Skocz do zawartości

Polecane posty

Marrus    0

Wiesz wiadomo że o to chodzi no ale wiesz czekałem na niego 1,5 roku (na początku nie zaszła) i tak mi go żal.Po za tym chcę wiedzieć DLACZEGO!!! Na początku Cyga nie miała mleka ale tylko 1dzień (dałem mu zastępcze i witaminy które weterynarz przepisał). Potem chyba 4 dni bolał go brzuch ale weterynarz przyjechał i dał lekarstwa i wszystko było okey. Potem to tylko coraz lepiej.Był wesoły nie był osowiały.Nie miał zimno ani zbyt gorąco tak 20-25*C,nie było przeciągów. Miał miejsce do chodzenia.Gródka miała 35m2,była wyścielona słomą (owsianą z pszeniczną) obornik był usuwany gdy tylko się pojawił.Źrebaka tarłem często słomą dla poprawy krążenia. Cyga dostawała w czasie ciąży siano, witaminy,sieczkę oraz to co sobie zjadła w lecie i w zimie. Tydzień przed oźrebieniem zacząłem dawać po 1l mąki z owsa i pszenicy. Po oźrebieniu dawkę podwyższyłem do 1,5 l.3 miech przed oźrebieniem nic już nie ciągła tylko wypuszczałem ją w pole na 8h.U źrebaka nie zaobserwowałem zmian temperatury.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sirKonrado    8

skoro piszesz ze bolał go brzuch to moze miał skręt kiszek albo przepukline co w przypadku ogierków czesto sie zdaża.półtora roku temu padł mi 10-cio dniowy ogierek bo miał przepukline.był nawet umówiony na operacje ale niestety nie wytzrymał do tego dnia..

napisałes ze kobyła nie miała mleka w pierwszym dniu wiec zrebak nie pobrał siary która jest tak wazna ponieważ zrebak rodzi sie bez odpornosci własnej,moze przez to miał zbyt niski poziom przeciciał i padł z powodu braku odpornosci..

wywalając obornik zaraz jak sie pojawi(jesli chodziło Ci o kał matki)to zle robisz.zrebie powinno miec kontakt z kałem matki,dzieki temu ze ma z nim kontakt po porzez wąchanie i spożywanie zrebak wprowadza sobie flore bakteryjną do przewodu pokarmowego..

temperatura w jakiej utrzymywałes zrebaka wydaje sie zbyt wsoka,miejsce dla zrebaka powinno byc przedewszystkim suche i bez przeciągów,temperatura nie powinna zbytnio odbiegac od tej która jest na zewnątz(chyba ze jest duzo na minusie-wtedy lepiej w stajni utzrymac dodatnią temp 2-5stopni).zrebak utrzymywany w temp 20 stopni wychodząc na zewnątrz gdzie jest około zera od razu jest gotowy zwłaszcza ze nie miał dostepu do siary-czyli brak jakiejkolwiek odpornosci..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marrus    0

Nie no bez przesady, gnój był usuwany co 0,5h a temperatura nie była znów taka wysoka. Przeciągów nie było. Przypuszczam że to może być coś z układem pokarmowym. Według mnie zdechł bo lizał matkę a ona zmieniała sierść. I może z tej sierści. Jak myślicie czy to prawdopodobne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Dawid18    1

Koń to przerzytek URSUSA trzeba kupić. Ja bardzo lubie konie ale do rekreacji a nie do pracy i mi konia do pługa szkoda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
manik    34

U mnie zostało już tylko 5 gospodarzy, którzy mają konie i to używają ich w polu sporadycznie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W rodzinie mam dwóch takich gospodarzy co trzymają konie ale tylko dla przyjemności nie pracują w polu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Moj Ojciec trzyma dla przyjemnosci a jak jare zboza sieje to zawsze gdzies mokro u dołu albo w dolinie to sie koniem zrobi :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gelo707    20

A ile może być warta 25 letnia szkapa? Zdrowa, ostatnie naście lat leniuchowała raczej :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pankracy    9

A ja Wam powiem, że niedawno trafiłem na taki artykuł http://www.rolnik24.pl/2012/02/konie-wroca-do-rolnictwa/ i poważnie mnie zainteresował ten temat. Koń faktycznie jest dziś synonimem zacofania w rolnictwie, ale może czas zmienić ten stereotyp. Jeżeli sprawa wygląda tak, jak to przedstawiają zwolennicy powrotu konia do rolnictwa, to może warto spróbować w niektórych przypadkach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MrxKris    7

W małych gospodarstwach z pewnościa sprawdzi sie taki koń zimnokrwisty do wszelkich prac polowych,leśnych , transportowych , tak jak to było powszechne kilkadziesiat lat temu, zwłaszcza przy tak zawrotnych cenach ON.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gadek5228    132

W mojej okolicy był tylko jeden,już starszy pan,który miał konie i wszystko nimi uprawiał,ale tego roku sprzedał konie i kupił sobie ciągnik,więc konie to już przeszłość,zanikło kompletnie,przynajmniej u mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mora    14

Ja od wielu lat mam konie, do niedawna było to hobby ( trochę darmozjady, trochę sztuki obornikowe,trochę uzupełnienie bydła na pastwiskach) ale ostatnimi czasy postanowiliśmy coś z tym zrobić i teraz liczę,że zarobią na siebie. Biegają na torach i nawet zaczęły wygrywać kasę :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
woyto    16

ja mam dwie zimnokrwiste bronuje tylko ozimine na wiosne i obornik mi robią,i jeszcze dadzą po zrebaczku co roku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
farmer777    11

ja mam dwie zimnokrwiste i używam ich bardzo często w lesie a zwłaszcza teraz ludziam robie na takich działkach przy domu sam u siebie grządki obrabiam u mnie jeszcze to nie zaniło tak bardzo somsiad też ma i też widze że robi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
stables    13

Spotkanie konia pracujacego w polu nie jest czyms dziwnym,poza tym czasem nie ma sensu odpalac ciagnika,jesli mozna to zrobic w moze nie szybszy sposob ale tanszy;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
razor275    279

U mnie w okolicy nawet robią usługi koniem :D radlą ziemniaki itp .

