Skocz do zawartości
Sadoś

[Ursus C-360] Zalety i wady!

Polecane posty

Kaszlak79    69

Istnieje teoria że dostaliśmy nakaz zakupu licencji na MF prosto od najwyższych władz ZSRR, chodziło o to że dokumentacja zawierała min. technologie na nowoczesny stop stali. Związek Radziecki nie mógł sobie poradzić z tą technologią a jednocześnie nie mógł sam jej zakupić bezpośrednio na Zachodzie.

Wracając do C 360, drugą po WOM-ie rzeczą która jest do niczego to blokada, włączyć to razem z biegiem, trzymaniem sprzęgła a jeszcze dodawaniem gazu jest na granicy akrobacji cyrkowych. Kto to wymyślił ... :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    661

He he. No cała prawda o 60-kach. Ciekawe czemu o 3-p nie wspomniał. 


BEDNARY 2017... w końcu zobaczyłem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Kaszlak79    69

Racja, to był pogromca naszych pól. Podziwiam tych, którzy codziennie po parę godzin tym pracowali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marian2011    111

60 tka była chyba we wszystkich gospodarstwach lat 80 tych i jeszcze jest ich sporo pamiętajmy że mineło już 40-50 lat jak były tak popularne i tak samo samochody jak i traktory były toporne ale niezwykle proste w budowie łatwe w naprawie tanie części ,dzisiejsze traktory są ciche wygodne tylko za pompę wtryskową czy sterownik silnika płacisz kilkanaście tyśięcy zł niestety sam przekonałem się że lekko po gwarancji miałem awarie a za kilkanaście tyś zł kupisz 60tkę stan idealny,a 60 na kilka kilkanaście ha da się obrobić pole i buczenie ta się udzwignąć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kaszlak79    69

Na kilkanaście ha jeszcze jakoś daje rady, ale mało kto używa dziś C 360 jako podstawowego ciągnika. Z drugiej strony znajomy ma już nie najnowocześniejszego Deutz Fahr DX 6.30 i jak padła mu jedna zębatka z synchronizatorem to zapłacił 4300zł za same części. Dzięki za takie ceny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja się zastanawiam na wypowiedziami które są tutaj opisywane na temat c360, powiem że ja mam c4011 ze skrzynia i silnikiem od c360 most tylni ma 48 lat i nadal na nominalnych częściach, silnik i skrzynia maja 35 lat silnik przeżył 1 remont jakieś 16 lat temu i szlif wału był robiony od razu na 3 a jeśli chodzi o skrzynie to tylko były wymieniane tylko łożyska i jakieś tam uszczelniacze.  Tylni most naprawdę głośno chodzi że moja 60 słychać z 2 końca wsi a skrzynia też stukocze ale jeśli chodzi o zakleszczanie się biegów to naprawdę jak na kilka lat to się stanie to tylko przez odkręcenie się jednej z 5 śrubek, kolejna wada wytłuczonej skrzyni to że jak przyczepa ciężka pchnie mocniej z górki to wyskakuje bieg, od wajchy zając-żółw w pozycje luz i drobne wycieki, silnik przez dziurawa miskę olejową w filtrze powietrza łapał pył i wydarły się tuleje i pierścienie a tak po za tym jakiś wad nie widzę w moim np ale słuchawki się zakłada i jakoś nie zwraca się uwagi na to.

 

Jeśli chodzi o mnie jakie wady widzę w c360 to od początku:

-zębatka rozrusznika gniecie zęby na wieńcu sprzęgła, przez co rozrusznik nie łapie i trzeba ruszyć wajchą zmiany biegów z wyższego biegu na niższy i odwrotnie w skrajnym wytłuczeniu wieńca trzeba użyć pręta bądź by wał przestawić ale łatwo to naprawić przez odwrócenia wieńca na 2 stronę i można tak pojeździć jeszcze kilkanaście lat.

