Skocz do zawartości
jarekvip99

Czy oplaca sie brac dzierzawe za doplaty

Polecane posty

StasiekS    72

Tylko jak długo ziemia będzie drożeć? Na razie drożeje bo jest koniunktura w rolnictwie jak i w gospodarce. Na Węgrzech, w Irlandii czy Hiszpanii ceny poszły w dół z powodu recesji tamtych gospodarek. Polskę także to czeka tylko pytanie kiedy. Więc osobiście nie widzę sensu płacić po 40 czy 50 tys/ha bo to jest drożej niż we Francji a taka sama cena jak w zachodnich Niemczech. Chyba, że kogoś jest stać bawić się w takie spekulacje ale czy rolnika który ma 30ha stać zamrozić na 15 lat 500 tys. złotych + koszty kredytu za 10ha ziemi? Ciekawe także czy za 15 lat ziemia będzie dalej w cenie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vicia1223    10

kolego dyczko z tą ziemią sytuacja jest podobna jak z mieszkaniem w dużym mieście , jak mam płacić za wynajem 1200-1500 miesięcznie to już lepiej spłacać te 1500zł kredytu z myślą ,że za kilka lat to będzie moje. Tak samo z ziemią , ja kupiłem rok temu 3ha w kawałku 1550m x 19m , średnia klasa bonitacyjna IVa , w tym 0.14ha działki z dostępem do drogi asfaltowej , działki budowlanej ( zjeżdżam z asfaltu , jadę 100m jadę przez tą budowlaną i poxniej długi pole . Zapłaciłem za to 45.000zł , teraz mogę to wystawić za 100tyś i chętny by się znalazł .

 

Płacę kwartalnie 1700zł kredytu 2%-owego , po 5 latach hektar mi unia spłaci. O ile będą te dopłaty jeszcze.

Edytowano przez milanreal1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72
kolego dyczko z tą ziemią sytuacja jest podobna jak z mieszkaniem w dużym mieście , jak mam płacić za wynajem 1200-1500 miesięcznie to już lepiej spłacać te 1500zł kredytu z myślą ,że za kilka lat to będzie moje.

I co z tego skoro za mieszkanie zapłacisz 600tys.(wartość mieszkania+koszty kredytu po 20 latach) a będzie warte 300 tys.? Wiele osób już na takim myśleniu się przejechało. W szczycie hossy kupili na 20 letni kredyt mieszkanie warte 300 tys. które dzisiaj jest warte ok. 260 tys. złotych i ciągle spada. Więc czy to jest dobry tok myślenia? Taniej już wyjdzie wynająć zamiast brać 30 letni kredyt.

 

Tak samo z ziemią , ja kupiłem rok temu 3ha w kawałku 1550m x 19m , średnia klasa bonitacyjna IVa , w tym 0.14ha działki z dostępem do drogi asfaltowej , działki budowlanej ( zjeżdżam z asfaltu , jadę 100m jadę przez tą budowlaną i poxniej długi pole . Zapłaciłem za to 45.000zł , teraz mogę to wystawić za 100tyś i chętny by się znalazł .

Głupie porównanie bo kupiłeś działkę która jest także atrakcyjna inwestycyjnie. Ale czy zapłaciłbyś 45tys/ha za działkę która jest na uboczu, zero mediów i jest daleko od drogi asfaltowej, której plan zagospodarowania nie przewiduje przekształcenia na budowlaną?

Edytowano przez StasiekS

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

danielo324    5

mam dwa pytania. czy takie dzierzawy będziecie zgłaszać w KRUS żeby naliczyli składkę i drugie pytanie jeżeli w tym roku rolnicy mający powyżej 5 tys euro dopłat. mają mieć obniżone o 10 % to właścicielom ile kasy dacie .zmierzam do tego że oni mogą powiedzieć że co go to obchodzi,bo gdyby sam złożył to dostał by pełne bo załóżmy ma 6 ha a nie np 25ha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Izabela4555    0

Dzień dobry. Moja mama ma pole w dzierżawie. Jest to niewielkie pole,bo to zaledwie 2,5 hektara. Chciałabym wiedzieć ile mama powinna dostać pieniędzy za te 2,5 hektara od osoby, która je dzierzawi. Z góry dziękuję za odpowiedź.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

to zależy jakiej klasy ziemia, w jakiej kulturze i jaki rejon kraju. Jeśli klasa 5-6 to więcej jak równowartość dopłat nikt nie da. A jeżeli lepsza to dopłaty + 300zł więcej nikt raczej nie zapłaci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grzepo    30

