Skocz do zawartości
Dominator88

łubin - uprawa, choroby, kiedy siać

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
proxy8441    72

Czy stosował ktoś afalon w łubinie żółtym na piachach VI-VIz??????, bo niby nie można nim pryskać na piachach.

 

ja stosuję afalon na V klasie w łubinie zółtym, nic łego nie zauważyłem dawke stosuję dolną.


My siejemy, a Bóg daje plony.

 

Sprzedam zgrabiarkę taśmową SIP EKSAKT-3 cena 1199zł || Śrutownik bąk 7,5 kW, wirnik pionowy, boczny wylot, od góry zasypywany, niski, mało używany cena 1499zł

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
proxy8441    72

powiem Wam że łubin choć próbuje nadrobic straty w okresie wegetacji lecz mu to nie wychodzi rozwija się swoim tokiem nie patrząc na to co się dzieje w przyrodzie

 

teraz obawiam się antraknozy dużo wilgoci ostatnimi czasy też parno chyba kolej na oprysk co polecacie? Łubin ma ok. 35cm wys.


My siejemy, a Bóg daje plony.

 

Sprzedam zgrabiarkę taśmową SIP EKSAKT-3 cena 1199zł || Śrutownik bąk 7,5 kW, wirnik pionowy, boczny wylot, od góry zasypywany, niski, mało używany cena 1499zł

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomas1    0

Witam koledzy pierwszy raz zasiałem łubin i chyba porazila go Antraknoza bo łodygi są poskrecane i mają brązowe plamy /ostatnie dwa tygodnie padało/.Czy jest jakiś ratunek? czy oprysk w tej sytuacji coś pomorze .Nie mam doswiadczenia w uprawie tej rosliny wiec prosze o odpowiedz.......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

proxy8441    72

w tym przypadku oprysk już może nie pomóc, choć zależy ile % roślin masz porażonych jakbys miał niski procent około 10% to ja bym się jeszcze pokusił bo zdrowym roslinom to pomoże a chorym zainfekowanym już raczej nie.

 

a jaki masz łubin żółty waskolistny czy biały?


My siejemy, a Bóg daje plony.

 

Sprzedam zgrabiarkę taśmową SIP EKSAKT-3 cena 1199zł || Śrutownik bąk 7,5 kW, wirnik pionowy, boczny wylot, od góry zasypywany, niski, mało używany cena 1499zł

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    993

Mam to samo. Zrobiło się to w ciągu 5 dni pod moją nieobecność. 5 dni temu nie widziałem żadnych objawów, a dziś tragedia, kwitnie i się skręca. Nie wiem jak sytuacja przedstawia się w głębi pola, bo byłem osobówką i bez odpowiedniego obuwia by tam wejść, ale przy brzegu część wyginęło od mokrości a część zaatakowana przez antraknozę. Ciekawe czy tak kiepsko jest także dalej czyli i wyżej w związku z tym suszej. Jutro z rana jadę po oprysk i będę ratował co zostało. Łubin to sonet z centrali, siany 180 kg/ha (jest mniej porażony, około 10%) oraz jakiś inny wąskolistny kupiony w tamtym roku na targu i rozmnożony w ubiegłym sezonie, zasiany 140kg/ha, zaatakowany w około 20-40%. Czyli gęściejszy sonet jest mniej porażony niż jakiś inny który jest dużo rzadszy. Dodam też że w promieniu 5 km daję sobie rękę uciąć że nie rośnie żaden inny łubin niż mój. Oraz że w promieniu 20 km nie widziałem łubinu. A ponoć ta choroba przeskakuje z plantacji na plantację. Skąd ona mi się wzięła. Łubin w mojej okolicy pojawił się dopiero w tamtym roku w dodatku na moich polach, tok to nie słyszałem żeby ktoś siał więc skąd to mi przyszło?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

Ta choroba przemieszcza się błyskawicznie i nie do końca wiadomo w jaki sposób. W latach 90 w ciągu 2 lat przyszła z Bałkanów do nas i jakoś drogę znalazła. 5 dni dla antraknozy to bardzo dużo czasu szczególnie w tak sprzyjających warunkach jak to jest obecnie. Niewiele jest fungicydów zarejestrowanych do ochrony łubinu, jednym jest gwarant, kiedyś rejestracje miał amistar.


