Skocz do zawartości
winner2005

Przyczepa, wóz przeładowczy

Polecane posty

winner2005    1

Witam. Jestem tu nowy więc proszę o wyrozumiałość. Od jakiegoś czasu zastanawiam sie nad produkcja wozów przeładowczych. Chciałbym produkować takie 8 i 16 tonowe. Tak po przeanalizowaniu kosztów mógłbym je sprzedawać w granicach 50 000. Nowy 16 tonowy kosztuje 185 000 a używany ok 100 000. Prowadzę firmę ślusarska. I moje pytanie do was jako fachowców czy w naszym kraju jest zapotrzebowanie na taki sprzęt? Które na nasza gospodarkę lepsze 8 czy 16 tonowe. Mówiąc o produkcji to chodzi mi tylko o kilka sztuk rocznie a później na zamówienie. Proszę o rady i sugestie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W Polsce są dostępne duże wozy przeładowcze, ale zainteresowanie nimi nie jest duże, więc MOŻE na mniejsze będzie większy popyt. Trzeba tylko dobrze ogłosić swoją działalność. Jeżeli mają być robione na zamówienie to może lepiej dopasować się do wymagań klienta i robić je takiej ładowności jaka odpowiada danemu rolnikowi, np mieć koncepcję ogólną dla 6-ciu ,,modeli'' wozów od 6 do 16 ton ze skokiem co 2 tony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mariuszczs    23

Chcesz to sprzedawać za 50 000 zł - czy możesz z grubsza podać ile i jakie materiały cię będą kosztować ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

damiandcba    0

Myślę że jeśli produkowałbyś to w miarę tanio i solidnie to kupcy by się znaleźli. Ale moim zdaniem taka 6 tonówka to już duży model mógłbyś zacząć od 4 tonowych. Wyobrażasz sobie aby teraz wyjechać z pola przyczepą 6 ton ładunku i około 4 tony masa własna. Jest to 10 ton do tego trzeba dobrego konia 100km i 4x4 miejscami pod górke by to czuł. Ten rok jest tak przerąbany że głowa mała. Ale jeśli byś zszedł do około 30 tysięcy za taką 4 tonową z szerokimi i wysokimi laczkami to będzie bardzo dobrze. Weź pod uwagę że do takiej przyczepy musisz dać bardzo duże i szeroki koła i za same koła koszt może wynieść 5 tysięcy. Wszystkiego nie zrobisz sam pewne rzeczy musisz kupić nie wiem jaki wysyp hydrauliczny/mechaniczny są to dodatkowe koszta, Np. sama oś z piastami i hamulcami to dość spory wydatek. Moim zdaniem bardziej powinieneś się skupić na mniejszych modelach bo nie wyobrażąm sobie przyczepy 16t plus masa własna aby w tym roku bez problemów jeździła sobie jaki musiałby to być koń pociągowy, w polsce nie ma aż tak dużo takich gospodarzy. Ale sam pomysł na przyczepę przeładowczą to dobra myśl, ten rodzaj maszyn narazie w polsce raczkuje i jeśli jeden sąsiad kupi a drugi zobaczy że on w żniwa się kopie z przyczepą bo mokro i nie może wyjechać a tamten sobie bez problemów przeładowuje na przyczepy stojące na drodze to szybko plotka się rozejdzie i będziesz miał coraz wiecej chętnych :)

Edytowano przez damiandcba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mariuszczs    23

No czyli stal ok 20 000 zł jak nie więcej bo cześć musisz dać gatunkowej a nie takiej ze składu budowlanego, koła jak ktoś pisał 5000 zł, ośki, czy to musi mięć hamulce ? Farba, widzą tam jakąś dmuchawę, chyba jest ślimak, hydraulika. 50 000 to myślę że same materiały lekko

 

 

Chociaż podejrzewam że liczyłeś skoro napisałeś za jaką cenę sprzedaż.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dyczko0    22

Jako sprzedawca maszyn rolniczych powiem Ci, że popyt na takie przyczepy w Polsce jest znikomy. Duże wozy przeładowcze są do dużych gospodarstw gdzie liczy się czas i ciężarówki nie będą czekać aby je napełniły kombajny. Ale takie duże gospodarstwa stać na drogi i markowy sprzęt więc w ten segment nie wejdziesz.

