Skocz do zawartości
Dominator88

łubin - uprawa, choroby, kiedy siać

Polecane posty

piotrczem    47

 

 

Koniec marca to chyba za wcześnie na sianie łubinu o 2-3 tygodnie.

Sianie łubinu po 20 marca, nawet na ścianie wschodniej jak u mnie, to dobry pomysł,oczywiście jeśli warunki w polu na to pozwalają. Zawsze staram

sie zasiać przed końcem marca jeśli się da i zawsze mam lepszy plon od tych co sieją 2-3 tygodnie później.

W ostatnim suchym roku wczesny siew był wręcz zbawienny, rozmawiałem z takimi co się nigdy nie śpieszą to mieli połowę tego co ja.

Powolny rozwój początkowy ogranicza moim zdaniem ryzyko wymarźnięcia, trochę mniej jest też chwastów.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KRISS75    39

Kolego to musiałeś spryskać w wybitnie niekorzystnych warunkach że aż tyle Ci przepuscil ja od latafalonemjade i nigdy zadnych poprawek...

Ja też w tym roku nie byłem zadowolony z działania afalonu.W tym roku pójdzie chyba sencor.

 

Ja mam inne pytanie. Co myślicie o wałowaniu łubinu zaraz po siewie ale przed opryskiem na chwasty ? Wały z Expomu. Nie bedzie miał za cieżko wyjść? Gleba słaba przeważnie Vi VI klasa trochę IV. Oprysk po wałowaniu to dobry pomysł ? 

Te wały zdecydowanie za ciężkie.Ja wałowałem lekkim wałem gładkim zaraz po siewie i później szedł oprysk.Pole po takim wale jest równe dla ułatwienia zbiorów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

g60dalk    3

Siew w marcu jak najbardziej oczywiście po 20tym sieje tak już kilka lat i nigdy nie wymarzł-co nie znaczy że tak zawsze będzie bo pogoda potrafi zaskoczyć ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ogar118    62

Ja łubin żółty sieję zazwyczaj koło 10 marca i zawsze jest ok, w tym roku może trochę wcześniej się uda zobaczymy. Z tym wałowaniem to wydaje mi się, że ma to sens kiedy jest sucho a kiedy jest dosyć wilgoci w glebie to może się to okazać stratą czasu i kasy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KRISS75    39

Po wałowaniu są minimalnie szybsze wschody i kamieni nie łapiesz jak nisko kosisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukejro    158

Powiedzcie jak wy na tym łubinie zarabiacie. Bo ja chciałem posiać żółty i jakbym nie liczył to zawsze jestem pod kreską

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Matey    431

no to pokaż jak sie u Ciebie koszty wyglądają

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koczas    54

U mnie wyglądało to tak w tym roku, z ciekawości podliczyłem sobie prowizorycznie. Z 1,2 hektara namłóciłem aż 1350 kg, które sprzedałem po 1 zł i to z wielkim trudem, po znajomości sprzedany a wręcz wciśnięty siłą w niektórych przypadkach :D Czyli przychód 1350 zł.

Koszty

Nasiona 450 zł

Polifoska 320 zł

Oprysk chwasty 210 zł

Desykacja 100 zł

Omłot 260 zł

Czyli wychodzi 1340 złotych heh. Nie licząc kosztów paliwa, podatku i amortyzacji sprzętu, który jednak za dużo się nie napracował, też jestem do tyłu a myślałem, że wyjdę na zero. Sporo zawyżył mi koszt nasion z centrali. Przy odrobinie lepszej pogodzie i wyższym plonie to na fajki by mi zostało. Biorąc jednak pod uwagę dopłatę, która powinna wynieść na moją plantację ok. 1500 złotych no to już chyba niecały tysiąc złotych zostanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michal673    3

Może ktoś mi doradzi. Mam 2,2 ha łąk (TUZ) których już nie użytkuję i jestem na dodatek w programie rolno środowiskowym. Program kończy mi się dopiero 15 marca i zastanawiam się co będzie lepszym rozwiązaniem. Opryskać to roundapem koniec lutego, początek marca i około 15-16 marca to zaorać i coś koło 20 marca siać łubin czy lepiej poczekać na spokojnie i w maju posiać grykę. Osobiście wolałbym łubin z tego względu, że trochę już o nim wiem, łatwiej sprzedać większą ilość i po żniwach będzie mi akurat termin pasował bo będę wapnował wszystkie pola, a tak to musiał bym w dwóch różnych terminach wypożyczać RCW. Z drugiej strony jeśli to zaorze na wiosnę czy nie za bardzo przesuszę sobie glebę. Jeśli znowu trafił by się taki rok jak poprzedni to będzie kaplica. Gleba to IV-V klasa. Terminy podałem orientacyjne, mógłbym to nawet przyspieszyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotrczem    47

przecież od poprzedniego roku TUZ-y są nie do ruszenia, chyba że to nie jest u nich w papierach jako TUZ ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KRISS75    39

