Skocz do zawartości
Ferdek07

Czy talerzówką da się zastapic orkę?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
andrzej3560    13

Przecież mówię o płytkiej uprawie do 20 cm gdyż łapy są zbyt rzadko rozmieszczone i nie spulchnią ziemi między słupicami, głębiej spulchnią więc nie potrzeba wtedy dodatkowego spulchniania według mnie słupice powinny być gęściej albo w mijane w dwóch rzędach(najlepiej przesuwne). Piszę to aby jednym narzędziem można było uprawiać płytko, średnio głęboko i głęboko i najlepiej jednocześnie siać. Maszyny należy dobrać aby szerokość robocza pasowała do mocy ciągnika, dobrać do tego walec w zależności od rodzaju gleby oraz najlepiej siewnik talerzowy.

Edytowano przez andrzej3560

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

szuja29    0

Zrobem test. Podzieliłem pole na pół, jedno ztalezowałem a drugie zorałem. Te same nawozy a różnica była w plonach 30%. Telerzówką taniej cię to wyjdzie ale mniej plonów. Bruzdy na polu zrobię moją telrwką bez problemu. Jest ciężka, 4m rozkładana na 8m. Ruska maszyna. ywam jej zamiast rozdrabniacza do kukurydzy i rzepaku.

 

Jeśli masz tak pisać to lepiej nie pisz wcale bo nie da się ciebie rozczytać. Następnym razem od razu z miejsca daję % i usuwam posta bo nie mam zamiaru ciebie próbować rozczytywać. Jeśli już zamierzasz coś pisać to sprawdź w słowniku każde słowo czy nie robisz błędu.

Edytowano przez danielhaker
ortografia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Andrzej, Agrisem ma taki wał z rzędem talerzy nazywa się combimulch. Może to by załatwiało sprawę maszyny do wszystkiego? Wg. Mnie to ciekawe rozwiązanie.

Przy okazji, skoro udało się Ciebie ściągnąć do tego wątku, robiłeś może kiedyś głęboszowanie po siewie?... Czy to może mieć sens?...

 

coś takiego: http://www.agrisem.com/category/mulch-pl/combimulch-pl/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej3560    13

Robiłem głęboszowanie po siewie ale na małym obszarze . Rośliny po takim zabiegu są nierówno rozmieszczone po prostu najpierw za słupicą powstaje rów a następnie włóka równając ziemię zgarnia wierzchnią warstw gleby z nasionami w rów za słupice , dlatego za każdą słupicą po wschodach jest pas roślin gęściejszy , Natomiast w środku między słupicami rzadsze . Dużo nasion wyrzuca także na wierzch walec, który penetruje luźną glebę . Można tak uprawiać np. gorczycę, gdyż na nasiona te nie są zbyt drogie, oraz inne poplony, gdy cena nasion nie jest zbyt duża. Różnica w gęstości wschodów wynosi ok 30 %. Do takich celów musiałby być głębosz z bardzo cienkimi ok. 15 mm słupicami oraz z zagarniaczami ( włóka) także cienkie gęsiostópki. Ale czy to ma sens? Które rośliny znoszą tak luźną glebę.. Zresztą jak pisałem wyżej mój walec mieszając glebę wyrzuca 20-30% nasion na wierzch . Przy gorczycy jest to mało istotne , a zboże lubi ziemię już odleżałą lub ugniecioną . Poplony siałem tzw. lejem a potem płytko 20 cm głęboszowałem, tak, że powstawały pasy po wschodach - za słupicą gęściejsze a miedzy słupicami rzadsze.

Edytowano przez andrzej3560

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ice2006    0

a co sądzicie o takim narzędziu co nazywa się borsuk z przodu zęby głębosza z tyłu kultywatora

Edytowano przez ice2006

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Dzięki Andrzej za odpowiedź. Patrzyłeś może na ten wał z talerzami? Co o nim sądzisz?

