Skocz do zawartości
maroon

Szkodniki zwane quadami i ich zwalczanie

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
maroon    63

Tablice jesli już to mają sens tylko na sady i warzywa A swoją drogą to też wymyśleliśmy taki sposób na quady żeby postawić tabliczkę z napisem - teren skażony - wejście grozi ciężkimi powikłaniami zdrowia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jahu    0

Czytam i nie czaję: wg @andrejus nie mogę spokojnie ogrodzić pastwiska, bo jak ktoś sobie coś zrobi o ogrodzenie (zazwyczaj właśnie drut zwykły lub kolczasty z prądem lub bez) to moja wina- jak dla mnie paranoja jakaś.

O tablicach ostrzegawczych znalazłem tylko w broszurce krusu, nie ma tam nic o jej obowiązkowości, swoją drogą w tym roku u mnie w kartoflach taka tabliczka komuś za bardzo przeszkadzała i niepostała nawet 2 dni. Jeśli ktoś jedna ktwierdzi, że to obowiązkowe, to proszę o podanie źródła (cytat, link, nazwa/numer) tej obowiązkowości.

Co do przepisu:

Kodeks wykroczeń rozdział XIX

 

Art. 156. [Niszczenie zasiewów]

§ 1. Kto na nienależącym do niego gruncie leśnym lub rolnym niszczy zasiewy, sadzonki lub trawę,

podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany.

§ 2. Jeżeli czyn godzi w mienie osoby najbliższej, ściganie następuje na żądanie pokrzywdzonego.

§ 3. W razie popełnienia wykroczenia można orzec nawiązkę do wysokości 500 złotych.

 

Art. 157. [Nieopuszczenie cudzego terenu]

§ 1. Kto wbrew żądaniu osoby uprawnionej nie opuszcza lasu, pola, ogrodu, pastwiska, łąki lub grobli,

podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany.

§ 2. Ściganie następuje na żądanie pokrzywdzonego.

Edytowano przez Jahu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
renatakw    3

Chory kraj,i nie potrzeba nam wciskać kitu o reżimach na świecie bo wolność w IV -RP ,to patologia zła do 4-tej potęgi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

kris14    259

Sorki Panowie, trochę nakręciłem z tymi przepisami, pomyliło mi się z BHP :rolleyes: sam szukałem, ale tylko w informacji KRUS to znalazłem, ale na szkoleniu też wspominali o takiej "dobrej praktyce"

Jeszcze raz przepraszam ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    529

Czytam i nie czaję: wg @andrejus nie mogę spokojnie ogrodzić pastwiska, bo jak ktoś sobie coś zrobi o ogrodzenie (zazwyczaj właśnie drut zwykły lub kolczasty z prądem lub bez) to moja wina- jak dla mnie paranoja jakaś.

 

Drut kolczasty może być stosowany dopiero na wysokości 1,8m

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jahu    0

A czy kolczasty nie jest zakazany??

hmm? poszukałem i sam nie wiem:

 

ROZPORZĄDZENIE

MINISTRA GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ I BUDOWNICTWA

z dnia 14 grudnia 1994 r.

w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie.

 

Dział I

PRZEPISY OGÓLNE

§ 1. 1. Rozporządzenie ustala warunki techniczne, jakim powinny odpowiadać budynki i związane z nimi urządzenia, ich usytuowanie na działce budowlanej oraz zagospodarowanie działek przeznaczonych pod zabudowę.

 

Dział II

ZABUDOWA I ZAGOSPODAROWANIE DZIAŁKI BUDOWLANEJ

Rozdział 9

Ogrodzenia

§ 43. 1. Ogrodzenie nie może stwarzać zagrożenia dla bezpieczeństwa ludzi i zwierząt. Umieszczanie na wysokości mniejszej niż 1,8 m drutu kolczastego, tłuczonego szkła oraz innych ostro zakończonych elementów jest zabronione.

