Skocz do zawartości
rafftti

Lek neutralizujący pleśń w siano kiszonce?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Siano
rafftti    2

Witam. Kiedyś czytałem na forum że coś takiego istnieje, ale nie mogę tego tematu znaleźć. Daje całe bele mojemu bydłu mięsnemu, czasem się trafi troche pleśni i boje się, żeby to się nie odbiło na zacielaniu krów. Byłbym wdzięczny jak by ktoś napisał jak to się nazywa i ile tego stosować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
łukasz    29

Wydaje mi się że krowy powinny odrzucić kiszonkę spleśniałą, przynajmniej tak u mnie robią. Ale jeśli kiszonka jest naprawdę bardzo zepsuta to czy jest sens dawać ją bydłu? A pleśń sama w sobie jest toksyczna i niewiem czy jakiś lek pomoże. Dodatki do zakiszania powinny załatwić sprawę z pleśnią

Edytowano przez łukasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafalkom555    13

Napisz jak ją robisz, jak długo schnie, jaka prasą, moze poprostu zbyt mokra prasujesz i słabo zageszczone bele?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

rafftti    2

Ogólnie to moja kiszonka nie jest zła, ale jak im zawiozę dwie belki to czasem coś się trafi spleśniałego czego przy wyjmowania sznurków nie zauważę i może być problem. Tym bardziej że mam wszystkie krowy zacielone. Muszę poszukać na innych forach, gdzieś to było opisane

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jumpers    0

Jest taki preparat antytoksyczny-SORBIX hamuje mykotoksyny w paszach,możesz go wraz ze śrutą zbożową podać lub paszą wymieszać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Thomas2135    1212

Ja nie znam ceny takich preparatów za worek, ale z tego co pamiętam z jednego artykułu w Topagrar to koszt na sztukę/dzień to 40 do 60 groszy co nie wydaje się tanie w przeliczeniu na miesiąc w stosunku do witamin.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

toksyny z pleśni odkładają się w wątrobie bydlaka, może nie być objawów a po pewnym czasie zaczną się upadki, ma ktoś link do tego środka? ten rok jest wyjątkowo paskudny w toksyny, ja stosuje głównie siano i nawet w zieloniutkim pachnącym pogodnym sianku jest jakiś zielony pył o drażniącym zapachu, wielu z nas w tym roku wywaliło już kiszonkę z qq uważam że bardzo ważne może być zastosowanie takiego środka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wajdek85    1

Nie wiem czy czytaliście kiedyś etykietę takiego środka, ale je sie stosuje do pasz treściwych aby pochłaniały (sorbowały)mikotoksyny, one na to potrzebują dosyć sporo czasu, wiec żeby to zadziałało w spleśniałej kiszonce musielibyście taką spleśniałą kiszonkę wymieszać z tym preparatem i poczekać kilka dni najlepiej tygodni aby to zadziałało. Podanie im tego do żołądka jest bez sensu bo skąd wiadomo czy taki glinokrzemian zasorbuje mikotoksune czy witaminę? a może bardziej będzie wolał minerały z paszy?

To tak jakby pole opryskać jakimś herbicydem a na drugi dzień dopiero pryskać je adiuwantem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ppp    65

@wajdek ale to musiałbyś mieszać kiszonki przed zakiszeniem z tym środkiem, po otwarciu jak poczekasz kilka dni lub tyg to Ci się kiszonka zagrzeje i zepsuje...także średni to pomysł...Te preparaty do sorbowania mykotoksyn są raczej do zbóż nie do objętościowych. Objętościowe potraktować środkiem zakiszającym przed zakiszeniem, dobrze zbić bele i owinąć szczelnie- straty prawie zerowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wajdek85    1

@wajdek ale to musiałbyś mieszać kiszonki przed zakiszeniem z tym środkiem, po otwarciu jak poczekasz kilka dni lub tyg to Ci się kiszonka zagrzeje i zepsuje...także średni to pomysł...Te preparaty do sorbowania mykotoksyn są raczej do zbóż nie do objętościowych. Objętościowe potraktować środkiem zakiszającym przed zakiszeniem, dobrze zbić bele i owinąć szczelnie- straty prawie zerowe.

 

Dokładnie o to mi chodziło, sorbowanie powinno odbywać się w silosach zbożowych nie w kiszonce, tu od tego tak jak piszesz są środki zakiszające. Wiele rolników błędnie myśli że one tylko pomagają w zakiszaniu, mało kto wie że ich cechą jest też zabezpieczanie kiszonki po otwarciu silosu czy balotu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ppp    65

@wajdek85- zgadza się, niestety dużo hodowców zapomina, że nie ma cudownych preparatów na wydajność, niskie komórki somatyczne, czy zdrowie. Kiedyś znajomy mojej babci-emerytki, z resztą też emeryt powiedział Jej, że na obniżenie komórek dobrze działają otręby pszenne...Sprzedawca w sklepie mówił, że po takiej a takiej paszy krowy leją mleko, reszta nie ważna. A tymczasem pierwsza i PODSTAWOWA sprawa to dobrze zrobione kiszonki z roślin w odp fazie wzrostu, porządnie zakiszone, przykryte i odpowiednio wybierane (to tez jest bardzo istotne). Potem dopiero można szukać różnej maści dodatków paszowych i innych rzeczy. Są oczywiście sytuacje nie do przewidzenia i zawsze zdarzają się starty, ale takiej spleśniałej, nadgniłej paszy nie da się w żaden sposób reanimować- ona nie ma już żadnych wartości, oprócz chorobotwórczych. Odpowiedniej jakości pasze objętościowe to jak fundament w domu- jak zrobisz slaby, to jakbyś pięknie elewacji nie wykończył- prędzej, czy później podstawowy błąd wyjdzie na wierzch i skończy się katastrofą (w tym przypadku budowlaną:) )

