Skocz do zawartości
Ferdek07

Czy talerzówką da się zastapic orkę?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie

Wojtek987    61

O brak wody się nie martwię - w tym roku nie było okresu żeby w ciągu 10 dni nie dolało porządnie, żniwa zakończyłem dopiero 27 sierpnia z nie jedną wtopą. Właśnie na glinie chcę tak zrobić, ponieważ ciężko jet to później uprawić po oranym (około 1ha) i zobaczę co będzie po roku. Gdybym siał wiosną to ziemia po zimie jest ok, ale nie zaraz po orce. Tą talerzówką może pojadę 2 razy w zależności ile resztek po rzepaku będzie na wierzchu. Grubera ani głębosza jeszcze nie posiadam a ruska talerzówka (ta ciężka) wejdzie więcej niż 5 cm.

Edytowano przez Wojtek987

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

akmaly    184

Wykonaj orkę ok 2 tygodnie przed siewem. Po orce brony i tak pozostaw aż do siewu. Później agregat i siew. Nawozy możesz dać przed orką tylko nie rób głębokiej tak 18 - 20 cm wystarczy spokojnie. Jeśli masz ściernisko nieruszane to masz talerzówkę ( żadnych pługów  na podorywkę )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Adrian_K_90    59

Czytam kilka postów, i widzę, że dla wielu odczekanie tych dwóch tygodni po orce do siewu jest ważne. Tymczasem dla mnie najważniejsze obecnie jest taka synchronizacja prac by siew wykonywać zaraz po orce. Szczególnie w tak suche lata jak obecnie się u nas trafiają(susza od kilku lat, poziom wód z roku na rok niższy). Przed ciągnikiem z siewnikiem idzie wał cambella, a po siewniku wał uprawowy. Jak np. ja orzę, to mój ojciec już jedzie z siewnikiem(albo odwrotnie) potem ten co skończy orać jedzie wałować. Robota dla dwóch osób, ale moim zdaniem efekt jest. Rok temu mieliśmy wschody o prawie tydzień szybciej niż Ci co siali tradycyjnie. Facet po sąsiedzku siał bezorkowo po ziemiankach w okropnie rozpyloną ziemię, to na wchody czekał chyba dwa tygodnie, a jak już powschodziło, to nie zdołało przezimować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl


akmaly    184

Jak masz wał cambella to jesteś gość, ja nie mam i czekam aby ziemia opadła. Swoją droga łatwiej mi ją doprawić jak poleży. W moich stronach na brak wody nie narzekamy, bo co narzekać jak średnio raz w tygodniu mam deszcz. Nawet żniwa przeciągały się bo padało. 

Taki wał i mi chodzi po głowie, na pewno pomógłby na te bryły ale teraz nie mam i czekam aż trochę się zagęści gleba.

Druga sprawa to samo wałowanie po siewie na ciężkich glebach bardzo korzystnie wpływa na równomierność wschodów.

Edytowano przez akmaly

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Adrian_K_90    59

Tylko, że ziemia nie opadnie jak nie będzie deszczu, bo to woda jest głównym czynnikiem powodującym te opadanie.  Gdzieś około trzy tygodnie temu skasowałem łąkę, i zaorałem. Czeka na siew GPS-u. Od tego czasu deszcz u nas nie padał. (Ostatni raz padał 10 sierpnia, pamiętam dokładnie bo przerwał nam robienie kiszonki, potem jakieś mżawki się pojawiły, ale np. deszczomierz nawet tego nie zmierzył). Ziemia tam nie opadła, na domiar złego, ta lekko torfowa gleba zmieniła się z całkowity pył. W takiej sytuacji jak u nas, to oziminy bym wolał zasiać bezpośrednio po orce nawet bez stosowania wału campbella, i tylko uwałować po siewie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jarciu11    21

Rozmawiałem diś z gosciem który z gadki na ziemi zna się lepiej niż ja poradził mi gline uprawiać w następujący sposób. dysponując głęboszem robić nim po zniwach gdy susza raz na 3-5 lat uzywać tylko talezówki nie orać wtedy górną warstwe doprowadzę do pulchności. Ciężko mi w to uwierzyć co wy na to??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

damianzbr    986

Ma w zupełności rację, pisałem to samo w poście ze zdjęciem jak sieję:

 

,,To jest też bardzo obszerny i długi temat i w skrócie powiem iż cały czas rozmyślam jak mógł by wyglądać siewnik który wciska nasiona w glebę, nie poruszając (nie mieszając) ściółki z pociętej słomy.,,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Krzysztof81    170

