Skocz do zawartości
Dominator88

łubin - uprawa, choroby, kiedy siać

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
farmermf    78

ajaki koszt gwarantem ? Ja dość puzno siałem ale pryskając na jednoliścienne można by było coś dodać na choroby

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gwozd    101

Za Gwarant na 1ha czyli za 2l 92zł. Tylko na etykiecie jest napisane że jeżeli warunki sprzyjające wystąpieniu choroby będą sie utrzymywać to zabieg należy powtarzać co 7-10 dni. W zeszłym roku wystąpiło lekkie porażenie strąków(niczym nie pryskałem) ale to pewnie przez duże zachwaszczenie i połączenie roślin przytulią.

Ze znanych mi środków to można jeszcze Brawo 500 sc 2l/ha(koszt podobny jak gwarantem) i Amistar 250 sc 1l/ha( chyba około 200zł, drogo ale podobno zwalcza jeszcze jakąś inną chorobe).

Przydałby sie jakiś tańszy zamiennik Gwarantu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
farmermf    78

Umnie łubin i groch mają po jakieś 20cm wysokości, będe pryskał od jednoliściennych jak tylko mi pogoda pozwoli i co lać już gwaranta? Czy czekać na kwitnienie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

gwozd    101

Nie potrafię ci powiedzieć czy lać gwaranta. U mnie wystąpiły pierwsze objawy i musiałem interweniować. Pojawiły się rośliny "poskręcane", a po przyjrzeniu się bliżej wyglądało to tak jakby łodyga była lekko uszkodzona i roślina wygięła się w miejscu uszkodzenia dalej usiłowała wrócić do pionu albo wykrzywiała się dalej w różnych kierunkach. Nie zauważyłem więdnięcia. Jedyne co mogę powiedzieć to żebyś lustrował plantacje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kobra89    66

Chłopaki piździawa 5 ha łubinu za tydzien zjadła ZARAZA, pryskajcie od grzyba i to szybko zaraz zrobie fotke i wrzuce szok. Cały kawałek <beczy>

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bialy2005    193

u mnie nawet nie zszedł ( jeden na 1m2) Nie wiem czy wina nasion czy mogłó na to wpłynac to ze zasiałem w bardzo mokra ziemei zaraz po deszczach ??? i póznij jescze padało. takie błotko opryskałem, linurexem i czekałem a tu d*pa :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gwozd    101

U mnie też kwitnie. Przez te uszkodzenia herbicydowe część roślin jest w zaawansowanym stadium kwitnięcia a część dopiero zaczyna, bez desykacji sie nie obędzie.

biały2005 wydaje mi się że to była wina nasion. Może nabyłeś nasiona które wcześniej były desykowane glifosatem i to było w nieodpowiedniej fazie dojrzałości albo nasiona zostały zebrane lekko wilgotne, nie zostały dosuszone i "zagrzały się". Łubin jest na to wrażliwy.

 

Nie uśmiecha mi sie wywalić jeszcze stówy na ha na oprysk od grzyba więc ponawiam pytanie. Czym jeszcze oprócz gwarantu, brawo czy amistaru można pryskać od antraknozy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kyristo    0

Ja opryszczyłem pół 0,5 ha bo już go nieżle pokręciło a niektóre roślinki już prawie kaput, ale nasiona z drugiej ręki i nie zaprawiane do siewu, natomiast Kalif z centrali zaprawiany się trzyma tylko nie wiadomo jak długo. Normalnie można zbankrutowac z tymi opryskami :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bialy2005    193

brałem od znajomego koszony był wilgotny ale był suszony. jego brat siał ten sam łu8bin i jemu łądnie poschodził ale sam mówił ze z innej przyczepy. musze podpytac innych którzy kupili od niego czy jest oki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kobra89    66

No ja najprawdopodobniej jutro zaczepiam plug i sru po łubinie bedzie, masakra wszystkie kwiaty jak kwitł z poczatku zaczeply sie chylic ku ziemi a teraz wogole odpadły bla***. Wpieprzylem kasy w opryski a tu za pare dni wszystko wpieprzyło, to był jego ostatni rok u mnie na polu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gwozd    101

kobra89 czym pryskałeś i w jakiej fazie nasilenia choroby?

Mój baron jest z własnego rozmnożenia ale zaprawiałem OXAFUN T

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kyristo    0

Przed chwilą zlustrowałem jeden kawałek Kalifa i zaczyna go już trochę brac, rośliny zaczynają się lekko skręcac. Zaraz siadam w samochód, jade po gwaranta i pod wieczór pryszcze, może go jeszcze uratuje:(.

