Skocz do zawartości
jarekvip99

Czy oplaca sie brac dzierzawe za doplaty

Polecane posty

crystalzts    14

Ja mam 73 ha w dzierżawie od kilku właścicieli i wszystko za dopłaty , nic nie płacę obsiewam i zbieram co urośnie , oni mają pewne dopłaty a ja jak się uda ostatnie dwa lata nawet ok a co będzie dalej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
farmermf    78

Ja mam połowę gospodarstwa własnego, i połowę w dzierżawach na różnych warunkach. Jestem w rolnośrodowiskowym, zrównoważonym, onw itp. Takie porównanie. Zasiewam 2 działki.Jedna moja, druga dzierżawa bez dopłat. Na moja za same zasianie mam już 1600zł sumy dopłat, na drugą też zasiałem i nie mam nic. Wszędzie te same koszta będe ponosił cały rok, ale pewności , że zarobię na dzierżawie nie mam żadnych. Na tych z dopłatami jestem spokojny o rentowność uprawy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kamil900830    3

Mamy możliwość wziąść w dzierżawe 16ha ziemi.Właściciel chce dopłaty i żebyśmy placili podatek rolny .Całość to grunty orne klasa ziemi to głownie 3a i 4a.Najgorsze jest to że nie chce rzadnych umów :(

Edytowano przez kamil900830

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

ppiotr    28

To dobre warunki, ja dzierżawie kilka ha 4 i 5 klasa to własciciel bierze dopłaty i ja płace mu jeszcze 500 zł od hektara, u mnie w okolicy wszyscy tak płacą i ciężko jest coś złapać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
saszeta    73

głupich nie sieją.

Ja wiosną miałem uprawione 15 ha i zaoferowałem koledze żeby sobie obsiał to powiedział że nie chce. A warszawiakom uprawia w sumie 600 ha, obsiewa i zbiera. I oni mu płacą za uprawę i materiał siewny. Co on zbierze to jego a dopłaty idą na pół

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mario3004    0

Mamy możliwość wziąść w dzierżawe 16ha ziemi.Właściciel chce dopłaty i żebyśmy placili podatek rolny .Całość to grunty orne klasa ziemi to głownie 3a i 4a.Najgorsze jest to że nie chce rzadnych umów :(

 

Bez umowy może tobie w każdej chwili odebrać ziemię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marekgizio    1

saszeta --> chyba za bardzo bajerujesz.

Podumowując.

Warszawiak ma pole. Z tego swojego pola oddaje połowę dopłat, dodatkowo płaci za robotę. Ale zboża nie widzi.

Czyli ten twój kolega bez jakich kolwiek kosztów uprawy zbiera z cudzego pola plony i jeszcze dostaje pół dopłat?

Albo ci warszawiacy są nienormalni bo dają komuś pieniądze na robotę, pół dopłat i cały plon. Albo nie normalny jesteś ty że takie pierdoły opowiadasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Heniekii    1

raczej on jest nienormalny bo w mojej okmolicy tez ludzie z miasta nakupili ziemie i daja ja do uprawy za darmo a oni biora doplate i podatek placa,predzej niz by mieli ci za to doplacic ze to uprawiasz by zawolali zebys ty im doplacil

 

znam takich co jeszcze doplacaja po 300-500zl/ha ale dla mnie to idiotyzm bo robia ale niczego nie sa pewni a wlasciciel siedzi i jest pewien doplaty i czynszu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kamil900830    3

mario3004

No właśnie w tym ból ,jeśli się zgodzi na umowe to nie ma problemu niech dopłaty zabiera ja podatek rolny zaplace 120zł/ha i tak mi się to opłaci ;) tylko umowa minimum na 5-10lat.Najgorsze jest to że bez umowy pole mu wywapnuje doprowadze do przyzwoitego stanu a on mi ziemie zabierze,na rozum nie choruję :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
goodkat    1

