Skocz do zawartości

Polecane posty



uszak21    7

Kilka wsi jest facet koło 50 który nie uznaje ciągnika na polu. Uprawia koniem, mało tego w zniwa na polach stoja snopki :) U mnie e si tez sasiad chowa 2 klacze, to czasem pobronuje pole albo cos innego drobnego zrobi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

żeby pracować koniem w polu trzeba to lubiec

ja tez prawie wszystko robię koniem jedyne co ciągnik robi to prasa kosiarka no i kombajn a poza tym wszystko koniem

ale to trzeba lubiec bo praca jest ciężka i długotrwała

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl




Wozak71    140

Na wsi o konia bardzo trudno. Najszybciej zobaczyć pracującego w zaprzęgu można w okolicach podgórskich. W lasach gdzie używają ich do zrywki. Ale o to też już coraz trudniej. A szkoda. Sport zaprzęgowy wspaniałą sprawa choć bardzo drogi. Świetnie rozwinął się w południowej Wlkp., czyli okolice i miasta Rawicz, Pakosław, Krobia, Gostyń.  Jazda wierzchem niestety zdecydowanie mniej popularna na wsi. Wspaniały sport i przygoda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ansja    343

Konie teraz tylko rekreacyjnie ale tez przeważnie u miłośników lub w gospodarstwach ahroturystycznych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Belicoff    4

Hmm zawsze wydawało mi się, że choćby w przypadku takiego rolnictwa ekologicznego wraca się często do starych nawyków np. do wykorzystania koni. Czytałem, że oczywiście trzeba im zapewnić odpowiednią opiekę (świeża woda, jedzenie, traktowanie itd), ale mogą spokojnie być wykorzystywane. A to wszystko po to, by w przypadku tego rodzaju rolnictwa, ewentualne rośliny i wszelkie tego typu produkty, miały jak najmniejszy kontakt ze spalinami / zanieczyszczeniami, jakie generować mogą silniki wszelkich pojazdów rolniczych. Byłem niemal pewien, że wykorzystywanie koni w rolnictwie jest jak najbardziej normalne. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wozak71    140

I teza i założenie kolegi jak najbardziej słuszne. Ale widocznie rolnictwo ekologiczne to fantazja i przykrywka w Polsce do łatwiejszej sprzedaży produktów ,,pseudo" eko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bolo21    5

Odkąd sa dopłaty na konie, hodowców przybyło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ansja    343

Nie tak dużo tych hodowców przybywa,utrzymanie koni jest dość kosztowne i często się dokłada do takiej hodowli niż zyskuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Belicoff    4

W sumie jeśli ktoś się już za to zabiera, to obstawiam, że ma z tego przynajmniej "cokolwiek", albo liczy na to, że w przyszłości coś się zmieni. Najlepiej byłoby zapytać kogoś, kto rzeczywiście posiada w tym temacie konkretne doświadczenie lub wiedzę. Ja już w sumie się pogubiłem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

piter_msk    1

Nie tak dużo tych hodowców przybywa,utrzymanie koni jest dość kosztowne i często się dokłada do takiej hodowli niż zyskuje.

 

Muszę się zgodzić. Podobna sytuacja występuje w przypadku koni rasowych, np czystej krwi arabskiej. Ceny dosyć mocno poleciały za sprawą invitro. Nie trzeba przewozić całego konia, tylko nasienie, zapładnia się klacz. Produkcja stała się niemal przemysłowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez POLKOP
      Jak widzicie przyszłość swoją w dzisiejszym swiecie pełnym wymogów i innych przeszkod jako hodowcy bydła mlecznego. Czy dacie rade sprostac wyzwanią.
    • Przez panol
      Witam - z gory przepraszam za pytania jakich sam nienawidze czytac:) bo swiadcza o tym ze jest czlowiek nowicjuszem.
      Chce zajac sie uprawa sadzonek agrestu. Uwazam ze to ma przyszlosc przy odpowiedniej selekcji odmian - baaardzo duzo sie na ten temat oczytalem. Ale rzeczywistosc jest taka, ze zalozenie takiej szkolki bedzie dla mnie zupelnie czyms nowym - nie zajmowalem sie wczesniej rolnictwem. Teraz po powrocie z zagranicy chcialbym to zrobic w sposob solidny i profesjonalny. W pierwszym roku na mniejsza skale a w przypadku powodzenia na duza. Mysle o 2ha matecznika 2 do 3 odmian na poczatek. Na pewno bede zasiegal porad praktycznych osob ktore sie tym profesjonalnie zajmuja aczkolwiek podkreslam jestem swietnie oczytany.
      Moje pytanie jest takie - czy uwazacie ze taka skala - 2 ha, moze byc juz dzialalnoscia ktora przyniesie wymierne zyski (wiadomo ze jest wiele nakladow zwiazanych z sadzonkowaniem) czy jest to syzyfowa praca/nauka. Rozumiem ze okres oczekiwania to praktycznie 3 lata, ale po roku moge zwiekszyc inwestycje. Tak sie sklada ze po prostu mam kapital, ktory praktycznie stoi....ale fakt jest rowniez taki, ze ze wzgledu na moj wiek i status, tego kapitalu wiecej juz raczej nie bede mial...
      Zawsze marzylem o malym gospodarstwie sadowniczym ale wiadomo taka decyzja musi byc bardzo przemyslana. A moze ktos z Was moze sie podzielic swoimi doswiadczeniami z poczatkow nowej szkolki? A moze ktos z Was zajmuje sie uprawa sadzonek agrestu jest zainteresowany wspolpraca....Sorka za moje meczace pytania:)
    • Przez koma666
      1. uprawa jakich ziół jest obecnie najbardziej opłacalna i jakie najłatwiej sprzedac ?
      2. jakie zioła najlepiej sie nadaja na ziemie klasy V-VI ?
      3. czy warto obecnie wchodzic w ten ''interes'' ?
    • Przez Dosiunia92
      Witam!
      Ostatnio zainteresowała mnie uprawa szparag. Bo głębszym przeszukiwaniu nic niestety nie mogłam znaleźć konkretnego. Interesuje mnie opłacalność i zbyt. Najlepiej skupy lub przedsiębiorstwa skupujące szparagi.
    • Przez ocean
      Witam, chcialem się dowiedziec jaka jest (o ile w ogole jest) opłacalnosc gosp. rolnego, areal troche ponad 20ha, ile i czego nalezało by hodowac, by w ogole myslec o tym, i ile mozna by bylo hodowac na takim areale? jakies 12 ha to ziemie (slabe, 5 klasa moze) reszta to laki, niewielkie perspektywy na wydzierzawienie wiekszej ilosci ziemii, woj, slaskie.
×