Skocz do zawartości
Ferdek07

Czy talerzówką da się zastapic orkę?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
andrzej3560    13

Nie wiem czy dobrze pamiętam był taki filmik  [Głębosz w pracy] jechał w poplonie wszystko szło dobrze   a wały przecież można doczepic według potrzeb 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
malkolm    23

w agregacie ścierniskowym mam podwójny wał kolczasty, piękna sprawa niestety staltech takich nie robi

do wyboru Rurowy / Packera / Gumowy / Crosskill / Pierścieniowy

to że gumowy drogi to żaden problem, gorzej że jest ciężki 

zimie mam od 3 klasy glin do 5. 

ciekawe jak ten crosskil by się spisywał? no i czy jest żeliwny czy gumowy jak w agromaszu 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

andrzej3560    13

 markolm czy ta brona ma hydropak  jak ma to ja bym wziął najtańszy  rurowy a na hydropaku zawsze można powiesic drugi . Mój sąsiad miał packera  z zmienił na rurowy 

Edytowano przez andrzej3560

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
malkolm    23

Xyloniros  ja mam właśnie podobny wał jak te co podałeś w pierwszym linku, ciekawe czy taki do talerzówki założą?? 

poza tym u mnie jest regulacja, wały przesuwa się od i do siebie aby się same czyściły 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mateusz1q    24

U mnie gościu 2 lata jedzie talerzowka na 25-28 cm i w to sieje, co trzeci rok orze przed rzepakiem i nie zauwaza spadkow plonu, a oszczednosci paliwa i czasu kolosalne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Xyloniros    16

przy takiej głębokości spali bardzo dużo paliwa...

kolega ciąga na 15-20 cm to johny pali jak w orce ...   :lol:

 

Na pewno zaoszczędzi dużo czasu, jaka szeroka talerzówka i jaki ciągnik ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mateusz1q    24

John deere 6170r, talerzowka 610 mm i siewnik talerzowy. Nie wiem ile spali, ale pewnie z 30l jak nie wiecej. wyjdzie penie podobnie jak orka+siew, albo mniej, a czasu zaoszczedzone 2x

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
malkolm    23

malkolm tolmet produkuje talerzówki z takim wałem, lecz też bez regulacji https://www.youtube.com/watch?v=ZHYWiJoNjCc

 

Opisz pokrótce ten wał, ciekawi mnie jego efekt pracy  :rolleyes:

w pottingerze nazywa się to rotopack. 

efekt bardzo podobny jak po packerze tyle że część resztek wywala na wierzch, no i się nie okleja tak strasznie 

choć ten egzemplarz co mam jest już mocno wyeksploatowany i zęby już się starły , nie dostają już  do następnego wału tak jak powinny. 

nie nadaje się na kamienie, jak wpadnie to pokrzywi wał 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Xyloniros    16

Mateusz1q Żeby talerzować na taka głębokość to trzeba mieć chyba same piachy...  moja kompaktowa talerzówka potrafi mieć problemy z zagłębieniem, pług miejscami redli dłutami -_-  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mateusz1q    24

Przepraszam, przesadziłem z tymi 28 cm, ale praca odbywa sie na co najmniej 20 cm. Unia Mars waży 3 tony więc problemu z zaglebianiem nawet po kukurydzy nie ma. To nie jest kompaktowa brona talerzowa, tylko ciągniona talerzówka na wóżku ze sprzegiem do siewnika, mala roznica.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomek90    209

Ale te może szerokie i głebokie. Talerzówka jedynie wierzchnią warstwę miesza, głebiej to już grubery/spulchniacze i głebosze. 

Talerzówka na lekkich glebach (piachy) ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    993

U mnie gościu 2 lata jedzie talerzowka na 25-28 cm i w to sieje, co trzeci rok orze przed rzepakiem i nie zauwaza spadkow plonu, a oszczednosci paliwa i czasu kolosalne

Ta a piasty robią za włókę. Chyba że ma talerze o średnicy 80 cm.

