Skocz do zawartości
wladek99

Audi A4 B5 vs VW Passat B5 czy Seat Tolego II

Polecane posty

brzozak2    236

Co do cytryn miałem c3 hdi w porównaniu do polo samochód o wiele fajniejszy jeśli chodzi o wygląd

tak dla jasnosci to jakiej jestes orientacji? :blink: :blink:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Spitz    0

No nie żartuj że jakość taka sama. Wystarczy przejechać się i wtedy oceniać. VW i Audi mają ocynkowane nadwozie a żabojady niekoniecznie. Wujek miał starego polo, potem kupił peugeota 206 i w niedługim czasie go sprzedał bo ciągle części wymieniał. Nie były to poważne awarie ale ciągle coś było do zrobienia. Kupił kolejne polo z 2002r. i jeździ z 5 lat bez dokładania do niego. Jak to powiedział "nigdy więcej francuza- choćby mi go za pół darmo dawali"

Na pewno francuza kupisz dużo młodszego ale zajrzyj pod maskę czy jeszcze w nim możesz sam żarówkę zmienić :lol:

 

 

He he dawno tak się nie uśmiałem ;) ,, Wujek miał, wujek powiedział " zapomniałeś dodać że Twoje 20 letnie Audi jest najlepsze (i ciesz się nim jak najdłużej bo nowszej lepszej raczej już nie kupisz);)

Edytowano przez Spitz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafff24    26
tak dla jasnosci to jakiej jestes orientacji

jednemu się podoba Basia innemu Marysia

 

kolega miał pewno 1.6 lun 1.4 HDI to fakt za to 2.0 HDI to już inna bajka o wiele mniej awaryjny, Tata ma taki w berlingo hula aż miło,

fakt auta po 2003 roku to już nie to, nawet mercedesy widzi się pognite, trochę się człowiek naczytał żali, na różne firmy, m.in co to kupili nową hondę, a okazała się być naprawiana lakierniczo..itp.

 

No nie żartuj że jakość taka sama. Wystarczy przejechać się i wtedy oceniać. VW i Audi mają ocynkowane nadwozie a żabojady niekoniecznie

 

z cytryn to tylko stare BX, AX i starsze nie miały ocynku w nowszych często korozja oznacza że było coś naprawiane, czy zaniedbane... ogólnie auto które miało jakieś przygody

 

Peugeoty.. na pewno seria 205 do 405 jest już w ocynku, jak rdzewieje patrz wyżej

jeszcze niedawno sąsiad pomykał 205 z 83 czy 85 roku i rdzy na nim nie uświadczyłeś

 

i jeszcze parę pojęć które zacytuję jak jesteśmy na kupnie samochodów:

 

Znajomy - postać mityczna, osoba, na którą powołują się Ci, którzy w życiu nie mieli francuskiego auta, ale "znajomy miał i mówił, że ciągle się psuje". Znajomy oczywiście nie istnieje, ale w legendach ma się całkiem dobrze. Znajomego nawiedzają różne klęski związanego z jego francuskim samochodem. Znajomy ma pecha i całe dnie spędza w warsztacie. Znajomy znajomego też ma pecha. Krótko mówiąc - znajomy to pechowiec.

 

Awaria elektryki – zdarzenie trapiące wszystkie samochody, np. japońskie, ale widziane głównie przez posiadaczy aut niemieckich i japońskich w samochodach francuskich. Każdy posiadacz Golfa czy Toyoty wie, że w samochodach francuskich „sypie się” elektryka. Oczywiście nie posiadając przy tym samochodu francuskiego. Gwoli wyjaśnienia, duża część elektryki we „francuzach” jest niemiecka, a reszta to mity i legendy ludowe. Mała część to rzeczywiście awarie, podobnie jak i we wszystkich pozostałych nacjach samochodowych.

 

ogólnie powiem z własnego doświadczenia nie napalać się na auto i dokładnie je przejrzeć, nawet ze znajomym, mechanikiem, który na to spojrzy chłodnym okiem

Edytowano przez rafff24

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
danielhaker    823

He he dawno tak się nie uśmiałem ;) ,, Wujek miał, wujek powiedział " zapomniałeś dodać że Twoje 20 letnie Audi jest najlepsze (i ciesz się nim jak najdłużej bo nowszej lepszej raczej już nie kupisz);)

Trochę ciszej się śmiej bo sąsiadów już obudziłeś.

