Skocz do zawartości
Ferdek07

Czy talerzówką da się zastapic orkę?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie

quercus    6
Tzn lepiej orać zaraz po żniwach i uprawiać czymśtam pod siew, czy rąbać ściernie talerzami agregatem czy czymś a orać przed siewem i doprawiać orane pole, pierwsza opcja podoba mi się bardziej bo ziemia się bardziej zsiądzie, ale i więcej chwastówi perzu się rozrośnie

 

No trzeba znaleźć kompromis ,ale też myśleć nad tym co akurat bardziej Ci się opłaca na danej ziemi. Ja osobiście mam C-330 i stosuje standardowy system uprawy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

andrzej3560    13
Ciekawe bo jakoś u mnie jak oram pole to po resztkch pożniwnych nie ma śladu. Pług najlepszy i basta, ja zmieniać swojego typu uprawy nie mam zamiaru. ;)

I zle ze po resztkach pozniwnych nie masz ani sladu. Bo wladowales je na dno bruzdy swoim ukochanym plugiem. Wyorales glebe, ktora latwo poddaje sie erozji. Natomiast w uprawie bezorkowej resztki pozniwne pozostawione w wierzchniej warstwie chronia glebe przed wysychaniem ( sciolkowanie) i erozja. Widze, ze nie rozumiesz zagadnienia...upierasz sie przy oraniu sadzac , ze Ci ktorzy prowadza uprawe bezorkowa nie umieja orac. Oni juz to przerabiali i przeszli teraz na wyzszy poziom. Przeczytaj sobie wszystkie moje wypowiedzi to moze bedziesz wiedzial o co chodzi, a jak nie bedziesz wiedzial to zastosuj plug, ktory "ladnie" przykrywal bedzie Ci resztki pozniwne. Jak jestes taki madry to sprobuj tej swojej uprawy plugiem nie stosujac nawozow mineralnych i chemii....zobaczysz jakie bedziesz mial plony jak bedziesz oral gleboko "pod tylek". Przegrasz nawet wydajnosc z ekologami,ktorzy plytko orza a gleboko spulchniaja. Dam Ci rade : najlepiej wylacz z gospodarstwa 1 ha i oraj gleboko i nastepny 1 ha i nie oraj. Po 15 latach mozesz zaczac cos na ten temat pisac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl


andrzej3560    13
andrzej3560 jak przygotować pole do siewu po kuku na ziarno. Oczywiście bez orki.

NORMALNIE. Na wiosne zastosowac glebosz z krojami i zasiac siewnikiem z krojami .

Przeciez moge rowniez zgleboszowac lake, pod koniec kwietnia a ty ja mozesz skosic pod koniec maja. Uprawa w takim razie po kukurydzy dla mnie to bulka z maslem. (stalerzowac i zaorac to kazdy frajer potrafi ..)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ferdek07    62
NORMALNIE. Na wiosne zastosowac glebosz z krojami i zasiac siewnikiem z krojami .

Przeciez moge rowniez zgleboszowac lake, pod koniec kwietnia a ty ja mozesz skosic pod koniec maja. Uprawa w takim razie po kukurydzy dla mnie to bulka z maslem. (stalerzowac i zaorac to kazdy frajer potrafi ..)

To bardzo ciekawe czy miało by kożystny wpływ głęboszowanie pastwisk gruntowych?

 

Z tego co piszesz Andrzej3560 to wystarczyły by do uprawy głębosze i talerzówka, no i czy potrzebne tak wogóle są głębosze jak na połowie pól na głębokości 30 - 40 cm jest u mnie żółty piaseczek z drobnymi kamieniami?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

andrzej3560    13
To bardzo ciekawe czy miało by kożystny wpływ głęboszowanie pastwisk gruntowych?

 

Z tego co piszesz Andrzej3560 to wystarczyły by do uprawy głębosze i talerzówka, no i czy potrzebne tak wogóle są głębosze jak na połowie pól na głębokości 30 - 40 cm jest u mnie żółty piaseczek z drobnymi kamieniami?