Wydaje się, że dotyczy ogrodzeń działek budowlanych, a pastwisko/łąka/pole/las taką działką zazwyczaj nie jest, czyli przepis tego nie reguluje (pobieżne przejrzałem, mogłem nie doczytać). Ale innego przepisu o ogrodzeniach nie znalazłem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
STANK    10

złapać quada zabrać niech idą na skargę do tatusia i mamusi zapłacą za szkody to rozumu nabiorą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
SZYMANOX    376

''Zabrać quada'' :lol: :lol: :lol: Za niby jak ? :blink: Człowieku o czym ty mówisz ,po pierwsze nawet go nie dogonisz ,a jak go nawet jakimś cudem zabierzesz to wróci gówniarz z rodzicami i policją oskarży cię o napaść i kradzież...Polska to paranoja i trzeba z tym się liczyć że policja nie zawsze chroni tego kogo trzeba i nie pomogą wymówki że on mi pole zniszczył ..... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafalkom555    13

Z tą tabliczko o opryskach to paranoja, po co komuś widzieć czym tam pryskałem jak wedle przepisów nawet nie powinien z tamtąd nic brać bo to przecież kradzież,a tabliczka na początku pola i na końcu a co jak wejdą na środku pola?

Jest sposób, stać się jednym z nich, śmigać z nimi na kładzie i wszystko nagrać :D Tylko nie wjeżdżać na czyjeś pola bo się samemu wkopie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mariusz b    21

Powodzenia z drutem, bronami itp. Znam już przypadek stosowania czegoś takiego. Nawet sobie nie wyobrażacie jaki odwet za takie coś może być i problemy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
STANK    10

na kapciach to on taki szybki by nie był u mnie po łące tak sobie bezpańsko trasę motocyklową zrobili i zwracanie uwagi nie pomogło to deseczkę z gwozdzikami się umieściło i raz delikwent rundę zrobił po czym motorek na flaczkach popchał rozeszło się i potem omijali szerokim łukiem pas parciany wkręty końce nawet zaostrzyć można i macie sposób rozłożyć w kilku miejscach przy kotwiczyć będą kleić kapcie to stracą zapał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446

Gdybyś chciał i był na tyle ambitny sam bys znalazł przepis który mówi o informacji na temat danych oprysków. Ale lenistwo bierze górę.

 

Pokaż swoje ambicje i podaj nam ten przepis. Dla mnie liczą się konkrety a nie rzeczy typu : "mówił kolega koledze".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jacus    95

u nas na szczescie gowniarzom przeszlo jezdzenie po polach, teraz szaleja na starych piaskowniach i polnych drogach. z tymi gwozdziami to bym uwazal,jak cos sie stanie to kto bedzie odpowiadal,

kolo mnie ze 3 tyg temu w sobotni wieczor qadowcy mieli zjazd,jeden pozyczyl sprzet od kolegi i rajdowal po lesie,bylo ciemnawo,przyjechal z krakowa wiec nie znal terenu i spadl ze skaly, zgon na miejscu, 42 lata wiec nie gowniarz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PeterG14    114

U mnie nie ma większych problemów z nimi. Sporadycznie coś się trafi ale mało szkodliwe. Ja w wolnym czasie też sobie jeżdżę crossem, ale głównie po polnych drogach. Jedynie po żniwach "pomagam orać" ścierniska, bo i tak tam nic nie rośnie. Zauważyłem niedawno, że teraz jeżdżą w ścieżkach technologicznych cwaniaki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adamb91    0

Proszę was o edytowanie tych (niektórych) durnych postów bo czytając co niektórych wypowiedzi i jak ktoś inny życzy komuś śmierci to wybaczcie aż w %^(* strzyka jak to czytam na innych forach motoryzacyjnych maja beczkę z tego co jest tutaj napisane, ale różnica jest taka że na INNYCH forach te odpowiedzi są napisane inaczej z zachowaniem umiaru tak jak quadowców, motocrossowców wrzuca się do jednego worka że zło szatan itd. tak samo na innych forach jesteście postrzegani też jako całość czyli BAMBRY jak widzicie nie jest to miłe. CZY DOSTANE OSTRZEŻENIE CZY COŚ INNEGO PRZYJMĘ TO BEZ ZIEWANIA, sorry za błędy interpunkcję ale post pisany na szybko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KAROL0905    1

