Skocz do zawartości
Sadoś

[Ursus C-360] Zalety i wady!

Polecane posty

Adi96    870

Też miałem problem że przy wałku pedału sprzęgła się pociło bo i nawet to od nowości miałem i też sporo wycieków jak nawet był ciągnik nowy.W przypadku wałka sprzęgła  to ojciec dał aluminiowa podkładkę i wyciek ustał mineło ponad 20 lat i przy wciskaniu pedału ręczny sie podnosił  rozebraliśmy w drobny mak daliśmy  oring na wałek trochę silikonu i grama oleju nie ma wgl do tego ciagnika trzeba dawać silikon bo nie ma idealnego spasowania z wami się zgadam.Nie dużo tego daję bardziej po zewnętrznej stronie i jest git choć np gdy zdejmowalem mise olejowa to naprawdę był problem zdjać ale jakoś poszło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    380

Miałem te same problemy ze swoimi Ursusami, ciągle ciekły, co rok ginął jakiś bieg albo znikała hydraulika, sprzęgło ciągle do ustawienia, silnik po remoncie jak wytrzymał 2000 mth to było dobrze.... I znalazłem cudowny sposób na te wszystkie dolegliwości, dziś w listopadzie chowam ciągniki do garażu , wiosną wymieniam olej i wio w pole aby tylko paliwo było... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Kaszlak79    69

taki odlew i spasowanie elementów  <_<

Gdzieś już tu na forum, może nawet w tym temacie ktoś pisał, że na początku miesiąca jak w Ursusie odlew "nie wyszedł" to szedł na przetop, a pod koniec, jak fabryka nie wyrabiała z zamówieniami, to szło wszystko. Takie czasy. Tu wchodzi też w rachubę problem klepania tego samego modelu przez dziesięciolecia, nie było z tego powodu wymieniane oprzyrządowanie i pod koniec produkcji ciężko było o jakość. Pewnie dlatego najbardziej chwalone za jakość i wytrzymałość były C 4011, zwłaszcza te ze skrzyniami od Zetora.

 

Też miałem problem że przy wałku pedału sprzęgła się pociło bo i nawet to od nowości miałem i też sporo wycieków jak nawet był ciągnik nowy.W przypadku wałka sprzęgła  to ojciec dał aluminiowa podkładkę i wyciek ustał mineło ponad 20 lat i przy wciskaniu pedału ręczny sie podnosił  rozebraliśmy w drobny mak daliśmy  oring na wałek trochę silikonu i grama oleju nie ma wgl do tego ciagnika trzeba dawać silikon bo nie ma idealnego spasowania z wami się zgadam.Nie dużo tego daję bardziej po zewnętrznej stronie i jest git choć np gdy zdejmowalem mise olejowa to naprawdę był problem zdjać ale jakoś poszło

Nie ma co mieszać ciągników z błotem, zmechanizowały nasze rolnictwo. Ale żeby C 360 chodziła jak trzeba, to ciągle trzeba coś naprawiać i poprawiać po fabryce. Nie są to wielkie rzeczy, ale jednak upierdliwe. Czasy kiedy rolnik sam musiał być mechanikiem, albo mieć ciągle pod ręką "znachora" złotą rączkę z PGR-u już minęły. Oczywiście każdy pracuje tym, na co go stać...

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jahooo    263

Ja mam 3p z 1988 roku i gdyby nie słaba jakość zamienników, to pewnie jeździłby latami bez zaglądania. A tak, to lecą pompki od hamulców, pompka zasilająca 2x już wymieniana, błotnik jeden zgnił z tyłu i oba z przodu (od pryskania mocznikiem chyba szybciej je trafia), wieszak regulowany się zapiekł na amen, koło talerzowe po 27 latach w tym roku ścięło nity, 2x uszczelka pod głowicą.

Przez 20 lat był to jedyny ciągnik na 15ha.

Podpiszę się pod hasłem - jak ktoś dba, tak ma.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kaszlak79    69

Ja się też pod tym hasłem podpiszę. Tylko problem w tym, że C 360 jak i cała reszta sprzętów a nawet samochodów produkcji rodem z PRL wymaga szczególnej i częstej dbałości. Kto tylko może, przechodzi na zachodnie ciągniki, lub chociaż na Zetora.

