Skocz do zawartości
tomek321455

Żywienie trzody chlewnej

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
szczypka    75

to do mnie zaglądają od czasu do czasu ale są ok coś zawsze zalecą (coś w końcu muszą robić) 

wracając do żywienia kupiłem dziś zakwaszacz ultracid p4 dry 175 zł za 25 kg 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zacier123    19

to w przypadku kontroli możesz się zdziwić gdy zapytają cię o recepty a jak im powiesz że nic nie podawałeś pokarzą ci kopie recept wtedy ci szczęka opadnie 

nie wszystkie ale 50% to zawsze miej w domu 

 

ale jakie kopie, skąd je wezmą??? antybiotyk biorę od weterynarza a on recept żadnych recept nie wypisuje po prostu przywozi albo ja od niego odbieram i już. W razie kontroli mówię że świnie nie były chore ani nie wymagały leczenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szczypka    75

każdy wet musi wystawić tyle recept na antybiotyki ile zamówił antybiotyku w hurtowni recepty są samokopiujące i u wet zawsze zostaje kopia a oni są częściej kontrolowani niż my gdy twoje nazwisko pojawi się tam często albo na duże ilości to masz kontrole murowaną 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

wl_master    7

no nie wiem ja pierwsze słysze o receptach. Recepte moze Ci wystawic na paszę leczniczą którą i tak co najwyżej możesz dac zlecenie do mieszalni żeby Ci taką zrobili bo nie masz uprawnień do mieszania tego samemu. na leki do wody czy iniekcyjne nie ma recept co najwyżej zalecenie stosowania i karty leczenia które trzymasz w teczce na kontrole.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
saszeta    74

nie recepty tylko karty leczenia.

Pozostałości leków zostają często w liniach pojenia. A tak najlepiej leki podawać. Bo chora świnia nie je ale pije

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotrczem    47

u nas ważne jest żeby w razie kontroli wszystko mieć ale karty leczenia sprawdzają raczej pobieżnie. 

W moim powiecie bywa że weterynarze szczują się wzajemnie i nasyłają na siebie kontrole, niektórzy z nich to niezłe chamy,

walą marże jak lichwiarze i nie chcą przyjąć do wiadomości że klienci będą tam gdzie przyjazne ceny i obsługa.

Ostatnio czeszą jak ktoś nie ma szczepień psów, bo im w powiecie odsetek spadł 2-krotnie w krótkim czasie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
michu1694    18

panowie co myślicie o takiej dawce

825 kg zboża

50 kg śruty rzepakowej

50 kg śruty sojowej

50kg DDGS

25 kg premiksu (12 % lizyny)

8 kg zakwaszacza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zacier123    19

to zakwaszacza aż tyle idzie do paszy? ja myślałem że max 4%... a dla jakiej grupy zwierząt?


popieram wypowiedź wl_master  o receptach nie słyszałem a już na pewno nie na moje nazwisko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szczypka    75

no to ja nie wiem jak to jest 

ale za każdym razem jak biorę doksycyklinę czy zastrzyki na niewydolność kronrzeniowooddechową czy syndrom skórno-nerkowy to zawsze dostaję kartkę z napisem RECEPTA i tam jest moje nazwisko adres numer siedziby stada 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wl_master    7

heh to jest karta leczenia i to jak najbardziej powinienes miec w razie kontroli i pokazac kontrolującemu


panowie co myślicie o takiej dawce

825 kg zboża

50 kg śruty rzepakowej

50 kg śruty sojowej

50kg DDGS

25 kg premiksu (12 % lizyny)

8 kg zakwaszacza

 

białko ogólne 14,73 na koniec tuczu to ok ale dla młodszych trocheę białka trzeba dorzucic. a swoją drogą po co az tyle zakwaszacza ja swój kwas daje w tuczu 1kg na tone a małym prosiakom 2 kg

Edytowano przez wl_master

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
saszeta    74

zależy jaki kwas. Ja z sano daje 5 kg na tonę

 

W razie wykrycia antybiotyków w wodzie czy paszy nie posiadając karty leczenia na te leki stado jest do utylizacji a kara finansowa jest nie mała

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr0224    10

Witam orientujecie się jak taniej wychodzi kupno na tonę paszy 1% premiksu dobrej jakości + fosforan + kreda czy kupno 2,5% premiksu podobnej jakości

