Skocz do zawartości
Dominator88

łubin - uprawa, choroby, kiedy siać

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
KRISS75    39

Tak zrobie dam 3 l i może siarczan amonu . Mam nadzieje że koledzy nie robicie mnie w balona i mi ten łubin poźniej wykiełkuje.

Potwierdzam słowa kolegi andrzej1988 też pryskałem glifosatem i kiełkowanie rzędu 90-95%

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
morganix    2

Czy można teraz jeszcze zwalczyć owies w łubinie? Łubin pokazuje powoli strąki. Na jednej działce przed kwitnieniem stosowałem chizalofop-P-etylowy w dawce 50g/ha i jest czysto

 

Nie uszkodze łubinu jak teraz opryskam tak samo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bialy2005    193

mysle że łubinowi nic nie bedzie. Ja jestem mega wkur bo pryskałem leopardem przed kwitnieniem i owies rosnie w najlepsze dawka 1l/ha , a od miedzy był perz przejechałęm 2 razy bo mi zostawało to cos tam wziło poczerwieniał sie i owies i perz. Te srodki teraz to lipa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

soltys48    346

nic nie będzie?? Dalbor miał pąki-nie kwitł i litr leoparda go wykończył

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
STIG0013    406

My w tamtym roku desykowaliśmy Roundapem i chyba za wcześnie było. ZK wyszła 60% łubin ma teraz jakieś 30-40 cm wysokości

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pszycha1    6

litr leoparda to za mało ja lałem ok 1,5l  przed kwitnieniem łubinu i wyczyścił

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

mysle że łubinowi nic nie bedzie. Ja jestem mega wkur bo pryskałem leopardem przed kwitnieniem i owies rosnie w najlepsze dawka 1l/ha , a od miedzy był perz przejechałęm 2 razy bo mi zostawało to cos tam wziło poczerwieniał sie i owies i perz. Te srodki teraz to lipa.

 

Ja w generykach mam 1 zasadę, dołożyć adiuwant, najlepiej olejowy. Jest lepiej.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ursus1991    8

Mieliście może dużą presje przytulii w wąskolistnym? Czy kombajn odwieje nasiona przytulii z łubinu? Ze zbóż nie odwiewa, ale do łubinu można ustawić większy wiatr więc tak się zastanawiam czy to wystarczy, czy trzeba będzie gdzieś na czyszczalnie oddać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej1988    102

Znajomy mial dużo przytulii w łubinie. Kombajn niestety nie mogł odegnać tego i czyścił na petkusie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek250    1

Witam Panowie! Obserwuję to forum i widzę, że szykujecie się do żniw. Ja mam MISTERA i dzisiaj byłem na polu. Jak tak dalej będzie skręcać mi strąki, to żniw u mnie nie będzie. Pryskałem gwarantem i tazerem. Łubin był piękny do dziś... Czy wy też macie problem z żółtym MISTEREM? I czy da się coś z tym zrobić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RafaKdziela    141
tomek250 kolego po środkach jakie zastosowałeś powinno być oki .Ja robiłem zabieg samym Gwarantem na łubin biały Tango i jest ładny czysty  bez objawów choroby .Pewnie będziesz musiał jeszcze raz opryskać ,bo z tego ,co piszesz to środki ,jakie zastosowałeś nie działają .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RafaKdziela    141

Afalon plus Sencor ..Wszystko jest oki tylko na jednej górce przytulia ładnie się zadomowiła .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RafaKdziela    141

Tak w bardzo podobnej dawce .Łubin ładnie rośnie i nie odczuł tych środków .A pola w mojej okolicy zaprawdę są kolorowe z łubinami u innych istny herbapol .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20CBR12    52
Napisano (edytowany)

Nie ma to pewnie żadnego uzasadnienia ale zrobię tu kryptoreklame dla gwaranta -do tej pory zawsze właśnie jego używałem w łubinie żółtym i zawsze u mnie były problemy z antraknoza raz większe raz mniej aż w ubiegłym roku zmuszony byłem kosic talerzowką, w tym roku poszła bodajże tarcza łan i nie wiem co to choroby grzybowe w łubinie, za kilka lat powiem czy to przypadek czy jednak zależność

