Skocz do zawartości
pmichal56

ziemniaczana solidarność

Polecane posty

Camry    8

Kolego pmichal56 piszesz na początku tego tematu o giełdzie,załóżmy że to giełdy od górnie narzucały by ceny - widełki min.-max.za dany towar w danym dniu to i tak nic z tego ,podejrzewam że giełdy zaczęły by świecić pustkami zaczął by się pokątny handel poza giełdom ,choćby nie wiem jak ten temat ugryźć zawsze ten który produkuje będzie w plecy,jak ktoś wcześniej napisał to wolny rynek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adamo    0

głupot nie gadaj ze tylko wyciąganie pieniędzy, bo każdy market z ktorym chcesz współpracowac bedzie chciał towar przez cały rok, a sam tego nie jestes w stanie zapewnić. tylko grupa jest rozwiązaniem albo spółdzielnia, ale jezeli ludzie którzy ją zakładają faktycznie chcą towar sprzedawac przez swoją firme a nie tylko po to by kupic maszyny i duży zwrot dostać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szarywilk    62

a widzisz - przejedź się za granice - jakieś 150 km od ciebie i zobaczysz kopce :) i to spore - po tysiąc ton, obłożone słomą, co do umów - to niestety nasi odbiorcy wielko hurtowi ( jest w polsce kilku) jakoś nie dają się namówić na umowy wieloletnie - a często nie podpiszą rocznej bo boją się umoczyć - tak jak w ubiegłym roku pewna firma podpisała umowę z wieloma rolnikami po 30 parę groszy i przepisała umowę dalej na sieć - i skończyło się prawie plajtą :) bo jak z rzepakiem - rolnik ma w d*pie umowy jak może drożej sprzedać. A z nich wyegzekwowali realizacje ...a co do cen - to ostatni raport http://potato.org.uk/sites/default/files/%5Bcurrent-page%3Aarg%3A%3F%5D/111116%20Euro%20Potato%20NOV.pdf - i najciekawsze jest to że REKA informuje o eksporcie do polski cytat"In Germany,

according to REKA, free-buy processing prices were £28-£32/t last week. Supplies in store that require movement are putting pressure on prices. Fresh exports are starting to increase to Romania and Bulgaria, with some movement to Poland and Russia. This season’s production has been estimated at 11.9m tonnes an increase of 17.6 per cent compared to 2010

dodatkowo ukraina ma rekordowe zbiory największe od rozpadu związku radzieckiego - a belgia sprzedaje srednio po 17 funtów :) ale oczywiście można się zmówić i rozrzucić ziemniaki po polu zamiast oddać pośrednikom za grosze - niemcy i belgowie się ucieszą - a efekt żaden.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

pmichal56    14

z tą giełdą to tylko przykład ale są inne mechanizmy regulacji zasiewów i nasadzeń jak arimr dopłaty oparte by były o płodozmian a ich wielkość uzależniona od produkcji nie od obszaru uprawy w ten sposób można wyeliminować pseudo rolników którzy mają ziemię tylko na papierze, jako rolnicy tworząc grupę producencką ale naprawdę dużą można coś ugrać w zakresie cen jak i zbytu, jako duża grupa możny by było się reklamować, dostarczać w dowolne miejsce kraju po niskich kosztach. a kontraktacje przeprowadzać jako grupa nie jednostka która może zaproponować tyle co nic. duża partia towaru dla przetwórni też się liczy a jeszcze bardziej dla nas cena, obecnie jest tak że każdy indywidualnie negocjuje cenę, ale jako grupa można by było zapewnić cała produkcję dla zakładu ale nie po 24gr jak to teraz jest a 30gr (mówię o sytuacji jaka jest teraz),a taki następny rok żeby był liczony podstawa np 30gr+inflacja+wzrost kosztów transportu,podatku czyli kosztów bezpośrednich+jakaś premia za wywiązanie się z umowy, dało by to tak około 40-70gr za kg w zależności od roku. myślę że takie coś by było satysfakcjonujące jak nie to mnie poprawcie bo człowiek nie jest idealny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adamo    0