-wytłuczenie przedniego nazwę to zawieszenia i tulejek w nim

-co najgorsze to hałas w moście poprzez wytarcie trybów wałka atakującego i łożysk w skrzyni przez co wszystko luźno chodzi i stuka 

-zły dostęp do wymiany cylinderków hamulcowych 

-komfort pracy mógłby być lepszy ale jak na tamte czasy to był bardzo dobry

-jeśli chodzi o hamulce używanie oryginalnych pompek czyli duża i mała porażka prawie zawsze duża siada pierwsza najlepiej używać 2 małych

-fabrycznie ciężko chodzące sprzęgło trzeba było dospawać kawałek płaskownika by chodziło lżej 

-uruchamianie wycieraczki też beznadziejnie bo na środku szyby zdarzało się że rolnicy wiercili dziurę w masce koło zegarów na dodatkowy przełącznik do wycieraczki 

-kierunkowskazy  też niewygodnie do włączania rolnicy mocowali przełączniki od syrenek i maluchów trzeba było sobie jakoś udogodnić życie

 

   

Jak znajdę jakieś minusy które ja zauważyłem to dopiszę.

 

Teraz plusy:

-hamulce niezależne jeden od 2 jak pompki siądą nam można użyć ręcznego i się zatrzymamy 

-silnik bardzo wytrzymały i nie grzejący się wystarczy wywalić termostat nie jest potrzebny  (moja 60 jeszcze mi się nie przegrzała a śmigam ją 17 lat czyli od 5 roku życia)

-spalanie w granicy od 4,5 do 7 litrów na godzinę pracy spalanie w zależności od stanu silnika i pracy moja pali około 5,5 na godz

-skrzynia ma bardzo fajne przełożenia można dopasować szybkości do każdej pracy z wałkiem czy bez

-silnik bez uszczerbku znosi 2700rpm przynajmniej u mnie tak jest 2 lata tak jeźdzę i nic się nie stało a silnik 16 lat po remoncie 

-jak nam wydmucha uszczelkę z pod głowicy odkręcamy 4 szpilki 2 przewody i ja wymieniamy nie jak w 3p ze trzeba się namordować pół dnia z głowicą już nie mówię o słabych wałach które zostawały urywane w 3p

-dobre prowadzenie przy masie z kabina i obciążnikami moja waży 3 tony i ładnie się nią skręca 

-do tura średnio się nadaję ale daję radę 

-silnik bardzo pięknie pali przy nawet -30 stopniach za 3 do 6 strzału lepiej od silników z świecami zapłonowymi 

-łatwy w naprawię po pijaku nawet można go rozłożyć i złożyć i świetnie później to chodziło

 

 A jeśli chodzi o c330 to jakoś nie mam z nimi styczności zbytnio ale też dobre ciągniki mało awaryjne jak c360 co prawda słabsze ale na areały 20h widziałem jak jedna pracowała później rolnik sobie kupił zetora 45 coś tam dalej nie pamiętam a teraz kupił valtre i obrabia teraz jakieś 60h a c330 używa do wywożenia obornika z obory na tuzie.

 

A na marginesie niektórzy piszą jak się dba tak się ma a to gówno prawda Tato mi opowiadał że jeden z naszych sąsiadów kupił c330 i to był 1 ciągnik na wsi później jeszcze 3 c330 doszły to tej pierwszej, a ten który kupił pierwszy tą 30 dbał o nią czyścił i tylko u siebie obrabiał a te 3 osoby co kupiły po nim katowały te 30 obrabiali u sąsiadów brudne poobijane, obrzygane olejem jeżdzą do dziś a ten kto tak pieścił i oszczędzał sprzedał 30 bo się psuła mu, dlatego ja swojej 60 nie oszczędzam po remoncie silnika można było 2 skibowym pługiem orać 30cm na 4 biegu aż szedł z tłumika żar.  Więc im mniej dbacie tym dłużej śmigacie .

