Skocz do zawartości
Ferdek07

Czy talerzówką da się zastapic orkę?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
ansu    79

Aby o czymś pisać trzeba to robić Widzę tu dużo teoretyków krytyków, którzy wszystko wiedzą. Nie uprawiałeś w technologii bezorkowej czy konserwującej to .................

Niestety wielu naukowców w tym temacie również pozostaje tylko teoretykami...

W okolicy 50km spotkałem tylko jednego rolnika który coś kombinuje z uprawą ale ciągle chce wymieszać te 20-30cm. Pozostali orzą i krytykują, że leń jestem bo nie chce mi się orać, jak to wygląda, jak kołchoz słoma na wierzchu nie przykryta........... 

 

 

 

ojjj i znów na początku strony!!! To żeście narypali dwie strony beze mnie? Bałwana, lepić wódkę pić, do ko.......

Edytowano przez ansu
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

GucioJUMZ    288

Witam ;odnośnie mieszania ziemi talerzówką czy gruberem w moim przypadku była talerzówka najpierw lecz na ciężkich ziemiach się nie zagłębiała wcale mam gruber który mimo skały  na polu ładnie pracuje oto film z pracy na lekkiej ziemi po jęczmieniu który nie był koszony bo leżał 

https://youtu.be/fDRwLy9hrss

siałem w mulcz po tym gruberze żyto na kiszonkę (ps;ta ziemia to piasek )

Edytowano przez GucioJUMZ

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    138

Żeby zapobiec takim sytuacją, że gruber czy talerzówka nie chcą się zagłębiać jak jest sucho to najlepiej zaraz po skoszeniu jechać talerzówką albo gruberem wtedy dużo łatwiej się będą zagłębiać niż po 2-3 dniach źdźbła skoszonej słomy działają jak kominy i bardzo szybko odprowadzają wodę do powietrza, co powoduje, że ziemia staje się jak beton najlepiej w takich sytuacjach jak jest susza to żeby talerzówka czy gruber szedł zaraz za kombajnem

Wiem, że to trudne, ale ja jak dzisiaj kosze to następnego dnia wcześnie rano staram się to talerzować, co skosiłem jestem wstanie swobodnie w ciągu godziny zrobić 5ha wiec zawsze się wyrabiam i mam czas na przygotowanie kombajnu robię tak tylko wtedy jak jest sucho jak wilgoci jest dosyć to się tak nie staram

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pstaszek dla mnie mniej paliwa, szybsza uprawa, lepsze przezimowanie = zadowolenie. Mam 2 kawałki bez pługa od sezonów, reszta od zeszłego, ale wiem, że to dopiero początek dlatego podziwiam Andrzeja bo sporo tu wniósł do tematu PRAKTYKĄ, a nie teorią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    138

harytubewardziu

No cóż to samo możesz uzyskać dzięki płytkiej uprawie więcej zaoszczędzisz paliwa i czasu dzięki większej szerokości talerzówki czy grubera płyciej robisz masz mniejsze opory wiec możesz sobie pozwolić na szersze maszyny albo szybszą jazdę w obydwu przypadkach da ci większe zadowolenie a przezimowanie roślin będzie też większe więcej resztek na powierzchni = lepsze przezimowanie, więc twoje zadowolenie jest mizerne w porównaniu z moim wymyślasz bzdety, których nawet nie potrafisz logicznie uzasadnić brnij dalej w tą ślepą uliczkę nikt ci tego nie zabroni po prostu tylko dyskutujemy nie masz żadnych argumentów na to, że głębokie mieszanie jest lepsze o płytkiej uprawy Tak jak już pisałem szczególnie na piachu jest ono nieuzasadnione piaski są bardziej luźne i przewiewne wiec głębokie ich mieszanie to czyste nieporozumienie, ale kto wam zabroni skoro widzicie pozytywne aspekty to nic tylko tak dalej róbcie

Raczej bardziej opieracie swoje opinie o tym, że głęboka uprawa jest lepsza na wierze, że tak jest niż na konkretach a podobno wiara czyni cuda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szczypka    68