 

Nie mieszać gleby tak jak robi to pług, więc jak np. regulować pH? post 1504 : http://www.agrofoto.pl/forum/topic/29881-wapno-granulowane/page-76?do=findComment&comment=1556684

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    138

Niesamowite, o czym tu się pisze widzicie na przykładzie agregatu TOLMET, że talerzówka jak głębokość jej pracy przekroczy ¼ talerza, (czyli jak macie talerze 510:4=12.75 cm maxymalnie żeby robić na głębokość 20cm to są potrzebne talerze 80cm: 4=20cm, więc nie przesadzajcie z tą głębokością talerzowania) to zaczyna się problem z obracaniem talerzy podobnie jak z wałami małej średnicy też zaczynają sunąć ziemię a co dopiero jak tu niektórzy piszą o głębokości talerzowania na 20-28cm gdyby talerze miały pracować na połowę ich wielkości to wcale by się nie kręciły (dużo też zależy od wilgotności zwięzłości ziemi i masy resztek pożniwnych) to wszystko ma wpływ na pracę talerzy

1/3 wysokości- głębokości talerzy będzie sprawiać już trudności w obracaniu się talerzy

Może się wam wydawać, że talerzówka głęboko robi szczególnie jak patrzycie na drugą tylni rząd talerzy ziemia z pierwszych talerzy leci pod tylne i wygląda jak by te pracowały dużo głębiej, ale to tylko złudzenie talerze najczęściej są pod lekkim skosem, co też powoduje, że wydaje się, że głęboko pracują

No i pytanie, po co tak głęboko lepiej zostańcie przy pługu, jeśli macie zamiar tak głęboko talerzować ( to zaoszczędzicie na wydawaniu pieniędzy na talerzówkę czy gruber) możliwe, że zaoszczędzicie na czasie, ale to wszystko, co uzyskacie po przejściu z orki na talerzówkę czy gruber jak będziecie tak głęboko spulchniać to niema możliwości, aby spełnić zasady uprawy konserwującej (widzę, że wielu niema zielonego pojęcia, o co chodzi)

Trzymajcie się zasady, że czym głębiej mieszacie glebę tym gorzej dal jej struktury i życia biologicznego gleby inaczej sianie poplonów czy zostawianie resztek pożniwnych, stosowanie obornika nie będzie tak efektywne jak przy uprawianiu roli bez ruszania gleby, czyli płytko a nie głęboko jak macie zamiar głęboko to tylko głęboszem i takim, który najmniej ingeruje w strukturą i życie biologiczne gleby wtedy to ma sens

Co do wapnowania to też trendy się zmieniają teraz zaleca się wapnować, co roku szczególnie w uprawach bez orki jest to ważne niestety niema idealnego rozwiązania, jeśli dasz 4t wapna to musisz wymieszać głęboko a wiec wbrew zasadzie uprawy konserwującej, choć raz na 4lata głębokie mieszanie niema takiego znaczenia jak robić tak, co roku, więc raz na 4lata można sobie te wapno wymieszać byle by głęboko nie mieszać gleby, co roku to już byłby jakiś postęp

 

Jeśli mącie zamiar sami coś konstruować to w tym filmiku dobry przykład, w jakim kierunku powinno się iść w uprawie pasowej to jest dobry przykład a nie talerzowanie na 20-28cm

 

https://www.youtube.com/watch?v=e9zUT9vEP5g

 

Poniżej to samo tylko w oryginalnym sprzęcie

 

https://www.youtube.com/watch?v=q_P0WZmPt0M

 

https://www.youtube.com/watch?v=SWABCBT4DVc

 

https://www.youtube.com/watch?v=F4ykYa5eOGU

Edytowano przez pstaszek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Xyloniros    16

pstaszek

wyżej napisałem Ci, że za bardzo zakochałeś się w tej uprawie konserwującej, wrzuć na luz,  nie każdy chce osiągnąć taki efekt ...

 

Kiedyś czytałem, że rozrzucanie wapna na ściernisko daje lepszy efekt niż azot - szybciej rozkładają się resztki pożniwne...  Ma ktoś doświadczenie w tym temacie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    138

Xyloniros

Zaczynasz się powtarzać z tym luzem nic innego nie masz do powiedzenia?

Dobra praktyka rolnicza mówi ci to coś od 2015 obowiązuje nasz wszystkich, czyli Rolników

Ty raczej jeszcze nim nie jesteś, dlatego masz takie a nie inne myślenie

Na temat wapnowania zamiast azotu wstawiałem artykuł, ale nie w tym temacie, ale gogle nie gryzie, więc trochę chęci i już masz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
malkolm    23

nie tyle szybciej się rozkłada co nie powstają toksyczne związki 

ja azot w roku ubiegłym stosowałem po raz pierwszy, a wapno często mi się zdarzało, 

moim zdaniem z azotem o wiele szybciej idzie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    138

Dla leniwych cały artykuł może po przeczytaniu tego artykułu, co niektórzy zrozumieją, dlaczego płytko a nie głęboko i nie będą pisać bzdur typu „A MOŻE TAK KTOŚ CHCE”

 

Wapno zamiast azotu

 

prof.