Znajomy ma pole dochodzące do rzeki a przy jego działce jest slepa droga dojazdowa. Rybacy , kąpielowicze przyjeżdzali autami i nikomu nie chciało się cofać na wstecznym ok 700 m , to sobie nawracali na polu . Znajomy nabił deski i powkopywał , jak jeden, drugi opony wymieniał to sie nauczyli jeżdzić , kiedyś póżniej podobny problem , akurat był to okres naorywan na zasiewy jesiene , orałem znajomemu to pole , wyorałem bruzde chyba z pół metra głęboką i jak siał to jej nie zarównywał , jak sie któryś zawiesił autem to było ciekawie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maroon    63

Adam - nikt tu nie wrzuca do jednego wora bo ci co sobie jezdżą po drogach a nawet pal licho niech jeżdżą po nieużytkach (aczkolwiek to też może być własność prywatna i niekoniecznie ktoś sobie życzy aby ktoś to naruszał) i nikomu krzywdy nie robią to niech sobie jeżdżą No ale jak ktoś wjeżdża komuś w uprawę i sobie jeszcze żarty z tego robi to wybacz ale dla mnie to jest tępy buc któremu nauczka się należy - ok ale jak widzę wkopanie deski z gwoździami powinno dać lekką nauczkę wandalom

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adamb91    0

Znajomy ma pole dochodzące do rzeki a przy jego działce jest slepa droga dojazdowa. Rybacy , kąpielowicze przyjeżdzali autami i nikomu nie chciało się cofać na wstecznym ok 700 m , to sobie nawracali na polu . Znajomy nabił deski i powkopywał , jak jeden, drugi opony wymieniał to sie nauczyli jeżdzić , kiedyś póżniej podobny problem , akurat był to okres naorywan na zasiewy jesiene , orałem znajomemu to pole , wyorałem bruzde chyba z pół metra głęboką i jak siał to jej nie zarównywał , jak sie któryś zawiesił autem to było ciekawie :D

Z takiej bruzdy ładnie się skacze crossówką żadne dołki pagórki nie zatrzymają takiego motocykla wręcz przeciwnie chce się tam wracać :) co taka kawa potrafi w rękach mistrza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Matey    427

Gdybyś chciał i był na tyle ambitny sam bys znalazł przepis który mówi o informacji na temat danych oprysków. Ale lenistwo bierze górę.

 

Widze że kolega bardzo wygadany jest i wszystko chce załatwic ze sprawa policji, no cóż, zycze powodzenia. Po drugie, Twoje tłumaczenie że ktos kradnie bo nie ma co do garnka wlozyc.. A jak ja nie mam samochodu to moze pojde sobie wezme jakis który mi sie podoba? Chetnie bym posluchał jak Ty byś ta sprawe rozwiazał :)

 

Gdybysmy mieli prawo jak w USA to nie byłoby tematu. Teraz sprawa wyglada tak ze ktos niszczy Ci uprawy, ty nie mozesz z tym nic zrobic, bo jak coś zrobisz to jeszcze cały "pokrzywdzony" zalozy Ci sprawe, ze mało co sie nie zabił na Twoim polu, śmiech na sali.

 

Żeby nie było, nic nie mam do crossowcow, quadowców, no ale jesli ktos komuś uprawy niszczy to jest to zwykłe skur#$%^

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrejus    157

Po pierwsze nie używaj słów quadowcy i crossowcy w złym jego znaczeniu. Ta grupa użytkowników przestrzega pewnych zasad.

 

Wygadany? Nie koniecznie. Ja prawa nie ustalam, jedynie stwierdzam jakie ono jest.

Zdajesz sobie sprawę że pisząc tego posta podpisujesz się pod postami tych którzy nie wiedzą co im grozi za: rozciągnięcie linki, kopanie wilczych dołów, napaście i przywłaszczenie mienia.