 

Mysle, ze gleboszowanie pastwisk gruntowych przynosi korzysci, gdy zastosujemy glebosz z krojami przed kazda slupica. Kroj ten przecina dar co ulatwia prace kazdej slupicy ( nie niszczy darni). Mozna takze za kazda slupica glebosza na krotkim lancuchu zamocowac tzw. dren . Jest to rura matalowa ze stozkiem w ksztalcie butelki. Slupica wprowadza ten dren pod darn i po przejechaniu co 45 cm (rozstawa slupic) zostaje proznia (powietrze korzystne dla pstwisk). Warunek jest jeden dotyczy wod gruntowych, jesli one sa bardzo wysokie gleboszowanie nie ma sensu, poniewaz pozostawiony dren woda spowrotem zamyka wypychajac powietrze . Zabieg ten jest wtedy niecelowy.

 

Nie mowie o jako takim gleboszowaniu. Np. na glebokosc 50 czy 60 cm . Z moich doswiadczen wynika ze spulchnienie gleby prawidlowo zbudowanym gleboszem na glebokosc 35 cm wymaga najmniejszej sily uciagu. Wystarczy np. 914 potrafi spulchnic ziemie na glebokosc 35cm przy szerokosci roboczej glebosza 2,70 okolo 0,7 ha / 1 godzine. Jest to gleba spulchniona i jednoczescie doprawiona przygotowana do siewu. Sprobuj to zrobic inym narzedziem na taka glebokosc przy jednoczesnym doprawianiu gleby oraz wydajnosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

zorzyk2    50
Mysle, ze gleboszowanie pastwisk gruntowych przynosi korzysci, gdy zastosujemy glebosz z krojami przed kazda slupica. Kroj ten przecina dar co ulatwia prace kazdej slupicy ( nie niszczy darni). Mozna takze za kazda slupica glebosza na krotkim lancuchu zamocowac tzw. dren . Jest to rura matalowa ze stozkiem w ksztalcie butelki. Slupica wprowadza ten dren pod darn i po przejechaniu co 45 cm (rozstawa slupic) zostaje proznia (powietrze korzystne dla pstwisk). Warunek jest jeden dotyczy wod gruntowych, jesli one sa bardzo wysokie gleboszowanie nie ma sensu, poniewaz pozostawiony dren woda spowrotem zamyka wypychajac powietrze . Zabieg ten jest wtedy niecelowy.

 

Nie mowie o jako takim gleboszowaniu. Np. na glebokosc 50 czy 60 cm . Z moich doswiadczen wynika ze spulchnienie gleby prawidlowo zbudowanym gleboszem na glebokosc 35 cm wymaga najmniejszej sily uciagu. Wystarczy np. 914 potrafi spulchnic ziemie na glebokosc 35cm przy szerokosci roboczej glebosza 2,70 okolo 0,7 ha / 1 godzine. Jest to gleba spulchniona i jednoczescie doprawiona przygotowana do siewu. Sprobuj to zrobic inym narzedziem na taka glebokosc przy jednoczesnym doprawianiu gleby oraz wydajnosci.

Ja na swoim polu jak nie wykonam podorywki lub talerzowania w ciągu 2-3 dni po żniwach ( przy tych suchych latach które były ostatnio) , to tym głęboszem mógłbym później grabić słomę ze ścierniska. Jeśli udałoby się mu zagłębić, to albo waliłby bryły, albo szybko zagiął się w drugą stronę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

andrzej3560    13
Ja na swoim polu jak nie wykonam podorywki lub talerzowania w ciągu 2-3 dni po żniwach ( przy tych suchych latach które były ostatnio) , to tym głęboszem mógłbym później grabić słomę ze ścierniska. Jeśli udałoby się mu zagłębić, to albo waliłby bryły, albo szybko zagiął się w drugą stronę.

 