Stanisław J. Pietr

Uniwersytet Przyrodniczy

we Wrocławiu

 

Gospodarka polegająca na przedkładaniu chwilowych korzyści uzyskiwanych ze sprzedaży słomy prowadzi nieuchronnie do degradacji gleb wyniku zaniedbania odtwarzania próchnicy.

Biomasę pozostałą po zbiorach moż­na wywieźć z pola dość łatwo . Nato­miast ponowne odbudowanie mate­rii organicznej w glebie jest procesem złożonym i długotrwałym. Dla rolnika oznacza to w dłuższej perspektywie pozbawianie się wydajnego warsztatu pracy.



Sporo wraca do gleby

W przypadku przyorania samych resztek pożniwnych (ściernisko i ko­rzenie), tzw. współczynnik reprodukcji materii organicznej jest ujemny. Dopie­ro w wyniku regularnego przyorywania słomy współczynnik ten staje się do­datni, co oznacza poprawę stanu gle­by. Racjonalne zagospodarowanie sło­my bezpośrednio po żniwach zapewnić może w zależności od gatunku roślin dostarczenie nawet do 70% substancji organicznej zawartej w pełnej dawce dojrzałego obornika (40 t).

Właściwie prowadzona technologia przyorywania i dodatkowego nawoże­nia mineralnego zapewnia odbudowę i ustabilizowanie próchnicy. Ponadto przyorana słoma oznacza powrót do gleby szeregu mineralnych składników pokarmowych roślin. Jeżeli słoma zo­stanie wywieziona z pola, to w zależno­ści od jej ilości i pochodzenia traci się bezpowrotnie znaczne ilości składników pokarmowychktóre trzeba zastąpić dodatkowym nawożeniem mi­neralnym w kolejnych latach. Szczegól­nie dużo wynosi się z pola w przypadku zbierania słomy kukurydzy oraz uprawy kukurydzy na kiszonkę.



Jak przebiegają procesy

Słoma kukurydzy, zbóż i rzepaku za­wiera znaczne ilości złożonych związ­ków organicznych niezawierających azotu. Związki w resztkach pożniwnych rozkładane są w glebach praktycznie jedynie przez mikroorga­nizmy (bakterie i grzyby). Istotną rolę w procesach rozkładu resztek pożniw­nych odgrywają również pozostałe or­ganizmy glebowe (mikro- i mezofau­na). Zwierzęta glebowe, m.in. dżdżow­nice, roztocza i nicienie w głównej mie­rze zapewniają rozdrobnienie resztek. Jednocześnie dzięki symbiotycznym mikroorganizmom zasiedlającym ich przewody pokarmowe przyczyniają się do tworzenia próchnicy glebowej.

 

Głównymi składnikami resztek ro­ślinnych, które ulegają mikrobiologicz­nej transformacji w glebowe związki próchniczne, są celulozy i hemicelulozy oraz ligniny. Procesy humifikacji zacho­ dzące w glebie zależne są od odczynu gleb, uwilgotnienia i dostępności azo­tu. Zastosowanie nawożenia azotem na słomę przyspiesza procesy jej mine­ ralizacji - biologiczne spalanie - lecz nie likwiduje problemu negatywnego wpływu produktów tych przemian na rośliny, szczególnie w warunkach bez­ tlenowych w okresach nadmiernych opadów.

Przy niedoborze azotu drobnoustro­je glebowe intensywniej przekształcają resztki roślinne w substancje humuso­we, równocześnie bakterie „zmuszone" są do wiązania azotu atmosferycznego . Wolno żyjące bakterie glebowe wiążą­ce wolny azot atmosferyczny, tzw. dia­zotrofy, licznie występują w glebach. Znańych jest ich kilkaset gatunków, które w przypadku niedoboru azotu samodzielnie zdolne są do asymila­cji azotu atmosferycznego. Nasze ba­dania wykazały, że nawet w wielolet­niej monokulturze ziemniaka bakterie potencjalnie zdolne do wiązania wolne­go azotu były równie liczne, jak na po­letkach w płodozmianie.






