Skocz do zawartości
wladek99

Audi A4 B5 vs VW Passat B5 czy Seat Tolego II

Polecane posty

Marcin 80    8

Tak 115KM na zwykłej pompie, tyle ze wersja top sport. Ma inną turbine.

Podaj kod silnika z obudowy paska rozrządu lub z miejsca na koło zapasowe i bedzie wszystko jasne, nigdy nie spotkałem się ze 115km w Tolku II chyba że passat bodajże AJM ma 115km na PD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damjan15    0

No i własnie tak myslący kupujący są łatwym celem, tj łatwym źródłem zarobku. Wszystko co kupione za granicą jest cacay. Jak byście tak po garażach pojeździli popatrzyli byście, że w kazdym pracuje polak, rusek lub inny słowianin. Właścicielem często jest turek, marokanin w zalezności od kraju. Karają tam za cofanie liczników i co z tego skoro są ludzie którzy to robią nagminnie. Jeśli sprzedający pisze, że auto tylko na eksport to szfa cofnieta na 100% lub badań technicznych nie ma i bez remontu nie będzie.

Co innego jechać do komisu a co innego jak się jeździ i szuka. Byłem latem pod granicą Holenderską sami polacy chodzą i szukają h**a do d*py tylko żeby taniej kupić i jak najdrożej sprzedać i z napisem bezwypadkowy stoi octavia pół przodu nie ma i tyłu a chłop podchodzi popatrzył i mówi ee dwa tygodnie roboty. Jest jeszcze takie coś jak Vin zawsze idzie sprawdzić czy był kombinowany czy nie jak od niemca to raczej są wpisy w vine także nie problem sprawdzić czy licznik przez dwa miesiące nie liczył do tyłu :D

Edytowano przez damjan15

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kokoman0    59

Jeśli ktoś chce kupić samochód z pewnym przebiegiem to tylko szwecja https://www21.vv.se/fordonsfraga/FragaPaAnnatFordon.aspx wpisujesz tylko nr. rej interesującego cię samochodu i masz wszystko począwszy od przebiegu po ilości jego poprzednich właścicieli. Wadą samochodów z tamtąd jest m.in. agresywne środowisko (tyle soli walą że nawet karoseria audi potrafi wzbogacić się w rudy kolor) i trzeba bardzo szybko reagoać na ciekawe ogłoszenia bo znikają w przeciągu kilku minut.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    189

Przyprowadziłem passata w kwietniu z Niemiec. Dałem za 2008 rok kosztował koło 45 tys.Tutaj kupił bym taniej z 5 tyś, ale już nie chciałem się patrzeć co na giełdach mają.Mój miał 210 tyś przebiegu W Niemczech to normalne a w Polsce nie normalne.Zrobiłem nim z 15 tyś. Mój jest 1,9 a 2 litry to z 1000 € taniej bym kupił.

Sam po niego pojechałem i widziałem co inni kupowali. Ja byłem z kolegą który szrotu nawet nie ogląda.Jeszcze jednego oglądaliśmy, ale jak zobaczyliśmy że miał drzwi malowane to odeszliśmy od razu.

Za coś dobrego to trzeba i dobrze zapłacić.Taka jest zasada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mincek18    8

zgadzam się z tym co mówi @tomek73 nie ma co się łudzić że w niemczech kupi się taniej chyba że szrot. tam da się tyle samo albo i więcej ale wiadomo że nie jeździł po naszych drogach, a jeżeli tam kupować to od rodowitego niemca oni mają że tak powiem bzika na punkcie aut i tam serwis wygląda trochę inaczej jak u nas nie zakładają podróbek tylko oryginały.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

