Skocz do zawartości
Ferdek07

Czy talerzówką da się zastapic orkę?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Ja osobiście też bym wybrał z podsiewaczem nawozów ale mam daleko pola od siebie i ten pomysł się nie sprawdzi.

Teraz targi w Lubaniu a później w Starym Polu to muszę się rozejrzeć za cennikiem tych siewników.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

 

Wiadomo, że codziennie nikt nie będzie mył siewnika, zwłaszcza dokładnie.

 

Twój Solitair jest garażowany czy stoi pod chmurką?

 

Oczywiscie ze garazowany....zreszta jak kazda nowa maszyna. Wychodzę z założenia że Nie po to płaci się ogromne pieniadze zeby natura robiła z nich zardzewiałe nieuzytki....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
michalgd    3

Ja czekam tylko końca okresu 5lat urzytkowania aby go sprzedać... Strasznie napaliłem się na 6m zawieszanego Solitaira Lemkena na bronie aktywnej - ewentualnie Compact solitair bierny 6m ale bez nawozów......

Nie za ciężko będzie miał Pana Fendt w 6 metrowym agregacie aktywnym. Lemken ma o ile dobrze pamiętam ma brone aktywną i cały siewnik z tyłu , czyli masa na tylnym podnośniku to około 6 ton będzie :o . Ojciec ma fendta 716 150km i chodzi w 3 metrowej bronie kverneland ngh + siewnik da( masa około 2700kg według tabliczek , do tego jeszcze jakieś 450kg zboża). Gdy doda sie wiecej gazu to siłowniki , te od osi amortyzowanej na maksa sie wysuwają. Po orce rzadko kiedy jeździmy szybciej niż 9km/h. Pali na hektar jakieś 13,5l.

Podałem kilka ogólnikowych informacji żeby Pan wiedział jak to wyglada u nas ( nie to żebym sie chwalił ), żeby nie przedobrzył Pan z maszyną :D

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@Hubert Jaki ty masz gleby że chcesz aktywną ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Mozaikowe..... o podlozy gliniastym, ze 100ha piachów ostrych z 300ha zwiezłych ziem kompleksu pszenno buraczanego no i ze 200 srednich lekkich ziem na ktorych idzie wyciagnac rzepak pod 4t :)

Michalgd@ nie Pan tylko Hubert.... Fendt ma udzwig 13t z tego co dobrze pamietam obciaznik to nie problem. Mam 1800 a jak bedzie trzeba tu kupie 2500kg.... Chce zawieszany bo uwarzam że prosciej jest nim manewrowac, ostatnimi czasy doszlo sporo mniejszych kawałków (szczegolnie u mnie, u ojca srednia kawałka to 25ha tam mozna poszalec)

Narazi pisze że to są plany wiec nic pewnego. Nie chce nawozenia nawozowego bo jednak według mnie jest to dobre zło....rozrzucic nawozy rozsiewaczem na polu to chwila moment.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Dlaczego bez podsiewacza??

Wszyscy mówią że jak mam brać siewnik to tylko z podsiewaczem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
michalgd    3

@HubertOjdana może źle troche to na pisałem. Chodzi mi bardziej o moc ciągnika niż udźwig podnośnika. Aktywne agregaty wymagają naprawdę dużej mocy w stosunku do szerokości maszyny. Oczywiście siewnik jak redlice talerzowe to tylko z rolkami dociskającymi. My mamy bez rolek i rzepak za głęboko sieją. Na żniwa planujemy dokupić rolki tylko to wydatek około chyba 9000 tysiecy. Ale pole czy ojca czy twoje Hubert to w zasadzie jedno i to samo bo przecież maszyny macie wspólne i razem to uprawiacie :D . Nasz największy kawałek to 23 ha, najmniejszy to chyba 1,5ha . Uprawiamy też pole dziadkowi który ma chyba 2,8ha w zasadzie w 5 kawałkach, tam to dopiero jest zabawy , orałem to chyba 5 godzin i tez 5 godzin siałem :D

Zbaczając z tematu ile masz resorów w kvernelandzie? bo my mamy 7 resorów i planujemy dołożyć po jednym na 2,3,4 skiba i 2 na 1pierwsza skibę , bo bardzo się wyginają korpusy do góry.

