Skocz do zawartości
Ferdek07

Czy talerzówką da się zastapic orkę?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
silva    18

Ale czy jak podetne przed siewem suchą glebe na te 25cm to będzie dostateczne podsiąkanie?

Tym bardziej że na tą głębokość wałem nie zagęszcze.

Edytowano przez silva

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Moim zdaniem przyszłość należy do zagęszczania w pasie siewu oraz do spulchniania w tymże pasie. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
majranjd    8

kiełkują samosiewy i osłaniają ziemię, ale każdy robi jak uważa

jak Ty takie prawdy wyznajesz, to moim zdaniem nie było u Ciebie jeszcze suszy i nie wiesz ile potrafią rośliny zużyć wody w pierwszych fazach rozwojowych, które pozwalają na "ocienianie ziemi"- co przy kropli wody z "domniemanego zacienienia" jest prawdziwym morzem

Ale tak jak piszesz, każdy robi jak uważa.

Edytowano przez majranjd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

brzozak2    236

@silva prosze cie zastanow sie, czy aby na pewno chcialbys miec glebe zageszczona na 30 cm? po co ja wtedy w ogole spulchniac? gleba ma byc zageszczona na glebokosc siewu i to wszystko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
silva    18

Dziwnie piszesz. Czytaj najpierw. W poprzednim poście napisałem że wałem nie zagęszcze głęboko. Tu nie chodzi o zagęszczenie wcale. Tylko gdy przejade przed siewem i podetne glebe na te 25-30cm podczas suszy to czy aby nie ogranicze przez to podsiąkania gdyż niedostatecznie osiądzie.. A wał to inna sprawa. Tak jak pisałem wcześniej on nie zagęści na 30 cm tylko płytko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brzozak2    236

ale gleba to nie konkurs na zageszczanie, jak bedzie za bardzo to wcale podsiak sie nie zwiekszy. ma byc zageszczona optymalnie, na glebokosci siewu i tak aby kapilary byly nie za duze, ale tez nie za male - w tym celu dobierasz wal do warunkow w jakich pracujesz.

 

w poznaniu prof. Podsiadłowski zrobil narzedzie do zintegrowanej uprawy (w USA wygral grant z tym zestawem).

http://www.acta-agro...005_5_1_111.pdf tu poczytac :)

udowodnil, ze jeden przejazd na slabych glebach ciagnikiem kompletnie niszczy strukture gleby i nie ma podsiaku w ogole, bo zostaje zbyt mocno zageszczona.

prezentowane efekty tej uprawy sa naprawde zaskakujace.

 

ziemniary na polu gdzie nie bylo zadnego przejazdu po orce rosly pieknie, wszystkie rowniutkie, a obok gdzie byl przejazd do uprawy i sadzenia to ewidentnie widac bylo slady w ktorych poruszal sie ciagnik i nic tam nie roslo.

prof tlumaczyl to wlasnie brakiem prawidlowego podsiaku wody na wskutek nadmiernego ugniecenia gleby klasy 6z i innych slabych. powyzej 5 klasy nie mialo to juz wiekszego znaczenia, nie uzyskiwano takich roznic, ze wzgledu na wlasciwosci mechaniczne lepszych gleb.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
silva    18

I właśnie dlatego agreguje głębosz z agregatem i siewnikiem :)

Zobaczymy co profesorek powie. :)

Ile waży wał gumowy w agregatach staltech?

Zastanawiam się kiedy i jak przy takim zestawie mógłbym wprowadzać dość głęboko fosfor. Bo w tym przypadku nie będzie głębokiego mieszania gleby.

I jeszcze miałbym pytanie. Pod jakie uprawy wprowadzać jak najgłębiej fosfor?

Edytowano przez silva

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bushmaster    27

a tak zapytam po co gleboko? no chyba ze dla Ciebie gledoko to 10cm. My dajemy max na 10 cm nawoz dzieki podsiewaczom w siewnikach punktowych do buraka, rzepaku, kukurydzy oraz slonecznika. w przypadku zboz to tez na te 10 cm idzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

" jak Ty takie prawdy wyznajesz, to moim zdaniem nie było u Ciebie jeszcze suszy i nie wiesz ile potrafią rośliny zużyć wody w pierwszych fazach rozwojowych, które pozwalają na "ocienianie ziemi"- co przy kropli wody z "domniemanego zacienienia" jest prawdziwym morzem

Ale tak jak piszesz, każdy robi jak uważa.

"

 

naszczęście mieszkam w takim regionie że brak deszczu jest znikomy, jak Ci nie pasuje że samosiewy skiełkują to walnij chemię lub drugi raz talerz i po sprawie.

