Skocz do zawartości
robertbara

Przyczepa samozbierająca czy sieczkarnia samojezdna, a może baloty?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
pioter    44

no raczej nie zdejmie, bo przecież nie służy do tego...skoro na godzinę owijasz 25 bel, to pewnie do 100 bel dziennie zrobisz, bo więcej to już noc się zrobi.

 

owijarka samozaładowcza pewnie nie będzie miała mniejszej wydajności niż prasa, czyli ok 30bel na godzinę, więc przez 10h można sprasować i owinąć 300 bel, czyli 500 bel dwa dni prasa i owijarka, a później tylko zwożenie na kilka zestawów.

 

nie będzie szybciej???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
robertbara    57

Można byłoby owijać na łąkach a potem wolno sobie zwozić ale wiesz jak to z przyczepami, zawsze prawdopodobieństwo rozerwania jest większe :)

 

Tak 100 belek maksymalnie moge zrobić belując i ładując JD. Myślę że czasowo to najlepiej zejść zakładając inny ciagnik do prasy ale nie przesadzając bo z terminami wyrabiam się :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grzesio31    1

moj wujek niedawno przerobil swoja stacjanarna owijarke sipmy na samozaladowcza i bardzo sobie chwali takie rozwiazanie. na lace jezdzil na 3 ciagniki ( zgrabiarka, prasa i owijarka) a teraz na luzaku sobie wozi wszytskie belki, tzn ok 400 szt...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

przemek99    27

ja kiszonke kiedys robilem sieczkarnia ,ale ztego zrezygnowalismy , zaczelismy robic bele bo z tym ygodniej jade robic bele kiedy chce a nie jak sieczkrania musialem wszystko robic na raz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtek53    0

jezeli ktos ma średnią pow. łąk to lepiej robić w bele a jeżeli się ma sporo tego to lepiej sieczkarnią bo taniej wychodzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pitekk    3
Czy owijarka zdejmie z przyczepy, czy ułoży jedna na drugą bele? No raczej nie :D

 

Owijarka samozaładowcza odpada bo ja przywoze transport i bezposrednio ładuje na owijarkę. W godzinkę zawijamy 25 belek. Owijarka pracuje płynnie oraz ciągnik z ładowaczem ;)

 

Gdybym nawet jakiś wiekszy ciagnik kupił to w prasie mógłby chodzić a 6320 by woził z ładowaczem :D

 

A może własne przemyślenia bedą najlepsze szczególnie to co napisałeś w ostatnim zdaniu...wziąć na razie wiekszy ciągnik wyposażony w przedni podnosnik plus do tego zestaw kosiarek, żeby zwiększyć wydajnośc koszenia kiedyś narzekałeś, że 3512 się nie wyrabiasz i poprostu zostać przy belach

 

Twój tata może jednym prasować baloty...a ty wpadasz drugim z turem i trzema przyczepami i zwozisz do domu i od razu owijasz lub zwalasz je i jedziesz po następne jak wygodniej

 

Kolejna sprawa czy wszystkie trawy kosisz w jednym terminie czy jest jakies rozbicie w czasie wtedy nie ma aż takiego nawału pracy

 

Jeżeli sam twierdzisz, że jakość paszy w belach jest dobra (psuje Ci sie kilka belek) to po co zmieniac technologie zbioru...spróbuj policzyc i porównać koszty foli jaką wykorzystasz do okrycia przymy i tą co używasz do owiniecia belek

 

jeszcze jedna sprawa jak będzie Ci wygodniej z załadunkiem paszy do wozu paszowego czy lepiej kłaść bele czy brać z pryzmy za pomocą frezera czy krokodyla do kiszonki

 

zrobisz jak będziesz uważał bo to Twoje pieniądze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomi217    1

lepiej bylo by kupic sieczkarnie ale koszty duze. Ja robie sianokiszonke od 4 lat przyczepa i wychodzi zajebi..... i nie chce balotow ani sieczkarni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endrju00711    11