Przy okazji po głęboszu z wałem rurowym stosowałbyś przed siewem jeszcze wał cambella (np. Na przednim tuzie). Chodzi mi o siew rzepaku. Nie ma czasu na uleżenie się gleby.

W tym roku przejąłem gospodarstwo. Postanowiłem uprawiać bezorkowo.

Siałem rzepak po jęczmieniu, dość późno ok. 22 września. Miejscami gdzie było więcej perzu i resztek słomy rzepak powschodził ale potem (zniknął). Siew w tych miejscach nie był na jednakową głębokość. Późninej się okazało że są też ślimaki.

Po jęczmieniu poszedł głębosz na ok. 35 cm z wałem dogniatającym rurowym a potem bezpośrednio siew agregatem talerzowym.

Nie wiem czy to wina słabej uprawy ( nie zagęszczona wierzchnia warstwa) czy może jednak te ślimaki zeżarły?...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej3560    13

Wał z talerzami to ciekawe rozwiązanie za nim można by zamontować walec np (rurowy o dużej średnicy 600- 700 mm) a na nim nabudowany siewnik kołami siewnika byłby walec który mocno zagęszczał by glebę ponieważ dociążał by go siewnik. Elementy rurowe walca muszą także mieć większą średnicę (nie wiem strzelam 70-80 mm] aby walec mało zagłębiał się w glebę, potrzeba naprawdę porządnego ciągnika, można tylny wał z talerzami zastąpić walcem pozostał by przedni na którym połowę talerzy należało by odwrócić aby narzędzie nie ściągało, prościej uprawić z wałem talerzowym a następnie odpowiedni agregat z odpowiednim walcem i siewnikiem ,Pierwszy wariant to według mnie to wyższa szkoła jazdy . Rzepakiem nie znam przyczyny .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jarecki21    17

Ostatnio jak jechałem z Krakowa do Wrocławia autostradą na jednym z pól kosili kukurydzę. Dwa duże Claasy. Przy nich chodziła duża przyczepa Hawe. Zaraz po zbiorze dwa duże JD z pługami KV z paco orali po qq? Dlaczego? Na polu było bogato, także kupno tigera mt nie stanowiłoby dla właścicieli problemu. Ziemia na opolszczyźnie też dobra. Dlaczego więc orali?

Mam też znajome gospodarstwo 2 tys. ha na południu opolskiego. Po qq mulczer i pług. Dlaczego? Pod rzepak orka? Dlaczego?

Pytanie dla tych, którzy po kilku postach chcą sprzedawać swoje pługi: Czy Wy żyjecie z rolnictwa, czy to jest tylko Wasze hobby? W moim przypadku, jeżeli poprzez uprawę bezorkową plony spadłyby o 30% to chleb i woda. A już jak czytam o głęboszowaniu po siewie, to moim zdaniem prowadzicie rolnictwo eksperymentalne z nutką fantazji.

Nie jestem kategorycznie przeciw uprawie uproszczonej, ale jeszcze nie spotkałem nikogo, kto by powiedział żeby jechać bez pługa nonstop. Góra co 3, 4 lata pług. Mam kilkadziesiąt ha zbóż trzeci raz zasianych bez pługa. Zobaczymy jakie będą plony w porównaniu z polami sianymi "na talerzówkę", gdzie przedplonem była kukurydza po orce.

Uprawiam też pola, które dłuższy czas siane były bezorkowo. Gliny/iły orały się tak samo ciężko jak na moich polach oranych rok rocznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

W moim przypadku to na razie hobby i chodzi mi o to, żeby się nie narobić a zarobić.

Czas też jest ważny. Poświęcam na uprawę tylko część weekendów. Plonów spodziewam się nie gorszych niż w mojej okolicy. Dlatego m.in. czytam takie fora. W obecnych czasach nie widzę sensu orki.

Weekendową uprawą chcę dojść do 100 ha, sam bez pomocników i całego garażu maszyn.