byłem na zachodzie i widziałem tam wielkie kooperatywy zrzeszające setki lub tysiące rolników, ale oni sami mają swoje , sklepy , młyny, mleczarnie, masarnie, całe przetwórstwo to i wtedy dużo wieksza częśc z zysku idzie do rolnika i sie omija pośredników.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Każdy z nas obserwuje to co się dzieje z cenami warzyw np:(ziemniaków, kapusty ;[ ) chce abyście wpisywali jak by można zacząć współpracować jako rolnicy i jako rolnicy od siebie na wzajem wymagać utrzymywania cen naszych produktów. pomysły na egzekwowanie tego od nas. Ja np mam taki aby rolnik wjeżdżając na giełdę trzymał cenę, jak nie to jako większość sprzedających na giełdzie, co chcą tą cenę utrzymać po prostu mu powiedzieć że jak nie będzie trzymał danej ceny to won z giełdy. dodatkowo żeby przy wjeździe na giełdę płacił kaucję zwrotną z biletem że jak by go rolnicy wywalili to kaucja by przepadła np 50zł.( wiadomo co dwie głowy to nie jedna) piszcie jak macie lepsze pomysły :). Jeżeli chodzi o kontraktacje i inne rodzaje sprzedaży też możecie pisać przedstawiać swoje propozycje. Myślę że najwyższy czas coś zmienić.

Cementownie przez pewien czas też tak robiły...

Posłuchajcie rady Staszka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szarywilk    62

Hehehe jaki mądry polak po szkodzie - a w ubiegłym roku jak lorentz szukał producentów ziemniaka chipsowego to w polsce nie znalazł - nawet ogłoszenia w gazetach były i musiał szukać w niemczech - bo polakam się nie opłacało za 40 groszy robić pyry- w tym roku są kolejki - ale wolnych umów nie ma :), panowie czemu się nie zgłosiliście ??? nie chcieliście stałej ceny - inne firmy przemysłowo przerabiające ziemniaki miały podobne problemy. Nie można mieć jabłka i zjeść jabłka na raz :) albo dobry rok na 5 lat dokładania - albo stabilny ale mały zysk.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przemol87    43

masz racje kolego popieram tak właśnie jest i ci co mówią że to jest zmowa cenowa nie wiedzą co piszą. bo piszą co jest im na rękę.

"Zgodnie z przepisami zakazane są porozumienia, których celem lub skutkiem jest wyeliminowanie, naruszenie lub ograniczenie konkurencji, np. poprzez wspólne ustalanie cen towarów i usług czy podział rynku"

 

PRZYKŁAD

"Z ustaleń UOKiK wynika, że zmowa trwała od stycznia 2004 roku do czerwca 2008 roku i brało w niej udział sześć podmiotów. Polegała ona na ustaleniu minimalnych cen odsprzedaży produktów wytworzonych przez Ogrody Polskie, m.in. nawozów, nasion czy mieszanek traw. Doszło również do podziału rynku – ustalono, w których regionach poszczególni przedsiębiorcy będą sprzedawać towary na zasadach wyłączności.

 

Za naruszenie konkurencji Prezes UOKiK nałożyła na uczestników porozumienia łączną sankcję w wysokości 77 081,53 zł. Ukarane spółki to: Ogrody Polskie, Green-Land Service, Pest-Ario, Przedsiębiorstwo Handlowe „Biedronka” z Gdańska, Krokus 2, Res-Gal i Biabor"

 