Kazdy wie, ze najlepiej spulchnia sie glebe zaraz po zbiorze zboza. Nie mowie wcale ze gleboszem robie inaczej. Glebosz ten lepiej pracuje wlasnie w tym terminie nikt przeciez nie czeka az gleba sie zeschnie aby ja wzruszyc. Dlatego zaraz po zniwach najlepiej spulchnic glebe na glebokosc ok.15cm przy jednoczesnym mieszaniu resztek pozniwnych oraz zageszczeniu wierzchniej warstwy gleby, aby dobrze kielkowaly chwasty i samosiewy zboz. Mysle , ze moim gleboszem zrobilbym to nawet wtedy, gdy Twoj plug nie zadrapalby gleby, gdyz wazy on 1500kg ma specjlanie profilowane czubki z odpowiedniej stali , mozna takze regulowac kat natarcia dlatego pokonalby Twoj plug , gdy gleba bedzie sucha. Na pewno nie zegnie sie w druga strone , poniewaz zabezpiecza to zabezpieczenie sruba fi 20 przy twardosci 8,8. Trudno ja sciac. Scina sie nie od twardej gleby,lecz gdy uderzymy z duza predkoscia w duzy kamien. (tzw.bezpiecznik) Nikt przeciez kto jest rozsadny nie bedzie uprawial gleby gdy jest zeschnieta, gdy mial mozliwosc uprawiac ja zaraz po zbiorach. Paliwo w koncu nie jest za darmo a czesci robocze glebosza takze sie wiecej zuzywaja tak jak Twoje lemiesze przy plugu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

zorzyk2    50
Kazdy wie, ze najlepiej spulchnia sie glebe zaraz po zbiorze zboza. Nie mowie wcale ze gleboszem robie inaczej. Glebosz ten lepiej pracuje wlasnie w tym terminie nikt przeciez nie czeka az gleba sie zeschnie aby ja wzruszyc. Dlatego zaraz po zniwach najlepiej spulchnic glebe na glebokosc ok.15cm przy jednoczesnym mieszaniu resztek pozniwnych oraz zageszczeniu wierzchniej warstwy gleby, aby dobrze kielkowaly chwasty i samosiewy zboz. Mysle , ze moim gleboszem zrobilbym to nawet wtedy, gdy Twoj plug nie zadrapalby gleby, gdyz wazy on 1500kg ma specjlanie profilowane czubki z odpowiedniej stali , mozna takze regulowac kat natarcia dlatego pokonalby Twoj plug , gdy gleba bedzie sucha. Na pewno nie zegnie sie w druga strone , poniewaz zabezpiecza to zabezpieczenie sruba fi 20 przy twardosci 8,8. Trudno ja sciac. Scina sie nie od twardej gleby,lecz gdy uderzymy z duza predkoscia w duzy kamien. (tzw.bezpiecznik) Nikt przeciez kto jest rozsadny nie bedzie uprawial gleby gdy jest zeschnieta, gdy mial mozliwosc uprawiac ja zaraz po zbiorach. Paliwo w koncu nie jest za darmo a czesci robocze glebosza takze sie wiecej zuzywaja tak jak Twoje lemiesze przy plugu.

A tam głębiej gdzie sięga głębosz czekała by go nie jedna kamienna niespodzianka, no i potrzebny większy traktorek od Twego ursusa. Na swoich gruntach nie przymierzam się do uprawy bezorkowej, ale głęboszem z chęcią bym co kilka lat przeleciał, by przeciąć warstwę płużną. Swego nie mam i nikt ze znajomych nie posiada, a w planach inwestycji tej dekady nie zmieścił się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


zorzyk2    50
sam wykonaj, bedzie toporny i nie bedzie wygladal, ale bedzie robil <_<

Jak podejrzę jakiś produkt to wychodzi nie gorzej od fabrycznego, zazwyczaj w swoich maszynach coś poprawiam. Problemem jest brak czasu,rolnikiem jestem weekendowym, hoduję roślinki, zbieram je ale zasadniczym zajęciem jest inna działalność gosp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


pablo21    26

Możę da ale ja w to troche wątpie. Jak podniesie i go nie przeważy to możę uciągnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ferdek07    62
Możę da ale ja w to troche wątpie. Jak podniesie i go nie przeważy to możę uciągnie.

robiłem ciapkiem ze starym 3x30 uni podorywke każdy nawrót i szybsze puszczenie sprzęgła na 4ce i przód idzie w góre, wogóle podnosze a ciągnik z 5 cm w dół więc może i z tym by ciaper orał ale na dalsze pola to ja już bym wolał ze zwykłym pługiem jechać niż podskakujące przednie koła oglądać

 

ps. już obie felgi mi rozerwało w ciapku z tyłu od takich zabaw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


dominik93    12

andrzej3560 mam do Ciebie 2 pytanianka.