Co do Żydów to znajomy powiedział mi że Żydzi nie zajmowali się rolnictwem bo ziemi nie da się oszukać.-Taka mała dygresja. Uprawa bezorkowa na dłuzszą mete to ciężka sprawa. Znajomy gdy w to wszedł to nie mógł sie nachwalic jakie to ah i oh(Uprawia około 400 ha) a teraz wrócił do pługa i stwierdził że raz na kilka lat trzeba przeorać. Po kilku latach bez orania spadły plony oraz zaczeło rosnąc pełno chwastów odpornych na Glifosat, którego lał setkami jak nie tysiacami litrów rocznie. Nie wiem jak jest w innych rejonach Polski ale na mazurach północnych - gleby mozaikowate, cieżkie do tego górki i doliny oraz kapryśna pogoda to na dłuższą metę to słabo wychodzi. Ja raz na kilka lat nie oram przed sianiem ozimin tylko ciezka talerzówka i gruber i jest ok(oczywiście wcześniej roundap na zboże przed koszeniem).

Ale tak jak wspomniał któryś przedmówca podstawa to płodozmian i rozsadne gospodarowanie zasobami ziemi - nawozy sztuczne, mikrobiologia plus substancja organiczna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

akmaly    184

Dlatego wyżej pisałem że rezygnacja z pługu nie oznacza uprawy bezorkowej. Dziwne że Twój znajomy wraca do pługa po iluś latach skoro w pierwszych latach po przejściu na bezorkową należy spodziewać się największych problemów, m.in. tych o których piszesz. 

Co do spulchnienia warstwy wierzchniej - gruber po ściernisku na rędzinie i chodzisz jak po gąbce tylko co z tego jak muszę zasiać i zagęścić tą glebę ponieważ na wiosnę mam z niej proch który tak ładnie opadnie że mogę mieć szybką uprawę i przesiewanie pola - oczywiście przy uprawie pługiem bo inne nie stosowałem. Możliwe że jakbym pod ozime stosował tylko gruber i tak na 15-18 cm uprawił to byłoby lepiej tylko mam cięgnik 80KM i z obecnym gruberem ok 2,2 m mogę robić dość płytko ( podorywki ) a jeśli miałby być głębiej to muszę go zmniejszyć tylko szerokość ciągnika 2m. 

Edytowano przez akmaly

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jarciu11    21

Zmieniem zdanie co chwila ale trzeba próbować wszystkiego.Pół pola po głeboszu pójdzie tradycyjna orka o pół talerz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

RoH    0

Ma w zupełności rację, pisałem to samo w poście ze zdjęciem jak sieję:

 

,,To jest też bardzo obszerny i długi temat i w skrócie powiem iż cały czas rozmyślam jak mógł by wyglądać siewnik który wciska nasiona w glebę, nie poruszając (nie mieszając) ściółki z pociętej słomy.,,

proszę bardzo oto siewnik https://www.youtube.com/watch?v=cnqCU9DaoBY

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

damianzbr    986

Tak wiem, widziałem bardzo podobny z bardzo bliska. Jednak ten w pewnym stopniu wciska razem z nasieniem resztki pożniwne, ewentualnie rozcina. Na video mała prędkość, to nie widać jak talerze które są karbowane (te z redlicy wysiewającej) uprawiają ziemię. Przy prędkości 14 - 17 km te talerze lepiej uprawiają niż jakiś agregat zębowy z uni.

 

W dużej mierze nie naruszony mulcz który by utrzymywał naszą glebę w ciągłym stanie wilgoci, chyba żeby nic nie padało i roślina by wyciągnęła wszystkie resztki wilgoci, nawet te z zacienionego pasa mulczem, ale jeśli bo tak nie było, to taki mulcz jest tylko możliwy przy szerokich międzyrzędziach, przy strip till.

 

Nie ważne jak siejąc, orząc czy nie orząc, kto by nie chciał aby takie coś leżało u niego po między rządkami kukurydzy?:

https://youtu.be/Iv1leaC83VM?t=156

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kolega    0

temat:

Czy talerzówką da się zastąpić orkę?

 temat bardzo rozległy 

ale najpierw niech się wypowiedzą osoby które sieją bezorkowo, nie że ja mam pług albo gruber i to jest lepsze od talerzówki.

Była orka później siew bezorkowy teraz nowoczesny siew w uprawie pasowej rolnictwo idzie do przodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

akmaly    184

Zastąpić można - dlaczego nie? Można zrezygnować z uprawy - bo czemu nie? Kwestia tylko co mi ta zmiana da - dlatego są wypowiedzi za i przeciw. Temat wałkowany od dawna, zresztą parę lat temu poziom dyskusji był niemal identyczny - kilka osób znających temat i cała masa laików że nie będę orał bo będzie lepiej. 

Rolnictwo idzie do przodu a dale ziemię orzą - ciekawe dlaczego tylu rolników żyje w nieświadomości - a może widzą co robią i lepiej im orać?