Nie czytałem całości trochę tego jest :) Talerzówka siew ok używacie głębosza chociaż co 2-gi rok 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cz ja komuś sugeruję głęboką uprawę? Nie robię głębiej jak 20 na lekkiej i do 25cm na sztywnej ziemi.  Ostatni nr ' bez pługa'.. po paru latach lizania talerzówką, rzepak miał problem z głębszym puszczeniu korzeni bo ziemia nadmiernie się ubiła. Dopiero cultus rozwiązał sprawę. Jak widać każdy coś innego mówi, ale jak jest w rzeczywistości każdy ma okazję się przekonać u siebie na polu i niech tak zostanie. Dla mnie liczy się to, że nie potrzebuję już drogiego pługa i agregatów uprawczych i zdaję sobie sprawę jak negatywnie to wszystko działa na glebę. Pogadamy za 10 lat jak moje ego urośnie do Twojego ;) pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam
Tak czytam ten temat i wypowiedzi co nie których ludzi są tak bezsensowne że to poważnie grozi uszczerbkami na zdrowiu. Ja do nie tak dawna wszystko orałem bo tak starsi i "mądrzejsi" ludzie kazali i tak przewalałem te piaski tym pługiem. W pewnym momencie postanowiłem spróbować czegoś innego. W zimie zbudowałem mały agregat ścierniskowy niestety nie posiadam na chwilę obecną ciągnika większej mocy więc wszystko robiłem pod to co miałem. Ale do rzeczy po żniwach wjechałem właśnie tym agregatem warunki wręcz idealne. Efekt nie powiem nie było źle ale szału też nie było. Oczywiście uprawiane płytko jakieś 5-7 cm. Za jakiś miesiąc ruszyłem zwykłym starym kultywatorem z wałkami aby zniszczyć wschody badylka i samosiewów. Następnie przed samym siewem poszła talerzówka ale nie po osie tylko tak aby przemieszać te resztki które pozostały z ziemią i wyrównać pole. Następnie siew tego się obawiałem stary Poznaniak bez docisku tylko z ciężarkami ale o dziwo nawet się nie pchało i włóka za siewnikiem i tyle.
Ludzie patrzyli jak na wariata. Kto nie jechał to stawał i zaczynało się filozofowanie. A czemu nie orzesz jak to wygląda nic z tego nie będzie itd itp. Sam przyznam że zrobiłem ten eksperyment z wielkiej ciekawości a dwa orka na tym właśnie kawałku to była mordęga. Nie dość że pod górkę to jeszcze jest nachylenie ponad 15-18% i taka mozaika ziemi że hej. Zapomniałem dodać że przed talerzowaniem rozsiałem nawóz.
I teraz efekt. Co do kosztów to paliwo, czas i co tam jeszcze by było to nic w porównaniu z zaoszczędzonymi nerwami podczas orki to nic. Zima jaka wówczas była nie należała do najłaskawszych. W mojej okolicy przezimowało około 20% ozimin przeważnie żyto. Co się okazało u mnie na poletku doświadczalnym? Moje pszenżyto ocalało. Po odpowiednim dokarmieniu i ochronie z 50 arów zebrałem ok 4 ton zboża. Ale nie to było najważniejsze miny sąsiadów i niedowiarków były bezcenne. Było to jakieś 5 może 6 lat temu. Od tego czasu to pole nie widziało pługa efekt jest taki że struktura gleby zmieniła się. Jak wcześniej warstwa żyzna miała jakieś 15 cm tak teraz są miejsca że sięga nawet do 25 cm. Na polu jest wilgotno może nie wygląda ono jakoś rewelacyjnie ale co tam.

W tym roku chcę rozsiać wapno po żniwach i tak się zastanawiam jak i czym je póżniej wymieszać. Czy robić tak jak do tej pory czy jakoś inaczej.

W tym roku mam nadzieję że uda mi się już wprowadzić tę metodę uprawy na wszystkich gruntach u mnie w gospodarstwie gdyż do tej pory doprowadzałem ziemie do kultury czyli perz, perz i jeszcze raz perz.

Kiedyś chciałbym spróbować swoich sił ze strip tillem ale jak narazie jest jak jest i nie ma co marudzić.