 

Drugie pytanie co sądzicie czy prosiętom odsadzonym lepiej podawać śrute sojową ekstrudowaną czy mączkę rybną ( jako częściowe źródło białka) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wl_master    7

zależy jaki kwas. Ja z sano daje 5 kg na tonę

 

W razie wykrycia antybiotyków w wodzie czy paszy nie posiadając karty leczenia na te leki stado jest do utylizacji a kara finansowa jest nie mała

 

tylko że łatwiej sie wytłumaczysz z wody niż z paszy bo na pasze musisz miec recepte ( zlecenie lekarza na wymieszanie paszy) a na wode tylko kartę leczenia

 

 

Ja za b. dobry MPU płace 4,12 zł za kg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaco25    264

Panowie próbował ktoś z Was ekstrudować nasiona strączkowych m.in. soi jeśli tak to niech się ktoś się podzieli efektami ekstruzji.


Posiadam 60ha z czego 57ha zajmują grunty orne. Uprawiam pszenicę ozimą, rzepak ozimy, jęczmienie ozimy i jary, owies oraz soje. Zajmuję się również chowem trzody chlewnej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wl_master    7

usługę ekstrudowania robi kilka firm w Polsce to nawet można iśc dalej, można juz kupic ekspandowane ziarna zbóż

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wl_master    7

no  prosiakach widać różnicę miedzy zwykłym zbożem a ekspadowanym i to utrzymało sie do końca tuczu te z ekspandowanego zeszły kilkanaście dni wcześniej z tuczarni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaco25    264

Można ale po co?

 

No jeśli o mnie chodzi to zacząłem siać soje ale niestety ze względu na dużą zawartość substancji anty żywieniowych podawanie nie obrobionej soi jest praktycznie nie możliwe no chyba, że małe ilości 2 max4% ale ja bym chciał swoją soją zastąpić śrutę sojową ale do tego potrzeba extrudera ale to nie tania zabawka ale pewnie nie dość, że sobie by zrobił paszę to pewnie mógłby sprzedawać i wszystko bez GMO.

 


Posiadam 60ha z czego 57ha zajmują grunty orne. Uprawiam pszenicę ozimą, rzepak ozimy, jęczmienie ozimy i jary, owies oraz soje. Zajmuję się również chowem trzody chlewnej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotrczem    47
Napisano (edytowany)

przydała by się próba takiej czy innej obróbki i przetestowania w paszach rodzimych strączkowych, może efekty byłyby więcej niż zadowalające?

Ma ktoś może informacje na temat takich eksperymentów?

Właściwości świeżej soi delikatnie mówiąc nie powalają na kolana, po obróbce co innego i można powiedzieć że świat stoi na soi

 

Porównywanie śruty sojowej do naszych rodzimych roślin to trochę takie "niesportowe zachowanie", bo porównuje się coś wstępnie

przetworzonego i uzdatnionego do czegoś przed tym procesem. Ciekawi mnie jakby wyrównać szanse i jaki dokładnie byłby

tego wynik. 

Edytowano przez piotrczem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wl_master    7

za jakieś 2 tyg jak dobrze pojdzie to bede miał takie wyniki bo troche pracujemy na przetworzonych strączkowych tak że jak bedzie to sie podziele

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotrczem    47

A możesz uchylić rąbka tajemnicy o jakie konkretnie strączkowe chodzi i w jaki sposób przetworzone?

 

Dla polskich rolników mogłaby to być szansa na ożywienie na rynku strączkowych, na przekór importerom soi którym takie próby są