To sie rozpisałem miłego weekendu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

w kvernelandzie jednym starym - PS100 mam resory wymienione na nowe jedynie .1 skiba ma doozoene 4 pióra. em-85 ma oryginalne resory

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rami    6

talerzówką nie da się zastapić orki nawet agregat uprawiający pracujący na tej samej glębokości tego nie zastąpi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@remi Podaj konkrety stosowałeś taką uprawę??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

uslyszal od szwagra ojca siostry ciotecznej brata siostrzenicy przelozonej, której kochankiem był proboszcza córki męża syn....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

w pewnym wieku już nie zmienisz niektórych poglądów mimo to, że miałbyś niepodważalne dowody no to...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jarecki21    17

W którejś odpowiedzi ktoś z kolegów napisał, że przy uprawie uproszczonej uprawy/ziemia są bardziej odporne na susze. Koledzy znawcy mogliby coś więcej napisać na ten temat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Klos49    14

Z broną talerzową się zgodzę, że nie zastąpi orki, chyba że na doniczkowej ziemi.

U siebie na pokrzyżackich glinach spraktykowaliśmy już, że lepiej jest po gruberze na głębokość 20-25cm niż po pługu na tę samą głębokość.

Po orce np. jak poszedł wirnik 2 razy było twardo. Na spulchnionym po gruberze, jak się przejedzie wirnikiem jest miękko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bushmaster    27
Napisano (edytowany)

jarecki

przy braku pługa masz większą pojemność wodną, gleba ma system kapilar które pług niszczy, także jest lepsze podsiąkanie z "głębi" gleby to tak na szybko więc niech ktoś mądry to rozszerzy

Edytowano przez bushmaster

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

W którejś odpowiedzi ktoś z kolegów napisał, że przy uprawie uproszczonej uprawy/ziemia są bardziej odporne na susze. Koledzy znawcy mogliby coś więcej napisać na ten temat?

 

Oczywiscie. Ja Ci mogę opowiedziec o moich doswiadczeniach.

Siałem na tym samym polu rzepak w ubiegłym polu. Czesc tylko talerzowana, reszta gleboka orka 28-30cm. Wschody o wiele lepsze na ziemi oranej, lecz jak wszyscy wiemy, ubiegła jesien była masakrycznie sucha. Po dluzszym czasie, gdy rosliny rzepaku osiagnely 4-6 lisci roznica byla widoczna golym okiem. Po talerzowce wygladał lepiej, byl w lepszej kondycji oraz wsadzajac szpadel i wygrzebujac troche ziemi bylo widac roznice w wilgoci.

 

Po lewej w talerzowane, po prawej orka.

 

http://www.bankfotek.pl/image/1068428.jpeg

 

http://www.agrofoto.pl/forum/uploads/1315738647/gallery_8256_1218_194803.jpg

 

http://www.agrofoto.pl/forum/uploads/1324061953/gallery_8256_1218_226416.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Właśnie miałem wspomnieć o twoim "eksperymencie" który opisywałeś na blogu.

Waszym zdaniem lepiej w uprawie bezorkowej sprawuje się wirnik czy sekcja talerzowa w siewniku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ppp    61

jarecki

przy braku pługa masz większą pojemność wodną, gleba ma system kapilar które pług niszczy, także jest lepsze podsiąkanie z "głębi" gleby to tak na szybko więc niech ktoś mądry to rozszerzy

 

Na wstępie, nie jestem specjalistą od uprawy, ale bardzo się tym interesuję i dużo czytam. Myślę, że mogę się trochę dołożyć do dyskusji. A więc, natknąłem się kiedyś na wykłady pewnego kolesia z NCRS (amerykanska agencja do spraw konserwacj zasobów naturalnych) i bardzo ciekawie opowiadał on o doświadczeniach z rolnikami nie uprawiającymi gleby (niektórzy już od ponad 50lat)

 

