Skocz do zawartości
rolstudent

BVD/MD, - choroba zakaźna bydła

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
seba07101    0

u ,mnie tez wet wzioł prubke od dwóch takich najgorszych w laboratorium jak badajom krew to badaja na to co im sie powie czy na to co im jest bo ja mówiłem na BVD a ciekawe czy nie IBR we wtorek ma byc odpowiedz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wysoki1122    6

Przeczytałem cały temat i tak już od długiego czasu mam problem z bydłem w moim gospodarstwie chodzi o to że co roku  wiosną moje bydło zaczyna kaszlać jedne mocno kaszlają inne słabiej po pewnym czasie pojedyńcze sztuki  dostają gorączki wtedy już interweniuje wet. i zawsze te sztuki mają zapalenie płuc innym kaszel przechodzi . Z cielaczkami jest gorszy problem bo jeżeli są malutkie w tym czasie to zaraz dostają biegunki i razem z zapaleniem płuc jest ciężko je uratować. Większe sztuki są już silniejsze i tak nie łapią biegunki . Co do tego co przeczytałem o bvd to moje krowy zacielają się dobrze cielaki rodzą się zdrowe ładne i to mi nie pasuje ale nie wykluczam.

 

Jest to już bardzo męczące gdyż wiadomo i są straty po chorobie bydło chudnie straci apetyt i są gorsze przyrosty

weterynarz przyjedzie da leki ja kasy wywalę a on zadowolony bo cały czas zarabia ostatnio spytałem go może czymś je szczepić to mówi że inni szczepią a i tak chorują wiadomo jak pomoże to nie zarobi

Po przeczytaniu tematu myślę że aby można je szczepić czy wyleczyć to trzeba wiedzieć co im jest i trzeba zbadać krew tylko na co ??

 

Jeżeli ktoś jest w stanie mi pomóc będę bardzo wdzięczny widzę że jest tu na forum kilka osób z bogatą wiedzą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

rolstudent    94

pobiesz krew od kilku sztuk i wyslij do badania. laboratoria mają takie zestawy badań np oddechowy i tam badaja bvd brsv pi3 itp. taki zestawy kosxtuje ok 100 zł sztuka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daanny    9

Kolego wysoki prawdopodobnie to brsv lub pi3 a może jedno i drugie, akurat na te wirusy szczepionka nie działa, od trzech lat wszystkie nowo narodzone szczepię bovilis i niestety przynosi to marne skutki ,więc twierdzę że szkoda kasy,poprawa higieny czy wentylacji tez nie pomaga, jedynie pozostaje walka ze skutkami wirusa, tutaj niestety jest trochę inaczej niż w bvd  bo każda sztuka jest nosicielem i każda zaraża,wystarczy że przykładowo kupisz jedną taką chorą sztukę i po pewnym czasie masz zarażone całe stado i wirus ten z roku na rok jest coraz bardziej uciążliwy i przynosi coraz to większe spustoszenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wysoki1122    6

Będę rozmawiał z weterynarzem aby pobrać od 2 sztuk krew na badania i zobaczę co z tego wyjdzie.

 

Z tego co przeczytałem o brsv to zdrowe sztuki zarażają się od zarażonych a szczepionki nie pomagają

http://www.piwet.pulawy.pl/piwet7/newslet/2010-03/opr_ref/opr_ref_6.pdf

 

Czy dobrze myślę że jedynym sposobem na pozbycie się tego wirusa jest likwidacja stada i rozpoczęcie hodowli na nowo ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wysoki1122    6

Tak wiem ale to już zaraz mnie wykończy jak z produkcji mleka zeszliśmy chciałem hodować byki a tu nawet nie można cielaka kupić bo zaraz biegunka i zapalenie. Cielaki od swoich krów lepiej się odchowywały ale też się zdarzało myślę że to dlatego że pojone siarą i na jednym miejscu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przezuwaczka    58

Myślę, że to dlatego, bo krowy były zdrowe i nie było nic sprowadzane. Kiedyś handel był tylko lokalny. Teraz od sąsiada na butach możesz takie "tropikalne" cuda przynieść...