 

Jarecki, co zmienia ten pług co 3-4 lata? Dlaczego orzesz skoro przez 3-4 lata dobrze Ci plonuje zboże?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    190

A dlaczego orze się po QQ, Bo jak przykryć resztki po żniwne. Koło mnie gospodarstwo jakieś 4 tyś hektarów też tylko po qq orze. Kombinowali różnie z różnymi agregatami i wreszczie pług zapieli.

Znam gospodarstwo pod Żarowem ponad 300 ha które od 7-8 lat pługa nie widziało.

Robią szkolenia razem z Wodrem z 2-3 razy w roku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej3560    13

Panowie orać co 3-4 lata to nie ma sensu to tak jakby ktoś preferował wegetarianizm ale po 4-5 tygodniach tydzień spożywał by mięso i znowu 4-5 tygodni jadłby tylko warzywa i owoce. Po prostu po 4 latach ziemia zaczyna praktycznie żyć a wy wtedy wykonujecie orkę i robicie większe spustoszenie jakbyście orali co rok (uprawa bez orkowa nigdy się nie sprawdzi jeśli nie wzruszymy gleby niekoniecznie głęboko wystarczy 30 cm) gleba nieraz jest ubita przez ciężkie kombajny buraczane, ulewy, itp. i dlatego należy wtedy ją wzruszyć aby nie czekać aż ona sama dojdzie do siebie, może to trwać nawet 2 lata, przez te wzruszenie nie mamy spadku plonu jak piszecie o 30% w dwóch nie korzystnych latach. Jak uprawiać źle bezorkowo to lepiej wcale ponieważ inni patrzą i się zniechęcają. Natomiast myślę że za 20 lat będzie tak że nie dostaniecie dopłat jak połowa areału nie będzie uprawiana bezorkowo, może się mylę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    190

Ten znajomy co nie orze 7-8 lat ma dwie maszyny z kockerlinga. Agregat uprawowy i siewnik.

No teraz ma jeszcze uprawę pasową, Agregat strip drill, i siewnik. Ma tak posiany rzepak, koło mnie i ładny jest.

Ale przy pokazach z Wodrem robi przeważnie odkrywki na głębokość 120-150 cm i powiem że profil glebowy to tylko pozazdrościć. W tym roku też zrobił u sąsiada to tragedia.

Twierdzi że dlatego ma taki profil że stosuję PRP Sol od 7 lat.

Edytowano przez tomek73

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grzegorz62m    0

Jeszcze parę lat, albo kilkanaście i większość się przekona że pług jest narzędziem bardzo drogim w utrzymaniu i zbędnym. Uważam że spulchnianie na głębokość większa niż na 10-15cm jest zbędne.

Edytowano przez milanreal1
caps lock

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jarecki21    17

Do mnie przemawia argument że ziemia nie orana w skrócie żyje lepiej. Tylko dlaczego nikt tego nie potwierdza: ani "uczeni" ani duzi praktycy (przynajmniej Ci co ich znam).

U mnie orka co 3,4 lata bo:

- duża presja chorób grzybowych

- nornice

- po kukurydzy pod kukurydzę bo omacnica.

Wszyscy straszą że na moich glebach ziemia nie orana strasznie się "zasklepi"... A nie mam konia 300km i większego głębosza, żeby spulchnić... Poza tym u mnie dużo drenów jest płytko (~50cm).

Ja po prostu nie mogę sobie pozwolić na drastyczny spadek plonów.

Rolnictwo weekendowe na 100ha? Hmmm, użytki zielone?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ppp    71

