Skocz do zawartości
ktm950

Jak daleko macie do waszego najdalej położonego pola?

Polecane posty

Ja niby mam w miarę blisko bo niecałe 4 km, ale 2 km szosą a potem przez błoto więc wolałbym już 7km ale szosą


Ursus 1004 + Tur5 - siłacz od ciężkiej roboty
Ursus C 360-3P - jego trener

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hynek    2

Ja najdalej do pola mam 18 km ale to mam tam tak 8 ha a reszta to tak do 3 km :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukasz1987    57

15 km i 20 ha, nasza wioska zakłada tam kolonię :lol: , mieszkańcy pracują w mieście więc jest spoko. Teraz (2007) nowy asfalt położyli to się śmiga a tak pozostałe to do 9 km.

Pozdrawiam


Nienawidzę Naszej Klasy, Fotki i Grona, strony dla osób szukających przyjaciół wśród ludzi, których nie znają

Nie będę dyskutował z idiotami, sprowadzą Mnie do swojego poziomu wykończą doświadczeniem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

jaroon    1

Witam wszystkich, mam pytanko jak daleko od gospodarstwa macie swoje pola, pytam bo dostałem oferte na dzierżawę 15ha ale 35km od gospodarstwa, moim zdaniem to troche daleko i nie wiem czy zysku nie puszcze przez komin w ciągnikach. Uprawiając np. kukurydzę można ograniczyć wyjazdy na to pole do minimum ale w wypadku pszenicy czy rzepaku to już nie da się tego pominąć, kilka zabiegów opryskiwaczem, rozsiewanie nawozów to trochę jeżdżenia będzie co o tym myślicie? Dodam że cena za dzierżawę będzie równa dopłacie+podatek. Decyzji jeszcze nie podjełem cały czas się zastanawiam i myślę czy się opłaci. Licze na wasze opinie pozdrawiam!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marekgizio    1

13km od domu mam 14ha w tym: 7ha ornego (15lat kukurydzy w monokulturze - 4 kursy w roku), 6ha lasu i 1ha łąki.

a 4km dalej jeszcze 7ha łąk i 2ha lasu. Ląki koszą miejscowi.

A reszta pól to do 2,5km od domu.

 

jaron --> sory ale dla mnie oddać dopłatę i zapłacic podatek to głupota. Jak biorę ziemię to zawsze biorę dopłaty a płacę podatek i równowartość 200kg pszenicy.

Gość dostanie od ciebie 1000zł za dopłaty i ty zapłacisz podatek. To on bez roboty i maszyn ma 1000zł zarobku a ty też gdzieś tyle zarobisz ale sie narobisz a kasa pójdzie na koszty i będziesz spłacał maszyny.

Jak by mi ktoś dał po 1000zł i bym leżał i nic nie robił, a w dodatku miał dalej tą zimię to bym wszystko oddał w dzierżawę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaroon    1

Wiesz nie porównujmy regionów, w mojej okolicy gdzie ziemia orna kosztyje nawet 60-65tys. ludzie dają za dzierżawę 1500-1800zł a rekord na przetargu ziemi od ANR wynosił 3600zł za ha czynszu+podatek (teraz żałują strasznie że to wzieli ale brali miejscowi potentaci) więc 1000zł to mało. Teraz zadaje pytanie na ten temat jeszcze nie mam umowy na to pole cały czas rozważam tą możliwość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marekgizio    1

Jaroon --> jak ktoś płaci dzierżawy 2000zł i ma koszty uprawy 2000zł to ile mu zostaje z pola? Nie przesadzaj ale jak się wychodzi na 0 albo zarabia symboliczna złotówkę to po co się barć za gospodarkę jak żadnej kasy z tego nie widać, albo z 100ha zarabia tyle co kasierka w Tesco.

kolejną głupotą jest to ze właściciel ziemi wiecej zarabi z tego pola siedząc na d*pie niż chłop który tam pracuje i spłaca kredyt za ciagnik za 300tyś zł.

Albo płacić 50tyś za ha? Jak co roku zarobi sie z pola 2000zł to pole sie spłaca 25lat i jak jż przepiszesz ziemie na syna to dopiero on coś na tym zarobi.

to już lepiej te 50tyś ha wpłacić na lokatę. Jak ktoś kupuje 10ha to z 500tyś zł w lokacie na 5% ma się co roku 25tyś zł samych odsetek co roku.

i albo syn po 25latach bedzie miał 10ha ziemi albo 500tyś zł i 625tyś zł odsetek, a jak odsetki by też wpłacać na lokate to juz całkiem konkretna kasa by była.

