Skocz do zawartości
grala13

łęty,chwasty -przyorać czy palić??

Polecane posty


grala13    7

Witam,zawsze u mnie łęty i chwasty były zbierane i palone,czy jest sens sie męczyć czy nie lepiej przyorać??

jak wy robicie??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


saszeta    73

a po co to palić. W łętach zostaje kupę składników a chwasty też zawsze coś zielonego wnoszą do gleby

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl


milanreal1    290

O brawo @saszeta jedyna sensowana wypowiedz w tym temacie.

 

Ludzie narzekacie że nawozy są drogie, a sami "palicie nawozy" które macie za darmo, np takie łęciny od ziemniaków zawierają od groma potasu, a sól potasowa 1500zł /t. Chwasty tez maja w sobie skł pokarmowe, oczywiście niszcie chwasty dopóki nie zakwitną bo tylko sobie rozsiejecie te chwasty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

piotrb14    187

no tak, niech chwasty uschną, przyoraj i na wiosnę gotowe pole całe w chwastach bo się nasieje tego cholerstwa....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

miecho123    3

Jak zacznie to zbierać to i tak się poobsypuje i wiosną powschodzi. Lepiej teraz przyorać następnie opryskać od ziela i po kłopocie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tylko jak będziesz te chwasty zwlekał na kupy to wcale sie nie zasieją... U mnie na wsi debile wszystko palą a ja chyba jako jedyny je przyoruje bo wiem że mają w sobie składniki pokarmowe a i roboty sobie oszczedze!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

piotrb14    187

ah tam tyle jest tych składników pokarmowych co kot napłakał... więcej szkód nie pożytku z tych chwastów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kryssr    50

u nas wygląda tak: talerzówka, przed zimą orka,

po talerzówce chwasty trochę wykiełkują a orką je zniszczysz.

Edytowano przez kryssr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

saszeta    73

w łętach zostaje 34 kg/N 8kg/P i 46kg/K więc całkiem nieźle. Chwasty jeżeli uschną po wykopaniu to już się nie wysieją a te co podczas kopania się osypią to i tak zgarnianie na kupkę nic nie da. Ja zawsze zostawiam pole po kopaniu aż do jesieni (ew. sieję poplon) ale bez uprawy. Zawsze jakieś drobne ziemniaki zostaną na wierzchu to pierwsze mrozy je zniszczą. Orzę późno albo na wiosnę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wiesmag    52

jak się dopuści do zachwaszczeni to żadne bronowania nie pomogą-miejcie czyste ziemniaki i problem z głowy.

łęciny przed zbiorem rozdrobnić-zbiór ułatwiony nawet kopaczką-i co potem za ilości do bronowania zostają-za dwie taczki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

grala13    7

czyli,dochodzę do wniosku,że nie ma sensu zbierać i palić ,bo i tak podczas bronowania nasiona sie rozsiewają,a tylko za dużo roboty, więc od tego roku zbieram tylko trochę na przykrycie kopców a resztę zaoram.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

hubert1984    0

jak się dopuści do zachwaszczeni to żadne bronowania nie pomogą-miejcie czyste ziemniaki i problem z głowy.

łęciny przed zbiorem rozdrobnić-zbiór ułatwiony nawet kopaczką-i co potem za ilości do bronowania zostają-za dwie taczki.

Możesz rozdrabniać jeśli nie ma lebiody. Bo tak to zostają korzenie w glebie i później zatykają koło fortuny w annie. No chyba że kopaczka pójdzie w ruch tak jak mówisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wiesmag    52

te kilka na hektarze-niegroźne-15 minut i nawet wyrwane.

zachwaszczone ziemniaki-jak świadczą o ich właścicielu?i wcale nie muszą to być metody chemiczne,ziemniak lubi jak się w nim grzebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

hubert1984    0

Tylko wyrywając lebiodę wyrywa się także bulwy niestety. Różnie bywa i nie zawsze da się wszystkie chwasty zlikwidować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wiesmag    52

to po co czekać aż są takie wielkie i stare-albo przed samym kopaniem-jak się chce to idzie to zrobić-tylko trzeba chcieć.jeżeli hektarów więcej to chcieć musi się dłużej.

