Skocz do zawartości
u3512

Temperatura płynu w zetorze 7745

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Temperatura
u3512    0

Witam od niedawna mam 7745. Bardzo szybko na biegu jałowym przy ok 1000 obr rozgrzewa się do 70 stopni. Termostat jest, gdy zagląda się do chłodnicy to przy tem 70 stopni puszcza tylko odrobinę. Przy dużym i długim obciążeniu dochodzi do 100 stopni i się utrzymuje(jeszcze zielone pole). Czy z tą temperaturą można bezpiecznie pracować?

Jaka jest temperatura otwarcia się termostatu w tym silniku?

Obejrzyjcie jeszcze filmik.

Dlaczego z płynu robi się piana i gdzie podziewa się płyn przy dodawaniu gazu (to jest przy temperaturze około 60 stopni). Jak się otwiera korek od chłodnicy da sie odczuć jak zasysa powietrze do środka. Czy może przez to mam tak dużą temperaturę? co o tym sądzicie

 

Na ilość płynu nie zwracać uwagi... nie dolewany... jest trochę nad kratkę w chłodnicy... ale doleje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szewek    8

U mnie w 7045 jest tak samo dobija do 100 i daje mu wtedy odpoczac. 2 min. wystracza na zrzucenie temp i ogien dalej. Jest nawet roznica czy oram pod wiatr czy z wiatrem :D . Moim zdaniem lepiej dac odpoczać i nie przegrzac silnika. Mam same gliniaste ziemie i w 3x40 ledwo ciągnie.

 

Z pianą moze być kilka opcji. Płyn wymieniałeś po kupnie ? Moze ktoś wczeniej dodał jakiekoś uszczelniacza do chłodnic? Po dolaniu do "stanu" dalej sie pieni ? Czasami na niskim stanie pompa pieni płyn. Może też mieć przed przedmuchy spalin do płynu , ale wtedy przeważnie wywala płyn i przepalając kopci gęstym białym dymem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

na moje oko termostat do wymiany powinien się przy 70 otworzyć zrób eksperyment wyjmij go i zobacz czy się nagrzeje czy nie nie radze przegrzewać go do 100st bo sie zemści i przegrzejesz pierścionki piana to tak jakby powietrze się dostawało zobacz czy nie ma śmietany na bagnecie w oleju może gdzieś dziura w tuleji i wali do oleju

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

u3512    0

Silnik jest "suchy" i czysty, na bagnecie nie ma majonezu, oleju również nie ubywa...nie ubyło przez 60mth.

 

Wydaje mi się że płyn przeciska się przez szczelinę w termostacie i dlatego się pieni. Chłodnica nie wygląda żeby miała uszkodzenia. Płynu nie zmieniałem. Czysty nie jest (ma pewnie kilka lat). Śladów oleju nie widać.

 

Trochę niebezpiecznie tak jeździć do 100 stopni i dlatego się boję i pytam. Niby jeszcze zielone pole ale to już temperatura wrzenia.

 

Wolną chwilą wyciągnę ten termostat... i kupię nowy bo niewiele kosztuje.

 

A co myślicie o jeździe w lato bez termostatu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    586

Wymień ten płyn bo nie wygląda za ciekawie. Płytki w chłodnicy powinny być zawsze zalane. Poziom też może się wachać w jakimś tam zakresie a piana się robi bo miesza się z powietrzem. Pełne otwarcie termostatu to około 90-95 stopni. Przy odkręcaniu korka może zasyczeć bo to obieg zamknięty, w wyniku rozszeżalności płynu pod wpływem zmiany temperatury powietrze jest wyciskane korkiem. Jak wystygnie wciągane. W jedną i drugą strone pod naporem sprężyny. Według mnie wszystko masz w porządku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
asharot    176

Trochę niebezpiecznie tak jeździć do 100 stopni i dlatego się boję i pytam. Niby jeszcze zielone pole ale to już temperatura wrzenia.