Powiedzcie jak wy na tym łubinie zarabiacie. Bo ja chciałem posiać żółty i jakbym nie liczył to zawsze jestem pod kreską

 

 

U mnie wyglądało to tak w tym roku, z ciekawości podliczyłem sobie prowizorycznie. Z 1,2 hektara namłóciłem aż 1350 kg, które sprzedałem po 1 zł i to z wielkim trudem, po znajomości sprzedany a wręcz wciśnięty siłą w niektórych przypadkach :D Czyli przychód 1350 zł.

Koszty

Nasiona 450 zł

Polifoska 320 zł

Oprysk chwasty 210 zł

Desykacja 100 zł

Omłot 260 zł

Czyli wychodzi 1340 złotych heh. Nie licząc kosztów paliwa, podatku i amortyzacji sprzętu, który jednak za dużo się nie napracował, też jestem do tyłu a myślałem, że wyjdę na zero. Sporo zawyżył mi koszt nasion z centrali. Przy odrobinie lepszej pogodzie i wyższym plonie to na fajki by mi zostało. Biorąc jednak pod uwagę dopłatę, która powinna wynieść na moją plantację ok. 1500 złotych no to już chyba niecały tysiąc złotych zostanie.

Ten rok był bardzo nieudany ze względu na suszę i straty w plonie więc zysk minimalny lub zerowy.Na pocieszenie dopłata WB ;[ i lepsze stanowisko pod następną roślinę. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ogar118    62

Można tuz na go przekształcić tylko trzeba liczyć się z tym że agencja za rok może nakazać odtworzenie tuz ze względu na spadek ogólnej powierzchni poniżej 5%.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Matey    431

w sprawie tuzów kolega wyżej ma racje

 

Co do opłacalności, ja u siebie pod łubiny nie stosuję zadnego nawożenia, materiał siewny swój - jakieś 160 zł, nitragina, oprysk na chwasty i zbiór. I tak już od trzech lat, dwa pierwsze lata plon ciut ponad 2t/ha, w zeszłym roku gorzej bo wiadomo jakie warunki były, ale jakieś 1,3-1,4t na oko powinno być.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukejro    158

U mnie kwalifikat Mister albo Baryt ok 340zł/q,, czyli hektar 510zł, nitragina 50 zł, Polifoska 6 340zł, chwasty ok 200zł, desykacja 70-140zł (glifosat albo reglone) zbiór własny kombajn także powiedzmy 70zł, teraz policzmy koszty orki, uprawy, siewu. Czyli powiedzmy, potrzeba 1,5 tony łubinu żeby pokryć koszty (podobno ma być kolejny suchy rok także można tego nie wyciągnąć)Zachętą była dopłata do wysokobiałkowych ale strasznie stopniała (422zł), stawki dopłat do materiału kwalifikowanego będą znane dopiero we wrześniu. Jednym słowem interes na tym marny, jedynie dobre zmianowanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Matey    431

A +/- jakie nakłady wychodzą?

 

na oko bo nie mam dostępu do faktur za śor

 

materiał siewny swój, 150kg/ha - 150 zł

nitragina - 50 zł

herbicyd - 140 zł

 

na grzyba nie miałem potrzeby robić, na oprzędzika psikałem raz i niepotrzebnie, desykować nie muszę

 

do tego koszt orki, uprawy, siewu, oprysku no i zbioru, przyjmę koszty paliwa 200 zł + amortyzacja sprzętu 100 zł bo nie mam pojęcia jak to dokładnie wyliczyć

 

wychodzi jakieś 650 zł na hektar + podatek i najgorszy plon jaki miałem to wspomniane 1,2-1,3 t/ha i muszę dodać że spóżniłem się ze zbiorem bo troche łubinu się zwyczajnie wysypało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ogar118    62

U mnie kwalifikat Mister albo Baryt ok 340zł/q,, czyli hektar 510zł, nitragina 50 zł, Polifoska 6 340zł, chwasty ok 200zł, desykacja 70-140zł (glifosat albo reglone) zbiór własny kombajn także powiedzmy 70zł, teraz policzmy koszty orki, uprawy, siewu. Czyli powiedzmy, potrzeba 1,5 tony łubinu żeby pokryć koszty (podobno ma być kolejny suchy rok także można tego nie wyciągnąć)Zachętą była dopłata do wysokobiałkowych ale strasznie stopniała (422zł), stawki dopłat do materiału kwalifikowanego będą znane dopiero we wrześniu. Jednym słowem interes na tym marny, jedynie dobre zmianowanie.