Jeśli chodzi o małe przyczepy to osobiście uważam, że taka przyczepa nie byłaby mi potrzebna ? Bo do czego ? Przeładować z mniejszej przyczepy na większą ? Na ciężarówkę to jeszcze ale w sezonie wiele firm sobie życzy aby załadunek trwał jak najkrócej bo im zależy na kasie i czasie, a jak nie to sobie doliczają koszta.

 

Do tego dochodzą certyfikaty, homologacje, testy, gwarancje. A co zrobisz jak w środku sezonu w jakiejś przyczepie pęknie rama czy puści spaw ? Będzie Cię stać na naprawę bądź co gorsza wymiana na nowy ? A jeśli twój wóz zrobi komuś krzywdę jak wtedy będziesz się czuł ?

 

Sprzęt transportowy jest taki drogi właśnie ze względu na to co napisałem wyżej, producenci muszą wliczac późniejsze koszta w cenę maszyny.

 

Co do sprzętu to wiadomo dobre spawarki, podnośniki, przenośniki wózek widłowy, dobre materiały nie jakieś podróby, transport tych wozów, malarnia proszkowa, ewentualnie dać do malowania czy ocynkowania, nie mówiąc już o prawidłowych i działających rozwiązaniach konstrukcyjnych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damiandcba    0

Z tymi większymi przyczepami się z tobą zgodzę ale te mniejsze moim zdaniem to bardziej trafiony pomysł, Niż ty to oceniasz Bo np. mamy pole daleko jeden ciągnik jedzie z dwoma przyczepami 12 tonowymi a drugi jedzie właście z taką przyczepą 4 tonową przełądowczą. I tak jak w tym roku nie ma szans aby ciągnikiem z jedną przyczepą wjechać a potem wyjechać z pola bo się zakopiesz na amen. A tak kombajn kosi, te dwie przyczepy razem zszczepione nie mysisz rozszczepiać stoją sobie na jakiejś drodze a gdy kombajn nakosi zbiornik bierzesz przeładowczą i odbirasz od kombajnu i za nim kombajn wykosi następny zbiornik to ty zdążysz dojechać do przyczep opróżnić wóz i jechać czekać na następny zbiornik. A jeśli nie masz np. dwóch ciągników takich dużych to do woza przeładowczego do transportu bierzesz najmniejszy ciągnik aby tylko ci zawiózł tam wóz a następnie zamieniasz ztym duży.

 

 

I w takiej sytuacji taki wóz jest w pełni wykorzystany bo powiec mi czy wjedziesz a potem wyjedziesz z pola w trudnych warunkach z takim ładunkiem no nie da rady :). Drugi aspekt mamy zboże w binie w zime jest duży snieg patelnią nie dojedzie do bina/nei zawróci itd. Co robisz bierzesz ciągnik i wóz przełądowczy ładujesz na wóz potem wysypujesz na patelnię a patelnia może stać w takim miejscu gdzie potem bez problemu załadowana rusz. Ot i cała polityka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
winner2005    1

wozy byłyby na solidnej ramie i osiach od naczepy do tira. Do tego opony balonowe. Zrobienie skrzyni załadowczej wraz z podajnikiem ślimakowym do opróżniania ziarna. Rura wysypowa składana hydraulicznie. Tylko sie zastanawiam jaki napęd do opróżniania ziarna zastosować lepszy hydrauliczny czy poprzez wom?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak jak już wcześniej mówiłem odnośnie wielkości chyba najlepiej jest elastycznie dopasowywać się do potrzeb klienta. Zrobić tę przyczepę tak żeby krótko przed sprzedażą zamontować wałek lub układ hydrauliczny.

 

Tym bardziej że mniejsze wozy robione są do mniejszych ciągników, które nie zawsze mają dostateczną ilość wyjść hydraulicznych. Ale ktoś może je mieć i chcieć płynnie zmieniać szybkość opróżniania wozu np. zwiększyć przy prawie pustej skrzyni, zmniejszyć przy obsypywaniu przyczep.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesmag    52

a ja mam pomysła-przyczepy skorupowej z przystawką przeładowczą-można by ją wykorzystywać cały rok,a z przystawką w żniwa(nawet same przystawki do przyczep na tylni wysyp)-bo w moim regionie zakup takiego sprzętu tylko do zboża mija się z celem-nie ma takich areałów,a 30-50 tyś-to po ile to zboże musiało by być.nawet na żmijkę napędzaną hydraulicznie pewnie by nikt się nie zdecydował.

może spróbuj od takich właśnie udogodnień przeładunku-bo wydając kilkadziesiąt tysięcy każdy chce mieć sprzęt niezawodny z atestami i homologacją,i robiąc homologację mógłbyś znacznie przekroczyć zakładane koszty.

jest w Polsce kilkadziesiąt niewielkich producentów przyczep-rejestrujesz je jako "SAM"(zazwyczaj),w takim wypadku mogą zejść z ceną na bardziej atrakcyjną.

to tylko moje myślenie-nie wiem może coś z tego być-powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rogas    16

Moim zdanie nie ma sensu robienie wozu przeładowczego po pojemności 6 ton.

