Skocz do zawartości
wojtas1616

Praca w nocy

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
iron    394

ogólnie ja też staram się nie pracować w nocy,ale czasami szczególnie w lecie mam gdzieś sie smarzyć na słońcu,jak bede mieć nowy traktor to nawet nie bede myślał o pracy w nocy.wolę żonkę poprzytulać,ale póki co na 60 ha.ornego tylko mam 8111 bo 3P. tylko do oprysków. i nim muszę wszystko i to sam obrobić,tak więc nie jak sie nie ma wyjścia to i w nocy trzeba czasami pracować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

w nocy fajnie się robi.mój starszy kiedyś kombajnem jeździł to jego rekord to o 4 rano zjazd i o 7 wyjazd w pole.a ja kiedyś w nocy woziłem obornik i orałem.ale to za dobrze nie jest.a np koszenie trawy to już u mnie normalka w nocy.najlepiej sie kosi bo rosa jest.raz kiedyś pamiętam łąk wziąłem w dzierżawę od 3 popołudniu do 8 wieczorem prasowaliśmy i prawie całą noc woziliśmy.a siana było z 4-5 ha.no ale satysfakcja była bo na następny dzień rano już deszcz lał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

SZYMON178    0

Czasami trzeba pracowac w nocy . W tym roku u mnie robiliśmy kiszonke w nocy tak do 11 na wieczór i nawet fanie było na zachodzie też podobno robią całe noce ;):):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szybki00    4

u mnie to też raczej po nocy się nie robi ale jak już rzeba to się wsida do ciągnika i się jedzie, któregoś roku jak chciałem skończyć kopanie buraków to zjeżdzałem z pola już w niedziele :) ale na szczęście nie byłem jedyny :) ale ogólnie mówiąc to lubię prace ciągnikiem w nocy aby tylko był w kabinie komfort :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
markpp    1
ja na szczescie nie musze w nocy robić. kiedyś jak orałem 330 w nocy to mi sie usnęło.obudziłem sie na polu sąsiada jak podskoczyłem na miedzy.

miałeś szczęście bo przyjaciel mojego brata tak stracił życie przy orce w nocy

 

a tak po za tym to u nas nie pracujemy w nocy jedynie tylko w ekstremalnych przypadkach

 

jak jest to przysłowie " Nocna praca, w g***o się obraca"

Bo jak w tym roku kosiliśmy owies już było ciemno 23h to gardziel się z jednej strony odhaczył a że było ciemno to się tego nie zauważyło i po chwili mały uskok i buch pisk pasków i heder prawie na ziemi i trza było kombajn holować bo heder oparł się na kole prawym

 

po naprawie musieliśmy kosić nim do 2 w nocy na szczęście bez żadnych przygód

 

ja jestem zdania że jeśli jest już ciemno a zostało trochę do końca to już kończę ale jeśli mam jeszcze dużo do roboty to zjeżdżam

 

Róbcie częściej po nocach, a koledzy "zajmą się" waszymi kobietami

 

Popieram, kobieta jest jak pole pozostawione zbyt długo ugorem traci na wartości.

Pomyślcie co dla was jest ważniejsze czy uprawianie pola pod siew

czy "uprawianie poletka" w łóżku w nocy!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pawel330    0

Ja naprzykład wole robić w nocy w lato a przeważnie w żniwa bo wtedy jest na polu chłodniej i nie trzeba sie smażyć na tym słońcu ale po dniu można zrobić dokładniej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
arassso    3

ja tam wole w nocy rzeczy typu uprawa prasowanie itd. jak jade gdzieś dalej w trase samochodem czy cos tez wole w nocy lepiej mi sie jezdzi mniejszy ruch itd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ralfMTX140    3
Ja naprzykład wole robić w nocy w lato a przeważnie w żniwa bo wtedy jest na polu chłodniej i nie trzeba sie smażyć na tym słońcu ale po dniu można zrobić dokładniej :)

No chyba że masz klimatyzacje to można robić w upał :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pynczor    2

ja mam 5 ciagnikow i zawsze sie wyrobie jeszcze na uslugach dam rade, rzadko sie zdazy zebym musial w nocy pracowac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maniek    5

W nocy to lubie orać i kosić trawe bo przy dużym obciążeniu ciągnik fajnie "wyje" ale nie tam żebym o 20 dopiero w pole jechał tylko wiadomo jak sie nie zdąży w dzień to w nocy sie zasuwa :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wolf19   
Gość wolf19

Jak bylem mlody to pracowalem i w nocy... ale, to bylo dawno... i sie skonczylo na polamanej kosiarce... miała 2 miesiace... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mateusz2    9