Zapraszam na swój profil
Pozdro :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gwozd    101

Kurde no to nastraszyliście mnie. Teraz zacząłem się zastanawiać czy nie prysnąć zapobiegawczo sarfunem. Odkąd uprawiam łubin tylko raz pojawiła się ta choroba 4lata temu i właśnie na tym polu co teraz go mam. Dwa lata temu antraknoza zniszczyła łubin żółty w odległości około 0,5km od mojego pola. Dowiedziałem się o tym jak już mój wąskolistny był wykoszony...oczywiście wtedy nie był pryskany

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

Najlepiej sprawdzaj pole dość często, nawet codziennie czy co 2 dni. W momencie pierwszych objawów pryskać. Rdza brunatna w ciągu 4 dni potrafi całkowicie pokryć liście żyta, a antraknoza poraża jeszcze szybciej.


Zapraszam na swój profil
Pozdro :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gwozd    101

Dziś ojciec jak będzie wracał z pracy ma kupić tebukonazol to kupi i jakiś karbendazym, wieczorem prysnę razem z odżywkami i siarczanem Mg. Zaczyna kwitnąć a na poprzeczniakach tam gdzie gęstszy pochylił się przez te deszcze. Od jednoliściennych pryskałem w zeszłym tyg, głuchy owies miał już wiechy wyrzucać a dziś widzę że bledszy i nie rośnie.

Przeglądał dziś w sklepie TopAgrar I tam był krótki artykulik o antraknozie i bardzo pomocne stwierdzenie że w Polsce nie ma zarejestrowanych fungicydów na tą chorobę ale... na innych roślinach grzyby z tej grupy zwalcza się azoksytrobiną, mankozebem, difenokonazolem i cyprodynilem z fludioksonilem. Mam nadzieję że dobrze wpisałem nazwy substancji czynnych :huh:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pogzo    0

Szanowni koledzy, mam pewien problem z moim łubinem wąskolistnym. Jakiś czas temu prysnąłem go środkiem Karate, bo zaczęły pojawiać się wżery na liściach, lecz nie znalazłem robali a chcąc uniknąć poważniejszych szkód zdecydowałem się na oprysk.

Wczoraj zajechałem na pole zobaczyć jak łubin się miewa i zauważyłem, że, na co niektórych krzakach pojawiły się jakieś dziwne robale. Nie było tego dużo, ale co jakiś czas widać było na łodygach od 3 do 10 sztuk tego dziadostwa. Dziś troszkę poszperałem i udało mi się ustalić, że ten robal to ogrodnica niszczylistka (na zdjęciu). Problem w tym, że nie znalazłem nigdzie jak skutecznie pozbyć się tego z łubinu i czy w ogóle warto się tym martwić – wszędzie piszą o szkodach w ogrodnictwie a moje 6 ha łubinu ciężko nazwać ogrodem. Co mam robić – szukać jakiegoś oprysku czy sobie to na razie odpuścić. Z góry dziękuję za pomoc!

robal.jpg

Edytowano przez pogzo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
proxy8441    72

powiem szczerze widziałem już tego szkodnika ale nie na łubinie. Pierwsze musisz sprawdzić czy czyni on jakąś szkode na łubinie ale chyba tak bo skoro ma w nazwie "niszczylistka" ale czy łubinu?

 

 

 

 

 

teraz moja sugestia jeżeli ktoś jeszcze zwleka z opryskiem przeciwko antraknozie niech lepiej czym prędzej wykona oprysk jeżeli mu na to pogoda pozwoli i teren.

