Skocz do zawartości
tomek321455

Żywienie trzody chlewnej

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

W tym roku zrobiłem pierwszy raz ccm i nigdy wiecej tego błedu nie powtórze. Na finiszerke jeszcze może być ale dla loch to jest najlepszy sposób żeby w bardzo krótkim czasie rozwalić caly rozród nie mówiac o jakości prosiat,wzroście martwo ur, spadku masy urodzeniowej i rodzeniu sie pijanych i rozjechanych prosiąt które przeżywały do 3 dnia i zgon. Kolejny problem to skuteczność krycia a to wszystko przez mykotoksyny mimo tego że zabezpieczam pasze ito srodkiem naprawe z górnej półki. Wiem też od weta że tam gdzie zaczeli dawac ccm wszystko sie rozjechało a ma troche ferm pod soba. Także dla tuczników od 40kg owszem ale nigdy dla loch!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

a niby czemu dopiero od 40kg ?

sa tacy co dodaja zyto do paszy od 30kg, kiszone ziarno kuku (nie mylic z ccm) mozna dawac spokojnie od 30kg

 

ccm - ziarno razem z kolbami zesrutowane i zakiszone, wiecej włókna niz zesrutowane zakiszone ziarno bez kolb

Edytowano przez ventador

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Chodziło mi o zmielone ziarno kukurydzy zakiszone kwasem propionowym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

my już trzeci rok dajemy tucznikom i warchlakom kiszone ziarno kukurydzy i nic się nie dzieje pasza się tak nie kurzy nie ma problemu ze śrutowaniem elegancko się zakisza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
saszeta    74

u mnie idzie kiszone w dawce 50 % z pełnoporcjówką 21%białka na bazie qq :D

chleb żytnio pszennym świeży dawałem od 25kg i nic prosiakom nie było. Ze trzy rzuty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PawelWlkp    339

W tym roku zrobiłem pierwszy raz ccm i nigdy wiecej tego błedu nie powtórze. Na finiszerke jeszcze może być ale dla loch to jest najlepszy sposób żeby w bardzo krótkim czasie rozwalić caly rozród nie mówiac o jakości prosiat,wzroście martwo ur, spadku masy urodzeniowej i rodzeniu sie pijanych i rozjechanych prosiąt które przeżywały do 3 dnia i zgon. Kolejny problem to skuteczność krycia a to wszystko przez mykotoksyny mimo tego że zabezpieczam pasze ito srodkiem naprawe z górnej półki. Wiem też od weta że tam gdzie zaczeli dawac ccm wszystko sie rozjechało a ma troche ferm pod soba. Także dla tuczników od 40kg owszem ale nigdy dla loch!

A możesz napisać jak go zrobiłeś, bo może jakiś błąd popełniłeś. Też znam hodowców którzy to robią i sobie chwalą. Jaka wilgotność zbioru, ile od zbioru czasu do ześrutowania lub zgniecenia, czy dobrze ubite i czy dobrze okryte?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
matava    19

@bartas91

Po prostu kolego przekombinowałeś. Wystarczyło ześrutować, ubić i szczelnie okryć folią od góry i dołu, względnie big bag, a ty żeś jakiś śmieci nakupił, wyszło Cię drożej niż suszenie i g*wno Ci z tego wyszło.

Sam daję nawet 60% w startera w przeliczeniu na 14% wilgotności, grower 50 , finisher 40, lk 50

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Wilgotność 35% bo taka miała byc najlepsza do zakiszania,srutowana w tym samym dniu,ubita moim zdaniem bardzo mocno no i jest w rekawie także powinno byc ok. Kwasu wyszło około 3l na tone.

matava nic nie przekombinowałem i nie mówie ze nic z tego nie wyszło. Po prostu moim zdaniem nie jest to pasza dla loch i tyle. Dla tucznika idzie cały czas ale do loch juz nie wróci. Jak tobie to wychodzi to tylko sie cieszyc. U mnie poczatek też był ok a potem wszystko momentalnie walnęło. Niedaleko ode mnie koleś też robił i te same problemy ale w duzo wiekszym nasileniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piechu    43

Ja a właściwie ojciec daje ccm od 1990 i nigdy nie było problemu. Powiem więcej że po ccm są lepsze przyrosty i wogóle świnki zajadają tak że aż ogony by im się kręciły gdyby nie to że mają obcięte. Największy błąd przy ccm to nieszczelność pryzmy i się po prostu psuje. Ja mam silosy gdzie w czasie mielenia 2-3 osoby rozgarniają i ubijają depcząc. Maciorom daje tylko prośnym żeby za bardzo się nie spasły i jest różnica pomiędzy dawaniem ccm Prosięta są większe zdrowsze także polecam coś takiego. Dużo taniej wychodzi jak suszenie. Ja śrutuje samo ziarno kiedyś jeszcze dochodziła osadka ale kiepsko się kisiło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szaman1    38