1 Jaki masz siewnik, jest to zwykły siewnik z redlicami takerzowymi, czy jakiś specialny do siewu bezpośredniego?

2 Jak wygląda twój głębosz? Mógł byś go opisać i dać jakieś foto do galeri. <_<

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

andrzej3560    13
A tam głębiej gdzie sięga głębosz czekała by go nie jedna kamienna niespodzianka, no i potrzebny większy traktorek od Twego ursusa. Na swoich gruntach nie przymierzam się do uprawy bezorkowej, ale głęboszem z chęcią bym co kilka lat przeleciał, by przeciąć warstwę płużną. Swego nie mam i nikt ze znajomych nie posiada, a w planach inwestycji tej dekady nie zmieścił się.

 

Glebiej niz orka gleboszowac nie potrzeba. A kamienie ,ktore sa ponizej warstwy ornej niech sobie leza. Mi to wcale nie przeszkadza . Gdybys glebiej oral tez by ci one przeszkadzaly, tak jak przy glebszej uprawie gleboszem. Na pewno duzo latwiej wydostac je z ziemi gleboszem niz plugiem , wiem to z doswiadczenia, ale jak orze sie i gleboszuje na ta sama glebokosc mysle ze ilosc i wielkosc kamieni jest taka sama. Mozesz co kilka lat zgleboszowac ale musisz to zrobic dobrym gleboszem aby zas nie pisac ze nie przynioslo to zadnego rezultatu. U mnie pojecie warstwy pluznej praktycznie nie istnieje , poniewaz na polu nie ma zadnej bruzdy a gleboszem pracuje na roznych glebokosciach (od 5 do 35 cm) testowalem tez glebiej ale nie zaobserowalem zadnych korzysci procz wolniejszej uprawy i wiekszego zuzycia paliwa.

 

 

1 Jaki masz siewnik, jest to zwykły siewnik z redlicami takerzowymi, czy jakiś specialny do siewu bezpośredniego?

2 Jak wygląda twój głębosz? Mógł byś go opisać i dać jakieś foto do galeri

 

 

Wystarczy zwykly siewnik z redlicami talerzowymi, do burakow cukrowych mam stary (20sto letni) siewnik od kukurydzy, ktory przerobilem aby mozna zasiac buraki w uprawie bezorkowej . Zreszta gleba jest tak doprawiona ze mozna zasiac takze siewnikiem zwyklym np. Gama . Stasuja to moi sasiedzi. Jesli chodzi o glebosz jego konstrukcja jest taka ze posiada bardzo szerokie redlice, ktore wzruszaja praktycznie cala glebe a jego srodek ciezkosci znajduje sie blisko tylu ciagnika dlatego choc wazy 1500kg sasiad moj ciagnikiem c 385 takze nim uprawial glebe pod kukurydze i buraki. Posiadam takze dla ciekawosci glebosz z ruchomymi ( drgajacymi) czubkami lemierzami. Nadaje sie on jedynie jesli ktos prowadzi uprawe orkowa do zrywania warstwy pluznej. Nie nadaje sie natomiast do uprawy, gdyz posiada dwie slupice ktore nie sa w stanie spulchnic gleby za kolami ciagnika. Pokombinujcie a fotki wam wysle. Moze cos wymyslicie i ja od was tez cos sciagne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


andrzej3560    13
Z tego co czytam-to trzeba stosowac taką technikę że lepiej wziąć pług i zaorać <_< Mniej zachodu.

 

Zaorac kazdy moze. Uprawa bezorkowa ma swoje plusy o czym juz pisalem. Albo sie ktos z tym zgadza albo nie . Jak chcesz orac to rob to. Dziwie sie ze wy mlodzi jestescie pesymistycznie nastawieni do innowacji. Co innego ja rocznik " bylem z Jagiella pod Grunwaldem" inicjatywa powinna nalezec do was a ja powinienem ja bnegowac a nie odwrotnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ferdek07    62

Ja mam tak że mf 255 już na łysych oponach ciąga starą unie 3x30 a po oborniku za głęboko to nigdy nie zrobie pozatym lubi się zapychać i połowa obornika zostaje nie przykryta do tego podorywki robie 2H czyli 12km/ha na głębokość 5 - 10 cm także za dużo nie naodwracam robaczków na dno, a orka to też bardziej działa jak suwak a nie odwracanie na moich piachach więc tą orką za bardzo nie szkodze.