 

Wracając do tematu, to myślę, że możesz jedynie izolować nowe cielęta i robić im 2-3 tygodniową kwarantannę. Ostrożniej wybieraj gospodarstwa, unikaj "okazji" i molochów z dużym obrotem bydła. Twoje stado łapie jakieś sezonowe a'la grypowe świństwo. Bvd i Ibr widać zazwyczaj po słabym rozrodzie. Jeśli hodujesz na mięso szczepienie się nie opłaca, bo musiałbyś chyba od wszystkiego szczepić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moja historia z chorobą gzie do dzis niewiem jaką zaczęła sie w połowie lipca gdy przyjechaly jalowki z konrada dodam ze kupione bylo 8 sztuk z czego trzy wycielily sie u nich. juz po jednej dobie jedna sztuka po wycieleniu przstaje jeść niechce sie doic przyjezdza lekarz taki co zawsze jeździł i zawsze pomagało. Stwirdza straszne zapalenie macicy podejmuje leczenie na zajutrz rano kolejna z jałowek cielna poronienie przy okazji u swoich wysokocielnych 2 sztukach i jednej świeżo po ocieleniu zauwazam to samo brak apatytu szybkie oddychanie goraczka wyplywy z nosa lekarz niewie co to jest podaje tylko tym dwóm cielnym jakis antybiotyk na zajutrz rano jedna z tych dwoch moich krów poronila. wkurzylem się znalazlem mlodego lekarza pobralismy probki z martwego cielaka badanie wykazalo obfity wzrost baktri e coli antybiogram wykazal ze wieksosc antybiotykow nie zwalcza tych bakteri tylko enrofloksacyna zaczlismy leczyć te podejrzane sztuki cale moje stado zaczelo goraczkowac wet kazal dawac polopiryne s przez tydzien i dawalismy w szystko to sie przenioslo rownierz do drugiej obory gzie byly cielaki i jalowki wszystkie biegunka i gorączka i tez polopiryny i proszki przez tydzien na szczescie straty na tym sie skonczyly ale nie do końca. z tych dwóch jalowek jednej ocielonej i tej co poronila juz nic nie zostalo tylko chyba one rozniosly reszte nieszczescia wet pobrał krew na ibr i bvd nie wyszlo .u wszystkich sztuk czy ciele czy duzy byk czy krowa caly czas jest kaszel i wyplywy z nosa mnijsze sa przyrosty i apetyt u krow pojawily sie problemy w rozrodzie kulawizny grzybica skóry z konrada powiedzieli ze jak w badaniu nie wyszedl wynik dodatni to nima co gadac jak chce to moge złożyć reklamacje ale z czym jak martwe ciele po ich jalowce stary lekarz kazal zakopac a mie zglosic do powiatowego to byl technik weterynari który robil ma konto innego lekarz no i swojom droga nie wypisal zadnego dokumentu. ten mlody lekarz dopiero w listopadzie zbadał obydwie i nie mógł w nich znalesc jajników wypisal papier i wyslalismy do konrada czekamy na odpowiedz .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
node3mer    12

Też mam podobne objawy jak opisane we wcześniejszych postach. Mam jeszcze taki objaw, że łożyska mają takie dziwne narośla. Wcześniej tego nie było. Wie ktoś co może być przyczyną 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolstudent    94