Pytanko, mogę dodac zwykłego insolu lub plonvitu, czy raczej nic mu to nie pomoże (a może zaszkodzi) i się w to niebawic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wolowik    22

Na moim hektarze znalazłem dwie małe łatki poskręcanego ale reszta jest spoko. Niestety też idzie do przeorania a to przez przytulię. pryskałem po siewie linurexem i nie ma innych chwastów oprócz przytulii. Szkoda bo jest naprawdę niezły. Odmiana Mister. :) Pod koniec kwitnienia spotka się z talerzówką. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Huberto89    34

u mnie nawet nie zszedł ( jeden na 1m2) Nie wiem czy wina nasion czy mogłó na to wpłynac to ze zasiałem w bardzo mokra ziemei zaraz po deszczach ??? i póznij jescze padało. takie błotko opryskałem, linurexem i czekałem a tu d*pa :)

A jak opryskałeś to padał jakiś większy deszcz w niedługim czasie od wykonania zabiegu jeśli tak to właśnie oprysk był przyczyną że łubin nie wszedł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bialy2005    193

no padało i to wtedy dos długo :) Ale to co mu sie stało ?? linurex nie pozwolił skiełkowac czy załatwiał kiełki ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Huberto89    34

Ja słyszałem że jak po oprysku pójdzie duży deszcz to łubin nie wzejdzie.

I wydaje mi się że oprysk wnika w glebę i nie daje skiełkować nasionom.

mniej więcej działa to na takiej zasadze jak by ziarno leżało nie zagrzebane i je opryskał to straci zdolność kiełkowania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gwozd    101

Znalazłem coś takiego:

http://www.ib-pan.krakow.pl/pubs-pdf/Acta%20Agrobotanica/2005/kurowski2.pdf

używają w tym doświadczeniu do drugiego oprysku 0.7l/ha SARFUN 500 SC. Z tego co się orientuje to 1l Sarfunu kosztuje około 70zł więc wychodziłoby znacznie taniej i i działa wgłębnie a gwarant kontaktowo.

Co myślicie o tym fungicydzie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
janusz11    0

Witam jeśli mogę dołączyć to ja uprawiam 1 rok łubin żółty słodki na chwasty zastosowałem afalon + command i jest ok co do antraknozy pierwszy oprysk dałem brawo 2 l/ha w fazie 3 liścia a drugi oprysk gwarantem we wtorek (8.06) w poniedziałek pojawiły się pierwsze skręcenia i chyba zadziałało bo kwiat się prostuje. A co do sarfunu to gdzie go można kupić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gwozd    101

Sarfun można kupić w miejscach gdzie inne ŚOR ale dowiedziałem że jest to środek bardzo toksyczny a mi w zeszłym roku skończył sie termin tego pozwolenia. już miałem kupić na sąsiada ale jednak nie kombinowałem(wystarczy doświadczeń już w tym roku) i kupiłem gwarant. Koszt to 50zł/l

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
farmermf    78

Ja zastosowałem Amistar i mam nadzieje że wystarczy.Troche tak bardziej zapobiegawczo bo na moje oko niebyło tak zle jeszcze ale moze dlatego ze puzno siany był.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wolowik    22

Czy ktoś z was zaoruje łubin na zielono (czyli na zielony nawóz) ? Jeśli tak to w jakiej fazie jest najlepiej? Mój zaczyna przekwitać i muszę go zlikwidować ze względu na przytulię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kobra89    66

No ja już swoją plantacje zaorałem stadium to kwitnienie-zawiazywanie straka, myślę że to najlepszy moment, bo akurat brodawki sie na korzeniu dobrze rozwinely, a po drugie że jest jeszcze zielony i szybciej sie rozłoży.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
turtojs    43

Witam ! mam pytanie do tych co maja łubin żółty. czy bedziecie go pryskac po przekwitnieciu na antraknoze ? ja raz opryskałem przed kwitnieciem ( 10.06. ) i teraz nie wiem czy to wystarczy czy moze go jeszcze zniszczyc ta choroba ? teraz juz prawie przekwitnął i dolne łuszczyny juz sa zawiazane w wiekszosci roslin. jak sadzicie trzeba bedzie jeszcze jechac czy nie ?