 

Inaczej, czy tą beorkową metodą pozbęde się mechanicznie perzu, bo coś czuje że wszystko łądnie pięknie tylko perzówa po tych zabiegach beorkowych będzie jak łąka na polu

 

ps tym to chyba dało by się spokojnie zastąpić orkę ? http://www.agrofoto.pl/forum/gallery-image42801.html

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pioter    44

@andrzej3560 pisałeś, ze należy głęboszować dobrym głeboszem-czyli jakim???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

JaJacek    3
Inaczej, czy tą beorkową metodą pozbęde się mechanicznie perzu, bo coś czuje że wszystko łądnie pięknie tylko perzówa po tych zabiegach beorkowych będzie jak łąka na polu

Dlaczego się upierasz przy mechanicznej metodzie pozbywania się perzu??? Przecież wystarczy Roundapu za 60zł /ha i po problemie? Uprawa bezorkowa, ale za to częste płytkie spulchnianie ziemi gruberem, czy talerzówką, sprawia, że perz nie ma szans się rozwinąć, bo co podrośnie to uprawą sie go męczy. Nawet jeżeli odrośnie, to tak słaby, że niszcząc chemicznie np. samosiewy pszenicy 1 l Roundapu, też go zwalczymy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ferdek07    62

To nie wiesz jakie mam pola, mam takie miejsca że oprysk tylko umozliwia jako taką uprawę a całkowicie nie tępi perzu, przynajmniej co 2 lata musze pryskać, po podorywce po 4 tyg robi się zielono, ale podorywka orka agregat tylko trzyma stabilnie zaperzenie a wystarczy że zostawie do zimy ściernisko tak jedna wielka łąka na wiosne,

 

Więc uważacie że nie ważne gruber czy talerzówka byle kilka razy iu perz wytępi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

andrzej3560    13
@andrzej3560 pisałeś, ze należy głęboszować dobrym głeboszem-czyli jakim??

 

