Skocz do zawartości
jack83

kocioł na słome

Polecane posty

Rolnikix    4

Podepnę się pod ten temat, bo również ogrzewanie domu za pomocą słomy mnie interesuje.

Z jedną małą różnicą niż autora tematu, bo szukam opinii na temat kotłów na bele okrągłe

1,2m x 1,2m x 1,2m, bądź większe (prasy małej i tak już nie mam, wiec nie ma nawet możliwości zrobić małych kostek).

Jak Wam się sprawuje takie ogrzewanie?

Na ile starcza jedna belka(i po jakiej prasie macie belki , bo prasa a prasa to duża różnica) i przy jakiej temperaturze na zewnątrz?

Jaką powierzchnie domu ogrzewacie?

Wodę w kranie również podgrzewacie, czy tylko ciepło idzie na grzejniki?

Jakieś ukryte koszty eksploatacji takiego pieca występują?

Ile rocznie zużywacie bel/ton słomy do ogrzania swoich domów?

Pozostałe zalety i wady takich pieców?

 

 

Na te i wiele innych pytań chętnie wysłucham odpowiedzi użytkowników tychże pieców.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

marc    17

Do autora tematu... szukaj kotła z większym paleniskiem tak żeby za jednym razem weszły co najmniej 2-3 kostki. Do Rolnikix ja mam piec na słomę (chyba już 4 lata). Przy tej pogodzie jaka teraz jest spalam ok 1 bal 120x125 (prasa Krone). Przy temp na zewnątrz ok -15 wychodzą mi ok 3 szt. Ogrzewana pow. wynosi ok 150m2 + woda w kranie :D + woda do mycia dojarki, chłodni itp. Przewidywane roczne zapotrzebowanie na słomę to ok 400- 500szt oczywiście latem też się pali w celu ogrzania wody :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jack83    14

chciałbym uniknąc montazu zbiornika akumulacyjnego bo to zdecydowanie podniesie koszt inewestycji.ale to chyba czytając fora bedzie nieuniknione :blink:

kolego marc jaki duży masz bufor??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marc    17

U mnie nie ma zbiornika akumulacyjnego, gdyż u mnie w piecu jest 7000 litrów, więc dodatkowy zbiornik jest mi nie potrzebny. Koszt zbiornika nie powinien być duży. Przecież nie trzeba kupować nowego, można jakiś używany i potem go dobrze zaizolować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
murtek    122
Przewidywane roczne zapotrzebowanie na słomę to ok 400- 500szt oczywiście latem też się pali w celu ogrzania wody

 

Ojojoj aż tyle. A byłem już napalony na tego typu inwestycję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marc    17

w takim razie gdzie ty masz kolego kotłownie??

Za garażami i rurą woda doprowadzona do domu. Może ilość słomy jest duża, ale to wszystko zależy od zimy, metrażu do ogrzewania oraz czy dom jest ocieplony, u mnie niestety nie jest i okna też są stare, więc jest dużo strat.

Zapomniałem dodać :D mi troche sporo wyszło w zeszłym roku bo mróz nie był najmniejszy a słoma była w stogu... a że rok był dosyć mokry to i słoma była mokra, więc wychodziło o wiele więcej :/

Edytowano przez marc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rolnikix    4

Marc, w piecu który posiadasz spalają się również powtórnie nagromadzone gazy?

 

W Twoim przypadku rzeczywiście wychodzi sporo tej słomy, 3 belki dziennie spalasz przy mrozie -15 stopni??

 

Ale można to też inaczej przeliczyć, 500 belek po 7zł(po tyle ja kupuje belki), wychodzi 3500zł.Można za to kupić trochę lepiej niż 4 tony węgla. Sądzę, że około 4-5 ton węgla starczyłoby Tobie na ogrzanie domu + drewno, i tutaj masz dodatkowy koszt, czyli wspomniane drewno. Więc w sumie aż tak bardzo drogo nie wychodzi(przynajmniej z mojej perspektywy).

Można by również ograniczyć zużycie słomy uszczelniając dom, więc z jakieś 100 belek rocznie dodatkowo byłbyś w stanie zaoszczędzić.

 

Mógłbyś wymienić jakieś dodatkowe wady i zalety użytkowania tego pieca?

 

Posiada jeszcze ktoś podobną instalację i może się podzielić swoimi opiniami na jej temat?

Edytowano przez Rolnikix

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marc    17

W moim piecu pali się słoma a nie powtórnie nagromadzone gazy. 3 bele wychodziły mi przy największym mrozie w zeszłym roku, niestety słoma nie była ze stodoły, więc była dość wilgotna. Powoli staram się poprawiać termoizolacje domu, więc jakby był ocieplony to na pewno opału wychodziło by mniej.

