Skocz do zawartości
bamber14

Wasze uwagi i przekręty w szkole

Polecane posty

zetor5321    1

u nas to przez okno z parteru wyrzucamy kolegów

my też sie rzucaliśmy bombkami dobrze że plastikowe ale i tak parę szt poszło do kosza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Valtran101    1

A my bedziemy mieli sale zmieniona bo mamy wklasie drzwi na balkon i kumpla nacieralismy sniegiem i nauczycielka wpadła do klasy i jak to widziala to powiedzila ze da wniosek na rade pegogiczna o zmiane klasy. Ja kiedys wpadlem na nauczycielke w gim bo ganialismy sie z kumplami i ona sie przewrucila. Z wycieczki ucieklem prze co mialm obnirzone zachowanie. Ogólnie togrzany sa w budzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

bazyli    0

my mieliśmy religię i tak wariowaliśmy śniegiem się rzucaliśmy 7 lekcja kolega z 2g dawał nam śnieg a my się rzucaliśmy katechetka aż się popłakała

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
master0608    0

U nas jakis wiekszych przekretow nie ma... Nie chce klamac jak niektorzy ale tutaj dwa przykladu:

 

-nasz nauczyciel od fizyki i zarazem dyrektor jest niewidomy bo piszemy sobie spr. (raz na jeden semestr jest robiony) i chlopacy (jest nas 11 w klasie) wyrywamy kartki z zeszytu i nawet jak on sie patrzy to sie napieprzamy (czyt. rzucami kulkami z papieru)

 

-moj kolega z innej klasy tak jechal nauczycielce od matematyki ze sie poryczala i poszla powiedziec to dyrektorowi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
waldek315    2

najlepszy przekrętem było to jak koleś podpalił zeszyt na Religi albo jak idziemy wymienić wodę na Religi i wracamy jakieś 10min później najlepszym przekrętem było to jak wchodzimy sobie na religie w połowie lekcji a nauczycielka się nie ska pła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pawel20    49

To ja może trochę odbiegne od tematu, ale wczoraj 6 chłopa weszło do Fiata Seicento i pojechało na przerwie na Orlen zatankowac maszynę i wszystko było by pieknie gdyby kierowca nie zapomniał wziąść ze sobą portfela z kasą. I tak przy dystrybutorze była zrzuta na paliwo. Uskrobaliśmy może tylko ze 3 złote (same drobne) i kumpel zalał tego niecałego litra. Pracownik stacji benzynowej trochę się zdziwił gdy dostał 3 złote w 30 monetach, troche smiechu było.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

W podstawowce w (naszej) siodmej klasie zostal spalony dziennik. Dziennik znalezli na trzeci dzien, sprawcow tez. :D

 

Potem nadrabialismy wszystkie przedmioty co dzien sprawdziany i klasowki. :blink:

 

W ciagu 2tygodni odrobilismy wszystkie oceny. :D

 

Srednia ocen zanizyla sie o 1 stopien. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kojack1014    0

to kiedyś z kumplami napisałem na drzwiach od kibla cennik:

duża kupa- 4,50 zł

mała kupa- 2,50 zł

szczanie- 1 zł

PROMOCJA! W zestawie taniej o 50 %! ;)

 

kiedyś księdzu na lekcji pierdziawke podłożyłem za co dostałem uwage ;)

 

w podstawówce zdejmowaliśmy drzwi z nawiasów i najletszego kładliśmy na nie i na korytarz jak w Asterixie :D

 

jak pojechaliśmy kiedyś na wycieczke z klasą rowerami nad rzeke to wszyscy chłopacy na raz klocka zrobili w wodzie i tak sobie fajnie pływały :0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mickas092    320

U mnie akcja w 3 gim było to ze po spr z niemca nauczyciel przegladał sobie ogłoszenia o lokalach ;)

Pytamy sie go po co mu to - a on na to wtedy ze biznes bedzie zakładał ;)

Kumpel stojacy przy drzwiach niecenzuralnymi ruchami tułowia skomentował to tak " Taa taki biznes"

Lalismy sie z tego cały dzień :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

A ja z koelsiami z 3gim w tym @Marcincc360 zawsze sie cos wy,mysli i nieraz jest pompa;D

Tzn zawsze;D

A Marcincc360 to nawet nieraz po dachu w sQl łazi;D

Ale Oni to sa spoko ziomki!!(3gim)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kubu365    1

u nas niemiecki jest lightowy w pierwszej klasie jak facetka wracala z dziennikiem od zdjec to na schodach wypadl jej zeszyt uwag wzielismy i utopilismy w rzece wtedy to sie dzialo eheh!!! ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marekczarna    0

W podstawówce z kolegą nagazowaliśmy sedes i podpaliliśmy. ;)

A w gim to na wycieczce koledzy kupili sobie pistolety na kulki, strzelali się w parku potem do ludzi aż ich policja zatrzymała.