Dobry glebosz to taki, ktory potrzebuje malej sily uciagu, a jednoczesnie dobrze spulchnia i zageszcza glebe. Moim zdaniem odleglosc miedzy supicami glebosza powinna wynosic nie wiecej niz 40 cm , a slupice powinny byc ustawione w dwoch rzedach , w tzw. mijane , aby np. sciernie i sloma nie zapychala sie. Majac dwa rzedy slupic roboczych z szerokimi redlicami praktycznie odleglosc miedzy nimi wynosi 80 cm. Prawidlowy glebosz powinien miec : slupice , na ktorych montuje sie redlice, powinny byc wychylone do przodu , tak aby nie pchaly ziemi , tyko ja wywazaly . Redlice zas musza byc szerokie, aby dobrze spulchnialy cala glebe. Glebosz taki mozna uzyc do uprawek pozniwnych jak i do uprawek siewnych oraz tradycyjnego gleboszowania. Aby uprawa gleboszem byla bardzo dobra za slupicami glebosza ja zastosowalem zgrzeblo, ktore wyrownuje glebe za slupicami, ale przed walcem. Walec polaczony z gleboszem zageszcza wierzchnia warste spulchnionej gleby przez slupice z redlicami,(redlice skladaja sie z tzw." matki" i czesci wymiennych ). Wiadomo, ze przed nie czesci redlicy szybciej sie zuzywaja , dlatego czesciej sie je wymienia. Wazne jest , aby ziemia za gleboszem zanim ugniecie je walec byla wyrownana, dlatego zastosowalem zgrzeblo. Gdyby ziemia byla niewyrownana walec takze by ja "udusil" , ale na wypukleniach gleby ziemia bylaby bardziej uduszona, a w zanizeniach gleby praktycznie luzna co utrudnialoby siew i wschody roslin. Walec za gleboszem ma jeszcze jedno zadanie , zastepuje tzw. kola podporowe podnoszac walec uprawiamy glebe glebiej. Ciezar glebosza sprawia, ze walec np. rurowy dobrze zageszcza glebe . Walec ten powinien byc dosc mocny , aby wytrzymal tzw. ciag glebosza w ziemie. Z doswiadczen moich wynika, ze srednica walca nie powinna byc mniejsza niz 40 cm gdyz przy uprawie glebosza zanim zaatakuje walec gleba jest pulchna i duzy walec najlepiej 50 cm srednicy lepiej sobie z nia radzi. (to tak jakby wjechac na mieke pole z przyczepa z malymi lub duzymi kolami, ktora lekciej pojedzie?). Przy miom gleboszu slupice majataki kat natarcia (chodz u mnie praktycznie nie ma perzu) , ze perz przesuwa sie w gore. Nastepnie dostaje sie pod zgrzeblo, ktore wyrownuje glebe przed walcem. Zgrzeblo jest tak wyregulowane , ze walec rulowy traca w brzegi zgrzebla tzw. palce(palce od zgrzebla sa to poobcinene koncowki ok 15 cm od przetrzsacza zgrzabiarki). Sciagajac systematycznie perz (ktorego nie ma) oraz wszytskie resztki pozniwne jak i leciny lub liscie buraczane itp. Zapobiega to w 100 % zapychaniu sie zgrzybla. Zastosowanie dwoch rzedow slupic z odpowiednimi radlicami zgrzebla oraz walca , ktory ugniata glebe a takze reguluje glebokosc pracy glebosza wystarczy do uprawienia gleby. Mozna zastosowac takze drugi walec , ktory doprawia glebe bardzo doklanie . Jest ona zamontowany za duzym walcem. Stosuje to gdy gleba musi byc bardzo dobrze doprawiona za jednym przejazdem np. pod siew burakow , marchwi i pietruszki. Pod zboza wystarczy 1 walec. Moim zdaniem pole przygotowywane do siewu po takim gleboszu wyglada lepiej niz po jakimkolwiek agregacie. Pole jest rowne , rowno spulchnione , wierzchnia warstwa jest zageszczona i praktycznie nie ma zadnej koleiny, gdyz slupice z lemierzami spulchniaja wszytsko co ciagnik ugniata. Mozna takze dysponujac ciagnikiem 100 Kw na glebosz zamontowac siewnik , skrzynie od siewnika blisko tylu ciagnika a nastepnie ziarno przewodami doprowadzic za walec do talerzpwych sekci wysiewajacych. W takim waiancie spulchniamy , zageszczamy i uprawiamy ziemie przy jednoczesnym siewie. Moezy zasiac tak np. 10 ha nie majac ani jednej koleiny, niemowiac o nawrociach, ktore siejemy na koncu. W takim wariancie z miom doswiadczen wynika, ze uprawiajac i siejac pole powinno byc czyste od wiekszych chwastow(kilkucentymetrowych) poniewaz zdarzyc sie moze , ze po uprawie i zasianiu pola po kilku godzinach lub w nastepnym dniu przyjda duze opady deszczu. Wtedy kilka % wiekszych chwastow , ktore nisczylismy podczas uprawy siewnej moze sie "przyjac" i mamy problem. Mamy wtedy wprawdzie maja ilosc chwastow, ale starych, a roslina uprawna mloda. Ja rozwiazalemten problem , ze przed uprawa podsiew wczesniej np. tydzien, dwa. Stosuje uprawke , ktora niszczy te wieksze chwasty i pobudza do kielkowania nastepne, ktore jestem w stanie zniszczyc uprawa przedsiewna ,. gdyz sa w stanie nicieni. Jezeli tego nei zrobie w razie deszczu po zasiewie mam jeszcze inne rozwiazanie. Stosuje wyprobowane (jest to razem ze sasiadem) po zasiewie 12 metrowy (dostosowany do szerokosci opryskiwacza chwastownik) chwastownik ten swietnie niszczy chwasty , ktore przyjely sie po zasiewie( stosuje to zadko) coc jets to metoda bardzo dobra, gdyz niszczy chwasty stare i mlode . Chwastownik jednoczesnie pieknie rozprowadza resztki pozniwne (gleba jest pieknie i rownomiernie zasciolkowana). Gleboszowalem takze w ramach prob glebe na glebokosc 65 cm i powiem wam ze to praktycznie nic nie daje.

DLATEGO BEDE PISAL TERAZ KROTKO I OSTATECZNIE . JA NIE GLEBOSZUJE POLA TYLKO UPRAWIAM ZIEMIE GLEBOSZEM, POWTARZAM JESZCZE RAZ UPRAWIAM ZIEMIE GLEBOSZEM . PO ZNIWACH 15-17 CM w celu przerwania parowania i wymieszania resztek pozniwnych z gleba. Restzki pozniwne bardzo dobzre mi sie rozkladaja gdyz gleba 15 lat nie orana ma w wierzchenij warstwie duzo grzybow i glonow , ktore swietnie rozkladaja resztki pozniwne( tak rozkladaja , ze na jesien bez problemu nawet zwyklym siewnikiem mozna pole obsiac )Najlepiej jednak stosowac sienik talerzowy.