Cały sens tego radzju maszyn jest taki, że kombajny (najczęściej więcej niż 1) kosi cały czas, a ciągnik z wozem kursuje między tymi kombajnami a ciężarówkami, które stoją na brzegu pola lub drogi. Weź pod uwagę, że chbya nie ma (a przynajmniej ja nie znam) kombajnu, ktory ma zbiornik na ziarno 16 ton.

Większość kombajnów ma zbiornik o pojemności między 1,5 a 6 ton - czy jest sens żeby wozić zboże jedną przyczepą a później przeładowywać na drugą?

Nawet w takim roku jak ten bez większych problemów rozładowywaliśmy zboże z bizona bezpośrednio do przyczep w trakcie koszenia. Do zetora 7211 przypięte 2 przyczepy o ładowności 4,5 t każda.

 

Szczerze nie widzę ekonomicznego sensu zakupu tajkiej maszyny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damiandcba    0

Tak już to widzę to chyba mieszkasz na sacharze ja się bałem na pole wjechać pustym ciągnikiem bez przyczep bo jak wyszedłeś z ciągnika to normalnie gąbka pod nogami a ty popylałeś z 12 tonami po polu. Czyli musisz mieć bardzo suche pola :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rogas    16

W tym roku jak sie nie dawalo wjechać kombajnem to nie kosiliśmy. Inna sprawa jest taka, że rzeczywiście mam dość suche pola. jedynie jakies 4 ha bywają problematyczne. Reszta bez problemu. Ważne jest też, żeby przyczepa szła po śladach ciągnika i daje rade. Wszystkie przyczepy mam na 20' kołach.

 

Ale wróćmy do tematu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
SZYMANOX    376

Wg mnie to nie ma sensu,lepiej idź w kierunku pomysłu @wiesmag@ .Mi osobiście podobają się przyczepy samo przeładowcze ,Ale na naszym polskim rynku nie ma takiego segmentu odbiorców do którego byś pasował .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
elessar1410    2

Żaden ze mnie specjalista ale polecałbym robienie KONTENERÓW PRZEŁADOWCZYCH oraz przyczep hakowych. Homologacji na kontener z tego co mi wiadomo nie potrzeba, natomiast taką przyczepą hakową można podbić rynek. Budować kontenery różnego typu: Skrzyniowe wysokie na zboże, trociny, sieczkę kukurydzianą, budowlane, aby przewozić piach, ziemie etc. Nawet można zrobić w ten sposób - przywieźć duży kontener na pobocze gdy pole jest podmokłe a później kontenerem przeładowczym zapełnić go. Hakowce dają duże możliwości: przyczepy leśne, kontenery komunalne, platformy do bel oraz lawety. Widziałem nawet filmik reklamowy, na którym na przyczepę hakową podczepiano betoniarkę na kilka m3. Zastanowiłbym się nad takim produktem. Cenowo wyszłoby podobnie - PRONAR sprzedaje swoją przyczepę hakową za jakieś 60 tysięcy, więc z ceną 50 tysięcy plus jakieś 15-20 tysięcy za kontener przeładowczy. Wszystko razem pozwoliłoby, aby taka przyczepa była używana nie przez miesiąc w roku a na okrągło.

 

PS. Życzę pomyślnego rozwoju firmy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam

winner2005 i jak skonstruowałeś wóz przeładowczy ?

Jeśli tak skontaktuj się ze mną jestem zainteresowany kupnem 14-sto tonowego.

dzwoń pod nr. 663 335 313 proś szefa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Camry    8

jakoś cicho o tych przyczepach,sam bym kupił taką dziesięcio-tonową ,myślałem o takiej wywrotce do tyłu a do niej przystawka rozładowcza doczepiana jak np.na rozrzutniku,kiprując do tyłu następował by przeładunek ,po zdemontowaniu tej przystawki wykorzystał bym wywrotę do transportu ziarna lub buraków na pryzmę itp. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×