Skocz do zawartości
maroon

Szkodniki zwane quadami i ich zwalczanie

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
maroon    63

Czy ktoś z was przerabiał takie problemy i wie jak to wygląda w świetle prawa- czego można się domagać po złapaniu jakiegoś cymbała który robi szkody w naszych uprawach? Sąsiad właśnie czatuje na jednego takiego i dziś rozmyślaliśmy w jaki sposób pozbyć się takich debili - deski z gwoździami, rozciągnięty drut - czy jeśli ktoś sobie zrobi krzywdę na moim polu to ja za to odpowiem? Kiedyś w wiosce jeden z takich baranów jeździł crossem po polach ale że wiadomo było kto to to się poszło do rodziców a oni na to że "Gdzie ma jeździć?" Sąsiad na to że on trenuje boks i jak go jeszcze raz zobaczy na polu to sobie potrenuje bo nie ma na kim trenować Pomogło Ale to można zastosować jeśli się zna sprawcę - a co radzicie zrobić na nieznanych osobników i jak to wygląda w świetle prawa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karol259    0

Ten pomysl z deskami jest fajny :lol:. Ale na twoim miejscu bym tego nie robil, bo jak sie cos stanie to pojdziesz jeszcze do wiezienia.

Edytowano przez Matey

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

benek79    13

Mam ten sam problem,a zeby było smieszniej to sa synowie rolników.Były zgłoszenia na policje i tak to nic ni edało bo trzeba złapac na goracym uczynku,a tu jest problem bo oni zawsze uciekna z racji tego czy uciekaja.Sprawa nie jest prosta kolego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukaszjarm    4

ooo jak sie wie czyje to dzieci rolnikow to trzeba traktorem w nocy pobawic sie na polach rodzicow i zobaczysz czy im bedzie do smiechu wtedy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
benek79    13

Tylko istnieje ryzyko ze rodzice tych szkodników zadzwonia po policje i wtedy moze byc odwrotna sytuacja bo ja tak szybko nie uciekne.Pomysł mało interesujacy :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MichalP    12

miałem podobny przypadek, Tylko mi jakiś wariat jeździł samochodem po łące. Załatwiłem to raz a porządnie. Pozbył się 4 opon.i od tamtej pory święty spokój. A co do złapania takiego zawodnika, polecam sfilmować. A jeśli zniszczy wam uprawy to jak będziecie zgłaszać na policję to podajcie koszt orientacyjny strat powyżej 250zł.

A swoją droga ładnie rolnik wychował dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maroon    63

Myśleliśmy jeszcze że jak się złapie takiego to można go przetrzymać i przedzwonić na policję i niech sprawdzą czy ma wszelkie dokumenty i uprawnienia bo na to pole trzeba dojechać drogą gminną Straty stratami - to co narobił to już się nie odzyska ale warto się takiego pozbyć w jakiś sensowny sposób żeby dalej nie szkodził Mieliśmy też pomysł na strzały wiatrówką z lasu - bo akurat po polu jeździ blisko lasu I do tego niszczą też drogę gminną bo jak jest gdzieś jakieś błoto to dla nich oczywiście frajda i powiększają tylko te dziury w drodze - może jak się złapie to zgłosić to do straży gminnej i niech płaci za naprawę dróg Jak to nie pomoże to chyba jedyne wyjście rozciągnąć drut w poprzek drogi tylko wtedy trzeba by pilnować żeby nikt niewinny nie ucierpiał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
SZYMANOX    376

Zdaje mi się że już był taki temat ,ale...

U mnie bardzo nie widać quadów ani crossów na polach jak dotąd,raz miałem przypadek że jakieś ch*** na crossach mi pół hektara świeżo posianej trawy zaorali ;[ Ale nawet nie wiadomo kto to był bo nikt w okolicy takich dużych crossów nie posiada].Sam mam quada ale jakoś nie wyobrażam sobie jak tak można sobie do kogoś na pole wparować i przeorać,ja staram się jeździć drogami jazdę po polach uważam za ostateczność[no chyba że widzę że na przykład jest np. ściernisko i nic nie zniszczę to wtedy jadę w poprzek ].Ale do pewnie dlatego ze sam pracuje na polu i mam szacunek do czyjejś pracy,ale zazwyczaj właścicielami maszyn lubiących błotko są miastowi lub bachory mające majętnych rodziców i pustkę w głowie wiec o ich szacunku dla pracy rolnika nie ma co mówić <_<

Co do sposobów to chyba najlepszymi jest nagrać takiego delikwenta i iść do niego lub do rodziców i powiedzieć że ''jak jeszcze raz zobaczę twój bieżnik na moim polu to pójdę do sądu z tym filmem na którym cie widać na moim polu''

