Skocz do zawartości

Polecane posty

caseon    1

U nas gospodarze mają konie ale nic nimi nie obrabiają jedynie czasem pojadą się gdzieś przejechać nimi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

u nas n wiose jest kilku co ma konie ale one sloza zeby przejechac sie w pole i starsi trzymaj konie, ale bedzie wiecej tylko ze ja calej wioski nieznam to niewiem ile jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Marcelo1414    5

No u mnie koniki zaorały dzisiaj hektar na zimę :) zostało im jeszcze 30 arów ale to pole po dyniach więc czekamy aż przymrozek zważy te pnącza :) a w sobotę i poniedziałek koniki będą woziły ziemię na ogród :) a tak poza tym chce ktoś kupi kobyłę 6 lat z ogierkiem 4 miechy?? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kamyk514    0

Ja też ostatnio miałem robotę orka ogródka ok 10arów koniem pług jedno skibowy i rura i ledwo żyłem a jak kiedyś ludzie orali końmi po 20ha jak dziadek mówił u nas konie są tylko trzymane do takiej roboty obecnie mamy dwie klacze i źrebaka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marcelo1414    5

ja już się przyzwyczaiłem :D ale w lecie jak się robi podorywkę to jak pochodzę 8 godzin za pługiem kilka dni z rzędu to jest nieciekawie :lol: no może gdyby nie było słońca to jakoś by poszło :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marcelo1414    5

no mam siedzenie w pługu ale w tym roku było sporo wyleżysk, strasznie go zapychało więc zaorałem nim tylko 0,5 hektara :D resztę trzeba było 1 skibowym :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pawel330    0

U mnie nie pracuje ale jeszcze pracował w 1999 roku jak ojciec od swojego taty pożyczał aby na dołkach porobić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel74    0
W mojej okolicy paru gospadarzy którzy nie mająa ciągnia...Wiec muszą obrobic ziemie koniem....Jeden ma małe stado......

U mnie na wiosce jest taki rolnik co ma300h i ma jednego konia. Zawsze w niedziele po obiedzie dumny jak paw kłusa nim po swoich areałach. Wiecie jak to śmiesznie wygląda :):):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    529

Nie śmiej się bo to dobry rolnik. Sam dogląda pola czy nie trzeba czasem coś wykonać. A ze ma ekologiczny transport o jeszcze lepiej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lemysz1    96

Ja też używam tego ekologicznego środka transportu do obróbki pola. W mniejszych gospodarstwach bardzo się przydaje np na wiosnę jak nie można wjechać w pole ciągnikiem bo jest mokro. U mnie pracuje w siewniku i rozsiewaczu nawozów(na usługach jednego roku rozsiałem nawóz na około 50ha <_< ), bronowaniu, prace pielęgnacyjne przy truskawkach, ziemniakach, oraz do zrywki drzewa w lesie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Badylarz    13

U mnie na wsi dwóch rolników miało konie do pracy w polu, teraz został się tylko jeden. Ten pierwszy 60-tkę sobie kupił i się teraz wozi :]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oFsik    30

U mnie koń chodzi w bronach przed sadzeniem kapusty itp i radełkach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marrus    0
Napisano (edytowany)

Ja mam też klaczkę 4 letnią.Robimy nią wszystko siejemy zboże,orzemy,walcujemy,kopiemy ziemniaki,rozsiewamy nawozy,bronujemy,radlimy,kultywatorujemy,wozimy różne towary(deski,kamienie),