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marian2011    111

Ot cała prawda o tamtych czasach i tych ciągnikach co jeszcze  dużo ich pracuje, ja jeszcze dodałbym że nie myślałeś wtedy o awariach i kosztach naprawy a większość zrobiłeś samemu w polu czy garażu .Teraz w ciągniku awaria to samemu nic nie zrobisz a koszty trybika w skrzyni kilka tyś zł, pompy  wtryskowe kilkanaścxie tyś zł

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kaszlak79    69

Trochę się kolego SEWERYNEK997 zagalopowałeś. Może dla kogoś jest to super ciągnik, na pewno jest legendą i ikoną polskiego rolnictwa. Ale ostatnio w upały jakie panują na południu kraju pracowałem Ostrówkiem NK 0451B, ta maszyna jest zbudowana na Ursusie 4512. Kopałem parę dni z rzędu, hyudraulika taj maszyny zaczyna pracować dopiero przy gazie w podłodze. Pomimo tego i temperatury dochodzącej do 35*C nic się nie działo, temperatura silnika minimalnie podeszła w górę. Potem pojechałem zaorać kawałek nieużytku C 360, temperatura skoczyła na czerwone po 1 objeździe pługiem, i to tylko z dwoma skibami. Robiłem dwa okrążenia i dawałem maszynie ochłonąć na wolnych obrotach. Na drugi dzień pojechałem z kultywatorem i ciągnik się znowu przegrzał, tym razem na tyle, że zaczął się zacierać. Musiałem zdejmować głowice, wyjmować tłoki i wymienić pierścienie.

A bajki z wywalaniem termostatu możesz dzieciom opowiadać, po on tam jest, żeby silnik trzymał stałą temperaturę czy to latem, czy to zimą. Te silniki mają po prostu poważną wadę konstrukcyjną że się przegrzewają. Zresztą, porównaj wielkość chłodnicy w silnku S-4003 a A4.236.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kaszlak79    69

Czyszczone, jestem mechanikiem i był to jeden z pierwszych zabiegów jaki wykonałem zanim płynem zalałem. Mam zamiar dołożyć od strony filtra powietrza dodatkowy elektryczny wiatrak na chłodnicę, może coś da w upały. Wiele modyfikacji usprawnia ten ciągnik, ale powinien działać bez ingerencji zapaleńców.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Współczuje ci tej 60 widzę że chłodzenie jest w niej źle wyczyszczone i praca z termostatem u nas większość rolników wyciąga termostaty po to by ciągnik się ni przegrzewał w upały, to dziwne że jak ja swoja 60 po remoncie 16 lat temu i wydartymi tulejami i pierścieniami, nie przekracza zielonego na zegarze przy 4 godzinach pracy z kosiarką rotacyjna w samo południe gdzie temperatura w słońcu jest bliska 50 stopni, co jak co ale o chłodzenie to dbam chłodnica jest co tydzień przedmuchiwana, no chyba że ta twoja 60 jest naprawdę zajechana i nie ma mocy dlatego się przegrzewa a co do chłodnic kolega ma 3p z taką samą chłodnica jak moja i temperatura u mnie mniejsza w prawie tej samej pracy.

 

jak chcesz mieć dobre chłodzenie od kamień głowice i kolektor oraz wymień pompę czyszczenie głowic i kolektora proponuje wypiaskować a chłodnice zalać dobrym odkamieniaczem i zastanawia mnie jedno wysokie obroty silnika nie powodują przegrzewania się silnika bo co to jest 2200 czy 2400rpm dla 60.

 

silniki grzeją się zwykle w ciężkiej pracy a nie od obrotów silnika czyli jak ja mam ustawione u siebie 2700rpm i jadę z przyczepom załadowaną 7 on i jadę po drodze kilka kilometrów na pełnym gazie to znaczy że silnik mi się przegrzeję, właśnie że nie w orce też się nie przegrzewa tak więc sprawdź chłodzenie. a tą koparką co robiłeś że tak się spytam że musiałeś ja gazować do max obrotów bo nie rozumiem po co na wysokich obrotach pracować, w większości sprzętów starych pracuje na obrotach 1800 do 2000 bez zarzutów .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    661

No widzisz kolego przeczytałem 5 pierwszych linijek i resztę olałem.

Im silnik bardziej zużyty tym mniej się rozgrzewa, tym później osiąga swoją temperaturę o ile w ogóle do niej dotrze. 