Ja jak jeżdże to od rana (zazwyczaj od 7) do wieczora bo tylko na tyle paliwa starcza eh ale czasami jak mi sie jeszcze wieczorem chce tankować to jade na całą noc :) rano zjazd do domu wyspać sie zatankować i znów w pole, ogólnie to bardzo lubie w nocy w polu robić :) taka pustka jest wszędzie nikt nie łazi i sie nie patrz itp :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
explorer    0

w nocy się najlepiej ora. ja lubię moim 3p orać(5-skibowym podorywkowym) bo w loto nie za zimno, i do koła taka cisza. według mnie 3p jest najlepszy. mniej pali niż c360(ale to poza tematem) jak już mówiłem ta cisza mnie uspokaja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
binek    264

a mnie szlak trafia jak widzę takich maruderów co ryją do 2-3 w nocy, potem wstają o 10 rano odpas kończą o 12 w południe, a na polu są o 13-14. To nie lepiej podnieść cztery litery o 5 rano i to samo wyjdzie, a w nocy uprawiać poletko jak to zauważył kolega @markpp :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dymek89    1
Popieram, kobieta jest jak pole pozostawione zbyt długo ugorem traci na wartości.

Pomyślcie co dla was jest ważniejsze czy uprawianie pola pod siew

czy "uprawianie poletka" w łóżku w nocy!!

 

No zabil mnie ten tekst. Dobry jest :) ciekawe tylko co na to moja dziewczyna, czy sie z tym zgodzi :)

 

A tak wracajac do tematu to bardzo lubie w nocy robic, zwlaszcza orac. Ile razy w dzien wolniej robilem zeby potem w nocy zjechac :) Jak ktos tu juz wczesniej wspopmnial taka cisza i spokoj i jak sie lampy zapali to taki klimat fajny. Mam kumpla ktory czasem jezdzi ze mna na pasazera ale wlasnioe tylko po ciemku :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
arassso    3

E tam gadanie ja w żniwa i na jesienie spałem przez blisko dwa tyg po 4-5 godz na dobę rano o 8 najpóźniej już w polu byłem i w dzień robiłem zawsze to co sie nie dało w nocy na jesieni gnój a jak juz sie mrok robił wyjazd orać do 2 3 w nocy fakt ze długo tak sie nie da pociągnąć ale musiałem. w żniwa to mi tylko jedzenie i paliwo na pole dowozili jak prasowałem cały dzień prasowanie w nocy znowu jechanie tam gdzie słoma marna i lepiej szło z rosą np jęczmień czy coś takiego to mi sie lepiej z rosą prasowało i jakoś to szło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Olik    0

Ja też lubię pracę w nocy ale to już wynika z mojego charakteru gdyż w ogóle wolę funkcjonować w nocy niż w dzień :) Praca w nocy jest dla mnie ok ale w tygodniu bo jeśli idzie już weekend to się tylko myśli o tym na którym disco się oprę :)

Koszenie trawy to już u mnie normalka w nocy. Najlepiej sie kosi bo rosa jest.

A ja Ci powiem, że nie powinno się kosić trawy w nocy bo w nocy trawa ma pozamykane pory i ma mniej substancji odżywczych. Najwięcej tych substancji ma po południu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marti565    0

no i tutaj troszkę sie mylisz ostatnie badania wykazały że najwięcej substancji odżywczych znajduje sie w trawie rano więc u nas w tym roku 6 rano za kosiarkę i w pole pojechali hehe. Ale jak to mówią co kraj to obyczaj :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marcint19    3

w nocy spoko się pracuje jeszcze jak światłami świeci się komuś po oknach :) no i można fajne fotki zrobić! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cezary4514    50

Mi to zalezy od ciagnika, i o od oswietlenia bo ciapkiem dlugo nie narobie bo bez kabiny i w ogole...a w ursusie i zetorach mam swiatla dachowe (halogeny) i wdedy jest oswietlenie bardzo dobre i chce sie robic :):) . W zniwa to z prasowaniem bylo roznie wstawalo sie o 4:30 nakonserwowac sprzet, naprawic drobne usterki (czasami jak jakas powarzniejsza awaria to cala noc sie ladowalo,bo bylo tak juz nie raz) :angry: .Wyjezdzalo sie po rosie czyli(okolo 7:00) A wracalo sie ile slomy suchej zostalo czasami do 23:00ale to zadko bo swiatla siadaly... Z pracami (orka siew)to tak jak i z prasowaniem ile pola zostało bo z oswietlenie w zetorach i w 4514 nie bylo problemow z oswietleniem,po przyjezdzie do domu podczepialo sie prostownik. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×