Skocz do zawartości
tomek321455

Żywienie trzody chlewnej

Polecane posty

pasio    1

Jak karmicie prosięta po odsadzeniu?

Od razu zadajecie im paszę w auto- karmikach do woli, czy stosujecie małe dawki, aby się nie "przejadły"? Jak to u Was wygląda?

Pytam, bo zdarzały się u mnie upadki zaraz po odsadzeniu od maciory. Jak sobie z tym radzicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ws71    35

Dobry koncentrat w cenie około 3,50 za kilogram 250kg na tonę+ 5kg zakwaszacza 9,50 za kg na tonę i karmienie do woli i nie ma problemu z upadkami z powodu obrzękówki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

piotrczem    47
Napisano (edytowany)

A co powiecie o takich przypadkach,że prosiak 4 tyg. odsadzony- wszystko OK,ewentualne pojedyncze biegunki załatwia się zastrzykiem, a

za jakiś czas gdy ma 25-30kg i je dany rodzaj paszy już ok.2 tygodnie i nagle obrzękówka. Reszta sztuk OK. nie ma w tym momencie zmiany paszy, jej składu, miejsca, łączenia z innymi itp. Czy to skutek uboczny wcześniejszej biegunki?(teoria naciągana bo nie wiadomo czy to akurat ten co ją miał). Prosiaki przy maciorze dostają 2x suibiofer, Baycox, oraz szczepionki myco +cirko

Edytowano przez piotrczem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ws71    35

Przerabiałem takie przypadki u szwagra też waga 25-35kg i kolejni wet wynajdywali różne coraz dziwniejsze choroby ,po padnięciu 10szt zrobiliśmy badania w Gnieznie i wyszło że to zwyczajna obrzękówka,od tego czasu podaje zakwaszacz aż do osiągnięcia 40 kg i 3 lata już spokój ,jaki u Ciebie koszt szczepienia myco+cirko,u nas się waha między 9,30 a 10,50

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotrczem    47

Zakwaszacz akurat dostają w każdej paszy aż do końca swych dni.

Nie choduję dużo więc nie kupuję szczepionek w dużych opakowaniach- wychodzi 10,5-11 zł/sztukę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zacier123    19

u was te szczepionki działają, u mnie nawet jak zaszczepię to i tak kaszel w tuczu wychodzi. Teraz nie szczepię a dodaję ALIOSTIM i jak mają te 20 kg i więcej  w ogóle nic nie kaszle. Do 20 kg kaszlą i przy maciorze gdy ssą  a jak zaczynają jeść wiecej już ustępuje do końca tuczu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wl_master    7

piotrczem u mnie takie coś wyskoczyło kilka razy przy dużych wachnieciach temperatury generalnie wygladało na obrzekówkę ale na jelitach nie było rzadnego włóknika wiec nie było na posekcyjnym sie do czego przyczepic, pomogła tiamulina przez 5-7 dni, Zakwaszacz ani tlenek cynku nie wpływają w wiekszym stopniu na to, dodam ze też myco + cirko dostają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ws71    35
Napisano (edytowany)

Przy coli szukanie szukanie włóknika w jelitach ?kiedy on miałby się zdążyć rozwinąć?skoro przy ostrej postaci 2 godziny i do piachu{ nie piszę tu o mieszanych infekcjach bo tam naprawdę zdarzają się cuda i tylko badanie laboratoryjne może rozwiązać problem} Przeważnie przy ostrej postaci obrzękówki żołądek jest wypełniony treścią pokarmową a jelita są puste przekrwione,toksyny produkowane przez  coli z krwią trafiają do mózgu i powodują paraliż mięśni.Bakterie coli mnożą się w środowisku obojętnym,lub zasadowym i dlatego powinno podawać się zakwaszcz aby obniżyć ph w przewodzie pokarmowym,dlatego chorują najbardziej tzw zdzarte prosiaki,warchlaki.Zakwaszacz można kupić za 4 zl/kg jak i za 10zl/kg i za ceną podąża jakość.Osobiście daję zakwaszacza 5kg na tone dla prosiak,warchlak i kończę w wadze około 50kg z ilością 2kg zakwaszacza na tone

Edytowano przez ws71

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pasio    1

Dobry koncentrat w cenie około 3,50 za kilogram 250kg na tonę+ 5kg zakwaszacza 9,50 za kg na tonę i karmienie do woli i nie ma problemu z upadkami z powodu obrzękówki

A jakie wykonujesz szczepienie przed odzsadzeniem, czy po odsadzeniu? Szczepisz na obrzękówkę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ws71    35

A jakie wykonujesz szczepienie przed odzsadzeniem, czy po odsadzeniu? Szczepisz na obrzękówkę?