Jak cię szczypie awatar w oczy to po prostu to powiedz. Nie jest najlepsze (każdy samochód ma wady) bo każdy wie że zawieszenie nie jest w nich najlepsze i ja tego wcale nie ukrywam, ale za to za spalanie to można te silniki pochwalić. Może to cię śmieszy ale jakbym napisał "szwagier taty" to to by niczego nie zmieniło. Równie dobrze mogłem napisać że to tata miał, sąsiad zza miedzy czy kolega ale po co mam kłamać??

A do 20 lat to jej jeeeeszcze brakuje. A to że nowszej lepszej nie kupi to może i być prawdą bo wszystko im nowsze tym gorsze teraz robią (nie wiem czy o tym wiedziałeś) bez względu na narodowość. Mercedesy też kiedyś były najlepsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kokoman0    59

Nie chce cię martwić ale 1,9 tdi w passacie po 2005 roku to też tragedia. Padają turbiny, wspomaganie, dwumasy to normalka. Dlatego wymienianie audi i vw po 2005 roku, że niby taka sama jakośc itd uważam za duże nieporozumienie. Skoro twój pasek krązyl tak po rajchu to sprawdź kiedy był ostatni serwis i ile przebiegu było wtedy. Sam kiedyś kupiłem 1,5 roczne audi z przebiegiem 104 tys. I to jest własni eduży ból aut z niemiec są niby zadbane itd względem z tych belgii czy francjii ale za to jakie przeloty. Widzicie przebiegi w autach kilku letnich a co dopiero w kilkunastoletnich.

Jaro nie można uogulniać tak jak ty pisałeś, że nie wszyscy nie mają pojęcia o niemcach, autach od nich itd. Tak ja piszę, że nie wszystkie auta w polsce to szrot. Trzeba się tylko na tym znać i z głową szukać.

Te 1,5 roczne audi to nie było przypadkiem w dieslu? Bo jeśli tak to nie ma co się dziwić bo jeśli ktoś na zachodzie kupuje diesla to zwykle po to aby jeździć i to dużo jeździć. Chcesz auto z małym przebiegiem to kup benzynę. A co do 1.9 i tych awarii to ci chyba 2.0 z 1.9 się pomyliło. Rodzice w octavii z 2004r. mają 1.9 tdi (według hamowni 136km na kołach) i od nowości innych dróg niż polskie nie widziała paliwa zresztą (po za importowanym from Belarus) silnik nadal ma się dobrze, pompowtryski (odpukać) nie strajkują, amortyzatory jeszcze te same od nowości jak i większość elementów zawieszenia.

Edytowano przez kokoman0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brzozak2    236
t-tas    0

Może nie miałem takich nowszych aut- sam się bujam zagazowanym passatem b3, ale pracuje na SKP, dodatkowo spędzam większość czasu pracy z diagnostą który kilka lat pracował na SKP przy salonie Audi. Niestety prawdziwe samochody robiono do lat 2002-2004. Podczas badań okresowych TDI dymią, a wielowachacze?- badziew. Porównując wielowahacz WV-Audi do wielowahacza Hondy mozna powiedzieć tylko jedno- badziew. Połowa mniej więcej VW-Audi to wyniki negatywne- a to banan, a to któryś górny, a to końcówka, praktycznie każda przekładnia się tłucze. Silniki TDI- te do 110 koni czyli na pompie- nie są jeszcze tak wyżyłowane, te mocniejsze już myślę za mocno. TDI nie jest konstruowane do małych przebiegów- odpalić, depnąć i zgasić z obrotów, Helmut wsiada i leci tym 100 czy więcej kilometrów do pracy gdy u nas za nim się rozgrzeje dostanie po tyłku i dojedzie do celu by go zgasić. 200 tyś przebiegu w 10 letnim aucie to śmiech. Sam jak mówię o Jetta taty to mówię- 22 lata, silnik nominał, 16 lat w gazie( i w kraju) i 460 tyś ale na liczniku- bo ile ma nikt nie wie. Wracając do tego co się widzi na badaniach okresowych- taksówkarz który zmienił swojego paska b5 na nowszego z jakimś 2.0 TDI klnie i szuka starszego bo go na tego nie stać- kupił go bo na taryfie musi być świeży wóz, w głosie słychać tęsknotę za starym audi A6. Jak mówił- dobrze, ze mam jeszcze tego paska b5, sprzedam tego nowszego i starszym będę latał. Odnośnie części- Lemfoerder trzyma cenę, ale jak wziąć do reki i porównać do fabrycznych wahaczy- na fabrycznych są oznaczenia lemfoerdera i vw-audi, na lemfoerderze znaki vw-audi są zeszlifowane. Amortyzatory...- ciężko trafić coś dobrego- trafiały się już samochody z wymienionymi amorkami na SACHS lub BILSTEIN których skuteczność była na poziomie kilkuletnich fabrycznych.