Jeśli uprawy niszczone są regularnie i kiedy pierwszy patent jest nie wykonalny lub nie skuteczny to chyba najlepszym rozwiązaniem są deski i gwoździe takie żeby z 5 cm wystawały z dechy ,najlepiej położyć to na prostej a nie w miejscu zawracania bo można kogoś wyje*** [czego byśmy nie chcieli B) ] a i ja osobiście w tych deskach zrobił przynajmniej ze dwie dziury i wbił pręty ,bo opony krosowe są zazwyczaj bardzo twarde i taka decha mogła by pujść gdzieś w pizdu i zrobić krzywdę [czego byśmy nie chcieli] B) -do tego patentu nikt się nie powinien przyczepić o ile stosujemy to na własnym polu ,ten wariant powinien być skuteczny [jesdna nowa przyzwoita opona do crossa/quada 200-500 zł/szt B) ]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrejus    157

Myśleliśmy jeszcze że jak się złapie takiego to można go przetrzymać i przedzwonić na policję i niech sprawdzą czy ma wszelkie dokumenty i uprawnienia bo na to pole trzeba dojechać drogą gminną Straty stratami - to co narobił to już się nie odzyska ale warto się takiego pozbyć w jakiś sensowny sposób żeby dalej nie szkodził Mieliśmy też pomysł na strzały wiatrówką z lasu - bo akurat po polu jeździ blisko lasu I do tego niszczą też drogę gminną bo jak jest gdzieś jakieś błoto to dla nich oczywiście frajda i powiększają tylko te dziury w drodze - może jak się złapie to zgłosić to do straży gminnej i niech płaci za naprawę dróg Jak to nie pomoże to chyba jedyne wyjście rozciągnąć drut w poprzek drogi tylko wtedy trzeba by pilnować żeby nikt niewinny nie ucierpiał

Rusz swoje szare komórki jeśli je w ogóle posiadasz i zastanów się jak bedziesz się czuł w sądzie gdy przyjdzie ci odpowiadać za śmierć chłopaka który pomylił drogę z polem.

To że źle robi to inna kwestia, trzeba go nauczyć a nie zabijać.

 

Wiesz co się stanie gdy szyja człowieka uderzy w stalowy drut przy prędkości 60km/h???

Założę się że nie chcesz wiedzieć a tym bardziej nie chciałbyś oglądać tego.

Dla markowego quada o poj. powyżej 200ccm prędkość 60 km/h jest zaledwie połową możliwości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przemrolnik    13

jedz w nocy schowaj sie nagraj film kamerą, nagraj ich dokładnie, a potem jedz ciągnikiem i zjezdzij troche ich uprawy. :D

Potem na policje, jesli bedziesz mial dobry film i wiedział kto to jezdzi. wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ramzes009    3

z tym nagrywaniem to pomysł niezły , tylko ,że...

żeby był to użyteczny dowód w jakiejkolwiek sprawie to musi być dokładnie widać ich twarze ( podejrzewam ,że jeżdżą w kaskach więc to spore utrudnienie) albo chociaż tablice rejestracyjne w znacznym stopniu czytelne ( bardzo często są zachlapane błotem itp. więc to też może utrudnić) inaczej każdy jeden się wyprze ze to nie on a dla sądu czy ubezpieczyciela będzie to podstawą do oddalenia/umorzenia sprawy lub do odmowy wypłaty ew. odszkodowania. Poza tym jeżeli rodzice ( bo domniemywam że dorośli rozgarnięci ludzie się tak nie zachowują) dopuszczają takie zachowanie , nie zrobi na nich wrażenia jeśli pójdziesz do nich i będziesz ich straszył , zwłaszcza jeżeli nie będziesz miał tzw, twardych dowodów, wszystkiego się po prostu wyprą.

dlatego mi chyba bliższym byłby pomysł z gwoździami w desce.... ale to tylko sugestia.. <_<

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafalkom555    13

Brony na pole i tyle :D Gwoździe, nawet jak masz jakieś miny z wojny to dawaj na pole :P To jest twój teren a on/i bezprawnie tam wjechał/li na ten teren B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie są tacy zapaleńcy co i w dzień jeżdżą, tylko, że u nas jest stara żwirownia i na niej sobie jeżdżą, przy okazji jeżdżą na polach, lubią się na trawie ścigać itd... Parę razy dostali ochrzan, ale tam kilka grup jeździ. Raz wałowałem i przejeżdżali nawet 30metrów ode mnie, ale weź złap...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jeżeli byli by to dzieci rolników na Twoim miejscu wypożyczył bym crossa/quada na noc i przeorał im troche pola....

ale z nagrywaniem w nocy będzie niewypał bo jeżeli jeżdzą na polach na których nie ma oświetlenia to lipa bo na nagraniu nie będzie nic widać... <_<