Kwaśny odczyn przeszkadza

Głównym czynnikiem ograniczają­cym aktywność diazotrofów jest za­kwaszenie gleby, brak wapnia i magne­zu oraz stosowanie nawożenia azotem. Bakterie diazotroficzne są „wygodne". Nie będą wiązać wolnego azotu,co wymaga znacznego nakładu energetycznego, jeżeli im się dostarczy ten składnik w postaci nawozu . Badania wykazują, że w efekcie przyorania sło­my z jednoczesnym wapnowaniem,najlepiej wapnem magnezowym, moż­na oczekiwać wiązania wolnego azotu przez diazotrofy glebowe w ilości 15-25 kg N/ha. Porównując bilans azotu na polach z przyorywaną słomą i wapnowanych do pól, gdzie słomę nawozi się azotem, można stwierdzić, że w kieszeni rolnika pozostanie przynajmniej kilkadziesiąt zł/ha, a w glebie wzrośnie zawartość próchnicy.Słoma charakteryzuje się szerokim stosunkiem węgla do azotu (C:N),który w skrajnych przypadkach osiąga wartość nawet 100:1. Dla porównania stosunek C:N w dojrzałym oborniku wynosi 15-20:1. Dlatego panuje powszechne przekonanie, że obserwowane po wschodach żółknięcie roślin,szczególnie ozimin i ich słabe przezimowanie, wynika z ograniczenia dostępności azotu, który konkurencyjnie zużywają drobnoustroje glebowe. Stąd wywodzi się rozpowszechniane zalecenie,że słomę przed wprowadzeniem do gleby należy nawieźć azotem. Badania naukowe prowadzone plogów tego nie potwierdzają.

Przyorywanie słomy może mieć ne­gatywny wpływ na glebę. Ujawnia się to szczególnie w mokrych latach, kiedy produkty hydrolizy - celulozy (gluko­ za) i hemicelulozy (ksyloza, arabinoza) ulegają procesom fermentacji w wa­runkach niedoboru tlenu. Produkty fer­mentacji cukrów - alifatyczne kwasy organiczne (octowy, propionowy, mle­kowy, masłowy) oraz produkty hydroli­zy lignin - organiczne kwasy fenolowe (m.in. benzoesowy, salicylowy, syryn­gowy) wykazują silne właściwości fito­ toksyczne dla roślin. Objawia się to ich brązowieniem, ograniczeniem pobie­ rania składników mineralnych i więk­szą podatnością na infekcje. Bieżący rok z intensywnymi opadami w maju i czerwcu był tego dobitnym dowodem. Na polach podmokłych i na dodatek zakwaszonych obserwowano wolniej­szy wzrost i wypadanie roślin.



Najtańsze „lekarstwo"

Toksycznemu oddziaływaniu kwasów organicznych można zapobiegać przez wapnowanie pola przed przyoraniem słomy. Zalecana jest forma węglano­wa (najlepiej wapno magnezowo-wap­niowe). Dobre efekty daje też stosowa­nie wapna defekacyjnego (z cukrow­ni) i kredy jeziornej. W naszych wa­ runkach klimatycznych wystarczająca jest dawka równoważna 500- 1500 kg CaO/ha w zależności od rodzaju (reaktywności) zastosowanego nawozu i masy przyorywanej słomy. Powstałe sole wapniowe kwasów organicznych oraz produktów hydrolizy lignin są nie­ rozpuszczalne i przestają negatywnie wpływać na rośliny.

Oczywiście wapno również odkwasza glebę, co przyspiesza procesy przemia­ny słomy w związki próchniczne. Po­nadto w znacznym stopniu zapobiega dalszemu utlenianiu kwasów w warun­ kach beztlenowych przez drobnoustro­je produkujące siarkowodór i metan oraz redukujące azotany do azotu czą­steczkowego (denitryfikacyjne). Wap­nowanie słomy zwiększa ilość produ­ kowanych związków humusowych. Za­pewnia też lepsze warunki powietrzno­ wodne w glebie, m.in. poprzez zwięk­szenie ilości związków próchnicznych, które w formie kompleksów wapniowych zwiększają wodoodporność agre­gatów glebowych.

Wzrost zawartości próchnicy w glebie 1%zwiększa 30%retencję wodną gleb

W roku stosowania wapnowania gleb wapnem węglanowym w celu uregulo­wania odczynu dodatkowe wapnowa­nie słomy można uznać za zbędne. Natomiast później regularne stosowa­nie wapna na słomę zamiast nawoże­nia azotem pozwala na utrzymywanie odczynu gleb na pożądanym poziomie i eliminuje ich zakwaszanie wskutek procesów nitryfikacji.