Edytowano przez akmaly

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jahooo    257

Żeby sensownie, z efektami i zachowaniem plonowania uprawiać ziemię bezorkowo, potrzebny jest dość drogi , dobry, ciężki sprzęt plus odpowiedniej mocy ciągnik. Myślę tu o agregacie i odpowiednim siewniku. To są koszty, na które bardzo wielu nie stać i przez wiele lat jeszcze nie będzie stać. Zastosowanie półśrodków często kończy się wtopą na tyle poważną, że potem przez kilka lat ciężko doprowadzic pole do odpowiedniej kultury. Dotyczy to zwłaszcza tych, co już wczesniej stosowali nadmierne uproszczenia, które się kumulowały. 

Wymagana jest także wiedza i doświadczenie, a z tym bardzo ciężko. Patrzymy na zachodnich rolników z podziwem, że taka nowoczesność, ale w druga stronę - oni tez nas podziwiają, że zachowaliśmy gleby w dobrym stanie i potrafimy gospodarzyć zachowując niższe koszty niż na zachodzie, przy okazji szybko się rozwijając.

 

Na zachodzie też uprawa bezorkowa nie jest taka mega powszechna, wielu rolników stosuje uprawę "tradycyjną", więc nie mamy się czego wstydzić. Wstyd mi raczej za naszych rządzących, że rolnictwo jest traktowane zawsze po macoszemu , bez szans na równy start z rolnikami z Niemiec , Belgii czy Francji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kolega    0

Szkoda że konie zamienili na traktory,gdyby dalej nimi orali było by bardziej tradycyjnie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jahooo    257

A czy ja gdzieś napisałem, że nie trzeba modernizować technik uprawy ? Tylko nie każda nowość się przyjmuje. Rośliny GMO odporne na roundup chyba będą taką ślepą uliczką, bo już są ruchy, aby zakazać stosowania glifosatu ze względu na jego kancerogenne następstwa.

 

Były juz próby uprawy w Europie ryżu - nie udało się. Podobnie z soją - gdyby nie dopłaty, byłaby to uprawa niszowa, tak samo jak łubin, bobik i inne strączkowe, może poza grochem.

 

Rolnictwo to nie jest biznes na rok czy dwa, tylko trzeba myślec perspektywicznie  w okresie na 10 -15 lat wprzód. Czyba każdy wie, jak ciężko wyprowadzić na prostą zapuszczone pole.

 

Uprawa bezorkowa to forma uprawy uproszczonej, która musi przestrzegać pewnych rygorystycznych zasad i nie może być zrobiona "byle jak". Tak samo jak z oraniem - jeden orze dobrze, drugi byle jak i obaj chcieliby osiągnąc dobry plon.

 

A jesli chodzi o "postęp" to uprawa bezorkowa jest to powrót  do korzeni rolnictwa. Pierwsze uprawy były wykonywane przez ludzi pierwotnych na zasadzie robienia dołków kijem , wrzucania po kilka ziaren co kilka - kilkanaście cm w rządkach, a pomiędzy nimi rosły chwasty, które były systematycznie wycinane z międzyrzędzi, ale na początku miały za zadanie chronić zasiew i małe siewki przed ptactwem i szkodnikami. Nigdy nie stosowano żadnej orki ani pełnego przekopywania, tylko wzruszanie górnej warstwy gleby, aby wymieszać resztki z glebą.

Edytowano przez jahooo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Adrian_K_90    59

Dyskusja zaczyna przypominać dyskusje między wyznawcami różnych religii która jest najlepsza. Oczywiście najlepsza jest ta którą "ja" wyznaje, a inną wyznaną tylko głupcy prostaki i chamy. Jednak odpowiedzi nie ma jednoznacznej, i wszystko zależy od warunków, gleby i możliwości sprzętowych. Zaś jako ciekawostkę powiem, że uprawa uproszczona przyjęła się w  USA, gdzie na preriach uprawiają pszenicę jara, lub kukurydzę(deszcze tylko wiosną, a na północy zasoby wody głownie uzupełniane przez topniejący śnieg z zimy), oczywiście GMO, odporną na  roundup. Którym się pryska powschodowo Jako rolnik powiem, spoko, super system, efektywny i wygodny. Jednak jako konsument, już mi nie za bardzo pasuj potem jeść chleb czy pić piwo z glifosatem. Zaś, że on tam jest, to już jest fakt. Np. w Niemczech wykryto spore ilości w piwie. Dlatego tak jak napisał mój przedmówca chcą go zakazać. Wracając do meritum, uprawa bezorkowa(bezpłużna) w Europie zachodniej nie jest wcale uproszczona. Nawet powiedziałbym więcej. Bardziej skomplikowana, i więcej wymagająca. Nie każdy ma sprzęt do tego się nadający. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ansu    73

Mamy różne systemy uprawy to chyba dobrze bo można wybrać najlepszy dla siebie Ale to możne się zmienić bo masz pan i władca tzw "unia europejska" może sankcjonować niektóre.
Przy niskiej zawartości próchnicy dodatkowo na terenach narażonych na erozję intensywna uprawa płużna na dłuższą metę.....
Ziemia przykrywa błędy lekarzy a orka błędy rolnika.