Edytowano przez 20CBR12

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ursus1991    8

Tarcza łan to tebukonazol, który od kilku lat juz sie stosuje w łubinach na antraknoze. Tylko trzeba wiedzieć, że tebukonazol, dziła interwencyjnie natomiast chlorotalonil, azoksystrobina czy inne strobiluryny działaja prewencyjnie. Jeśli jest już poczatek antraknozy to tebukonazol jest najbardziej wskazany, najlepiej w połaczeniu z chlorotalonilem i strobilurynom, n z Martensem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RafaKdziela    141

Nie ma to pewnie żadnego uzasadnienia ale zrobię tu kryptoreklame dla gwaranta -do tej pory zawsze właśnie jego używałem w łubinie żółtym i zawsze u mnie były problemy z antraknoza raz większe raz mniej aż w ubiegłym roku zmuszony byłem kosic talerzowką, w tym roku poszła bodajże tarcza łan i nie wiem co to choroby grzybowe w łubinie, za kilka lat powiem czy to przypadek czy jednak zależność

 

U mnie gwarant zadziałał pięknie .Biały łubin jest zdrowy a w niebieskim zahamował rozwój antraknozy .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pszycha1    6

Gwarantu nie stosujemy interwencyjnie tylko prewencyjnie.Jest to środek powierzchniowy i po pojawieniu się choroby nie zahamuję rozwoju już zaatakowanych roślin.

 

Strobilurynę można stosować interwencyjnie, tak jak triazol.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20CBR12    52

Koledzy ja to wszystko wiem, dziwi mnie jednak to że pryskalem w różnych terminach kilka sezonów 2x i zawsze ten sam efekt-czyli antraknoza, tebukanozol zdecydowanie taniej wychodzi a w moim przypadku się sprawdził przynajmniej w tym roku-tak że dla mnie wniosek łatwy co lepiej używać w łubinie żółtym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
BENNY82    34

co do gwarantu to jest standard tuż przed początkiem kwitnienia i zaraz po kwitnieniu. i efekty widać w tamtym roku nie dałem bo eksperyment był zero nawozów i grzybówki tylko od chwasta popryskałem czyli jak najmniejszy wkład finansowy i była totalna klapa. pozostawiony łubin sam sobie to porażka. tebukonazolu nidy nie stosowałem- bo w łubinie wszystko prewencyjnie prócz szkodników- intewencja to musztarda po obiedzie . w tym roku zapowiadał się rekordowy plon gdyby nie obsada na piachu ok ale na mniej przepuszczalnych glebach dużo ziarniaków wymokło pomimo zaprawiania. chuchać i dmuchać teraz żeby antrakoza nie rozwinęła się. czy ktoś w wąskolistnym zauważył czerwone pojedyncze rośliny uszkodzony korzeń mają jakby zgnity i sam nie wiem czy to szkodnik czy jakaś choroba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RafaKdziela    141

Gwarantu nie stosujemy interwencyjnie tylko prewencyjnie.Jest to środek powierzchniowy i po pojawieniu się choroby nie zahamuję rozwoju już zaatakowanych roślin.

 

Strobilurynę można stosować interwencyjnie, tak jak triazol.

 

Pewnie masz rację ,ale pisząc zahamował rozwój miałem na myśli ,że kolejne rośliny częściowo chore i te zdrowe już nie chorowały ,co jest widoczne gołym okiem.Co ciekawe to po oprysku Gwarantem łubin ponownie nabrał ochoty do kwitnienia i teraz już jest sporo nowych strąków .Na przyszłość ,jaki mam zastosować środek prewencyjnie w fazie pąka kwiatowego ? czy szybciej ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez mateuszpanienski
      czesć mam pytanie i duzy problem. mam 12 hektarów ziemi klasy 6 i chce cos tam posiać dla owiec. co by tam wyrosło? prosze o pomoc .
    • Przez romanik99
      witam
       