Zainteresuj się trochę dla czego tak się dzieje zanim znów zaczniesz wypisywać bzdury.


BEDNARY 2017... w końcu zobaczyłem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lew908    207

Ja w swojej też nie mam termostatu kilka lat i w te upały na spokojnie dochodzi na zielone i staje w miejscu nie ma mowy żeby wszedł na czerwone. Podorywka bronowanie uprawianie teraz tym bardziej że jest susza nie stanowi problemu. Jedyny problem jest taki ze trzeba w majtkach jeździć bo nie idzie wytrzymać :D Co nie zmienia faktu że termostat w zimie się by przydał niestety jednego roku jak mi się zaciął i nie otworzył to od tamtej pory go nie ma :D

Edytowano przez lew908

"Ziemia to klejnot drogi, kto jej pilnuje nie będzie ubogi"

Jeśli zgadzasz się z moim postem to strzałkę w górę wciśnij to nic nie kosztuje a mnie motywuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    661

Termostat nie ogranicza przepływu płynu w dużym obiegu gdy silnik jest rozgrzany. Jeśli prawidłowo działa to nie wpływa na zbyt wysoką temp. silnika. 

Ma przyśpieszyć osiąganie przez silnik właściwej temperatury pracy, utrzymywać ją bez względu na obciążenie silnika  i tylko tyle. Bzdurą jest ze ponosi winę za zbyt wysoką temp. płynu gdy jest sprawny. 

Wyrzucanie termostatu to szkoła moich przynajmniej dziadków którzy nie do końca wiedzieli po co on w silniku jest. Faktem jest też że te stare alkoholowe były do bani.

Edytowano przez seweryn20

BEDNARY 2017... w końcu zobaczyłem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kaszlak79    69

Amen i tyle.

 

Współczuje ci tej 60 widzę że chłodzenie jest w niej źle wyczyszczone i praca z termostatem u nas większość rolników wyciąga termostaty po to by ciągnik się ni przegrzewał w upały, to dziwne że jak ja swoja 60 po remoncie 16 lat temu i wydartymi tulejami i pierścieniami, nie przekracza zielonego na zegarze przy 4 godzinach pracy z kosiarką rotacyjna w samo południe gdzie temperatura w słońcu jest bliska 50 stopni, co jak co ale o chłodzenie to dbam chłodnica jest co tydzień przedmuchiwana, no chyba że ta twoja 60 jest naprawdę zajechana i nie ma mocy dlatego się przegrzewa a co do chłodnic kolega ma 3p z taką samą chłodnica jak moja i temperatura u mnie mniejsza w prawie tej samej pracy.

 

jak chcesz mieć dobre chłodzenie od kamień głowice i kolektor oraz wymień pompę czyszczenie głowic i kolektora proponuje wypiaskować a chłodnice zalać dobrym odkamieniaczem i zastanawia mnie jedno wysokie obroty silnika nie powodują przegrzewania się silnika bo co to jest 2200 czy 2400rpm dla 60.

 

silniki grzeją się zwykle w ciężkiej pracy a nie od obrotów silnika czyli jak ja mam ustawione u siebie 2700rpm i jadę z przyczepom załadowaną 7 on i jadę po drodze kilka kilometrów na pełnym gazie to znaczy że silnik mi się przegrzeję, właśnie że nie w orce też się nie przegrzewa tak więc sprawdź chłodzenie. a tą koparką co robiłeś że tak się spytam że musiałeś ja gazować do max obrotów bo nie rozumiem po co na wysokich obrotach pracować, w większości sprzętów starych pracuje na obrotach 1800 do 2000 bez zarzutów .

Ani nie jest zajechana, ani zaniedbana, przy lekkich pracach typu transport nic się nie dzieje, targałem przyczepy po równej drodze polnej o łącznej masie 11 ton, zajechana C 360 temu nie podoła. Pompa wody nowa, cały system czysty, ciągnik zadbany i mocny. Widzisz, możesz mieć 2000 obrotów np. z gałęziarką albo z pługiem, te same obroty a obciążenie silnika różne. Co do Ostrówka to te koparki tak mają, tam jest pompa hydrauliczna zębatkowa a nie tłoczkowa, zresztą 2000 obrotów na perkinsa 4 bez grzebanej pompy paliwowej to prawie obroty maksymalne...