Edytowano przez blondynek2004

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jahooo    289

Ansu ma rację. Zamiast mówić o swoich własnych doświadczeniach, część teoretyzuje i krytykuje na siłę.  Na wszystko jest odpowiedni czas. Jesli prześpi się termin podorywki, to z talerzówką nie da się wejść, chyba, że z ciężką kompaktową. Ale i orać też się na sucho nie da.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej3560    13

 Tak tak zaraz po kombajnie wzruszac  każda godzina po przepaśc w warunkach pracy. Wy młodzi tego nie pamiętacie ale ja trzema końmi podorywałem zaraz po skoszeniu i ustawieniu snopów zboża w rzędy, na początku mimo suszy szło pięknie, następnego dnia jeszcze dobrze a potem z każdą godziną gorzej. Po podorywce oczywiście poplon z motylkowych.  Z tego wniosek, że każda godzina po skoszeniu jest na wagę złota w czasie suszy. A teraz ja bym przechodził na uprawę bez pługa.                                                   Po pierwsze dośc dobry płodozmian

Po drugie tak jak kolega wspominał wprowadzic rosliny wiąząci azot jeślito mpożliwe 

Po trzecie jeśli nie  to  koniecznie  poplony 

Po czwarte wspólchniac glebę na początku głębiej ale nie odwracac 

Po piąte sposowac dobrze rozłożony obornik w pierwszym roku  przejscia na wierzch co wzbogci wierzchnią glebę w składniki oraz mikroorganizmy [ pisałem ze głupota byłoby zaorac obornik na głęboko a w następnym roku przejśc na uprawę bez pługa

Po szóste najlepiej byłoby stosowac zaniast obornika dobrze zrobiony kompost  wystarczy kilka ton co roku i mamy problem z mikroorganizmami dżdżownicami o rozkładem resztek pożniwnych z głowy lepiej przemieszczac się będą składniki same dżdżownice przemieszczają około 40 ton gleby  a co dopiero jak będzie ich kilka krotnie więcej od przeciętnej 

liczby 

Po siódme starac się uprwwiac w optymalnych warunkach

Może napiszecie coś o kompoście ja pozostawiam około 10 ton starego obornika   coś daję pod pryzmę nową pod spód a resztę na wierzch  służy to

Piszcie trochę o kompoście porównam swoje spostrzeżenia gdyż stosowałem w go warzywach. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szczypka    68

a co z gnojem zwykła talerzówka 16 da radę, siew poznaniakiem 6 agregatu uprawowosiewnego nie mam 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jahooo    289

Problem z obornikiem jest taki, że świeży zawiera sporo azotu i dla ograniczenia strat warto by go przykryć ziemią. Przy pryzmowanym nie ma to aż takiego znaczenia. Można po prostu wymieszać/zmulczować. WIęc napisz, o jaki obornik ci chodzi. Poza tym talerzówka może być 450mm jak i 660mm (talerze) więc jedna drugiej nierówna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    138

szczypka

Na razie przez 7lat nie używałem, ale mam zamiar kupić w przyszłym roku z firmy staltech wcześniej wstawiałem zdjęcia i filmik z jego pracy jeszcze raz wstawie

https://www.youtube.com/watch?v=Gukub8YBhSU

https://www.youtube.com/watch?v=XjTWmG0wVeQ

Wstawiam też ponownie część artykułu vaderstad_ udowodniano, że najmniej ingeruje w środowisko glebowe siew bezpośredni na drugim miejscu jest głęboszowanie, ale nie takimi głęboszami

https://www.youtube.com/watch?v=VFeenZN0LL4

Po tym ziemia wygląda jak po orce, ale niektórzy powiedzą, że po tym to widać robotę a po staltechu jak było przed tak jest, po ale właśnie oto chodzi

Dżdżownice są wrażliwe na wiele elementów nowoczesnego rolnictwa takich jak stosowanie pestycydów oraz nadmierne zagęszczenie gleby. Problemem jest również uprawa gleby, powoduje ona, bowiem niszczenie korytarzy i niepokoi dżdżownice. Znaczenie tego zjawiska nasila się we wrześniu i październiku, ponieważ w tym okresie przypada ich sezon rozrodczy. Pod względem stopnia szkód wyrządzonych dżdżownicom zabiegi uprawowe można uszeregować następująco (zaczynając od tych, które są dla nich najmniej szkodliwe):

Siew bezpośredni głęboszowanie uprawa ścierniska kultywatorowanie orka uprawa narzędziami aktywnymi.