Drodzy użytkownicy :] Śmiać mi się chce, jak czytam posty w stylu: 'dzierżawa za dopłatę to wyzysk" hehe. Proszę podajcie mi przykład, kto daje w dzierżawę ziemie 3 klasy i chce połowę dopłaty albo mniej...? Uprawiam 330ha, z tego własności mam 140, resztę dzierżawie na wspomnianych przez autora zasadach i jestem zadowolony, że mam taką możliwość :) Wg. mnie wychodzi, że ziemia jest za free, UE płaci dzierżawę, więc nic tylko odpalać ciągnik i obrabiać. Napiszę nawet więcej;) przyłóżcie się do tego co siejecie itd., żeby przynosiło to zyski ;) z drugiej strony, widział ktoś rolnika, który nie narzeka..? ;) pzdr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
saszeta    73

saszeta --> chyba za bardzo bajerujesz.

Podumowując.

Warszawiak ma pole. Z tego swojego pola oddaje połowę dopłat, dodatkowo płaci za robotę. Ale zboża nie widzi.

Czyli ten twój kolega bez jakich kolwiek kosztów uprawy zbiera z cudzego pola plony i jeszcze dostaje pół dopłat?

Albo ci warszawiacy są nienormalni bo dają komuś pieniądze na robotę, pół dopłat i cały plon. Albo nie normalny jesteś ty że takie pierdoły opowiadasz.

a nawozy i zbiór? Po prostu kolega jest dobrze zabezpieczony bo w razie kiepskiego roku nie dołoży do uprawy a warszawiaki zadowoleni bo pole mają uprawione ze nikt się nie przyczepi. W sumie to są trzy gospodarstwa i każdy inny właściciel. A swojego kolega ma 100 ha.

U mnie są takie realia. Nikt bez dopłat nie weźmie pola do uprawiania. A jeszcze gdyby miał dopłacać :lol: Po co robić za darmo albo żeby właściciel był zadowolony że ma pole uprawione.

Edytowano przez saszeta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gucik131    7

u mnie jeśli, ktoś by oddał pole w dzierżawę (bo o to ciężko) to :

1. dopłaty właściciela, ale dzierżawca nie płaci podatku i nie daje z dzierżawy

2. dzierżawca daje 350kg pszenicy lub jej równowartość i płaci podatek.

ja osobiście na innych warunkach bym pola nie wziął, jak właściciel taki mądry to niech sobie sam uprawia zobaczy ile mu zostanie, a nie kasa mu za darmo zleci na konto, a tu wszystko zależne od pogody. pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mario3004    0

mario3004

No właśnie w tym ból ,jeśli się zgodzi na umowe to nie ma problemu niech dopłaty zabiera ja podatek rolny zaplace 120zł/ha i tak mi się to opłaci ;) tylko umowa minimum na 5-10lat.Najgorsze jest to że bez umowy pole mu wywapnuje doprowadze do przyzwoitego stanu a on mi ziemie zabierze,na rozum nie choruję :D

 

O to mi właśnie chodzi. Wyporządzisz pole a później ci wezmą.

 

Drodzy użytkownicy :] Śmiać mi się chce, jak czytam posty w stylu: 'dzierżawa za dopłatę to wyzysk" hehe. Proszę podajcie mi przykład, kto daje w dzierżawę ziemie 3 klasy i chce połowę dopłaty albo mniej...? Uprawiam 330ha, z tego własności mam 140, resztę dzierżawie na wspomnianych przez autora zasadach i jestem zadowolony, że mam taką możliwość :) Wg. mnie wychodzi, że ziemia jest za free, UE płaci dzierżawę, więc nic tylko odpalać ciągnik i obrabiać. Napiszę nawet więcej;) przyłóżcie się do tego co siejecie itd., żeby przynosiło to zyski ;) z drugiej strony, widział ktoś rolnika, który nie narzeka..? ;) pzdr

 

Przykład? Mam w dzierżawie ziemię III, IV i V klasy biorę dopłaty, akcyzę, NW w zamian czynsz 500zł/ha + podatek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100

Drodzy użytkownicy :] Śmiać mi się chce, jak czytam posty w stylu: 'dzierżawa za dopłatę to wyzysk" hehe. Proszę podajcie mi przykład, kto daje w dzierżawę ziemie 3 klasy i chce połowę dopłaty albo mniej...? Uprawiam 330ha, z tego własności mam 140, resztę dzierżawie na wspomnianych przez autora zasadach i jestem zadowolony, że mam taką możliwość :) Wg. mnie wychodzi, że ziemia jest za free, UE płaci dzierżawę, więc nic tylko odpalać ciągnik i obrabiać. Napiszę nawet więcej;) przyłóżcie się do tego co siejecie itd., żeby przynosiło to zyski ;) z drugiej strony, widział ktoś rolnika, który nie narzeka..? ;) pzdr

Ale w systemach ARiMR masz tylko 140ha?