 

Konkluzja- nie szukać cud preparatów drenujących kieszeń- zadbać o kiszonki, czego sobie i wam życzę:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez davy
      Witam po wielu przeczytanych postach na agrofoto czytam ze masło jest maślane a krowy to sie tak żywi a cielaki to tak. Wiele osób chyba nie zdaje sobie sprawy jak bardzo krzywdzi swoje bydło. Nie jestem z wykształcenia żadnym żywieniowcem(a i jak życie pokazuje czasami inżynierowie żywienia wiedza mniej niż ja ) a z rolnictwem mam jedynie odczynienia w domu czyli pomoc dla ojca w prowadzeniu gospodarstwa.
       
      Kreci mnie żywienie bydła i uzyskanie jak najlepszych wyników. Dlatego chce sie podzielić swoja wiedza jaka uzyskałem podczas żywienia zwierząt.
       
      1. Krowy mleczne: stosujemy u siebie kiszonke z traw oraz kukurydzy(moim zdaniem kiszonka z kuku nadaje sie do ...) dlatego tez przeanalizowalem wiele badań i wychodzi na to ze Nutri Honey MIESZANIEC SORGO Z TRAWĄ SUDAŃSKĄ maja taka sama zawartość energii jak kuku a większa zawartość białka(w fazie wegetywnej) młóto browarniane 10kg(wzrost mleka ok 2l dziennie)pasze z dossche Krowa 15 ok 4kg(4x0,5kg dzinnie), lecz od jutra zmiana na wysoko energetyczną Lactomax(zbyt duża ilość białka wychodząca z mocznika u krów) tez dossche(moim zdaniem najtańsze pasze) wysłodki buraczane melasowane suche z glinojecka ok 2Kg witaminy z Josery lacto plus keragen czy jakos tak .
       
      Nigdy wiecej krowom nie podam OTRĘBÓW, ZIEMNIAKÓW, a dlaczego? moim zdaniem strata pieniędzy ;/
       
      Mam nadzieje ze na przyszly rok zawita system TMR
       
      2. Cielaczki: siara w ciągu 2 godzin od wycielenia i od początku Włókno surowe VITACEL(rozwój żwacza ogólny) do pojła do końca odpajania, pierwsze 2tyg mleko matki okres zmiany mleka u mnie trwa tydzień od 3 tyg daje rożnie Josere, Shills, Polmass oraz dostęp do świeżej wody oraz siana i od 2 tyg dostają śrutę z ziarnem kukurydzy oraz płatkami owsianymi(rozwój żwacza "miesniwki") do 3misiaca potem nie trawią ziarna, po 2 miesiącach przestaje odpajać mlekiem ponieważ to jest po pierwsze nie ekonomiczne a po drugie żwacz im sie nie rozwija tak jak trzeba jak jada tylko na mleku. Potem do 11 miesiąca dostają śrutę kiszonek z kuku młóto i kiszonek z trawy oraz siano od czasy do czasu. Odchów cieląt jest najważniejszy i bardzo drogi ok 2,5tys zł i czasami doprowadzaja rolnika do szału hehe ale myślę ze sie opłaca
       
      Wszystkie krowy zapładniane sa sztucznie te co zostawiamy dla siebie cieliczki sa kryte HF a krowy słabsze są kryte mięsnymi w celu szybszej sprzedaży. Nie opisałęm jesazcze jak przebywa okres zasuszenia ale to może sie rozwinie temat to wspomnimy o tym.
       
      Moim zdaniem"Produkcja mleka to czysta działalność gospodarcza a krowy są to pracownice o które trzeba dbać żeby były produktywne" uważam to za czyste odzwierciedlanie pracy człowieka tylko tu pracują zwierzęta.
    • Przez marcincinekk
      Witajcie.
      Mam problem z sianem, otóż bydło nie chce go jeść. Nie ważne czy są to krowy, jałówki czy cielęta.
      Siano jest w belach. Drugi pokos. Mocno zbite. Suszone 3 dni w upały.
      Po rozwinięciu jest trochę wyblakłe, prawie bez zapachu i delikatnie, miejscami posklejane. Nie czuć stęchlizny, lub innych nieprzyjemnych zapachów.
      Jakiś czas po zrolowaniu były ciepłe w środku.
      Tydzień później zbierałem z reszty pola resztę siana i wyszło dobre, pachnące i chętnie jest zjadane. Różnica jest taka, że jest luźniej zrolowane.
      Czy przez to że było zbyt mocno ubite mogło się zagrzać i przez to nie chcą jeść?
      Czy jest jakiś sposób by zachęcić do zjadania tego siana? Słyszałem że można polać słoną wodą. Może jakoś wymieszać z dobrym sianem lub sianokiszonką?
    • Przez marekfarmer
      Z jakich zbóż robicie pasze treściwa dla byczków. Jakie proporcje ustalacie. Ja stosuje:
      Śruta jęczmienna 40% Śruta Pszenżytnia 40% i 20% Koncentratu Farmer.
    • Gość peres100
      Przez Gość peres100
      jak żywicie swoje cieleta. jakich pasz uzywacie i w jakich ilosciach od 2 tygodnia zycia cielaka?
    • Przez dex
      po czym opasy najszybciej przybierają na wadze?
×