie w powietrze...

 

Denitryfikacja i proces "Anammox"

 

Denitryfikacja jest procesem przekształcania nadmiaru azotanów pochodzących z procesu nitryfikacji do gazowego azotu. Jest ona realizowana przez liczne mikroorganizmy, żyjące głównie w wodzie, takie jak bakterie Pseudomonas fluorescens. Sumarycznie proces ten można opisać w następujący sposób:

 

2NO3- + 10e- + 12H+ → N2 + 6H2O

co to proces "Anammox" to pewnie w szkole Cie nauczyli

 

ten proces również jest obecny w glebie... Po raz kolejny popełniasz ten sam błąd gdyby ten proces miał miejsce to dlaczego dochodzi do wymywania azotu z gleby przez okres zimy i eutrofizacji wód... Bakterie, które podałeś żyją w temperaturze 25-30 stopni Celsjusza z tego co wiem takich ciepłych zim u nas nie mam... Nie mogą przerobić w okresie zimy anionu azotanu (V) bo jest to z ich punktu biologicznego nie możliwe...

 

Jeszcze raz do procesów nitryfikacji i denitryfikacji on są obecne ale kiedy jest ciepło ale jak wiemy nikt nie stosuje wapna do wapnowania pola w maju, czerwcu czy lipcu, a zastosowanie w krótkim okresie wapnowania i nawozu azotowego w postaci amonowej kończy się jego stratami... Pozdrawiam

 

Kurcze kolego ale ja wspominałem o saletrze wapniowej bo idealnie się nadaje do Twoich teorii z Których jak sam twierdzisz same straty wiec tą saletrę co siać jesienią zimą ? Nowatorskie podejscie ale rolnicy wiecej czasu maja w zimie bo w maju to tylko wapń z niej będzie no chyba ze za chwile sie dowiemy ze nawet wapń ktoś ukradł np w maju Lubia pylić kasztany a może ten pyłek jaką reakcje z wapniem .... wiedza też jest nie dobra bo patrzcie wszystko było jasne a teraz taki pasztet wyszedł .Ale czekam może ktoś już mieszał wapno z kredą .Wystarczy parę słów

 

Nie czepiam się saletry wapniowej tylko jaki jest sens stosować ją na puste pole, czy pszenice ozimą i chociaż by jęczmień ozimy skoro azot sobie popłynie... Zastosowanie pod rzepak czy żyto ma sens... Po drugie ile osób stosuje saletr wapniową...?

 

A tak swoja droga 25 chyba kolega o Celsiuszach pisze bo jak w Fahrenheita [°F] to mamy spokojnie .Bo patrzcie jak te roślinki maja w Polsce rosnąć jak dobowa średnia temperatura (5 rano 1 po południu i jeszcze o której po południu) to u nas mało jest takich dni by takie warunki były(25) .To według naszego ulubionego kolegi wiosna nie warto dawać azotu bo jeszcze nie ma takiej tem no i błotko jest można sie zakopać zaczekać do lipca no juz ciepło jest 25 spokojnie i wtedy dajemy azot ale pamiętajcie nie w saletrze wapniowej .

Takich ludzi nam brakuje

Dobrze ze ja tu tylko sprzątam

 

Ziemią się nagrzeje do wyższej temperatury niż powietrze i taka temperatura jest możliwa do osiągnięcia... Pozdrawiam

Edytowano przez milanreal1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brzozak2    236

Ziemią się nagrzeje do wyższej temperatury niż powietrze i taka temperatura jest możliwa do osiągnięcia... Pozdrawiam

w jaki sposob moze osiagnac wyzsza temp niz osrodek z ktorego to cieplo pobiera? w nocy moze miec troche wyzsza temp, ale w dzien o jest duzo zimniejsza, zatem i srednia temp jest nizsza.

 

jesienia i zima ma sie sprawa odwrotnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×