 

harytubewardziu

To, co czytałeś w uprawie bez pługa to może być prawda a i na pewno jest, ale pisałem, że ważnym czynnikiem decydujący o uprawie bez pługa jest uprawa strączkowych i odpowiedni głębosz, czyli cos takiego jak w stawiłem z firmy staltech w bardzo niewielkim stopniu ingeruje w strukturę gleby a jednocześnie ją kruszy przyczyn prawie wcale jej nie miesza i oto właśnie w tym chodzi

A co do ego to za 10 lat to ja już będę najprawdopodobniej będę rencistą, jeśli moje ego zmaleje to tylko z tego powodu a twoje urośnie jak zrozumiesz, o co w tym chodzi i uda ci się wyjść z ślepego zaułka

Głęboko skruszyć ziemie a głęboko ją wymieszać to dwa różne pojęcia tylko tyle trzeba zrozumieć

blondynek2004

Ciekawie napisałeś o swojej przygodzie z płytką uprawą

A co do wapna to masz dwie opcje albo stosujesz, co roku dobre granulowane wapno w małych ilościach i mieszasz je płytko albo zastosujesz 4t na 1ha i niestety, ale raz na cztery lata jak sypniesz wapno będziesz musiał zastosować głębokie mieszania albo trzecia opcja zastosujesz dolomit jeden z najwolniej działających nawozów wapiennych (ja tak właśnie robię) i zastosujesz go, co najmniej 6t na 1 ha i więcej w zależności od odczynu gleby i wymieszasz to płytko dolomit zmielony nie najdrobniej, ale posiadający frakcje poniżej 0,2 będzie skutecznie i w długim okresie czasu utrzymywał odpowiedni odczyn (niektórzy uważają, że to kamyczki i W ogóle nie Działają), Ale pozostawiam to bez dyskusji

Edytowano przez pstaszek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ansu    79

Co niektórym kubeł zimnej wody by się przydał, ja już zaliczyłem, zaraz idę się rozgrzewać. Śnieg wali jak szalony, to najlepszego w nowym......

Jak ktoś bardzo w potrzebie to wapno lub mniej ruchliwe nawozy np fosfor można wprowadzić za zębem głębosza , grubera na dowolną głębokość bez odwracania całego profilu. (Sam mam zamiar tak robić)

post-30-0-48151800-1414954566.jpg

 

 

oooO przy uprawie zerowej pH głębiej wysokie jakieś ..........

 

Doświadczenie wykazało, że ludzie wolą raczej ścierpieć wszelakie zło, które jest do zniesienia, niż wyprostować swoje ścieżki przez usunięcie form, do których przywykli.

Deklaracja niepodległości Stanów Zjednoczonych

Edytowano przez ansu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    138

harytubewardziu

Widać, że łapiesz, o co w tym chodzi

To prawda, że staltech nie potrzebuje tyle koni dzięki nowemu rozwiązani słupicy podcinającej, która stawia mały opór a jednocześnie dobrze kruszy ziemię

ansu

Ciekawa sprawa z tą aplikacją wapna warto wypróbować

Dobrze, że wstawiłeś tą tabelkę jasno z niej wynika, że nie jest konieczne głębokie mieszanie gleby

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No właśnie chciałbym uniknąć tego głębokiego mieszania a poza tym rozsiewaczem który posiadam łatwiej będzie rozwiać granulat a poza tym wolę częściej i na bieżąco monitorować odczyn gleby.
Ten dolomit hmm ciekawa opcja muszę zobaczyć jak to wygląda i czy mój rozsiewacz by podołał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    138

Mandam robi takie głębosz

Ten nadaję się do agregowania z innymi maszynami uprawowo siewnymi specjalna konstrukcja ramy umożliwia podpinanie maszyn z WOM

 

http://www.mandam.com.pl/index.php?lang=pl&page=223

 

Robią też taki jak staltech

 

http://www.mandam.com.pl/index.php?lang=pl&page=222

 

Unia Grudziądz też takie robi wiec jest wybór, ale z tego, co się zorientowałem to staltech najtańszy

 

ansu

Następny strzał w 10tkę nic dodać nic ująć jak ktoś chce głęboko mieszać to niech sobie zobaczy, co traci po takim przykładzie to chyba już nikt nie będzie chciał głęboko mieszać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jahooo    289