z góry dzieki za odp. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez mateuszpanienski
      czesć mam pytanie i duzy problem. mam 12 hektarów ziemi klasy 6 i chce cos tam posiać dla owiec. co by tam wyrosło? prosze o pomoc .
    • Przez romanik99
      witam
       
      Powiem wprost mam 6ha ziemi po ojcu, zadnych zwierzat, c360, pług brony, siewnik, rozsiewacz, opryskiwacz, przyczepe. Mialem w tym roku pszenice i tak paliwo nawozy, opryski, nawozy, kombajn transport do skupu, czesci do ciagnika bo porzeciez nie jest swiezy z salonu, gówniany plon i powiem tyle ze trzeba było sie odenerwować jak cholera oprosic zeby ci kupili itp i niewiele zostało z dopłat, o kasie za pszenice nie wspomne.
      Mam dobrze platna prace, i pole nie jest mi do niczego potrzebne ale nie che zeby stało odłogiem i tu rodzi pytanie rodem z serialu Świat według Kiepskich, Co zrobić zeby zarobic a sie nie narobić.
      Jako ze za same chwasty, tyle ze koszone, albo orane jest tylko JPO (jezeli zle mowie poprawcie mnie) Szwagier ojca podsunął mi propozycje ze najlepiej zrobie jak posieje sobie koniczyne i wtedy bedzie JPO, UPO i jeszcze jakas dopłata do strączkowych.
      I teraz zebysmy sie dobrze zrozumieli, ja oczywiście nie potrzebuje tego zbierac,tylko posiac i w razie czego powiedziec ze nie wiem przemarzło, przemokło, wyschło i przyorać. Uprawa tez ma byc tania czyli nie orka tylko podorywka, nie siewnik, tylko rozsiewacz do nawozów i ilość posianych kg na hektar minmalna, tak zeby to oficjalnie była koniczyna a nieoficjalnie ugór i za rok od nowa.
      Podpowiedzcie mi prosze jaka to ma byc roslina, zeby posiana wiosną, bardzo wolno rosła, zeby była tania w zakupie itp itd
       
      najlepiej zeby nic nie trzeba było z tym robic przez całe lato i zeby sie dało zpokładac na jesień i na wiosne od nowa
       
       
       
      Z góry dzieki za odpowiedzi,
       
      pozdrawiam
    • Przez Taurus83
      mam mały dylemat. otóż zamierzam zlikwidować  tudzież doprowadzić do ładu ok 15 hektarów łąk i nieużytków. częściowo są to łąki koszone raz w roku, częściowo nieużytki na których nie działo się nic przez ostatnie 3-5 lat. z doświadczenia wiem że próba siewu czegokolwiek w tym roku i uzyskanie plonu wiąże się z cudem. chce w tym roku doprowadzić tą ziemie do porządku i ruszyć z owsem lub gryką na przyszły rok. a więc tak ziemia jest od IIIb do VI, cześciowo glina, cześciowo lżejsze ale nie piachy, brunatne.  na niektórych kawałkach mnogo kamieni. 
       
      plan jest taki:
       
      za 2/3 tygodnie glifosat, wcześniej wybronować suchą masę i usunąć drzewka
       
      nastepnie taleztrówka raz lub dwa i siew łubinu
       
      kiedy łubin osiągnie odpowiedniną masę przykryć go talerzówką i posiać wapno i zaorać
       
      nastepnie posiać gorczycę i czekać do wiosny
       
       
      co wy na to? jakie macie uwagi do takiego planu? chciałbym aby dodatkowa dopłata do łubinu zrekompensowała mi te wydatki poniesione na doprowadzenie do ładu tej ziemi
       
      a może najpierw zasiać gorczycę a potem łubin? 
       
      jak zasieje łubin w połowie maja to kiedy zacznie kwitnąć?
    • Przez piotr_79
      Proszę o info czy jest sens siać łubin żółty na 6 klasie tzn. czy coś z tego mi zostanie po odliczeniu kosztów? W teorii czytałem że żółty da rade ale jak jest w praktyce, ma ktoś doświadczenia?
       
    • Przez kubek123
      Cześć,jestem tu nowy i mam nietypowe pytanie co zasiać w 2016r. żeby jak najwięcej zarobić.Mam hodowlę krów mlecznych ziemia do wyboru to klasa 4,5,6 około 60 ha weźmy pod uwagę też że jest coraz większa susza mieszkamy na woj.mazowieckim
×