Skocz do zawartości
Ferdek07

Czy talerzówką da się zastapic orkę?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
silva    18

Warto to tak? Czlowieku ja żebym miał na 60cm zgłęboszować to bym ze 40l spalił ropy a taka głębokość to wg mni przesad. Plus wiosenna ze 20l z siewem. Koszt Ogromny

To jaka ziemia jest to nie jest takie ważne bo może być różna ciężkość. Są ziemie na których podeszfy nie zrobić wcale. Ważne jaki plon na tym uzyskasz w porównaniu z konwencjonalną uprawą licząc przy tym koszty.

Oprocz tego czemu te buraki tak rzadko siane? U mnie międzyrzędzia 45 standardowo i chyba 18 między burakami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

andrzej3560    13

Ja spaliłem 15 litrów bo rozstawa miedzy kłami wynosiła 90 cm tak do doświadczenia . Na wiosnę 1o litrów ciągnik praktycznie fruwał po polu .Natomiast co do gęstości siewu to siałem gęściej w rzędzie ale do doświadczenia dorobiłem nawet tarcze aby zasiać co 24 cm .Ciekawe kiedy plon zacznie spadać poniżej 65 ton przy polaryzacji powyżej 18 Ogólnie teraz nie głęboszuje tak głęboko ale sprawdzam czy na kle będą lepsze buraki . Mam zamiar dla doświadczenia buraki w rozstawie rzędów co 75 a w rzędzie co 21 wtedy głęboszował bym tylko pod pasem siewnym. Jesienią należało by wysiać nawozy, zaczepić głębosz czterema kłami co 75 za nim doczepić obsypnik najlepiej talerzowy tak aby na kle sypał niską redlinę. Na wiosnę stosujemy tylko na wąskim ogumieniu bronę i już mamy pole gotowe do siewu np. buraka cukrowego, kukurydzy, ziemniaka, tam gdzie rośnie roślina był właśnie kieł od głębosza. Robiłem doświadczenie z kukurydzą kukurydza na ziarno była wyższa o 20cm, dużo lepiej znosiła suszę i lepiej plonowała. A co do tych buraków to podejrzewam że i tak plon będzie powyżej 60ton przy polaryzacji ponad 18%, nasłonecznienie robi cukier. Z resztą obsada ponad 50 tysięcy na hektarze ale równo rozmieszczona przy wadze średnio jednego buraka powyżej 1,4kg daje przyzwoity plon, ja już to sprawdzałem masę lat. Decyduje obsada równomierna(duży burak może więcej).

Edytowano przez andrzej3560

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
deer    176

ja probowalem zerowej i nie wyszlo, beton. a i tak sprobowalem na najlepszej do takich eksperymentow glebie, 2 klasy o wysokiej porowatosci naturalnej jak na mady.

 

tej gleby co ten gosc pokazuje, pod zadnym pozorem nie wolno orac, a i spulchniac nawet nie potrzeba, ale ile razy ci trzeba powtarzac ze takich gleb w polsce nie ma?

 

@brzoak2 a przez ile sezonów na jednym kawałku próbowałeś tej zerowej ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maskin    7

zasiałem jarą bez uprawy płużnej po pszenicy , na jesień glifosat, nawozy, gruber i wiosną agregat i siew. Oczywiście słoma nie była zbieranaWygląda niesamowicie. Ktoś chce kupić mój pług?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
silva    18

Może nie miałeś suszy.

U mnie w buraczysku zrobione tak na większości kawalków agregat podorywkowy 2 rzędowy na jesieni, zasiana w to pszenica ozima uprawowo siewnym biernym która zmarzła i wsiana pszenica jara uprawowo siewnym talerzowym. Puki suszy nie było była bardzo ładna. Po suszy zmizerniala mocno.

Na jednym z buraczysk poszedl głębosz na ok 40cm (paliwa poszło sporo ale kawałek tego wymagał od dawna) po zbiorze burakow zamiast podorywkowego opisanego wcześniej reszta tak samo. Różnica była wręcz od początku. Mimo że kiepski kawałek (dzierżawa bez wapnowania).

Trzecia opcja: W rzepaczysku zasiana ozima po orce upr-siew. Na wiosne przesiana na jarke. Początkowo nie było rewelacji ale później sie ładnie wyrobiła. I jest podobna do tej w buraczysku po głęboszu.