Płytko wymieszać

 

Wapnowanie na słomę najlepiej prze­prowadzić bezpośrednio po zbiorze. Następnie zalecane jest dwukrotne wy­mieszanie słomy i wapna z wierzchnią warstwą gleby na głębokość 8-12 cm przy pomocy agregatu posiadającego sekcje zębów kultywatorowych i bro­ny talerzowej. Uprawę mechaniczną korzystnie jest przeprowadzić pod ką­tem ok. 45° do byłego kierunku siewu i przejazdu kombajnu, co ogranicza po­ wstawanie mat ze słomy na podeszwie płużonej w trakcie orki.

Przy braku możliwości bezpośrednie­go wapnowania po zbiorze zbóż i rze­paku należy pamiętać o natychmiasto­wym zerwaniu ścierniska, np. płytkim kultywatorowaniem. Nie należy wyko­nywać podorywki. Stosując gnojowicę, należy ją rozlać dopiero po wapnowa­niu. Jeśli dane stanowisko jest przezna­czone pod roślinę ozimą, to nawożenie startowe potasem i fosforem jest zale­cane po wymieszaniu słomy .z wierzch­nią warstwą gleby, najlepiej przed orką siewną lub bezpośrednio przed upraw­kami przedsiewnymi. 

Edytowano przez pstaszek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Xyloniros    16

pstaszek zapisz się lepiej do specjalisty, on tobie na pewno pomoże 

 

Cały czas wygłaszasz swoje racje, nie masz bladego pojęcia o sytuacji jaka panuje na polu, wmawiasz komuś , że lepiej zrobić to a nie tamto .... naprawdę polecam się udać do specjalisty 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Starzyno
      Witam ! Chciałbym poznać waszą opinię i zarazem dowiedzieć się czegoś. A mianowicie przymierzam się do kupna agregatu uprawowego, myślałem nad Unia Ares L 2,7m z przednim wałem płaskownikowym, z trzema rzędami zębów, z wałem packera 500 mm i hydropak na dwóch siłownikach, przedstawiciel zaoferował mi ceną z małym rabacikiem - 13400 zł, Czy opłaca się go wziąć ? Czy jest to dobra firma, UNIA ? Może znacie jeszcze jakieś dobre i nie drogie agregaty z takim właśnie wyposażeniem. ?? Czekam na odp.
       
      Bardzo Przepraszam lecz pomyliły mi się zakładki, gdyby dla adminów nie był by to problem i przeniósł temat do odpowiedniego działu. Prosiłbym również o nie usuwanie tematu, gdyż informacje te potrzebuje "na wczoraj".
    • Przez Andrzej1998
      Jak odorujecie od granicy pługiem 3 skibowym? Chodzi mi głównie o dwa ostatnie przejazdy. Jak ustawiacie pług, aby granica nie była za szeroka. Wiem, że jedzie się kołem po granicy, ale zostaje mi dość szeroka granica. Przybliżcie mi ustawienie pługa do odorania oraz jak manewrować dwa ostatnie przejazdy prze granicy. 
    • Przez damiandg
      Witam macie jakiś sposób na uprawę ciężkiej ziemi do siewu. Jeździłem kultywatorem i ciężkimi bronami i bryły zostały dość spore. Na przyszły rok planuje posiać pierwszy raz rzepak i zastanawiam się jak uprawić. Tak wygląda pole po uprawie w tym roku tylko w tym roku było dość mokro.
       
       
    • Przez zimrex
      Witam serdecznie mam do was takie pytanie próby kręconej jak to się oblicza posiadam siewnik saxonia DF500 zdięcia jak to wygląda 
      Z GÓRY DZIĘKUJĘ 


    • Przez agro_bamber
      Cześć, mam pewien dylemat może pomożecie go rozwiązać, otóż mam klin jak na obrazku. 
      W roku 2016 wykonałem orkę pługiem obrotowym od jednej strony klina i przy końcu wyszła bruzda taki króciak, który później został zakryty przez dooranie poprzeczniaka bocznego klina. Teraz pytanie brzmi czy w tym roku mam zacząć od tej starej bruzdy krótkiej do ściany bocznej czy po prostu zacząć od wierzchołka klina na przeciwną stronę niż w tamtym roku?, wtedy bruzda wyjdzie w miejscu gdzie odkładałem skibę, zaczynałem orać. 
      Trochę masło maślane, ale to klin więc wiadomo #pdk
      Dzięki za wszystkie sugestie 

×