Osobiście sobie szukając auta szukał bym w paskach b4, ale patrząc na temat obstawiał bym seata lub wspomnianą przez kogoś octavkę- silniki albo benzyna do zagazowania lub już z gazem albo tdi do 110 koni- zawieszenie może nie tak komfortowe- bo tego im odmówić nie można- ale jednak proste- wahacz + kolumna- nie ma się co zepsuć- końcówka, sworzeń, tylna tulejka w wahaczu. Aby nie było tak idealnie- o ile w pasku b3 , golfie 2 czy 3 praktycznie nie spotkałem się z uszkodzeniami wózków(poza korozją zazwyczaj mocowania przedniego wahacza lewego), o tyle wózki w golfie 4, octavii i seatach z tej płyty podłogowej chyba jakoś nisko wiszą bo kilka już widziałem mniej lub bardziej uszkodzonych- niektóre do wymiany, ale nawet wymiana wózka za jakieś 250-300 zł + wahacz za jakieś 120 to pikuś do uszkodzenia np uderzając w jakiś kamień czy wystający z ziemi resztek słupka wielowahaczem. Osobiście wolę prostsze i tańsze w naprawie rozwiązania. Nie jestem specjalnie delikatny i nie pieszczę się z dziurami na drodze czy drogą polną- auto ma jechać, a ja nie mam się martwić czy czegoś nie urwę.

Edytowano przez t-tas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

Jak mam jeździć starym klamotem bo wachacze tanie to dziękuje. Ludzie kupują samochody a potem na eksploatacje nie stać. Powtarzam już nie raz jak masz mniej kasy kup mniejsze, młodsze. Wykonane w prostszej technlogii. Popsuć się może każde auto i na to trzeba być przygotowanym. To samo tyczy się eksploatacji.

Nie pomyliło mi się 1,9 tdi z 2,0 tdi w passacie i innych autach vw po 2005 r oba te motory to szmelc. Co innego audi tu motory są inne i awarie zdażają się o wiele rzadziej.

Co do pytań o moją orientację, jeśli ktoś chciał się umówić niestety muszę odmówić. Wole dziewczyny.

A tak na poważnie kazde polo jest takie same. Nie lubie małych aut wogóle, ale jesli miał bym wybierać to wybrał bym c3. Chociaz jak pisałem nie jest bez wad. Co więcej moje zdanie podzieliło wielu znajomych facetów którzy mieli kontakt z tym autem. I moze rozczaruje niektórych ale tez nie są gejami.

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
danielhaker    823
Nie pomyliło mi się 1,9 tdi z 2,0 tdi w passacie i innych autach vw po 2005 r oba te motory to szmelc. Co innego audi tu motory są inne i awarie zdażają się o wiele rzadziej.

@hubertus- tak poza tematem- W audi z lat 2004-2007/8 są inne silniki? Cym one się różnią? Pytam tak poważnie bo być może w następnym roku trzeba będzie wymienić samochód na coś nowszego- właśnie z lat 2005-2007 i to raczej będzie samochód koncernu VW

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    189

W VW od 2005- 2007 robili inne silniki.Jak brać to po roku 2007. Ale silnik 2 i a zwłaszcza 2,5 litra to lepiej szerokim łukiem omijać.