Cały problem w tym, że jakiekolwiek mieszanie gleby nie jest dobre. Ten koleś to tłumaczy w ten sposób (poparte badaniami, nie jego , on to poprostu zbiera do kupy). W stanach za konwencjonalna uprawę uważa się to, co u nas nazywamy uproszczoną- tzn talerzowanie (pługa tam rzadko kto używa). Talerzując napowietrza się glebę. Pobudza się w ten sposób bakterie odpowiedzilane za rozkład M.O. (mat org) do ponadnormatywnej aktywności. Bakterie zjadają grzyby i tzw klej biotyczny/biologiczny (głównie złożony z węgla) który to trzyma strukturę agregatów glebowych i zapewnia infiltrację i napowietrzenie gleby.Przy intensywnej uprawie(czyli to co u nas uważa się za dobrą praktykę) tworzy się tzw zapadnięta struktura gleby (collapsed soil), brak mikroporów, rozpylenie gleby powoduje jej twardnienie (na beton) po pierwszych opadach. I wtedy zaczynają się problemy z podciąganiem kapilarnym, krążeniem składników pokarmowych w glebie, zbyt szybką mineralizacją resztek, ucieczką azotu i spływani powierzchniowymi wody wywołanymi bardzo słabą infiltracją wody. Dodatkowo dochodzi erozja wietrzna i przegrzewnie gleby, które doprowadza np do tego, że dżdżownice zaczynają się pożerać(było na slajdach które pokazywał), bo nie mają co jeść, w glebie która jest tak "pięknie " uprawiona. Bakterie szybko pożerają ten klej i obumierają uwalniając ogromne ilości azotu do atmosfery (a to już nie dobrze). Dodatkowo, jak wiadomo, grzebiąc w glebie wyciągamy nasiona chwastów, które dodatkowo pożywiamy uwolnionym przez bakterie azotem. Koleś porównał mieszanie np obornika z glebą (talerzówką) do podpalenia domu po to tylko, żeby podgrzać hotdoga. :) A propos obornika- napotkałem na artykuł w którym w jakichś badaniach potwierdzono, że 1- 1,5cala opadu deszczu zastępuję talerzowanie czy orkę jeśli chodzi o straty azotu.

 

Co do podciągania kapilarnego i pojemności wodnej- nieorana gleba ma znacznie większą pojemność wodną od tej oranej. Orząc co roku mniej więcej na tej samej głębokości tworzymy znaną już wszystkim podeszwę płużną. twarda warstwa gleby, która, przy intensywnych opadach nie pozwala wodzie na wsiąknięcie wgłąb gleby, z kolei w okresie suszy podciąg kapilarny jest znacznie utrudniony, gdyż pokłady wody z głębszych warstw nie mają jak przeniknąć przez warstwę zbitej gleby. Głębosz jest tylko częściowo dobrym narzędziem (to tak jakby bandaż na otwarte złamanie, zakrywa ranę, ale nie robi za wiele dobrego- o kosztach tej operacji nie wspomnę).

 

Nie poruszyłem jeszcze innych ważnych kwestii jak choćby spływy powierzchniowe i infiltracja- polecam poszukać w internecie "slake test". Uprzedzając teksty w stylu- Ameryka to Ameryka, Polska to Polska przypominam, że USA i Kanada zajmują cały kontynent, klimat i warunki w jakich rolnicy tam uprawiają w sporej części jest taki sam jak u nas- są rejony z łagodniejszym klimatem (np Kalifornia gdzie 3 razy w roku zbierają kukurydzę na kiszonkę)są też takie gdzie mrozy zaczynają się pod koniec wrześnie (np Dakota Północna) i też uprawiają bezorkowo.