Temperatura wrzenia płynu to nie to samo co temperatura wrzenia wody.Dobre płyny wrzą dopiero w temperaturze 1300.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    586

W instrukcji obsługi 7xxx-10xxx prawidłowa temperatura pracy silnika wynosi 80-95 stopni. W mtz-cie poczatek otwarcia termostatu książkowo to 79 stopni a pełne otwarcie 83. Tak że temperatura silnika w granicach 90 do nawet 100 stopni jest ok. Poza tym w chłodnicy jest zawsze ciśnienie pod warynkiem szczelnego korka, szczególnie w nowszych ciągnikach ze zbiornikiem wyrównawczym a wtedy płyn wrze w wyższej temperaturze niż 100 stopni.

 

W każdym razie przy lekkiej robocie nie ma prawa temperatura dojść tak wysoko. Powinieneś sprawdzić czy termostat otwiera się całkowicie i w jakiej temperaturze, czy wszystko masz drożne, czysta chłodnica, sprawna pompa i czy wskaznik temperatury pokazuje prawidłowo.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
u3512    0

Po roku temat powraca.

W gorące dni strach jeździć ciągnikiem bo 100stopni wchodzi dość szybko i z byle jakiego obciążenia.

Dziś bronowałem po podkładance na drugim biegu bronami 5-cio polowymi i temperatura 90 stopni!!! (temp powietrza ok 30 stopni). ok 3 min na biegu jałowym i temperatura spadła do 70

 

Wczoraj ok południa podkładanaka pługami 4x40 III klasa przeważnie 1 bieg - temp ok 80-90 (temp powietrza ok 25 st) po południu temp powietrza powyżej 30 st a temperatura na wskaźniku rośnie do 100.

Tak jak wyżej...silnik czysty, nie przecieka, olej przez 200mth w normie, przy orce cały czas delikatny ciemny dymek.

 

Termostatu dokładnie nie sprawdziłem - nie mogę rozkręcić obudowy - wrzuciłem go do wody i podgrzewałem - otworzył się ale uważam że nie za dużo. Jaka jest na nim temp. nie dało się odczytać.

Podczas montażu grzałki z bloku wyleciało dużo rdzawej cieczy/mazi - możliwe że mam zasyfiony układ chłodzenia i dlatego mam takie anomalie?

Czy przegrzany silnik łatwo łapie temperaturę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100

może czas przepłukać układ nowym petrygo ze dwa razy no i wymień czujnik temp i zegar.

Mi przez długi czas wskazywało temp pracy z termostatem od 100 do 120 (otwarcie). Wiedziałem, że walnięty był zegar (teraz otwiera się przy 76 bo wstawiłem nowy zegar).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

nie masz czasami termometru z pieca centralnego powinien być do 100st jak pokaże ci 100 na zegarze to ostrożnie otwórz korek najlepiej grube rękawice i z daleka z głową żeby łba nie poparzyło wsadź termometr bedziesz wiedział jaka jest temp na chłodnicy , właśnie wielka wada jak kamieniem nawali to nie mozna rozkręcić obudowy, jak mówisz że taki syf to weź kup preparat do czyszczenia układu chłodzenia wlewasz do chłodnicy odpalasz ciągnik niech złapie około80st czekasz aż ostygnie wylewasz wszystko powinno pomóc mankamentem to że może ze starości na chłodnicy ukazać się przecieki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ovi    35

Kolego z tym termometrem do chłodmicy to nie radziłbym. Sam tak kiedyś zrobiłem iak mi kiedyś wodę zagotowało, poparzyło mi wtedy pól twarzy. Przy tej temperaturze jest takie ciśnienie w układzie, że tryśnie fontanna.

 

Błędy ort.

Edytowano przez murtek3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
u3512    0

mam zalane płynem... i płyn nie wrze w temperaturze 100 stopni. Kiedyś otworzyłem korek przy wysokiej temp, prysnęło...ale nic szczególnego mi się nie stało(człowiek się uczy na błędach). Ostatnio również ostrożnie otworzyłem korek przy ok 100 i nawet nie było ciśnienia (lekko zasyczało) i nic nie wyleciało z chłodnicy .

Wkładanie termometru do chłodnicy niewiele da ponieważ temp przed i za termostatem jest różna.

 

W jaki sposób najlepiej przepłukać układ chłodzenia? Żeby jak najmniej rozbierać?