"Uczeni" w Polsce jakoś się nie spieszą do przyznania, że bez odwracania gleby można cokolwiek wyprodukować na polach. Co do tego jak zachowuje się gleba uprawiania zerowo (nie mówie, o robieniu gruberem na 20cm- mówie o siewie bezpośrednim) to bardzo duży wpływ ma płodozmian. Jeżeli ktoś chce uprawiac kukurydzę prze 3 lata z rzędu potem jakieś zboże i znowu kukurydzę, to nawet jak orze i tak nie ustrzeże się nasilenia chorób. Niestety współczesne rolnictwo zagalopowało się w bardzo wąskie specjalizacje i cokolwiek byś na polu nie zrobił jak masz zboże po zbożu i tak od x lat to jak byś nie uprawiał i tak masz nasilone występowanie określonych chwastów i chorób. W uprawie a w zasadzie nie uprawie, tylko zarządzaniu glebą należy pamiętać o tym, że w naturze coś takiego jak monokultura nie występuje. (np. naturalne lasy, lub dzikie, nauralne łąki). Wiem, że w ten sposób nie da się uprawić np. pszenicy. Ale są już dawno zresztą opatentowane metody na "oszukanie" biorużnorodności na polu. Głównie chodzi o uprawę poplonów (ale nie jednogatunkowych i nie z tego co było uprawiane jako plon główny). Tam gdzie bezorokowo uprawia się już o bardzo dawna (często wspominane przeze mnie USA) dochodzi się do wniosku- w sumie słusznego i logicznego, że im więcej gatunków w poplonie, tym lepiej. Odpowiedni poplon, nie tylko osłania glebę przed erozją. Oprócz działania fitosanitarnego (przerwanie cykli chorobowych, etc, niektóre rośliny potrafią "walczyć" z trapiącymi nasze uprawy chorobami. Poza tym poplony mogą dosyć skutecznie zastąpić głęboszowanie (np rzodkiew biała, czy rzepa, podobno bardzo dobry jest też słonecznik). Nie jestem specem, ale z tego co widziałem,/oglądałem/ czytałem uprawa bez pługa to całkiem inna filozofia i jeżeli ktoś próbuje ją wykonywac z nastawieniem jak w konwencjonalnej uprawie, to bankowo poniesie klęskę a potem będzie o tym mówił inny, bo "robił tak raz i mu nie wyszło- tzn cały pomysł do d*py" chociaż są miejsca na świecie gdzie działa jak należy w praktycznie identycznych warunkach klimatycznych, glebowych etc.

Edytowano przez ppp
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej3560    13

A kto ci karze niszczyć dreny na 50 cm przecież koledzy piszą że 10-20 cm wystarczy, a ja mówię że nieraz 30 cm gdy zajeździmy glebę. Do tych głębokości nie potrzeba 300 konnego ciągnika, a co do zasklepienia gleby myślę że przy uprawie bezorkowej na pewno będzie dużo mniejsza z upływem czasu ale jak Ty orzesz co 3-4 lata to nigdy tego nie zaobserwujesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    190

Bardziej zasklepi się ziemie orką niż nie oraniem.Przecież podeszwa płużna jest wynikiem orki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jarecki21    17

Ale ja nie napisałem, że trzeba robić na 50 cm. W którymś poście ktoś pisał, żeby robić na 60 cm i tam wpuszczać jakieś bakterie. Uwierz mi, na niektórych moich ziemiach żeby zrobić 20cm 4m trójbelkowcem byłoby wskazane 300km.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fartrac675dt    89

Taaaaaaaa tylko orka to jedna z tradycyjnych pewnych metod uprawy gleby i rozumiem spulchnić glebe można żeby lżej szło orać u mnie zawsze przed orka jest kultywatorowane ciężkim kultywatorem albo talerzówka i wtedy orka wtedy darń nie stawia oporu grzegorz62m to wes tak se podrap po te 10cm i zasiej cos na tym zobaczymy jakie plony będziesz osiągać wyczerpiesz warstwę gleby ze składników i substancji odżywczych glebe a po orce jest gleba odwracana i nadaje jej się drugą zasobnśc w składniki itp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty
wyczerpiesz warstwę gleby ze składników i substancji odżywczych glebe a po orce jest gleba odwracana i nadaje jej się drugą zasobnśc w składniki itp

Spora nieścisłość się Tobie wkradła.System korzeniowy czerpie potrzebne składniki ze sporej warstwy ( nietylko z przykładowych 10 cm)gleby a mowa o drugiej zasobności jest przynajmniej dziwnym sformuowaniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej3560    13