Pod zasiewy takze NIE GLEBOSZUJE A UPRAWIAM GLEBOSZEM NP. NA 25-30 CM GDYZ TO WZUPELNOSCI WYSTARCZA. Uprawiam glebe gleboszem tylko glebiej pod warzywa korzeniowe(buraki cukrowe i kukurydze) gdzy rosilny te sa bardzo wdzieczne za glebsze spulchnianie. I jeszcze raz w mojej uprawie bezorkowej praktycznie NIE GLEBOSZUJE tylko uprawiam glebe gleboszem, dlatego nie podawajcie przykladow z kamieniami itp. Z miom obserwacji wynika,ze uprawiajc glebe np. pod buraki gleboszem na glebokosc np 35 cm nie jestem wstanie innym narzedziem tego zrobic. Sprobujcie spulchnic glebe na glebokosc 35 cm nie odwracajac jej (wbijajac wszlekei rodzaje kultywatorow itp). Zadej ciagnik niego nie uciagnie. U mnie nawet zwylky 914 potrafi za jednym przejazdem spulchnic i uprawic glebe o szer. 2,7 i glebokosci 35. Dlatego uprawiam glebe gleboszem gdzy ma on mocna konstrukcje , praktcznie jest bezawaryjny i prawudlowo skonstruowany , potrzebuje najmniejszej sily uciagu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez zimrex
      Witam serdecznie mam do was takie pytanie próby kręconej jak to się oblicza posiadam siewnik saxonia DF500 zdięcia jak to wygląda 
      Z GÓRY DZIĘKUJĘ 


    • Przez agro_bamber
      Cześć, mam pewien dylemat może pomożecie go rozwiązać, otóż mam klin jak na obrazku. 
      W roku 2016 wykonałem orkę pługiem obrotowym od jednej strony klina i przy końcu wyszła bruzda taki króciak, który później został zakryty przez dooranie poprzeczniaka bocznego klina. Teraz pytanie brzmi czy w tym roku mam zacząć od tej starej bruzdy krótkiej do ściany bocznej czy po prostu zacząć od wierzchołka klina na przeciwną stronę niż w tamtym roku?, wtedy bruzda wyjdzie w miejscu gdzie odkładałem skibę, zaczynałem orać. 
      Trochę masło maślane, ale to klin więc wiadomo #pdk
      Dzięki za wszystkie sugestie 

    • Przez dajmen41
      Mam usluge do wykonania  zaorac ogrodek działkowy byly tam wazywa  20 arow  teraz kobieta da tam obornik i moje pytanie czy to kultywatorowac i orac czy odrazu oraz bez poprzedniej uprawy chwastow tam nie ma tylko troche resztek z roślin.
    • Przez domasz
      jakie korzyści daje posiewne wałowanie zboża? czy warto w to się bawić? dziękuję za odpowiedzi
    • Przez SchwammalTM
      Witam,
       
      Chciałbym zapytać jak najefektywniej uprawić pole po częściowo wylegniętym a częściowo zniszczonym przez dziki owsie. Ze względu na ogrom zniszczeń nie został on zebrany. Zaraz po inspekcji koła łowieckiego pole zostało spryskane Glyfosem. Chciałem spróbować zaorać pole, ale pług bardzo się zapycha i po przejechaniu 10 m zrezygnowałem z orki i postanowiłem zapytać się mądrzejszych ode mnie.
       
      Dodam, że orkę próbowałem robić na różnych głębokościach - w zasadzie nie robiło to zbyt dużej różnicy - pług zapychał się identycznie, przez co orać się nie dało.
       
      Myślałem, czy najpierw nie przeciągnąć po polu kultywatorem, ale boje się, że powtórzy się historia z pługiem. 
       
      Agregatu ścierniskowego ani talerzówki nie mam ani też za bardzo nie ma mi kto tego pola uprawić większym ciągnikiem. Mam C330.
       
      Z góry dziękuję za rady!
×