Mój plan jest taki 1, zmiana termostatu + obudowy

2, w miarę możliwości wypłukanie

3, chyba wymiana chłodnicy....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100

hmm.

zalać petrygiem, popracować 50 godzin, wylać, przepłukać wodą do rozgrzania silnika, potem zalać tym uprzednio zlanym petrygiem ale tak aby cały syf z niego pozostał na dnie bańki, jeżeli nie będzie się ono nadawało to zalać nowym, po 50 godzinach wlać nowe i jeździć.

 

Ja tak przepłukałem zetorka i ciapka, wypłukało troszkę syfu, temperatury mam poprawne, teramostaty działają i mam święty spokój.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kup preparat do płukania chłodnic wylej stary płyn zalej wodą dodaj środek i musisz pracować pod obciążeniem musi złapać temp, jak nie masz dostępu i płynu to jest tańsza metoda na cały układ 4 butelki octy wlej i niech pochodzi zobaczysz ile może kamienia zejść ja jak kupiłem wózek widłowy rak też się grzał tak ze się nie dało jeździć wlałem 4 flaszki octu i z dwóch wiader jedno do połowy było wypełnione kamieniem teraz można jeździć w ogóle temp nie łapie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
u3512    0

ostatnio gdy jechałem z prasą po asfaltowej drodze z włączonymi światłami miałem temp ok 95-100. Po dojechaniu do pola wyłączyłem światła i wskaźnik spadł na 70 stopni. co jest grane?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
u3512    0

Masa jest dobra przy termostacie i przy zegarze.

Może to jakiś problem ze stacyjką...podczas włączania pozycyjnych czasem trzeba poruszać kluczykiem żeby się zaświeciły. Zdarza się że ładowanie czasem mrugnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
u3512    0

Temat z grzaniem silnika jest nadal.

Przy rozgrzanym silniku płyn pieni się do tego stopnia że nie mieści się w rurce od przelewu, wycieka przez korek. Po dolaniu płynu do chłodnicy do poziomu minimalnego zanurzenia płytek i pracy ok godz ten nalany płyn wyrzuci (wydaje mi sie, że nawet więcej). Po godzinnej jeździe (nawet na pusto) z obrotami ok 1800-2000 płynu w chłodnicy już nie widać, tzn poziom jest poniżej kratek w chłodnicy.

 

Czy to może być uszczelka pod którąś z głowic? tzn kompresja dostaje sie do płynu i podwyższa jego temperaturę?

 

Dodam jeszcze, że jazda drogą z obrotami ok 1500 nie grzeje silnika, ale już z 2000 grzeje silnik i wyrzuca pieniący sie płyn.

Przy pracy z temp blisko 90-100 stopni wydaje mi się, że silnik jest słabszy, minimalne większe obciążenie znacznie podwyższa temperaturę.

Termostat jest włożony, otwiera sie ok 60 st - tzn taka temp utrzymuje sie na biegu jałowym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kuzaj63    25

Może być uszczelka pod głowicą ale pomyślał bym o nowej chłodnicy i dobrym korku do niej ,ewentualnie profesjonalne czyszczenie tej którą masz .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    586

Piana nie robi temperatura 100 stopni ani spaliny dostające się do układu chłodzenia chociaż one mają wpływ. Piana powstaje wtedy gdy pompa wody miesza płyn z powietrzem. To ona pieni. I musisz znaleźć przyczynę dla czego na jej wysokości jest powietrze. W samym silniku też musi być powietrze i temu masz takie skoki temperatury.

czy w układzie chłodzenia robi się ciśnienie, czy jest koło korka tłusty nalot, czy jesteś pewny że układ jest drożny, (kolektor, kanały w głowicy, otwory którymi pompa tłoczy do bliku) ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
u3512    0

seweryn 20

Twoja odpowiedz wnosi coś znaczącego do tematu.

 

W układzie nie ma ciśnienia (po odkręceniu korka nie tryska). Mam 90 stopni - pieni sie dość dość, odkręcam korek i nic nie tryska.