Chyba zapomnieliście o czym mowa i głupoty wipsujecie. Co chcecie sprawdzić w kilkunastoletnim aucie wpisując vin w serwisie. Ono miało kilku właścicieli. Myślicie, że wszyscy jeździli do serwisu. Przewaznie robił to tylko pierwszy własciciel. Pozatym w belgii np często ludzie dorabiają sobie handlem autami. Kupuja na prowincji wystawiają na necie i jakoś się kręci. Braciak ze znajomym zajechał kiedyś do takiego belga na wioskę e klase zobaczyć i passata od niego brał. Koleś zażekał się że w e klasie jakiś tam przebieg był. A na silniku kartka wisiała, że mial chyba ze 100 więcej nawet jej nie zauważył. Pozatym bedzieice pytali przez tel czy ktoś jest niemcem czy turkiem. Umówicie się przez tel i co pojedziecie 1000 km. I co nie wiadomo czy ktos wogóle wam drzwi otworzy bo może auto już sprzeda. Podawanie w tym temacie przykładów auta za 45 tys jaki ma sens? Po takie auto można jechać przy tej cenie wydanie 1 tys euro na wyjazd sprowadzenie opłaty to nie problem. Przyaucie za 12 tys zł to bedzie 1/3 ceny. PS gratuluje wyboru passata. Trzeba było kupić forda czy peugeota może był by jeszcze młodszy a jakość ta sama.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wladek99    0

A co koledzy powiecie na temat Hondy Accord VI ?

A może Alfa 156 ?

Edytowano przez wladek99

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

Accord wydaje się byc dobrym pomysłem. Nie wiem tylko jak te silniki znoszą gaz. Dostęp do cześci zamieników może trochę gorszy niż w przypadku niemieckich. Ale w sumie honda prezentuje dość dobra jakość wykonania i dość wysoki poziom bezawaryjności. Generalnie są to auta kilkunastoletnie i wszystko zalezy od stanu technicznego danego edzemplarza niezaleznie jakiej marki by był.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kombinator18    18

Co do A4 b5 posiadam 2 taka sama sztuke z silnikiem 2.8 benzyna quattro to jedyna wada według mnie to zawieszenie dosc zywotnie to ono nie jest niestety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

Jak jeździsz na normalnych kołach takich jak producent zaleca ciśnienie jest deczko niższe niż zalecane to problemów nie ma. Dodatkowo do napraw nalezy używać zamieników tych droższych. Na wachaczach za 50 zł długo się nie pojeździ. Dodatkowo wybierając opony nalezy zwrócić uwagę na twardość boków. Najlepszy będzie michelin i continental. To zawieszenie przy odpowiedniej eksploatacji naprawdę nie przyspaża kłopotów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izydor6280    483

kolego dobra rada jesli bedziedz wymienial zawias w a4 to tylko Lemforder lub Meyle HD

w lecie zalozylem MG i po 200 moze 300 km wyszla mi guma z lacznika, wiec nie polecam,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ZUCH1234    72

Witam jestem posiadaczem toledo 2 od 2 lat jestem bardzo zadowolony jezdzi sie wygodniej niz passatem b5 bo takiego ma mój tata od 5 lat passat jest z 97 r raczej nie polecam tego auta na nasze drogi to zawieszenie jest drogie a juz było dwa razy wymieniane a ja w tolu jeszcze nic nie wymieniłem teraz tylko musze jedna gume na wachaczu wymienic i koncówke drążka bo delikatnie stuka koszt z wymina ok 100 zł po 2 latach i jeszcze dodam ze jezdze duzo latem na pieknych twardych alusach 17r 225 45 tak ze zawieszenie powinno sie rozleciec szybko a tu prosze.

Passat w zime praktycznie nie ruszany bo zawieszenie leci i tolek sobie lepeij z zaspami radzi . Ogólnie jestem zadowolony przejechałem juz nic 50 tys i wiekszych awari nie było a byłem nim w belgi i dwa razy w niemczech . Zapomniałem dodac ze obydwa auta maja silniki diesla 110 km

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
danielhaker    823
PS gratuluje wyboru passata. Trzeba było kupić forda czy peugeota może był by jeszcze młodszy a jakość ta sama.