 

takich przydapkow sa dziesiatki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
młody17    12

nie przesadzajcie tak z tą zmową, przecież nie podrożeją przez to ziemniaki w całym kraju :lol: Kolega zakładając temat, też chyba nie liczył, że nazajutrz będzie miał telefony z ofertami, po 70gr. za kilogram. Jak dla mnie temat do dyskusji fajny, żeby poinformować co niektórych, że są grupy producenckie, przy mniejszych ilościach warto dogadywać się z lokalnymi sklepami (zależy od właściciela rzecz jasna, ale są goście którzy cenią sobie komfort stałego pewnego dostawcy płacąc lepiej), itp. Ja osobiście polecam, jeśli mieszkacie w pobliżu jakichś małych miast fundnąć sobie jakąś reklame, u mnie się sprawdza. Ponadto można się reklamować np. na składnicach z węglem (też sprawdziłem). Miałem w tym roku 2 ha i nigdzie się nie ruszam, tylko sprzedaje w domu. Zdaje sobie sprawę, że co niektórzy z Was macie setki ton i taki handel nie wchodzi w gre, ale przy mniejszych ilościach warto pomyśleć, nawet gdy trzeba puścić jakąś partie towaru taniej, to później się to w miare równoważy i jest ok. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

Taaa... Już widzę jak polscy rolnicy się organizują i robią spółki czy spółdzielnie. Tak może być ale może za 50 lat. Także nie mogę sobie wyobrazić jak Heniek z Jankiem i resztą sąsiadów budują sobie chłodnie aby przez cały rok sprzedawać ziemniaki na lokalny rynek lub bezpośrednio do sklepów. Na opijaniu planów się pewnie skończy. Tak samo będzie problem z umowami kontraktacyjnymi. Jak są niskie ceny to każdy ich chce, ale jak pójdą do góry to każdy o nich zapomina i zapomina się wywiązać już z zawartych(chociażby kontraktacje rzepaku sprzed 2 lat). Więc niestety za 50 lat może coś się dopiero ruszy.

 

Niedawno chcieli sprywatyzować jeden z większych młynów w Polsce. Cena to chyba 75 mln złotych. Skarb państwa dał pierwszeństwo rolnikom i chyba jakiś tam czas na zorganizowanie pieniędzy. I co się okazało? Zabrakło chętnych. Sorry, chętni raczej byli ale dla większości suma 70 tys. składki była za duża. Myśleli, że im państwo odda za darmo albo pół darmo bo oni są biednymi rolnikami.

Edytowano przez StasiekS

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Racja Stasiu, a po drugie to Heńka szlag by trafił jak by miał dostawać takie same pieniądze jak Janek i sąsiedzi {lub odwrotnie jak kto woli} a nie grosz albo dwa więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gucik131    7

popieram przedmówców mimo iż sam jestem Polakiem to twierdze że polski naród jest mściwy nie daj boże, żeby sąsiad miał więcej (mimo,że więcej pracuje) i patrzy jak by tu kogoś na czymś oszukać i kabzy nabić. Zresztą co tu dużo mówić jak przykład idzie z samej góry tylko same afery, ale nie w złotówkach tylko w miliardach złotych, tego co przez przypadek coś źle zrobi to od razu oskarżą i ukażą a taki co miliardy ukradł to jest biznesmenem i może wszystko. Taki kraj z tym nic się nie da zrobić, a uczciwy co się pracą rąk chce dorobić to zwykły naiwniak i za kilka lat na chleb może nie mieć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
WeSolyRomeK    17

Zaczęło się od ziemniaków a skończy na polityce, zupełnie jak na onet.pl:). A co do tematu dyskusji, to cene ustala rynek i nic na to nie poradzimy, takie gdybanie o ustalaniu cen to utopia nie do wykonania... Tak jak ktoś napisał nawet gdyby polscy rolnicy przestali sprzedawac to mamy w kraju tylu "byznesmenów" którzy tylko czekają żeby ściągnąc towar z zagranicy, nawet niedaleko mnie jest taka firma która cały rok ciągnie warzywa z zagranicy a od miejscowych producentów kupuje w znikomych ilościach. No ale, przecież tych wszystkich john deerów holandów i innych fergusonów za darmo z brukseli nie dali, trzeba się o swoje upomnąc a to dopiero początek...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przemol87    43

Z tego co słyszałem to rolnicy mieli podpisane umowy z tą "pewną firmą" z gwarantowaną cena minimalną. Jak ta firma to obeszla?