Czy to ma sens najpierw spulchniać potem orać, nie szkoda paliwa? Jak piszesz powyżej orka udostępnia Ci składniki które znajdują się w głębi gleby a skąd one się tam wzięły? Zaorane były rok wcześniej i tylko część ich odzyskasz ponieważ podejrzewam że ponad 50% opuściło już warstwę orną (Wypłukały się gdyż rok wcześniej wrzuciłeś np. obornik na dno bruzdy i co? Składniki przez cały rok wypłukiwały się w górę.) a bakterie i tak wprowadzę na 60 cm gdyż u mnie nie ma drenów, dla próby na obszarze 1 ha, lubię takie wyzwania i doświadczenia, nawet krecika za słupicą zastosuję aby zachować warunki powietrzne. Piszecie w innych postach że duzi producenci oraz naukowcy mało wypowiadają się na temat (myślę że pracują nad tym tematem) o uprawie bezorkowej, gdyby nie było internetu dowiedzielibyście się o tym z publikacji prasowych za kilkanaście lat, a teraz jesteście praktycznie szybsi od nich gdyż macie informacje z pierwszej ręki od swoich kolegów z forum.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    190

@Fartrac675dt widzę że nie bardzo wiesz co piszesz, i nie znasz tematu.

Przy odkrywkach na polach w rzepaku wyciągaliśmy korzenie o długości do 1,5 metra. I to było wczesną wiosną.

Oczywiście na polach nie oranych, wtedy 5-6 rok. Na polach oranych nie było takiej możliwości bo korzenie nie mogły przebić się przez podeszwę płużną.

Co dawały takie długie korzenie, przede wszystkim WODĘ i różne składniki pokarmowe.

I co jeszcze, byli u niego i liczyli dżownicę, Nie pamiętam ile dokładnie doliczyli się, ale było chyba 1300 sztuk ma metrze. Przy orce masz może 500, a przeważnie 300-400.

Parę lat temu śmiałem się z tego jak przyjechał mi na pole, bo mamy obok siebie, i kazał mi liczyć dżownicę. Teraz przyznaję mu rację.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez damiandg
      Witam macie jakiś sposób na uprawę ciężkiej ziemi do siewu. Jeździłem kultywatorem i ciężkimi bronami i bryły zostały dość spore. Na przyszły rok planuje posiać pierwszy raz rzepak i zastanawiam się jak uprawić. Tak wygląda pole po uprawie w tym roku tylko w tym roku było dość mokro.
       
       
    • Przez zimrex
      Witam serdecznie mam do was takie pytanie próby kręconej jak to się oblicza posiadam siewnik saxonia DF500 zdięcia jak to wygląda 
      Z GÓRY DZIĘKUJĘ 


    • Przez agro_bamber
      Cześć, mam pewien dylemat może pomożecie go rozwiązać, otóż mam klin jak na obrazku. 
      W roku 2016 wykonałem orkę pługiem obrotowym od jednej strony klina i przy końcu wyszła bruzda taki króciak, który później został zakryty przez dooranie poprzeczniaka bocznego klina. Teraz pytanie brzmi czy w tym roku mam zacząć od tej starej bruzdy krótkiej do ściany bocznej czy po prostu zacząć od wierzchołka klina na przeciwną stronę niż w tamtym roku?, wtedy bruzda wyjdzie w miejscu gdzie odkładałem skibę, zaczynałem orać. 
      Trochę masło maślane, ale to klin więc wiadomo #pdk
      Dzięki za wszystkie sugestie 

    • Przez dajmen41
      Mam usluge do wykonania  zaorac ogrodek działkowy byly tam wazywa  20 arow  teraz kobieta da tam obornik i moje pytanie czy to kultywatorowac i orac czy odrazu oraz bez poprzedniej uprawy chwastow tam nie ma tylko troche resztek z roślin.
    • Przez domasz
      jakie korzyści daje posiewne wałowanie zboża? czy warto w to się bawić? dziękuję za odpowiedzi
×