solą w oku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szczypka    75

oglądałem wczoraj w necie te maszynki do obróbki soi fajne cacka ale ceny przerażające 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez karuś
      Na rynku jest kilka zakładów mięsnych co prowadzą taką formę współpracy. Według mnie jest to bardzo dobre. Ma się pewną dostawę warchlaków i pewny zbyt, a to dzisiaj przy dużej produkcji jest bardzo ważne.
    • Przez PiotrMurgrabia
      Witam, jestem tutaj nowy.
      chciałbym sie dowiedzie czy warto jest wybudowac chlewnie na około 250 sztuk na rzut. planowana jest budowa na płutkiej ściołce.
    • Przez agroleon
      witam Agrofotowiczów.
      ja z pytaniem a mianowicie ile sztuk bydła opasowego można wyżywić z 1ha oraz ile stuk tucznika z 1 ha prosił bym o odpowiedzi i admina zeby nie zamykał tematu. A również jakie koncentraty i witaminy dla bydł i dla świń by szybciej i nitensywniej rosły. Żeby lepiej wykorzystywały pasze im zadawana, a daje bydłu kiszonke z kukurydzy i śrute ze zbóż oraz siano. Świnie natomiast dostają koncentrac + śruta z zbóż, Poradzcie coś jestem otwarty na rady mądrzejszych ode mnie. pozdrawiam
    • Przez danielm18
      Witam!
      Mam pytanie a mianowicie chciałbym się dowiedzieć do jakiej wagi mogę wyhodować 2 tuczniki w wadze początkowej 18-20 kg mając do dyspozycji 1 tone paszy własnej kompozycji z dodatkiem koncentratu.
       
       
       
      Skład paszy:
       
      jęczmień-300 kg
      pszenica-350 kg
      otręby pszenne-60 kg
      koncentrat 36%-125 kg
      ziemniaki-100 kg
      kukurydza-40 kg
      chleb suchy-25 kg
       
       
      Powiedzcie mi jeszcze w jakim okresie czasu zjedzą tone tej paszy.
       
      Pozdrawiam wszystkich użytkowników tego forum
    • Przez Dawid906
      Witam wszystkich.
        Tak, jak w temacie... Planuję zacząć hodowlę świń w cyklu zamkniętym. Posiadam już (jak myślę) wystarczającą wiedzę na temat hodowli tych zwierzą ponieważ pracowałem w gospodarstwie ( a w zasadzie to teraz już tylko dopomagam w niektórych rzeczach) znajomego. który takową się zajmuje i nauczyłem się bardzo dużo przez ten czas. Osobiście hoduję po kilka sztuk tuczników rocznie ( rekreacyjnie ). W marcu/kwietniu otrzymam od ww znajomego 30-to paro kg prosiaczka, którego zostawię na loszkę (Z tego co mówił, jest to świetny materiał na maciorę). Wiem, w jaki sposób ją odchować, a nasienie, jakim zostanie zainseminowana jest najwyższej jakości (wszystkie swoje maciory tym zapładnia, a tuczniki z tych zapłodnień mają tendencję do wydajności rzeźnej przekraczającej 60 %). Oczywiście posiadam odpowiednio przystosowany obiekt (stara stajnia- odnowiona, przebudowana już na chlewnię, przygotowane zagrody, a'la "porodówki" , paszniki, poidła itd...). "Moje" gospodarstwo liczy około 13 ha., z czego ja mam dla siebie jakieś 2 ha pola ornego (III-V klasa ziemi), reszta to część taty. Problem w tym, że ta moja działka to kilku / kilkunasto-letni ugór, który jak do tej pory stalerzowałem ( 7-go lutego) i jak tylko lekko popuszczą śniegi, zaoram to na głębokość ok. 40cm. Do dyspozycji mam chyba wszystkie potrzebne maszyny typu ciagniki (swoja 60-tke; 30-tke, 60-tke i 12-tke znajomego), kombajn bizon zo56, plugi, za niedlugo także prase i wiele innych... 
       Teraz mam pytania do Was, drodzy koledzy i koleżanki...
      1. Jak proponujecie zagospodarować te 2 ha, jakie zabiegi wykonać, jakich nawozów użyć, czy stosować dokarmianie dolistne itd, aby       uzyskać jak największy plon ?
      2. Czy z tej hodowli będą jakiekolwiek zyski ?
      3. Czy taki areał pozwoli mi na odchowanie 2 miotów rocznie, licząc że średnia ilość prosiąt z jednego miotu to około 12 ?
      4. Jakie polecacie koncentraty dla loszki, a także prosiąt i tuczników ? Osobiście jestem przekonany do wszelkiego rodzaju produktów firmy "Sano", ale chciał bym także dowiedzieć się od bardziej doświadczonych hodowców o koncentratach i wszelkiego rodzaju produktach innych firm, jakie stosujecie.

      Serdecznie dziękuję za każdą odpowiedź, jakiej udzielicie
      Pozdrawiam.

      Ps. Jestem nowym użytkownikiem forum, przepraszam jeśli temat dodałem w nieodpowiednim dziale. Przepraszam również za amatorski język.
       
×