Tata mi właśnie dzwonił że był zlustrować łubin a tu nie miła niespodzianka łubin podobno jaśnieje, bieleje miejscami już go skręca czyli antraknoza w natarciu podobno ok. 40% plantacji tak wygląda czyli po zniwach :( jeszcze bym się pokusił na oprysk ale i tak nie da się wjechac w pole tak mokro dlatego niżeli naschnie to plantacja zopstanie pochłonięta przez antraknoze dodam że w sobotę byłem na miejscu i się jeszcze ucieszyłem bo myślałem że bedzie dużo gorszy jednak juz wtedy było mokro a myslałem o oprysku choroba mnie ubiegła także chyba po ptokach tegoroczny łubin kaput :(

 

Także piszę żeby Was ostrzec cobyście poczynili kroki aby temu zapobiec.


My siejemy, a Bóg daje plony.

 

Sprzedam zgrabiarkę taśmową SIP EKSAKT-3 cena 1199zł || Śrutownik bąk 7,5 kW, wirnik pionowy, boczny wylot, od góry zasypywany, niski, mało używany cena 1499zł

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gwozd    101

A jaki masz łubin? Żółty? Dziś opryskałem 0,7l sarfunu i dałem do tego 2l insolu i 5%siarczanu Mg. Właśnie dlatego że na tym polu wystąpiła kiedyś ta choroba, przed opryskiem dokładnie przeszedłem pole i znalazłem jedynie sarny które zżerają mi łubin ;[ 1l sarfunu kosztuje 61zł to koszt oprysku niewielki, tylko mam nadzieję że zabezpieczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomas1    0

Dzięki za rady ,mam łubin słodki wczoraj opryskałem Gwarant 2litry na ha koszt 100zł jako jedyny zarejestrowany na łubin , zniszczenia około 30% może cos pomorze ,a jak nie to wymłuce podorywkowym pozdro........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    993

U mnie także po łubinie. 80% plantacji łubinu wąskolistnego niewiadomej odmiany zasianej 140kg/ha zainfekowane antraknozą. Na szczęście łubin sonet zasiany w 180kg/ha na tym samym polu jeszcze się trzyma, dopiero 10% jest porażonych. Więc może chociaż na nasienie na następny rok zbiorę ze 2t. Oczywiście dzisiaj poszedł na soneta oprysk gwarant w dawce 1,5l/ha i myślę by może za 14 dni jeszcze z 1l/ha go polać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
proxy8441    72

oczywiście Łubin Żółty najbardziej podatny na antraknoze :(


My siejemy, a Bóg daje plony.

 

Sprzedam zgrabiarkę taśmową SIP EKSAKT-3 cena 1199zł || Śrutownik bąk 7,5 kW, wirnik pionowy, boczny wylot, od góry zasypywany, niski, mało używany cena 1499zł

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rolnik1973    1323

A czy nasienie z ubiegłorocznego zbioru wzejdzie na przyszły rok żeby posiać na wiosnę? Bo mój pewnie też pójdzie do piachu bo zaczyna go kręcić. Opryskać się nieda bo ledwo butami wejdę a gdzie niżej woda po kostki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Jak te nasiona były suche i lezą w suchym miejscu to możesz je w przyszłym roku siać. Kolega rok temu siał nasiona ze swojego zbioru, które leżało 4 lata. Ich siła kiełkowania spadła do 80 %.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rolnik1973    1323

Suche w workach zostawiłem posiać po zbiorze jęczmienia ozimego na poplon do przyorania na zimę, ale jak nowy padnie to nie będzie na poplon tylko na siew. W połowie lipca będzie wiadomo co i jak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dyczko0    22

toma1 : gdzie ty dostałeś Gwarant po 50 zł za litr ? minimum jakie znalazłem to 90 zł.

 

Ja mam łubin słodki Lord, pryskany fazie rozwiniętej rozety Gwarantem 1l/ha i przedwczoraj tuż przed kwitnieniem znowu 1l/ha z dodatkiem adiuwantów. Łubin zdrowy nic mu narazie nie dolega, a łubinów w okolicy sporo z tym, że każda jedna plantacja pójdzie to zaorania tak zainfekowana przez antraknozę.