 

ale pomysł z bronami nie jest zły... B) jeśli zgłosili by coś na policje że im się coś stała to powiesz że zostawiłeś maszynę na polu.... :D choć nie wiem czy w to uwierzą...;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maroon    63

Panowie - tu nie ma mowy o żadnej nocy bo jeżdżą w biały dzień To na pewno nie są dzieci rolników - jak już się go złapie to oczywiście - najpierw trzeba uderzyć do rodziców- jak są w porządku to wystarczy a jak nie to nie wiem co wtedy - można zagrozić policją albo strażą gminną - że się wezwie w celu sprawdzenia dokumentów lub sprawności technicznej Co do drutu to już podałem to jako ekstremalny przykład a co do pomyłki pola z drogą to tam nie ma absolutnie takiej możliwości - sąsiad jest w o tyle dobrej sytuacji że może odgrodzić się od drogi jakimś drutem kolczastym bo ma krótki odcinek pola przy drodze - a ja mam niestety całe pole przy drodze Szlag człowieka trafia na te wszystkie dwunożne szkodniki jakie się u nas trafiają - a to quady, crossy, jeźdźcy konni a nawet mysliwi co wysypują kukurydzę na pole a jak odstali opieprz to w tym roku zakopywali kolby kukurydzy na polu przygotowanym do siania bo po przejeździe agregatem kolby się pojawiały na polu nie wiadomo skąd Normalnie ręce już opadają Do tego dochodzą bobry dziki i sarny Masakra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kris14    259

No nie powiem, problem nie mały, ale jedyne skuteczne sposoby na takich delikwentów to metody niehumanitarne.

 

Ale wszyscy znajomi którzy mieli takie lub podobne problemy [niszczenie łąk, upraw] to polecają brony, bo dopiero jak będzie musiał taki ktoś zapłacić za nowe opony to pomyśli następnym razem czy wjeżdżać na pole.

 

Niech sobie swój ogródek orze ;[ !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotrjako    4

miałem podobny problem na mokrym zaoranym polu regularnie ktoś quadem kręcił bączki, próbowałem go zastać na polu jak tylko słyszałem jego odgłosy ale niestety jak przyjeżdżałem na pole to były tylko ślady. mi się udało dojść kto to robi ale nie złapałem go na gorącym uczynku tylko z nim porozmawiałem i pomogło (popytaj się w kręgu quadów w twojwj okolicy kto to może być, rozmawiaj z sąsiadami ze ktoś ci uprawy niszczy niech się info po ludziach roznosi że źle robią i np że poinformowałeś policje). u siebie chciałem postawić tabliczke z napisem "teren prywatny wjazd grozi pochłonięciem przez potwora bagiennego!!!" tak na wesoło a może pomoże :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelec    85

na quady/crossy/enduro nie mam nic przeciwko póki nie robią popeliny. Sam mam enduraka i czasem gdzieś latamy ze znajomymi. Oczywiście miastowi nie bardzo czają czy to jest uprawa, czy nieużytek, więc jadą. Staram się ich jednak uświadamiać i tłumacze jak to wygląda. Bo w większości przypadków jeśli ktoś z rolnictwem nie miał do czynienia i bawi się w 'teren', to naprawdę oni nie wiedzą czy coś się tu uprawia itd. Jeśli jeżdzą sobie po drogach, dróżkach, lasach, żwirowniach, nieużytkach - nic nie mam do tego, sam to robię ;)

pozdro!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1piotr1    11

deski z gwoździami..... tylko gwożdzie nie mogą być zadługie, żeby się nie pokaleczył jak sie wy***ie na glebę.... bo wiem, że duża ilość takich osób z miasta to są osoby dobrze usytułowane prawnicy lekarze itd albo ich dzieci to lepiej sobie nie robić problemu, bo wiadome przeciez, że jak ktoś pracuje za 800 zł miesiecznie nie będzie się woził motorem po polach.

Można też wykopać dziury szpadlem lekko przymaskować ..... i gotowe

Nastepny sposób to taki, że gdzieś te quady i crosy przechowują albo u kogoś na wiosce albo przywozą terenówkami........ więc można zrobic im porządek z tymi terenówkami jak nikt nie widzi

Można też zebrać chłpaków ze wsi i sie na nich przyczaić przecież jak są z miasta to nie znają tak dobrze terenu jak swojaki....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rollo29    20

A może pany tak trochę nowoczesności zalogujcie się na forum quadowców {nie wiem które obcy to mi temat}załóżcie temat szkody na polach i poinformujcie tych szkodników co ich czeka jak dalej będą rozjezdżać nasze uprawy {brony,gwozdzie,wpi----l]skoro stać ich na quada to i na forach swoich pewnie siedzą :)

Edytowano przez rollo29

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×