Sam mam zamiar w niedługim czasie kupić koparę Waryńskiego K-408, wiem że będzie to pasmo awarii i napraw, ale póki co sam sobie z nimi radzę a ceny części, jak i całej maszyny niskie. Co nie zmienia faktu, że sprzęt nie ma się co mierzyć do CAT-a czy Atlasa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adi96    870

@jahooo Akurat problem z wieszakiem jest twoja wina z braku wykręcenia go całkowicie i przesmarowania lub w ogóle nie smarowałeś przez kalamitkę.

 

Kaszlak79 Też bym chętnie wymienil na coś innego ale w moim przypadku gdzie gospodarstwo od dawna powinno pójść na likwidacje i powinno być wykupione przez miasto to nie wymieniam.Części po nakupywałem z epoki PRL i też mam zestaw naprawczy z PRL do tego ciągnika więc nie bede sprzedawał skoro dla mnie i dla ojca nigdy nie stanął na polu zawsze dojechał i nie było takiego dnia żeby nie odpalił.Prawie wszystkie podzespoły  sa w bardzo dobrym stanie oprócz silnika który wymaga  remontu a właściwie regenracja głowicy bo mi kopci ale siłę ma reszta w silniku nominał chodzi od nowości  przebieg 5 tyś.Brak komfortu i potrafi czasem wyktołować ale mój sprzęt jest naprawdę bezawaryjny  usterki którę sie pojawiły zaraz były usuwane.Nie wszystkie 60-tki były dobre  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marian2011    111

60tka jak na tamte czsy była dobra ojciec kupił w 85 roku jak sprzedawałem  w 2010 rok jakoś olejem nie był opaćkany palił idealnie poza uszczelką głowicy i pompą wody śilnik nie ruszany wymieniane drobiazgi co samemu zrobiłem małym kosztem ,teraz MF pełna elektronika było dobrze do nie całych 3 tyś mtg potem jeden czujnik skrzyni 1 tyś zł, ciężko zapalał naprawa pompy 4 tyś , nim niekiedy udało się ruszyć kilka minut kombinowania serwis wymiana czujnika ponad 2 tyś zł, koszt wszystkich  filtrów ok 1 tyś zł w rozmowach z kolegami co mają inne marki wiadomo inny komfort ale konto w banku musisz mieć spore bo koszty awari po gwarancji powalają dobrze że jeszcze mam z tamtych czasów ruska co zawsze odpali

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kaszlak79    69

W czym problem kolego, mogłeś zostać przy tych prostych maszynach. Nie zapominaj że C 360 a właściwie C 4011 w 1965 roku też miał kupę niepotrzebnych bajerów, których np. Ursus C 451 nie miał. I już nie pojechał na byle czym, tylko dobrej jakości ON trzeba było lać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    585

A jakie to były bajery? Rozpadająca się kabina, wibrujący dach którego dźwięk wyrywał bębenki, dziury wietrzące nawet najbardziej pocące się jądra, ręczny hamulec który skutecznie wieszał za filcoka?

Nie rozumiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kaszlak79    69

He, he za***iście to ująłeś :P . Kolega @marian2011 wymienił prostotę budowy C 360 w porównaniu z nowoczesnym MF jako zaletę, a Ja tylko dodałem że C 4011 była swojego czasu też skomplikowana i droga w naprawie w porównaniu z tym, co królowało na naszych polach. Innymi słowy, postępu nie unikniesz, "nie ma powrotu do jaskiń, jest nas za dużo".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    585

A. No tak już 10 biegów do przodu robiło z niej monstrum. Myśląc tym tokiem masz rację odnośnie postępu równiesz. :)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kaszlak79    69

Wszystko było kiedyś nowoczesne i nowatorskie jak na "swój" czas. Gorzej jak ktoś to klepał bez większych zmian przez prawie 30 lat ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MegaKwas    21

nie narzekam posiadam sam od 73 ursusa 55 dawał rade wszedzie mimo ze mamy arealu ponad 45 ha spokojnie rade daje nigdy mnie nie zawiodl a gdy mialem wybierac miedzy zetorem a ursusem wybralbym ursusa bo zakupilem tamtego roku druge wiec jest spoko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MegaKwas    21

jezdzilem zetorem przed kupnem bo tez mialem zamiar kupic zetora ale wybralen ursusa wiec jest ursus zaufanie do marki musi byc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kaszlak79    69

Zależy o czym mowa, pomiędzy nowym Zetorem a nowym "Ursusem" (bo tam tylko znaczek i blachy są polskie), to jeszcze jest sens się zastanowić w klasie ciągników do 75KM. Jeśli chodzi o używane maszyny, to nie ma o czym gadać, tylko Zetor.