Edytowano przez ansu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Adrian_K_90    59

Albo odkrywa. U nas facet, a dokładnie pracownik właściciela wjechał w taką lekką ziemię, 170 konnym new hollandem i przeorał tak jak miał pług ustawiony, bez zastanowienia. chyba ze 40 cm. Jak by ktoś chciał, to mógłby podjechać zebrać z wierzchu czyściutki piaseczek. Rok temu miał tam piękny rzepak, a teraz kukurydza ma może 50 cm. Nie wiem czy i jak im się uda teraz taką ziemię doprowadzić do kultury. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jahooo    257

Jak kilka lat tak poorze, to będzie miał piękną warstwę uprawną. Za jakieś 10-15 lat. Teraz to zostało mu tylko mulcz, nawożenie obornikiem i talerzówka, bo ma pewnie z 15 cm piachu na wierzchu.

U mnie gość ma takie pole, które niwelował z 5 lat temu spychaczem (glina) to dopiero teraz coś tam zaczyna rosnąć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

andrzej3560    13

Ciekawe co się stanie z uprawą pasową, gdy wprowadzą zakaz stosowania roundup...

 

 

Edytowano przez andrzej3560

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


akmaly    184

Wprowadzą lub nie o to jest pytanie - swoją drogą ciekawie się robi, jedni orzekają że szkodliwy drudzy że nie i ta w koło. Glifosat to produkt amerykański, jeśli Niemcy ( Bayer ) mają coś o podobnym działaniu to na bank będą przepychać swoje w UE.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

damianzbr    986

Ciekawe co się stanie z uprawą pasową, gdy wprowadzą zakaz stosowania roundup...

Ludzie wprowadzą właściwy płodozmian??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez zimrex
      Witam serdecznie mam do was takie pytanie próby kręconej jak to się oblicza posiadam siewnik saxonia DF500 zdięcia jak to wygląda 
      Z GÓRY DZIĘKUJĘ 


    • Przez agro_bamber
      Cześć, mam pewien dylemat może pomożecie go rozwiązać, otóż mam klin jak na obrazku. 
      W roku 2016 wykonałem orkę pługiem obrotowym od jednej strony klina i przy końcu wyszła bruzda taki króciak, który później został zakryty przez dooranie poprzeczniaka bocznego klina. Teraz pytanie brzmi czy w tym roku mam zacząć od tej starej bruzdy krótkiej do ściany bocznej czy po prostu zacząć od wierzchołka klina na przeciwną stronę niż w tamtym roku?, wtedy bruzda wyjdzie w miejscu gdzie odkładałem skibę, zaczynałem orać. 
      Trochę masło maślane, ale to klin więc wiadomo #pdk
      Dzięki za wszystkie sugestie 

    • Przez dajmen41
      Mam usluge do wykonania  zaorac ogrodek działkowy byly tam wazywa  20 arow  teraz kobieta da tam obornik i moje pytanie czy to kultywatorowac i orac czy odrazu oraz bez poprzedniej uprawy chwastow tam nie ma tylko troche resztek z roślin.
    • Przez domasz
      jakie korzyści daje posiewne wałowanie zboża? czy warto w to się bawić? dziękuję za odpowiedzi
    • Przez SchwammalTM
      Witam,
       
      Chciałbym zapytać jak najefektywniej uprawić pole po częściowo wylegniętym a częściowo zniszczonym przez dziki owsie. Ze względu na ogrom zniszczeń nie został on zebrany. Zaraz po inspekcji koła łowieckiego pole zostało spryskane Glyfosem. Chciałem spróbować zaorać pole, ale pług bardzo się zapycha i po przejechaniu 10 m zrezygnowałem z orki i postanowiłem zapytać się mądrzejszych ode mnie.
       
      Dodam, że orkę próbowałem robić na różnych głębokościach - w zasadzie nie robiło to zbyt dużej różnicy - pług zapychał się identycznie, przez co orać się nie dało.
       
      Myślałem, czy najpierw nie przeciągnąć po polu kultywatorem, ale boje się, że powtórzy się historia z pługiem. 
       
      Agregatu ścierniskowego ani talerzówki nie mam ani też za bardzo nie ma mi kto tego pola uprawić większym ciągnikiem. Mam C330.
       
      Z góry dziękuję za rady!
×