A moim zdaniem lepszym rozwiązniem było by robienie dalej bel, sam robie takim sposobem sianokiszonke, koło mojej łąki mam znajomego z drugiego powiatu, który najdalej łaki ma 85 km od domu, na 115 krów dojnych, a z okazji że ma daleko łąki prasuje wszystko prasowowijarką krone 1500 ( dokładnej nazwynie znam ) a ostatnio rozsypał się mu podbierak w sezonie po ukończeniu gwarancji, i miałem okazje sbie z nim pogadać. Dla niego to najlepszy sposób , mówi że cały okres sianokosów siedzi na łąkach, a zimą wozi wszystko do siebie .Gość nie mażeka na taki sposób , bo przyczepa u niego to byłby poroniony pomysł , ponieważ jechać 85 km w jedną strone przyczepą na 110 ha , to starata czasu i pieniędzy . A tak spokojnie sobie sobie robie tra baloty JD 6930 , który również chodzi z zestawem kosiarek dyskowych , i później wpada małym NH TD70D z sześciokaruzelową przetrząsarką , i później zbrabierką karuzelową CLAAS Liner 770 hydro , i robota mu idzie lepiej niżprzyczepą lub sieczkarnią . A robert musisz pamiętać iż w niedługim czasie zapewne będziesz zwiększał swój areał , i problem transportu na dłuższe odległości będzie pełnił coraz większą role, i w takim wypadku sieczkarnia lub przyczepa wyjdzie z użytku . A słyszałem że chcesz kupić JD 6930 , więc zapewne zmienisz prase , i zapewne na dużą kostke , a vicona będziesz mógł zmienić na prasoowijarke, i napewno będziesz zadowolony z takiego wyjścia z sytuacji . :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zgadzam się w pełni z przedmówcą. Nawet jeśli się ma dużą chodowlę i dużo łąk, ale są one daleko od gospodarstwa to nie opłaca się brać przyczepy ze względu na transport. Np: przyczepa zbierająca Pottingera FARO 4000 do ciągnika 100 KM ma ładowność 4,25t, a sama waży 4,6t! Więc jaki sens ciągać połowe masy na darmo? Jeśli ma się łąki blisko, to może sie opłaca, ale tylko w takim przypadku. Dla porównania ciągnik o mocy 100 KM może ciągnąć 10t bel na przyczepie, a nawet więcej. Czyli koszty transpotru o połowe niższe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
binek    264

przyczepy samozbierające nie mierzy się w tonach tylko w metrach sześciennych i tak FARO 4000 ma pojemność użytkową 40m3 a pojemność wg. DIN 25m3 (co oznacza norma DIN ?).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@ pioter

To jest pojęcie względne. Te 'daleko' trzeba zrozpatrzyć w zależności od gospodarstwa, jaka droga jest do tej łąki, czy da się przejechać dużym zestawem, ile razy będzie trzeba jeździć... . Dla mnie daleko na łąkę to 14km przez nierówną drogę. Łąka ma ponad 15ha i właśnie to u mnie dyskwalifikuje przyczepę zbierającą. Przy użyciu zestawu o którym pisałem wyżej, z tej łąki woziłbym pasze przez 2 dni. A to tylko 1/4 łąk. Pozatym:

- przyczepą zbierającą nie zbiore słomy(musiałbym i tak mieć belarke)

-nie pójdę na usługi (bo u mnie nikt nie robi w silos)

-nie będę miał ciągnika żeby dobrze ugnieść (chyba, że MTZ 82 :lol:)

-na torfach będzie problem

 

@ binek

Ty liczysz ile masz m3 paszy czy w tonach? Ta przyczepa może mieć i 100 m3 ale jak ładowność wynosi 4,25t to więcej niż to nie włożysz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
robertbara    57

Dziękuje wszystkim za odp. Decyzja podjęta, zostajemy przy balotach i na tą okazję zamierzam jeszcze w tym roku zakupić wóz do bel Pronar 14 t lub Metal-Tech 16 ton. Zbieram oferty, ale raczej padnie na Pronara bo dużo tańszy, przyczepa bez burt to myślę że jakoś będzie wyglądać. :lol:

 

Temat zostawiam otwarty może się jeszcze nie jednej osobie przydać :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
binek    264

powiedz mi jakim cudem na dwóch przyczepach po 3,5 tony przywożę 13 ton odłamków buraczanych z cukrowni gdy łączna ładowność to 7 ton. Jeszcze jedno pełną przyczepą można przywieść słomy, siana, podsuszonej trawy, mokrego majowego żyta czy zawsze będzie 4,25 tony ? ale zawsze będzie 40 m3. Co do tego że prasa jest bardziej uniwersalną maszyną to zgadzam się w 100% i niema dwóch zdań. Resztę każdy już musi sobie sam przemyśleć takie jak odległość miejsce na pryzmę i inne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Koszt na jedną belkę -6,65 zł. netto :lol:

 

 

Dla gospodarstwa potrzebuję na ten rok 800 bel ponieważ zostało jeszcze z tamtego roku.

 

800 x 6,65 zł = 5300 zł netto :D

 

Przeglądałem, przeliczałem kilka razy tę kalkulację i pomimo iż teoretycznie wszystko się zgadza nadal mam jakieś dziwne odczucie że coś mało. Jednak wychodzi na to ze jest to odczucie błędne.

Jakkolwiek w takim układzie zmiana technologii w żaden sposób nie była by racjonalna z ekonomicznego punktu widzenia. Zważywszy że pras już masz i jest Ci potrzebna bez względu na technologię zbioru sianokiszonki, różnica kosztów między zbiorem prasą a przyczepą nie zdążyła by spłacić tej przyczepy przed jej się zamortyzowaniem. A przynajmniej ja bym jej nie zmieniał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeszcze jedno pełną przyczepą można przywieść słomy, siana, podsuszonej trawy, mokrego majowego żyta czy zawsze będzie 4,25 tony ? ale zawsze będzie 40 m3.

 

Nie rozumiesz co znaczy ładowność?!?