 

"napewno zmniejsza plon prznajmniej o 15 %"

ta pewnie jeszcze co roku o te 15% to u Mnie powinno się zbierać mniej niż zasiało :)

Masz dowód na te herezje? czy tak tylko piszesz aby pisać?

 

nie mam narzędzi do obróbki postów (emotek, cytatów, itp) dlatego cytuję w cudzysłowach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brzozak2    236

@jj on ma 13 lat...

 

@silva rowniez sie zastanawiam, czy aby potrzebne jest umieszczanie skladnikow pokarmowych gleboko. tak tez czytalem jakis artykul o tym, ze przy uprawie bezorkowej na wskutek slabego mieszania ponizej 10 cm warstwy glebsze zostaly zubozone o skladniki pokarmowe, ale przeciez roslina ma wiele aparatow gebowych, a nie tylko korzen glowny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

W systemie strip-till jest opcja nawożenie pół na pół. Część idzie pod ząb, a część pod redlice.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
silva    18

Mówisz strip-till trzeba mieć na to pieniądze. A puki co kupiłem głębosz za 3tys więc mnie nie stać :).

Potas jak potas, nawet lepiej przy wierzchu bo to składnik mobilny czy jak Wy to nazywacie. Ale fosfor? Troche sie zastanawiam czy burak będzie chciał iść głęboko w ziemie jeśli na wierzchu będzie go miał pod dostatkiem a głębiej mało. Czy wystarczy mu że będzie szukał wody? Coś trzeba by pokombinować zeby jakoś może dorobić do zestawu rozsiewacz pneumatyczny. Tylko jak. Przed ciągnikiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brzozak2    236

wrzucasz siewnik pneumatyczny (taki jak do poplonow moze byc) na glebosz, przypinasz rurki za lapami glebosza i juz :) .

 

http://www.apv.at/in...emid=82&lang=pl

 

jak zawsze najlepiej zrobic doswiadczenie. czyli w jednym przejezdzie zrob z dozowaniem nawozu gleboko (nawet recznie) a obok plytko i bedziesz wiedzial co to daje.

tylko ze korzonek buraka siaga pol metra i dalej, a tam na pewno nie wsadzisz nawozu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@silva ja Ci jedynie proponuję rozwiązanie nawożenia, a nie metodę uprawy. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
silva    18

U mnie troszke za rzadko są łapy w głęboszu (4 na trzech metrach). Gdyby to był jakiś gasprdo to było by inaczej troszke. No i na jaką głębokość wprowadzać fosfor? Może by coś doczepić z przodu ciągnika jakąś maszyne by szczelinowo dawała nawóz? Albo gdzieś za między talerzam a wałem tylko jaki rozstaw powinien wtedy być?

A może wystarczy dać na głębokość talerzy do wymieszania? To wtedy normalnie przed ciągnikiem do poplonów? A na początku tradycyjnie na pole?

Edytowano przez silva

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@jj on ma 13 lat...

 

@silva rowniez sie zastanawiam, czy aby potrzebne jest umieszczanie skladnikow pokarmowych gleboko. tak tez czytalem jakis artykul o tym, ze przy uprawie bezorkowej na wskutek slabego mieszania ponizej 10 cm warstwy glebsze zostaly zubozone o skladniki pokarmowe, ale przeciez roslina ma wiele aparatow gebowych, a nie tylko korzen glowny.

 

 

Ma wiele aparatów gębowych ale podczas niedoboru wodu roślina ciągne H2O z głębszych warstw, a co za tym idzie poprzez wodę pobiera skaldniki, nie te które są bliżej powierzchni ale te które są głębiej.

Pozatym bezpieczniej jest wysiać nawóz głębiej bo roślina tak czy siać te 15-20cm korzenia wykształci. (Bezpieczniej rzecz jasna podczas lekkiej suszy'')

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Siew nawozu te kilka centymetrów pod nasionami ma na celu zapewnienie wystarczającej ilości łatwo dostępnych składników, w okresie słabo rozwiniętego systemu korzeniowego. Potem jak pisze Hubert będzie ciągnąć z głębszych warstw. O ile w przypadku zboża siew pod nasiona wystarczy spokojnie na cały okres, o tyle z rzepakiem i burakiem może być już nieco gorzej.