No nie żartuj że jakość taka sama. Wystarczy przejechać się i wtedy oceniać. VW i Audi mają ocynkowane nadwozie a żabojady niekoniecznie. Wujek miał starego polo, potem kupił peugeota 206 i w niedługim czasie go sprzedał bo ciągle części wymieniał. Nie były to poważne awarie ale ciągle coś było do zrobienia. Kupił kolejne polo z 2002r. i jeździ z 5 lat bez dokładania do niego. Jak to powiedział "nigdy więcej francuza- choćby mi go za pół darmo dawali"

Na pewno francuza kupisz dużo młodszego ale zajrzyj pod maskę czy jeszcze w nim możesz sam żarówkę zmienić :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

Chyba zapomnieliście o czym mowa i głupoty wipsujecie. Co chcecie sprawdzić w kilkunastoletnim aucie wpisując vin w serwisie. Ono miało kilku właścicieli. Myślicie, że wszyscy jeździli do serwisu. Przewaznie robił to tylko pierwszy własciciel. Pozatym w belgii np często ludzie dorabiają sobie handlem autami. Kupuja na prowincji wystawiają na necie i jakoś się kręci. Braciak ze znajomym zajechał kiedyś do takiego belga na wioskę e klase zobaczyć i passata od niego brał. Koleś zażekał się że w e klasie jakiś tam przebieg był. A na silniku kartka wisiała, że mial chyba ze 100 więcej nawet jej nie zauważył. Pozatym bedzieice pytali przez tel czy ktoś jest niemcem czy turkiem. Umówicie się przez tel i co pojedziecie 1000 km. I co nie wiadomo czy ktos wogóle wam drzwi otworzy bo może auto już sprzeda. Podawanie w tym temacie przykładów auta za 45 tys jaki ma sens? Po takie auto można jechać przy tej cenie wydanie 1 tys euro na wyjazd sprowadzenie opłaty to nie problem. Przyaucie za 12 tys zł to bedzie 1/3 ceny. PS gratuluje wyboru passata. Trzeba było kupić forda czy peugeota może był by jeszcze młodszy a jakość ta sama.

 

Hubertuss-Ty myślisz że każdy z nas kompletnie nie ma pojecia o Zachodzie ?Ja tam mieszkałem przez 8 lat a niemiecki jest że tak powiem moim drugim językiem.Przez telefon to ja odróżnię czy Turek jest z Ankary czy z Anatolii :D .Co do serwisowania auta to też jesteś w błędzie-bardzo często auto było w Niemczech serwisowane od początku do końca nawet gdy miało więcej niż dwóch właścicieli-ale tych aut nie kupują handlarze .Moim zdaniem prywatny import ma dalej sens

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

Nie mowie, że każdy z was poza tym nigdy nie pisałem, że 100 % tak jest. Chodzi mi tylko o to, że podawanie przykładu auta za 45 w poście o autach za 12 to bezsens. Oczywiście można kupić starsze auto w perfekcyjnym stanie tylko zapłacisz za nie sporo więcej niż w polsce. Prosty przykład muj kumpel kupił w rajchu 11 letniego 124 coupe. Z książką serwisową 100 tys km jak nowy. Tyle, że kosztwoał go tyle co 2 z tego roku w polsce. Pozatym kupując prywatnie masz ryzyko, ze nawet niemmiec sprzeda auto komuś inemu a tobie po przejechaniu 1000 km drzwi nie otowrzy. W garażu co innego z reguły dotrzymują rezerwacji, pozatym najlepiej rezerwowoać e mailem masz podkładkę. Poprostu wyjazd po auto za 12 tys do rajchu nie ma większego sensu zwłaszcza gdy mieszka się gdzieś na wschodzie polski.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    189

Zgadzam się z jaro. Zacznijmy od tego że w Niemczech to przeważnie kupuję się od handlarza a handlarz to Turek. Jedno auto na 10 jest od Niemca kupowane. Nawet braliśmy z salonu samochód ale przez handlarza Turka. Ja mojego kupiłem pod Francuską granica i od handlarza ale Niemca.Ale co ciekawe to auto było z Drezna.

Kolega powiedział że to jedyny handlarz Niemiec na 200 km.

Tydzień przed przyprowadziłem mu paska B5 z 2004 roku z przebiegiem ponad 350 tyś. Auto do końca serwisowana w VW, ale czuć było te km.Tam samochody rzadko które nie są serwisowane.