Szczepienie tylko myco +cirko po 3 tygodniu życia, w przypadku wystąpienia biegunki po odsadzeniu do wody tetramutin przez 3 dni ,na obrzękówkę nie ma skutecznych szczepionek,można zapobiec kombinując z dodatkami do paszy+ bardzo dobra jakość paszy odsadzeniowej.Szczepienie przeciw obrzękówce to wywalanie kasy w błoto!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Jeśli pasza jest odpowiednia to nie powinno być żadnych skutków niepożądanych czyli biegunki ale  wiadomo zawsze może się zdarzyć wtedy należy zmniejszyć ilość koncentratu na przynajmniej tydzień by organizm system trawienny zdążył się przyzwyczaić do pokarmu jeśli przed odsadzeniem przyjmowały tylko mleko matki najlepiej podawać tydzień przed odsadzeniem albo dwa paszę odsadzeniową o odpowiednich składnikach . 

Co do szczepień niepotrzebne szczepienia to wywalenie kasy w błoto  osobiście szczepię tylko w razie potrzeby i od 4 lat nie szczepimy ( nie było potrzeby )na nic chyba ze tylko dla zwiększenia odporności  . Prowadzę system zamknięty więc jak by to nazwać stworzył się tam swoisty system bateryjny (nie wiem jak to nazwać ) i nie ma możliwości przyniesienia wirusa lub innego patogenu z zewnątrz ;)

Edytowano przez GOSPODARSTWO-ROLNE-KONIN

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wl_master    7

GOSPODARSTWO nie wiem ile ty masz lat ale nie pisz głupot że nie ma potrzeby szczepienia i że to wyrzucanie kasy w błoto bo albo nie masz pojęcia o czym mowa albo konsekwentnie idziesz w zaparte jak były prezydent. nie masz możliwości przyniesienia nic z zewnątrz to co masz fito filtry na wlotach powietrza?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zacier123    19

Nie szczepię nie ma potrzeby     ;) szczepię tylko najsłabsze dla podniesienia odporności ;)

 

więc czym szczepisz te najsłabsze w razie potrzeby?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

GOSPODARSTWO nie wiem ile ty masz lat ale nie pisz głupot że nie ma potrzeby szczepienia i że to wyrzucanie kasy w błoto bo albo nie masz pojęcia o czym mowa albo konsekwentnie idziesz w zaparte jak były prezydent. nie masz możliwości przyniesienia nic z zewnątrz to co masz fito filtry na wlotach powietrza?

Nie piszę głupot i nie uważam że wszystkie to wywalenie kasy w błoto tylko te niepotrzebne oczywiście profilaktycznie jeśli słyszę o chorobach w swoim regionie i mam obawy to szczepię w razie czego ale od 4 lat nie występuje żadna choroba więc nie szczepię weterynarz karze ale mu chodzi o pieniądze ;) jest bardo dobry ale pazerny ;) mam ścisły kontakt z hodowcami w regionie znam ich i jeśli coś występuje to się informujemy wtedy profilaktycznie szczepimy jednak u mnie nie było potrzeby przez 4 lata i dalej nie ma.

Uodparniam trzodę środkiem SCANOPORC EC/LT/CP.

 

W oknach mam moskitiery a w sezonie letnim podłączone  odstraszacze przy oknach i drzwiach zewnętrznych więc nie ma komarów i much jest to dobre rozwiązanie dzikie zwierzęta nie mają jak wtargnąć na teren płot + pastuch ;) ani jak podkop 30 cm pod płotem, przy bramach niecki .  