Ja jak jeszcze miałem świnie dwa lata temu to robiłem ccm ale jest jeden warunek żeby wyszła ładna kiszonka nie tylko wilgotność 35, ale podczas zbioru należy dać jak najmniejszy wiatr żeby kuku była mocno zanieczyszczona z tymi łuskami wtedy wychodzi naprawdę dobra pasza. Tylko później jest kombajn nieźle za...bany. Lochy mogą się ładnie zapaść więc trzeba uważać. Jak ją stosowałem na mieszalnik to śrutowałem mniej żeby się nie grzała w workach i nawet 30 %. Pryzma musi być szczelnie przykryta jak w każdej kiszonce.

Ale chyba w obecnej cenie trzeba by było ze żwirem mieszać żeby się opłaciło :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
matava    19

W zeszłym roku kisiłem 22% wilgotności i było świetnie.

 

@PawelWlkp

 

Nie ma większej zmory niż żywieniowiec z cudownym programem.

 

@bartas91

Nie chciałbym jeść mięsa z tych twoich tuczników żywionych taką kukurydzą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PawelWlkp    339

bartas91, a po co ten kwas? U mnie przy wilgotności 40% ph kiszonki spadło do 4.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Pawel a co z bakteriami? Nie pojawia ci sie pleśń? Nie psuje się kiszonka? Bo wlasnie po to konserwuje się ja kwasem. Dziwna sprawa z ta kiszonka bo praktycznie każdy robi ja inaczej i każdy ma o niej różne zdanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PawelWlkp    339

A z tym kwasem to jakiś przedstawiciel Ci powiedział? Spróbuj na próbe bez, chociaż część. Pryzme ujeździj dokładnie traktorem, najlepszy jest silos ze ścianką bo się nie rozjeżdza na boki, albo big bagi w których samo się ubije. Czym śrutowałeś, bo za drobno niema co śrutować. Choć o maciorach słyszałem kilka opini że są problemy, więc może rzeczywiście lepiej sobie je odpuścić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

To wiem od ludzi którzy robili juz to wcześniej i wg nich bez konserwacji nie ma mowy zeby kiszonka przetrwała w rękawie do wiosny dlatego zdziwiło mnie to że wy robicie to bez zakwaszacza i że nic sie z tym nie dzieje. Śrutowane bylo maszyną która nabijała od razu rękaw i nie jest zbyt mocno zmielona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PawelWlkp    339

Nie widziałem pryzmy po prasie silosującej,ale może jest zbyt słabo zbita i stąd problem. Ja śrutuje młynkiem i następnie ubijam traktorem i łopate ciężko w to wbić ostrą tak mam ubite. Obecnie przykryłem ziemią tam gdzie wybierałem, bo narazie robie przerwe w hodowli z uwagi na sytuacje na rynku i nic się z kukurydzą nie dzieje. Zobacze jak odkryje za jakiś czas jak będzie wyglądać ale myśle że bez zmian.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
donweter1989    184

Po prasie silosującej ubicie jest super. Główną zaletą konserwacji kwasem jest późniejsza oszczędność na zakwaszaczu i lepiej zakiszona pasza. Psuje się wtedy gdy jest za wolno wybierana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Zgadza sie,ubita jest bardzo mocno i ja akurat nie mam zastrzeżeń co do jakości tej kiszonki bo nic sie nie psuje,nic nie odrzucam. chodzi tylko o to że jest doskonałym źródłem mykotoksyn i nie nadaje się dla loch.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
matava    19

To może problem z mykotoksynami zaczął się już na polu? kiedy kosiłeś?? W tym roku wilgotność była znaczna, oddawanie wody kiepskie, grzyby miały pole do popisu na polach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adam9108    0

witam karmie swojie swinki kiszona kukurydza 45% i przenzytem 30% a reszta to 4% otremby, soja 15% rzepak 4% i premiks ekoplonu 2% co o tym sadzicie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

no i jakie efekty ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fiolek    1