Albo inaczej - bierzesz dopłatę i dajesz gościowi czy gość wnioskuje o dopłatę. Bo jeżeli jest to na gębę to może być jak u nas ostatnio było - znudziła się dzierżawa na gębę i znajomy znajomego policją pogonił jak ten już pół pola obsiał.

Tak samo jeżeli dopłaty są na gościa to do PROW/MGR jestes udupiony bo chcesz większy sprzęt niż Ci przysługuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
SIEWCA    24

Też mam sporo dzierżaw w różnych formach, większość na zarejestrowane w EGiB płacąc czynsz w wysokości dopłat i powiem tak; gdyby to nie było opłacalne nie byłoby z czego inwestować w zakup maszyn, budowy a także kupno dotąd dzierżawionych gruntów. ;):)

Edytowano przez milanreal1
cytowanie poprzedniego posta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100

ech - ja tam owszem biorę w dzierżawę ale po 3-5 latach albo ktoś mi to sprzedaje albo rezygnuję z dzierżawy. W ten sposób z ostatnio dzierżawionych ponad 12 ha to oprócz 1,8ha (w rzeczywistości 1,5 bo reszta to wysuszony staw - nic nie rośnie) to 2ha idzie w przetarg a 8,5 kupuję bez przetargu tylko kredyt muszę załatwić. Nauczyłem się na własnej skórze że dzierżaw na gębę nie biorę.

Pod domem leży 1ha gruntu. Tylko wykopać staw albo połozyć sączki i super łąka, od północy mam łąkę, od zachodu mam podwórko od południa drogę asfaltową czyli super działeczka ale właścicielce wymyśliło się że znajdzie frajera który to obrobi, doprowadzi do użytku a ona będzie brać dopłaty przez ten czas. Grunt leży od 5 lat i nikt go nie chce a ja mam czas poczekać, zresztą wolę kasę inwestować w inne grunta ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maciek    27

Ziemię lepiej kupić i wziąć kredyt niż dzierżawić bez dopłat,to tak jakbyś wynajmował mieszkanie i ktoś taki czynsz ci dał że za 15 lat mógłbyś mieć to mieszkanie na własność, także ja osobiście uważam że takie interesy to jest wyzysk, lepiej wziąć kredyt preferencyjny i wykupić ziemię no chyba że ktoś nie planuje gospodarzyć dłużej jak 10 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
konury125    0

u mnie w miejscowości to za dzierżawę biorą dopłatę + mało tego musisz jeszcze zapłacić 1000zł i to oczywiście bez umowy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maroon    63

u mnie w miejscowości to za dzierżawę biorą dopłatę + mało tego musisz jeszcze zapłacić 1000zł i to oczywiście bez umowy

Taaa- i jeszcze powiedz że i podatek rolny mają zapłacić (w tym roku 2 razy wyższy gdzieniegdzie) To ja ciekaw jestem jakim cudem można na tym cokolwiek zarobić- no ale skoro komuś się to opłaca to ci co uprawiają własne pola w twojej okolicy to muszą być dopiero krezusi w porównaniu do tych co dzierżawią na takich warunkach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

wszystko napędza drogie zboże. My jesteśmy w takiej sytuacji że ze swoich pol zbieramy tylko kukurydzę na kiszonkę i trawy a zboże trzeba kupować i jak było po około 400 to było ok a ostatnie lata to sami wiecie co się dzieje. W tym roku mam więcej dzierżaw i zbiore sam wystarczająca ilość paszy. Dużo ludzi jest w podobnej sytuacji i dlatego ceny tak rosną. Jak zboże spadnie to i ceny dzierżaw spadną. Płace dopłaty+200zł ale umowa na rok tylko. Na dłużej ciężko coś dostać bo nikt głupi nie jest i wie że za rok pewnie będzie drożej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maroon    63