 

Z tego co czytałem to jak roślina została porażona przez antraknozę to już jest po niej. Dlatego zaleca się stosowanie dwóch dawek zapobiegawczo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gwozd    101

Jak ojciec wczoraj kupował fungicydy to miał zapytać o gwarant i w agrikoli kosztuje 49zł za litr z tego co pamiętam to daje się 2l na ha. Cena amistaru tak go zszokowała że zapomniał ile to było ^^ sarfunu nie mieli w agrokoli bo nie można zamówić go w ciecierzynie

 

gdzie siejecie te łubiny że nie można wjechać? na bagnach ;) ??? żółty lubi piachy a z tego co wiem piach szybko obsiąka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rolnik1973    1323

Właśnie na piachu, a gdzie ma wsiąknąć jak woda gruntowa równo z powierzchnią ziemi. Otwieram studnię i ręką mogę pluskać to i piach się rozłazi pod naciskiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

Jak ojciec wczoraj kupował fungicydy to miał zapytać o gwarant i w agrikoli kosztuje 49zł za litr z tego co pamiętam to daje się 2l na ha. Cena amistaru tak go zszokowała że zapomniał ile to było ^^ sarfunu nie mieli w agrokoli bo nie można zamówić go w ciecierzynie

 

gdzie siejecie te łubiny że nie można wjechać? na bagnach ;) ??? żółty lubi piachy a z tego co wiem piach szybko obsiąka

Amistar ma strobilurynę świetna substancje zapobiegająca chorobom ale że droga to się zgadzam. Chlorotalonil również nie należy do najtańszych więc co najmniej dziwię się że kupiłeś tak tanio. Najtaniej pewnie wychodzi sarfun bo to tylko karbendazym.


Zapraszam na swój profil
Pozdro :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dyczko0    22

Trochę się machnąłem z tą ceną gwarantu bo myślałem że cena za 10l a była za 20l. Także ja gwaranta kupiłem za 45 zł za litr.

Pryskałem dwa razy po 1l, na razie łubin zdrowy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gwozd    101

:unsure: a myślałem że u mnie jest mokro...

Sprawdziłem i na dysku mam zapisaną starą etykietę z Bravo Plus 500 SC(data modyfikacji folderu marzec 2006r :-) i tam w zaleceniach:

- łubin żółty, łubin wąskolistny.

-antraknoza.

-Zalecana dawka: 2 l/ha.

Zalecana ilość wody: 200-400 l/ha.

Ilość wody dostosować do wielkości roślin i ich zagęszczenia.

Pierwszy zabieg wykonać zapobiegawczo lub natychmiast po zauważeniu pierwszych

objawów choroby. Następny zabieg wykonać w odstępie 10-14 dni lub 7-10 dni w zależności

od rozwoju i nasilenia choroby.

Zalecane opryskiwanie: drobnokropliste.

 

ten fungicyd ma taką samą ilość substancji czynnej co Gwarant 500 SC a dodatkowo ma cynk. To i gwaranta chyba trzeba dawać 2l

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dyczko0    22

tak, Gwarant jeszcze rok czy dwa lata temu miał w etykiecie antraknoze i 2l/ha

Z tym że ja te 2l daję w dwóch dawkach po jednym litrze ale z dodatkiem adiuwanta.