PS, obroty mocy znamionowej dla silnika S-4003 to 2200, nie wiem po co dalej go kręcić, chyba żeby kiedyś w końcu po polu korbowodów szukać :P

Edytowano przez Kaszlak79

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A właśnie Perkins 4 garowy to jakieś gówno wujek kupił c 360 z takim silnikiem, po remoncie kapitalnym silnika, 2 lata dał mu sprzedający gwarancji ciagnik odpicowany nowa kabina, maska, opony i wiele innych, po 2 latach urwało wał korbowy wujo naprawił to i po jakiś 30mth obróciło panewki i znów remont możliwe że jak ty mówisz że max obroty  dla tego to 2000rpm a u niego jest jakieś 2500rpm, i sumując za naprawę silnika władował ponad 4tys a silnik po remontach wymiotuje oleje z kazdej chyba uszczelki, a dodam że za traktor dał 25tys i w ciągu tych 2 lat dołożył prawie 20k czyli suma to jakieś 45tys i nadal się pier**li ten ciągnik.

 

Wracając do termostatu poważnie go wywal silnik grzeję się przecież do ponad 80 stopni i jak termostat się włącza to temp przez chwile wzrasta później spada albo wzrasta nadal przez termostat który jest może popsuty bądź się blokuję popytaj rolników, że dużo z nich wyciąga termostaty i śmigają bez nich na niedogrzanych silnikach i spalanie wcale nie jest większe i moc drastycznie nie spada.

 

Na ciągnikach się znam a mój Tato tym bardziej ponieważ ponad 35 lat temu dostać ciągnik było trudno to kupił starego STARA nie pamiętam modelu i zrobił z niego ciągnik dorobił podnośnik wzmocnił ramę ale była jedna wada nie było wałka, ciągnik ten wyciągał do 120 km/h  a silnik miał moc 105KM i mase jakieś 2,5 tony większość robił sam trochę mu jego Ojciec pomagał a mój dziadek.

Edytowano przez SEWERYNEK997

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akmaly    194

Ile ty masz lat że takie bzdury piszesz? Silnik Perkinsa np. A4.236 czyli najbardziej znany na naszym rynku wytrzymuje grubo ponad 10 tyś mth. Pokaż mi choć jeden silnik S-4003 co tyle wytrzymał. Ursusowska 4 to temat ogólnie znany - po co te bajki o jego super jakości i niezawodności? 2700 obr w tym silniku? Co Ty pijesz? Max. moment dla tego silnika to 1500-1600 obr a max. moc przy 2200 obr. Co daje Ci że wykręcisz na pompie do 2700?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

co daje chodziło mi o zwiększenie prędkości na drodze do ponad 30km/h a jeśli o prace w polu to max na 2000 obrotów nie więcej dlatego nie rozumiem czemu się unosisz i nie rozumiem cię jakbyś przeczytał wszystko co dokładnie napisałem że wujek kupił c 360 z tym właśnie silnikiem od gościa jakiegoś handlarza za 25 tys w tym właśnie silniku co piszesz po 250mth urwało wał a dokładniej wyjaśnie dalej w silniku zostało później osiowanie silnika, planowanie głowicy i kilka innych rzeczy, po zrobionym remoncie po kupnie ciągnika co sprzedawca mówił że silnik był po generalnym remoncie, po tym jak urwało wał wujo zrobił 1 remont po kupnie a po jakiś 10mth obróciło panewki nie napisałem że to gówno bo jak bo wujo w sam silnik wsadził 4 tys i po 2 remoncie od kupna zrobił jakieś 30mth i silnik jest w oleju uciapany , dlatego na pisałem że to gówno może jemu się taki silnik trafił nieudany jak w sumie cały ten traktor cały czas dokłada nawet sprzedać mu się nie opłaca teraz bo za dużo go kosztowała ta 60 z tym silnikiem i tymi wadami a tak z wyglądu ładna była wymalowana i nowa buda cała 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akmaly    194