Edytowano przez przemol87

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
saszeta    73

according to REKA, free-buy processing prices were £28-£32/t last week. Supplies in store that require movement are putting pressure on prices. Fresh exports are starting to increase to Romania and Bulgaria, with some movement to Poland and Russia. This season’s production has been estimated at 11.9m tonnes an increase of 17.6 per cent compared to 2010

no to nie euro. A z Belgii koszt transportu to min 5 tyś

A z umowami to masz rację. Ryzyko rolnika i skupów jest po środku ale zysk raczej pewny. Z drugiej strony myślisz że jakbyś dał lorenzowi w ub roku po 40gr jak szukali to teraz by od ciebie wzięli bez umowy? To też cwaniaki. Z wiosny na forum była firma co chciała kontraktować. Wysłałem zgłoszenie bo chciałem 20 ha zrobić ( a mógłbym i 100 bo miałbym gdzie) to się nawet nie odezwali.

 

co do grup było o tym nie dawno głośno że jak pieniądze się skończą to i grupy. A tylko nieliczni co chcą dogadają się i bez pieniędzy.

 

A ceny dumpingowe też są karane jak i zmowy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szarywilk    62

tak ale z belgi do niemiec juz nie - a to obniża ceny w niemczech i niemcy pchaja nawet do nas - zresztą skoro eksportują do polski to napewno nie po 30 gr:) bo więcej jak 20 nie ma szans aktualnie z dostawą (całotirowy luz) . A co do lorentza - to dałem im zgodnie z umową po 36 groszy w ubiegłym roku i wtym biorą po 56gr też z umową. Kwestia wyliczenia opłacalności - dla mnie za chipsa powyżej 40 groszy się opłaca starać i trzymać jakość - niestety jedna pakowalnia zrobiła mnie w balona z umową i musiałem 1000 ton jadalnego pachać w tym roku po 20 gr, przy sadzeniaku powyżej 2 tys. Ale pojechał - reszta czeka na mrozy..... ogólnie do jadalnego dokładam po 7-8 groszy ale chipsowy to oddaje i wychodzi lekki plus.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kissmy...    57

obecny sezon pokazuje producentom ziemniaków, że warto racjonalizować i dywersyfikować produkcję, o ile plantatorzy o stabilnej powierzchni uprawy zniwelują tegoroczne straty zeszłoroczną nadwyżką to w przypadku rolników, którzy wykorzystali jeszcze zewnętrzne finansowanie, aby zmaksymalizować powierzchnie uprawy ziemniaka mogą stanąć przed zagrożeniem upadłości;

 

ponadto należy podkreślić, iż intensywna uprawa i produkcja bulw 60+, dająca plon rzędu 50 ton - nawet przy cenie oscylującej wokół 150zł/t może wygenerować dodatni wynik, problem znowu mają Ci, którzy produkują w miarę tradycyjnymi metodami, bądź wolą wyprodukować poszukiwany towar o mniejszym kalibrażu - plon rzędu 25-35t/ha gwarantuje rentowność przy odpowiednio wyższym poziomie cen;

 

pytanie brzmi dlaczego jakość nie znajduje odzwierciedlenia w cenie? z jakiego powodu cena jest jedynym kryterium wyboru dla nabywcy? tutaj pojawia się olbrzymie pole do popisu dla grup producentów, aby uświadamiać nie tylko konsumentów ale również pośredników;

 

ostatni mój wątek dotyczy wartości paszowej ziemniaków, w mojej okolicy wielu hodowców zaopatrzyło się w solidne zapasy ziemniaków prosto z pola (80-100zł/t), ziemniak ma wartość paszową około 25% jednostki owsianej, stąd jego wartość pomijając aspekty dietetyczne oraz koszty zadawania może oscylować w granicach 100-150zł/t, skąd zatem podaż skonfekcjonowanego towaru w tych cenach? a mięso przetłuszczone i produkowane naturalnymi metodami jest teraz bardzo poszukiwane (tzn cały czas było, ale nie znajdowało to odzwierciedlenia w cenie), wiecie gdzie produkuje się słynną hiszpańską szynkę? zgadnijcie;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zmija2a    1

"pomysły jak utrzymać cenę naszych produktów" - ja stoję przy swoim - nauczyć się palić w piecu.