Kuzyn co miał 307 z salonu jak rozbili mu to kupił paska B6 z 2006 roku z przebiegiem 160 tyś. Poszło turbo , po miesiącu drugie [na gwarancji zmienili], pękła głowica, zrobił i zaczęło w silniku stukać. Zmienił silnik. na razie chodzi.

Wujek ma B5 z 2003 to tylko paski i z dwa wtryski zmienił.

Ja w moim po 220 tyś wymieniłem koło dwumasowe.Podobno i tak dużo zrobiłem.I modle się żeby to był koniec.Bo z tymi samochodami to nie wiadomo.

W fordzie na 116 pompa i wtryski, regeneracja 3,3 tyś a na 136 tyś koło poszło, koszt ponad 2 tyś.To jest norma.

Sąsiad ma od nowości Citroena C5 z ponad 300 tyś, to tylko koło dwumasowe zmienił.

1 listopada byłem u rodziny, to jak zobaczyli czym przyjechałem to od razu powiedzieli. Czym prędzej go sprzedawaj.Mieli takie 3 sztuki z salonu., 2 litry z lat 2005-6. co chwile coś się w nich działo, A druga firma kupiła takie same, w tym samym salonie i nic.Ale z innej dostawy.

Ale poważnie zeszliśmy z tematu. Jak bym coś chciał dobrego to do roku 2001.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

Motory w vw i audi różnią się kodami silnika nie tylko ze względu na ustawienie motoru w pasku i a4. Jednak żeby dokładnie odpowiedzieć na to pytanie musiał bym posiadać specyfikacje techniczną danego motoru z danym kodem. Jedno jest pewne w a4 po 2005 roku wystepjue zdecydowanie mniej awarii silnika i osprzętu niż w pasku. Poprostu pasek jako tańsze auto musi być zrobiony z tańszych materiaów. Jako przykład a3 dwumasa sachs golf 5 dwumasa lucas. Niby motor ten sam. Podobnych przykładów juz słyszałem sporo. Potwierdzają to też mechanicy którzy mają czestą stycznośc z tymi autami.

I tak 1,9 tdi w pasku 05r nękają awarie kół dwumasowych i turbin. To chyba najczestsze. Do tego dochodzą wtryski, słyszałem też o pekniętej głowicy, która była made in poland.I nie porównujcie tego motoru do 130 km robionego przed 2005 rokiem. To jest inna bajka i tamtemu paskowi było bliżej do audi pod względem jakości.

Co do 2,0 tdi do listy bolączek 1,9 tdi można dodać problemy z zabierakami pompy olejowej. Spece wyjmuja domowymi sposobami wałki wyrównoważające itd. Tak więc taki dużo gorszy ten motor nie jest ale w wersji 16v ładnie ciągnie. Także podsumowując wybrał bym 2,0 tdi 16 v. Najchętniej nie w passacie. Problem z pękającymi głowicami w tych silnikach to była raczej choroba wielku dzieciecego. Wystepowała najczęściej w golfie z lat 2004. Kupując auto z póxniejszych lat produkcji raczej bym sie o to nie martwił.

Chyba w 2007 roku może w 2008 ale chyba w 7 vw wprowadził do dwulitrówek wtrysk cr. To sa jeszcze inne silniki. Kupując auto z tych lat wogóle juz bym nie zastanawiał się nad 1,9 tdi.

Ale chyba odbiegamy od tematu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtas    73

jednemu się podoba Basia innemu Marysia

 

kolega miał pewno 1.6 lun 1.4 HDI to fakt za to 2.0 HDI to już inna bajka o wiele mniej awaryjny, Tata ma taki w berlingo hula aż miło,

fakt auta po 2003 roku to już nie to, nawet mercedesy widzi się pognite, trochę się człowiek naczytał żali, na różne firmy, m.in co to kupili nową hondę, a okazała się być naprawiana lakierniczo..itp.