Dopuszczalna ładowność według kodeksu drogowego jest to największa masa ładunku i osób, jaką może przewozić pojazd. Stanowi ona różnicę dopuszczalnej masy całkowitej i masy własnej pojazdu. (wikipedia) Czyli jeśli ładowność przyczepy wynosi 4,25t to więcej niż tyle (teoretycznie) nie możesz przewozić, nawet jeśli te 4,25t bedzie zajmować 1/10 objętości przyczepy. A że w praktyce inaczej wychodzi i 2x przeładowujesz przyczepę to już twoja sprawa. Równie dobrze możesz do ciągnika 100 KM zapiać 20t bel i chodź by hu* na hu*a lazł to koszty transpotru przy belach są o połowe mniejsze niż przy przyczepie zbierającej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pioter    44

nie wiem skąd oni taką ładownośc biorą, przecież taki Faro 4000 to spokojnie 8 t zabierze...

 

pojemnośc w DIN to jest zmierzona kubatura skrzyni ładunkowej wysokośc, szerokośc, długośc , a pojemnośc uzytkowa to jest objętośc materiały po wyładowaniu chyba :lol:

 

 

@xdxaxmxixanx

 

dla mnie daleko na łąkę ro jest 5 km :D samozbierającą co godzinę jestem na silosie, najbliżej mam ok 1,5-2km i z tych co 20 min obracam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ile ha jesteś w stanie zebrać w ciągu dnia?. Dla mnie 3 km już jest dużo. Mam ponad 6 ha łąk oddalone nieco ponad 3 km od gospodarstwa, tyle tylko ze dojazd po zdezelowanej polnej drodze gdzie w jedna stronę jedzie się ok 15-20 min :angry: I dzięki temu te 6 ha wożę prawie 2 dni. A dla porównania, jednego roku je zbelowałem i zwiozłem w jedno popołudnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
binek    264

no i pioter dużo się nie pomyliłeś bo jeśli idąc tropem @xdxaxmxixaxnx dop. masa całkowita Faro 4000 to 11.500 kg. a ciężar maszyny to 4.700 kg. więc na ładunek wychodzi 6.800 kg. a nie 4.250 kg. Chociaż moim zdaniem i tak te obliczenia nijak mają sie do rzeczywistości

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pioter    44

@chłop z mazur to zależy ile przyczep jest na 1ha :) na jednym ha jest od 3 do 6 przyczep (mirosławiak T085, ok 20m3) w zależności od łaki, pokosu czyli jeden ha zabieram od 3 do 6h.

 

 

gdybym miał lepszy sprzęt do wożenia, i więcej ha łak to te wszystkie polne drogi bym równał przed wozeniem...

 

 

a jaki Ty masz zestaw do wożenia???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miki7211    5

U mnie jest taka specyfika ze łąki mam w 10 kawałkach i najdłuższa odległość łąki od łąki to około 4km i dojazd taką drogą że rowerem strach jechać :) Przy siano kosach tracę masę czasu na przejazdy z łąki na łąke. Kiedyś jeden rok na próbę robiłem w pryzmę więc po zwiezieniu wszystkiego przez tydzień na ciągnik nie mogłem patrzeć wiecej jeżdżenia przejazdów itp niz samej roboty w baloty o wiele szybciej zrobie szybciej zwiozę i na pewno wiecej czasu nerwów i paliwa zaoszczędzę. I dla tego nie chce widzieć u mnie żadnej przyczepy samozbierającej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@ Pioter. Zestaw do wożenia to Zetor 11441 i Krone HSD 5003. Ile m^3 ma przyczepa nawet nie wiem, jakoś nigdy nie mierzyłem ale dziś wiem że mogło by być więcej :) W zależności ok tego co wożę (a dokładniej od ilość plonu z ha, wilgotność materiału i rodzaju maszyny która trawę grabiła ) oraz skąd wożę uzyskuję od 3 do 5 ha dziennie. Przez dzień rozumie ok 8 do 9 godzin pracy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zetor1992    0

Robert a myślałeś o kupnie używanej przyczepy samozbierającej. Przyczepa do bel nie jest tania a za tą kasę możesz w bardzo dobrym stanie kupić samozbierającą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
juzio    0

odnosnie tematu posiadam te trzy rodzaje maszyn do zbioru

 

sieczkarnia +conajmniej 2 odwozy- szybkie zwiezienie trawy, wysokie zuzycie paliwa

 

przyczepa samozbierajaca- dosyc szbkie zwiezienie, niskie zuzycie paliwa

 

belowanie - wysoki koszt foli, wysokie zuzycie paliwa, dlugie zwozenie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gramgro    2

I co Ci podchodzi najlepiej?

Bo też mam do każdej technologii maszyny. Tylko że użytkowałem kiedyś przyczepę, ale zamieniłem na belarkę(10ha łąk oddalonych 20 kilometrów od gospodarstwa czyli mała wydajność- wszystkich 25 ha), bele to łatwiej, gdyż nie muszę wszystkiego na raz robić. A sieczkarnią myślę zrobić pierwszy pokos w tym roku i zebrać razem z żytem w pryzmę. Czy to będzie opłacalne?

 

Nie cytuj poprzedniego posta

Edytowano przez krolikNH

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×