a żeby zapchać bęben to musi być ich sporo-pojedyncze by nie zapchały.

dla jasności teraz mam bolko-totolotka skreśliłem już dawno,tego w kolekturze też.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

hubert1984    0

Właśnie wystarczy jeden większy korzeń który stanie na krawędzi koszyczka i zablokuje. Chemia nigdy nie zniszczy wszystkich chwastów a latał z haką na pewno nie będę po kilkunastu hektarach. Masz zapewne mało to dopilnujesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja mam troche tym ziemniaków i wszystkie są czyściutkie jak i wszystkie moje uprawy, chociaż przyoruje wszystko, tym co palą łęty i tym podobne powinni takie kasy walić zeby sie zesr*ali!! U mnie na wsi jest od groma ziemniaków i jeśienią nie można wytrzymać od tego dymu!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wiesmag    52

@hubert1984-mam tyle żeby z tego dobrze żyć(ile mam to moja sprawa)-a że podczas spaceru w niedzielne popołudnie wyrwę chwasta jak stanie na mej drodze-korona mi z głowy nie spadnie.a jeśli ci tak badyle przeszkadzają,to może zmień kombajn.

ja już na ten temat nie będę dyskutował,bo nic to nie da dobrego.

Edytowano przez wiesmag

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

hubert1984    0

@wiesmag anna bardzo dobrze sobie radzi z chwastami więc zmieniał nie będę.

Ja dodałem tylko swoje sugestie, jak nie chcesz, to możesz nie brać udziału w dyskusji.

A co do tematu to ja stosuje talerzówkę i po tym poplon.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

reset1990    0

u nas wygląda tak: talerzówka, przed zimą orka,

po talerzówce chwasty trochę wykiełkują a orką je zniszczysz.

 

 

ja robie tak samo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wiesmag    52

tak mówisz jakbym był całym złem na tym świecie-przecież nie palę łęcin-w dawnych czasach,zbieraliśmy,bo były potrzebne na kopce z kapustą nasienną-ja od kupy lat rozdrabniam przed zbiorem-zbiór szybszy i mniej uszkodzeń bulw,a jak się bobrze nisko zetnie to dla brony nic nie ma,i tak to pogubi.

@hubert1984-rób se jak ci wygodnie co mnie do tego,tylko się zgodzisz ze mną że podziw należy się ludziom co najpierw na ziemniaku krowy pasą(a widziałem takich),a po wykopaniu więcej przyczep tego cholerstwa wywiozą jak bulw,no i pręty w kopaczce pięknie pogięte,a pogadaj z takim,on to najsmaczniejsze ziemniaki ma-dziadek je sadził,i cały czas tak samo dobre.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

hubert1984    0

No, jasne każdy robi jak chce, ja tam się nie wtrącam.

Zgadzam się, niektórzy to bardzo kombinują. Krowy by na pewno zrównały redliny z ziemią.Mi nieraz wpadły w pole to same rozkopują i szukają ziemniaków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

bobytempelton    158

Ja podzielam zdanie @saszety i @wiesmaga , do tej pory zawsze rotosan pare dni przed zbiorem i po kłopocie ,łatwy zbiór itd. a nasiona chwastów?- przecież pryska się ziemniaki od chwastów i zawsze pole czyste jest do chwili aż łęty ziemniaków zaczną obumierać wtedy wdziera się zachwaszczenie wtórne tj. w tej chwili , ale dopiero wschodzą na potęge gdzie tam do nasion, ale łęty ziemniaków już prawie obumarły z powodu chorób jeszcze 2-3tyg i wpaduje reglone czy glifosatem jak łęty uschną i niszcze wszystko co zielone :D

A tak do tego co @hubert napisał u mnie zawsze po wykopkach puszczane są krowy na pole i sobie pozbierają same zgubione ziemniaki :lol: sposób dziwny-ale nic się nie zmarnuje :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wiesmag    52

bobytempelton- ale po wykopkach-nie przed?a to różnica.