 

Nie narzucam swojego zdania piszę jednak co stosuje i nie piszę głupot jeśli masz problemy to zapraszam na rozmowę prywatną ;) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ws71    35

Coś mi tu zajeżdza książkowymi teoriami a nie rzeczywistością,niedaleko mnie Duńczycy mają zarodową fermę,która produkuje loszki dla własnego holdingu Poldanor,byłem na uroczystym otwarciu i spotkaniu z kadrą kierowniczą i oni przedstawili program bioasekuracji w ich standardzie,czyli  jeżeli na terenie wystepują dziki to potrójny płot,każde wejście i wyjście na fermę poprzedzone prysznicem,pracownicy poza pracą zakaz kontaktu ze świńmi,i co najważniejsze w bydynkach panuje wyższe ciśnienie niż na zewnątrz i to w ich ocenie  teoretycznie zabezpiecza przed chorobami i da się to zrobić tylko na rusztach a i tak lecą profilaktycznie ze szczepionkami ,zakaz wjazdu na teren fermy wszelkich pojazdów ,wszelkie dostawy i odbiór ze specjalnych ramp,które są wyprowadzone poza 1 ogrodzenie.Szepienie  w momencie kiedy w okolicy jest już choroba ,to mi przypomina kopanie studni w czasie pożaru.Dużo ludzi twierdziło że ma zdrowe i nic nie musi robić,mijało kilka lat i zaczynał się taki meksyk że tylko likwidacja i tucz nakładczy.Na koniec jakiej firmy są te skuteczne odstraszacze na muchy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie książkowymi teoriami tylko radami ,zasadami i obowiązującymi rozporządzeniami o zakazie wpuszczania osób trzecich do chlewni i innymi ;) ;) wolę zastosować inne środki ostrożności niż niepotrzebne szczepienie skoro nie ma zagrożenia wiesz już czym szczepie to poczytaj na co to ja reguluje temperaturę by zwierzęta miały stałą to też poprawia ich samopoczucie słuchaj nie w okolicy tylko w rejonie lub w woj ;) jeśli mam obawy to tak szczepie ;) ale tylko wtedy słuchaj po cyklu produkcyjnym czyli po sprzedaży bardzo dokładnie dezynfekuję klatki bielę na nowo są bielona dwa razy pierwsza warstwa i druga  posadzka jest dokładnie myta ja prowadzę system ściółkowy mam małą produkcję  ale planuję budowę chlewni na rusztach ( już tworzę projekt ) i powiększenie stada o 20 loch co da mi ponad 200 tuczników ;) odstraszacze nie na muchy a na komary a mucha nie przejdzie ci przez moskitierę ;) Widzisz ty masz pod nosem Duńczyków a ja  pod nosem fillę Wielkopolskiego Centrum Hodowli i Rozrodu Zwierząt z której sam pobieram materiał nasienny i oddalone o 60 km 

  Gospodarstwo Rolne Maj jej właściciel prowadzi biogazownie i hodowlę tuczników cykl zamknięty na ok 800 szt ;) więc jeśli występują gdzieś w regionie choroby to mam informacje i czas na reakcję + koledzy z rozwijającą się produkcją  ;) 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ws71    35

Skala produkcji na określonej powierzchni, tu tkwi największy problem,u nas mali mają stada do 250sz, duzi rolnicy do 800szt oczywiście system zamknięty  i to wszystko skupione praktycznie na obszarze km2 [okoł3000 szt samych tuczników] i bez szczepień byłoby nie ciekawie,sam to przerabiałem dorobiłem się stada tuczników odpornego na większość antybiotyków ,przy tej ilości którą posiadasz faktycznie trudno wyhodować jakąś chorobę jezeli w najbliższej okolicy nie ma masowej hodowli,cykl produkcyjny przy 20 maciorach ciekawie to brzmi,rozumiem że stosujesz  zasadę całe pomieszczenie puste ,pełne ,tez zaczynałem jak Ty od niewielkiej produkcji [1 maciory] tylko że  przy większej skali zaczynają występować problemy o których nam się nawet nie śniło a produkcja trzody w Polsce jaka obecnie występuje  przechodzi do historii ,jeżeli posiadasz nadmiar kasy zainwestuj w coś innego,hodowla trzody to zgubny nałóg bez przyszłości,chyba że zaczniesz od 200 loch :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaco25    262