Tutaj moim zdaniem można by trochę oszczędzić. Z tego co piszesz wynika że siejesz gdzieś 150 kg a baryta wystarczy 80 roślin na metr to wychodzi 100-110 kg +/-. cenę też masz wysoką ja w tym roku po 2,4 kupowałem. chwasty też drogo wyszły bo podstawa u mnie linuron + chlomazon wychodzi 75 zł i z 50 zł graminicyd. Z desykacją glifosatem można zejść do 100 litrów wody na ha i w zupełności nawet na perz wystarczą 3 litry jakiegoś gallupu + 2 kg siarczanu wychodzi jakieś 50 zł.  I zostają ci 3 stówki w kieszeni na kwiaty i kolację z dziewczyną.  ;P

Czym chwasty zwalczasz?  

 

 

 

na oko bo nie mam dostępu do faktur za śor

 

materiał siewny swój, 150kg/ha - 150 zł

nitragina - 50 zł

herbicyd - 140 zł

 

na grzyba nie miałem potrzeby robić, na oprzędzika psikałem raz i niepotrzebnie, desykować nie muszę

 

do tego koszt orki, uprawy, siewu, oprysku no i zbioru, przyjmę koszty paliwa 200 zł + amortyzacja sprzętu 100 zł bo nie mam pojęcia jak to dokładnie wyliczyć

 

wychodzi jakieś 650 zł na hektar + podatek i najgorszy plon jaki miałem to wspomniane 1,2-1,3 t/ha i muszę dodać że spóżniłem się ze zbiorem bo troche łubinu się zwyczajnie wysypało

 

 

Ten materiał siewny zawsze koszty podnosi strasznie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukejro    158

Chwasty niczym nie zwalczam bo to miał być pierwszy rok z łubinem, ale na 90% sobie odpuszczam. Odchwaszczanie planowałem na podstawie tego co piszą koledzy na forum (boxer+ stomp, boxer+pendigan) Cena materiału na podstawie obdzwonionych okolicznych sklepach (mniejszych i większych) wąskolistny ok 240/q żółty 100zł drożej....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marcinus    2

Zamierzam posiać pierwszy raz łubin odmiana wąskolistna  regent planuje wysiać 150kg/ha mam kilka  pytań czym odchwaścić ? afalon  słyszałem że może być też sencor ale niewiem jak jest w praktyce może miał ktość doświadczenie? jak wysieje go za płytko to cherbicyd go uszkodzi? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Matey    431

Ten materiał siewny zawsze koszty podnosi strasznie...

 

akurat nie mam co narzekać bo na łubinie źle nie wychodzę, ale fakt że gdybym brał nasiona z centrali to już koszty idą mocno do góry

 

@marcinus

 

afalon z sencorem dobra mieszanka, zdarzało się u mnie że na uwrociach nasiona leżały na wierzchu, dostały herbicydem a i tak wyrosły przy sprzyjających warunkach także bez obaw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marcinus    2

Matey a czym zaprawiasz nasiona ? a czy ten sencor liquid gdybym zastosował  sam w jakiej dawce go dać ? na etykiecie nic nie pisze ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej1988    102

ja miałem swój łubin tak mozna powiedziec bo miałem żółty i sprzedałem po 2,20 zł za kg a kupiłem w zamian kalifa za 2 zł za kg rok po centrali. Koszty nawozenia, ochrony, paliwa i zbioru to wyszły mi około 1000 zł na ha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Matey    431

Matey a czym zaprawiasz nasiona ? a czy ten sencor liquid gdybym zastosował  sam w jakiej dawce go dać ? na etykiecie nic nie pisze ? 