Czwarta opcja. Po żniwach głębosz (45 cm) po zbożach (pszenica jara lub jęczmień jary) po tym podorywkowy, po tym sam siewnik. Oczywiście przesiana na wiosne upr-siew talerzowym. Chyba najlepiej wygląda. Do czego można sie przyczepić to to że było mnóstwo owsika ale Axial zrobil swoje choć miejscami za późno.

 

Gdyby nie susza myśle że wszystko by było inaczej. A jest jak jest. Więc w buraczysku jak nie głębosz to pług jest konieczny. Praktycznie cały maj nie padało.

Wstawił bym zdjęcia ale niestety nie da sie jak widze.

W tym roku chcialbym porobić porównania ze sulchniaczem i pługiem z mojej galerii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
patryk141    0

Witam w tym roku pierwszy raz na próbę posialiśmy na ciężkiej ziemi bez orki 4ha pszenicy. Przedplonem był rzepak 1 uprawa 10 cm kosem a druga talerzówką 15 cm, wschody idealne pomimo suszy i teraz wygląda super.

Teraz zastanawiam się nad kupnem agregatu nowego kosa lub crossa i jeżeli ktoś z was ma tego drugiego i chciałby się podzielić swoimi spostrzeżeniami z tym sprzętem to byłbym wdzięczny (spalnie, wydajność, oraz efekt urpawy)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesio    10

Witam, może koledzy napisaliby jak tam wyszły doświadczenia z uprawą bezorkową. U mnie oceniam na 4 z minusem. Uważam że plon (mieszanka zbożowo-strączkowa) podobny jak przy uprawie orkowej, ale jest to pierwszy rok bez orki. Być może stanowisko też miało spory wpływ , bo był tam łubin posiany w poplonie. Teraz się zastanawiam jak dalej z tym polem postępować, oczywiście dalej nie używając pługa, może ktoś coś podpowie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesio    10

No cóż, niczym szczególnym, pewnie jak większość agregatem ścierniskowym (trzybelkowy) + agregat talerzowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

Wiesz wg mnie to już dobry start do uprawy bezorkowej. Doświadczenia w tym temacie nie mam, bardziej bazuje na wiedzy z forum , internetu i innych źródeł. Masz możliwości do uprawy bezorkowej więc życzę powodzenia w uprawie w następnych latach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej3560    13

Wiesiek wynik 4 z minusem to myślę na początek nieźle, wybierz kawałek pola i uprawiaj go bezorkowo dla zdobycia doświadczenia najlepiej dwoma sposobami przydałoby ci się narzędzie którym co kilka lat wzruszył byś ziemie głębiej szczególnie gdy jest ugnieciona przez cięższe maszyny. Pisze że dwoma sposobami np. część pola płytko wzruszona a część po głębszym wzruszeniu, wtedy po jednym roku masz dwa obrazy uprawy bezorkowej.

Życzę powodzenia, u mnie pszenica ozima plonowała w granicach 5 ton z ha na 4 klasie gleby, mimo przemarznięcia braki wynosiły około 30%/ 35% z kombajnu widać lepiej wiosną myślałem że lepiej przezimowała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grzegorz62m    0

Witam, Uprawą bezorkową zajmuję się 10 lat. Początkowo, było to uprawa mieszana, czesciowo pług, a czesciowo agregat talerzowy. Po kilku latach praktyki uważam ze pług to jest maszyna, która zachowuje się jak teroorysta, który wszystko niszczy. System uproszczony przynosi efekty, ale nie od razu tylko po kilku latach. Największy problem jaki do tej pory mam, to zachwaszczenie pól. Ponadto rośliny zasiane w systemie mulczowym są bardziej narażone na wymarznięcie ponieważ nie ma ruchu powietrza, to temperatura powietrza bardziej spada przy gruncie. Jeszcze lepszym rozwiązaniem jest uprawa zerowa, tzn prosto w ściernisko. Jedyny problem, to brak odpowiedniego siewnika. Takie siewniki są , ale tylko poza Europą.

 

Odpowiadając ppp, ja z Toba zgadzam sie w 100%. To wszytsko co Ty opisałeś ja wszystko praktykuję, wszytsko to się zgadza. Największy problem, to siewnik do siewu bezpośredniego, którego nie mam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kartofelz    3

wiesio, ale cóż ja mogę się wypowiadać. Podstawy zostały już opisane na 45 stronach.

Z nowości to wiosną 2012 zasiałem grykę. Gleba to sam żwir, czyli pewno VIz.