Jeden gościu po zasiewach wszystkie pola bronuje koniem .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maciek9225    14

W tej chwili jest bardzo ciężko spotkać konia pracującego w polu. Teraz posiadanie konia bardziej będzie szło w strone pewnego rodzaju luksusu/ snobizmu i mody, ponieważ koń to bardzo drogie hobby a w dodatku też bardzo, ale to bardzo pracochłonne. Jeśli ktoś tego nie kocha to nawet niech nie myśli o kupnie konia. Tylko zapuści zwięrze. Tak samo hodowla zimnokrwistych na mięso spada. Jest ich coraz mniej. Ciekawe czy w od 2014 powastaną jakieś nowe programy dofinansowujące hodowlę koni....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie na wsi jest ok 30 koni, czyli w prawie co kilka domów koń lub 2 i wszystkie pracują w polu. Ludzie, którzy mają konie mają oczywiście ciągniki zwykle 330 lub t25, które są przede wszystkim używane do koszenia, orki,glebogryzarki i do prasy. A do reszty konie. Ja sam niestety nie mam konika, ale w najbliższym roku mam zamiar kupić. I chciałbym się was drodzy koledzy doradzić, jakiego wybrać. Czy jakiegoś mieszańca od okolicznych rolników, czy jakiegoś hucuła. Dodam że koń miałby pracować na ok 3ha (piszę łącznie z dzierżawami) Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mati8991    10

Mój sasiad ma kobyłe i syna ogiera pracuja ciezko fajnie to wygłada jak we zniwa bizon ZO56 stoi przy nich i wysypuje zboze na małe wozy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez POLKOP
      Jak widzicie przyszłość swoją w dzisiejszym swiecie pełnym wymogów i innych przeszkod jako hodowcy bydła mlecznego. Czy dacie rade sprostac wyzwanią.
    • Przez panol
      Witam - z gory przepraszam za pytania jakich sam nienawidze czytac:) bo swiadcza o tym ze jest czlowiek nowicjuszem.
      Chce zajac sie uprawa sadzonek agrestu. Uwazam ze to ma przyszlosc przy odpowiedniej selekcji odmian - baaardzo duzo sie na ten temat oczytalem. Ale rzeczywistosc jest taka, ze zalozenie takiej szkolki bedzie dla mnie zupelnie czyms nowym - nie zajmowalem sie wczesniej rolnictwem. Teraz po powrocie z zagranicy chcialbym to zrobic w sposob solidny i profesjonalny. W pierwszym roku na mniejsza skale a w przypadku powodzenia na duza. Mysle o 2ha matecznika 2 do 3 odmian na poczatek. Na pewno bede zasiegal porad praktycznych osob ktore sie tym profesjonalnie zajmuja aczkolwiek podkreslam jestem swietnie oczytany.
      Moje pytanie jest takie - czy uwazacie ze taka skala - 2 ha, moze byc juz dzialalnoscia ktora przyniesie wymierne zyski (wiadomo ze jest wiele nakladow zwiazanych z sadzonkowaniem) czy jest to syzyfowa praca/nauka. Rozumiem ze okres oczekiwania to praktycznie 3 lata, ale po roku moge zwiekszyc inwestycje. Tak sie sklada ze po prostu mam kapital, ktory praktycznie stoi....ale fakt jest rowniez taki, ze ze wzgledu na moj wiek i status, tego kapitalu wiecej juz raczej nie bede mial...
      Zawsze marzylem o malym gospodarstwie sadowniczym ale wiadomo taka decyzja musi byc bardzo przemyslana. A moze ktos z Was moze sie podzielic swoimi doswiadczeniami z poczatkow nowej szkolki? A moze ktos z Was zajmuje sie uprawa sadzonek agrestu jest zainteresowany wspolpraca....Sorka za moje meczace pytania:)
    • Przez koma666
      1. uprawa jakich ziół jest obecnie najbardziej opłacalna i jakie najłatwiej sprzedac ?
      2. jakie zioła najlepiej sie nadaja na ziemie klasy V-VI ?
      3. czy warto obecnie wchodzic w ten ''interes'' ?
    • Przez Dosiunia92
      Witam!
      Ostatnio zainteresowała mnie uprawa szparag. Bo głębszym przeszukiwaniu nic niestety nie mogłam znaleźć konkretnego. Interesuje mnie opłacalność i zbyt. Najlepiej skupy lub przedsiębiorstwa skupujące szparagi.
    • Przez ocean
      Witam, chcialem się dowiedziec jaka jest (o ile w ogole jest) opłacalnosc gosp. rolnego, areal troche ponad 20ha, ile i czego nalezało by hodowac, by w ogole myslec o tym, i ile mozna by bylo hodowac na takim areale? jakies 12 ha to ziemie (slabe, 5 klasa moze) reszta to laki, niewielkie perspektywy na wydzierzawienie wiekszej ilosci ziemii, woj, slaskie.
×