Edytowano przez Kaszlak79

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
UrsusCzesio    304

Już 6 lat temu chciałem zamienić 360 na Zetora chociaż 5211 bo tą imitacją ciągnika miałem już dość pracy w polu jakieś durne sprzęgło itp o tym wyciu i ryciu nie wspomne ale przez wzgląd na to że gospodarka się rozbuduje kupiłem MTZ 82 i nie żałuje elegancko zastępuje prace ursusa i w pracach na WOM pali tyle samo a 30KM więcej 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a1fe26c2    36

Największą wadą ursusa C360 jest to, że nie jest produkowany, ale ze względu na inne wady może jest to jego największa zaleta? :)

Edytowano przez a1fe26c2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    585

Wyszło ci to jak masło maślane czy ilość cukru w cukrze :)

Gdyby 60-ka była dziś produkowana w niezmienionej postaci myślisz że ktoś by ją kupił? Wątpię.

Nowego ursusa mało kto chce mieć każdy jak tylko finanse pozwalają szuka zachodniej marki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    336

Racja Seweryn ,a swoją droga to ile ursusa jest w ursusie nasza technologia dawno umarła i dziś wspieramy sie składakami tylko nazwa została  Polska ,cena niekoniecznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Genius9872    69

Racja Seweryn ,a swoją droga to ile ursusa jest w ursusie nasza technologia dawno umarła i dziś wspieramy sie składakami tylko nazwa została  Polska ,cena niekoniecznie.

dokładnie nazwa polska ale wszystko inne zagraniczne polmot wita

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kaszlak79    69

Racja Seweryn ,a swoją droga to ile ursusa jest w ursusie nasza technologia dawno umarła i dziś wspieramy sie składakami tylko nazwa została  Polska ,cena niekoniecznie.

Inna sprawa to ile tej polskiej technologii było w Ursusie ?? Przez te wszystkie lata tylko C-325 i część C-385 była naszym pomysłem, reszta licencje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adi96    870

Tak gdy tylko była okazja się do wybicia bo nasza seria U była z krwi i kości została zmieszana z błotem.Związek radziecki   nie pozwalał polsce produkować co mogło być konkurentem nawet dla państw zachodnich i wyłącznie licencje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Theprzemo205
      Witam! Potrzebuje nowy dach do kabiny jak na foto. Może ktoś powie gdzie by kupić. Na allegro są plastikowe jakieś ale czy będzie pasować? 

    • Przez mf362
      Czy pierwsze c360 mialy kolor kadłubu niebieski czy szary?głownie chodzi mi o rok 1976'
      Nie mylic z 355.
      I kolor blachow maski blotnikow jaki?
      Mam c360 rok 1976 w dowodzie tak wpisane ale korpus kadlub niebieski 
      Mozliwe to?
    • Przez patryk111
      Witam mam pewien problem z ursusem c 360,po wymianie głowic silnika na zregenerowane od pewnego czasu słychać odgłosy z okolic filtra oleju jak by zasysał powietrze  co może być tego przyczyną ?
    • Przez arek116
      co możecie powiedzieć na temat opon chińskich i indyjskich???? oczywiście wolał bym stomila albo baruma ale fundusze na taki wypas nie pozwalają.
    • Przez Piter80
      Witam. Posiadam ciągnik Ursus C-4011 i ostatnio szukałem numeru podwozia znalazłem numer na tylnym moście od góry po prawej stronie koło klapki od hamulca ręcznego 00645.czy to jest numer podwozia i czy oznacza on ze jest to 645 ciągnik który został wyprodukowany?
       
×