A dodatkowo, nie napalać się na "dochodowe" produkty - bo "dochodowe", nie zawsze znaczy "z korzyścią zdrowotną dla "producenta" (i to podkreślam najbardziej - tj. producenta)/konsumenta". Powtórzę jeszcze raz, bo już gdzieś to pisałem - zasadziłem o ok. 20% +-5% - mniej ziemniaków jak w sezonie 2010 (ale to raczej wynikało z prawidłowego płodozmianu). Na przyszły rok mam w planach zasadzić tyle co w 2010 (tj. więcej niż w tym roku) - bo akurat mam taki płodozmian od x lat.

 

No a odnośnie cen - to u mnie teraz ziemniórki krowy jedzą.

 

@kissmy - co to za jad kiełbasiano/(muszo ;))hiszpańsko/ziemniaczany?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kissmy...    57

to takie uproszczenie, np. Mróz skupuje tuczniki produkowane w miarę tradycyjnym sposobem, mięso jest przetłuszczone i poszukiwane przez zagranicznych odbiorców, polscy konsumenci przyzwyczaili się już do przetworów wątpliwej jakości, pewnie ich smakowitość determinują nakłady na reklamę,

 

natomiast w sprawie ziemniaków, po rzuceniu okiem na raport IERiGŹ dotyczący ziemniaków, http://www.ierigz.waw.pl/documents/ziemniak38_11okl.pdf

pozwolę sobie na wysunięcie odważnej tezy, iż to spadek pogłowia świń implikuje większą podaż ziemniaków konsumpcyjnych, pozostaje jeszcze kwestia niedoszacowania zbiorów rzecz jasna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zbyszko    682

Ja mam pomysł żeby ceny nie spadały.Ci co będą zaniżać ceny tłumacząc ,że jest wolny rynek trza by było zadać pytanie czy nie trza by ich sterylizować żeby już więcej się nie rozmnażali.Po kilkunastu latach już by było lepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gucik131    7

na ziemniaki i inne płody rolne jest tylko jeden sposób: ludzie sadzie, siejcie i hodujcie co roku tyle samo a nie jak w jednym roku jest drogie to na drugi rok po 3 razy tyle. zawsze tak będzie, że jak będzie nadprodukcja to cny nie będzie i do puki polski rolnik nie zrozumie tego to nic z tym się nie będzie dało zrobić,mieli byście mniej roboty a tą samą kasę wzięli. po prostu zazdrość, że jeden zarobił i tyle kasy zebrał a ja nie. no i to tyle. pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelec    85

odstawcie to co bierzecie i napiszcie coś w końcu mądrego. Tyczy się to zarówno do autora tematu, jak i kolegi Zbyszka. Dość populizmu i paplaniny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zbyszko    682

Z tą sterylizacją to żart.Powiem wam szczerze .że jeden producent zza Sieradza w złości to ma takie powiedzenia.(Chłopy już dostają małpiego rozumu jak zobaczą na Zjazdowy dużo ziemniaków) .Ja wam powiem ,że nadwyżka ziemniaka nie jest spowodowana większym nasadzeniem ( może trochę) głównie to urodzaj i brak eksportu.W mojej miejscowości można sprzedać ziemniaki po 15gr dla bydła a w zagłębiach ziemniaczanych można kupić po 10gr jadalne.Z tego morał taki ,że kartofli nie opłacało się spasać nawet po 10gr tylko jak przyjdzie je wyrzucić to jeszcze będzie dokładka i to spora.Trzeba wrócić trochę do hodowli będzie obornik ,mniej sadzić i może się poprawi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jacus    102

30 lat temu statystyczny polak zjadal 160 kg ,w tym roku po raz pierwszy nastapil wzrost spozycia do 113 kg , wiec jest nadzieja ze zamiast pizzy ,hamburgerow,ryzu i kaszy polacy wroca do ziemniakow-oczywiscie bieda w oczy zaglada.