 

 

 

z cytryn to tylko stare BX, AX i starsze nie miały ocynku w nowszych często korozja oznacza że było coś naprawiane, czy zaniedbane... ogólnie auto które miało jakieś przygody

 

Peugeoty.. na pewno seria 205 do 405 jest już w ocynku, jak rdzewieje patrz wyżej

jeszcze niedawno sąsiad pomykał 205 z 83 czy 85 roku i rdzy na nim nie uświadczyłeś

 

i jeszcze parę pojęć które zacytuję jak jesteśmy na kupnie samochodów:

 

Znajomy - postać mityczna, osoba, na którą powołują się Ci, którzy w życiu nie mieli francuskiego auta, ale "znajomy miał i mówił, że ciągle się psuje". Znajomy oczywiście nie istnieje, ale w legendach ma się całkiem dobrze. Znajomego nawiedzają różne klęski związanego z jego francuskim samochodem. Znajomy ma pecha i całe dnie spędza w warsztacie. Znajomy znajomego też ma pecha. Krótko mówiąc - znajomy to pechowiec.

 

Awaria elektryki – zdarzenie trapiące wszystkie samochody, np. japońskie, ale widziane głównie przez posiadaczy aut niemieckich i japońskich w samochodach francuskich. Każdy posiadacz Golfa czy Toyoty wie, że w samochodach francuskich „sypie się” elektryka. Oczywiście nie posiadając przy tym samochodu francuskiego. Gwoli wyjaśnienia, duża część elektryki we „francuzach” jest niemiecka, a reszta to mity i legendy ludowe. Mała część to rzeczywiście awarie, podobnie jak i we wszystkich pozostałych nacjach samochodowych.

 

ogólnie powiem z własnego doświadczenia nie napalać się na auto i dokładnie je przejrzeć, nawet ze znajomym, mechanikiem, który na to spojrzy chłodnym okiem

zgadza sie w 100%. jak widać po awatarze przez szereg lat byłem właścicielem peugeota 307 kombi. rocznik 2002. sprzedałem z przebiegiem około 280 tys km.autko od nowości w jednych rękach i do około 250 tys regularnie serwisowane.silnik 2.0 hdi trochę mułowaty ale przez te lata zero awarii . z elektryki to tylko wymiana dźwigni zmiany kierunkowskazów no i żarówek.karoseria ocynk , tak więc zero rdzawych wyprysków. .ogólnie byłem bardzo zadowolony z tego samochodu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kamil040193    31

Ja na twoim miejscu bym wziął audiczke :). Bardzo fajne autka. do 12 tyś. to juz powinieneś spokojnie jakąs furke trafic:) a jeszcze jakby byla w quatro to po prostu bajka:). Np. takahttp://allegro.pl/audi-a4-b5-guattro-2-8-30v-193ps-plus-lpg-sekwencj-i2037441237.html

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotrkrk    31

Troche nie ta sama klasa. Mianowicie A4 oraz Passat należa do segmentu D, a Toledo to tylko 4-drzwiowa odmiana Leona z segmentu C.

 

 

A wiec tak, posiadałem kiedyś przez chwile Toledo II, posiadam obecnie Passata B5 tyle że FL, wiec coś moge powiedzieć na temat. Toledo II to prosty samochód oparty o płyte Golfa 4. Polecam prosty silnik 1.6 SR. Jeśli chcesz pchać sie w Diesla musisz sie liczyć, że samochód będzie miał sporo więcej przejechane, norotycznie występuje problem z kołami dwumasowymi (diesel), (koszt około 1800zł), w nowszym modelach pojawiaja sie problemy pompowtryskiwczy (modele po 2000/2001 roku). Czyli krótko mowiac decydujac sie na diesla musisz sie liczyc z wiekszymi kosztami utrzymania.

 

 

Toledo II jest zbudowane na bardzo prostym zawieszeniu, co jest tanie i trwałe w eksloatacji. Passat i A4 niestety jest na aluminiowym wielowahaczu, który nie do konca dobrze spisuje sie na polskich dziurach. Dopiero w modelu A4 B6 oraz w Pasku B5 FL poprawiono ten problem.