Moja historia z chorobą gzie do dzis niewiem jaką zaczęła sie w połowie lipca gdy przyjechaly jalowki z konrada dodam ze kupione bylo 8 sztuk z czego trzy wycielily sie u nich. juz po jednej dobie jedna sztuka po wycieleniu przstaje jeść niechce sie doic przyjezdza lekarz taki co zawsze jeździł i zawsze pomagało. Stwirdza straszne zapalenie macicy podejmuje leczenie na zajutrz rano kolejna z jałowek cielna poronienie przy okazji u swoich wysokocielnych 2 sztukach i jednej świeżo po ocieleniu zauwazam to samo brak apatytu szybkie oddychanie goraczka wyplywy z nosa lekarz niewie co to jest podaje tylko tym dwóm cielnym jakis antybiotyk na zajutrz rano jedna z tych dwoch moich krów poronila. wkurzylem się znalazlem mlodego lekarza pobralismy probki z martwego cielaka badanie wykazalo obfity wzrost baktri e coli antybiogram wykazal ze wieksosc antybiotykow nie zwalcza tych bakteri tylko enrofloksacyna zaczlismy leczyć te podejrzane sztuki cale moje stado zaczelo goraczkowac wet kazal dawac polopiryne s przez tydzien i dawalismy w szystko to sie przenioslo rownierz do drugiej obory gzie byly cielaki i jalowki wszystkie biegunka i gorączka i tez polopiryny i proszki przez tydzien na szczescie straty na tym sie skonczyly ale nie do końca. z tych dwóch jalowek jednej ocielonej i tej co poronila juz nic nie zostalo tylko chyba one rozniosly reszte nieszczescia wet pobrał krew na ibr i bvd nie wyszlo .u wszystkich sztuk czy ciele czy duzy byk czy krowa caly czas jest kaszel i wyplywy z nosa mnijsze sa przyrosty i apetyt u krow pojawily sie problemy w rozrodzie kulawizny grzybica skóry z konrada powiedzieli ze jak w badaniu nie wyszedl wynik dodatni to nima co gadac jak chce to moge złożyć reklamacje ale z czym jak martwe ciele po ich jalowce stary lekarz kazal zakopac a mie zglosic do powiatowego to byl technik weterynari który robil ma konto innego lekarz no i swojom droga nie wypisal zadnego dokumentu. ten mlody lekarz dopiero w listopadzie zbadał obydwie i nie mógł w nich znalesc jajników wypisal papier i wyslalismy do konrada czekamy na odpowiedz .

Nie masz przewlekłe jak by grypy. Tak u siebie?i osób które obsługuje bydło?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja nie mam szwagier ktory prawie co dzien jest w oborze od kilku miesiecy ma katar a od miesica kaszel a skąd te podejrzenia co przewleklej grypy miales z tym do czynienia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zkordalski    82

W skrócie ciele które padło po 2 tygodniach w ciągu 4 godzin gdzie nie było widać żadnych oznak choroby biegunki kaszlu a był on inseminowany przez kolegę którego obora liczy sobie około 90 dojnych przyczyna mogło być BVD ? Choroba przeniesiona inseminacją ? Kto mi powie kilka naj prostszych oznak tej choroby ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafik256    19

Moja historia z chorobą gzie do dzis niewiem jaką zaczęła sie w połowie lipca gdy przyjechaly jalowki z konrada dodam ze kupione bylo 8 sztuk z czego trzy wycielily sie u nich. juz po jednej dobie jedna sztuka po wycieleniu przstaje jeść niechce sie doic przyjezdza lekarz taki co zawsze jeździł i zawsze pomagało. Stwirdza straszne zapalenie macicy podejmuje leczenie na zajutrz rano kolejna z jałowek cielna poronienie przy okazji u swoich wysokocielnych 2 sztukach i jednej świeżo po ocieleniu zauwazam to samo brak apatytu szybkie oddychanie goraczka wyplywy z nosa lekarz niewie co to jest podaje tylko tym dwóm cielnym jakis antybiotyk na zajutrz rano jedna z tych dwoch moich krów poronila. wkurzylem się znalazlem mlodego lekarza pobralismy probki z martwego cielaka badanie wykazalo obfity wzrost baktri e coli antybiogram wykazal ze wieksosc antybiotykow nie zwalcza tych bakteri tylko enrofloksacyna zaczlismy leczyć te podejrzane sztuki cale moje stado zaczelo goraczkowac wet kazal dawac polopiryne s przez tydzien i dawalismy w szystko to sie przenioslo rownierz do drugiej obory gzie byly cielaki i jalowki wszystkie biegunka i gorączka i tez polopiryny i proszki przez tydzien na szczescie straty na tym sie skonczyly ale nie do końca. z tych dwóch jalowek jednej ocielonej i tej co poronila juz nic nie zostalo tylko chyba one rozniosly reszte nieszczescia wet pobrał krew na ibr i bvd nie wyszlo .u wszystkich sztuk czy ciele czy duzy byk czy krowa caly czas jest kaszel i wyplywy z nosa mnijsze sa przyrosty i apetyt u krow pojawily sie problemy w rozrodzie kulawizny grzybica skóry z konrada powiedzieli ze jak w badaniu nie wyszedl wynik dodatni to nima co gadac jak chce to moge złożyć reklamacje ale z czym jak martwe ciele po ich jalowce stary lekarz kazal zakopac a mie zglosic do powiatowego to byl technik weterynari który robil ma konto innego lekarz no i swojom droga nie wypisal zadnego dokumentu. ten mlody lekarz dopiero w listopadzie zbadał obydwie i nie mógł w nich znalesc jajników wypisal papier i wyslalismy do konrada czekamy na odpowiedz .