ws71 w mojej gminie o pow. 60km2 jest może razem ze mną 5 hodowców trzody chlewnej  ( jeżeli mianem hodowcy można nazwać rolników, którzy mają 5-10 loch) i powiem Ci, że ja szczepie tylko żelazem i od konieczności na biegunkę. Wiem że występują szczepienia na myco cirko ale u Nas nikt tego nie szczepi, odpukać przynajmniej u mnie tuczniki nie kaszla więc nie ma takiej potrzeby. Więcej ani myślę się rozwijać sprzedam rocznie ze 100 tucznika i wystarczy z reszty pola co nie przeznaczam pod zboża dla tuczników wole być zdrowszy i sprzedać. Wiem, że ktoś zaraz powie, że taka hodowla nie ma racji bytu ale ubojnie mam nie daleko z płatnościami nie ma żadnego problemu, mam wzbogacony płodozmian i w zimie jakieś zajęcie :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wl_master    7

no właśnie o to chodzi że przy 30 czy 50 szt nie widac pewnych rzeczy, nastawiając komorę w tucz 250-300 szt po 1-2 miesiącach mamy jakiś obraz zdrowia i postępowania który możemy powieli na drugiej komorze lub zmienic żeby dostosowac jak najlepsze wyniki. choroby takie jak chociażby grypa nie boją sie moskitier wpadają na stado i w tuczu nawet można nie zauważyc że coś sie działo ale za to na stadzie podstawowym mamy nagle 20-25% powtórek które wracają na sektor krycia i robią zamieszanie na innych grupach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
staszek131415    2014

ws71 w mojej gminie o pow. 60km2 jest może razem ze mną 5 hodowców trzody chlewnej  ( jeżeli mianem hodowcy można nazwać rolników, którzy mają 5-10 loch) i powiem Ci, że ja szczepie tylko żelazem i od konieczności na biegunkę. Wiem że występują szczepienia na myco cirko ale u Nas nikt tego nie szczepi, odpukać przynajmniej u mnie tuczniki nie kaszla więc nie ma takiej potrzeby. Więcej ani myślę się rozwijać sprzedam rocznie ze 100 tucznika i wystarczy z reszty pola co nie przeznaczam pod zboża dla tuczników wole być zdrowszy i sprzedać. Wiem, że ktoś zaraz powie, że taka hodowla nie ma racji bytu ale ubojnie mam nie daleko z płatnościami nie ma żadnego problemu, mam wzbogacony płodozmian i w zimie jakieś zajęcie :P

 

Masz rację bo największa presja chorób w brew pozorom w dużych chodowach i tam bez szczepień ani rusz B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Skala produkcji na określonej powierzchni, tu tkwi największy problem,u nas mali mają stada do 250sz, duzi rolnicy do 800szt oczywiście system zamknięty  i to wszystko skupione praktycznie na obszarze km2 [okoł3000 szt samych tuczników] i bez szczepień byłoby nie ciekawie,sam to przerabiałem dorobiłem się stada tuczników odpornego na większość antybiotyków ,przy tej ilości którą posiadasz faktycznie trudno wyhodować jakąś chorobę jezeli w najbliższej okolicy nie ma masowej hodowli,cykl produkcyjny przy 20 maciorach ciekawie to brzmi,rozumiem że stosujesz  zasadę całe pomieszczenie puste ,pełne ,tez zaczynałem jak Ty od niewielkiej produkcji [1 maciory] tylko że  przy większej skali zaczynają występować problemy o których nam się nawet nie śniło a produkcja trzody w Polsce jaka obecnie występuje  przechodzi do historii ,jeżeli posiadasz nadmiar kasy zainwestuj w coś innego,hodowla trzody to zgubny nałóg bez przyszłości,chyba że zaczniesz od 200 loch :rolleyes:

 

jak na razie mam dwie maciory ale szykuję się na powiększenie i szykuję projekt chlewni ;) 

 

Jeśli mam zamiar powiększyć to znaczy że mam jakiś plan który będę realizował i też jeśli chodzi o profilaktyczne szczepienia wiem jak wygląda to u kolegów mających po 20 25 loch  więc mam pewien plan działania a okaże się potem po 1 lub dwóch miesiącach jak się sprawdza i czy trzeba coś zmienić ;) a myślę o kojcach 60 m2 na 55 szt razem 5 komór jedna w zapas liczę po 1.10 m2 na tucznika  ;) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×