Za wyjazd dawałem 100 € ale jak kupiłem auto jeśli nie to nic.

Co do Forda to miałem przez rok Focusa z 2004 roku. Silnik tragedia.Ale lepiej mi się nim jeżdziło niż paskiem.

Kuzyn miał nowego 307 i jak mu rozbili to Passata kupił. Niestety 2 litry, też silnik tragedia.

Nie jak stare poczciwe 1,9 do roku 2001.Takiego fajnego trafić i nic więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianus2222    98

ja mam passata 2,5 tdi 163 KM i nie narzekam, wszystko dobrze chodzi, super nagłośnienie, navi itp jeżdze na pola i po drogach, komfort za***isty a z tyłu pasażerowie nie mogą mówić o ciasnocie. Kupiłem go od znajomego(zrobił w polsce i niemczech niecałe 7 tys przez 2 lata bo wiekszośc stał w garażu) który go odkupił od szefa niemaca (mial go od nowości z salonu). Spalanie nie jest nie wiadomo jakie ma co robić z innymi BMKami i Mieciami :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

"Poprostu wyjazd po auto za 12 tys do rajchu nie ma większego sensu zwłaszcza gdy mieszka się gdzieś na wschodzie polski. "-to lepiej Twoim zdaniem te 12 tys oddać polskiemu handlarzowi który wciśnie Ci padlinę ?Ja tam wolę niemieckie 300 tys przebiegu niż polskie 160 :D .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

Nie chce cię martwić ale 1,9 tdi w passacie po 2005 roku to też tragedia. Padają turbiny, wspomaganie, dwumasy to normalka. Dlatego wymienianie audi i vw po 2005 roku, że niby taka sama jakośc itd uważam za duże nieporozumienie. Skoro twój pasek krązyl tak po rajchu to sprawdź kiedy był ostatni serwis i ile przebiegu było wtedy. Sam kiedyś kupiłem 1,5 roczne audi z przebiegiem 104 tys. I to jest własni eduży ból aut z niemiec są niby zadbane itd względem z tych belgii czy francjii ale za to jakie przeloty. Widzicie przebiegi w autach kilku letnich a co dopiero w kilkunastoletnich.

Jaro nie można uogulniać tak jak ty pisałeś, że nie wszyscy nie mają pojęcia o niemcach, autach od nich itd. Tak ja piszę, że nie wszystkie auta w polsce to szrot. Trzeba się tylko na tym znać i z głową szukać.

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
danielhaker    823

A ja słyszałem że nie 1.9TDi tylko nowszy 2.0TDi i dlatego każdy kto szuka Audi czy VW szuka 1.9 a nie 2.0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
samczyk1991    82

O Panowie jak już mówicie o seatach i silnikach diesla to może coś powiecie o Seat Ibiza 2FL, taki planuje sobie kupić przed wakacjami oczywiście w Dieslu 1.9TDI 110 lub 130KM i tu moje pytanie czy te silniki są awaryjne, czy układ wtryskowy i turbinki są wytrzymałe. Wiadomo, co do turbinek, że jej wytrzymałość zależy od sposobu eksploatacji, ale po jakich przebiegach klękają, wytrzymują 200tyś km ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

"Jaro nie można uogulniać tak jak ty pisałeś, że nie wszyscy nie mają pojęcia o niemcach, autach od nich itd. Tak ja piszę, że nie wszystkie auta w polsce to szrot. Trzeba się tylko na tym znać i z głową szukać."-albo nie zrozumiałes co napisałem albo odwracasz typowego kota ogonem :D (dwukrotne użycie "nie" i już się ludzie gubią).Ja też nie pisze że wszystkie auta w Polsce to szrot ale wkurza mnie mentalność sprzedających.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

O Panowie jak już mówicie o seatach i silnikach diesla to może coś powiecie o Seat Ibiza 2FL, taki planuje sobie kupić przed wakacjami oczywiście w Dieslu 1.9TDI 110 lub 130KM i tu moje pytanie czy te silniki są awaryjne, czy układ wtryskowy i turbinki są wytrzymałe. Wiadomo, co do turbinek, że jej wytrzymałość zależy od sposobu eksploatacji, ale po jakich przebiegach klękają, wytrzymują 200tyś km ??

