Skocz do zawartości
Dominator88

łubin - uprawa, choroby, kiedy siać

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
g60dalk    3

U mnie na piachu ma już w pełni wykształcone i duże  strąki, na innym kawałku dopiero kończy kwitnąć siany tego samego dnia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

lebek5    9

Jak głęboko sieje sie łubin? Chciałbym go rozsiać na scierń razem z bobikiem przyorać i zabronować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20CBR12    56

chyba  najpierw  zaorać   a potem  rozsiać łubin na  5 cm i następnie  zabronować  nie w innej  kolejności

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
knoro93    169

Panowie nie mam doświadczenia z łubinem. Odciagałem odciagałem i nie popryskałem łubinu ani razu od antraknozy. Póki co jako takich oznaków nie ma tej choroby. Łubin powoli przekwita. Co robic popryskać go jeszcze czy czekac i jak beda objawy to pryskać a jak nie to juz wogóle nie pryskać? Łubin na tej ziemi nie był siany z 20 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Matey    448

jak nie ma objawow to nie pryskaj, u mnie od trzech lat nie ma zadnych objawow i do zniw daje rade, po co sie pakowac w zbedne koszta?


KS Falubaz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
knoro93    169

Nigdy nie siałem łubinu dlatego tutaj pytam bo nie chcem sie właśnie wpakować w zbedne koszta ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej1988    102

Ja pryskam czy tak czy tak. wole zapobiegac niż poźniej leczyc i wieksze koszty ponoscic. Łubin żółty przed kwitnieniem zaczął mi liscie gorne krecic opryskałem mieszanka Gwarantu z tebu(1.3 + 0,7) i pomoglo. Waskolistny kalif nic nie brało ale tez oprysakłem takim samym składem zapobiegawczo. Opryskanie od grzyba napewno nie zaszkodzi. Można przy tym wiecej zyskac niz stracic. Pamietajmy że srodki grzybowe również podnosza plon.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
knoro93    169

Śrdoki grzybowe nie podnoszą nie podnosiły i nie beda podnosić plonu. One hamują rozwój grzyba który obniża plon. Czasami warto jest cześciej sie na pole przejechać i lustrować plantacje niż pryskać zapobiegawczo. Łubin mam jak postrzelony miałem jakies 30 % wsochodów dostałem wadliwy materiał z centrali dlatego sie wahałem czy go pryskac bo jest bardzo rzadki ale chorob nie widac wiec te 150 zł zostawie w kieszeni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Matey    448

Każdy robi jak uważa, jeden woli wydać kase, opryskac i być spokojnym, ja wole zaoszczędzić i częściej sprawdzać plantacje. 


KS Falubaz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hobbysta21    18

co doradzicie na poplon po jeczmieniu ozimym jesli chcialbym siac  na jesieni zyto hybrydowe badz przenzyto? łubin, facelia czy moze gorczyca? czy moze dac sobie spokoj bo zbytnio glebe obsuszy i beda slabsze wschody?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Janexx    0

Czy normalne jest to że łubin wąskolistny niebieski do tej pory jeszcze nie zakwitł? siany był ok 15 kwietnia. Opryskany był po wschodowo od chwastów i później jeszcze targą od chwastów jednoliściennych? czy oprysk mógł wpłynąć na późniejszy okres kwitnienia?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
HANK    2

Ja siałem w podobnym terminie, pryskałem afalonem i targą, kwitnie już z 1,5 tygodnia, może nawet 2, strąki już widać od dołu. Jedyne co zauważyłem to nierównomierny start kwitnienia, na uwrociach i gdzie gleba była bardziej zagęszczona rósł lepiej, gestszy i szybciej zakwitł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20CBR12    56

u mnie  też  w tym  roku udało się  bez  oprysku na  antraknozę z tym  ze  plantację  są  zawsze  lustrowane co 3-4 dni czy  nie  ma  choroby  i zrezygnowałem  z  profilaktyki bo jak  dla mnie  nie  ma  zasady  testowałem  profilaktycznie oprysk  przed  początkiem  kwitnienia i potem i tak  była  antraknoza  i trzeba  było zabieg powtórzyć a czasem  trafi  się  rok  że  nie  trzeba  w ogóle  pryskać  i antraknozy nie ma ale  fakt  każdy robi  jak  uważa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
buczek    8

panowie opryskałem łubin wąskolistny w czasie kwitnienia Gwarantem i dodałem odżywkę i zauważyłem że tylko część strąków się wytworzyła a kwiaty które były w fazie kwitnienia w czasie oprysku poprostu uschły i tak się zastanawiam czy to przez odyżwkę którą dodałem czy popsrou susza zrobiła swoje?? dodam że u kolegi który nie pryskał niczym jest podobna sytuacja co wy na to??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ogar118    62