Potem to mieli przerąbane. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetorek12    0

ja niechcący naplułem na dziennik lekcyjny?? (na religii) a i znajomy wsadził draskę do kibla i rozerwało cały syfon za co ma sprawę w sądzie xD

 

u mnie w szkole to podlewali kwiatki odstraszaczem do dzików xD a o przeklinaniu na W-F a na technice to wychodzę sobie gdzie chcę nie raz kumple wychodzę na falkę w środku lekcji xD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

w pierwszej klasie gim w sali komputerowej zakolektorowałem mysz optyczną a kumpel ukradł klawiature. KuMPLA ZŁAPALI A POTEM MNIE WSYPAŁ. W drugiej klasie dostaliśmy nowego kumpla tzw.witje. To był as nie stej ziemi do wychowawcy mówił po imieniu kleneli na siebie całe lekcje. Jednego razu do niego mówi

-Pawlaczyk pójdę po pana dyrektora i po woźnego oni będą cię trzymać a ja ci będe ładował w brzuch.

To on mu odpowiedział "a sam się boisz czy nie dasz rady"?. w czeciej klasie to nic się narazie nie dzieje wyłączamy w szkole prąd a raz to ukradliśmy woźnemu taczkę i nas rowerem gonił. Pozatym to spisywać idzie na wszystkim oprócz chemi zmieniać oceny na fizie geografi i matmie. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kon23    0

A my w szkole sami robimy przerwy , bo mamy dostep do dzwonka . Jak jest jakaś nudna lekcja to ktoś wychodzi się załatwic i przy okazji dzwoni dzwonkiem ,a wtedy idziemy na przerwe . Niekiedy kilka razy podczas przerwy dzwoni dzwonek bo każdy chce zabłysnąc :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
henry19    0

my w gimnazjum dopisywalismy sobie oceny w dzienniku, kradlismy sprawdziany i je uzupełnialiśmy, na ty z kilkoma nauczycielami. jak nas kiedys złapali podczas "zawijania" sprawdzianu to nas dyrka na zawody w pilke nożno nie puscila i sor od w-f ją wykloł bo przez to ostatnie miejsce zajeli. w szkole średniej to tak sora nauczylismy że nas fajkami częstował i kawe robił, a jak kogoś z baru wyciagał to jeszcze jakis napój na droge musiał kupic. koledzy pkłożyli kiedys gume na fotelu przed religio, ksiodz w nio usiad i sie wysmarował to potem sie prawie rozpłakał bo mowil ze zapasowej sutanny nie ma :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
michas1934    1
łee to już stare,teraz w modzie jest chlańsko na lekcjach,mój kumpel załorzył się za 50 zł z drugim że wypije puszke piwa Żubr w czasie lekcji historii, do dzwonka,i ku zdziwieniu innych (łącznie ze mną), opendzlował do dna puszke,ale pod koniec lekcji jak chciał wyrzucić puszke do kosza to nauczycielka zczaiła i oczywiście mial przesrane ale 50 zł w kieszeni. :) hehe

 

Kumpel miał 18stke to po browcu na kazdej lekcji :) A ze dwóch gosci ma kiepskie łby po 3 browcach to nas wyłapali i po 100na łepkach pały wykasowały :) Najdrosze picie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotrax12    1

Moj kolega powiedział kiedyś dyrektyrowi , że mu może d..e wy....ć.Teraz siedzi w poprawczaku za rożne przekręty.Był wtedy w podstawówce. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolnik96    3

U mnie we szkole raz pani Pedagog zatrzymała takiego małego kolesia i powiedziała mu żeby nie biegał a on dalej biegał i ona go znów zatrzymała i mu powiedziała jak ja mam już do ciebie mówić a on powiedział ''PO RUSKU''