 

 

 

 

 

Po za tym jeśli Cie interesuje mam do sprzedania:

 

 

SEAT Toledo II 99r 1.6 SR 102 KM - cena około 9500zł

 

VW Passat B5 FL 2002r 1.9 TDI 131 PS Climatronic - 18000zł

 

 

 

 

 

 

 

"Motory w vw i audi różnią się kodami silnika nie tylko ze względu na ustawienie motoru w pasku i a4. Jednak żeby dokładnie odpowiedzieć na to pytanie musiał bym posiadać specyfikacje techniczną danego motoru z danym kodem. Jedno jest pewne w a4 po 2005 roku wystepjue zdecydowanie mniej awarii silnika i osprzętu niż w pasku. Poprostu pasek jako tańsze auto musi być zrobiony z tańszych materiaów. Jako przykład a3 dwumasa sachs golf 5 dwumasa lucas. Niby motor ten sam. Podobnych przykładów juz słyszałem sporo. Potwierdzają to też mechanicy którzy mają czestą stycznośc z tymi autami.

I tak 1,9 tdi w pasku 05r nękają awarie kół dwumasowych i turbin. To chyba najczestsze. Do tego dochodzą wtryski, słyszałem też o pekniętej głowicy, która była made in poland.I nie porównujcie tego motoru do 130 km robionego przed 2005 rokiem. To jest inna bajka i tamtemu paskowi było bliżej do audi pod względem jakości.

Co do 2,0 tdi do listy bolączek 1,9 tdi można dodać problemy z zabierakami pompy olejowej. Spece wyjmuja domowymi sposobami wałki wyrównoważające itd. Tak więc taki dużo gorszy ten motor nie jest ale w wersji 16v ładnie ciągnie. Także podsumowując wybrał bym 2,0 tdi 16 v. Najchętniej nie w passacie. Problem z pękającymi głowicami w tych silnikach to była raczej choroba wielku dzieciecego. Wystepowała najczęściej w golfie z lat 2004. Kupując auto z póxniejszych lat produkcji raczej bym sie o to nie martwił.

Chyba w 2007 roku może w 2008 ale chyba w 7 vw wprowadził do dwulitrówek wtrysk cr. To sa jeszcze inne silniki. Kupując auto z tych lat wogóle juz bym nie zastanawiał się nad 1,9 tdi.

Ale chyba odbiegamy od tematu."

 

 

 

Troche kolego pomyliłeś. 1.9 TDI PD nigdy nie mialo problemów z pekaniem głowic. Jest to ostatni dobrze chodzacy silnik VW na pompowtryskach (modele 100, 116, 131 i czasami 150 PS). Problemy zaczęły sie z wersjami 2.0 TDI, który jest poprostu rozwierconą wersją modelu 1.9. I faktycznie masz racje, w silnikach pękają głowice, wycierają sie zębatki od napedu pompy, wycieraja sie wałki rozrządu, nie wspominajac o dwumasie czy nizszej zywotnosci pompowtrysków niż w modelu 1.9. Owszem VW wprowadził nowe modele z wtrykiem CR, ale również one zaczynają mieć nie za dobre opinie (zwłaszcza model 2.0 170 PS).

 

 

Niestety już nie wróca czasy dobrych starych 1.6 TD czy 1.9 TDI na pompie wtryskowej, które robiły 500 tys km bez żadnego problemu :(

Edytowano przez piotrkrk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

1.6 TDI to nowy silnik, stare 1.6 w Golfie II to 1.6 TD. To był prawdziwy twardziel, w budzie golfa dość dynamiczny, wąchał paliwo, odpalał po weekendzie pod chmurką przy -27.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
danielhaker    823

To w takim razie jakiego samochodu szukać (Audi, Mercedes, VW) diesla z lat powiedzmy 2004-2008? Bo 2.0 VW niezbyt ludzie chwalą a Mercedes ma (a przynajmniej do 2000r. miał) problemy z rdzą. Ciekaw jestem, czy jest jakiś następca niezawodnych Passatów i A4 przed 2000r.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Z tych lat to ciężko o coś bezawaryjnego. Typowych panzerwagenów już nie ma. Nie znajdziesz niczego tak trwałego jak passat b4, 80 b4 itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotrkrk    31

To w takim razie jakiego samochodu szukać (Audi, Mercedes, VW) diesla z lat powiedzmy 2004-2008? Bo 2.0 VW niezbyt ludzie chwalą a Mercedes ma (a przynajmniej do 2000r. miał) problemy z rdzą. Ciekaw jestem, czy jest jakiś następca niezawodnych Passatów i A4 przed 2000r.?