 

Niestety świadomość tego co robimy naszej glebie jest beznadziejnie niska. A co gorsza nikt nas za bardzo o tym nie informuje, bo kompanie chem zarabiają na tym krocie (pomyśl ile się płaci za nawozy, herbicydy, pestcydy) a wszystko przez to,że gleba jest "chora"

 

trochę offtopic:

 

Amerykanie w latach 30' mieli wielką suszę, około5 lat z rzędu nie spadła prawie kropla deszczu."Big Dust Bowl 1930" na YT. gleba ze stanów doleciała do połowy pacyfiku- wtedy się ocknęli, że orka nie jest dobra. I są tam farmy co już od ponad 50 lat "uprawiają" bez pługa. Na AF często piszą, że to dobre jak masz dużo ha i kosisz 3t pszenicy z hektara. Wszystko się zgadza, tylko, że te 3t/ha są zbierane w miejscach, gdzie przy naszym myśleniu byłaby pustynia. Bezorka nie oznacza zmniejszenia plonów. To na czym można zaoszczędzić to nawozy i SOM. Oczywiście trzeba do tego trochę czasu, bo jak systematycznie niszczyliśmy glebę przez setki lat, to nie wróci ona do porzedniego stanu z dnia na dzień.

 

 

Teraz być może polecą gromy, wiem, nie jestem rolnikiem, ale jak wspomniałem interesuję się tym i chciałem tylko dorzucić coś co znalazłem "za oceanem". Jak będzie zainteresowanie podeślę linki do filmów od tego kolesia- angielski wymagany (nawet dość zaawansowany)

 

sorki za długość posta

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Dziekuje Ci ppp@ za wyczerpujaca wypowiedz... daje ona do myslenia.

Od siebie dodam, że na Ukrainie k, Doniecka sa ziemie bardzo ciezkie, sa to czarnoziemy 1 klasy, które siegaja wglab na 4m....Rolnicy mowia ze gdyby tam orali nic by nie zbierali. Jest to ziemia którą nie idzie inaczej uprawiac niz bezorkowo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

Czarnoziemy bardzo ciężkie? Czarnoziemy są super żyzne ale nie powinny być takie ciężkie jak iły czy ciężkie gliny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brzozak2    236

milan sa ciezkie, nawet ekstremalnie ciezke czarnoziemy.

fakt najlepiej ich nie orac.

 

@ppp wszystko dobrze tylko to co w USA w Kalifornii jest dobre u nas np. na polnocy ni cholery sie nie sprawdzi. calkowicie inne ziemie, inny klimat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ppp    61
Napisano (edytowany)

@brzozak2- Jeśli się nie mylę to napisałem tam też coś w tej kwestii :) Wiem, łatwo mi się mądrzyć, wiem, że są farmy które "uprawiają" w ten sposób w dużo suchszym i chłodniejszym klimacie niż u nas.

 

Wspomniany przezemnie facet mówił, że jeśli chodzi siew bezpośredni to przede wszytskim najważniejsza jest zmiana myślenia i to tak absolutnie o 180 stopni. Poza tym trzeba naprawdę wiedzieć co się robi. Pierwsze lata mogą (nie muszą) być trudne. Wielkie wrażenie wywarł na mnie filmik o farmerze ze stanów który nie orze swojej ziemi już od 30 lat. Choduje bydło mięsne. Ma 4 maszyny i 2 ciągniki na około 70ha (jeśli dobrze pamiętam). I nie są to super zaawansowane i mega drogie siewniki do no till. Kukurydzę sieje starym rupieciem, który przerobił pod potrzeby uprawy zerowej. To samo siewnik do zboża. Oprócz tego używa cultipackera do nizszczenie poplonu z żyta, wyki groszku i czegoś tam jeszcze. Do tego opryskiwacz (używa 1/2 dawki roundup'u do niszczenia poplonu i w kukurydzy nie ma chwastów). A ma jeszcze stary (ale jary) rozrzutnik obornika :)

 

Sieje na przemian kukurydzę na kiszonkę i słonecznik (też na kiszonkę). Po każdej uprawie sieje poplon złożony z dużej ilości roślin (podstawą jest żyto). Dodtkowo na podrośnięty już poplon rozruca obornik (nie przykrywa go niczym).

Edytowano przez ppp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
b0gdan    85

milan sa ciezkie, nawet ekstremalnie ciezke czarnoziemy.

fakt najlepiej ich nie orac..

jeśli mają być ekstremalnie ciężkie czarnoziemy, to nie są czarnoziemy... ich ciężkość wykluczała by przewiewność i przepuszczalność, które są głównymi cechami tych gleb :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×