 

W chłodnicy nie ma plamek oleju, nie ma żadnych tłustych śladów w chłodnicy (czy to świadczy, że silnik nie jest uszkodzony - głowica,tuleje?) - ogólnie silnik jest czysty, ubytek oleju to ok 1 litra na 200mth, z odmy czasem pojawi sie kropelka oleju, poza tym nic się z niej nie wydostaje.

 

Na pompie wodnej jest jakaś dziurka/odpowietrznik - czasem pojawia się tam jakaś kropla płynu (znikome ilości) -może tamtędy zasysać powietrze?

 

Na pyt czy układ jest drożny odpowiedzieć nie mogę... na ten moment załóżmy, że tak. Nagrzewnice są drożne to wydaje mi się, że układ również, chyba że coś tam wpadło/urwało się - ale chyba nie możliwe. kolektor wodny równomiernie się nagrzewa - to wiem na pewno.

 

Skąd może brać się powietrze w silniku?

 

Na pewno zauważyłem taką zależność: mniejsze obroty silnika = mniejsze pienienie się płynu a tym samym mniejszą temperaturę.

Dzis w polu z lekką górką:

agregat uprawowy 2,8m, 2 bieg

1. obroty 1800, temp 80st. przy jeździe z górki

2 obr 1500-1600, pod górkę temp powoli spadała. Utrzymując takie obroty w ciągu 20 min do 70st, z górki nawet trochę mniej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Lepez
      Witam mam problem ze swoim zetorem. Zimny nie ma sily przewalic. Nawet zakrecic. Jak odpale z pociagu to pozniej odpala bez problemu
    • Przez Mateusz_320
      Panowie mam problem z korbowodami do zetora 5211. Kupiłem wczoraj i dzis zaczałem wazyc i 2 maja 305g a 1 ma 285g czy stanie sie cos tej róznicy 2 deko? Prosze o pomoc 
    • Przez emtecc
      Zetor 7745 po remoncie góry silnika (tłok, tuleje, pierścienie, robione głowice).  Powodem remontu były popenkane pierścienie na jednym z tłoków. 
      Przed remontem z odmy czuć było, że zbiera się ciśnienie po zatkaniu odmy no i oczywiscie wyganiało olej z racji popękanych pierścieni.
      Po remonice poinformowano mnie, żeby wymienić olej po 50 mth po dotarciu. Docierałem na różnych obrotach (trochę jeździłem, chodził z przyczepą w różnym stopniu załadowaną).
      Zdziwiło mnie, że po 50mth oleju było na MIN na miarce. Rozmawaiłem z mechanikiem i określił, że to normalne bo pierścienie się układają.
      Cały czas kapało z odmy i kapie do teraz, jednak nie odczuwam zbierania się ciśnienia w skrzyni korbowej, tzn nie czuć dmuchania odmą a olej z niej kapie.
      Ostatnio na 3 godz orki do butelki skapało około 300ml oleju.
      Możliwe, że jest coś nie tak z odmą i olej nie ścieka do miski? Nie wiem jak to wygląda, nie rozbierałem nigdy tego?
      Czy pierścienie od początku są do niczego??
       
      Dodam, że ciągnik ma moc.
       
      Dodatkowo między głowicami pojawił się wyciek (chyba płynu) bo rdzewieje

    • Przez Mateusz_320
      Panowie ostatnio zawiozłem ciagnik do mechanika czyli w piatek bo na innym temacie pisałem ze strasznie ciezko pali i kopci. Zawory sa ustawione wtryski patrzylismy wczoraj maja 170-175 a ciagnik dalej tak samo. Pompiarz mówił zeby pompy nie ruszac bo moze byc okej z nia. Co radzicie na co patrzec jeszcze? Oleju odziwo nie bierze z odmy nic nie wydostaje sie. Jak odpali to dziwne obroty na poczatku ma tak jakby zaraz chciał zgasnac. Pozdrawiam
    • Przez leszczu19901
      Panowie, nie wiem czy to problem, czy nie, ale ostatnio ustawiałem zawory w Zetroze i teraz na jałowych obrotach słychac z obudowy fitra powietrza takie buczenie. Przed ustawieniem zaworów tego buczenia nie było. Dodam, równiez że na 3 cylindrze na zaworze ssącym nie było żadnego luzu.
×