Jesienią 2011 talerzówa, poplon żyto. Wiosną talerzówa, sprężynówka, siew gryki. Zero nawozu, zero oprysku. Gryka urosła (ciekaw jestem ile skoszę, bo w gryce sporo zależy od pszczół ;)), chwastów hmm - jak na bez oprysku to prawie zero.

Jak ją skoszę to na poplon część pójdzie, a na stanowisku żytko.

 

I jeszcze taki gratis:

http://www.progress....Grabinski_J.pdf

 

Zastanawiam się na przyszły rok nad taką mieszanką: łubin + gryka (gryka poto, aby chwastów nie było w łubinie). Bo w tym roku mam łubin, a w łubinie chwastów, że hoho i było pryskane po siewie ;(.

A jeszcze ciekawiej by było gdyby:

łubin sieje się co drugą redlicę, a więc w te "puste" redlice wsiać grykę, hehe.

Edytowano przez kartofelz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ppp    61

Witam, Uprawą bezorkową zajmuję się 10 lat. Początkowo, było to uprawa mieszana, czesciowo pług, a czesciowo agregat talerzowy. Po kilku latach praktyki uważam ze pług to jest maszyna, która zachowuje się jak teroorysta, który wszystko niszczy. System uproszczony przynosi efekty, ale nie od razu tylko po kilku latach. Największy problem jaki do tej pory mam, to zachwaszczenie pól. Ponadto rośliny zasiane w systemie mulczowym są bardziej narażone na wymarznięcie ponieważ nie ma ruchu powietrza, to temperatura powietrza bardziej spada przy gruncie. Jeszcze lepszym rozwiązaniem jest uprawa zerowa, tzn prosto w ściernisko. Jedyny problem, to brak odpowiedniego siewnika. Takie siewniki są , ale tylko poza Europą.

 

Odpowiadając ppp, ja z Toba zgadzam sie w 100%. To wszytsko co Ty opisałeś ja wszystko praktykuję, wszytsko to się zgadza. Największy problem, to siewnik do siewu bezpośredniego, którego nie mam.

 

 

 

Ja jestem niestety tylko teoretykiem.Z drugiej strony, oglądam/ czytam o DZIAŁAJĄCYCH w ten sposób gospodarstwach. Dobrze, że jest ktoś z doświadczeniem, kto to potwierdza. Co do siewników, to są, jest dużo (ogłoszenia np z Francji, skandynawii, np Tume).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nhcr    3

Może ktoś bardziej kompetentny odpowie na moje pytanie

 

Zalecana jest na wszystkich glebach, lecz na piaskach niema pożądanego efektu, ale do końca nie wiem jak to ma się w porównaniu z uprawą orkową.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ppp    61

@MariuszT. z tego co wiem, uprawa bezorkowa nadaje się na wszytkie typy gleby, zerowa (siew bezpośredni) też z uwagą, że może być trudna na podmokłych terenach i nieprzepuszczalnych glebach. Uprawa zerowa, wymaga trochę większego wysiłku umysłowego, ale działa i z uporem maniaka będę powtarzał, że np w USA na terenach o identycznym, jak nasz, lub nawet ostrzejszym klimacie jest z powodzeniem prowadzona i powli staje się standardem (tam mówi się, że uprawa zerowa powinna być rozliczana na przestrzeni 5 lat- tzn, statystycznie, 2 z tych 5 lat plony będą wyższe niż przy uprawie orkowej, kolejne 2 lata będą takie same, a raz na 5 lat może okazać się, że będą niższe jak w tradycyjnej uprawie. Niemniej wychodzi na plus, a jak ktoś pisze, że uprawiał bezorkowo 1 rok i nie wyszło i twierdzi, ze to nie działa powinien się nie wypowiadać. Ziemia musi przystosować się do braku mieszania (musi namnożyć się odpowiednia flora i fauna- do tej pory systematycznie niszczona). a co najważniejsze, musi się wytworzyć warstwa mulczu, osłaniająca i akumulijąca substancje odżywcza (NPK i resztę). Początkowo mulcz może odbierać te składniki roślinom, dlatego pierwsze lata mogą wymagać wyższego nawożenia, ale niekoniecznie.Ostatnio odchodzi się od uprawy zerowej w stylu: siew oprysk, zbiór i znowu siew rosliny towarowej i wprowadza się poplony (amerykanie np często wysiewają specjalne, głęboko korzeniące się odmiany rzepy, spulchniające glebę - cos co nazywają biodrill).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×