Zależy jakie pole. Zachwaszczone przez poprzedniego dzierżawcę, ugór lub jeśli na dobrym już polu zasieję coś ze strączkowych to wtedy nic nie daję. W pozostałych przypadkach daję na podatek (wszytko gdy właściciel ziemi sam składa wniosek o dopłatę). Ziemie klasy głównie III.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Karczycho    0

Jak potrzebujesz ziemi to się opłaca. Ja dzierżawie 5 i trochę 4 klasy bez dopłat i u nas mówią, że się opłaca.

Tylko, że oni się biją o każdy kawałek ziemi nawet 6z :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jacekbee    2

Uważam przede wszystkim, że jakakolwiek to by nie była dzierżawa, musi być na papierze, nawet gdy właściciel żąda dopłaty to trzeba go przekonać że to my, (użytkujący pole) składamy wniosek o dopłatę, a jemu płacimy równowartość dopłaty w gotówce. W takim przypadku przysługują nam, dzierżawcom dodatkowe prawa np. zwrot akcyzy, dopłata do poplonów czy dopłata do zrównowazonego rozwoju.

Osobiście dzierżawimy ok 50 ha. Umowy są kilkiuletnie, na wszystko składam wniosek o dopłatę. Strama się na bierząco wykupywać dzierżawy na kredyty preferencyjne, ponieważ gdy wykupię mam pełne prawo do dopłaty, a rata kredytu jest podobna do np. wyskości kosztów dzierżawy.

Dodatkową sprawą jest stan kultury pola.... ...nigdy nie przejąłem pola dobrze utrzymanego....

 

Przeczytałem 4 strony postów i muszę przynać, wnioskująć, że to naprawdę indywidualna sprawa jeżeli chodzi o dzierżawę. Gospodarstwo każdy ma inne. Mając 5 ha w jednym komleksie wydzierżawię na 10 lat za wysokość dopłaty 2 ha w granicę jeżeli nie będzie chciał sprzedać albo negocjować, ale nie będę jechał specjalnie np. 5 km na 2 ha bo to jest dla mnie chore i nieopłatcalne.

 

Także, zastanówcie się zanim podejmniecie dzierżawę. Kilka razy. Czy czasami nie robimy z siebie ''chopłów pańszczyźnanych''??

Jeżeli będziemy mieli więjec hektarów a zysku z tego żadnego to co nam zostanie??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukasz1987    57
Dodatkową sprawą jest stan kultury pola.... ...nigdy nie przejąłem pola dobrze utrzymanego....

od razu bierzesz na kilka lat? Ojciec jak pamiętam to na początku miał na max 4 lata z możliwością przedłużenia o kolejne 4. Jak po tych 4 było widać (albo i wcześniej) że nie ma sensu się w to pole "pchać" to się umowę rozwiązywało, a jak szło dobrze do dalsze dzierżawa i wykup

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mario3004    0

to zależy jakiej klasy ziemia, w jakiej kulturze i jaki rejon kraju. Jeśli klasa 5-6 to więcej jak równowartość dopłat nikt nie da. A jeżeli lepsza to dopłaty + 300zł więcej nikt raczej nie zapłaci.

Piszecie jak to jesteście poszkodowani, że musicie oddawać dopłaty, a mam tutaj przykład jak sami ładujecie się w to g..no!

 

Uważam przede wszystkim, że jakakolwiek to by nie była dzierżawa, musi być na papierze, nawet gdy właściciel żąda dopłaty to trzeba go przekonać że to my, (użytkujący pole) składamy wniosek o dopłatę, a jemu płacimy równowartość dopłaty w gotówce. W takim przypadku przysługują nam, dzierżawcom dodatkowe prawa np. zwrot akcyzy, dopłata do poplonów czy dopłata do zrównowazonego rozwoju.

Osobiście dzierżawimy ok 50 ha. Umowy są kilkiuletnie, na wszystko składam wniosek o dopłatę. Strama się na bierząco wykupywać dzierżawy na kredyty preferencyjne, ponieważ gdy wykupię mam pełne prawo do dopłaty, a rata kredytu jest podobna do np. wyskości kosztów dzierżawy.