Raz w naszej szkole na korytarzu koleś z 3 klasy uderzył kolegę ławką i mu rozwalił głowę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ursusik1634    1

ja w gimnazjum dostałem taką uwagę "uczeń schodząc po schodach ciągnie kolegę za nogę"

a w liceum to zrobiłem większy przekręt a mianowicie poprawiałem sprawdzian z fizyki i za bardzo nie umiałem więc wziełem go do plecaka wyszedłem z klasy po dzwonku jakby nigdy nic. Na drugi dzień podchodze do nauczyciela i daje mu ten poprawiony sprawdzian (przez moją siostrę). Najlepsze miałem wytłumaczenie "panie profesorze zapomniałem oddać i przez przypadek wziołem tą kartkę do domu". :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A więc moja wychowawczyni która miała na imię Zofia uczyła mnie WF plastyki i techniki był już okres wakacji a pod koniec roku szkolnego braliśmy udział w zawodach zajęliśmy 1 miejsce w rejonie za jakieś dwa tygodnie już czas wakacji ja jestem na podwórku i dzwoni telefon odebrała siostra i otworzyła okno i krzyczy na cały głos "Hej Mateusz Zośka do ciebie " po czym ja przybiegłem do telefonu wychowawczyni mówi mi żeby tego i tego dnia być w szkole bo jedziemy na Powiatowe zawody w piłkę nożną ja mówię ok ale sorka mówi mi czy może rozmawiać jeszcze z moją siostrą ja dałem siostrze telefon i sorka mówi tak "czy ja jestem koleżanką dla ciebie",siostra się speszyła po czym kupiła jakaś bombonierkę i dała Pani Zofii :)

 

 

Druga historia wracamy sobie jeszcze za czasów gimnazjum jedziemy do domu gimbusem i ja siedzę z kolegą i mówię mu że jest Marzec koty się marcują i że mój kot poszedł już tydzień w trans i nie wrócił .W tym momencie wstała nauczycielka od Chemii która akurat jechała z nami podchodzi do mojej siostry starszej o rok ja byłem s 2 gimnazjum siostra 3 i mówi tak cytat "Powiedz rodzicom niech oni wszystko wytłumaczą Mateuszowi jak to jest :) powiem szczerze że nie mam pojęcia co miała na myśli.

 

W gimnazjum mieliśmy nauczycielkę od niemieckiego która uwielbiała opowiadać bajki np:

-skakała z bungee

-z bliku z 2 piętra zrzuciła swojemu wykładowcy szczura na beret

- niby zepsuł się jej telefon domowy (stacjonarny) dzwoni po TP przyjeżdżają i pytają się czy wszystko z nią ok okazało się że telefon jest od gniazda telefonicznego odłączony.

-. Nie wiem ile w tym prawdy, w każdym razie pani stała przy drodze i łapała stopa. Zatrzymał się TIR i kierowca pyta: Ile?, na co Pani : Tyle co za autobus...

-opowiadała ze poszła do lasu na grzyby i spotkała dzika no i nie miała gdzie uciec to wdrapała się na drzewo...

 

Hmm to były czasy. Te niezapomniane zajęcia chemii, na których śpiewała nam godzinki.

 

"Znam z opowieści kolegi starszego trochę ode mnie również ma konto na AF powiem mu żeby napisał jedną z historii np:

rozlał na jej lekcji kwas masłowy( to takie śmierdzące) i przez 3 dniu cuchnęło w całej szkole.

druga rzecz mniej kulturalna ale bawi mnie strasznie..możne nie powinno się tak do starszej Pani no ale dobra.. przy kolejnym swoim tłumaczeniu którego oczywiście nikt nie słuchał z chemii, kolega wstał i zadał bardzo proste pytanie "A na ch.. nam to" na co z wielkim spokojem odrzekła powagą magistra że się przyda:)"

Ostatnio mój kolega zaczął się kłócić z nauczycielem id geografii i wyzwał go na pojedynek za garażami.

Był kiedyś taki dzień w szkole że byłem bardzo wkurzony:nauczycielka a zarazem wychowawczyni wyczytuje mój numer i prosi mnie po zeszyt nie wiem co we mnie wstąpiło wstałem dodam że była to ostatnia lekcja i rzuciłem zeszytem z końca klasy najlepsze jest to że zeszyt idealnie wylądował na środku biurka i nawet się otworzył.