No drożej będzie na pewno - będą droższe nawozy, paliwo, opryski i przede wszystkim podatki i składki Ale tego że będzie drogie zboże to ja bym tak w ciemno wcale nie obstawiał

Edytowano przez milanreal1
cytowanie poprzedniego posta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

jak będzie tanie to dla mnie super bo zrobię sobie zapasy nie będę walczył o dzierżawy, koncentraty i inne dodatki będą tańsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maroon    63

No niskiej ceny w najbliższej przyszłości ci nie zagwarantuję ale poczekaj tylko aż Ukraina wejdzie do UE Ceny zboża polecą na łeb na szyję bo praktycznie sama Ukraina jest w stanie pokryć zapotrzebowanie zboża w całej Europie

Edytowano przez milanreal1
cytowanie poprzedniego posta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100
u mnie w miejscowości to za dzierżawę biorą dopłatę + mało tego musisz jeszcze zapłacić 1000zł i to oczywiście bez umowy

też chętnie bym wydzierżawił tak na gębę komuś ziemię.

Będę brał dopłaty w ARiMR, jeszcze parę zł czynszu, z racji że umowy nie ma to z dopłat sobie KRUS opłacę i podatek rolny a niech dureń robi na mnie bo po co mam sie przemęczać, ja będe miał tanie ubezpieczenie w KRUS i sobie dorobię jeszcze na umowie zlecenie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez keeway
      Witam czy oplacalne jest 3 ha jesli tak to ma co sie nastawić.
    • Przez lukowiag
      Witam, pogoda nas nie rozpieszczała.Tak więc mamy 15 maja a około 2 ha nie obsiane. Prognozy są optymistyczne i są szanse że do końca tygodnia (20 maja) będę mógł wjechać siewnikiem, tylko czy jest jeszcze sens? Dodam że w grę wchodzi TYLKO OWIES więc proszę nie piszcie o jęczmieniu, kukurydzy czy innych zbożach.

      Jeżeli na owies jest za późno, to co proponujecie zasiać, tylko po to by zaorać na jesień i użyźnić glebę?
    • Przez jarekvip99
      Mam gospodarstwo 17 ha produkcja tylko roślinna tzn rzepak, pszenica, burak. Czy opłacałoby mi sic kupić 20 ha na kredyt? środków własnych raczej nie posiada więc całość byłaby w kredycie. Cena za hektar to około 25 tys. Czy dałbym radę spłacić kredyt i jakoś godnie żyć? Maszyny posiadam na taki areał ciągnik 120 koni wszystkie maszyny do niego i oprócz tego c360 do lżejszych prac. Ile lat bym musiał taki kredyt spłacać? ile rocznie łącznie z odsetkami na jaki kredyt się skusić z jakiej linii? moglbym skorzystac tez z premii dla młodego rolnika jakby były nabory i całość przeznaczyć na tą ziemie. może ktoś miał podobno sytuację albo po prostu coś podpowie mądrego.
    • Przez emilko
      W moim regionie wiele osób w bieżącym roku nie zebrało plonów z pól. Sam zostawiłem 10ha pszenicy, której nie udało się pokosić. Pod koniec października pogodziłem się ze stratą i zacząłem planowanie  najbliższej przyszłości tego kawałka. Mimo wielokrotnych prób nie udało mi się stalerzować  tej pszenicy - efekt był zawsze ten sam - ciągnik się topił. Ostatnio nawet nie ujechałem 5m i musiałem po szwagra z koparką dzwonić. Pytanie do doświadczonych - czy  przy około -2 stopni można wjechać w pole z talerzówką bez ryzyka uszkodzenia sprzętu  oraz kolejnego utopienia ciągnika, czy to ma sens? Dodam, że na wiosnę szansę na uprawę tego pola zmaleją do zera.
    • Przez DariuszMak
      Szukam jakiegoś oprysku na chwasty jednoliścienne w prosie.
×