W tej generacji nie montowali silników na pompowtryskach. Silniki na pompie robią duże przebiegi, 400-500 tyś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafff24    26

ja dodałbym jeszcze do stawki peugeota 406 lub coś mniejszego.. 306 trzeba trochę poszukać, ale czasem można trafić na niezłe cacko w pełnym wyposażeniu za około 10 tys. (czasem trochę ponad) w 1.9TD lub HDI

406 ma tył na wielowachaczu o dziwo o wiele trwalszym jak we wspominanym wcześniej audiku, poza tym prześciga TGV co było udowodnione w filmie Taxi....;) haha

 

a mi się marzy Xantia V6 Activa... tyle że rzadki model a na manualu to jeszcze rzadszy

 

w sumie sprzedałbym Swoją Xantuchę 1.9TD ale jak się psuć nie chce to żal:) bo zmiana auta to zawsze jakaś loteria

dystrybutor hamulcowy nie cieknie, zawieszenie się trzyma, tylne zawieszenie samoskrętne, fajnie się w zakręty wchodzi, cóż nie taka cytryna straszna jak ją malują;)

Edytowano przez rafff24

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

Zawieszenie z tyłu przenosi mniejsze obciązenia dlatego nie należy porównywać trwałości.

Co do cytryn miałem c3 hdi w porównaniu do polo samochód o wiele fajniejszy jeśli chodzi o wygląd, komfort, funkcjonalność, spalanie itd. Niestety jakość pozostawiała wiele do życzenia. W środku w sumie nie było się do czego przyczepić. Ale niestety auto trapiły wycieki oleju, korozja i wiele innych drobiazgów które co prawda nie uniemożliwiały jazdy ale denerwowały.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez mariuszd93
      Nie  można  otworzyć  starego  tematu  to  pora  założyć  nowy ......
      Kolejny  unikat  ,  ładna  trzeba  przyznać 
      http://olx.pl/oferta/oryginalna-przyczepa-d47-CID757-ID98Mc1.html#3b22e70b7e

    • Przez silver95
      jestem szczesliwym posiadaczem simsona s51b z 1984r. i chicalbym wiedziec czym inni jezdza ???
    • Przez Adrianos
      szukam samochodu, najlepiej jakiś suv i wtedy 7osób ewentualnie jakiś duży sedan, nie chce kombi,
      kryteria to:
      -silnik między 2a3 litra pojemności
      -diesel
      -skrzynia manual 6biegowa
      -cena max 100tyś im taniej ty lepiej:D
    • Przez Mattti
      Witajcie! Jaki według was powinien być samochód rolnika? Co preferujecie? Pickup, terenówka, czy jakiś dostawczy? Diesel czy benzyna? Mi osobiście podoba się Suzuki Samurai- wszędzie dojedziesz, i zawsze coś na pakę wrzucisz Coś takiego: http://otomoto.pl/suzuki-samurai-off-road-C24269089.html Co waszym zdaniem jest warte uwagi?
    • Przez GroszekCukrowy
      Cześć.
      Podczas spokojnej jazdy na pole nagle silnik w moim Ursusie zaczął głośno stukać. Ciągnik zaczął mocno dymić. Wystraszyłem się i zgasiłem go. Nie chciał już odpalić. Rozrusznik nie mógł okręcić. Zapalił dopiero na zapych. Stukot zelżał trochę ale nadal był słyszalny.
      Zagrałem się za remont. Stopniowo zacząłem odkręcać silnik. W misce olejowej znalazłem takie części? Co to może być? Pokazywał w sklepie z częściami i zaprzyjaźnionemu mechanikowi od Ursusów ale nie mieli pojęcia co to.
      Nie chciałbym rozkręcać całego silnika aby znaleźć miejsce ubytku? Może kojarzycie skąd te fragmenty pochodzą. Są aluminiowe lub z jakiegoś podobnego stopu, bo zdecydowanie lżejsze od żelaza.
×