janie rozumiem... rozdrabnia sie ziarno zakisza i pożniej do 'koryta' bez zadnego mieszania w mieszalniku ??swinie to ziarno ładnie przerobią ??jest gdzies o tym jakis sensowny artykuł??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez karuś
      Na rynku jest kilka zakładów mięsnych co prowadzą taką formę współpracy. Według mnie jest to bardzo dobre. Ma się pewną dostawę warchlaków i pewny zbyt, a to dzisiaj przy dużej produkcji jest bardzo ważne.
    • Przez PiotrMurgrabia
      Witam, jestem tutaj nowy.
      chciałbym sie dowiedzie czy warto jest wybudowac chlewnie na około 250 sztuk na rzut. planowana jest budowa na płutkiej ściołce.
    • Przez agroleon
      witam Agrofotowiczów.
      ja z pytaniem a mianowicie ile sztuk bydła opasowego można wyżywić z 1ha oraz ile stuk tucznika z 1 ha prosił bym o odpowiedzi i admina zeby nie zamykał tematu. A również jakie koncentraty i witaminy dla bydł i dla świń by szybciej i nitensywniej rosły. Żeby lepiej wykorzystywały pasze im zadawana, a daje bydłu kiszonke z kukurydzy i śrute ze zbóż oraz siano. Świnie natomiast dostają koncentrac + śruta z zbóż, Poradzcie coś jestem otwarty na rady mądrzejszych ode mnie. pozdrawiam
    • Przez danielm18
      Witam!
      Mam pytanie a mianowicie chciałbym się dowiedzieć do jakiej wagi mogę wyhodować 2 tuczniki w wadze początkowej 18-20 kg mając do dyspozycji 1 tone paszy własnej kompozycji z dodatkiem koncentratu.
       
       
       
      Skład paszy:
       
      jęczmień-300 kg
      pszenica-350 kg
      otręby pszenne-60 kg
      koncentrat 36%-125 kg
      ziemniaki-100 kg
      kukurydza-40 kg
      chleb suchy-25 kg
       
       
      Powiedzcie mi jeszcze w jakim okresie czasu zjedzą tone tej paszy.
       
      Pozdrawiam wszystkich użytkowników tego forum
    • Przez Dawid906
      Witam wszystkich.
        Tak, jak w temacie... Planuję zacząć hodowlę świń w cyklu zamkniętym. Posiadam już (jak myślę) wystarczającą wiedzę na temat hodowli tych zwierzą ponieważ pracowałem w gospodarstwie ( a w zasadzie to teraz już tylko dopomagam w niektórych rzeczach) znajomego. który takową się zajmuje i nauczyłem się bardzo dużo przez ten czas. Osobiście hoduję po kilka sztuk tuczników rocznie ( rekreacyjnie ). W marcu/kwietniu otrzymam od ww znajomego 30-to paro kg prosiaczka, którego zostawię na loszkę (Z tego co mówił, jest to świetny materiał na maciorę). Wiem, w jaki sposób ją odchować, a nasienie, jakim zostanie zainseminowana jest najwyższej jakości (wszystkie swoje maciory tym zapładnia, a tuczniki z tych zapłodnień mają tendencję do wydajności rzeźnej przekraczającej 60 %). Oczywiście posiadam odpowiednio przystosowany obiekt (stara stajnia- odnowiona, przebudowana już na chlewnię, przygotowane zagrody, a'la "porodówki" , paszniki, poidła itd...). "Moje" gospodarstwo liczy około 13 ha., z czego ja mam dla siebie jakieś 2 ha pola ornego (III-V klasa ziemi), reszta to część taty. Problem w tym, że ta moja działka to kilku / kilkunasto-letni ugór, który jak do tej pory stalerzowałem ( 7-go lutego) i jak tylko lekko popuszczą śniegi, zaoram to na głębokość ok. 40cm. Do dyspozycji mam chyba wszystkie potrzebne maszyny typu ciagniki (swoja 60-tke; 30-tke, 60-tke i 12-tke znajomego), kombajn bizon zo56, plugi, za niedlugo także prase i wiele innych... 
       Teraz mam pytania do Was, drodzy koledzy i koleżanki...
      1. Jak proponujecie zagospodarować te 2 ha, jakie zabiegi wykonać, jakich nawozów użyć, czy stosować dokarmianie dolistne itd, aby       uzyskać jak największy plon ?
      2. Czy z tej hodowli będą jakiekolwiek zyski ?
      3. Czy taki areał pozwoli mi na odchowanie 2 miotów rocznie, licząc że średnia ilość prosiąt z jednego miotu to około 12 ?
      4. Jakie polecacie koncentraty dla loszki, a także prosiąt i tuczników ? Osobiście jestem przekonany do wszelkiego rodzaju produktów firmy "Sano", ale chciał bym także dowiedzieć się od bardziej doświadczonych hodowców o koncentratach i wszelkiego rodzaju produktach innych firm, jakie stosujecie.

      Serdecznie dziękuję za każdą odpowiedź, jakiej udzielicie
      Pozdrawiam.

      Ps. Jestem nowym użytkownikiem forum, przepraszam jeśli temat dodałem w nieodpowiednim dziale. Przepraszam również za amatorski język.
       
×