 

Zaprawiałem dwa lata zwykła zaprawą nasienną za kilkanaście złotych, rok temu nie zaprawiałem, w tym też nie planuje, zaprawie tylko nitraginą. Po drugie nie jestem pewien czy zaprawa nasienna nie powoduje obumierania bakterii brodawkowych z nitraginy. Na etykiecie nic nie piszą bo nie ma rejstracji na łubin, ale ponoć do 0,35 jest ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez mateuszpanienski
      czesć mam pytanie i duzy problem. mam 12 hektarów ziemi klasy 6 i chce cos tam posiać dla owiec. co by tam wyrosło? prosze o pomoc .
    • Przez romanik99
      witam
       
      Powiem wprost mam 6ha ziemi po ojcu, zadnych zwierzat, c360, pług brony, siewnik, rozsiewacz, opryskiwacz, przyczepe. Mialem w tym roku pszenice i tak paliwo nawozy, opryski, nawozy, kombajn transport do skupu, czesci do ciagnika bo porzeciez nie jest swiezy z salonu, gówniany plon i powiem tyle ze trzeba było sie odenerwować jak cholera oprosic zeby ci kupili itp i niewiele zostało z dopłat, o kasie za pszenice nie wspomne.
      Mam dobrze platna prace, i pole nie jest mi do niczego potrzebne ale nie che zeby stało odłogiem i tu rodzi pytanie rodem z serialu Świat według Kiepskich, Co zrobić zeby zarobic a sie nie narobić.
      Jako ze za same chwasty, tyle ze koszone, albo orane jest tylko JPO (jezeli zle mowie poprawcie mnie) Szwagier ojca podsunął mi propozycje ze najlepiej zrobie jak posieje sobie koniczyne i wtedy bedzie JPO, UPO i jeszcze jakas dopłata do strączkowych.
      I teraz zebysmy sie dobrze zrozumieli, ja oczywiście nie potrzebuje tego zbierac,tylko posiac i w razie czego powiedziec ze nie wiem przemarzło, przemokło, wyschło i przyorać. Uprawa tez ma byc tania czyli nie orka tylko podorywka, nie siewnik, tylko rozsiewacz do nawozów i ilość posianych kg na hektar minmalna, tak zeby to oficjalnie była koniczyna a nieoficjalnie ugór i za rok od nowa.
      Podpowiedzcie mi prosze jaka to ma byc roslina, zeby posiana wiosną, bardzo wolno rosła, zeby była tania w zakupie itp itd
       
      najlepiej zeby nic nie trzeba było z tym robic przez całe lato i zeby sie dało zpokładac na jesień i na wiosne od nowa
       
       
       
      Z góry dzieki za odpowiedzi,
       
      pozdrawiam
    • Przez Taurus83
      mam mały dylemat. otóż zamierzam zlikwidować  tudzież doprowadzić do ładu ok 15 hektarów łąk i nieużytków. częściowo są to łąki koszone raz w roku, częściowo nieużytki na których nie działo się nic przez ostatnie 3-5 lat. z doświadczenia wiem że próba siewu czegokolwiek w tym roku i uzyskanie plonu wiąże się z cudem. chce w tym roku doprowadzić tą ziemie do porządku i ruszyć z owsem lub gryką na przyszły rok. a więc tak ziemia jest od IIIb do VI, cześciowo glina, cześciowo lżejsze ale nie piachy, brunatne.  na niektórych kawałkach mnogo kamieni. 
       
      plan jest taki:
       
      za 2/3 tygodnie glifosat, wcześniej wybronować suchą masę i usunąć drzewka
       
      nastepnie taleztrówka raz lub dwa i siew łubinu
       
      kiedy łubin osiągnie odpowiedniną masę przykryć go talerzówką i posiać wapno i zaorać
       
      nastepnie posiać gorczycę i czekać do wiosny
       
       
      co wy na to? jakie macie uwagi do takiego planu? chciałbym aby dodatkowa dopłata do łubinu zrekompensowała mi te wydatki poniesione na doprowadzenie do ładu tej ziemi
       
      a może najpierw zasiać gorczycę a potem łubin? 
       
      jak zasieje łubin w połowie maja to kiedy zacznie kwitnąć?
    • Przez piotr_79
      Proszę o info czy jest sens siać łubin żółty na 6 klasie tzn. czy coś z tego mi zostanie po odliczeniu kosztów? W teorii czytałem że żółty da rade ale jak jest w praktyce, ma ktoś doświadczenia?
       
    • Przez kubek123
      Cześć,jestem tu nowy i mam nietypowe pytanie co zasiać w 2016r. żeby jak najwięcej zarobić.Mam hodowlę krów mlecznych ziemia do wyboru to klasa 4,5,6 około 60 ha weźmy pod uwagę też że jest coraz większa susza mieszkamy na woj.mazowieckim
×