Nie unoszę się tylko nie podoba mi się jak z jednego z lepszych silników nagle na forum robi się bubla bo ktoś tam kupił złoma. Dobre i oszczędne silniki mają zawsze szerokie zastosowanie - ten Perkins by montowany m.in. w kombajnach różnych marek w tym jednej nie z wiodących jak Claas, ciągnikach m.in. MF, koparko-ładowarkach m.in. CAT, wózkach widłowych i wielu wielu innych. Nawet polskie odpowiedniki nieźle pracują choć nie umywają się do oryginałów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    661

Właśnie kolego Seweryn na ciągnikach się nie znasz. po tym co piszesz to na silnikach też. 

Termostat ogólnie jest po toi by wydłużyć trwałość silnika i przyśpieszyć osiągnięcie właściwej temp co jest warunkiem do osiągnięcia nominalnej mocy i trwałości. Ty tego nie wiesz i już na starcie dyskwalifikuje to twoje wypociny. Jeśli w twoich okolicach wszyscy wyrzucają termostaty i jeszcze twierdzą ze jest lepiej to na pewno nie poradzą sobie z czterocylindrowym perkinsem któremu akurat nie wiele wad można zarzucić.

O obrotach silnika na jakich powinien pracować nie wypowiadaj się w ogóle.  Jest takie pojecie jak obroty silnika dla maksymalnego momentu obrotowego. 

Dokształć się trochę bo jeszcze ze dwa takie bzdurne posty i bana za herezje od moda dostaniesz.

 


BEDNARY 2017... w końcu zobaczyłem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja tam się nie znam na tych silnikach dlatego że u nas na wsi jest tylko 1 ciagnik z takim silnikiem i to jeszcze taki farelny w dodatku to skarbonka bez dna, w tym ciagniku od tego handlarza mozna szybciej wymienic czesci ktory nie zostaly wymienione niz te co zostaly wymienione i naprawione

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez arek116
      co możecie powiedzieć na temat opon chińskich i indyjskich???? oczywiście wolał bym stomila albo baruma ale fundusze na taki wypas nie pozwalają.
    • Przez yacenty
      Witam!
      powoli decydujemy sie z ojcem na przejscie na duze bele slomy, do tego bedziemy raczej potrzebowac TURa
      co myslicie zeby zalozyc TURa do 3p?
      nie bedzie za lekki ciagnik? jak to sie bedzie spisywalo?
      macie moze podobny ciagnik z turem?
      jak wyglada sprawa załadunku, rozładunku bel albo duzych wiazek przy uzyciu tura?
      jak wyglada sprawa robot ziemnych? podsuwania obornika?
       
      z góry dzieki za informacje
       
      doradzcie tez jakiego tura szukac? nowego na co patrzec przy sprzecie uzywanym?
       
      pozdrawiam
      YacentY
    • Przez pawlus224
      Mamy z tato okazje kupic orginał c-360 3p z 1987roku z przebiegiem 2,5tys mth w którym silnik jest raczej do remontu bo podobno coś stuka.Ciągnik ten wstępnie kosztuje 10 tys zl,ale stoi kilka lat niejeżdżony a przedtem pracowali na nim różni najemnicy więc dodatkowo jest pogięty , ma orginalne opony . Ogólnie wygląda brzydko , ale poza silnikiem nikt niczego nie rozkręcal. Czy warto kupić ten ciągnik? chodzi mi o to czy sie to opłaci,bo co do mocy itp. to mam juz jednego 3p więc wiem co i jak.
    • Przez Tadeusz1212
      Może ktoś mi napisać jaki sprzęt najlepiej nadawałby się do ursusa C-360. Najbardziej mi chodzi o pług, agregat uprawowy, siewnik.
    • Przez Tadeusz1212
      Mój C-360 w obciążeniu maksymalnym pali około 6 litrów a w minimalnym około 5 litrów. A ile wam palą wasze C-360 ???
×