Rośliny bobowate wykorzystują tylko w 20 % swój potencjał plonotwórczy. Nic z tym nie da się zrobić, na razie taka genetyka tych roślin.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

u mnie  też  w tym  roku udało się  bez  oprysku na  antraknozę z tym  ze  plantację  są  zawsze  lustrowane co 3-4 dni czy  nie  ma  choroby  i zrezygnowałem  z  profilaktyki bo jak  dla mnie  nie  ma  zasady  testowałem  profilaktycznie oprysk  przed  początkiem  kwitnienia i potem i tak  była  antraknoza  i trzeba  było zabieg powtórzyć a czasem  trafi  się  rok  że  nie  trzeba  w ogóle  pryskać  i antraknozy nie ma ale  fakt  każdy robi  jak  uważa...

Nic innego tylko susza. Co by nie mówić ale przez obecną suszę strączki mocno zredukowały plon... U mnie łubin ledwie co kombajn uchwyci, a jak zbiorę z 1t to będę zadowolony.


Zapraszam na swój profil
Pozdro :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PeterG14    114

Za to ja w tym roku zasiałem kawałeczek z 5a pod przyszłoroczny ogród i jest bez nawozu i bez oprysku to obecnie łubin niziutki i pokręcony jak gacie po praniu. Aż się cieszę że normalnie na polu nie siałem choć może jakbym go opryskał to by był zdrowy ale nie raz nawet z opryskiem antraknoza zeżre.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tlewandowski    39

Jak widzę co niektórzy koledzy na forum myśleli że uprawa strączkowych to bułka z masłem,

ale takie uprawy ani nie są proste w prowadzeniu ani tanie żeby osiągnąć jakiś przyzwoity plon trzeba sporo włożyć

i niestety to się ekonomicznie kupy nie trzyma w ogóle nawet z dopłatą ST której tak naprawdę nie wiadomo ile będzie

w mojej okolicy większość nadaje się do likwidacji najpierw przymrozki później susza wygląda to tragicznie i nie ma mowy o plonie 1t/ha może 300kg/ha.

Sprawa kolejna to arimr już jeździ i kontroluje dywersyfikacje i głównie stan plantacji strączkowych jeśli ktoś ma zgłoszoną do zazielenienia taką uprawę w fatalnym stanie to może mieć poważne kłopoty

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
martinezo    16

u mnie łubin żółty już prawie przekwitł, pozostały tylko pojedyńcze kwiaty, zawiązał ładne strąki, nie pryskałem fungicydem i ma nadzieję, że dociągnie do zbioru bez oprysku. Przed wschodowo zastosowałem afalon + command i wszystko byłoby ładnie ale komosa została, teraz wyrosłą już ponad łubin. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gwozd    101

Jak widzę co niektórzy koledzy na forum myśleli że uprawa strączkowych to bułka z masłem,

ale takie uprawy ani nie są proste w prowadzeniu ani tanie żeby osiągnąć jakiś przyzwoity plon trzeba sporo włożyć

i niestety to się ekonomicznie kupy nie trzyma w ogóle nawet z dopłatą ST której tak naprawdę nie wiadomo ile będzie

w mojej okolicy większość nadaje się do likwidacji najpierw przymrozki później susza wygląda to tragicznie i nie ma mowy o plonie 1t/ha może 300kg/ha.