Ten głębosz maschio to moim zdaniem też niegłupie rozwiązanie na ściernisko. Wierzchnia warstwa gleby jest mulczowana na 10cm, spód przewietrzony (niew widać unoszenia gleby abi tworzenia bruzn). Po czymś takim bezpośrednio można zasiać poplon. Ale to tylko moje zdanie. Staltech głęboko wzrusza glebę i na pewno poprawi stosunki wodne, ale jak tu zasiać poplpny ? Trzeba drugiego przejazdu aby ściąć ściernie.  To tak na mój rozum, bo u mnie uprawa bezorkowa przy moim sprzęcie to na razie marzenie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    138

jahooo

Na pewno tak jak mówisz dobrze miesza ziemię, ale niekoniecznie tylko górną warstwę, ponieważ ma dosyć szerokie dłuto i kąt ustawienia całej słupicy sprzyja wydobywania ziemi z głębszych warstw a jednocześnie zapewnia dobre mieszanie i dlatego nie polecam, ale na pewno poplon świetnie można posiać prawie jak po orce, ale nie oto chodzi

 

Staltech ma takie rozwiązanie gruber+brona kompaktowa+wał po tym już bez problemu posiejesz poplon a jednocześnie zachowasz podstawową zasadę mieszaj jak najpłycej spulchniaj głębiej bez mieszania

post-60285-0-87463300-1428331377_thumb.jpeg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Starzyno
      Witam ! Chciałbym poznać waszą opinię i zarazem dowiedzieć się czegoś. A mianowicie przymierzam się do kupna agregatu uprawowego, myślałem nad Unia Ares L 2,7m z przednim wałem płaskownikowym, z trzema rzędami zębów, z wałem packera 500 mm i hydropak na dwóch siłownikach, przedstawiciel zaoferował mi ceną z małym rabacikiem - 13400 zł, Czy opłaca się go wziąć ? Czy jest to dobra firma, UNIA ? Może znacie jeszcze jakieś dobre i nie drogie agregaty z takim właśnie wyposażeniem. ?? Czekam na odp.
       
      Bardzo Przepraszam lecz pomyliły mi się zakładki, gdyby dla adminów nie był by to problem i przeniósł temat do odpowiedniego działu. Prosiłbym również o nie usuwanie tematu, gdyż informacje te potrzebuje "na wczoraj".
    • Przez Andrzej1998
      Jak odorujecie od granicy pługiem 3 skibowym? Chodzi mi głównie o dwa ostatnie przejazdy. Jak ustawiacie pług, aby granica nie była za szeroka. Wiem, że jedzie się kołem po granicy, ale zostaje mi dość szeroka granica. Przybliżcie mi ustawienie pługa do odorania oraz jak manewrować dwa ostatnie przejazdy prze granicy. 
    • Przez damiandg
      Witam macie jakiś sposób na uprawę ciężkiej ziemi do siewu. Jeździłem kultywatorem i ciężkimi bronami i bryły zostały dość spore. Na przyszły rok planuje posiać pierwszy raz rzepak i zastanawiam się jak uprawić. Tak wygląda pole po uprawie w tym roku tylko w tym roku było dość mokro.
       
       
    • Przez zimrex
      Witam serdecznie mam do was takie pytanie próby kręconej jak to się oblicza posiadam siewnik saxonia DF500 zdięcia jak to wygląda 
      Z GÓRY DZIĘKUJĘ 


    • Przez agro_bamber
      Cześć, mam pewien dylemat może pomożecie go rozwiązać, otóż mam klin jak na obrazku. 
      W roku 2016 wykonałem orkę pługiem obrotowym od jednej strony klina i przy końcu wyszła bruzda taki króciak, który później został zakryty przez dooranie poprzeczniaka bocznego klina. Teraz pytanie brzmi czy w tym roku mam zacząć od tej starej bruzdy krótkiej do ściany bocznej czy po prostu zacząć od wierzchołka klina na przeciwną stronę niż w tamtym roku?, wtedy bruzda wyjdzie w miejscu gdzie odkładałem skibę, zaczynałem orać. 
      Trochę masło maślane, ale to klin więc wiadomo #pdk
      Dzięki za wszystkie sugestie 

×