włókujemy,wozimy wodę krowom,wywozimy obornik i gnojowicę w lecie i w zimie,przewracamy(w zeszłym sezonie przewróciła 10ha naszego i 4ha sąsiadom)kosiliśmy nią nieużytki.(Wiadomo że nie zawsze to robi tylko od czasu do czasu,jak ciągniki(mam c-360 i mtz 82) są zajęte lub mamy chwilę czasu albo gdy pole jest mokre lub gdy jest pochyłe,małe i bezkształtne a w czasie wolnym pasie się na 3ha łąk które są bardzo krzywe i dosyć daleko od domu (2km)).Mieliśmy za mojego życia już 2 inne kobyły.1 mieliśmy 8lat(od źrebięcia)ale była troszkę za nerwowa,wielka(wys.183cm i waga 780kg) i miała problemy z zajściem w ciąże.Pierwszy raz zaszła w wieku 4lat potem jeszcze raz szczęśliwie a potem to już same problemy najpierw ogier który umarł 3dni po porodzie potem nieżywa klaczka,potem 2źrebięta nie do końca wykształcone.Chodziliśmy po weterynarzach nic nikt nie poradził a ona była dla nas jak rodzina bo jej matka była u nas 22lata i dała 16źrebiąt.Przy niej ostatniej umarła i chowaliśmy ją od małego.Więc nie mieliśmy chęci jej pozbyć.No ale w końcu trzeba coś zrobić więc sprzedaliśmy do handlarzy w zamian za krowę.Potem kupiliśmy 2letnią klacz chyba za 2800zł trochę tanio ale się wyjaśniło dlaczego.Miała nerwicę po prostu gdy stała to klepała wargami i robiła "pa,pa,pa,pa".Sprzedaliśmy ją w 2 tygodnie po zakupie.Potem kupiliśmy klacz którą teraz mamy.Miała 2 lata i nic nie umiała .Była to taka mieszanka Ojciec:Koń zimnokrwisty niemiecki Matka:Hucuł

Klaczka nie jest duża (wys.157cm i waga 590kg)ale powiem wam że tak silnej kobyły to nie spotkałem.Ciągnie bez wysiłku to z czym stara kobyła miała problem.Nie szarpie tak jak stara, umie dostosować prędkość do ładunku który ciągnie.Jest spokojna,łagodna,posłuszna, dobrze się prowadzi, ufa ludziom.Na niej jeździła moja siostra bez siodła która ma 8lat.Miała źrebaka z ogierem rasy śląskiej teraz za źrebiliśmy ją zimnokrwistym takim małym i oźrebiła się nam.Miała ogiera szarego.Ładny był,wesoły.Ale dzisiaj zdechł.Nie wiem z jakiej przyczyny.Po prostu tata zachodzi do stajni a tak Rysiek (tak go nazwaliśmy) leży jakoś dziwne tata go rusza a on nic,zdechł.Miał 8dni.Wczoraj był normalny, bawiłem się z nim.Cyga(matka Ryśka)mleko miała.Nie wie ktoś co mogło być przyczyną zgonu?Proszę o pełną odpowiedz lub o przypuszczenia.U nas w gminie to na 1konia przypada 15 ha i 20 ludzi.Więc koni u nas dużo.

Edytowano przez Marrus

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotruniu25    1059

Kiedyś weterynarz był u mnie i mówił że jeżeli wytrzyma 2 tyg to się już będzie chował to już przeżyje,pierwsze 2 tyg źrebięta są najważniejsze bo jest słabe.Sam mam klacz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomi382    97
Napisano (edytowany)

U mnie konie są od udeptywania pastwisk i ich nawozenia ;)

W tamtym roku ogierem ciagaliśmy podkłady kolejowe betonowe i tyle pracy a 60 koni chadza B)

Edytowano przez tomi382

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzientki    1

Ja mam przypuszczenie oparte na własnych doświadczeniach. Dwa lata temu na 10 dzień od urodzenia padły nam dwa ogierki. Nic nie było widać po prostu rano zachodzisz do stajni a źrebak sztywny. Do pierwszego nie wzywaliśmy lekarza, ale drugiemu weterynarz zrobił sekcję zwłok i okazało się, że miał wadę genetyczną serca (częściowy brak jednej z zastawek). Z tego, co się dowiedziałem to czasami taka wada u koni występuje u nas tyczyło się to jednej z linii klaczy krytych tym samym ogierem. Zdychały tylko ogierki z klaczkami było wszystko w porządku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×