      Powiem wprost mam 6ha ziemi po ojcu, zadnych zwierzat, c360, pług brony, siewnik, rozsiewacz, opryskiwacz, przyczepe. Mialem w tym roku pszenice i tak paliwo nawozy, opryski, nawozy, kombajn transport do skupu, czesci do ciagnika bo porzeciez nie jest swiezy z salonu, gówniany plon i powiem tyle ze trzeba było sie odenerwować jak cholera oprosic zeby ci kupili itp i niewiele zostało z dopłat, o kasie za pszenice nie wspomne.
      Mam dobrze platna prace, i pole nie jest mi do niczego potrzebne ale nie che zeby stało odłogiem i tu rodzi pytanie rodem z serialu Świat według Kiepskich, Co zrobić zeby zarobic a sie nie narobić.
      Jako ze za same chwasty, tyle ze koszone, albo orane jest tylko JPO (jezeli zle mowie poprawcie mnie) Szwagier ojca podsunął mi propozycje ze najlepiej zrobie jak posieje sobie koniczyne i wtedy bedzie JPO, UPO i jeszcze jakas dopłata do strączkowych.
      I teraz zebysmy sie dobrze zrozumieli, ja oczywiście nie potrzebuje tego zbierac,tylko posiac i w razie czego powiedziec ze nie wiem przemarzło, przemokło, wyschło i przyorać. Uprawa tez ma byc tania czyli nie orka tylko podorywka, nie siewnik, tylko rozsiewacz do nawozów i ilość posianych kg na hektar minmalna, tak zeby to oficjalnie była koniczyna a nieoficjalnie ugór i za rok od nowa.
      Podpowiedzcie mi prosze jaka to ma byc roslina, zeby posiana wiosną, bardzo wolno rosła, zeby była tania w zakupie itp itd
       
      najlepiej zeby nic nie trzeba było z tym robic przez całe lato i zeby sie dało zpokładac na jesień i na wiosne od nowa
       
       
       
      Z góry dzieki za odpowiedzi,
       
      pozdrawiam
    • Przez Taurus83
      mam mały dylemat. otóż zamierzam zlikwidować  tudzież doprowadzić do ładu ok 15 hektarów łąk i nieużytków. częściowo są to łąki koszone raz w roku, częściowo nieużytki na których nie działo się nic przez ostatnie 3-5 lat. z doświadczenia wiem że próba siewu czegokolwiek w tym roku i uzyskanie plonu wiąże się z cudem. chce w tym roku doprowadzić tą ziemie do porządku i ruszyć z owsem lub gryką na przyszły rok. a więc tak ziemia jest od IIIb do VI, cześciowo glina, cześciowo lżejsze ale nie piachy, brunatne.  na niektórych kawałkach mnogo kamieni. 
       
      plan jest taki:
       
      za 2/3 tygodnie glifosat, wcześniej wybronować suchą masę i usunąć drzewka
       
      nastepnie taleztrówka raz lub dwa i siew łubinu
       
      kiedy łubin osiągnie odpowiedniną masę przykryć go talerzówką i posiać wapno i zaorać
       
      nastepnie posiać gorczycę i czekać do wiosny
       
       
      co wy na to? jakie macie uwagi do takiego planu? chciałbym aby dodatkowa dopłata do łubinu zrekompensowała mi te wydatki poniesione na doprowadzenie do ładu tej ziemi
       
      a może najpierw zasiać gorczycę a potem łubin? 
       
      jak zasieje łubin w połowie maja to kiedy zacznie kwitnąć?
    • Przez piotr_79
      Proszę o info czy jest sens siać łubin żółty na 6 klasie tzn. czy coś z tego mi zostanie po odliczeniu kosztów? W teorii czytałem że żółty da rade ale jak jest w praktyce, ma ktoś doświadczenia?
       
    • Przez kubek123
      Cześć,jestem tu nowy i mam nietypowe pytanie co zasiać w 2016r. żeby jak najwięcej zarobić.Mam hodowlę krów mlecznych ziemia do wyboru to klasa 4,5,6 około 60 ha weźmy pod uwagę też że jest coraz większa susza mieszkamy na woj.mazowieckim
×