Sprawa kolejna to arimr już jeździ i kontroluje dywersyfikacje i głównie stan plantacji strączkowych jeśli ktoś ma zgłoszoną do zazielenienia taką uprawę w fatalnym stanie to może mieć poważne kłopoty

No co Ty? Przecież to łubin. Wystarczy zasiać bez nawozu, opryskać od ziela i w zniwa bedzie 3t

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej1988    102

kazda roslina potrzebuje pielegnacji tylko że jedna mniej a druga więcej. Rośliny i pola nie oszukasz. Mozna zaoszczedzic na niektorych rzeczach ale nie na wszystkich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez mateuszpanienski
      czesć mam pytanie i duzy problem. mam 12 hektarów ziemi klasy 6 i chce cos tam posiać dla owiec. co by tam wyrosło? prosze o pomoc .
    • Przez romanik99
      witam
       
      Powiem wprost mam 6ha ziemi po ojcu, zadnych zwierzat, c360, pług brony, siewnik, rozsiewacz, opryskiwacz, przyczepe. Mialem w tym roku pszenice i tak paliwo nawozy, opryski, nawozy, kombajn transport do skupu, czesci do ciagnika bo porzeciez nie jest swiezy z salonu, gówniany plon i powiem tyle ze trzeba było sie odenerwować jak cholera oprosic zeby ci kupili itp i niewiele zostało z dopłat, o kasie za pszenice nie wspomne.
      Mam dobrze platna prace, i pole nie jest mi do niczego potrzebne ale nie che zeby stało odłogiem i tu rodzi pytanie rodem z serialu Świat według Kiepskich, Co zrobić zeby zarobic a sie nie narobić.
      Jako ze za same chwasty, tyle ze koszone, albo orane jest tylko JPO (jezeli zle mowie poprawcie mnie) Szwagier ojca podsunął mi propozycje ze najlepiej zrobie jak posieje sobie koniczyne i wtedy bedzie JPO, UPO i jeszcze jakas dopłata do strączkowych.
      I teraz zebysmy sie dobrze zrozumieli, ja oczywiście nie potrzebuje tego zbierac,tylko posiac i w razie czego powiedziec ze nie wiem przemarzło, przemokło, wyschło i przyorać. Uprawa tez ma byc tania czyli nie orka tylko podorywka, nie siewnik, tylko rozsiewacz do nawozów i ilość posianych kg na hektar minmalna, tak zeby to oficjalnie była koniczyna a nieoficjalnie ugór i za rok od nowa.
      Podpowiedzcie mi prosze jaka to ma byc roslina, zeby posiana wiosną, bardzo wolno rosła, zeby była tania w zakupie itp itd
       
      najlepiej zeby nic nie trzeba było z tym robic przez całe lato i zeby sie dało zpokładac na jesień i na wiosne od nowa
       
       
       
      Z góry dzieki za odpowiedzi,
       
      pozdrawiam
    • Przez Taurus83
      mam mały dylemat. otóż zamierzam zlikwidować  tudzież doprowadzić do ładu ok 15 hektarów łąk i nieużytków. częściowo są to łąki koszone raz w roku, częściowo nieużytki na których nie działo się nic przez ostatnie 3-5 lat. z doświadczenia wiem że próba siewu czegokolwiek w tym roku i uzyskanie plonu wiąże się z cudem. chce w tym roku doprowadzić tą ziemie do porządku i ruszyć z owsem lub gryką na przyszły rok. a więc tak ziemia jest od IIIb do VI, cześciowo glina, cześciowo lżejsze ale nie piachy, brunatne.  na niektórych kawałkach mnogo kamieni. 
       
      plan jest taki:
       
      za 2/3 tygodnie glifosat, wcześniej wybronować suchą masę i usunąć drzewka
       
      nastepnie taleztrówka raz lub dwa i siew łubinu
       
      kiedy łubin osiągnie odpowiedniną masę przykryć go talerzówką i posiać wapno i zaorać
       
      nastepnie posiać gorczycę i czekać do wiosny
       
       
      co wy na to? jakie macie uwagi do takiego planu? chciałbym aby dodatkowa dopłata do łubinu zrekompensowała mi te wydatki poniesione na doprowadzenie do ładu tej ziemi
       
      a może najpierw zasiać gorczycę a potem łubin? 
       
      jak zasieje łubin w połowie maja to kiedy zacznie kwitnąć?
    • Przez piotr_79
      Proszę o info czy jest sens siać łubin żółty na 6 klasie tzn. czy coś z tego mi zostanie po odliczeniu kosztów? W teorii czytałem że żółty da rade ale jak jest w praktyce, ma ktoś doświadczenia?
       
    • Przez kubek123
      Cześć,jestem tu nowy i mam nietypowe pytanie co zasiać w 2016r. żeby jak najwięcej zarobić.Mam hodowlę krów mlecznych ziemia do wyboru to klasa 4,5,6 około 60 ha weźmy pod uwagę też że jest coraz większa susza mieszkamy na woj.mazowieckim
×