Dodatkową sprawą jest stan kultury pola.... ...nigdy nie przejąłem pola dobrze utrzymanego....

 

Przeczytałem 4 strony postów i muszę przynać, wnioskująć, że to naprawdę indywidualna sprawa jeżeli chodzi o dzierżawę. Gospodarstwo każdy ma inne. Mając 5 ha w jednym komleksie wydzierżawię na 10 lat za wysokość dopłaty 2 ha w granicę jeżeli nie będzie chciał sprzedać albo negocjować, ale nie będę jechał specjalnie np. 5 km na 2 ha bo to jest dla mnie chore i nieopłatcalne.

 

Także, zastanówcie się zanim podejmniecie dzierżawę. Kilka razy. Czy czasami nie robimy z siebie ''chopłów pańszczyźnanych''??

Jeżeli będziemy mieli więjec hektarów a zysku z tego żadnego to co nam zostanie??

To teraz powiedz jak go przekonać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100
...Także, zastanówcie się zanim podejmniecie dzierżawę. Kilka razy. Czy czasami nie robimy z siebie ''chopłów pańszczyźnanych''??

Jeżeli będziemy mieli więjec hektarów a zysku z tego żadnego to co nam zostanie??

fajnie że ktoś rozumie o czym mówię. Bo dzierżawy na gębę to opłacanie KRUSu cwaniaczkom i tyle. Najpierw każdy bierze co się da a później płacze że tak ciężko, jakby z głową brał to nie miałby może tyle ziemi ale by żył jak człowiek a nie wypłakiwania w TVP.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Izabela4555    0

Moja mama ma ziemie klasy 5. Mieszkamy w mieście i niestety nie znamy się na tych wszyskich dopłatach. Pisze dlatego,bo myślę,że osoba,która dzierżawi od mamy to pole ją trochę oszukuje. Mama raz na rok dostaje 250zł za te 2,5 hektara. Tyle dostaje po odliczeniu podatku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Izabela4555    0

Też tak myślałam,że to mało te 250zł. tymbardziej,że ta osoba co roku ma zysk z tej ziemi, zawsze ma dobre plony i nigdy nie traci z tego co wiem. W ziązku z tym ile powinna moja mama dostawać za dzierżawę tych 2,5 hektara?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ksys    2

wysokie plony na 5 klasie ziemi to dobrze swiadczy o dzierżawcy bo widać ,że inwestuje w ziemię chociaż nie jest jego,a nakłady na dobre plony nie są małe.Jeżeli przyjdzie inny dziarawca to później pole może wyglądać zdecydowanie gorzej .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FARMER27    0

HEJ JA TO OGÓLNIE TO BYM SIĘ ZGODZIŁ 50/50 JA U SIEBIE TEŻ DZIERŻAWIE I MAM 100 ZŁ DO HA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
saszeta    73

Też tak myślałam,że to mało te 250zł. tymbardziej,że ta osoba co roku ma zysk z tej ziemi, zawsze ma dobre plony i nigdy nie traci z tego co wiem. W ziązku z tym ile powinna moja mama dostawać za dzierżawę tych 2,5 hektara?

nic nie powinna dostać. Ewentualnie 1 kwintal pszenicy jak to kiedyś było. Zawsze może sprzedać lub sama uprawiać i wtedy nie będzie zazdrościć że inni na niej się dorabiają.

@ksys ma rację. Chociaż wysokie plony na 5 klasie :lol: ? Dla niektórych 4 tony żyta to są wysokie plony

@damian40000 ty uprawiasz dzierżawione pola czy swoje komuś oddałeś. Bo z twojego posta wynika że ktoś na ciebie robi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Edinho    0