 

 

 

 

Ten sam problem mam ;) Ogólnie Passat B5 FL to wg mnie ostatni w miarę udany Pasek. Silniki 1.9 nawet na pompowtryskach jeszcze w miarę sa bez awaryjne, minusem jedynie jest kolodwumasowe itd. a następca ?

 

 

 

Passat B6 od 2005 roku:

 

 

- cofnięcie sie z jakościa wykonania (wnętrze itd)

 

- totalna wpadka z silnikami 2.0 TDI (TSI równiez nie cieszy sie już dobrą opinią)

 

- psujący sie elektroniczy hamulec ręczny

 

- zawieszająca sie stacyjka na "Karto-Kluczyk"

 

 

+ jedynym w miarę jeżdżacym passatem "B6" to model z 1.9 TDI 105 PS

 

 

 

 

na passata B7 tez bym nie liczył, poniewaz to tylko kosmetyczny lifting modelu B6. Co prawda nowsze silniki na CR, ale to male problemy juz wystepuja.

 

 

 

 

 

co do Audi A4 to sprawa troche lepiej wygląda B6 i B7 śmiało można kupować z silnikiem 1.9 TD, omijać 2.5 TDI !! W tych modelach nie występuje system "Karto-Kluczyk" czy elektroniczny ręczny itd. Model B8 na pewno jest lepiej wykonany od Passata, jak nie decyzja na 2.0 TDI z CR to pozostaje motor 2.7, który w miare chodzi bez zarzutu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

1.6 TDI to nowy silnik, stare 1.6 w Golfie II to 1.6 TD. To był prawdziwy twardziel, w budzie golfa dość dynamiczny, wąchał paliwo, odpalał po weekendzie pod chmurką przy -27.

Potwierdzam-miałem go w T3-średnie spalanie 6,2-6,5 l (zapisywałem tankowania) nawet w takiej dużej budzie zamykał licznik i był całkiem dynamiczny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotrkrk    31

Niestety teraz jest moda na robienie samochódów, które zaraz po gwarancji mają sie psuć i być kosztowne w naprawach :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez mariuszd93
      Nie  można  otworzyć  starego  tematu  to  pora  założyć  nowy ......
      Kolejny  unikat  ,  ładna  trzeba  przyznać 
      http://olx.pl/oferta/oryginalna-przyczepa-d47-CID757-ID98Mc1.html#3b22e70b7e

    • Przez silver95
      jestem szczesliwym posiadaczem simsona s51b z 1984r. i chicalbym wiedziec czym inni jezdza ???
    • Przez Adrianos
      szukam samochodu, najlepiej jakiś suv i wtedy 7osób ewentualnie jakiś duży sedan, nie chce kombi,
      kryteria to:
      -silnik między 2a3 litra pojemności
      -diesel
      -skrzynia manual 6biegowa
      -cena max 100tyś im taniej ty lepiej:D
    • Przez Mattti
      Witajcie! Jaki według was powinien być samochód rolnika? Co preferujecie? Pickup, terenówka, czy jakiś dostawczy? Diesel czy benzyna? Mi osobiście podoba się Suzuki Samurai- wszędzie dojedziesz, i zawsze coś na pakę wrzucisz Coś takiego: http://otomoto.pl/suzuki-samurai-off-road-C24269089.html Co waszym zdaniem jest warte uwagi?
    • Przez GroszekCukrowy
      Cześć.
      Podczas spokojnej jazdy na pole nagle silnik w moim Ursusie zaczął głośno stukać. Ciągnik zaczął mocno dymić. Wystraszyłem się i zgasiłem go. Nie chciał już odpalić. Rozrusznik nie mógł okręcić. Zapalił dopiero na zapych. Stukot zelżał trochę ale nadal był słyszalny.
      Zagrałem się za remont. Stopniowo zacząłem odkręcać silnik. W misce olejowej znalazłem takie części? Co to może być? Pokazywał w sklepie z częściami i zaprzyjaźnionemu mechanikowi od Ursusów ale nie mieli pojęcia co to.
      Nie chciałbym rozkręcać całego silnika aby znaleźć miejsce ubytku? Może kojarzycie skąd te fragmenty pochodzą. Są aluminiowe lub z jakiegoś podobnego stopu, bo zdecydowanie lżejsze od żelaza.
×