hubert1984-ziemniaka krowy u tych gości nie ruszają,bo taką darń już sobie wyhodowali-nawet po kopaczce ziemniaka z kilku metrów nie ujrzysz-kępy się nie przesypują

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez MichalP
      Witam mam 3 pytania:
      1. Ile u was kosztuje kombajn Holmer, Ropa
      2. Czy da się wygrać z cukrownią jeśli buraki zamarzły z ich winy - oni dostarczali kombajn, który nie dojechał
      3. Czy udało się komuś zmienić cukrownie? Bo już mam dosyć Glinojecka i tego co wyczyniają.
    • Przez wrobelek02
      Witam wszystkich chciałbym się dowiedzieć o uprawie buraczków ćwikłowych, jak się ceny kształtują , jaki plon z hektara, jakie nawożenie i uprawa?
    • Przez mszk8
      Czy ktoś z was uprawia ziemniaki przemysłowe (skrobiowe)? Na jakich ziemiach najlepiej one plonują, jaka jest cena "materiału siewnego" i cena podczas zdawania do zakładu, jaki plon da się uzyskać z ha itp.,czyli tak jak w opisie tematu "wszystko o nim"
       
      Pozdrawiam mszk8
    • Przez zetor844195
      Jestem od kilku lat plantatorem ale takiego chamstwa jak w tym roku to jeszcze w zakładzie nie było. Mieszkam w okolicach Inowrocławia i mój kontrakt opiewa na około 300 ton ziemniaków.
      Zwracam się z apelem do wszystkich którzy chcą podjąć współprace z ww. zakładem. Przedsiębiorstwo robi co chce i ma plantatorów w d... . Zacznijmy od tego że pan prezes jak i jego protegowana p. Krystyna zachowują sie wobec plantatorów bardzo wulgarnie i opryskliwie, jak się dzwoni do nich to potrafią ubliżyć a nawet rzucić słuchawką kiedy im coś nie pasuje. Kolejna sprawa jest taka że zapisałem u nich wczesna odmiane ziemniaków aby móc odstawic je w sierpniu, jednak kiedy przyszło do odbioru to p. Krystyna powiedziała ze nie ma tej odmiany i wepchnęła mi póżną. W sierpniu kiedy zadzwoniła że chca ziemniaki i powiedziałem że z wiadomych powodów nie mam co odstawić to była wielce oburzona. Następstwem tego jest to że blokuje mi teraz przepustki na odstawe ziemniaków. Kiedy zadzwoniłem do prezesa i powiedziałem mu co robi jego pracownik to zwyczajnie mnie wyśmiał i powiedział że gdybym miał z 5 tys ton lub 10tys ton to byśmy mogli rozmawiać a tak to nie mamy o czym po czym rzucił słuchawką. Wniosek nasuwa sie sam ze mały plantator nic dla nich nie znaczy i można go zniszczyć. 
      Znam rolników którzy już we wrześniu i październiku odstawili wszystkie ziemniaki nawet te ponad kontraktacje a drugich takich jak ja trzyma sie do samego końca blokując im przepustki. Wisienką na torcie jest to że przez cały okres kampani pan prezes przyjmuje dziennie 15-20 samochodów ziemniaków przerzucanych z zakładu w Łomży a okolicznych rolników ma gdzieś. 
      Dlatego prosze aby każdy kto z nimi współpracuje i chce podjąć wspólprace, głeboko sie zastanowił czy warto popierać i dorabiać zakład który robi z plantatorem co chce. 
      Mam nadzieję że kazdy sobie to przemyśli i podejmnie słuszną decyzje. Jesli ktoś chce uzyskąć więcej informacji o chamstwie zakładu to prosze pisać na priv.
    • Przez pasio
      Witam!!
       
      Jeśli to nie tajemnica, to chciałby się dowiedzieć jakie stosujecie nawozy przed sadzeniem ziemniaków? jakie dawki? Ja stosuję Fosforan oraz sól potasową.
×