nie zwiekszono nasadzen-ciekawa teza.dawniej konie mialy klapki na oczach zeby nie patrzyly w kolo tylko w rzadek ziemniakow,ale czlowiek to powinien miec szersze horyzonty i jak wszyscy sadza na potege to pomyslec do czego to doprowadzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez MichalP
      Witam mam 3 pytania:
      1. Ile u was kosztuje kombajn Holmer, Ropa
      2. Czy da się wygrać z cukrownią jeśli buraki zamarzły z ich winy - oni dostarczali kombajn, który nie dojechał
      3. Czy udało się komuś zmienić cukrownie? Bo już mam dosyć Glinojecka i tego co wyczyniają.
    • Przez wrobelek02
      Witam wszystkich chciałbym się dowiedzieć o uprawie buraczków ćwikłowych, jak się ceny kształtują , jaki plon z hektara, jakie nawożenie i uprawa?
    • Przez mszk8
      Czy ktoś z was uprawia ziemniaki przemysłowe (skrobiowe)? Na jakich ziemiach najlepiej one plonują, jaka jest cena "materiału siewnego" i cena podczas zdawania do zakładu, jaki plon da się uzyskać z ha itp.,czyli tak jak w opisie tematu "wszystko o nim"
       
      Pozdrawiam mszk8
    • Przez zetor844195
      Jestem od kilku lat plantatorem ale takiego chamstwa jak w tym roku to jeszcze w zakładzie nie było. Mieszkam w okolicach Inowrocławia i mój kontrakt opiewa na około 300 ton ziemniaków.
      Zwracam się z apelem do wszystkich którzy chcą podjąć współprace z ww. zakładem. Przedsiębiorstwo robi co chce i ma plantatorów w d... . Zacznijmy od tego że pan prezes jak i jego protegowana p. Krystyna zachowują sie wobec plantatorów bardzo wulgarnie i opryskliwie, jak się dzwoni do nich to potrafią ubliżyć a nawet rzucić słuchawką kiedy im coś nie pasuje. Kolejna sprawa jest taka że zapisałem u nich wczesna odmiane ziemniaków aby móc odstawic je w sierpniu, jednak kiedy przyszło do odbioru to p. Krystyna powiedziała ze nie ma tej odmiany i wepchnęła mi póżną. W sierpniu kiedy zadzwoniła że chca ziemniaki i powiedziałem że z wiadomych powodów nie mam co odstawić to była wielce oburzona. Następstwem tego jest to że blokuje mi teraz przepustki na odstawe ziemniaków. Kiedy zadzwoniłem do prezesa i powiedziałem mu co robi jego pracownik to zwyczajnie mnie wyśmiał i powiedział że gdybym miał z 5 tys ton lub 10tys ton to byśmy mogli rozmawiać a tak to nie mamy o czym po czym rzucił słuchawką. Wniosek nasuwa sie sam ze mały plantator nic dla nich nie znaczy i można go zniszczyć. 
      Znam rolników którzy już we wrześniu i październiku odstawili wszystkie ziemniaki nawet te ponad kontraktacje a drugich takich jak ja trzyma sie do samego końca blokując im przepustki. Wisienką na torcie jest to że przez cały okres kampani pan prezes przyjmuje dziennie 15-20 samochodów ziemniaków przerzucanych z zakładu w Łomży a okolicznych rolników ma gdzieś. 
      Dlatego prosze aby każdy kto z nimi współpracuje i chce podjąć wspólprace, głeboko sie zastanowił czy warto popierać i dorabiać zakład który robi z plantatorem co chce. 
      Mam nadzieję że kazdy sobie to przemyśli i podejmnie słuszną decyzje. Jesli ktoś chce uzyskąć więcej informacji o chamstwie zakładu to prosze pisać na priv.
    • Przez pasio
      Witam!!
       
      Jeśli to nie tajemnica, to chciałby się dowiedzieć jakie stosujecie nawozy przed sadzeniem ziemniaków? jakie dawki? Ja stosuję Fosforan oraz sól potasową.
×