Co do zalet i wad... wada jest u mnie tylko jedna - niestaranne wykonanie pieca. Zalety-niski koszt ogrzewania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zdzislaw45    0

od czterech miesięcy palę w piecu na słomę w młych kostkach

narazie zbieram doświadczenia a najważniejsze ze jest ciepło

 

od czterech miesięcy palę w piecu na słomę w młych kostkach

narazie zbieram doświadczenia a najważniejsze ze jest ciepło

do pieca mam bufor 2150litrów plus woda w instalacji ogrzewam 220mw przyszłości chcę podłączyć

chlewnię z dwa grzejniki

 

od czterech miesięcy palę w piecu na słomę w młych kostkach

narazie zbieram doświadczenia a najważniejsze ze jest ciepło

 

 

do pieca mam bufor 2150litrów plus woda w instalacji ogrzewam 220mw przyszłości chcę podłączyć

chlewnię z dwa grzejniki

jedno moę powiedzieć jeszcze nigdy nie miałem tak ciepło

ale wad jest już więcej

 

jak ktoś ma jakieś pytania postaram się odpowiedzieć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zdzislaw45    0

Ogrzewanie wcale nie jest takie tanie jakby się mogło wydawać założenie całej instalacji z budową kotłowni ocieplenie i wpięcie się w instalację ,,co'' w domu to koszt około 35 tyś nie licząc swojej roboty do tego dochodzą koszty magazynowania słomy musi być pod dachem dom musi być oddalony od sąsiadów jeżeli chce się żyć w zgodzie lub wysoki komin dym wtargnie do każdej szparki no i w żniwa wożenie i prasowanie żółtego węgla także proponuję ołówek i liczyć bardzo dokładnie

Edytowano przez zdzislaw45

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zdzislaw45    0

mam dom 220 m na dzień dzisiejszy palę od 8-10 balików ale jest naprawdę ciepło na miale tak nigdy nie było ciepło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marian2011    111

Panowie też chciałem instalować piec na słome w mym przypadku małe kostki już kilka lat temu słoma tania wtedy była jeszcze musiałem prosić się aby ktoś wziął z pola ,jednak zmagazynować tyle kostek słomy sprzedawca pieca mówił że 6 kostek dziennie a w praktyce napewno więcej w mrozach koszt pieca wtedy ok 10 tyś plus zbiornik zrezygnowałem po liczeniu ,teraz o słomę się już pytają i wałki i kostka biorą z pola i spokojnie mogę kupić drzewo i węgla i nic nie potrzebowałem przerabiać w mej kotłowni koło domu ,może inni rolnicy ogrzewający magazyn szklarnie itd mogą policzyć może będzie im się kalkulować taki piec ale spokojnie wszystko zliczyć za i przeciw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zdzislaw45    0

Masz rację ale ja już go mam i muszę organizować słomę mam nadzieję ze nie będzie klęski suszy bo będę musiał trzcine ciąć i palić a kostek przy dużych mrozach to i 16 pójdzie z dymem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
feliks135    2

Temat wielce ciekawy.

Też mam pomysł na zmianę kotła na słomę. Znalazłem firmy Metalerg, Biowat kocioł na słomę, może spalać albo 4 albo 6 kostek i koszutje ten pierwszy 16 tyś. ten drugi 18 tyś. Z odpowiedzi które otrzymałem wychodzi na to, że pracuje bez zbiornika akumulacyjnego, ponieważ proces spalania jest tak zrobiony że ciepłe gromadzi najpierw cegła szamotowa a potem oddaje to płaszczowi wodnemu. Załadunek słomy: w zależności od mrozu 2 3 razy na dobę. Pracuje w systemie grawitacyjnym. Tyle teoria...

A jak jest w praktyce?, liczę na komentarze tych którzy mają takie piece.

 

Wojtek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maciek31    0

może dołącze się do dyskusji.mam piec na słomę już 11 lat.były to takie początki pieców tego typu.mój pewnie lada chwila się skończy bo już raz był spawany.podstawą tego typu pieca jest wydajny komin.przez pierwsze 5 lat walczyłem bo komin w domu był 15/18 piec wewnątrz się smolił,słabo się paliło a w domu śmierdziało spalenizną,bo stara kotłownia była wewnątrz budynku.teraz mam piec w nowej kotłowni oddalonej od domu o ok.8 metrów z nowym kominem 28/28.zupełnie inne palenie.wady tego pieca(mojego oczywiście) są takie że jest słabo zaizolowany,dużo jeszcze ciepła idzie w komin,jest niby na dwie kostki ale po 2-3 wsadach wchodzi już tylko jedna.teraz gdy kupie,a pewnie kupie na słomę,to przynajmniej na 3 kostki.bufor mam 1200 litrów,na 3 kostki może być trochę mały. zimą spalam 18 kostek na dobę na 250 metrów.(trochę dużo)więc ogólnie rzec biorąc wygody nie ma zarówno przy zwożeniu jak i przy paleniu ale jak się ma swoją słomę to cenowo chyba najtaniej(bo węgiel ani gaz nie będą tańsze).jeżeli są pytania to służę radą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zdzislaw45    0

Z mojego doświadczenia wiem ze piec im większy na słomę tym lepiej nie potrzeba tak często do niego chodzić.Ja mam na 4 kostki i muszę 3 razy załadować gdybym kupił na 6 kostek to tylko 2 razy ,,jaka oszczędność'',tylko że mam bufor ponad 2000 litrów. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pic2ek    5

a jak by tak kostki spróbować sprasować jeszcze bardziej? tzn takie prasy jak mają na złomach tyle że mniejsze zdecydowanie. próbował ktoś w ten sposób?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maciek31    0

masz racje zdzisław,choć mi wystarczył by taki na 4 kostki, bo pózniej to już musi być duży bufor.A można wiedzieć jaką powierzchnie ogrzewasz,rozumiem że spalasz 12/doba?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×