 

Jak by u mnie ziemia była po 50tyś za ha to z pocałowaniem ręki bym wszystko sprzedał i miał 2,5mln na koncie i 125tyś zł odestek co roku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaroon    1

Ja się z Tobą Zgadzam w 100% ale w mojej okolicy jest wielu wielkoobszarowych którym coś ma mózg siadło i tak płacą mają po 800-1500ha i są kozacy a takim jak ja mie pozwolą wydzierżawić ziemi od ANR która się śmieje bo ma kasy od takich głupich rolników na swoje premie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maciejo    33

17km od domu mam 10ha to trochę daleko ale większość to ziemia orna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Co do dyskusji @Jarona i @Marekgizio podejrzewam, że cena jaką przedstawił Jaron jest umotywowana kwotami mlecznymi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PaWeL1995    1

coś między 0,5 a 0,7 km a pole o pow. ok. 3,5 ha. Strasznie waskie ale za to strasznie długie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bartek330    0

najdalej mam 2km niecałe 4ha w tym 2ha łąki ;[


Ursus jest bogiem, orka nałogiem, ropa podstawą, a żniwa zabawą..... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaroon    1

Co do dyskusji @Jarona i @Marekgizio podejrzewam, że cena jaką przedstawił Jaron jest umotywowana kwotami mlecznymi

Nie wiem co rozumiesz pod określeniem kwoty mleczne? ale u mnie w okolicy chodowli prawie nie ma u mnie w miejscowości jest nas 4 co mamy bydło w ilości do 20szt wszystkiego ziemie kl. 1-2 tylko produkcja roślinna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja do pola 1,5 ha mam najdalej 2,5 km a do łąki 1,5 ha najdalej 1,5 km.


Jak rolnictwo daje zdrowym ludziom pożywienie, tak medycyna rokuje chorym zdrowie. - Aulus Cornelius Celsus

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@Jaron im wiecej ziemi tym wiecej mleka możesz sprzedać tak? Myślałem, że w Twoim regionie jest sporo krowiarzy i dlatego takie warunki dzierżawy są

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Manio1523A    0

Od gospodarstwa tak ok. 5-6km na pola a, ziemi tak różnie na niektórych 2-3ha a na innym ponad 10ha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Najdalej 5km, około 1/3 gosp. w rejonie 1km, kolejna 1/3 około 4km. Większość pół jest skupiona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mathieu92    112

Ja mam do 2ha 2,5km więc nie daleko.

 

Pytam czysto hipotetycznie. Mając ciągnik ze skrzynią 40km/h jest sens uprawiać własne pole 15-20 km od siebie przyjmując że jest to kawałek większy niż 2ha??


Sympatyczny facet z okolic Lublina który za wszelką cenę postanowił prowadzić gospodarstwo rolne i je rozwijać pomimo przeciwności losu oraz skromnego dobytku który odziedziczył :)

 

Zapraszam do mojej galerii którą ostatnio niestety zaniedbałem przez nawał pracy w gospodarstwie oraz poza nim ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez danielhaker
      W związku z prośbą użytkowników założyłem ten temat. Tu możemy rozmawiać o wszystkim i o niczym, aby nie zaśmiecać tematu "ceny mleka"
       
    • Przez Luke16
      Jako że jestem tech. wet. działając czynnie ponad 8 lat w zawodzie. Na moich terenach gospodarstwa, albo już się zamknęły, albo będą się zamykać. Wczoraj rozmawiając z klientem, sam stwierdził że dzieci krowy będą na zdjęciach widziały i też jestem tego zdania że obecne pokolenie jest pokoleniem ostatnim trzymającym bydło. Młode osoby? Na sporej ilości klientów na palcach jednej ręki policzę kto chce zostać i jeszcze jakiś palec zostanie. Nie mogę zrozumieć jedynej rzeczy, którą opowiadał mi dziadek, tata czy klienci że kiedyś gospodarstwo dziedziczylo się z dziada pradziadka. Teraz młodzi nie chcą nawet słyszeć. Już widzę co raz to więcej wyprzedanych gospodarstw. Co najwyżej ziemia zostaje i tyle. Niestety chodząc po tych oborach aż ciarki przechodzą bo piękna obora wyciągi a tam jedna krowa. Jak to u Was wygląda?
    • Przez jacu
      Witam, jak u Was wygląda z opadami deszczu, bo są miejsca że nie padało już od 2 tyg i nie widać deszczu ,zboża na lekkich ziemiach już schną jak tak dalej będzie to nie będzie po co kombajnem wjeżdzać. Piszcie jak u Was wygląda z opadami ?
    • Przez MARTINUS
      Ja pierwszy raz jechałem, a potem uczyłem się jeździć CIAPKIEM :huh:
      -U-R-S-U-S- C-328
      Pozdrawiam
    • Przez aezakmi666
      Witam ! Czy posiadacie pola na których zapada się ziemia i odkrywa się odwiert ? Ja mam w okolicy kilka takich z tego co wiem z opowieści to w latach 70-80 potężne samochody wiercili szukając tam gazu albo innych surowców ale za bardzo już nie mam kogo zapytać pytam czy może wie ktoś czym to wiercili i jak walczycie z tymi otworami . U mnie na szczęscie kilka lat już sie nie zapada ziemia ale bywały lata że uprawialiśmy na jare zboże było ok ale w żniwa chodziło się w to miejsce a dziura się oberwała że można było przednie koło w ciągniku urwać ale jakoś się zarównało a znam miejsca gdzie już prawie lasek jest to nieciekawie tam blisko chodzić bo dziura że człowiek mógł by wpaść strach podchodzić 
×