Biegnę przez korytarz bo spieszyłem się na autobus a kolega do mnie krzyczy "Ej K.... Stój.Z tyły szła nauczycielka od Polskiego od razu go przejęła za pokutę musiał nauczyć się 2 stron Pana Tadeusza.Kolega dobrze że z parteru wyrzucił kumpla z ławki przez okno.Mijałem się z nauczycielką ciągnikiem ja jechałem prasą ona Samochodem na następnej lekcji do odpowiedzi.

 

A teraz chyba najlepsza historia z czasów podstawówki chyba najlepsza ze wszystkich!

Jest Zima -10 stopni i oczywiście wracałem na piechtę do domu i wyszedłem pierwszy żeby być jak najszybciej w domu katecheta miał swojego ukochanego maluszka którym jeździł max 30-40km/h jedzie powoli za mną oczywiście samochód ma już pełen dzieciaków bo wybrane osoby po drodze poodwoził, i nagle grupka kumpli z klasy biegnie za maluszkiem katechety i obrzuca go śnieżkami w końcu jeden koleś podbiegł i kopnął w zderzak drugi zapchał śniegiem wydech trzeci rzucił lodem w szybę wtedy katecheta maluchem po hamulcach i wyskakuje i biegnie za oprawcami miał wtedy może z 60 lat i jest przy tuszy dogonił 2 kolesi trzyma za fraki i dalej biegnie i strasznie bluźni usłyszałem to jeden z mieszkańców i wybiegł i złapał jedną osobę reszta uciekła dodam że ta osoba tzw:Czesio był już dobrze na gazie bo jak by był trzeźwy złapał by pewnie więcej osób.Osoby złapane zostały na siłę zaciągnięte do dyrektorki wiecie co powiedzieli "Pan Katecheta się nad nami znęca".Fakt autentyczny podszedł ko kolesia na lekcji bo źle się zachowywał złapał za głowę i wyrwał mu garść włosów.Nauczycielka przejechała kolesiowi po twarzy pazurami miał długo bliznę rodzina miała dużą pretensje do nauczycielki.Znajomy jak był w podstawówce rzucił ekierką i akurat w tej chwili do klasy wchodziła nauczycielka rozciął jej usta.

Grałem w ping-ponga i przegrałem i rzuciłem z całej siły rakietką przez całą długość sali i w tym momencie wchodziła dyrektorka rakietka wprost otarła się o nią może z 30cm obok jej twarzy po czym uderzyła w ścianę rozpadła się i wylądowała za szafę z piłkami dobrze że była to moja rakietka jak sobie jeszcze coś przypomnę to z chęcią napisze ach dużo tego było.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie wychowawczyni złapała 3/4 klasy na waksach.Miał byc wtedy spr z histy.I wiecie co?Dostało sie tym co nie szli (czyli np ja)bo ich namawialismy i daliśmy im kase na straty...obnizone o 2 sprawowanie.Miałem farta bo ta kasa co kumplowi dałem to był dług jaki u niego miałem więc obniżyli mi aby o 1. A teraz z kumplem pokutujemy za to ze nagrywaliśmy lekcje historii. Nie skapła by sie bo to dawno było ale na wolnej lekcji informatyk zainkasował MP3 z nagraniem. i dał tzw.Czapli. Żeby nie mieć obniżonego sprawowania musimy z kumplem uczyć osłów i leniów. Byle skończyc te zasrane gimnazjum:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
danielhaker    802
my na lekcji matematyki gramy w karty, i to nie jakoś pod ławką, tylko normalnie ma ławce. z uwag kolega, z którym siedziałem osikał innego kolege.

My też sobie gramy. Nie ma dnia bez partyjki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kamil360    0

u nas w podstawówce to takich przebojowych akcji nie było ale też mam o czym pisać

 

jest godzina wychowawcza pani popija kawę po czym na chwilę

wychodzi i wtedy zaczynamy działać 4 tabletki silnego środka na przeczyszczenie

i matmy przez 2 dni nie było

 

 

jest piękny poniedziałkowy ranek pierwsza godz lekcyjna

W-F wszyscy zaspani skaczą pajacyki wuefista po ostrej niedzieli

rzuca nagle takim hasłem kur** róbcie co chcecie ja idę na piwo (i poszedł)

 

 

nasza pani polonistka ma tylko 1,5km od szkoły i dojeżdża rowerem (składakiem}

więc żeby chodziła piechotą spuściliśmy powietrze nie pomogło mąż jej napompował

rozdzieliśmy jej opony wymieniła ukradliśmy rower i i rozebraliśmy na części `kupiła górala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×