 

badałeś krowy na obecność przeciwciał dla IBR w trakcie trwania wyraźnych objawów (czytaj początku choroby)? jeżeli tak to nic dziwnego że wyszły wyniki ujemne. Tutaj tylko badanie PCR ale to nie z krwi tylko poroniony płód. Przeciwciała pojawiają się jakieś 3 tygodnie później. Teraz jeszcze raz sprawdź sztuki które poroniły. Serologicznie IBR gE.

P.S. walczyć z E.coli w stadzie bo wyszło w płodzie, który z przeproszeniem był zapewne cały w "gównie"?? to już chyba żart... Ja bym się zdziwił gdyby E.coli nie wyszło.

 

Edytowano przez rafik256

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Badanie z krwi było robione po miesacu od pierwszych objawów tak mówił lekarz który dzwonił do wetlabu i pytał jeszcze doktora o to .teraz będziemy pobierać wymaz z nosa i moze z mleka zbadamy na gorączkę Q choć lekarz podejrzewa że to mykoplazma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafik256    19

Badanie z krwi było robione po miesacu od pierwszych objawów tak mówił lekarz który dzwonił do wetlabu i pytał jeszcze doktora o to .teraz będziemy pobierać wymaz z nosa i moze z mleka zbadamy na gorączkę Q choć lekarz podejrzewa że to mykoplazma.

 

Goraczka Q jak najbardziej tylko serologicznie z krwi. Z mleka PCR robi się jako badanie na wyszukanie aktywnych siewców w przypadku zwalczania, ponieważ bakteria nie jest stale obecna w wydzielinach np. mleku. Zazwyczaj jest to kilkanaście procent z puli zwierząt serologicznie dodatnich - zarażonych. Dla przykładu ostatnio przebadaliśmy 80 sztuk. Serologicznie dodatnich było 18 z czego aktywnych siewców było 3. Właśnie dlatego nie polecam PCR-u jako badania rozpoznawczego - pierwszego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szymek1288    2
Napisano (edytowany)

Witam ostatnio występowały u nie problemy z rozrodem przez 2 miesiące 5 krów poroniło. zostały pobrane próbki do lab. na ibr i bvd i inne choroby. Wyszło ze w stadzie rozsiała się chlamydia. Szczepien nie ma tylko działa antybiotyk  tetracykliny. Spotkał ktoś sie z tą chorobą i jakością leczenia.

Edytowano przez Szymek1288

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wracam do długiej niewyleczonej chorby w moim stadzie wyniki z wymazu z nosa zbyt duzo bakteri by podjąć badanie na antybiogram do zaplaty 300zl i nic niewiadomo.mam już dosc krwowy caly czas kaszla jest wydzielina z nosa w rozrodzie same straty ciągle powtórki i cysty kwasza mi sie krowy i niewiem co robić miał ktos doczynienia z czymś takim ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafik256    19

Jeżeli wymazy były pobierane niedbale tzn. wymazówka dotykała małżowiny nosowej i tego całego syfu, który się zbiera na brzegu "nosa" to nic dziwnego. Takiego wyniku badania bakteriologicznego należy się spodziewać. Wymaz trzeba pobierać głęboko omijając brzeżny syf.

Robiłeś tą gorączkę Q? Ona tutaj bardzo pasuje także wypadałoby sprawdzić.

 

Edytowano przez rafik256

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gorączki Q nie robiłem bo lekarz mówił ze to za powazna choroba na te objawy ale chyba przestane go słuchać bo nic nie pomaga

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×