A w moich stronach to teraz rolnicy nie chcą brać dzierżawy, jak dopłat nie dostaną (za III klasę), 300zł czynszu wydzierżawiającemu, bez płacenia podatku oczywiście. Sam mam w dzierżawie 1,87 ha III klasy za 600 kg pszenicy, podatek mnie nie obchodzi, umowa dzierżawy na stałych warunkach na 10 lat podpisywana w obecności Wójta. A pola i tak w odłogach leżą, mniejsze działki oczywiście, nie mówiąc o łąkach na torfie, 100 metrów od domu naliczyłem 10 ha takich łąk. Nie mówiąc o następnej wsi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85
@damian40000 ty uprawiasz dzierżawione pola czy swoje komuś oddałeś. Bo z twojego posta wynika że ktoś na ciebie robi

ja pisze tylko ile trzeba płacić za dzierżawę w mojej okolicy jak ktoś ma taniej to tylko pogratulować. Za pola agencyjne 3-4 klasa na przetargach czynsze dochodzą do 3 ton/ha. Za same dopłaty to tylko najsłabsze kawałki 5-6klasy pod lasem. My mamy w dzierżawie 15ha klasa 3-6 płacimy dopłaty+ 200zł/ha Podatku nie płacimy. Myślę że to jak na warunki naszego rejonu korzystny układ. Kawałek dalej gość za 4.3ha równy kawałek 4 klasy płaci dopłaty+2500zł do całości. W mojej okolicy nigdy nie było żadnych odłogow. Cena za ha to 25-35tys. Chętnych do sprzedaży jak na lekarstwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Izabela4555    0

Napewno więcej powinna dostawać, a hasła w stylu,że NIC to chyba pisze osoba, która wszystko za darmo by chciała. Tam we wsi za 1 hektar płacą po 500zł. rocznie. Moja mama chyba dlatego nic nie mówi, bo osoba, która to dzierżawi to rodzina. Wypowiedzi na tym forum uświadomiły mi,że mama powinna zażadać większej kwoty, więc dziękuję za pomoc.

Edytowano przez Izabela4555

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zbyszek8201    22

witam. w moich okolicach jest podobna sytuacja jak u kolegi @damian40000, same dopłaty to mało,trzeba coś dołożyć, ogólnie ziemi nie ma ani na sprzedaż ani do wydzierżawienia,symbolicznie coś się trafi i od razu zaklepane lub kupione.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez keeway
      Witam czy oplacalne jest 3 ha jesli tak to ma co sie nastawić.
    • Przez lukowiag
      Witam, pogoda nas nie rozpieszczała.Tak więc mamy 15 maja a około 2 ha nie obsiane. Prognozy są optymistyczne i są szanse że do końca tygodnia (20 maja) będę mógł wjechać siewnikiem, tylko czy jest jeszcze sens? Dodam że w grę wchodzi TYLKO OWIES więc proszę nie piszcie o jęczmieniu, kukurydzy czy innych zbożach.

      Jeżeli na owies jest za późno, to co proponujecie zasiać, tylko po to by zaorać na jesień i użyźnić glebę?
    • Przez jarekvip99
      Mam gospodarstwo 17 ha produkcja tylko roślinna tzn rzepak, pszenica, burak. Czy opłacałoby mi sic kupić 20 ha na kredyt? środków własnych raczej nie posiada więc całość byłaby w kredycie. Cena za hektar to około 25 tys. Czy dałbym radę spłacić kredyt i jakoś godnie żyć? Maszyny posiadam na taki areał ciągnik 120 koni wszystkie maszyny do niego i oprócz tego c360 do lżejszych prac. Ile lat bym musiał taki kredyt spłacać? ile rocznie łącznie z odsetkami na jaki kredyt się skusić z jakiej linii? moglbym skorzystac tez z premii dla młodego rolnika jakby były nabory i całość przeznaczyć na tą ziemie. może ktoś miał podobno sytuację albo po prostu coś podpowie mądrego.
    • Przez emilko
      W moim regionie wiele osób w bieżącym roku nie zebrało plonów z pól. Sam zostawiłem 10ha pszenicy, której nie udało się pokosić. Pod koniec października pogodziłem się ze stratą i zacząłem planowanie  najbliższej przyszłości tego kawałka. Mimo wielokrotnych prób nie udało mi się stalerzować  tej pszenicy - efekt był zawsze ten sam - ciągnik się topił. Ostatnio nawet nie ujechałem 5m i musiałem po szwagra z koparką dzwonić. Pytanie do doświadczonych - czy  przy około -2 stopni można wjechać w pole z talerzówką bez ryzyka uszkodzenia sprzętu  oraz kolejnego utopienia ciągnika, czy to ma sens? Dodam, że na wiosnę szansę na uprawę tego pola zmaleją do zera.
    • Przez DariuszMak
      Szukam jakiegoś oprysku na chwasty jednoliścienne w prosie.
×