Z tego co czytałem to chlorotalonil jest mocnym środkiem i powinien w takim zestawieniu przetrzymać antraknoze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez mateuszpanienski
      czesć mam pytanie i duzy problem. mam 12 hektarów ziemi klasy 6 i chce cos tam posiać dla owiec. co by tam wyrosło? prosze o pomoc .
    • Przez romanik99
      witam
       
      Powiem wprost mam 6ha ziemi po ojcu, zadnych zwierzat, c360, pług brony, siewnik, rozsiewacz, opryskiwacz, przyczepe. Mialem w tym roku pszenice i tak paliwo nawozy, opryski, nawozy, kombajn transport do skupu, czesci do ciagnika bo porzeciez nie jest swiezy z salonu, gówniany plon i powiem tyle ze trzeba było sie odenerwować jak cholera oprosic zeby ci kupili itp i niewiele zostało z dopłat, o kasie za pszenice nie wspomne.
      Mam dobrze platna prace, i pole nie jest mi do niczego potrzebne ale nie che zeby stało odłogiem i tu rodzi pytanie rodem z serialu Świat według Kiepskich, Co zrobić zeby zarobic a sie nie narobić.
      Jako ze za same chwasty, tyle ze koszone, albo orane jest tylko JPO (jezeli zle mowie poprawcie mnie) Szwagier ojca podsunął mi propozycje ze najlepiej zrobie jak posieje sobie koniczyne i wtedy bedzie JPO, UPO i jeszcze jakas dopłata do strączkowych.
      I teraz zebysmy sie dobrze zrozumieli, ja oczywiście nie potrzebuje tego zbierac,tylko posiac i w razie czego powiedziec ze nie wiem przemarzło, przemokło, wyschło i przyorać. Uprawa tez ma byc tania czyli nie orka tylko podorywka, nie siewnik, tylko rozsiewacz do nawozów i ilość posianych kg na hektar minmalna, tak zeby to oficjalnie była koniczyna a nieoficjalnie ugór i za rok od nowa.
      Podpowiedzcie mi prosze jaka to ma byc roslina, zeby posiana wiosną, bardzo wolno rosła, zeby była tania w zakupie itp itd
       
      najlepiej zeby nic nie trzeba było z tym robic przez całe lato i zeby sie dało zpokładac na jesień i na wiosne od nowa
       
       
       
      Z góry dzieki za odpowiedzi,
       
      pozdrawiam
    • Przez Taurus83
      mam mały dylemat. otóż zamierzam zlikwidować  tudzież doprowadzić do ładu ok 15 hektarów łąk i nieużytków. częściowo są to łąki koszone raz w roku, częściowo nieużytki na których nie działo się nic przez ostatnie 3-5 lat. z doświadczenia wiem że próba siewu czegokolwiek w tym roku i uzyskanie plonu wiąże się z cudem. chce w tym roku doprowadzić tą ziemie do porządku i ruszyć z owsem lub gryką na przyszły rok. a więc tak ziemia jest od IIIb do VI, cześciowo glina, cześciowo lżejsze ale nie piachy, brunatne.  na niektórych kawałkach mnogo kamieni. 
       
      plan jest taki:
       
      za 2/3 tygodnie glifosat, wcześniej wybronować suchą masę i usunąć drzewka
       
      nastepnie taleztrówka raz lub dwa i siew łubinu
       
      kiedy łubin osiągnie odpowiedniną masę przykryć go talerzówką i posiać wapno i zaorać
       
      nastepnie posiać gorczycę i czekać do wiosny
       
       
      co wy na to? jakie macie uwagi do takiego planu? chciałbym aby dodatkowa dopłata do łubinu zrekompensowała mi te wydatki poniesione na doprowadzenie do ładu tej ziemi
       
      a może najpierw zasiać gorczycę a potem łubin? 
       
      jak zasieje łubin w połowie maja to kiedy zacznie kwitnąć?
    • Przez piotr_79
      Proszę o info czy jest sens siać łubin żółty na 6 klasie tzn. czy coś z tego mi zostanie po odliczeniu kosztów? W teorii czytałem że żółty da rade ale jak jest w praktyce, ma ktoś doświadczenia?
       
    • Przez kubek123
      Cześć,jestem tu nowy i mam nietypowe pytanie co zasiać w 2016r. żeby jak najwięcej zarobić.Mam hodowlę krów mlecznych ziemia do wyboru to klasa 4,5,6 około 60 ha weźmy pod uwagę też że jest coraz większa susza mieszkamy na woj.mazowieckim
×