 

Ty jako moderator nie powinieneś dopuścić do tego że jeden delikwent grozi drugiemu śmiercią... :blink:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Brony na pole i tyle :D Gwoździe, nawet jak masz jakieś miny z wojny to dawaj na pole :P To jest twój teren a on/i bezprawnie tam wjechał/li na ten teren B)

Znany mi jest przypadek, gdy w odwecie za przebite koła "szkodnik" w akcie zemsty "zaminował" gwozdziami ścieżki przejazdowe rolnikowi, który bronił się przed rozjeżdżaniem pól. Podczas rozsiewu nawozów i oprysków był tam dramat. Co najgorsze, ten który przebił kola samochodu wiedział na czyim polu to się stało, natomiast kto zaminował ścieżki do dziś jest tajemnicą.

Straty poniesione z akcji odwetowej, wykluczyły więc stosowanie takich metod, tym bardziej że straty były dużo wyższe niż te spowodowane rozjeżdżaniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ChiquitaB    48

u nas przez dwa lata w zimę sobie na polu autostradę robili ludzie bo nie chciało się łopaty wrzucić do bagażnika i jak się zakopie to odśnieżyć czy odkopać się a na polu była mała warstwa bo wszystko zwiewało to sobie jeździli i dodam że byli tam również rolnicy. na wiosnę to dobre 20m na długości 700-800m upraw nie było. Straty więc duże. Ostrzeżenia i nawet policja nic nie zrobiła chociaż były dowody w postaci fotografii. Więc na całej długości została wyorana taka bruzda że żadnym samochodem nawet terenowym nie miał nikt szans przejechać i dodatkowo na wjeździe i wyjeździe koparką był rów porządny wykopany aby nikomu nie przyszło do głowy zasypać. Policja była u nas 8 razy z tego co pamiętam i ludzie o odszkodowanie dobijali do nas za zniszczony samochody a nawet jeden ciągnik przewrócił i coś urwał. Tłumaczenia z naszej strony praktycznie nie było, tylko pokazaliśmy zdjęcia jak oni jeżdżą po polu i kilka słów że moje pole moja ziemia i mogę robić co chcę i kiedy chcę, dodatkowo przed wykopaniem rowu sprawa była zgłoszona do gminy i pozwolenie było na rów od władz, więc wszystko legalnie. Dzisiaj już tylko został rów na końcu pola a z przodu tylko bruzda że samochód nie wjedzie. Ludzie za plecami obgadywali że jacy to nie jesteśmy itp itd ale czym się przejmować jak straty w uprawie były większe jak niejednego cena samochodu którym jeździł po tym polu. Dodam że świadczyliśmy im usługi i zboże na siew co niektórzy brali od nas, tak z tamtą sytuacją skończyło się dobre a jeszcze przychodzili pytać kiedy przyjedziemy im obrobić pole czy po zboże. Była odpowiedź : zapłać odszkodowanie za straty to się dogadamy na pewno, i tak się skończyło z nimi. Jeden sobie zrobił skrót przez pole tzn wszerz ścieżkę wydeptał na szerokość taczki, ale zanim zaczął chodzić to przyszedł zapytał czy może i parę flaszek postawił i się dogadaliśmy, i tak się załatwia sprawę.

Co do crossów i quadów to jedni tak nam łąkę pojeździli że szkoda gadać same kółeczka robili i to na świeżo zasianej i przypuszczaliśmy kto to i jak ich spotkaliśmy to na pytanie była jedna odpowiedź to nie my. W nocy widziałem światła więc zaczaiłem się z teściem na nich i ich złapaliśmy, smarki po 12 lat w 4 jeździli. a że był jeden wyjazd z pola to im zastawiliśmy i ich złapaliśmy a policja już była w drodze. Doszło do dogadania się bez sprawy w sądzie a ojcowie też rolnicy zrzucili się na obsianie i urobienie nowej łąki a z tego co wiem dzieciaki niezłe smary dostały wtedy od rodziców, to teraz z kilometra by się nam kłaniali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maroon    63

No to ten post daje trochę nadziei że jednak jest jakieś prawo które w jakimś stopniu nas chroni Inna sprawa że aby z tego skorzystać to trzeba wyręczać policję i samemu złapać wandali i niszczycieli Niestety są wśród nas ludzie i parapety Jeden szanuje cudzą własność a drugi ma ją za nic i świadomie niszczy czyjąś ciężką pracę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×