 

Jako ciekawostkę napiszę, że jeżeli kilkanaście lat nawoziło się wedle potrzeb roślin i nie uprawiało buraków, to nawet przy niezbyt intensywny nawożeniu i sprzyjających warunkach można uzyskać bardzo wysoki plon. Zboże po prostu ciągnie z "góry" i w "dole" następuje akumulacja składników.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
silva    18

U nas od zawsze buraki co te 4 albo 5 lat są na polu więc minerlizacja zachodziła efektywnie.Tyle że nawożenie było wysokie praktycznie od kiedy pamiętam (pod rzepak i buraki te 5dt polifoski 6 lub 8 najcześciej a pod zboża 3 lub 3,5) i dość głęboka orka ten raz w roku była więc zapasy są. Na starszych kawałkach zasobność fosforu raczej wysoka. Ale też nie chce wyjaławiać gleby w głębszych warstwach. Z potasem można sobie dać rade. Ale co z fosforem jeli będe robił tylko płytkie mieszanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

"@jj on ma 13 lat..."

 

a ja jestem zaje&scie cienty na takie wywody i nic na to nie poradzę

 

"Mówisz strip-till trzeba mieć na to pieniądze"

poczuj w sobie Chińczyka i kopiuj wszystko :) szybko tanio i przyjemnie:) no chyba że ACTA Cie dopadnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
silva    18

Ja chce wykorzystać to co mam. Dodam że mam stary rozsiewacz do nawozu gdzie tona wejdzie i moge go dowolnie przerabiać. Może jakaś własna konstrukcja?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Nie pytaj nas tylko realizuj swoją koncepcję. Żaden profesor, ani my nie zastąpimy testów i doświadczeń polowych. Nie znamy Twoich gleb i warunków w jakich gospodarujesz, także kątówka w dłóń. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
silva    18

No to tak. Byłem u Profesorka. I sie nie zgadza z Waszą koncepcją na temat najpierw płytko później głęboko przy siewie a już napewno podczas suszy. W prezentowanym artykule opisana jest przecierz orka kiedy to wyciągamy wilgoć na wierzch. W moim przypadku będzie tylko powierzchniowe mieszanie agregatem talerzowym. Korzystniejsze będzie wcześniejsza uprawa głęboszem a na średnich glebach rzy szerokich kołach wpływ ugniatania ciągnika nie będzie znaczący.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez zimrex
      Witam serdecznie mam do was takie pytanie próby kręconej jak to się oblicza posiadam siewnik saxonia DF500 zdięcia jak to wygląda 
      Z GÓRY DZIĘKUJĘ 


    • Przez agro_bamber
      Cześć, mam pewien dylemat może pomożecie go rozwiązać, otóż mam klin jak na obrazku. 
      W roku 2016 wykonałem orkę pługiem obrotowym od jednej strony klina i przy końcu wyszła bruzda taki króciak, który później został zakryty przez dooranie poprzeczniaka bocznego klina. Teraz pytanie brzmi czy w tym roku mam zacząć od tej starej bruzdy krótkiej do ściany bocznej czy po prostu zacząć od wierzchołka klina na przeciwną stronę niż w tamtym roku?, wtedy bruzda wyjdzie w miejscu gdzie odkładałem skibę, zaczynałem orać. 
      Trochę masło maślane, ale to klin więc wiadomo #pdk
      Dzięki za wszystkie sugestie 

    • Przez dajmen41
      Mam usluge do wykonania  zaorac ogrodek działkowy byly tam wazywa  20 arow  teraz kobieta da tam obornik i moje pytanie czy to kultywatorowac i orac czy odrazu oraz bez poprzedniej uprawy chwastow tam nie ma tylko troche resztek z roślin.
    • Przez domasz
      jakie korzyści daje posiewne wałowanie zboża? czy warto w to się bawić? dziękuję za odpowiedzi
    • Przez SchwammalTM
      Witam,
       
      Chciałbym zapytać jak najefektywniej uprawić pole po częściowo wylegniętym a częściowo zniszczonym przez dziki owsie. Ze względu na ogrom zniszczeń nie został on zebrany. Zaraz po inspekcji koła łowieckiego pole zostało spryskane Glyfosem. Chciałem spróbować zaorać pole, ale pług bardzo się zapycha i po przejechaniu 10 m zrezygnowałem z orki i postanowiłem zapytać się mądrzejszych ode mnie.
       
      Dodam, że orkę próbowałem robić na różnych głębokościach - w zasadzie nie robiło to zbyt dużej różnicy - pług zapychał się identycznie, przez co orać się nie dało.
       
      Myślałem, czy najpierw nie przeciągnąć po polu kultywatorem, ale boje się, że powtórzy się historia z pługiem. 
       
      Agregatu ścierniskowego ani talerzówki nie mam ani też za bardzo nie ma mi kto tego pola uprawić większym ciągnikiem. Mam C330.
       
      Z góry dziękuję za rady!
×